09.02.25, 12:43
to, dla wielu z nas, duzy stres lat mlodosci. Z lat mej mlodosci pamietam dodatkowe lekcje z fizyki, matmy i z angielskiego. Bralem je by moc sie zalapac na ten kierunek studiow na Polibudzie, na ktorym wielu chcialo studiowac. A by moc tam studiowac trzeba bylo miec dobra srednia. Inny egzamin, ktory pamietam to uastral(j)ienie prawa jazdy czyli jezdzenie samochodem po lewej stronie ulicy. I, malo brakowalo, bym oblal bo podczas egzaminu pojechalem kawalek ulicy po prawej stronie.

A teraz? Ano kilku forumowiczow poddaje mnie egzaminowi na prawdopismosc i na zyciorys. I tu lekcje mlodosci i lekcje nabyte podczas emigracyjnych bojow moga sie przydac:)

PF
Obserwuj wątek
    • senioryta13 Re: ot, 'fantazjuja' 09.02.25, 12:49
      polski_francuz napisał:
      > A teraz? Ano kilku forumowiczow poddaje mnie egzaminowi na prawdopismosc
      > i na zyciorys.

      Nie nalezy sie nimi przejmowac, to nie sa osoby ktorym warto udowadniac to i owo.
      • polski_francuz Siem integruja 09.02.25, 12:56
        senioryta13 napisał:


        "Nie nalezy sie nimi przejmowac, to nie sa osoby ktorym warto udowadniac to i owo. "


        Zastanawialem sie, jak mozna sie z nimi "auseinandersetzen"? Mozna bylo przeciez ich nicki wygasic. Czyli, jak radzisz, olac ich wpisy. Ale, uznalem, ze ich ataki cos waznego mowia o Europie i o Swiecie. A mianowicie, to co wielu Niemiaszkow mysli o Poljakach. I o tym trzeba mowic i z tym walczyc...

        PF
        • senioryta13 Re: Siem integruja 09.02.25, 13:27
          polski_francuz napisał:

          >Ale, uznalem, ze ich a
          > taki cos waznego mowia o Europie i o Swiecie.

          Nasza gazetka, polska, uczy atakowac. Drukuje z 50 artykulow dziennie o samym tylko Trumpie i to sa niestety tylko ataki na niego. Media powinny dawac dobry przyklad.

          • polski_francuz Gra muzyka 09.02.25, 14:15
            senioryta13 napisał:


            " Nasza gazetka, polska, uczy atakowac. Drukuje z 50 artykulow dziennie o samym tylko Trumpie i to sa niestety tylko ataki na niego. Media powinny dawac dobry przyklad."

            Der Spiegel gra podobna muzyke. Powiedzmy, ze Trump jest widziany przez Europe dosc krytycznie.

            Dlatego jest wazne by zostac Polakiem/Polka i by rozmawiac by zrozumiec co u innych w glowach sie dzieje.

            PF
            • senioryta13 Re: Gra muzyka 09.02.25, 16:38
              polski_francuz napisał:

              > senioryta13 napisał:
              >
              >
              > " Nasza gazetka, polska, uczy atakowac. Drukuje z 50 artykulow dziennie o sa
              > mym tylko Trumpie i to sa niestety tylko ataki na niego. Media powinny dawac do
              > bry przyklad."

              >
              > Der Spiegel gra podobna muzyke. Powiedzmy, ze Trump jest widziany przez
              > Europe dosc krytycznie.

              Mylisz krytyke z wysmiewamiem. Mowimy o prezydencie USA. Kim jest taki dziennikarzyna, ze non stop go atakuje a gazetka drukuje takie artykuly, z 50/dzien.


              > Dlatego jest wazne by zostac Polakiem/Polka i by rozmawiac by zrozumiec co u in
              > nych w glowach sie dzieje.

              Nie mam dla takich czasu, mam inne, ciekawsze zainteresowania.

              • de_oakville "Heili heilo" 09.02.25, 20:22
                senioryta13 napisał:

                > Mylisz krytyke z wysmiewamiem. Mowimy o prezydencie USA. Kim jest taki dziennik
                > arzyna, ze non stop go atakuje a gazetka drukuje takie artykuly, z 50/dzien.

                A co się dziwisz? Jeżeli Trump szydzi sobie z reszty świata to czy uważasz, że świat to przyjmie z "pocałowaniem ręki", z uśmiechem i pokorą i nie odpowie mu tym samym? Jeżeli wybrał sobie za kompana niejakiego Muska, który publicznie "hajluje" z uśmiechem "pół-Boga", któremu wszystko wolno, to czy myślisz, że ludzie tego nie zauważą? Co Żydzi na taki gest? Jeżeli nic nie mówią to teraz już widać bez ogródek, że na świecie są "równi i równiejsi" i że Ameryka, którą uważano do tej pory za kraj mądry i rozsądny (przynajmniej sojusznicy tacy jak np. Dania, Holandia i inne kraje) zaczyna tracić swój autorytet. Bo za "hajlowanie" w Niemczech
                człowieka spotyka kara - jest to zabronione, a w Ameryce, za Trumpa, można sobie na to pozwolić.
                I nie dziwi mnie, że teraz kiedy widzę prezydenta Meksyku - panią Claudię Sheinbaum Pardo, czy nawet głowę państwa komunistycznych Chin (o zgrozo!) to odnoszę wrażenie, że widzę jednak ludzi, którzy zasługują na jakiś szacunek. W przeciwieństwie do tych, którzy chcieliby Danii (i Europie) odebrać Grenlandię albo uczynić mój obecny kraj swoją własnością, głównie owego "hajlującego" Muska. Sieją więcej strachu niż szacunku. Być może dlatego, że sami zaczęli się bać, może chińskiego "smoka". Ale czy to co robią jest w takiej sytuacji najrozsądniejsze? Czy rzeczywiście zapomnieli o starej amerykańskiej maksymie "In God we Trust".
                • felusiak1 Re: "Heili heilo" 09.02.25, 21:48
                  Okropnie bajdurzysz. Musisz być sfrustrowany do szpiku i rzucilo ci sie na rozum.
                  Przyjmując logikę twojej argumentacji rownież Putin i Łukaszenka zasługują na szacunek.
                  A twój kraj to nędzny szkielet tego co bylo 20 lat temu. Byliście z nami 1:1 a teraz jestescie na poziomie 60% z tendencją spadkową. My nie chcemy twojego kraju. Za dużo tam takich jak ty lewakow, których trzeba byłoby utrzymywać.
                  PS. Jak Dania weszla w posiadanie Grenlandii?
                  • polski_francuz Nedzny szkielet rozsadku 10.02.25, 10:18
                    felusiak1 napisał:

                    "Okropnie bajdurzysz. Musisz być sfrustrowany do szpiku i rzucilo ci sie na rozum. Przyjmując logikę twojej argumentacji rownież Putin i Łukaszenka zasługują na szacunek. A twój kraj to nędzny szkielet tego co bylo 20 lat temu. Byliście z nami 1:1 a teraz jestescie na poziomie 60% z tendencją spadkową. "

                    Wazny jest sposob mowienia, taki by nie obrazac rozmowcow. Jesli zaczynac powrzaskiwac i grozic na lewo i prawo sie sie konczy, ze ludzie staje sie mordercami i z usmiechem niszcza rzeczy godne szacunku...

                    PF

                    • de_oakville Re: Nedzny szkielet rozsadku 10.02.25, 11:21
                      Czego tu wymagać od osób, których mentalność i sposób wyrażania się na forum znamy nie od dziś. Nie ma zupełnie sensu "taplać się" z nimi w ich mentalności. Jest dla większości kompletnie obca i niezrozumiała.
                      Sam staram się nigdy nie używać "języka wojskowego", chociaż znam go bardzo dobrze - wszystkie zwroty i wyrażenia i nieraz w prywatnej rozmowie, dla poprawy humoru mówię: "a po wojskowemu... tak i tak".
                      Przeczytałem ostatnio, że prezydent obraził Meghan Markle. Dlaczego? Przecież to dla niego osoba zupełnie obca i nie jest dla niego "ani bratem ani swatem". Podobno odwzajemnił się, po jest pamiętliwy. Dżentelmen nie obraża kobiety, szczególnie obcej, jaka by nie była. Po prostu trzyma się od niej z daleka, i to wystarczy.

                      • hadrian_pl Re: Nedzny szkielet rozsadku 10.02.25, 11:51
                        de_oakville napisał:

                        > Czego tu wymagać od osób, których mentalność i sposób wyrażania się na forum zn
                        > amy nie od dziś. Nie ma zupełnie sensu "taplać się" z nimi w ich mentalności. J
                        > est dla większości kompletnie obca i niezrozumiała.
                        > Sam staram się nigdy nie używać "języka wojskowego", chociaż znam go bardzo dob
                        > rze - wszystkie zwroty i wyrażenia i nieraz w prywatnej rozmowie, dla poprawy h
                        > umoru mówię: "a po wojskowemu... tak i tak".
                        > Przeczytałem ostatnio, że prezydent obraził Meghan Markle. Dlaczego? Przecież t
                        > o dla niego osoba zupełnie obca i nie jest dla niego "ani bratem ani swatem". P
                        > odobno odwzajemnił się, po jest pamiętliwy. Dżentelmen nie obraża kobiety, szcz
                        > ególnie obcej, jaka by nie była. Po prostu trzyma się od niej z daleka, i to wy
                        > starczy.
                        >
                        Prezydent USA Biden skrytykowany za obrażanie zwolenników Trumpa jako „śmieci”
                        Joe Biden zazwyczaj lubi przedstawiać się jako uosobienie przyzwoitości, godności i szacunku – i pod tym względem jako możliwie największy kontrast w stosunku do swojego poprzednika Donalda Trumpa.


                        W poniedziałkowy wieczór Biden odpowiedział nieco mniej cnotliwie na nieprzyjemne pytanie dziennikarza. Kiedy na marginesie wystąpienia publicznego w Waszyngtonie reporter zapytał prezydenta, czy rosnąca inflacja w kraju będzie ciężarem politycznym w jesiennych wyborach do Kongresu, Biden mruknął – słyszalnie dla wszystkich, ponieważ jego mikrofon był wciąż włączony – i wyraźnie ironicznie: Nie, inflacja to zaleta, „więcej inflacji”. Potrząsając głową i lekko krzywiąc się, Biden rzucił niegrzeczną obelgę: „Co za głupi sukinsyn”.

                        „Crazy son of a bitch“: Biden obraza Putina.

                        „Biden jest zły na Netanjahu, prywatnie go obrażając i nazywając „gównem”.
                        NBC ujawnia: „Prezydent USA jest wściekły z powodu izraelskich działań wojskowych w Gazie”.

                        To sa ludzie gowna w ladnych opakowaniach.
                      • de_oakville Jeszcze jedno 10.02.25, 11:53
                        Dodam jeszcze, że mieszkam w Kanadzie od 37-miu lat, a Felusiak mieszka poza Kanadą i pretenduje
                        do lepszej wiedzy ode mnie na temat jak tu jest. Jak wszędzie, pod niektórymi względami lepiej, pod innymi gorzej. Mnie żyje się obecnie lepiej niż 20 lat temu. Można zobaczyć światowy ranking najlepszych miast do zamieszkania w ostatnich latach. I kilka kanadyjskich miast jest na liście. Nie ma ani jednego w Texasie, chociaż Texas, choć ma mniej mieszkańców od Kanady (30 mln versus 40 mln) ma większe GDP.

                        en.wikipedia.org/wiki/Global_Liveability_Ranking
                        2024

                        1. Wiedeń
                        2. Kopenhaga
                        3. Zürich
                        4. Melbourne
                        5. Calgary
                        6. Genewa
                        7. Sydney
                        8. Vancouver
                        9. Osaka
                        10. Auckland

                        2023
                        1. Wiedeń
                        2. Kopenhaga
                        3. Melbourne
                        4. Sydney
                        5. Vancouver
                        6. Zürich
                        7. Calgary
                        8. Genewa
                        9. Toronto
                        10. Osaka

                        • polski_francuz Cichutko placze 10.02.25, 12:14
                          de_oakville napisał:

                          Można zobaczyć światowy ranking najlepszych miast do zamieszkania w ostatnich latach.
                          1. Wiedeń
                          2. Kopenhaga
                          3. Zürich
                          4. Melbourne
                          5. Calgary
                          6. Genewa
                          7. Sydney
                          8. Vancouver
                          9. Osaka
                          10. Auckland


                          ze ani Paryzew ani Wroclaw sie nie zalapaly na te liste. I, do tego, porzucilem Melbourne...

                          PF
                          • hadrian_pl Re: Cichutko placze 10.02.25, 14:18
                            polski_francuz napisał:

                            > de_oakville napisał:
                            >
                            > Można zobaczyć światowy ranking najlepszych miast do zamieszkania w ostatni
                            > ch latach.
                            > 1. Wiedeń
                            > 2. Kopenhaga
                            > 3. Zürich
                            > 4. Melbourne
                            > 5. Calgary
                            > 6. Genewa
                            > 7. Sydney
                            > 8. Vancouver
                            > 9. Osaka
                            > 10. Auckland

                            >
                            > ze ani Paryzew ani Wroclaw sie nie zalapaly na te liste. I, do tego, porzucilem
                            > Melbourne...
                            >
                            > PF

                            Opublikowano: 2024 lis 24
                            Wybrano najlepsze miasto do życia na świecie 2024.
                            Oto najlepsze miasta na świecie według Resonance Consultancy [RANKING]

                            Londyn
                            Nowy Jork
                            Paryż
                            Tokio
                            Singapur
                            Rzym
                            Madryt
                            Barcelona
                            Berlin
                            Sydney

                            Zależy kto robi ranking.
                            • de_oakville Re: Cichutko placze 11.02.25, 11:37
                              hadrian_pl napisał:

                              > Londyn
                              > Nowy Jork
                              > Paryż
                              > Tokio
                              > Singapur
                              > Rzym
                              > Madryt
                              > Barcelona
                              > Berlin
                              > Sydney

                              To nie jest ranking miast, w których najbardziej komfortowo się żyje, tylko miast najbogatszych i najbardziej atrakcyjnych, posiadających najwięcej do zaoferowania jeśli chodzi o historię, kulturę, różnorodność kulinarną, artystyczną i temu podobne rzeczy. Wiadomo, że dla turysty Londyn ma o niebo więcej do zaoferowania niż Vancouver, a dla bogacza w Nowym Jorku żyje się bardziej komfortowo niż w Toronto.
                              • hadrian_pl Re: Cichutko placze 11.02.25, 13:39

                                de_oakville Re: Cichutko placze 11.02.25, 11:37
                                hadrian_pl napisał:

                                > Londyn
                                > Nowy Jork
                                > Paryż
                                > Tokio
                                > Singapur
                                > Rzym
                                > Madryt
                                > Barcelona
                                > Berlin
                                > Sydney

                                To nie jest ranking miast, w których najbardziej komfortowo się żyje, tylko miast najbogatszych i najbardziej atrakcyjnych, posiadających najwięcej do zaoferowania jeśli chodzi o historię, kulturę, różnorodność kulinarną, artystyczną i temu podobne rzeczy. Wiadomo, że dla turysty Londyn ma o niebo więcej do zaoferowania niż Vancouver, a dla bogacza w Nowym Jorku żyje się bardziej komfortowo niż w Toronto.

                                Czego jeszcze nie wymyslisz?Moze warsiawka?
                          • de_oakville Re: Cichutko placze 11.02.25, 11:08
                            polski_francuz napisał:

                            > ze ani Paryzew ani Wroclaw sie nie zalapaly na te liste. I, do tego, porzucilem
                            > Melbourne...

                            Nie byłem nigdy w Australii. Może się tam kiedyś jeszcze przeniosę na bardzo stare lata w roli poddanego brytyjskiego króla jeśli mój obecny kraj, wbrew woli mieszkańców, zmieni głowę państwa na jakiegoś nowoczesnego XX-to wiecznego "Cromwell'a". Wtedy pozostanie mi już tylko Australia albo Nowa Zelandia. Może uda mi się jeszcze kiedyś w życiu zobaczyć Japonię, w której już byłem, ale tylko na lotnisku w Tokio - przesiadałem się tam lecąc kiedyś służbowo na Tajwan. W Japonii jest podobno najwięcej trzęsień ziemi na świecie, a na północy kraju (wyspa Hokkaido) największe opady śniegu na świecie. Jeden pół Polak pół Japończyk powiedział w programie TV, że w Japonii są tak wielkie pająki, że kiedy chodzą po suficie w pokoju to słychać ich stąpanie. Jeśli takiego zobaczysz, to następnego dnia będziesz w samolocie do Polski, zapewniał. Chciałbym zobaczyć również te słynne japońskie toalety, podobno najczyściejsze na świecie - włożyli mnóstwo wiedzy, automatyki i techniki, żeby się same czyściły do perfekcji.
                            • polski_francuz Za blisko...za daleko 11.02.25, 11:34
                              de_oakville napisał:


                              " Nie byłem nigdy w Australii. Może się tam kiedyś jeszcze przeniosę na bardzo stare lata w roli poddanego brytyjskiego króla jeśli mój obecny kraj, wbrew woli mieszkańców, zmieni głowę państwa na jakiegoś nowoczesnego XX-to wiecznego "Cromwell'a". Wtedy pozostanie mi już tylko Australia albo Nowa Zelandia. Może uda mi się jeszcze kiedyś w życiu zobaczyć Japonię, w której już byłem, ale tylko na lotnisku w Tokio - przesiadałem się tam lecąc kiedyś służbowo na Tajwan."

                              To prawda, ze troche za blisko macie do "Slonca". Polska ma jeszcze gorzej bo jest miedzy dwoma "Sloncami". Ale, na szczescie jedno grzeje juz mniej a drugie sie oddalilo.

                              Australia to, dla nas, niekiepski kraj. Daleko of swiatowych zawirowac i zmian politycznych i ideologicznych. Zylem tam ponad rok i zachowuje w pamieci. NZ jest troche mala i Australia ja pewnie przyciaga. Bylem tam, tylko na lotnisku. W koncu, Japonie znam z konferencji z lat 80 i tam poznalem kolezanke malzonke, ktora byla tam na dluzszym stazu.

                              Moja najwieksza "luka w zyciorysie" to Afryka, gdzie nie postawilem stopy. Moze w przyszlym zyciu, jak sie zalapie:)

                              PF
                              • de_oakville Re: Za blisko...za daleko 11.02.25, 12:05
                                polski_francuz napisał:

                                > Moja najwieksza "luka w zyciorysie" to Afryka, gdzie nie postawilem stopy. Moze
                                > w przyszlym zyciu, jak sie zalapie:)

                                Mnie już raz spotkało to szczęście, że postawiłem stopę na afrykańskiej ziemi. "Niebo Afryki" jest niezapomniane.
                                To było w roku 1998 - lot z Ottawy do New Yorku, a następnie 14-godzinny lot, najdłuższy w życiu, z lotniska JFK do Johannesburga. Potem jazda samochodem po lewej stronie autostrady do Pretorii, stolicy kraju. Ale poza wizytami wieczorem w restauracji (znakomite wina) niewiele tam zobaczyłem - nie było na to czasu, ciągle praca i praca. Pamiętam lot powrotny tą samą trasą, tym razem z międzylądowaniem na wyspie Sal - jednej z wysp Zielonego Przylądka leżącej u wybrzeży Afryki. Na czas tankowania samolotu wyszliśmy na lotnisko - była noc i tropikalny upał. Potem, kiedy po wielu godzinach lotu lądowaliśmy na JFK (było to w marcu) była śnieżyca i widoczność równa praktycznie zero - pilot musiał lądowac wyłącznie "na przyrządach" i, jak widać, wylądował szczęśliwie.
                            • senioryta13 Re: Cichutko placze 11.02.25, 11:52
                              de_oakville
                              > Nie byłem nigdy w Australii. Wtedy pozostanie mi już tylko Australia albo Nowa Zelandia.

                              Drogo.

                              >Może uda
                              > mi się jeszcze kiedyś w życiu zobaczyć Japonię, w której już byłem, ale tylko
                              > na lotnisku w Tokio - przesiadałem się tam lecąc kiedyś służbowo na Tajwan.

                              Dobre.

                              Czy reszte swiata zwiedzales tylko podczas podrozy sluzbowych?

                              ..Chciałbym zobaczyć równie
                              > ż te słynne japońskie toalety, podobno najczyściejsze na świecie - włożyli mnós
                              > two wiedzy, automatyki i techniki, żeby się same czyściły do perfekcji.

                              ...dodam, ze jest jeszcze jeden guziczek, mozesz sobie posluchac muzyki, (zrobilam kiedys nawet zdjecie.)

                        • felusiak1 Re: Jeszcze jedno 10.02.25, 20:18
                          No przecież mówię, że dekiel ci odskoczył. Wstydziłbym się zamieszczać bezwartościowe rankingi z Wikipedii. Pamietam taki ranking z 2016 mówiacy, że w Polsce nie ma wolnosci mediów. W 2015 media były wolne a w 2016 przestały. Teraz znowu sa wolne.
                          Mnie też żyje się lepiej niż 20 lat temu co nie oznacza, ze życie jest lepsze.
                          50 lat temu byłem w Bolszewii. I tam dowiedziałem się, że mają wystarczajacą ilość samochodów. Powiedziała to dama, posiadaczka samochodu. I to nie bardzo spodobało się młodzianowi, ktory nie miał. Jej było dobrze. Przypominasz mi damę.
                    • felusiak1 Re: Nedzny szkielet rozsadku 10.02.25, 20:44
                      polski francuz znowu zabawia się w moralizatora.
                      Nie podoba mu się mój styl. To, ze dokvil kłamie nie ma dla niego znaczenia.
                      polski francuz tak ma. Sam przyjmuje kłamstwa jako objawioną prawde ale boli go kiedy farfocle na tym forum pławią się w jego życiorysie.
                      Po zastanowieni doszedłem do wniosku, ze dokvil nie kłamał. On wierzy we wszystko co podsuwają mu do przeczytania wolne kanadyjskie media. Kłamstwo jest intencjonalne, wymaga znajomosci faktu. On takowej nie posiada.
                • senioryta13 Re: heilo 10.02.25, 14:58
                  de_oakville napisał:
                  > A co się dziwisz? Jeżeli Trump szydzi sobie z reszty świata to czy uważasz, że
                  > świat to przyjmie z "pocałowaniem ręki", z uśmiechem i pokorą i nie odpowie mu
                  > tym samym? Jeżeli wybrał sobie za kompana niejakiego Muska, .......

                  Jezeli "swiat' jest stary jak Swiat, to powinien dokladnie pamietac rok 2016. , wyjasnij moze, dlaczego raptem media zaczely oczerniac Trumpa. To co wypisujesz ma sie nijak do rzeczywistosci, radze rowniez sprawdzic, czy twoje media byly finansowane z USAID, bo to bylo modne.
        • borrrka Rzadko tak radykalnie się zTobą nie zgadzam:) 09.02.25, 14:03
          Jakie to "Niemiaszki"?
          To aussiedlerzy i obrazą dla Niemców jest jakikolwiek znak równości.
          To "towar eksportowy" Górnego Śląska, takie Annabelle z Wuppertalu , do których Poloki już nic nie majo!
          Naprawdę wiem o czym piszę, bo robiłem za tłumacza dla tych "czistych Nimców".
          Krytyka Polski i polskości była ich sposobem na życie w Rajchu:)
          • polski_francuz Poljaku jeden 09.02.25, 14:10
            borrrka napisał:

            "Jakie to "Niemiaszki"? To aussiedlerzy i obrazą dla Niemców jest jakikolwiek znak równości. To "towar eksportowy" Górnego Śląska, takie Annabelle z Wuppertalu , do których Poloki już nic nie majo! Naprawdę wiem o czym piszę, bo robiłem za tłumacza dla tych "czistych Nimców".Krytyka Polski i polskości była ich sposobem na życie w Rajchu:)"


            Ales przemondrzaly Poljak z Bolandy...:) A serio tam troche doswiadczenia z przedzjednoczeniowych lat 80 i sprzed kilku lat ze stazu u Ossis. I tym doswiadczenie sie dziele. Jakbys sie ze mna caly czas zgadzal to byloby podejrzane.

            Pozdro

            PF
            • szwampuch58 Re: Poljaku jeden 09.02.25, 17:57
              p.dw.com/p/4qCah
        • prze.nick Re: Siem integruja 09.02.25, 19:35
          a jak twoje wzmianki o "Poljakach" świadczą o twojej polskości?
          • polski_francuz Re: Siem integruja 09.02.25, 19:41
            prze.nick napisał:

            " a jak twoje wzmianki o "Poljakach" świadczą o twojej polskości?"

            poczucie humoru; ktorego nam ci i owi zazdroszcza...

            PF
            • prze.nick Re: Siem integruja 09.02.25, 20:03
              bardzo mało śmieszna odpowiedź
    • engine8t Re: Egzaminy 09.02.25, 18:47
      polski_francuz napisał:


      >
      > A teraz? Ano kilku forumowiczow poddaje mnie egzaminowi na prawdopismosc
      > i na zyciorys. I tu lekcje mlodosci i lekcje nabyte podczas emigracyjnych bojo
      > w moga sie przydac:)
      >
      > PF

      Na egzaminy to jeszcze mozna bylo sciagi sobie zrobic i to pomagalo zdac nawet bez zagladania do nich jako ze samo zrobienie dobrej sciagi wymagalo albo pomagalo w uzyskaniu dobrej znajomosci przedmiotu :)
      A zycie potrafi platac figle.. Dl amnie najtrudniejszym egzaminem byl z Teorii magnetyzmu i jak go "zaliczylem" w sumie to nawet lepieje niz myslalem to sobie obiecalem ze nieczego co ma zwiazek z magnetyzmem to sie w zyciu nie dotkne..
      A zycie zrobilo mi figla i wlasnie to staalo sie mnoja kariera i bardzo mi sie podobalo...
      No ale nikt mi tu nie kazal recznie rozwiazywac rownan Maxwella ale nadzorowac i rozliczac tych z phD zeby to skrupulatnie robili :)
      • polski_francuz Re: Egzaminy 09.02.25, 19:15
        engine8t napisał:

        "Dla mie najtrudniejszym egzaminem byl z Teorii magnetyzmu i jak go "zaliczylem" w sumie to nawet lepieje niz myslalem to sobie obiecalem ze nieczego co ma zwiazek z magnetyzmem to sie w zyciu nie dotkne."

        Wyklad Groszka o ile pamietam. Dla mnie to byly "Tranzystory" na 3 roku. Cale swieta na przygotowywanie sie do egzaminu poswiecilem:)

        PF
        • polski_francuz Zdane egzaminy 11.02.25, 00:37
          polski_francuz napisał:


          "Wyklad Groszka o ile pamietam. "


          Dyskusja mnie zainspirowala do przetrzepania pamieci. Groszek (czyli profesor Janusz Groszkowski) napisal ksiazke o technologii wysokiej prozni). Zas wyklad z teorii pola e.m. mial z nami profesor Zbigniew Godzinski (na zdjeciu ponizej).

          PF

      • stefan4 Re: Egzaminy 10.02.25, 00:36
        engine8t:
        > Na egzaminy to jeszcze mozna bylo sciagi sobie zrobic i to pomagalo zdac nawet
        > bez zagladania do nich jako ze samo zrobienie dobrej sciagi wymagalo albo
        > pomagalo w uzyskaniu dobrej znajomosci przedmiotu :)

        To obecnie działa gorzej, bo
            • ściągi do wielu rzeczy są gotowe lub prawie gotowe w Interśmieciu;
            • wyglądają tak dobrze, że zdający uważa, że takiej dobrej ściągi
              sam nigdy nie wyprodukuje;
            • więc przegląda ją tylko bardzo pobieżnie i jeśli na pierwszy rzut oka
              nie zauważy niczego niepokojącego to ją sobie drukuje, albo nagrywa
              na komórkę i na tym kończy przygotowania do egzaminu;
            • i niezależnie od tego, czy dzięki niej zda czy nie, to i tak niczego się
              nie nauczy.

        - Stefan
        • senioryta13 Re: Egzaminy 11.02.25, 13:54
          stefan4 napisał:
          >     • ściągi do wielu rzeczy są gotowe lub prawie gotowe w Inter śmieciu;
          >     • i niezależnie od tego, czy dzięki niej zda czy nie, to i tak niczego się nie nauczy.

          Amerykanie nie sciagaja, nie wiedza co to jest miec sciage.
          • stefan4 Re: Egzaminy 11.02.25, 14:33
            senioryta13:
            > Amerykanie nie sciagaja, nie wiedza co to jest miec sciage.

            To prawda.
            A dokładniej: w kontekście egzaminacyjnym pojęcie ,,cheating '' jest znane, ale faktycznie zjawisko jest rzadkie. Można zadać tematy i wyjść z sali, na ogół nic złego się nie wydarzy.

            - Stefan
          • jorl11 Re: Egzaminy 11.02.25, 17:38
            senioryta13 napisał:


            > Amerykanie nie sciagaja, nie wiedza co to jest miec sciage.

            Naprawde? Ale sa dwa rodzaje sciagania przeciez.

            1. Z wlasnej sciagi
            2. Sciagac od innego ktory pisze tez ten egzamin.

            Jakos mysle ze Nr.1 to i u nich w USA funkcjonuje chociaz nie wiem do konca, ale Nr.2 to juz nie. Bo jest rywalizacja pomiedzy uczniami wiec zaden nie da innemu od siebie sciagnac bo wtedy mu sie pogarsza ranking.
    • j-k Nie chodzilem do super Liceum... 09.02.25, 19:02
      polski_francuz napisał:

      > to, dla wielu z nas, duzy stres lat mlodosci. Z lat mej mlodosci pamietam dodat
      > kowe lekcje z fizyki, matmy i z angielskiego. Bralem je by moc sie zalapac na t
      > en kierunek studiow na Polibudzie, na ktorym wielu chcialo studiowac.

      ???

      Nie chodziem do super Liceum - tylko do przecietnego, nie mialem zadnych dodatkowych lekcji,

      bo w czasie wolnym wolalem budowac (nielegalne) rakiety i inne "odpalacze" - a mimo to na egzaminach na Uniwersytet

      bylem DRUGI - jesli chodzi o zdobyta ilosc punktow

      ki xuj ? :)
      • polski_francuz Re: Nie chodzilem do super Liceum... 09.02.25, 19:18
        j-k napisał:

        " Nie chodziem do super Liceum - tylko do przecietnego, nie mialem zadnych dodatkowych lekcji, bo w czasie wolnym wolalem budowac (nielegalne) rakiety i inne "odpalacze" - a mimo to na egzaminach na Uniwersytet > bylem DRUGI - jesli chodzi o zdobyta ilosc punktow"


        Prawdziwys czempion:)

        PF

        • boomerang Re: Nie chodzilem do super Liceum... 11.02.25, 01:29
          Podejrzewam że j-k, który przedstawiał się wcześniej jako bawidamek, może być niezbyt zadowolony z tej asocjacji z Fredkiem Rtęcią.
          • j-k why not ? 11.02.25, 16:05
            boomerang napisał:
            > Podejrzewam że j-k, który przedstawiał się wcześniej jako bawidamek, może być n
            > iezbyt zadowolony z tej asocjacji z Fredkiem Rtęcią.


            why not ?

            Merkury byl wybitnym artysta, a ze byl "biseksem" - to jego prywatna sprawa.
            • boomerang Re: why not ? 11.02.25, 23:07
              Był homoseksualistą, a każdy homoseksualista, gdy się odpowiednio spręży, to może to robić z kobietą, stąd wielu ma żony i dzieci, dla poprawnego społecznego wizerunku. Nie ma biseksów.
              • j-k Re: why not ? 12.02.25, 16:34
                boomerang napisał:
                Nie ma biseksów.


                to dziwne, bo ja takiego znalem...

                mowil mi: - wole oczywiscioe mezczyzn, ale ostatecznie moze byc i kobieta...
                • boomerang Re: why not ? 12.02.25, 20:43
                  kokietował cię
                  • j-k Re: why not ? 12.02.25, 20:49
                    boomerang napisał:
                    > kokietował cię


                    chyba juz nie...

                    bo kiedys stwierdzil z rezygnacja:

                    Drogi J. - Ty jestes 100 % hetero...
                    • boomerang Re: why not ? 12.02.25, 22:08
                      > Drogi J. - Ty jestes 100 % hetero...

                      No właśnie, a on był 100% homo.
    • jorl11 Re: Egzaminy 10.02.25, 19:24
      engine8t napisał:



      > A zycie potrafi platac figle.. Dl amnie najtrudniejszym egzaminem byl z Teori
      > i magnetyzmu i jak go "zaliczylem" w sumie to nawet lepieje niz myslalem to sob
      > ie obiecalem ze nieczego co ma zwiazek z magnetyzmem to sie w zyciu nie dotkne.
      > .
      > A zycie zrobilo mi figla i wlasnie to staalo sie mnoja kariera i bardzo mi sie
      > podobalo...
      > No ale nikt mi tu nie kazal recznie rozwiazywac rownan Maxwella ale nadzorowac
      > i rozliczac tych z phD zeby to skrupulatnie robili :)

      No faktycznie to drogi e8 slabo z tym egazminem o ktorym piszesz u Ciebie.
      Bo rownania Maxwela dotyczna pola elektromagnetycznego ktore sklada sie z tak samo waznych pol elektrycznych jak i magetycznych. Ktore sa ze soba scisle zwiazane. Zmiennych naturalnie.
      To byla Teoria Pola (elektromagnetycznego) na studiach gdzie tak slabo zdales egzamin a nie sam magnetyzm.
      Magnetyzm z ktorym miales do czynienia w pracy troche to magnesowanie jakis tam substancji, pisales kiedys, i z Maxwellem nie ma za duzo do czynienia.
      Ja tez sie magnetyzmem w pracy zajmowalem a pola elektromagnetyczne to naprawde sporo cos innego. Chodz i tym sie zajmowalem.
      • boomerang Re: Egzaminy 10.02.25, 23:24
        Joschka, tym polem elektromagnetycznym to my się dziś wszyscy zajmujemy, czy chcemy tego czy nie.
        • engine8t Re: Egzaminy 11.02.25, 02:31
          boomerang napisał:

          > Joschka, tym polem elektromagnetycznym to my się dziś wszyscy zajmujemy, czy ch
          > cemy tego czy nie.

          Raczej ono nami?
          Jak sie czasami cos w tobie az gotuje tzn jestes jak garnek na blacie indukcyjnym :)
      • engine8t Re: Egzaminy 11.02.25, 03:38
        jorl11 napisał:




        > To byla Teoria Pola (elektromagnetycznego) na studiach gdzie tak slabo zdales e
        > gzamin a nie sam magnetyzm.

        Nie masz znow racji.. Teoria Pola sie to nazywalo przede mna lat pare (moze nawet za czasow PF ale za moich lat wladza PRLu przedmiot uaktualnila i nazwala "Elektrycznosc i Magnetyzm" .. (Sprawdzilem w Indexie)
        Ale kak zwal tak zwal.
        Ty jak zwykle holdujesz zasadzie ze jak sie nie wie co sie mowi to sie mowi co sie wie..

        A czy maagnetyzm i elektromagnetyzm maja wiecej roznic czy podobienstw? Chyba podobienstw

        Cos czym kiedys tam sie zajmowalem to mialo cos do czynienia i z elektromagnetyzmem i magnetyzmem i czasami trudno oddzielic jedno od drugiego bo i magnes i elektromagnes przyciagna przeciez tego samego gwozdzia :)

        > Ja tez sie magnetyzmem w pracy zajmowalem a pola elektromagnetyczne to naprawde
        > sporo cos innego. Chodz i tym sie zajmowalem.

        To raczej nie sporo co innego ale sporo podobienstw bo oba laczy slowo i fizyka zwiazana z polem i silami magnetycznymi i roznica to zrodlo tego magnetyzmu.



        • boomerang Re: Egzaminy 11.02.25, 04:03
          Pozwolisz że wtrącę z pozycji dyletanta. Kiedy mówimy elektromagnetyzm to w podtekście są fale elektromagnetyczne. Magnetyzm nie wywołuje falowych podtekstów.
        • polski_francuz E vs. H 11.02.25, 10:16
          engine8t napisał:


          "A czy maagnetyzm i elektromagnetyzm maja wiecej roznic czy podobienstw? Chyba podobienstw"


          Zaczelem tego ranka nad tym myslec. Linie pola E sa proste zas pole H zawsze sie zamyka. Aha, i jeszcze pole H przyciaga male magnesiki (dipole H?) w ciele stalym. Pozostalem bez odpowiedzi na dwa pytania, ktore sobie zadalem: a) czy sily przyciagania powodowanie przez pole H sa wieksze niz te of pola E?; b) skad sie pola E i H wziely?

          PF
        • polski_francuz Timing 11.02.25, 10:21
          engine8t napisał:

          "Teoria Pola sie to nazywalo przede mna lat pare (moze nawet za czasow PF ale za moich lat wladza PRLu przedmiot uaktualnila i nazwala "Elektrycznosc i Magnetyzm" ..

          To Ty studiowales pozniej niz ja? Aha, poznalem wreszcie wiek jorla (poprzez date dyplomu) i moge my tylko pogratulowac jurnosci:)

          PF
          • jorl11 Re: Timing 11.02.25, 17:48
            polski_francuz napisał:


            > Aha, poznalem wreszcie wiek jorla (poprzez da
            > te dyplomu) i moge my tylko pogratulowac jurnosci:)

            Troszeczke jestem mlodszy jak standart z dyplomem. Bo poszedlem do szkoly podstawowej nie majac jeszcze nawet skonczone 6 lat bo sie urodzilem pod koniec roku a szkola byla od 1.9
            A poszedlem wczesniej bo starsza siostra szla do szkoly i saga rodzinna niesie, ja sam tego nie pamietam, wrzeszczalem ze jak to, taka glupia do szkoly moze juz a ja nie???
            I za te wrzaski zostalem ukarany przez Bozie jej towarzystwem w obu szkolach az do matury, brrrr....
            Ale fakt, tez saga rodzinna, podobno umialem juz czytac jak szedlem do szkoly. Faktycznie mi cos swita jak to wspoluczniowie z elementarza gonili tego Kota Ali a ja czytalem z nudow wtedy ostatnie czytanki z elementarza. Byly, pamietam jak przez mgle, pochody 1 majowe z czerwonymi sztandarami. No ale jeszcze Stalin zyl.

            Na roku na studiach bylem najmlodszy, bylo troche z wczesniejszego rocznika ale konczyli sie gdzies latem, ja jesienia, pozna.

            Pamietam ze zawsze wszedzie bylem najmlodszy a tu nagle wszedzie jestem najstarszy! Cos Bozia tu pokrecila mysle i to zlosliwie.
            • polski_francuz Gala a socjalnosc 11.02.25, 18:48
              jorl11 napisał:


              " Bo poszedlem do szkoly podstawowej nie majac jeszcze nawet skonczone 6 lat bo sie urodzilem pod koniec roku a szkola byla od wrzesnia"

              Jak i ja. Tyle, ze bylem mniej asocjalny bo gralem z kolegami w gale nad Odra i na polach Marsowych.

              PF
            • boomerang Re: Timing 11.02.25, 20:38
              > czytalem z nudow wtedy ostatnie czytanki z elementarza. Byly, pamietam jak przez mgle, pochody 1 majowe z czerwonymi sztandarami. No ale jeszcze Stalin zyl.

              Stalin zmarł w 1953, więc już nie żył kiedy ty czytałeś Elementarz. Żył za to Lenin, bo ten był wiecznie żywy, a Stalin już nie. Pamiętam ten Elementarz, bo przeczytałem go do końca z nudów, gdy leżałem w domu chory na szkarlatynę. Pamiętam że na końcu były ilustracje Pałacu Kultury i Trasy WZ. Ten Pałac Kultury już wtedy nie nazywał się imienia Stalina. Później w szkole nudziłem się otoczony odgłosami dukania.
        • jorl11 Re: Egzaminy 11.02.25, 11:41
          engine8t napisał:


          > Nie masz znow racji.. Teoria Pola sie to nazywalo przede mna lat pare (moze na
          > wet za czasow PF ale za moich lat wladza PRLu przedmiot uaktualnila i nazwal
          > a "Elektrycznosc i Magnetyzm" .. (Sprawdzilem w Indexie)

          jak zwykle to ja mam racje. Rownani maxwella dotycza pola elektromagnetycznego gdzie magnetyzm i elektrycznosc sa dokladnie rownoprawne a wiec Twoj magnetyzm tutaj nie ma sensu


          Pizdzisz
    • jorl11 Re: Egzaminy 11.02.25, 18:01
      polski_francuz napisał:

      > engine8t napisał:
      >
      >
      > "A czy maagnetyzm i elektromagnetyzm maja wiecej roznic czy podobienstw? Chy
      > ba podobienstw"
      >

      >
      > Zaczelem tego ranka nad tym myslec. Linie pola E sa proste zas pole H zawsze si
      > e zamyka. Aha, i jeszcze pole H przyciaga male magnesiki (dipole H?) w ciele s
      > talym. Pozostalem bez odpowiedzi na dwa pytania, ktore sobie zadalem: a) czy s
      > ily przyciagania powodowanie przez pole H sa wieksze niz te of pola E?; b) skad
      > sie pola E i H wziely?

      Wiesz PF Ty mnie czesto zadziwiasz jak nie znasz fizyki. Tutaj tez.

      Wiec najpierw to fale elektromagnetyczne powstaja w ZMIENYM polu elektrycznym/magnetycznym. Jak jest pole stale czy elektryczne czy magnetyczne to rownania maxwella sa nieistostne bo sie skracaja jak juz by sie je chcialo uzywac.

      A sily dzialajace stalego pola elektrycznego czy magnetycznego? To przeciez zalezne jest na co. Magnetyczne na ferromagnetyki, jak jest cialo nie ferromagnetyczne to zadne sily. Pole elektryczne na ladunki elektryczne. Np. pocieranie szmatki ebonitu czy czegos tam laduje go ladunkiem elektrycznym.

      Tez jak mamy 2 przewody przez ktore plynie STALY prad to dzzialaja sily pomiedzy nim, wlasnie polem magnetycznym. Uderzenia pioruna w elektrownie, w grube przewody jak tam poplynie prad z pioruna przez obydwa to sie mechanicznie rozwalaja.


      Ale jak prad plynie przewodnikiem ale zmienny, lepiej przemienny, to dookola linii pola elektrycznego tworza sie linie pola magnetycznego i wtedy powstaje fala elektromagnetyczna rozprzestrzeniajaca sie z szybkoscia swiatla. I wtedy dzialaja prawa Maxwella w calej rozciaglosci.

      Roznie, zalezy od czestotliwosci tych zmian pradu wtedy rozne dlugosci fal. I ich oddzialwynie ale juz „zbiorowe“ pola magnetycznego i elektrycznego na jakas substancje. Swiatlo, gamma, rentgen sa tez polami elektromagnetycznymi gdzie nierozwiazalnie sa ze soba obydwa pola zwiazane.
      • polski_francuz Re: Egzaminy 11.02.25, 18:43
        jorl11 napisał:


        " Wiec najpierw to fale elektromagnetyczne powstaja w ZMIENYM polu elektrycznym/magnetycznym. Jak jest pole stale czy elektryczne czy magnetyczne to rownania Maxwella sa nieistostne bo sie skracaja jak juz by sie je chcialo uzywac.

        A sily dzialajace stalego pola elektrycznego czy magnetycznego? To przeciez zalezne jest na co. Magnetyczne na ferromagnetyki, jak jest cialo nie ferromagnetyczne to zadne sily. Pole elektryczne na ladunki elektryczne."


        Myslalem o stalym polu H i stalym polu E. Sa i takie czy wokol Ziemi czy w kondensatorze zasilanym DC. I roznica jest wlasnie prostosc E zamykalnosc w petli H. Juz chcialem Cie bronic przed atakami kolegow. Ale byles, jestes i bedziesz asocjalny.

        PF

      • boomerang Re: Egzaminy 11.02.25, 20:54
        Joschka, wytłumaczyłeś to tak jakbyś sam tego zjawiska nie rozumiał. U mnie byś egzamin oblał.
    • jorl11 Re: Egzaminy 11.02.25, 18:09
      engine8t napisał:


      > Cos czym kiedys tam sie zajmowalem to mialo cos do czynienia i z elektromagne
      > tyzmem i magnetyzmem i czasami trudno oddzielic jedno od drugiego bo i magnes
      > i elektromagnes przyciagna przeciez tego samego gwozdzia :)

      Alez wiem czym sie zajmowales. Magnesowaniem ferromagetykow polem magnetycznym a potem odczytywaniem zapisanej w ten sposob informacji.
      I pole magnetyczne wytwarzane u Ciebie bylo przeplywem pradu przez cewke ewentualnie z rdzeniem ferrmagnetycznym. Pole magnetyczne, stale, mozna wytworzyc stalym magnesem gdzie domeny ferromagnetyka sa „zamrozone“ w jednym spolaryzowanym stanie, pospolity magnesy jak nawet na tych pamiatkach z wycieczek do „przylepiania“ ich na lodowke albo stalym przeplywem pradu przez cewke.
      Pola elektryczne, fale elektromagnetyczne ktore choc byly w czasie zmiany wartosci pradu, impulsu wytwarzane byly nieistotne a tylko pole magnetyczne bylo istotne dla was tam.

      Co innego nadajnik radiowy, ten wytwarza poprzez zmienny prad w antenie fale elektrmagnetyczne gdzie sa obydwa pola zwiazane ze soba kompletnie i wlasnie maxella prawa sluza do opisania tego zjawiska. I do tego byly chyba 2 semestry Teorii Pola na Elektronice.

      Wystarczy.
    • hadrian_pl Re: Egzaminy 11.02.25, 19:12
      Zanim zaczalem pracowac w domu Hitlera tez musialem zdac egzamin.W koncu jestem odpowiedzialny za zycie pracownikow.Jeden nieprzewidziany ruch i kolega nie zyje.

      www.directupload.eu/file/d/8827/nfeqfgnh_jpg.htm
    • prze.nick Re: Egzaminy 11.02.25, 22:33
      niezłe jest to bicie piany na temat układu równań różniczkowych cząstkowych, które są praktycznie nie do obliczenia :D
      oczywiście mówię o tzw równaniach Maxwella
    • jorl11 Re: Egzaminy 12.02.25, 15:13
      boomerang napisał:


      > Stalin zmarł w 1953, więc już nie żył kiedy ty czytałeś Elementarz.

      Fakt, teraz sprawdzilem i Stalin troche za wczesnie umarl abym go bedac w szkole spotkal. Ale pamietam przez mgle ze stalem w hufcach gdzies i nauczycielka plakala bo ktos wazny umarl. Jak bylem w szkole juz to ktos inny umarl ale moze w przedszkolu bylem wtedy? Nie wiem.


      > Żył za to L
      > enin, bo ten był wiecznie żywy,

      Ten palant Lenin podlozyl bombe pod ZSRR.Tworzac te republiki a zaowocalo to w 1990r rozwalenie ZSRR. Putin by go dawno wywalil ale za duzo ludzi bo trupa Lenina ogladc wiec lezy tam



      >Pamiętam ten Elementarz, bo p
      > rzeczytałem go do końca z nudów, gdy leżałem w domu chory na szkarlatynę. Pamię
      > tam że na końcu były ilustracje Pałacu Kultury i Trasy WZ. Ten Pałac Kultury ju
      > ż wtedy nie nazywał się imienia Stalina. Później w szkole nudziłem się otoczony
      > odgłosami dukania.

      Ja chyba na szkarlatyne nie chorowalem ale Bozia probowala mnie utrupic zapaleniami pluc. 2 razy ladowalem w szpitalach z nimi. No ale jej sie nie udalo, zyje, i mam sie dobrze.

      Pamietam ze bylem w szpitalu wlasnie na zapalenie pluc jak Rosjanie najechali na Wegry w 1956r. Pamietam ze wtedy bo ktos mial radio w pokoju i nadawano o tym wiadomosci.
      Wtedy ojciec dal mi rosyjska ksiazke szachowa, wyjasnil mi zapis figur po rosyjsku i sobie partie jakis mistrzow rozgrywalem. Komentarzy nie potrafilem czytac ale mialem fajne zajecie wtedy.
      Ojciec mial sporo rosyjskich ksiazek, teraz sie dziwie bo znam jak to jest z dziecmi na emigracjach a on wyemigrowal z Rosji majac tylko 6 lat. A rosyjski dobrze umial. No ale jego ojciec sie czail w Polsce na swoje majatki ksiazece w Rosji, myslal ze wroci ale wiadomo ze nie mial jak. Ale syna rosyjskiego uczyl jak teraz to widze.
      zreszta zmusil jego do szkol rolniczej a ojciec chcial technike sie uczyc no ale majatki ziemskie niby czekaly wiec zawod dla latorosli odpowiedni.
      Tez ojca wyslal do Szkoly kawalerii w Grudziadzu, jak sie potem dowiedzialem byla to elitarna i tam synowie z arystokratycznych warstw byli wysylani aby sie dobrze prezentowac.
      Konie, nie jak rolnictwo, to akurat ojcu pasowaly to fakt.
    • jorl11 Re: Egzaminy 12.02.25, 15:22
      prze.nick napisał:

      > niezłe jest to bicie piany na temat układu równań różniczkowych cząstkowych, kt
      > óre są praktycznie nie do obliczenia :D
      > oczywiście mówię o tzw równaniach Maxwella

      Ja na Teorii Pola na mojej Politechnice napewno z tych rownan Maxwella jakes obliczenia robilem. Przyznaje ze sporo zapomnialem z tego jak to bylo dokladnie, przypomnienie zostawia na nasteone zycie, ale ten przedmiot to naprawde dobrze umialem. I mialem dobre stopnie z tego tez
      Nawet pamietam ze po 4 roku we wakacje Politechnika/Elektronika moja urzadzila wyjazd na tzw praktyke 3 tygodnie na Wegry. Wlasciwie urlop i to wspanialy, pierwszy moj wyjazd za granice to byl do tego. Aby sie na nia zalapac brano stopnie z egzaminow z ostatniego i przedostatniego semestru, wlasnie wtedy byla tez Teoria Pola, ja sie zakwalifikowalem na nia a konkurencja byla duza.
      A to bylo w 1968r, sierpien, tez pamietam, bo jak wlasnie mielismy wracac do Polski to Rosjanie na Czechy najechali i wracalismy przez Rosje pociagami. Juz nie przez Czechy no bo tam byla wojenka wlasnie.
      • engine8t Re: Egzaminy 12.02.25, 18:37
        jorl11 napisał:

        > prze.nick napisał:
        >
        > > niezłe jest to bicie piany na temat układu równań różniczkowych cząstkowy
        > ch, kt
        > > óre są praktycznie nie do obliczenia :D
        > > oczywiście mówię o tzw równaniach Maxwella
        >
        > Ja na Teorii Pola na mojej Politechnice napewno z tych rownan Maxwella jakes ob
        > liczenia robilem. Przyznaje ze sporo zapomnialem z tego jak to bylo dokladnie,
        > przypomnienie zostawia na nasteone zycie, ale ten przedmiot to naprawde dobrze
        > umialem. I mialem dobre stopnie z tego tez
        > Nawet pamietam ze po 4 roku we wakacje Politechnika/Elektronika moja urzadzila
        > wyjazd na tzw praktyke 3 tygodnie na Wegry. Wlasciwie urlop i to wspanialy, pie
        > rwszy moj wyjazd za granice to byl do tego. Aby sie na nia zalapac brano stopni
        > e z egzaminow z ostatniego i przedostatniego semestru, wlasnie wtedy byla tez T
        > eoria Pola, ja sie zakwalifikowalem na nia a konkurencja byla duza.
        > A to bylo w 1968r, sierpien, tez pamietam, bo jak wlasnie mielismy wracac do Po
        > lski to Rosjanie na Czechy najechali i wracalismy przez Rosje pociagami. Juz ni
        > e przez Czechy no bo tam byla wojenka wlasnie.
        >

        E to tys stary osiol ....albo bujasz na celj lini.
        Jak po twoim 4 roku to byl rok 1968 to ty maasz 80 na karku i jeszcze Stalina i piosenki o nim zapewne pamietasz i chyba z lezka w oku wspominasz .. :)

        I tu tu piepszysz zes na studiach sie uczyles i potem byles ekspertem od wzmacniaczy operacyjnych? i ukladach scalonych ?
        Wzmacniacz operacyjny chyba zostal wymyslony na poczatku lat 60 tych a smiem podejrzewaac ze w Polsce pewnie nie byl dostepny do lat 70 tych.
        Jak ja pod koniec lat 70 tych potrzebowalem do projektu jakies tam uklady logiczne i liczniki to to zamowienie musialo isc przez wladze uczelni, potem ministerstwo ktore musialo zaaprobowac, przeznaczyc dolary i po pol roku jak sie mialo szczescie i znajomosci to sie dostalo garstke tego. Latowej bylo kupic samochod..
        A w twoich czasach to chyba jeszcze na lampach sie projektowalo a profesorowie na Politechnikach nie mieli o tym za wiele pojecia a jesli to marne bo za moich czasow - a od tego minelo sporo lat, jeszcze raczkowali i nas uczyli o lampach a na urzadzeniach pisano ile to maj tranazystorow?

        A moze Politechnika Warszawska byla tak do przodu - jak wszystko warszawskie?
        • j-k dej JÖrlowi pokoj. 12.02.25, 21:11
          engine8t napisał:
          > A moze Politechnika Warszawska byla tak do przodu - jak wszystko warszawskie?

          tak. istotnie, byla.

          Dr. J.K.

          warszawiak
          absolvent UJ
          a potem pracownik Politechniki Warszawskiej.
        • boomerang Re: Egzaminy 12.02.25, 21:28
          a tak mi coś jego wykształcenie zalatywało technikum, no i do tego pracował w NRD, a twierdzi że w kapitaliźmie
      • boomerang Re: Egzaminy 12.02.25, 20:58
        To ty jesteś emeryt pełną gębą. Oceniam cię na rok urodzenia 1945/46. Na wojnę się nie załapałeś, ale na Stalina to na pewno.
      • boomerang Re: Egzaminy 12.02.25, 21:36
        > Ja na Teorii Pola na mojej Politechnice napewno z tych rownan Maxwella jakes obliczenia robilem.

        a po co? te równania różniczkowe to tylko ilustracja teorii i w praktyce nie mają zastosowania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka