polski_francuz
10.08.22, 10:44
Sa tacy, ktorzy pamietaja jeszcze wiosenny trening operatorow centrali nuklearnej w Czernobylu w 1986 roku, ktorzy zakonczyl sie eksplozja i chmura radioaktywna nad Europa. Wielu, jak i ja, zazywa do dzis pigulki z jodem. Inni zachorowali.
Centrala byla na Ukrainie i operatorzy byli sowieccy, tzn. troche ukrainscy a troche rosyjscy. I od tej pory kazda nowina o centralach nuklearnych na Ukrainie budzi strach. Tym bardziej, ze operatorow sowieckich juz nie ma i stali sie albo rosyjscy albo ukrainscy. Na pierwszych stronach gazet jest centrala w Zaporozu, ktorej okolice byly ostrzelane a obecnie zwycieska armia rosyjska podlacza je do sieci elektrycznej rosji i odlacza od sieci Ukrainy.
Bitwy na Ukrainie o centrale nuklearne sa tez propagandowe i niezbyt wiadomo, kto bedzie winny ewentualnej katastrofy czy rosjanie czy Ukraincy. Dla zdrowia Europejczykow byloby lepiej, by konflikt zbrojny ominal centrale z daleka.
Tylko niezbyt wiadomoc jak to zrobic.
PF