ta.menda.of.america
21.11.04, 23:17
Jestem Polakiem, ktory spedzil ponad polowe zycia poza Polska, w krajach
skandynawskich i USA. Dla jasnosci: zydowskich korzeni nie mam. Moj wyjazd
zbiegl sie w czasie z tzw. "okresem pomarcowym". Ale nie mial zadnego
zwiazku z tamtymi wydarzeniami.
Teraz, gdy stoje u progu starosci, zaczyna mnie nurtowac pytanie.
Gdzie spedzic ostatnie lata zycia? Czy zostac tu, gdzie jestem,
czy wrocic do Kraju?
Prosze Panstwa, jak czytam wypowiedzi na tym forum, to wszelkie
ciagoty na temat powrotu gwaltownie mi przechodza.
Mam takie pytanie: czy forum jest reprezentatywna probka
stanu umyslu przecietnego dzisiejszego Polaka? Trudno mi
wprost uwierzyc, zeby wsrod ludzi mieszkajacych w sercu Europy dominowaly az
tak prymitywne poglady. Pocieszam sie, ze moze na forum z jakis nieznanych
blizej powodow doszlo do "zageszczenia" takich postaw. Bylbym bardzo
wdzieczny, gdyby ktos z Panstwa pomogl mi zrozumiec, co sie tutaj dzieje.