Oozie:)

27.12.04, 20:34
Moryc wraca do domu i zastaje swoją żonę we łzach. Żona, zapłakana, mowi:
- Właśnie się dowiedziałam, że masz romans ze swoją sekretarką. Jak mogłes mi
to zrobić? Zawsze byłam dobrą żoną. Gotowałam dla ciebie, wychowałam ci
trójkę dzieci i od trzydziestu pięciu lat jestem przy tobie. Czego jeszcze
potrzebujesz do szczęścia?
Moryc odpowiada:
- To prawda, Sara, jesteś najlepszą żoną, jaką można sobie wymarzyć.
Uszczęśliwiasz mnie na tyle sposobów... poza jednym. Nigdy nie jęczysz, kiedy
się kochamy.
Sara na to:
- A gdybym zaczęła jęczeć, przestałbyś mnie zdradzać?
Moryc przytakuje, więc Sara ciągnie go do sypialni mówiąc:
- Pokażę ci, że potrafię.
Idą do sypialni, rozbierają się, wchodzą do łóżka.
Kiedy zaczynają się całować, Sara pyta:
- Teraz, Moryc? Mam jęczeć?
- Nie, jeszcze nie.
Zaczyna się gra wstępna, Sara pyta:
- Już?
- Nie, powiem ci kiedy.
Akcja zaczyna nabierać tempa i rumieńców.
- Czy już mam jęczeć, Moryc?
- Czekaj, czekaj. Powiem ci, kiedy.
Po dłuższej chwili, kiedy Moryc zbliża się do końca, krzyczy:
- Teraz, Sara, teraz - jęcz!
- Och, Moryc... Nie uwierzysz, jaki miałam dzień. Dzieci się ciągle kłóciły,
zepsuła się pralka, na stole leży góra rzeczy do uprasowania, no i na dodatek
dowiedziałam się, że mój mąż ma romans z sekretarką!
(Oozie)

    • Gość: rachelka Re: Oozie:) IP: *.twcny.rr.com 27.12.04, 20:37
      no benek,jeden dzien na forum i juz zaczynasz bawic sie w gutka:)))
      mile zlego poczatki,ty sie lepiej nie wdawaj w nasze forumowe,inteligentne
      wymiany podgladow,bo nawet najlepsi po jakims czasie schodza w dol do podziemia
      i tylko "szepcza,szepcza i knuja":))))jesli jeszcze pamietasz te slowa odlegle.
      • ben_shaprut Ale dlaczego? Mam zaprzeczać, kim jestem? 27.12.04, 20:38
        Toć dlatego mam prawo potępiać.
        • Gość: rachelka Re: Ale dlaczego? Mam zaprzeczać, kim jestem? IP: *.twcny.rr.com 27.12.04, 20:44
          ben_shaprut napisał:

          > Toć dlatego mam prawo potępiać.
          kazda reke,ktora sie na nas podniesie-utniemy
          • ben_shaprut Proszę o wyjaśnienie jako uczciwy przyjaciel. 27.12.04, 21:31
            Dałem świadectwo prawdzie. Naprawdę tak myślisz, przyjacielu?
            • Gość: rachelka Re: Proszę o wyjaśnienie jako uczciwy przyjaciel. IP: *.twcny.rr.com 27.12.04, 21:51
              ben_shaprut napisał:

              > Dałem świadectwo prawdzie. Naprawdę tak myślisz, przyjacielu?
              my nie mamy przyjaciol,to zbyt niebezpieczne,lepiej miec samych wrogow niz
              jednego przyjaciela,ktory i tak zawsze cie zdradzic moze.
              • ben_shaprut Rachel, my tysiące lat przeżyliśmy pod jarzmem - 27.12.04, 21:55
                nas nic zniszczyć nie może - tylko my sami...
              • Gość: plastelina cwany zydek sie przypataletal i bedzie nawracal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:12
                sam sie nawroc, mozecie nam sluzyc, ale nic poza tym!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja