polski_francuz
21.04.25, 18:49
Amerykanski prezydent dba o interesy Stanow. I stara sie szukac sojusznikow do konfrontacji ekonomicznej (poki co) z Chinami. Takim "sojusznikiem" staje sie rosja. Stad gesty przjacielskie w jej kierunku
W tlumaczeniu na polski jezyk i na polskie interesy znaczy to, ze trzeba szukac nowego silnego sojusznika. Wielkiego wyboru nie ma. Takim sojusznikiem staja sie Niemcy. Ktore tez zaczynaja miec stracha przed rosja.
A wiec? Ano trzeba zapomniec historie 2 ws., zapomniec Oswiecim i inne obozy koncentracyjne, zapomniec durnawego hitlera. I jakos trzeba poprawic obraz Niemiec w oczach mlodego pokolenia.
Do roboty wiec.
PF