fanka_gelatika
29.05.02, 15:59
DOGBURGERA, czyli bułkę z kotletem z psa w środku będą mogli kupić kibice na
stoiskach umieszczonych przed dziesięcioma koreańskimi stadionami na kilka
godzin przed rozpoczęciem meczu mistrzostw świata. Według Koreańczyków ta
oferta to ich odpowiedź-protest na trwającą od marca krytykę obrońców praw
zwierząt, którzy domagają się nawet bojkotu turnieju o Puchar Świata.
Obrońcy tradycyjnej koreańskiej kuchni, którzy kilka dni temu rozpoczęli
kampanię, będą również wystawiać na pokaz i promować w czasie Mundialu
kosmetyki, do których produkcji używa się tłuszczu z koreańskiego burka. Według
znawców psi tłuszcz zawiera 3 procent więcej wapnia niż ten innych zwierząt,
jest więc wymarzonym komponentem do produkcji kosmetyków. Podobno kosmetyki z
tej "linii" są doskonale wchłaniane przez ludzką skórę.
- Im bardziej będziemy ukrywać to przed cudzoziemcami, tym bardziej będą nas
krytykować - uważa Ann Yong-geun, profesor prowadzący katedrę żywności na
Uniwersytecie Chungchong i jeden z głównych inicjatorów akcji na rzecz
przybliżenia potraw z psiego mięsa kibicom odwiedzającym Koreę. Wielu
restauratorów, którzy do tej pory nie oferowali klientom tego typu posiłków, na
znak protestu przeciwko próbom zagranicznej "interwencji" postanowiła w czasie
trwania turnieju poszerzyć menu o psie dania. Można będzie zamówić wspomnianego
dogburgera, klopsy, psa z puszki, zupę czy nawet chleb o psim smaku, majonez i
ketchup. Również koreańskie danie główne "kimchi" , czyli tradycyjna kiszonka z
kapusty i wielu innych warzyw będzie poddawana fermentacji przy pomocy
trawiennych enzymów pozyskanych z psich organizmów.
Tradycja spożywania psiego mięsa jest bardzo mocno zakorzeniona wśród
Koreańczyków. Sprawa ta staje się kwestią ogólnoświatową dopiero gdy Korea
Południowa organizuje globalne imprezy. Tak było w 1988 roku, kiedy zagraniczni
ekolodzy wymusili na władzach zamknięcie podczas igrzysk olimpijskich
wszystkich restauracji, w których serwowano psie mięso. W praktyce oznaczało to
wyniesienie się restauratorów z głównych ulic koreańskich miast. Ale podobne
ruchy nie są planowane w czasie mistrzostw świata. Zarówno koreański rząd, jak
i biuro organizacyjne Mundialu (KOWOC), odpowiadają obrońcom praw zwierząt z
całego świata, na których czele stoi niezmordowana francuska aktorka Brigitte
Bardot, że "nie powinni oni wtrącać się do koreańskiej tradycji" , ale
równocześnie uspokajają ich twierdząc, że te praktyki mają w Korei coraz mniej
zwolenników i powoli znikną z tutejszego krajobrazu. Czy aby na pewno? Według
ostatnich badan 92 procent mężczyzn powyżej 20 roku i 68 procent kobiet jadło
psie mięso. Około milion psów rokrocznie przeznacza się na ubój.
Aż 98 procent dorosłych Koreańczyków jada potrawy z psiego mięsa. Czy na czas
mistrzostw będą musieli zrezygnować z tego specjału?