Dodaj do ulubionych

Trudny wybor

01.08.22, 07:49
Raz jeszcze uslyszymy dzis syreny oddajace honor powstancom warszawskim. Slyszac je warto pomyslec co sie zmienilo. 76 lat temu niemieckie scierwa mordowaly powstancow i mieszkancow Warszawy a ruskie scierwa zacieraly rece z uciecha, ze ktos za nich brudna robote wykonuje.

Dzisiaj, Niemcy staly sie pokojowym krajem. Nawet, mozna powiedziec, ze zbyt pokojowym. Niemiecki Dampf poszedl w gospodatke i w ekonomie. Tyle ze, troche glupio. Bo sie uzaleznili od dyktatur: ruskiej by zasilac energetycznie przemysl; i, chinskiej by taniej produkowac. Rosjanom spadly maski i okazali sie jacy sa, zapatrzeni w urojona wielkosc, mordujacy na lewo i prawo i nie majacy zadnych moralnych zasad, niezdolni do stworzenia pokojowego przemyslu dla wlasnych potrzeb.

Dla Polski powoli, ale nieuchronnie, nadchodzi czas wyboru. Lepiej sie sprzymierzyc z Niemcami. Sprobowac zapomniej o zdrajcach jak jorl czy cezar czy o gluptakach jak szwampuch. Ci pojda tak czy inaczej za rozkazem z gory. Niemcy potrzebuja troche polskiej kreatywnosci a Polacy troche niemieckiego zmyslu organizacji.

Gra przeciwko obu tym sasiadom jest dla Polski samobojcza. I moze ktos wreszcie wytlumaczy to radzacej w Polsce partii.

PF
Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska dobry tekst 01.08.22, 09:20
      oprócz ostatneigo zdania:

      "I moze ktos wreszcie wytlumaczy to radzacej w Polsce partii".


      Przesłanki o sowietyzacji Rosji przez Putina były już w latach 2003-2004, gdy Putin zaczął się otaczać ludźmi z KGB.
      Wówczas też Niemcy zaczęły coraz mocniej współpracować z putinowską Rosją, wpierw Schöder, a od końca 2005 roku Merkel.
      Podczas rządów Merkel nastąpiła putynizacja niemieckiej polityki nie tylko zagranicznej ale też i gospodarczej, czego przykładem jest decyzja Merkel podjęta tylko ścisłym gronie (biuro polityczne CDU) o odejściu od energii atomowej porzy równoczesnym oddaniu się w ręce rosyjskiego gazu.


      • polski_francuz Re: dobry tekst 01.08.22, 10:55
        petronella.kozlowska napisała:


        "Przesłanki o sowietyzacji Rosji przez Putina były już w latach 2003-2004, gdy Putin zaczął się otaczać ludźmi z KGB. Wówczas też Niemcy zaczęły coraz mocniej współpracować z putinowską Rosją, wpierw Schöder, a od końca 2005 roku Merkel."

        Zapominasz o poparciu Niemiec dla wstapienia Polski do EU, ktore nastapilo w 2004 roku. Nie wszystkie kraje owczesnego EU byly za. I poparcie Niemiec przewazylo. Dzieki tej przynaleznosci zycie Polakow sie poprawilo.

        I to bardzo.

        PF
        • petronella.kozlowska Poparcie Niemiec 01.08.22, 12:24

          Poparcie Niemiec było zrozumiałe ze względu na wspólną granicę i to poparcie miało przede wszystkim powody ekonomiczne.
          Wiadomo jest, że nie byłoby rozszerzenia UE bez Polski.
          Wiadomo też jest, że żaden z krajów kandydujących nie spełniał w 100% wymogów UE, najbliżej im była Słowenia.

          I czy politycy którzy wówczas tak chętnie krytykowali Polskę oraz Polskę w ostatnich latach też krytykowali Rosję putinowską za łamanie praw człowieka?

          Do Unii wstąpiły wówczas:

          Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Słowacja, Słowenia, Węgry


          Kraje znajdujące się w konflikcie z innymi krajami nie mogą wstąpić do UE. Czy dotyczyło to wówczas Cypru?

          Czy któryś z czołowych polityków niemieckich lub francuskich skrytykował sprzedawanie obywatelstwa Cypru lub Malty dla np. obywateli Rosji?
          • polski_francuz Re: Poparcie Niemiec 01.08.22, 13:09
            petronella.kozlowska napisała:

            "Poparcie Niemiec było zrozumiałe ze względu na wspólną granicę i to poparcie miało przede wszystkim powody ekonomiczne. Wiadomo jest, że nie byłoby rozszerzenia UE bez Polski. Wiadomo też jest, że żaden z krajów kandydujących nie spełniał w 100% wymogów UE, najbliżej im była Słowenia."

            Szukasz dziury w calym. Kazdy kraj rozsadnie rzadzony mysli o sobie i o swoich interesach. Tak tez bylo z owczesnymi Niemcami. Tak tez powinno byc z dzisiejsza Polska. Niestety nie jest.

            Co do reszty Twej wypowiedzi. Polska byla najwazniezniejszym i najludniejszym krajem, ktory staral sie o przyjecie do EU. sama widzisz, ze Wegry, wowczas przyjete i nasi "bratankowie" byli i sa z innej planety. Blizszej ruskiemu sztucznemu sloncu. Niemcy poparli nas i nie ma co umniejszac tego poparcia. Dzieki temu moglas i Ty i wielu innych pracowac jako Polka w Niemczech i poprawic swoje zycie.

            Niemcy przwazyli wage. I ten mikrogram wazyl jak tona:)

            PF
        • prze.nick Re: dobry tekst 01.08.22, 17:43
          Zapominasz o poparciu Niemiec dla wstapienia Polski do EU, ktore nastapilo w 2004 roku.

          I najdłużej ze wszystkich państw Unii trzymała zamknięty rynek pracy dla Polaków - do 2011
          www.forbes.pl/wiadomosci/niemcy-otworzyli-1-maja-rynek-pracy-dla-polakow/ywgr4zh
          Wolą inżynierów z innych kontynentów
    • szwampuch58 Re: Trudny wybor 01.08.22, 11:21
      Co roku te same" wiadra pomyj" ulankow nadwislanskich.
      Co roku to samo Niemcow,na prozno.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28742703,rocznica-wybuchu-powstania-warszawskiego-niemieckie-msz-ponosimy.html#s=BoxOpMT
    • de_oakville Re: Trudny wybor 01.08.22, 13:01
      polski_francuz napisał:

      > Dzisiaj, Niemcy staly sie pokojowym krajem. Nawet, mozna powiedziec, ze zbyt po
      > kojowym. Niemiecki Dampf poszedl w gospodatke i w ekonomie.

      > Dla Polski powoli, ale nieuchronnie, nadchodzi czas wyboru. Lepiej sie sprzymie
      > rzyc z Niemcami.

      > Gra przeciwko obu tym sasiadom jest dla Polski samobojcza. I moze ktos
      > wreszcie wytlumaczy to radzacej w Polsce partii.

      Do zdolnosci gospodarczych i cywilizacyjnych Niemcow nabralem szacunku juz od wczesnej mlodosci podrozujac z ojcem po Ziemiach Zachodnich i porownujac je z ziemiami bylego zaboru rosyjskiego, tzw. "Kongresówki". Jakos tak sie zlozylo, ze patrzylem wtedy na Niemcy bardziej przez pryzmat modeli kolejek elektrycznych ze "Skladnicy Harcerskiej" w Warszawie (rowniez modeli samolotow do sklejania) niz okropnosci wojny, Oswiecimia, Majdanka, pokazywanych czesto w telewizji polskiej. Dla mnie byly to zupelnie inne czasy i zupelnie inni ludzie, jakies "czasy przedpotopowe" i nie kojarzylem wspolczesnych Niemcow z tymi "bestiami" w mundurach SS-manow. A ze pociagi (i w pewnym okresie samoloty) mnie zawsze pasjonowaly, bylem wdzieczny, ze Niemcy robia tak wspaniale wierne modele. W liceum, do ktorego uczesczalem, jezykiem zachodnim byl niemiecki, i przy poznawaniu jezyka poznawalo sie rowniez i narod (ten mieszkajacy w NRD, bylo tylko po jednej czytance na temat RFN-u, Austrii i Szwajcarii w podreczniku 3-ciej, czy 4-tej klasy). Ze stron czytanek "biła przyjazn" NRD-wcow do Polakow. I tak podbudowany pojechalem kiedys z ojcem na swoja pierwsza wycieczke do NRD, po tym jak Gierek zalatwil tam podroze tylko na dowod osobisty. I wszystko sie sprawdzilo - wiekszosc ludzi byla bardzo przyjazna, szczegolnie w Berlinie Wschodnim. Nieco gorzej bylo w Saksonii, na dworcu w Dreznie pewna stara kobieta chciala sie nas o cos zapytac, po czym dowiedziawszy sie, ze jestesmy Polakami wykrzyknela ze zgroza "Poooolen!" i uciekla jak oparzona. To byl szok. Pewnie doznala jakichs krzywd wojennych ze strony zwyciezcow ze wschodu i to ja do nas uprzedzalo. Dotarlo wtedy do mnie, ze nie wszystko pomiedzy Polakami i Niemcami uklada sie dobrze. Sa jeszcze ludzie pamietajacy okropne krzywdy po obu stronach Odry. Oczywiscie, te doznane przez Polakow byly nieporonywalnie wieksze, z tym ze kazdemu czlowiekowi
      trudno jest czuc baty na cudzych plecach, czuje tylko te na swoich, a innym moze tylko wspolczuc. Poszedlem kiedys w Sopocie (1971) na festiwalowa probe i duze wrazenie wywarla na mnie zachodniniemiecka piosenkara Su Kramer, ktora zdobyla wtedy druga nagrode za piosenke pt. "Meine kleine Welt". Bardzo sympatyczna, chcialem wierzyc, ze jest typowa reprezentantka mlodego pokolenia RFN-u. Spiewala wtedy:

      "Das ist nicht meine Welt, in der man täglich einen andern liebt!
      Das ist nich meine Welt, in der es Tränen und Verzweiflung gibt!
      Das ist nich meine Welt, in der nur Rechtum zählt,
      in der vor lauter Hass die Liebe fehlt!
      Das ist nich meine Welt, in der ich keinen trau'!
      Ich seh' die weite Welt, wohin ich schau' nur grau!

      Meine kleine Welt ist so wie deine kleine Welt auf uns're Liebe engestellt,
      mit Blumen hinterm Zaun, Verzeihen und Vertrau'n
      (...)"


      Su Kramer byla naprawde typowa reprezentantka owczesnego pokolenia mlodych Niemcow, tych po roku 1968.
      Bedac pod koniec lat 80-tych w RFN-ie, przed wyjazdem do Kanady, poznalem mlode sympatyczne niemieckie malzenstwo, nalezace do tzw. Wolnej Gminy Ewangelickiej. Czesto sie z nimi spotykalem i chodzilem w niedziele na "Gottesdienst". Dostalem tam ogromny "zastrzyk duchowy", ktory mi sie potem bardzo pomogl
      w przezwyciezaniu najrozmaitszych trudnosci na poczatku emigracji. Najbardziej zapamietalem stamtad piesn pt: "Herr du gibst uns Hoffnung", do ktorej link ponizej.

      www.youtube.com/watch?v=VdCis1FtE4g
      O przeszlosci trzeba pamietac, ale nie mozna budowac przyszlosci na uprzedzeniach i "rozdrapywaniu starych ran". Dla wlasnego zdrowia duchowego, przede wszystkim.

      • polski_francuz Re: Trudny wybor 01.08.22, 14:57
        de_oakville napisał:

        "Nieco gorzej bylo w Saksonii, na dworcu w Dreznie pewna stara kobieta chciala sie nas o cos zapytac, po czym dowiedziawszy sie, ze jestesmy Polakami wykrzyknela ze zgroza "Poooolen!" i uciekla jak oparzona. To byl szok. Pewnie doznala jakichs krzywd wojennych ze strony zwyciezcow ze wschodu i to ja do nas uprzedzalo."

        Potwierdzam. Oossis z Saksonii sa, na ogol, niezbyt Polakom przyjazni. Moze dlatego, ze ich brutalnie wyrzucano z domow na Ziemiach Zachodnich, by zroboc dla przesiedlencow ze Wschodu miejsce.

        PF
    • stefan4 Re: Trudny wybor 01.08.22, 13:20
      polski_francuz :
      > Raz jeszcze uslyszymy dzis syreny

      Niestety. Ciągle nie potrafimy odejść od czczenia klęsk i stawiania młodzieży porażek jako wzorca polskości.

      - Stefan
        • stefan4 wyło 01.08.22, 17:28
          polski_francuz:
          > pewnie trzeba przestac rozgrywac to politycznie.

          A to się kiedyś da?

          Właśnie przejeżdżałem koło remizy, kiedy zawyło. Dwa wozy strażackie, na całą wieś; myślałem, że spadnę z roweru.

          I trudno oprzeć się myśli, że nie wyło z serca tylko z wyrachowania. Bo co może mieć wieś kaszubska do masakry urządzonej przez niemieckich i polskich szwejów mieszkańcom bardzo odległego miasta bardzo dawno temu? Pewnie tylko to, co gmina może zyskać, jeśli zawyje, albo stracić, jeśli nie zawyje.

          Przepraszam wszystkich gloriawiktimów, którym urażam uczucia, ale czas już wyjść z grobu na światło słoneczne i rozdjrzeć się po teraźniejszości.

          - Stefan
            • stefan4 Re: wyło 01.08.22, 22:27
              prze.nick:
              > a niby jak Polacy urządzili tę masakrę?!

              Nie pisałem ,,Polacy'' tylko ,,polscy szweje''. Czyli specyficzna mniejszość Polaków. Będąc żołnierzem, bardzo trudno jest nie być zbrodniarzem. Tym większy szacun dla tych nielicznych żołnierzy, którzy tego dokonali, ale przywódcom Powstania Warszawskiego to się nie udało. I nawet nie wiadomo, czy w ogóle próbowali.

              Oni współdziałali z okupantami w taki sam sposób, jak ktoś, kto bezbronnego człowieka wrzuci do basenu z rekinami, żeby się nażarły. Czyli: rekinom robi dobrze, temu człowiekowi źle, a następnie przez 80 lat się chełpi, że ta ofiara krwi pozwoliła mu zachować honor i ideały bohaterszczyzny oraz udwodniła światu... Wszystko jedno, co udowodniła, bo świat i tak nie zechce słuchać tych banialuk.

              - Stefan
      • boomerang Re: Trudny wybor 02.08.22, 00:07
        Niestety. Ciągle nie potrafimy odejść od czczenia klęsk i stawiania młodzieży porażek jako wzorca polskości.

        Tak samo mają Australijczycy - święto narodowe ustanowione w rocznicę klęski pod Gallipoli, ale prawie nikogo to nie dziwi.
    • borrrka Całkiem łatwy 01.08.22, 17:28
      Nie idealizuję Niemców, ale trudno wręcz dyskutować o jakichś wyborach.
      Takim kacapofilom, jak ja, kacapstwo pokazało dobitnie do czego jest zdolne.
      Zanim urodzą się następni podobni mnie, dużo wody w wysychającej Wiśle upłynie.
      Ten naród, to patologia.

      A Niemcy amerykańskiego chowu i (paradoksalnie) Dederony stanowią inną ligę.
    • prze.nick Re: Trudny wybor 01.08.22, 17:53
      Gra przeciwko obu tym sasiadom jest dla Polski samobojcza. I moze ktos wreszcie wytlumaczy to radzacej w Polsce partii.

      Problem jest taki że ci sąsiedzi wspópracują dośc często i od dawna aby nas zniszczyć i nasze władze mają na to niewielki wpływ.
      pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_polsko-niemiecka_(1028–1031)
      Zastanawia mnie ta beztroska gadka, że wystarczy się dogadać. Nie zawsze to tak działa a nawet rzadko. Zwłaszcza gdy ma się do czynienia z oprychami.
    • felusiak1 Re: Trudny wybor 01.08.22, 18:06
      Ja naprawdę ciebie lubię i z bólem serca patrzę na twoje rozumienie rzeczy.
      Parafrazując można powiedzieć, że Polska musi dać doopy i twoim zdaniem powinna pozwolić się zgwałcić niemcom a nie rosjanom. A ten wstretny Naczelnik nie chce ani z jednym ani z drugim.
      A przecież niemcy to dobry gwałciciel. Taki zorganizowany.

      Ale to nie jest o niemcach. To jest twój kolejny watek o wstretnym Naczelniku, który manewruje wbrew twojej woli. Jednak robisz postepy. Zauważyłeć, ze Naczelnik nie jest prorosyjski. Chwalebne.
      • polski_francuz Re: Trudny wybor 01.08.22, 18:31
        felusiak1 napisał:

        " Chwalebne."

        Kazdy orze jak moze. Lepiej skomentuj decyzje Pelosowny, ktora rusza wlasnie na Taiwan. Chinski punkt widzenia znam. Co z amerykansko-republikanskim?

        PF
        • felusiak1 Re: Trudny wybor 01.08.22, 18:48
          Cińczyk powiedział Blinkenowi, zeby nie pozwolił Nancy na Taiwan. Blinken odpowiedział, ze nie moze bo nie jest jej szefem. Moim zdaniem powinna pojechac ale trzeba było o tym nie mowić i postawić chińczyka przed faktem dokonanym.
    • jorl11 Re: Trudny wybor 01.08.22, 19:35
      petronella.kozlowska napisała:


      > Przesłanki o sowietyzacji Rosji przez Putina były już w latach 2003-2004, gdy P
      > utin zaczął się otaczać ludźmi z KGB.

      To miala byc sowietyzacja???
      Sowietyzacja to jest gospodarka panstwowa planowa a nie kapitalizm czyli rynkowa. I Rosja jest teraz kapitalistyczna a nie komunistyczna/sowiecka.
      Dla Ciebie droga petro gospodarka to ciemna magia..

      Acha, rozumiem, chodzi Tobie z sowietyzacja zapewne ze Rosja chce poprzylaczac tereny z Rosjanami ktore stracila podczas rozpadu ZSRR, prawda? To wg Ciebie sowietyzacja?
      No to kraje kapitalistyczne chetnie przylaczaja, jak sie da inne kraje. Sa tez sowieckie?

      > Wówczas też Niemcy zaczęły coraz mocniej współpracować z putinowską Rosją, wpie
      > rw Schöder, a od końca 2005 roku Merkel.
      > Podczas rządów Merkel nastąpiła putynizacja niemieckiej polityki nie tylko zagr
      > anicznej ale też i gospodarczej, czego przykładem jest decyzja Merkel podjęta t
      > ylko ścisłym gronie (biuro polityczne CDU) o odejściu od energii atomowej porzy
      > równoczesnym oddaniu się w ręce rosyjskiego gazu.

      Energia atomowa. Jest wiele czynnikow dlaczego jest dla Niemiec do bani. Najwazniejszym jest tez ze uranu w Niemczech nie mamy. Czyli import. I jakos tak jest ze Rosja trzyma lape na uranie w wiekszym % w Swiecie jak na gazie ziemnym. Dalej to samo, zaleznosc od Rosji.

      OK, taka Francja podp.erdala uran z Nigru Afryka. Ale to sie konczy, Rosjanie wojska fr/niem itd wygonili z Mali, za Niger sie juz biora. A wtedy Francuzi skad beda mieli uran?

      Po prostu Niemcy nie maja surowcow, tez energetycznych, zawsze musza importowac i jakos tak jest ze Rosja gdzies nimi w Swiecie zarzadza. Nie kijem go to palka.

      Wlasnie dlatego w Niemczech jest forsowana koncepcja odnawialnych bo to jedyne zrodlo ktore napewno tu mamy. Ale ogromne trudnosci trzeba pokonac no i potrzebny gaz ziemny jako pomostwa energia i to na pare dziesiecioleci.
      Tzn teraz juz wszystko sie zawalilo.

      Smieszy mnie jak moi ministrowie ganiaja po Afryce aby rury z gaze ciagnac. Z Nigerii itp. Juz widze jak sie kraje przez ktore ta rura ma byc sie smieja w kulak. Bo rure zamkna i co? Wojny? Jak USA do niedawna?

      Do tego afrykanskie kraje juz nie chca chrustem w kuchni palic, gaz potrzebuja dla siebie, u nich jest juz explozja zuzycia surowcow energetycznych. Nie beda swojego nam dawali a dalej chrust z lasu. W internecie widza ze mozna nie chrustem, naprawde.
      W Indii bylem z 10 lat temu na objazdowej wycieczce. Delhi, autobus az pod granice pakistanska i spowrotem, 2 tyg. Tam widzialem sklady z opalem w postaci krowiego lajna. Ale to sie konczy, oni zaczynaja masowo butle z gazem uzywac. Znowu explozja zuzycia gazu, tam sa miliardy ludzi.

      Dla nas gazu nie bedzie po prostu. Juz nigdy.
      Rosja z cala zlosliwoscia przekierowywuje swoj gaz tym biednym ktorzy lajnem krowim juz w kuchnie nie chca palic. Nas olewa i to na zawsze.

      • boomerang Re: Trudny wybor 02.08.22, 00:16
        Sowietyzacja to jest gospodarka panstwowa planowa a nie kapitalizm czyli rynkowa.

        ZSRR też miał kapitalizm, tyle że państwowy. Kapitalizm Putina też jest państwowy. To łysy Putin decyduje czy odciąć dostawy gazu do Niemiec, co nie jest w interesie długowłosego kapitalisty. Rosyjski kapitalizm z gospodarką rynkową nie ma nic wspólnego.
    • boomerang Re: Trudny wybor 02.08.22, 03:36
      Lepiej sie sprzymierzyc z Niemcami.

      Za późno. Niemcy ekonomicznie są już passe. Chyba że powrócą do Paktu z Rosją, czyli po rosyjsku do Sojuszu. Chyba powrócą, więc jak tu się z nimi sprzymierzać.
    • yabbaryt Re: Trudny wybor 02.08.22, 07:34
      Nie ma wyboru miedzy Rosją a Niemcami, tylko między Niemcami a USA. Pytanie który sojusz lepiej rokuje. Oczywiście każdy sojusz jest mówiąc delikatnie mocno asymetryczny.
      • polski_francuz Wybor? 02.08.22, 08:47
        yabbaryt napisał:

        " Nie ma wyboru miedzy Rosją a Niemcami, tylko między Niemcami a USA. "

        Nie sadze, zeby to byl wybor. Niemcy sa pod amerykanskim parasolem jak i Polacy. Jesli juz chcesz ustawic wage z odwaznikiem "Stany" to po drugiej stronie beda "Chiny".

        Pominawszy wybor strategiczny, jest wybor historyczny (o nim jest watek) i wybor taktyczny. Wyborem taktycznym, jak dla mnie jest popieranie intensywne wzrostu gospodarczego poprzez start-upy, nowe przedsiebiorstwa, ulgi podatkowe... Czy sprawiedliwi-prawnicy u wladzy to czynia?

        Hm...

        PF
        • de_oakville Re: Wybor? 02.08.22, 11:46
          Nie mozna widziec u sasiadow Polski (Niemcow) tylko samych ich wad, a w zamian wymagac, zeby oni widzieli w nas Polakach tylko nasze najlepsze cechy. Kiedy Polacy weszli do Unii Europejskiej, to czuli sie jak maturzysta, ktory zostal przyjety do elitarnej uczelni, jakiegos "Harvardu" czy "Oxfordu". EU nazywano powszechnie na swiecie "klubem bogaczy" i o dostaniu sie do tego "klubu" marzyl niejeden kraj. Wiekszosc Polakow czula sie, i slusznie, tak, jakby "zlapali Pana Boga za nogi". I coz sie stalo po kilku latach? Po "roku" na tym "Harvardzie", kiedy przeszli zaledwie do "drugiej" klasy, nabrali czelnosci i zglaszaja pretensje, ze nie zasiadaja w "radzie rektorskiej" i ze "rektor" nie liczy sie z ich zdaniem tak samo jak ze zdaniem studentow 4-tego roku, bedacych juz o wiele dluzej na tej "uczelni". Uwazaja, ze moga sobie nonszalancko nie przestrzegac zasad tej uczelni. Narzekaja, ze Niemcy realizuja swoje plany, chcac przeciwstawic sie potedze Chin i w tym celu pragna dowodzic zjednoczona Unia, w ktorej oni graja "pierwsze skrzypce", a Polska jest tylko krajem "drugiej kategorii". Polacy biora wiec tylko pod uwaga wlasna waznosc, a nie bezpieczenstwo i przyszlosc panstwa. Bo gdyby jakis stan amerykanski, taka na przyklad Arizona chcial sie oderwac od USA tylko dlatego, ze poczul urazona dume, ze nie jest najwazniejszy
          i nie jest widziany przez innych tak samo jak Kalifornia, Texas czy Nowy Jork, to szybko po oderwaniu zostalby "pozarty" przez Meksyk. No, ale jak ktos ma wrodzone zamilowanie do bycia "wiecznym martyrem" i woli palic od wiekow swieczki po cmentarzach, byle tylko "Niemiec nam nie mowil, co mamy robic", to coz mozna poczac. Nowoprzyjety na uczelni nie staje sie od razu "prymusem" tylko dlatego, ze tego chce. Musi najpierw duzo pracowac, duzo sie uczyc, a potem udowodnic swoja wiedza i umiejetnosciami, ze moze zasiadac w gronie prymusow. Cos takiego w przypadku Polski jeszcze nie nastapilo, a zatem nadrabianie arogancja nikomu nie sluzy. Lepiej byc nawet najbiedniejszym ze stanow (Arkansas, gdzie gubernatorem byl kiedys Clinton) anizeli oderwac sie od "stada", pojsc "swoja droga" i pasc ofiara jakichs "wilkow". Rosja ciagle uwaza, ze jest rowna Ameryce bo ma tyle samo albo wiecej pociskow. Legenda Grunwaldu i "Czterech pancernych" wyrobila w niejednym Polaku poczucie rownosci, a nawet lepszosci w stosunku do Niemca. Ale nigdy dotad tego nie udowodnilismy, na przyklad jakims naszym "mercedesem" czy "BMW". A jezeli mielibysmy kiedys w przyszlosci
          udowodnic to miejmy te "chinska cierpliwosc" i uczmy sie najpierw od Niemcow zamiast od nich uciekac (to strasznie trudne i bolesne, ale jednak rozsadne). Hiszpanie moga byc w Unii krajem "drugiej kategorii". Irlandczycy moga i Portugalczycy moga byc "drugiej kategorii". Ale Polacy NIE. Jesli nie jestesmy najwazniejsi
          i traktowani na rowni z Niemcami, to to nas straszliwie obraza.
          • polski_francuz Era ora 02.08.22, 12:40
            de_oakville napisał:

            "Ale nigdy dotad tego nie udowodnilismy, na przyklad jakims naszym "mercedesem" czy "BMW". A jezeli mielibysmy kiedys w przyszlosci udowodnic to miejmy te "chinska cierpliwosc" i uczmy sie najpierw od Niemcow za miast od nich uciekac (to strasznie trudne i bolesne, ale jednak rozsadne)."

            Ze tak powiem z wloska. Czas przejscie od histerykow i sprawiedliwych prawnikow na tych co pracuja. I wymyslaja, pomnazaja, tworza...Dlaczego wlasnie ci emigruja? Ano bo sama histeria i sprawiedliwoscia nie da sie zbudowac kraju o jakim marzymy.

            Dodam, ze sprawiedliwi prawnicy dadali nam pewnosci siebie. To dobrze ale teraz warto te pewnosc siebie nakierowac na dobry cel.

            PF
    • jorl11 Re: Trudny wybor 02.08.22, 18:36
      boomerang napisał:


      > ZSRR też miał kapitalizm, tyle że państwowy.

      Niezle. Drogi boom jest dla mnie jasne ze masz mentalnosc robotnika tzn horyzont myslenie robotnika zyjac w kapitalistycznym kraju.

      Kapitalizm to wlasnosc prywatna gdzie decyzje gospodarcze podejmuja indywidualni ludzie, kazdy moze to robic, wolnosc gospodarcza obowiazuje, co uwazaja za dobre dla siebie. I ponosza konsekwencje swoich decyzji, moga byc one dla nich duzo majatku przynoszace ale tez czesto katastrofy. A wszystko reguluje rynek, jego potrzeby. W i ustalane sa ceny, potrzeby przez podaz zaspokajane, panuje konkurencja pomiedzy podmiotami gospodarczymi, klient nasz pan.
      Ja osobiscie te moje 35+ lat pracy w Niemczech ze wzgledu na moje stanoswisko, stefa biura konstrukcji elektroniki w przedsiebiorstwie z wlasciscielem, doskonale odczuwalem rynek. Konkurencje, nieraz bylismy blisko katastrofy, wtedy sie naprawde walczy, ale i udawalo sie nam konkurentow na rynku pokonywac. Wtedy sie cieszylismy, zadnej litosci dla przegranych jak co poczucie szyderstwa dla nich, loosery, dobrze im tak. Ale mozna byc latwo sam looserem, mi sie udalo takim nie byc moje zawodowe zycie. Jasne udalo sie nie samo z siebie, samo to sie tylko blyska grzmi, trzeba bylo lepiej jak inni pracowac.

      Komuna byla gospodarka planowa z wlasnoscia panstwowa, tam decyje ceny, wybor dzialalnosci jak i odpowiedzialnosc w sensie dochodu dla siebie jak i strat swoich nie bylo. A krajach kapitalistycznych sa urzedy ktore sa jak wlasnie panstwowa komuna, obijanie gruch jak cholera, komuna jak kiedys w Polsce poznalem i nia rzygalem.




      >Kapitalizm Putina też jest państwo
      > wy.

      Nie, w Rosji sa kapitalistyczne przedsiebiorstwa i to nie tylko maja Januszow jak w Polsce ale i duze. Oni sobie kapitalistow wyhodowali, przedsiebiorcow tez w przemysle, w Polsce tego nie potrafiono zrobic.
      Nazywa sie aby kapitalistow w Rosji dyskredytowac oligarchami no ale to propaganda, oni sa przedsiebiorcami jak u mnie w Niemczech takowi sa.

      > To łysy Putin decyduje czy odciąć dostawy gazu do Niemiec, co nie jest w in
      > teresie długowłosego kapitalisty.

      Sankcje w postaci zakazu exportu czegos tam do wrogiego kraju sa w kapitalistycznych krajach jak najbardziej stosowane. Zachodnie kraje robia to nagminnie, to jest juz polityka i tu kapitalisci pod grozba kar sie musza stosowac. Zakaz export gazu z Rosji do jakis krajow przez Putina to dokladnie to samo jak zakaz np. USA czy EU exportu polprzewodnikow do Rosji, nic innego. Ale przez to ani USA ani EU nie staje sie kapitalizmem panstwowym.

      >Rosyjski kapitalizm z gospodarką rynkową nie
      > ma nic wspólnego.

      Dokladnie jest taki sam jak zachodni.
      • boomerang Re: Trudny wybor 02.08.22, 23:13
        Kapitalizm to wlasnosc prywatna gdzie decyzje gospodarcze podejmuja indywidualni ludzie

        W ZSRR zamiast "indywidualnych ludzi" była Partia, czyli praktycznie "indywidualny aparatczyk".

        Ty nigdy nie pracowałeś w gospodarce rynkowej, więc nie wiesz o czym mówisz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka