kokieteczka
18.11.04, 18:50
Proszę państwa, otwieram nowy Nowy Wątek bo co ja tu mam teraz robić? Po
pierwsze – to byłam jako Drobinka o ile pamiętam - po drugie całkiem nie
dawno po trzecie nie przypominam sobie posprzeczania się z nikim, no może
tylko z pewną nadętą miejscową (sami wiecie o kogo chodzi). Trochę
opowiadałam o tym co mnie zaszokowało na niekorzyść. Nic! Bo mnie nic już
nie szokuje. Wszystko w życiu widziałam. Babę bez rozumu. Babę z rozumem w
krzakach. Babę z wózkiem do którego pewni zwolennicy Allaha strzelają w imię
niepodległości. Babę w szóstym miesiącu ciąży zamordowaną z zimną krwią wraz
z trzema córkami. Ale tak im się napewno należy. Bo jak wszystkie
syjonistki i żydówy są okupantami. Nawet jak przyjadą do Magdeburgu. Bo
Niemcy też za żydowiną nie przepadają. Cielęcinę, wołowinę i wiperzowinę
lubią. A baraniny i żydowiny – nie. Ale ja już tu zjechałam nie na temat.
A temat mam bardzo ważny, więc wracam do niego. Bo gdybym nie wróciła to bym
się zgubiła. A jak ja się gubię, to płaczę. A jak płaczę, to robię siusiu
iidę naczynia zmywać. Ale to na następny raz.
Mój Nowy Wątek nijaka baba na D z Izraela porwała i nie chce zwrócić.
Niczego innego od żydów spodziewać się nie mogłam. Więc nic innego nie
zostało jak otworzyć najnowszy wątek. Dlatego go otwieram, bo go narazie nie
było. Gdyby on był, to bym go nie mogła otworzyć. Ale go nie ma!
Odniosłam wrażenie że staszek razem z niejakim Igorem probowali wmówic
dobrym i chudym (jak należy) forumowiczom, że np Amerykanie nie mają
problemu z otyłością, albo że nie mają w tym udziału media. Ale to przecież
jasne że to wszystko wina media i midia i modia, nie mówiąc już nic o mudiu!
Mędią i mądia nie zapomniałam. Poprostu nie chce mi się na ich temat
wypowiadać.
Do Pana Cepa zaś nie mam żadnych pretensji. Chciałabym żeby wydoroślał.
Ale w jego wieku to jest zupełnie niemożliwe. ´ale´- tylko jak powiedziałam
nie mam też bonusów. To chyba jeszcze nic złego?
Co ciekawe- nawet budujące. Wypowiedź tryskająca życzliwością i
przekonaniem, to wypowiedzi gini. Ona ani nie ginie ani się nie gubi. Wbrew
temu co jej nik na myśl podsuwa. żadnego przywiązania do brzydkich słów,
takich jak te na ‘d’ albo ‘ch’. (np dureń albo cholerka) Do tych samych
sformułowań zaliczam rachelkę. Albo jak tu się mówi cholerę jasną w dupę
kopaną. Oj :-( wymknęło mi się. Ale napisałam kopaną, chociaż ona w to
miejsce jest . . . . No sami wiecie. Żadnych konwenansów w zamian tryskające
błyskotliwością nowe formy i treści. Te same na cierpkiej kawie, i paczce
papierochów, za pięć dwudziesta siódma. Jak czas leci!
Jak to pięknie że są ludzie mający własna socjologię, antropologię i
literaturę. Czy ja zapomniałem o własnej psychopatii i nerwicy? Czasami
bywają też zboczenia. Znowu nasuwa mi się na myśl pewna pani w kropeczki z
Magdeburgu. Czerwona. W czarne kropki. Mszyce lubi…
To sprawia że rośnie me serce. świat pełen jest nadziei jak ulubiony kolor,
symbol tego dalekiego kraju, ziemi obiecanej..... Cokolwiek nie wyswietlić i
nie wystukać - będzie to jak ´zbutwiała szmata´ wobec ogromu doskonałości
nieinformatycznej, ale czystej, humanistycznej, dogłębnej doskonałości
człowieka nieobrzezanego z duszą. Żydy duszy nie mają! Diabłu dwno
sprzedali!
No już zmywam się, bo dochodzi dwudziesta ósma!
Ale zanim pójdę spać (zazwyczaj chodzę spać o dwudziestej piątej, dziś
robię czterogodzinny wyjątek bo 28 – 25 = 4) muszę jeszcze dodać że pewien
forumowicz wcinając kolejnego hamburgera - po dziesiątym ze zdziwieniem
stwierdza iż nie ma poczucia sytości, pomimo iż w telewizji nie ma nawet
gołego kutasa to co i rusz słyszy o przestępstwach na tle seksualnym w swojej
okolicy, to znaczy Magdeburga, bo tak naprawdę to zamiast zaciagnąć sie do
armii (droga otwarta- czemuż tego nie zrobi, chyba dlatego że jest starą
ocipiałą kobitą) swojego przybranego szwabskiego kraju w ktorym nie mieszka,
to siedzi w tym swoim raju choć z dziwnych powodów nosa w ściubia do naszego
czyśćca, (dziwne skoro jej tak dobrze).
Dziwne również ze skoro ów ´ból´ jej kichaniem spowodowany - nie zaciągnie
się papierosem jak mowiłam a klepie bezmyślnie po guzikach i podjudza. Nawet
mój niemiecki kundel rasowy Split zaczyna warczeć. Nu, zupełnie jak Cep
jakiś Cepem poganiany. Najwyraźniej uczciwe metody są zbyt proste dla naszej
´skomplikowanej i niedosyconej´ na schizofrenię cierpiącą babę . . .
Pa! Dochodzi dwudziesta dziesięć. Zmywam się do łóżka