Dodaj do ulubionych

Do przyjaciół z oddali

03.05.05, 20:54
Skumbrie w tomacie

Raz tu na forum Gazety Wyborczej
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
przyszedł żydek parchaty z ulicy Korczej.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Kto pan jest, mów pan, choć pod sekretem!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
- Ja jestem żydek parchaty z tupetem.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Pędziłem - mówi - długo w rakiecie,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
dłużej nie mogę... skumbrie w tomacie !
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Zaraza rośnie świątek i piątek.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Idę na Polskę robić porządek.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Na to naczelny kichnął redaktor
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
i po namyśle powiada: - Jak to ?
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Chce pan naprawić błędy systemu ?
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Był tu już taki lat dwadzieścia pięć temu.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Także parchaty. Strzelał. Nie wyszło.
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Krew się polała, a potem wyschło.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Ach, co pan mówi ? - jęknął parchaty;
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
łzami w redakcji zalał ceraty.
(skumbrie w tomacie pstrąg)

- Znaczy się, muszę wracać do chaty,
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
czyli, że pocierp, żydzie parchaty!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie!
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
Chcieliście Polski, no to ją macie !
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Ani tu żydów ani tu chleba
(skumbrie w tomacie skumbrie w tomacie)
no bo bez pracy wyłącznie bieda!
(skumbrie w tomacie pstrąg)

Obserwuj wątek
    • i-love-2-bike Re: Do przyjaciół z oddali 03.05.05, 20:56
      zachowam sie jak dana
      :)))))
    • lejzorek Re: Do przyjaciół z oddali 03.05.05, 21:11
      Raz do gazety "Hejże do czynul"
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Przyszedł Konstanty, wlany ze spleenu.
      (ozór na szaro chrzan)

      - Bardzo - powiada - smutno - powiada,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Mój redaktorze, jaka jest rada?
      (ozór na szaro chrzan)

      Wypiłem - mówi - czystej butelkę,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Trzy bomby piwa, rumu angielkę.
      (ozór na szaro chrzan)

      Potem - powiada - whisky - powiada,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      - I nic - powiada - nic nie pomaga.
      (ozór na szaro chrzan)

      Niech mi pan powie, gdzie jest przyczyna,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Że nuda w Polsce? Czyja to wina?
      (ozór na szaro chrzan)

      Na to redaktor: - Czy pan nie widzi?
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Co dzień powtarzam: winni są Żydzi!
      (ozór na szaro chrzan)

      Zamiast się trapić nudą i troską,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Niech pan rozwiąże sprawę żydowską.
      (ozór na szaro chrzan)

      Oto scyzoryk, rżnij pan, kolego!
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Hejże, do czynu narodowego!
      (ozór na szaro chrzan)

      Poszedł Konstanty; co miał, to przepił,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Wyrżnął gudłajów. Nic mu nie lepiej.
      (ozór na szaro chrzan)

      - Tyłem się narżnął, proszę gin z rumem,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      A źle, cholera. Nic nie rozumiem.
      (ozór na szaro chrzan)

      Jeszcze raz - z rumem i pepermentem,
      (ozór na szaro ozór na szaro)
      Gdzież upragnione dolce far rżnięte?.
      (ozór na szaro chrzan)

      ...Hejże do czynu ozór na szaro
      Kocio na szaro Żydzi na szaro
      Ozór do czynu czyny do chrzanu
      CHRZAN, miły Kociu. CHRZAN!
      • konstanty.i.g juz to widzialem z godzine temu 03.05.05, 21:19
        plagiat z Tuwima
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23440520&a=23448366
        • i-love-2-bike Re: juz to widzialem z godzine temu 03.05.05, 21:20
          a na co innego stac te jednokomorkowce jak im wierszyk tuwima zadedykowalam?
          • fredzio44 O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 21:24
            WYGRZEBALISMY (MY ZYDY PARCHATE) TEN WIERSZYK DOSC DAWNO WLASNIE DLA CIEBIE.
            JUZ SIE TU POJAIWAL KILKAKROTNIE NA FORUM. WIEC NIE CHWAL SIE, KRETYNKO. IDZ
            DOUCZAJ SWOICH KRETYNIONKOW ZE ZYDY NAD SWIATEM PANUJA I W STANACH POLAKOW
            PRZESLADUJA
            • dana33 Re: O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 21:31
              wlasnie, fredziu, to samo chcialam napisac.... rachelcia przeczytala wiersz
              zyda i prosze, jak prosi o docenienie.... :))))
              • dana33 Re: O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 21:37
                wlasnie zauwazylam nowy watek naszej rachelci.... strasznie chce do kropki,
                zeby pociela co sie da....
                hm, tak to wyglada u rachelci.... cos chcemy to "kropeczko", kropeczka nie
                raguje, wiec otwieramy nowy watek i jest juz "kropka", jesli nie daj bog kropka
                nie zareaguje, to bedzie znane nam z innych wpisow rachelci "kropa".....
                jak kropa nie odpowie, to jak jest dalej poprawnie po polsku? kropaa czy
                kropale????
                kto wie? :))))
                • lejzorek Re: O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 22:57
                  Czysto po polsku to jest: a pintale!
                  • dana33 Re: O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 23:03
                    BINGO!!!! :)))))
                    • pypcinski Re: O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 23:17
                      To nie a pintale, tylko jakieś piczefkes.
                      • dana33 Re: O ILE MNIE PAMIEC NIE MYLI 03.05.05, 23:30
                        cepus, kropka nie moze byc piczefkes, ale pintale moze. piczefkes to ten kon ze
                        szkla co mi wydmuchali w murano, i ktory w oryginale powinien stac na 2 zadnich
                        nogach, a zakije uparcie stawia go na wszystkich czterech.... :)))
        • lejzorek Re: juz to widzialem z godzine temu 03.05.05, 23:00
          Kociu, hob niszt gezeen. Zajety bardzo jestem, hodowla krolikow pochlania mi
          caly wolny czas.
          • abe_ltd Doceniam poezje obu panow, konstantego i lajzerka 03.05.05, 23:27
            Poezja jest piekna, szczegolnie ta rymowana, ktora sobie mozna zanucic pod
            nosem.
            Czy wiecie, ze ponoc Leonard Cohen ma byc mianowany do Nobla w literaturze
            wlasnie za jego liryki?

            Pytanie do znawcow hebrajskiego: MAMZER? Gdzies tu mnie sluchy dolecialy
            ze 'mamzer' to ktos taki jaki bekart czy rozwiedziony niepoprawnie w zasadach
            judaizmu. Mamy tu mamzerka i zastanawiam sie czemu tak sie wlasnie nazwal.
            • dana33 Re: Doceniam poezje obu panow, konstantego i lajz 03.05.05, 23:33
              mamzerek to malymamzer, abe... nu, a kleine mamzer, farsztejst? :)))
              mamzer to taki, co sie urodzil out of wedlock, ale albo mame albo tate maja
              innego meza albo inna zone, ty farsztejst? ale zeby jezyk nasz swiety byl
              wykorzystany do ostatniego, to mamzer mowi sie na takiego cwaniaka
              zydowskiego....

              abe, ty sie tu doksztalcasz w zydowskim i cep tez.... przeciez ja frajerka jak
              robie to za darmo.... musze pomyslec... :)))
              • abe_ltd Re: Doceniam poezje obu panow, konstantego i lajz 03.05.05, 23:36
                Rachunek mozesz mi przeslac na poczte gazetowa.
                I tak nie zaplace.
                A moze by tak uznac doksztalcanie pypcia i mnie jako dzialalnosc charytatywna -
                od podatku bedziesz mogla to sobie odpisac :DD

                He he, to mamzerek sie ma za cwaniaka... Ja z nim jenteresow juz nie bedem
                robic.
                • dana33 Re: Doceniam poezje obu panow, konstantego i lajz 03.05.05, 23:37
                  nu, prosze, to jak ja mam robic te slynne geszefty, ty mozesz mnie objasniowac?
                  • sol4000 abe, dana... 03.05.05, 23:46
                    pozno sie robi, a na noc ponoc nie jest zdrowo smiac sie-:))))
                    w kazdym badz razie nie zaduzo-:))) a ja juz przekroczylem dzisiaj norme-:(
                    • dana33 Re: abe, dana... 03.05.05, 23:51
                      wlasnie, ja tez. ja to mam dodatkowy problem, bo moj to nic nie kuma po polsku
                      i jak ja sie tu zasmiewam, to on patrzy na mnie, tak lekko unoszac prawa brew,
                      potem sie cicho pyta, czy mi cos przyniesc, dajac do zrozumienia, ze moze
                      potrzebuje cos na uspokojenie, a jak kiwam glowa ze nie, to sie pyta corci, co
                      sie dzieje z mama.... nu, sam rozumiesz, sytuacja domowa nie jest lekka... :)))
                      ale co prawda to prawda, juz pozno, u nas pierwsza w nocy, wiec mowie wszystkim
                      milym ludziom forumowym dobranoc (tym nie milym nie mowie, niech nie spia i
                      niech sumienie ich gryzie az do rana... hihihi )
                      • sol4000 Re: abe, dana... 03.05.05, 23:56
                        ja mam podobnie z moja zona-:)))) tyleze ona zna polski, wiec mam z kim sie
                        posmiac-:)))

                        a to sumienie... o czym ty? przeciez trzeba to miec, zeby moglo gryzc!!!

                        dobranoc!
                        • abe_ltd Re: abe, dana... 04.05.05, 00:09
                          Juz idzcie spac, robaczki. Ja tu bede na nocna zmiane robic.
                          Moj maz tez zaczyna przepiskiwac jakies protesty z tytulu moich 'mood swings'
                          spowodowanych przez lekture tego forum. W jednej chwili rycze ze smiechu, w
                          drugiej sie wsciekam. A on ani w zab nic nie rozumie. Ale na szczescie teraz
                          nie widzi ze ja tu znowu rozrabiam, tylko wieczorami.
    • lejzorek Re: Do przyjaciół z oddali 03.05.05, 23:56
      a ja znam moc jezykow! ja wiem na przyklad jak mowia zydzi w homlu, i jak w
      gluchowie i jak oni mowia nawet w samej moskwie! wprawdzie nie jest to
      sanskryt, ale zawsze trzy potezne narzecza, pozostajace w scislym zwiazku.
      nastepnie znam jezyk polski: "pan, badz co badz, jest bardzo bydle, panie
      drekenkopf". to przeciez nie jezyk, to sama spiewnosc! wreszcie znam jezyk
      niemiecki i o ile nie przemawiam obecnie tak, jak pan, czy jak on, czy jak pan
      hindenburg, to jedynie dlatego, ze od dziecka bylem niemozliwym oryginalem. ale
      czyz to nie cudownie brzmi: "her doktor, ir zond a nadzwyczajny chochem?".
      zdaje sie ze pan hindenburg nie powiedzialby lepiej.
      • abe_ltd No to teraz przeparafrazuj ten kawel Tuwmima 04.05.05, 00:11
        Samochwala w kacie stala....
      • dana33 Re: Do przyjaciół z oddali 04.05.05, 08:50
        :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka