borrrka
03.02.25, 15:12
Tekst linku
W latach 90-tych często nocowałem w orbisowskim hotelu w Mrągowie.
Hotel był ...no, średni, ale praktycznie jedyny oferujący minimum.
Był na ówczesne stosunki drogi i 90% klienteli stanowili niemieccy emeryci z niegdysiejszego Ostprojsen.
Ale oni przyjeżdżali kierowani sentymentem, bo emeryta było stać na więcej.
Niemieckiemu emerytowi było dobrze i mógł nawet na Kanary.
Ale dzięki tym sentymentom "wypędzonych" baza hotelowa przetrwała trudne czasy.
Ten stan rzeczy dawno się zmienił, bo Mazury opanowała warszawska klasa średnia.
I nawet nie wiem, czy dziadkowie z Dolnej Saksonii nie byli bardziej na miejscu, niż Januszariat na dorobku z Ursynowa.
Ale to se ne vrati.
Kryzys emerytalny w bratnim Rajchu nabiera rozmachu, bo potrzeba pieniędzy na somalijskich inżynierów.
Szczo robity?!