31.03.05, 16:38
co myslisz?

www.guardian.co.uk/international/story/0,3604,1448616,00.html
Obserwuj wątek
    • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 16:53
      manny_ramirez napisał:

      > co myslisz?
      >
      > www.guardian.co.uk/international/story/0,3604,1448616,00.html



      Hehe co tam, to tylko 76 funtow - a przeciez takie jest prawo : jest
      niezadeklarowane jablko - jest przestepstwo. Co innego gdy izraelski szin bet
      przetrzepuje dokladnie bagaz nowozelanckiej urzedniczki (czy dziennikarki, juz
      nie pomne) wtedy to jest miedzynarodowy skandal ;-)

      Wszedzie to samo... tylko my jestesmy pod lupa.
    • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 17:08
      nie wiem czy kiedykolwiek leciales do australii,ale ten region bardzo scisle
      przestrzega przepisow o nieprzewozeniu owocow i warzyw,ktore to maja rozne
      choroby nieznane na ich ladzie. jesli cie zlapia to masz problem. ja pamietam,ze
      przed ladowaniem cale wnetrze samolotu bylo pryskane jakims przeparatem,aby nas
      "odkazic". a co do naszego kochanego USA,to ja wracajac z Polski zapomnialam,ze
      mam kanapke z szynka,pies mnie wywachal i po 3 godzinach i oficjalnych
      protokolach niszczenia kanapki i innych bzdetach z customs officers (oferowalam
      zjedzenie kanapki na poczekaniu-odmowiono)moglam byc zwoniona i opuscic sliczny
      JFK i jego okolice.
      • i-love-2-boobs Re: dla abe 31.03.05, 17:56
        i-love-2-bike napisała:

        > (oferowalam zjedzenie kanapki na poczekaniu-odmowiono)

        I slusznie! Czegos przynajmniej sie nauczyli po zgonie Goeringa!
        • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 17:57
          i-love-2-boobs napisał:

          > i-love-2-bike napisała:
          >
          > > (oferowalam zjedzenie kanapki na poczekaniu-odmowiono)
          >
          > I slusznie! Czegos przynajmniej sie nauczyli po zgonie Goeringa!

          ty oni nie wiedza kto to taki, to mexicana, a one ledwo po angielsku mowiom.
          • i-love-2-boobs Re: dla abe 31.03.05, 17:59
            niewazne! Rozkazy dostaja z gory a gora zawsze wie dlaczego wydaje rozkazy
            takie a nie inne!
            • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 18:05
              i-love-2-boobs napisał:

              > niewazne! Rozkazy dostaja z gory a gora zawsze wie dlaczego wydaje rozkazy
              > takie a nie inne!

              to tak jak kiedys ruscy strzelili w koreanski samolot pasazerski naruszajacy ich
              przestrzen. jakis opasly gienieral siedzial i przed kamerami sie chwalil:
              raskaz byl dan i raskaz byl wypolnien
            • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 18:18
              i-love-2-boobs napisał:

              > niewazne! Rozkazy dostaja z gory a gora zawsze wie dlaczego wydaje rozkazy
              > takie a nie inne!
              Nie mowiac juz o tym, ze gora z gora sie nie zejdzie czy tez, ze Mahomet do
              niej nie przychodzi.
              • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 18:20
                negevmc napisał:

                > i-love-2-boobs napisał:
                >
                > > niewazne! Rozkazy dostaja z gory a gora zawsze wie dlaczego wydaje rozkaz
                > y
                > > takie a nie inne!
                > Nie mowiac juz o tym, ze gora z gora sie nie zejdzie czy tez, ze Mahomet do
                > niej nie przychodzi.

                chyba latwiej o to,zeby gora do mahometa przyszla niz o to,zeby urzednik z US
                customs w JFK z toba rozmawial i cos zrozumial. to jest pukanie od dna:)))
                • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 18:27
                  i-love-2-bike napisała:

                  > chyba latwiej o to,zeby gora do mahometa przyszla niz o to,zeby urzednik z US
                  > customs w JFK z toba rozmawial i cos zrozumial. to jest pukanie od dna:)))

                  Rachelciu dziwie Ci sie. Mowisz, ze miszkalas w kilku roznych krajach, 17 lat
                  chyba tez skonczylas - powinnas wiec wiedziec, ze urzednik, Moja Droga to inna
                  RASA! Urzednik nie jest od tego zeby Cie sluchal. On zadaje pytania, przybija
                  pieczatki ale nie musi - ba! nie wolno mu Ciebie sluchac. Nie moze sie
                  rozdrabniac bo zaniedba wtedy swoje obowiazki. Tak jest na calym swiecie.
                  Jesli chcesz zeby Cie wysluchano musisz zaplacic psychoanalitykowi a nie
                  tlumaczyc cokolwiek urzedikowi i to w dodatku celnikowi !!!
                  • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 18:30
                    negevmc napisał:

                    > i-love-2-bike napisała:
                    >
                    > > chyba latwiej o to,zeby gora do mahometa przyszla niz o to,zeby urzednik
                    > z US
                    > > customs w JFK z toba rozmawial i cos zrozumial. to jest pukanie od dna:))
                    > )
                    >
                    > Rachelciu dziwie Ci sie. Mowisz, ze miszkalas w kilku roznych krajach, 17 lat
                    > chyba tez skonczylas - powinnas wiec wiedziec, ze urzednik, Moja Droga to inna
                    > RASA! Urzednik nie jest od tego zeby Cie sluchal. On zadaje pytania, przybija
                    > pieczatki ale nie musi - ba! nie wolno mu Ciebie sluchac. Nie moze sie
                    > rozdrabniac bo zaniedba wtedy swoje obowiazki. Tak jest na calym swiecie.
                    > Jesli chcesz zeby Cie wysluchano musisz zaplacic psychoanalitykowi a nie
                    > tlumaczyc cokolwiek urzedikowi i to w dodatku celnikowi !!!

                    oj mieszkalam mieszkalam,ale dalej sie dziwie kto pracuje w JFK i Newark,to samo
                    dno. wierz mi widzialam administracje roznej masci,ale ta w wykonaniu amerykanow
                    jest jedna z najgorszych, no nie zylam w izraelu,gdzie podobno jeszcze gorzej to
                    wyglada:))
                    • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 18:40
                      i-love-2-bike napisała:

                      > ..jest jedna z najgorszych, no nie zylam w izraelu,gdzie podobno jeszcze
                      > gorzej to wyglada:))

                      No, no, Rachelciu bo Cie od antysemitek wyzwe ! ;-)
                      Ale serio mowiac to rzeczywiscie nie wyglada to dobrze ale sie przyzwyczailem.
                      Po prostu trzeb robic duzo halasu - nie koniecznie na temat i nie koniecznie
                      trzeba miec racje.

                      Jest taki dowcip, dosc glupi, polega jednak na grze slow po hebrajsku wiec moze
                      nie wyda Ci sie smieszny tym nienmniej go opowiem.
                      Do zrozumienia jednakze trzeba wiedziec, ze slowo .. hmmm niech bedzie polskie
                      grzmotnac (tu: piescia w stol) i wygrzmocic (tu: np babe na stole) brzmi tak
                      samo po hebrajsku. A wiec:
                      Przylatuje nowy emigrant do IL, laduje na Ben-Gurionie. Biora go do specjalnie
                      przygotowanego biura gdzie ma dostac wszystkie papiery itp.
                      Tam przyjmuje go urzedniczka ministerstwa absorbcji a ten rzuca sie na nia
                      i wygrzmaca od razu na stole. Po wszystkim ta sie pyta - ale dlaczego ?
                      - A.. opowiadali mi, ze w Izraelu jak nie grzmotniesz w stol (=wygrzmocisz na
                      stole) to nic nie dostaniesz !




                      • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 18:45
                        negevmc napisał:

                        > i-love-2-bike napisała:
                        >
                        > > ..jest jedna z najgorszych, no nie zylam w izraelu,gdzie podobno jeszcze
                        > > gorzej to wyglada:))
                        >
                        > No, no, Rachelciu bo Cie od antysemitek wyzwe ! ;-)
                        > Ale serio mowiac to rzeczywiscie nie wyglada to dobrze ale sie przyzwyczailem.
                        > Po prostu trzeb robic duzo halasu - nie koniecznie na temat i nie koniecznie
                        > trzeba miec racje.
                        >
                        > Jest taki dowcip, dosc glupi, polega jednak na grze slow po hebrajsku wiec moze
                        >
                        > nie wyda Ci sie smieszny tym nienmniej go opowiem.
                        > Do zrozumienia jednakze trzeba wiedziec, ze slowo .. hmmm niech bedzie polskie
                        > grzmotnac (tu: piescia w stol) i wygrzmocic (tu: np babe na stole) brzmi tak
                        > samo po hebrajsku. A wiec:
                        > Przylatuje nowy emigrant do IL, laduje na Ben-Gurionie. Biora go do specjalnie
                        > przygotowanego biura gdzie ma dostac wszystkie papiery itp.
                        > Tam przyjmuje go urzedniczka ministerstwa absorbcji a ten rzuca sie na nia
                        > i wygrzmaca od razu na stole. Po wszystkim ta sie pyta - ale dlaczego ?
                        > - A.. opowiadali mi, ze w Izraelu jak nie grzmotniesz w stol (=wygrzmocisz na
                        > stole) to nic nie dostaniesz !
                        >
                        >
                        >
                        > :))) widac znam hebrajski,bo siem obsmialam:))) a co do antysemityzmu to
                        musisz moich paru znajomych zydow wyzwac,bo to wlasnie oni z bolem glowy
                        opowiadali mi o tym co sie tam dzieje,jak wrocili i doszli do siebie w naszym
                        amerykanskim bagienku:)))
                        • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 19:00
                          i-love-2-bike napisała:

                          > a co do antysemityzmu to
                          > musisz moich paru znajomych zydow wyzwac..

                          A co myslisz, ze brakuje Zydow antysemitow ?
                          Antysemityzm tak jak anty-antysemityzm i jak wszystkie uczucia oparte na
                          najnizszych instynktach jest jak zazdrosc, jest jak obsesja: towarzyszy Ci
                          wszedzie, oblepia Cie swoimi lepkimi mackami i nie daje oddychac, spi z Toba,
                          wlazi Ci pod koszule i lechce, jest najwierniejszym towarzyszem i najlpesza
                          kochanka, nigdy nie zdradza i nie zawodzi, jest najwierniejszym sluga i
                          nalepszym panem - w koncu poddajesz mu sie calkowicie i ciezko Ci z nim ale nie
                          mozesz bez niego zyc. Dobrze to opisal (choc mowil akurat o zazdorsci ale to
                          ten sam rodzaj "slepego" uczucia) "przyjaciel" Otella, jak on sie nazywal... no
                          ten co to go napuszczal na Desdemone... Jago czy jakos tak.
                          • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 19:05
                            negevmc napisał:

                            > i-love-2-bike napisała:
                            >
                            > > a co do antysemityzmu to
                            > > musisz moich paru znajomych zydow wyzwac..
                            >
                            > A co myslisz, ze brakuje Zydow antysemitow ?
                            > Antysemityzm tak jak anty-antysemityzm i jak wszystkie uczucia oparte na
                            > najnizszych instynktach jest jak zazdrosc, jest jak obsesja: towarzyszy Ci
                            > wszedzie, oblepia Cie swoimi lepkimi mackami i nie daje oddychac, spi z Toba,
                            > wlazi Ci pod koszule i lechce, jest najwierniejszym towarzyszem i najlpesza
                            > kochanka, nigdy nie zdradza i nie zawodzi, jest najwierniejszym sluga i
                            > nalepszym panem - w koncu poddajesz mu sie calkowicie i ciezko Ci z nim ale nie
                            >
                            > mozesz bez niego zyc. Dobrze to opisal (choc mowil akurat o zazdorsci ale to
                            > ten sam rodzaj "slepego" uczucia) "przyjaciel" Otella, jak on sie nazywal... no
                            >
                            > ten co to go napuszczal na Desdemone... Jago czy jakos tak.

                            e tem ja bym tam ten antysemityzm nazwala poprostu krytycyzmem:)) tak robil to
                            wasz wielki Feynman jak mu talmudysci kazali winde naciskac w Szabas:))
                            ps.czytales jego zyciorys,ja pekalam ze smiechu co to za brawna postac.
                            • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 19:09
                              i-love-2-bike napisała:

                              > negevmc napisał:

                              > wasz wielki Feynman jak mu talmudysci kazali winde naciskac w Szabas:))
                              > ps.czytales jego zyciorys,ja pekalam ze smiechu co to za brawna postac.

                              Nie, nie czytalem zyciorysu, natomiast jego wyklady z fizyki (rozumiem, ze to
                              ten sam Faynman a to z powodu uztego przez Ciebie przydomku wielki)
                              przeczytalem kilkakrotnie - to prawdziwa uczta.
                              • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 19:14
                                negevmc napisał:

                                > i-love-2-bike napisała:
                                >
                                > > negevmc napisał:
                                >
                                > > wasz wielki Feynman jak mu talmudysci kazali winde naciskac w Szabas:))
                                > > ps.czytales jego zyciorys,ja pekalam ze smiechu co to za brawna postac.
                                >
                                > Nie, nie czytalem zyciorysu, natomiast jego wyklady z fizyki (rozumiem, ze to
                                > ten sam Faynman a to z powodu uztego przez Ciebie przydomku wielki)
                                > przeczytalem kilkakrotnie - to prawdziwa uczta.

                                no dobra ty mozesz te jego fizyke lubic bo w koncu on dostal Nobla za nia,ale
                                czego ten czlowiek na boku nie robil i to w jaki sposob :od grania na
                                bongosach,poprzez matematyke(zrozumiale),gdzie Ulam go zalyl obliczeniem
                                tangensu10 do potegi 100:)),poprzez malarstwo (nagich bab oczywiscie) do
                                biologii (ktorej nauczyl sie w 15 minut) i innych rzeczy. jesli wpadnie ci
                                kiedys ta ksiazka pt."pan raczy zartowac panie Feynman" spisana przez jego
                                ucznia Ralph Leightona to polecam i mysle,ze nie bedziesz w stanie jej odlozyc.
                                cos wspanialego juz dawno nie czytalam czegos tak zabawnego o naukowcu:))).
                                • negevmc Re: dla abe 31.03.05, 19:17
                                  i-love-2-bike napisała:


                                  > jesli wpadnie ci kiedys ta ksiazka pt."pan raczy zartowac panie Feynman"
                                  > spisana przez jego ucznia Ralph Leightona to polecam i mysle,ze nie bedziesz
                                  > w stanie jej odlozyc. cos wspanialego juz dawno nie czytalam czegos tak
                                  > zabawnego o naukowcu:))).

                                  Dzieki. Nie wiedzialem, ze gosc byl taki "rowniacha" - rozejrze sie za ksiazka,
                                  prawdziwie mnie zainteresowalas.

                                  • i-love-2-bike Re: dla abe 31.03.05, 19:20
                                    negevmc napisał:

                                    > i-love-2-bike napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > jesli wpadnie ci kiedys ta ksiazka pt."pan raczy zartowac panie Feynman"
                                    > > spisana przez jego ucznia Ralph Leightona to polecam i mysle,ze nie bedzi
                                    > esz
                                    > > w stanie jej odlozyc. cos wspanialego juz dawno nie czytalam czegos tak
                                    > > zabawnego o naukowcu:))).
                                    >
                                    > Dzieki. Nie wiedzialem, ze gosc byl taki "rowniacha" - rozejrze sie za ksiazka,
                                    >
                                    > prawdziwie mnie zainteresowalas.
                                    >

                                    oj na prawde to uczta jakich malo, w angielskim oryginale to "Surely you are
                                    joking,Mr.Feynman",wydana w 1985 roku. on zdaje sie umarl na raka niestety jako
                                    jeszcze dosc mlody czlowiek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka