Dodaj do ulubionych

To już inny Iran

16.06.05, 17:53
"młoda dziewczyna szczelnie okryta - jak wszystkie bez wyjątku kobiety w
Teheranie - czarnym czadorem. "

Bzdura, bylem tam, widzialem - w Iranie jest nakaz okrycia glowy przez
kobiety, ale juz sposob jest dowolny - spotyka sie faktycznie czarne, szczelne
przescieradla (rzadko), ale i delikatne, skape chusteczki ledwo zakrywajace
wlosy. Iranki przewaznie ubieraja sie jak Europejki, nosza makijaz i jedynie
ta chustka odroznia je od chrzescijanek. Podobnie z ich zachowaniem - nie sa
zaszczute, powsciagliwe itd.
Obserwuj wątek
    • eva15 Re: To już inny Iran 16.06.05, 18:09
      otoz to bzdura to kompletna, facet liczy na to, ze nikt nie byl i nie wie.
      Bylam tam jako kobieta, jasny szal spadal mi luzno doslownie z tylu glowy,
      przyslaniajac moze 1/4 wlosow. Zrobilam tak troche z ciekawosci, jaka bedzie
      reakcja. Okazalo sie jednak, ze wiele zwlaszcza mlodych kobiet w Teheranie
      chodzi w podobnych szalach, zadnej szczelnosci na glowie, makijaz, trzymanie
      sie z chlopakiem na ulicy za rece.

      Iranki sa naprawde bez kompleksow i calkiem niezle sztorcuja mezczyzn, ci zas
      tlumacza sie gesto i przepraszaja za resztki zakazow i nakazow tych pokreconych
      mullow-mezczyzn. Oczywiscie inna nieco jest sytuacja na prowincji, ale to chyba
      normalne i wszedzie wystepuje.
      W Teheranie pozawijanie Iranki widac jedynie w tv-dzienniku.

      Jeszcze jedna ciekawostka- poniewaz jestem lekkko roztargniona przegapilam
      skladajac o wize BEZWZGLEDNY obowiazek dostarczenia zdjecia w chuscie. Wyslalam
      normalne, wiza przyszla, ja dopiero w Teheranie zauwazylam moje zaniedbanie.
    • eva15 jeszcze jedno 16.06.05, 18:20
      Dlugie lata prasa zach.(wcale nie tylko w USA) starla sie ignorowac, ze Iran
      sie zmienia i wolala podawac stary obraz z "nie bez mojej corki". Tymczasem
      Iran przez dobre 5-7 lat powoli rozwija sie w kierunku wlasnej, nieimportowanej
      opasowanej do ichniej kultury demokracji: Niestety nie jest to demokracja na US-
      modle. Wiec tego by jeszcze brakowalo, zeby Iran stal sie w tym zakresie wzorem
      dla innych krajow muzulmanskich. Wzorem ma byc demokracja walczaca w Iraku.
      • milleniusz Re: jeszcze jedno 16.06.05, 18:24
        Czy eva i ten twardocoś to nie jest ta sama osoba? Identyczny styl pisania i
        identyczne kretynizmy.

        Gratulacje udanej wycieczkie (jesli rzeczywiscie byles / bylas). Ale moze trzeba
        pojechac jeszcze raz, by przyjrzec sie dokladnie. No i nie zapomnij tym razem o
        "zdjeciu w chuscie".

        Zegnam.
        • mysieuszy Re: jeszcze jedno 16.06.05, 18:29
          A Ty byles? Bo ja tak, ostatnio przez 7 miesiecy i mieszkalam w Teheranie i
          rzeczywiscie czador NIE jest powszechnym strojem, szczegolnie wsrod mlodych
          dziewczat. Ciesze sie, ze ludzie zaczynaja podrozowac i sami poznawac swiat, a
          nie polegac tylko na tym, co napisza nierzetelni dziennikarze. I Tobie tez tego
          zycze.
          • twardokesek Re: jeszcze jedno 16.06.05, 18:36
            Akurat ja bylem sluzbowo, dwa razy. Wlasnie wczoraj skonczyla mi sie wiza i sie
            tak zastanawiam, czy to prawda, ze z taka wiza do Ameryki nie wpuszczaja.

            Nawiasem mowiac mialem ten zaszczyt odwiedzic kilka razy "biurowiec"
            Rafsandżaniego =) ktory nota bene wyglada bardziej jak bunkier (zreszta tak tam
            nazywany).
          • milleniusz Schizofrenik 16.06.05, 18:36
            mysieuszy napisała:

            > A Ty byles?

            Nie, ja to siedze na zadku przy ganku. Gdzie bym tam po swiecie jezdzil. Ni to
            jezyka w gebie, ni dutkow na wycieczki.

            Jesli masz dwa nicki, to pewnie ten trzeci i Twoj. Nie chce mi sie uczestniczyc
            w Twoich przebierankach. Milej zabawy.
            • a_s_i_m_o Re: Schizofrenik 16.06.05, 18:38
              To jeszcze ja, jeszcze ja! 4 nicki!

              Panie milleniusz:

              Just because You're paranoid,
              Don't mean there not after You :)
              • milleniusz Re: Schizofrenik 16.06.05, 18:46
                > Just because You're paranoid,
                > Don't mean there not after You :)

                One wonders at times - what is the point of learning foreign languages if you
                get to loose your own. If you like we can use this one, or some others. But
                please at least observe the rules of the language you're trying to use. Thanks
                so much indeed.

                I may be paranoid. I don't mind so much. At least I'm having fun. And I. And I.

                Me too! :)
                • a_s_i_m_o Re: Schizofrenik 16.06.05, 18:47
                  Yeah, well. It's a quote (pop lyrics). It's not meant to be grammatically correct.

                  "Have a great weekend!"
                  -from all th..ive of us.
                • i-love-2-bike Re: Schizofrenik 16.06.05, 18:59
                  milleniusz napisał:

                  > > Just because You're paranoid,
                  > > Don't mean there not after You :)
                  >
                  > One wonders at times - what is the point of learning foreign languages if you
                  > get to loose your own. If you like we can use this one, or some others. But
                  > please at least observe the rules of the language you're trying to use. Thanks
                  > so much indeed.
                  >
                  > I may be paranoid. I don't mind so much. At least I'm having fun. And I. And I.
                  >
                  >
                  > Me too! :)

                  milleniuszu przesympatyczny robisz bardzo podstawowy blad w jezyku
                  angielskim,chociaz innym slusznie wymawiasz braki w znajomosci tego jezyka. a
                  wiec moj drogi
                  1. loose can be only your pants so please pull them up.
                  2. but you can lose the ability to speak proper english if you do not study hard
                  enough and then you will be called a SORE LOSER.

                  from america with love:))
                  • milleniusz Re: Schizofrenik 16.06.05, 19:09
                    > milleniuszu przesympatyczny robisz bardzo podstawowy
                    > blad w jezyku angielskim

                    Tak, tak, a Ty dopuszczasz sie manipulacji uznajac literowke za podstawowy blad.

                    Akurat to moja drobna obsesja. Jakies trzeba miec, a ta jest jedna z mniej
                    szkodliwych. Walcze o czystosc. Tak ja ci w Iranie. No moze troche inaczej. ;)
                    • i-love-2-bike Re: Schizofrenik 16.06.05, 19:12
                      milleniusz napisał:

                      > > milleniuszu przesympatyczny robisz bardzo podstawowy
                      > > blad w jezyku angielskim
                      >
                      > Tak, tak, a Ty dopuszczasz sie manipulacji uznajac literowke za podstawowy blad
                      > .
                      >
                      > Akurat to moja drobna obsesja. Jakies trzeba miec, a ta jest jedna z mniej
                      > szkodliwych. Walcze o czystosc. Tak ja ci w Iranie. No moze troche inaczej. ;)

                      no jo tysz,tylko akurat to jest czesty blad polakow,to cie dopadlam
                      he,he:))pozdr zza oceanu przeczysta polszczyznOM:))
                      • milleniusz Re: Schizofrenik 16.06.05, 19:23
                        > no jo tysz,tylko akurat to jest czesty blad polakow,to cie dopadlam
                        > he,he:))pozdr zza oceanu przeczysta polszczyznOM:))

                        Powiedzialbym, ze czestszym bledem Polakow jest "dopadanie" zamiast rzeczowej
                        dyskusji, ale nie bede gral do wlasnej bramki. :)

                        Pozdrowienia za ocean.

                        PS. Tez lubie jezdzic na rowerze. Taki jest plan na niedziele. :)
                      • krtk1 The problem is the clear split between those who 16.06.05, 21:06
                        speak English and those whose way of speaking is heavily modified by their
                        internal conviction. There is an art of fight without fighting, but so far
                        nobody has explained the peculiarity of the "art of speaking without speaking".
                        Theory can be treacherous(if You prefer: "tricky"). When I first came to UK in
                        1990, I realised, that a lot of the rules I had learned were a simple piece of
                        shit - but such a realisation (in Your version: "realization") needs a cuple of
                        minutes and normal speech...
                        Greetings!
                        Write in English and the obvious rubbish will piss off...
                        • a_s_i_m_o Re: The art of speaking without speaking 16.06.05, 21:11
                        • i-love-2-bike Re: The problem is the clear split between those 16.06.05, 21:12
                          krtk1 napisał:

                          > speak English and those whose way of speaking is heavily modified by their
                          > internal conviction. There is an art of fight without fighting, but so far
                          > nobody has explained the peculiarity of the "art of speaking without speaking".
                          >
                          > Theory can be treacherous(if You prefer: "tricky"). When I first came to UK in
                          > 1990, I realised, that a lot of the rules I had learned were a simple piece of
                          > shit - but such a realisation (in Your version: "realization") needs a cuple of
                          >
                          > minutes and normal speech...
                          > Greetings!
                          > Write in English and the obvious rubbish will piss off...

                          I will be pithy - shut up man.
                        • milleniusz Re: The problem is within 16.06.05, 23:55
                          krtk1 napisał:

                          [dużo bełkotu wycięte]

                          To nawet jest nie bardzo po angielsku. Nie mówiąc już o tym, że tragicznie
                          mieszasz style siląc się na jakieś przeintelektualizowane dywagacje, puentując
                          że większość reguł których się nauczyłeś jest kupą gówna. Brawo.

                          Co chciałeś przekazać, że się zapytam?
            • mysieuszy Re: Schizofrenik 16.06.05, 18:42
              To, ze mam jeden nick jest nie do udowodnienia. Moge sie jedynie przedstawic:
              Agata Tomaszewska. A jesli chodzi o kase na podroze, to Iran akurat jest tanszy
              od Polski:)) Oczywiscie, ze nie musisz podrozowac, ale chyba lepiej budowac
              sady na podstawie wlasnych doswiadczen, madrych ksiazek, a dopiero pozniej
              artykulow takich, jak ten...
              • twardokesek Re: Schizofrenik 16.06.05, 18:45
                Czy ja wiem, czy Iran jest tanszy? Ceny jedzenia calkiem podobne, zarobki pewnie
                nizsze. Na pewno taksowki (te z agencji, do innej bym w zyciu nie wsiadl =) sa
                duzo tansze niz u nas. Hotel byl diabelsko drogi (169$ ze sniadaniem), a lot
                przez Frankfurt i Monachium w obie strony cos pod 3tys zl podchodzil.

                ps. moje ulubione danie to jujeh kebab =)
        • eva15 Re: jeszcze jedno 16.06.05, 19:10
          nie bylam na wycieczce dla zachodnich turystow, lecz sluzbowo i mialam
          intensywny kontakt z tubylcami, wiec nie plec glupstw.
          • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 19:18
            eva15 napisała:

            > nie bylam na wycieczce dla zachodnich turystow, lecz sluzbowo i mialam
            > intensywny kontakt z tubylcami, wiec nie plec glupstw.
            och... i jak bylo?

            moze wyjawisz okolicznosci tego wyjazdu o owych intensywnych
            kontaktow...

            poza tym w tymze "wolnym" i "liberalnym" Iranie "tubylcy"
            skladaja relacje sluzbom ze swoich kontaktow...
            wiec dobrze zastanawiaja sie nad tym co mowia... odwazniejsi
            mowia wiecej, jesli maja do czynienia z "zachodnim" dziennikarzem...
            • eva15 Re: jeszcze jedno 16.06.05, 19:20
              skipper_ napisał:


              > moze wyjawisz okolicznosci tego wyjazdu o owych intensywnych
              > kontaktow...

              tak, tak i jeszcze podam zrodla - to twoje standardowe zadanie, niezaleznie od
              tematu
              • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 19:23
                eva15 napisała:

                > skipper_ napisał:
                >
                >
                > > moze wyjawisz okolicznosci tego wyjazdu o owych intensywnych
                > > kontaktow...
                >
                > tak, tak i jeszcze podam zrodla - to twoje standardowe zadanie, niezaleznie od
                > tematu
                a moze zastanowisz sie dla czego... pieprzysz rozne glupoty, powolujesz sie
                na zdarzenia, ktore nie mialy miejsca, wiec probuje pytaniem o zrodla
                "obnazyc" jakosc twoich "rewelacji"... i jakos jeszcze ani razu
                nie udalo sie tobie podac jakiegokolwiek wiarygodnego zrodla...
                to "na marginesie" dyskusji o Iranie...
                • eva15 Re: jeszcze jedno 16.06.05, 19:46
                  to twoj problem, ze nie chcesz uwierzyc, ze talibowie byli w USA i dostali tam
                  w 1997 r. lapowki, wzamian za zgode na zbudowanie rur tranzytowych
                  • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 20:02
                    eva15 napisała:

                    > to twoj problem, ze nie chcesz uwierzyc, ze talibowie byli w USA i dostali tam
                    >
                    > w 1997 r. lapowki, wzamian za zgode na zbudowanie rur tranzytowych

                    sorry, nie chce wierzyc, bo jedyne zrodla jakie przytoczylas to
                    strona pro-saddamowskiego oszoloma oraz komunistyczno-antyglobalistyczne pisemko...

                    za to zadne powszechnie znane agencje informacyjne nie posiadaja
                    takowych informacji...

                    i tak jest w wypadku wiekszosci "informacji" jakie rozpowszechniasz...

                    • a_s_i_m_o Re: jeszcze jedno 16.06.05, 20:05
                      Nie jestem pewien o czym piszecie, ale uzylem niesamowicie zaawansowanego
                      narzedzia do weryfikowania informacji (nazywa sie google). I znalazlem jako
                      pierwszy link:

                      news.bbc.co.uk/1/hi/world/west_asia/37021.stm
                      slow kluczowe ktore wpisalem to

                      taliban 1997 build transit

                      Moze nastepnym razem tez sprobujesz.
                      • chestburster skipper_ zamilkl?????? hehe...... 16.06.05, 20:06
                        brawo a_s_i_m_o....ale mu dokopales.....
                        • a_s_i_m_o Re: skipper_ zamilkl?????? hehe...... 16.06.05, 20:08
                          At Your service.

                          Up up and away! :-)

                          Wracam do roboty... cholera.
                          • eva15 Re: skipper_ zamilkl?????? hehe...... 16.06.05, 21:33
                            a jakie haslo wrzuciles przy bbc, bo mi nie chce wyskoczyc, podalam temu
                            biedakowi niemieckie i szwajcarskie zrodla, ale wierzyc nie chcial
                            • a_s_i_m_o Re: skipper_ zamilkl?????? hehe...... 16.06.05, 21:36
                              no

                              taliban built transit 1997

                              ale tam znalazlem tylko, ze spotkali sie z UNOCALem.

                              Tutaj mam jeszcze BBC, ze spotkali sie z Department of State:
                              news.bbc.co.uk/1/hi/world/west_asia/38115.stm
                              Nie znalazlem zadnego korporacyjnego zrodla na temat pieniedzy. To znaczy
                              inwestycja byla na 2*10^9 USD i wiadomo, ze warlords dostali by "cut of the
                              pie", ale o konkretnych sumach nie ma nigdzie mowy.

                              Niemieckim biegle nie wladam.
                              • a_s_i_m_o korekta: build 16.06.05, 21:37

                      • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 20:19
                        a_s_i_m_o napisał:

                        > Nie jestem pewien o czym piszecie, ale uzylem niesamowicie zaawansowanego
                        > narzedzia do weryfikowania informacji (nazywa sie google). I znalazlem jako
                        > pierwszy link:
                        >
                        > news.bbc.co.uk/1/hi/world/west_asia/37021.stm
                        > slow kluczowe ktore wpisalem to
                        >
                        > taliban 1997 build transit
                        >
                        > Moze nastepnym razem tez sprobujesz.

                        i gdzie w tej informacji jest mowa o lapowce,
                        ktora w/g eva15 talibowie dostali...

                        polecam watek:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25235388
                        eva15 podaje nawet kwote, 360 mln oraz dodaje,
                        ze spotkali sie "nawet z urzędnikami Departamentu Stanu"...

                        jakos tych informacji nigdzie nie ma...

                        w informacji z BBC natomiast wyraznie jest powiedziane,
                        ze talibowie rozmawiali z PRYWATNA FIRMA...

                        tak wiec oskarzanie rzadu USA i Bush'a jest troche
                        nie bardzo... szczegolnie, ze w 1997 prezydentem
                        byl clinton...

                        tak wlasnie wyglada "rzetelnosc" "rewelacji", ktore eva15
                        podaje... jak radio erewan...
                        • a_s_i_m_o Re: jeszcze jedno 16.06.05, 20:26
                          Nie chce mi sie czytac starego watku. Ale moge sie domyslac ze prawdziwa jest
                          stwierdzenie, ze:
                          Amerykanie dali Talibom lapowke za rurociag.

                          Poniewaz:

                          UNOCAL jest amerykanska firma (chyba eva nie pisala o Bushu?)
                          i Talibowie nie byli owczesnie oficjalnym rzadem, ktory moglby sprzedawac prawa
                          do ziemi. UNOCAL dogadal sie za kase z bandytami, ktorzy zapewnili "ochrone".

                          W takim kontekscie mozna uzyc tez slowa haracz zamiast lapowka.

                          Tyle z mojego rozumowania, nie bede czytal tamtego forum bo jest przerazajaco
                          dlugie :)
                          • a_s_i_m_o Re: appendix 16.06.05, 20:27
                            news.bbc.co.uk/1/hi/world/analysis/16777.stm
                            • skipper_ Re: appendix 16.06.05, 20:39
                              a_s_i_m_o napisał:

                              > news.bbc.co.uk/1/hi/world/analysis/16777.stm

                              jak juz wspomnialem, nic o zaangarzowaniu
                              w ta sprawe rzadu USA... ani Bush'a tym bardziej...
                          • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 20:38
                            a_s_i_m_o napisał:

                            > Nie chce mi sie czytac starego watku. Ale moge sie domyslac ze prawdziwa jest
                            szkoda... moze wtedy wiedzialbys o co dokladnie chodzi...

                            > stwierdzenie, ze:
                            > Amerykanie dali Talibom lapowke za rurociag.
                            >
                            > Poniewaz:
                            >
                            > UNOCAL jest amerykanska firma (chyba eva nie pisala o Bushu?)
                            owszem, pisala, podala ta informacje jako uzasadnienie
                            interwencji USA w Afganistanie

                            > i Talibowie nie byli owczesnie oficjalnym rzadem, ktory moglby sprzedawac prawa
                            > do ziemi. UNOCAL dogadal sie za kase z bandytami, ktorzy zapewnili "ochrone".
                            >
                            > W takim kontekscie mozna uzyc tez slowa haracz zamiast lapowka.

                            raczej bandyckie interesy...

                            tyle, ze eva15 jak wyzej wspomnialem "dodala" do tego towarzystwa
                            i Departament Stanu, czyli orgaz rzadowy USA i Bush'a
                            czyli aktulanie, a nie w 1997 roku, urzadujacego prezydenta...
                            a to znacznie odbiega od zdarzen, ktore mialy miesjce...


                            > Tyle z mojego rozumowania, nie bede czytal tamtego forum bo jest przerazajaco
                            > dlugie :)
                            nie polecam ;-)
                            • a_s_i_m_o Re: jeszcze jedno 16.06.05, 20:42
                              O.K. Dzieki za streszczenie.

                              Chyba dalej to juz
                              Re:
                              nie ode mnie
                              • eva15 Skipper - bezczelny klamczuch 16.06.05, 21:53
                                zupelnie sie zawzial zeby postawic na swoim wiec klamstwo mu nie wadzi, albo
                                jest tak inteligentny, ze nie rozumioe, co napisane.

                                "tyle, ze eva15 jak wyzej wspomnialem "dodala" do tego towarzystwa
                                i Departament Stanu, czyli orgaz rzadowy USA i Bush'a
                                czyli aktulanie, a nie w 1997 roku, urzadujacego prezydenta...
                                a to znacznie odbiega od zdarzen, ktore mialy miesjce..."

                                A to oryginal, tekst jest krotki;

                                "Oj biedaku, biedaku. Nie wiesz widac, ze Afganistan to wazny kraj tranzytowy..
                                Juz Talibowie obiecali USA, ze zgodza sie na budowe rurociagow. Przyjechali
                                nawet do USA na oficjalne proszenie. W grudniu 1997 delegacja Talibów udała się
                                do Ameryki i w Houston spotkała się nawet z urzędnikami Departamentu Stanu oraz
                                kierownictwem koncernu naftowego Unocal. Dostali a konto ca. 360 mln. lapowki,
                                i byliby cacy, ale niestety skrewili, ugryzli pana w reke. No to pan wyslal
                                komornikow - ot i cala historia."

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25235388&a=25256775

                                Czy on taki naiwny, ze nie wie, ze to od razu mozna zweryfikowac?
                                • a_s_i_m_o Re: Skipper - bezczelny klamczuch 16.06.05, 22:02
                                  Mysle, ze jest tak jak napisalas. Jak mu Ari Fleischer (czy kto tam teraz
                                  odpowiada na ustawione pytania?) nie powie ze byla lapowka to jej nie bylo.

                                  I mozna tylko sie nerwowac ale bezproduktywnie.

                                  To jest tak, ze wiele osob na forum dopasowuje argumenty do tezy. Oczywiscie w
                                  dyskusji powinno byc na odwrot. Kazdy formuluje argumenty (bez zalozonej tezy)
                                  a nastepnie dochodzi sie do "najlogiczniejszego" wniosku.

                                  Jak napisalas ze Talibowie spotkali sie z UNOCALem i DoS.
                                  Jak wiadomo, ze w nierozwnietych krajach sa "prowizje" za przetargi.
                                  I jak wiadomo, ze kontrakt jest na miliardy dolarow.

                                  To sie przyczepij ze "nie bylo lapowki". Poniewaz najpierw jest teza: USA jest
                                  dobre (mam mieszane uczucia - czasem tak czasem nie) a pozniej argumenty.

                                  Zreszta erystyka ma dlugowieczne tradycje.
                                  • a_s_i_m_o Wskazowki dla adwersarzy 16.06.05, 22:07
                                    Jak ktos chce sobie jeszcze ze mna "podyskutowac"

                                    1. Rozszerzyć wypowiedź przeciwnika na wszystko, co tylko się da, a sens
                                    swojej wypowiedzi zawęzić. Im bardziej ogólnikowe twierdzenie, tym bardziej
                                    narażone jest na ataki.
                                    2. Stosować dwuznaczności - to samo słowo może opisywać różne rzeczy.
                                    3. Pytać wiele i szczegółowo nie zawsze o to, co nas interesuje.
                                    4. Pytać o różne rzeczy nie po kolei, jakby chaotycznie.
                                    5. Doprowadzić przeciwnika do złości - wówczas nie jest w stanie prawidłowo
                                    rozumować i bronić swych racji.
                                    6. Jeśli przeciwnik zgadza się z naszym rozumowaniem, to nie należy go pytać,
                                    czy zgadza się z wynikającymi z niego wnioskami, ale przyjąć to za pewnik.
                                    7. Teza i antyteza - dajemy przeciwnikowi wybór np. "Czy należy rodzicom być
                                    we wszystkim posłusznym, czy nieposłusznym?"
                                    8. Nawet jeśli rozmówca nie zgadzał się z nami cały czas, bezczelnie
                                    ogłaszamy wspólny, zgodny wniosek. Jeśli zrobimy to głośno, a przeciwnik jest
                                    skromny, osiągniemy sukces.
                                    9. Kiedy ktoś broni np. służby wojskowej, pytamy: "To dlaczego sam się
                                    jeszcze nie zaciągnąłeś?"
                                    10. Akcentować ten argument, przy którym przeciwnik szczególnie się złości.
                                    11. Wykorzystanie argumentu naukowego, którego przeciwnik nie może sprawdzić,
                                    bo nie ma dość wiedzy.
                                    12. Dywersja - gdy przegrywamy, zaczynamy mówić o czymś innym.
                                    13. Swoją wypowiedź podpieramy ogólnie uznanym autorytetem.
                                    14. Z subtelną ironią można zgłosić swoją niekompetencję - ale tylko wówczas,
                                    kiedy nikt w to nie uwierzy. Można np. powiedzieć: Jestem za głupi, by to pojąć.
                                    15. Stosować sofizmaty - np. stwierdzenie: "może to słuszne w teorii, ale w
                                    praktyce fałszywe".
                                    16. Atakować słaby punkt argumentacji przeciwnika.
                                    17. Zadziwić i oszołomić przeciwnika potokiem często nic nie znaczących słów.
                                    18. Odpierając jeden z argumentów upierać się, że obaliliśmy tym samym całą tezę.
                                    19. Atak personalny - odejść od przedmiotu sporu koncentrując się na adwersarzu.
                                    • eva15 erystyka, czyli sztuka prowadzenia..... 16.06.05, 23:05
                                      Schoppenhauer to nie 99% forumowej publiki
                                      • eva15 Re: erystyka, czyli sztuka prowadzenia..... 16.06.05, 23:45
                                        chcialam przez to powiedziec, ze erystyka wziela sie stad, ze Schoppenhauer
                                        bystrze zaobserwowal prototypy forumowych dyskutantow, a nie stad, ze oni go
                                        czytali i swiadomie rozpowszechniali. Ci ludzie pojecia o nim nie mieli i nie maja.
                                  • skipper_ Re: Skipper - bezczelny klamczuch 16.06.05, 23:11
                                    a_s_i_m_o napisał:

                                    > Mysle, ze jest tak jak napisalas. Jak mu Ari Fleischer (czy kto tam teraz
                                    > odpowiada na ustawione pytania?) nie powie ze byla lapowka to jej nie bylo.
                                    moze przeczytalbys watek do ktorego probujesz "wtracac sie"...
                                    wtedy wiedzialbys o co chodzi, i kto, co i z jakiej okazji
                                    powiedzial...

                                    > Jak napisalas ze Talibowie spotkali sie z UNOCALem i DoS.
                                    teraz i ty rozmijasz sie z prawda...
                                    powtorze po raz nie wiem juz ktory, w informacji BBC
                                    nie ma nic o spotkaniu z DoS, co jest sprawa "kluczowa"
                                    w tej "dyskusji"...

                                    tak samo jak "lapowka" jest tylko domniemaniem,
                                    co nalezy jasno podkreslic...

                                    > Jak wiadomo, ze w nierozwnietych krajach sa "prowizje" za przetargi.
                                    > I jak wiadomo, ze kontrakt jest na miliardy dolarow.
                                    owszem... np. w Polsce za dostawy ropy...
                                    ale w takich wypadkach niestety obowiazuje domnienamnie
                                    niewinnosci... nie zalapano niestety zadnego z cwaniakow
                                    z UNOCAL'u...

                                    > To sie przyczepij ze "nie bylo lapowki". Poniewaz najpierw jest teza: USA jest
                                    > dobre (mam mieszane uczucia - czasem tak czasem nie) a pozniej argumenty.
                                    a moze bylo na odwrot?
                                    Bush to zlo wcielone i "szukamy" "dowodow" na poparcie tezy...
                                    gdybys przesledzil ow nieszczesny watek, jak i pare innych,
                                    zobaczylbys ile roznych "argumentow" eva15 probowala uzywac...
                                    i licznych prosb nie przedstawiala zadnych danych na ich poparcie...
                                    np. "rosnaca ilosc dezercji z amii amerykanskiej",
                                    "40mln amerykanow bez dostepu do opieki medycznej",
                                    "bieda w Anglii"... itd...

                                    >
                                    > Zreszta erystyka ma dlugowieczne tradycje.
                                    • a_s_i_m_o Re: A jednak 16.06.05, 23:15
                                      Jesli spotkanie z DoS jest kluczowe, to spojrz na Re: Spotkanie z urzednikami.
                                • skipper_ Re: Skipper - bezczelny klamczuch 16.06.05, 23:00
                                  eva15 napisała:

                                  > zupelnie sie zawzial zeby postawic na swoim wiec klamstwo mu nie wadzi, albo
                                  > jest tak inteligentny, ze nie rozumioe, co napisane.

                                  sama cytujesz swoje "rewelacje"...
                                  w informacjach BBC nie ma nic o spotkaniu z urzenikami
                                  Departamentu Stanu, w twojej wypowiedzi spotkanie
                                  to "odbylo sie"... wystaraczy przeczytac ponizej...


                                  > A to oryginal, tekst jest krotki;
                                  >
                                  > "Oj biedaku, biedaku. Nie wiesz widac, ze Afganistan to wazny kraj tranzytowy..
                                  > Juz Talibowie obiecali USA, ze zgodza sie na budowe rurociagow. Przyjechali
                                  > nawet do USA na oficjalne proszenie. W grudniu 1997 delegacja Talibów udała się
                                  > do Ameryki i w Houston spotkała się nawet z urzędnikami Departamentu Stanu oraz
                                  > kierownictwem koncernu naftowego Unocal. Dostali a konto ca. 360 mln. lapowki,
                                  > i byliby cacy, ale niestety skrewili, ugryzli pana w reke. No to pan wyslal
                                  > komornikow - ot i cala historia."

                                  czy moze myle sie?

                                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25235388&a=25256775
                                  >
                                  > Czy on taki naiwny, ze nie wie, ze to od razu mozna zweryfikowac?
                                  a moze ty taka naiwna...

                                  latwo tez mozna sprawdzic, czytajac wspomniany watek,
                                  o skad "wzial" sie Afaganistan i ta "rewelacja"...
                                  chodzilo o powody amerykanskiej interwencji w tym kraju...

                                  i kto tu klamie?
                                  • a_s_i_m_o Re: Spotkanie z urzednikami 16.06.05, 23:06
                                    news.bbc.co.uk/1/hi/world/west_asia/38115.stm
                                    • skipper_ Re: Spotkanie z urzednikami 16.06.05, 23:16
                                      a_s_i_m_o napisał:

                                      > news.bbc.co.uk/1/hi/world/west_asia/38115.stm

                                      ok, zwracam honor, masz racje spotkanie jednak bylo...

                                      choc warto zauwazyc co DoS talibom powiedzial:

                                      "The United States, which does not to recognise Taleban as Afghanistan's
                                      government, also pressed the delegation to cut opium production, improve human
                                      rights, particularly for women, and to co-operate with the United Nations in its
                                      efforts to bring peace to the country."

                                      • a_s_i_m_o Re: Spotkanie z urzednikami 16.06.05, 23:18
                                        Spoko. Honoru w to nie mieszajmy :-).

                                        A zdanko DoS takie sobie. No co mieli powiedziec? :)
                                        • skipper_ Re: Spotkanie z urzednikami 16.06.05, 23:37
                                          a_s_i_m_o napisał:

                                          > Spoko. Honoru w to nie mieszajmy :-)

                                          wiesz poczulem sie dotkniety tymi oskarzeniami ;-)

                                          > A zdanko DoS takie sobie. No co mieli powiedziec? :)
                                          coz... mogli np. cos palnac o owocnej wspolpracy
                                          jak to sie pewnym europejskim "przywodcom" ostatnio
                                          dosc czesto zdarza przy okazji wizyt w chinach...

                                          wracajac do poprzedniej "dyskusji", to oczywista sprawa
                                          jest, ze mozna sie nie zgadac, ale bardzo nie lubie
                                          jak ktos wypisuje oczywiste glupoty przedstawiajac je
                                          jako "fakty"... a niestety eva15, z ktora "spotykam sie"
                                          w wielu watkach, w tym celuje... i jeszcze probuje
                                          wypierac sie swoich slow, badz hm... "manipulowac" ;-)

                                          • eva15 Re: Spotkanie z urzednikami 16.06.05, 23:47
                                            nieszczesniku - przyklady i zrodla zamiast pomowien! Jedno pomowienie juz ci
                                            obalilam, dawaj nastepne, biedaku
                                            • skipper_ Re: Spotkanie z urzednikami 17.06.05, 00:22
                                              eva15 napisała:

                                              > nieszczesniku - przyklady i zrodla zamiast pomowien! Jedno pomowienie juz ci
                                              > obalilam, dawaj nastepne, biedaku

                                              a moze sama zaczniesz stosowac sie do tej zasady...

                                              bo np. ciagle nie wiem skad twoje rewejacje o "biedzie w Anglii"
                                              albo o "dobrobycie" w rosji...

                                              dla zainteresowanych:
                                              " • Re: O tej rosyjskiej kasie
                                              Przeczytaj komentowany artykuł »
                                              eva15 15.06.2005 15:55 + odpowiedz

                                              zigzaur napisał:

                                              > Tylko co ma statystyczny Rosjanin z tych rzekomych sum?

                                              Wiecej niz przecietny Ami czy nawet i niejeden Europjeczyk (vide Anglia), bo
                                              istnieja jwciaz jeszcze, mimo 1. ciec, szerokie udogodnienia socjalne w spadku
                                              po komunizmie, czyli np. bezplatne szkolnictwo, darmowe leczenie, kuracje,
                                              znizkowe bilety etc..."

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25224685
                                              • eva15 Re: Spotkanie z urzednikami 17.06.05, 00:30
                                                Mam ci ojca i matke zastapic, szkoly i ksiazki??? Nie podolam!! I ani i mysle
                                                sie tym martwic. Ja odpowiadam tylko za poziom mego potomstwa, swiatu nie zbawie..
                                                • skipper_ Re: Spotkanie z urzednikami 17.06.05, 00:36
                                                  eva15 napisała:

                                                  > Mam ci ojca i matke zastapic, szkoly i ksiazki??? Nie podolam!! I ani i mysle
                                                  > sie tym martwic. Ja odpowiadam tylko za poziom mego potomstwa, swiatu nie zbawi
                                                  > e..

                                                  wlasnie ciekawi mnie jaka matka i ojciec, jaka szkola i jakie ksiazki
                                                  zapewnily tobie ta "wiedze"... szczegolnie o tym "wspanialym"
                                                  poziomie zycia w rosji i o tym, ze jest on lepszy i wyzszy
                                                  niz poziom zycia europejczykow, o pograzonych w biedzie
                                                  Amerykanach z USA nie wspominajac...
                          • eva15 Re: jeszcze jedno 16.06.05, 21:38
                            pisalam oczywiscie o UNOCALu. Naiwny biedaczysko chcialby, zeby prasa swiatowa
                            nazwala takie interesy po imieniu, czyli lapowka(haraczem/dzialka) bo jak nie
                            "stoi" czarno na bialym w gazecie, to tego nie ma. Pewnie mysli, ze jak sie kase
                            przekazuje, to sie najpierw wzywa dziennikarzy i robi zdjecia kopert wraz
                            zawartoscia. Nie rozumie nieszczesnik, ze takie dane sa orientacyjne i sa
                            wynikiem zmudnych dziennikarskich (i nie tylko) sledztw.
                            • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 23:19
                              eva15 napisała:

                              > przekazuje, to sie najpierw wzywa dziennikarzy i robi zdjecia kopert wraz
                              > zawartoscia. Nie rozumie nieszczesnik, ze takie dane sa orientacyjne i sa
                              > wynikiem zmudnych dziennikarskich (i nie tylko) sledztw.

                              tylko ciekawe jest, ze "wyniki" "sledztw" znalazly sie
                              tylko w mocno zaangazowanych "ideologicznie" zrodlach...
                              a juz np. taka BBC, ktorej o milosc do administracji
                              Bush'a nie mozna posadzac juz nic o tym nie pisze...
                          • eva15 oczywiscie, ze nie pisalam o Bushu 16.06.05, 22:00
                            A to oryginal, tekst jest krotki;

                            "Oj biedaku, biedaku. Nie wiesz widac, ze Afganistan to wazny kraj tranzytowy..
                            Juz Talibowie obiecali USA, ze zgodza sie na budowe rurociagow. Przyjechali
                            nawet do USA na oficjalne proszenie. W grudniu 1997 delegacja Talibów udała się
                            do Ameryki i w Houston spotkała się nawet z urzędnikami Departamentu Stanu oraz
                            kierownictwem koncernu naftowego Unocal. Dostali a konto ca. 360 mln. lapowki,
                            i byliby cacy, ale niestety skrewili, ugryzli pana w reke. No to pan wyslal
                            komornikow - ot i cala historia."

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25235388&a=25256775
                    • eva15 Re: jeszcze jedno 16.06.05, 21:30
                      to nieprawda, podala ci 2 zrodla z dwoch krajow,wiecej podawac nie bede, bo i
                      tak odpowiedz bedzie jedna,..
                      • skipper_ Re: jeszcze jedno 16.06.05, 23:25
                        eva15 napisała:

                        > to nieprawda, podala ci 2 zrodla z dwoch krajow,wiecej podawac nie bede, bo i
                        > tak odpowiedz bedzie jedna,..

                        co nieprawda?

                        owszem, podalas 2 "zrodla" - strone znanego "przyjaciela" saddama,
                        "walczacego" z "podlym" Bush'em
                        oraz komunizujaco/antyglobalistyczne pisemko...
                        a ja prosilem o jakies obiektywne informacje...

                        i prosze, okazalo sie, ze np BBC o tym tez donosila,
                        z czym nie zamierzam polemizowac, gdyz jest to uznane zrodlo

                        choc informacje tam podane sa w zupelnie innym swietle...
            • twardokesek relacje sluzbom? 16.06.05, 19:40
              > poza tym w tymze "wolnym" i "liberalnym" Iranie "tubylcy"
              > skladaja relacje sluzbom ze swoich kontaktow...
              > wiec dobrze zastanawiaja sie nad tym co mowia... odwazniejsi
              > mowia wiecej, jesli maja do czynienia z "zachodnim" dziennikarzem...

              Pierwsze slysze... Bzdura jakas kompletna. Chociaz co ja tam moge wiedziec,
              dziennikarzem nie jestem =)
              I co ty z tym "wolnym" i "liberalnym"? Nikt tu nie twierdzi, ze Iran jest wzorem
              demokracji. Ci ktorzy tam byli probuja tylko obalic kilka mitow i zabobonow.
              Jesli chcialbys to zawrzec w podkreslonych slowach - to system maja tam bardzo
              nieciekawy, ale przecietny Iranczyk/Iranka prywatnie ma bardzo liberalne poglady
              i dosc frywolne podejscie do zycia. Rozmowa z nimi (o ile juz przypadkiem bardzo
              duzym trafisz na kogos, kto zna jezyk angielski, przynajmniej w moim przypadku)
              niczym praktycznie sie nie rozni od rozmowy z Europejczykiem.
              Zreszta przyjedzie do firmy na delegacje Iranczyk za jakis miesiac, to go wypytam =P
              • eva15 Re: relacje sluzbom? 16.06.05, 19:48
                twardokesek napisał:

                > Pierwsze slysze... Bzdura jakas kompletna. Chociaz co ja tam moge wiedziec,
                > dziennikarzem nie jestem =)
                > I co ty z tym "wolnym" i "liberalnym"? Nikt tu nie twierdzi, ze Iran jest
                >wzorem demokracji. Ci ktorzy tam byli probuja tylko obalic kilka mitow i
                >zabobonow.

                Na oficjalnych konferencjach i wykladach byly wtyki z ichniego SB, tak mi
                powiedzieli sami Iranczycy, dosc glosno i ze smiechem - najwyrazniej przestali
                sie bac.



                > Jesli chcialbys to zawrzec w podkreslonych slowach - to system maja tam bardzo
                > nieciekawy, ale przecietny Iranczyk/Iranka prywatnie ma bardzo liberalne
                poglad
                > y
                > i dosc frywolne podejscie do zycia. Rozmowa z nimi (o ile juz przypadkiem
                bardz
                > o
                > duzym trafisz na kogos, kto zna jezyk angielski, przynajmniej w moim
                przypadku)
                > niczym praktycznie sie nie rozni od rozmowy z Europejczykiem.
                > Zreszta przyjedzie do firmy na delegacje Iranczyk za jakis miesiac, to go
                wypyt
                > am =P
                • marvarid Re: relacje sluzbom? 17.06.05, 09:38
                  Eva słusznie zauważyła. Oni tam tak mają -> wszędzie, gdzie coś się dzieje
                  wysyłają szpicli. Niekoniecznie muszą to być od razu "asy wywiadu"...ale
                  najwięcej donosicieli kręci się właśnie wokół obcokrajowców, co zresztą nie
                  jest trudne do zorganizowania - nie ma w Iranie ich znowu tak wielu...
                  Inna sprawa na ile sumiennie wypełniają swoje obowiązki...
    • kecawy Re: To już inny Iran 16.06.05, 18:32
      Globalizacja robi swoje

      kecaw
      • twardokesek Globalizacja robi swoje, a w Polsce wciaz zabobony 16.06.05, 18:42
        Malo kto sobie zdaje sprawe z tego, jak obecnie wyglada bliski wschod.
        Ekstremalnie religijne i pelne zakazow panstwa, to juz jest zdecydowana
        mniejszosc - np Arabia Saudyjska. Chyba najbardziej restrykcyjne panstwo
        arabskie - kobiety nie moga glosowac, uprawiac sportu, jezdzic samochodem, nie
        maja dowodu, tylko sa wpisane do dowodu meza itd.
        Iran jest przy tym calkiem liberalnym (obyczajowo) krajem. Niedaleki Liban na
        przyklad za to jest bardziej kapitalistyczny od samej Ameryki.
        Sasiadujace Emiraty Arabskie, Dubaj w szczegolnosci, to prawie Las Vegas -
        kobiety, alkohol, narkotyki - tam na wakacje zazwyczaj jezdza Arabowie z krajow
        co bardziej restrykcyjnych.
        Jeszcze cos o Irankach - ledwo wsiada do samolotu lecacego poza kraj, a juz
        zdejmuja wszelkie chusty i tym podobne. Malo tego, co poniektore przebieraja sie
        w bardziej swobodne ciuchy - i to podrozujac z mezem, ojcem, czy dziecmi.
        • skipper_ Re: Globalizacja robi swoje, a w Polsce wciaz zab 16.06.05, 18:59
          twardokesek napisał:

          > Iran jest przy tym calkiem liberalnym (obyczajowo) krajem. Niedaleki Liban na
          owszem... szczegolnie poza Teheranem...

          > przyklad za to jest bardziej kapitalistyczny od samej Ameryki.
          > Sasiadujace Emiraty Arabskie, Dubaj w szczegolnosci, to prawie Las Vegas -
          > kobiety, alkohol, narkotyki - tam na wakacje zazwyczaj jezdza Arabowie z krajow
          > co bardziej restrykcyjnych.
          czyli jednak cos z ta "wolnoscia" jest nie tak, skoro jesli ktos chce sie
          np. upic musi jechac do sasiedniego panstwa...

          > Jeszcze cos o Irankach - ledwo wsiada do samolotu lecacego poza kraj, a juz
          > zdejmuja wszelkie chusty i tym podobne. Malo tego, co poniektore przebieraja si
          > e
          > w bardziej swobodne ciuchy - i to podrozujac z mezem, ojcem, czy dziecmi.
          wlasnie... a nie pomyslales moze o tym, ze chcialyby one chodzic w tych
          "swobodniejszych" ciuchach w swoim kraju?

          co do poziomu "wolnosci" w Iranie, proponuje przypomnies sobie
          protesty studentow sprzed roku... czego domagali sie...
          i jak je stlumiono... a moze to byli "wywrotowcy" i "ekstrema"? (to pytanie do
          eva15, ona lubi takie okreslenia)
          • twardokesek Re: Globalizacja robi swoje, a w Polsce wciaz zab 16.06.05, 19:06
            Czy ja gdziekolwiek powiedzialem, ze w Iranie jest cudownie, kwitnie wolnosc i
            wszyscy sa zadowoleni?
            Ja tylko polemizuje z pewnymi zdaniami z artykulu i pewnymi wypowiedziami.
            Jesli chodzi o nastroje - ludzie maja tam dosc obecnych rzadow, ale rowniez i
            dosc reformatorow, ktorzy wiele obiecuja, a niewiele moga. Najbardziej tesknia
            do czasow sprzed rewolucji.
            Jakis czas temu byla rocznica smierci jakiegos ichniego syna proroka chyba.
            Gazety Iranskie i na calym swiecie podaly, jaki to wielki tlum wylegl na ulice,
            jak to swietowali itd...
            Otoz bylo ich kilkaset =)
            • eva15 Re: Globalizacja robi swoje, a w Polsce wciaz zab 16.06.05, 19:57
              Tak jest jak piszesz. Oni maja tez ciekawy stosunek do uSA, z jednej str.
              mlodzym podoba sie american way of life, z drugiej str. znaja dobrze, dzieki
              rodzicom, US-rzady Pachlavi i nie chca, aby TA formula rzadow kolonialnych
              wrocila.
        • chram7 Re: Globalizacja robi swoje, a w Polsce wciaz zab 16.06.05, 21:31
          co to znaczy liberalne państwo?
          Bo chwilę potem piszesz ,ze Iranki jak wsiądą do samolotu to zaraz się
          przebierają. To pewnie znaczy ,że w kraju nosza te burki i czarczafy na codzień.
          A Polki tego nie robią . Choć wielu pisze ,że ciemnogród katolicki tu jest.

          Ciekawe jakbym tam przybył i chciał zbudować katolicki,albo protestancki
          dom modlitwy. Ten ich "liberalizm" pozwoliłby mi ,czy nie?
          Albo chciałbym wydawać gazetę. A może bym się sprawdził jako wydawca
          literatury?. I wydał "szatańskie wersety". Albo spróbował załozyć partię
          niekoraniczną?
          I tak dalej i dalej .pytań bez liku.
          odpowiedz na najważniejsze. Na czym polega ten ich IRAŃSKI LIBERALIZM ?.
          Bo ja (w swej ciemnocie) dostrzegam tylko leciuteńkie poluzowanie religijnego
          rezimu.

          A to miejscowe las vegas? Kolezanki z pracy w Jemenie lecą rozerwac się przy
          rulecie ,alkoholu i niewinnych flirtach?
          Skądżesz? W kasynach włuczą się rzeczywiście kobiety. Jedne zakfewione jak
          bóg przykazał inne nie. I jeszcze zaczepiają męższczyzn. Te drugie to zwykłe
          k..... Często z Polski Ukrainy i innych biedniejszych krajów.

          I tak dalej. A zobacz jak "postepowi" są szejkowie w tajskich burdelach !!!
          Albo ci faceci w Afganistanie czy Palestynie mordujący na ulicach w obronie
          świętego papieru zwanego koranem? Liberalizm?

          Sumarum. Widzisz co widzisz. Ale co tak naprawdę widzisz? Widzieć i
          rozumieć to jednak dwie różne sprawy.
          Bez urazy
    • aaki miałem okazję porównać iran i pakistan 16.06.05, 19:09
      jesli chodzi o swobodę obyczajów to niebo i ziemia.iran , a przynajmniej duże miasta jest całkiem,całkiem zwesternizowany.oczywiscie,że rządzą w nim mułłowie ale nasze europejskie wyobrażenie o tabunach brodatych fanatyków z nożem w zębach goniących każdego niewiernego to totalny nonsens
    • piotrpsp mullokraci za wyborami???? 16.06.05, 19:50
      Mullowie maja wladze i bardzo sobie ta mullokracje cenia, chociaz nazywaja to
      teokracja. Bogowie od zarania naszych cywilizacji nie cierpieli jedni drugich,
      kazdy byl jedynym bogiem (plemiennym najczesciej). Wiec skad to mullom tak
      zalezy na frekwencji wyborczej? Innymi slowy - cos to nie pasuje. Dlaczego
      mullowie staraja sie zwiekszyc frekwencje wyborcza jezeli ci mlodzi glosujacy
      niezbyt sa za nimi? A poza tym, jezeli jedyny bog ilamski pozwolil na islamska
      rewolucje w Iranie to dlaczego przy okazji nie zniosl demokracji? Przeciez vox
      populi = vox dei - a po co jedynemu bogu czynic lud rowny bogu? Czy ktos moglby
      mi to wyjasnic?
    • tornson Iran sam sobie szkodzi utrzymywaniem tak silnej 16.06.05, 19:57
      władzy fundamentalizmu religijnego. Mułłowie powinni stanowczo poluzować, a
      straż rewolucji powinna strzec tylko jednej uniwersalnej zasady (USA to szatan),
      zasady która przyświca niemal wszystkim cywilizowanym krajom globu, choć
      oczywiście w trochę innej formie i innym brzemieniu, ale ogólnie chodzi o to
      samo, że amerykansyństwo to największe zło od zakończenia IIWŚ.
      Iran jako świeckie (lub przynajmniej religijne ale nie do aż takiego stopnia
      absordu) państwo mógłby w doskonały sposób równoważyć rabunkowe wpływy Stanów
      Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, bo wtedy (jako NIEfundamentalistyczne
      państwo) miałby dużo większe poparcie cywilizowanego świata (Rosja,Europa).
      Jednak nie powinniśmy zapominać że demokracja w Iranie, mimo że kulawa, i tak
      jest największa na całym Bliskim Wschodzie (większa nawet niż w Izraelu, gdyż
      tam jest raczej coś na kształt apertheidu, tyle że zamiast Murzynów są
      Palestyńczycy). Podobnie fundamentalizm religijny Iranu jest dużo mniejszy niż,
      w ubóstwianych przez USA, Arabii Saudyjskiej czy Kuwejcie.
      • meerkat1 Czy Iranczycy maja jakikolwiek wybor? 16.06.05, 20:19
        Mułłowie powinni stanowczo poluzować, a
        straż rewolucji powinna strzec tylko jednej uniwersalnej zasady (USA to szatan),
        zasady która przyświca niemal wszystkim cywilizowanym krajom globu pisze
        dyzurny <tomson>.

        Jak widac, ta uniwersalna zasada zaczyna sie kruszyc nawet w tak cywilizowanym
        kraju jak...Iran. (w mlodym pokoleniu stanowiacym polowe calej populacji Iranu,
        skruszyla sie calkowicie juz dawno).

        A odchodzac od dyskusji zastepczej (co i gdzie zdejmuja Iranki).

        Sprawdzcie jakich ludzi zakwalifikowano jako kandydatow, a jakich
        zdyskwalifikowano.

        Dla ulatwienia informuje, ze zdyskwalifikowano m. in. wszystkie 87 kobiet, mimo
        ze zadna z nich nie zapomniala zalaczyc do podania zdjecia w chuscie.
        No, ale za to moga sie nadal malowac. :-(((((((((((
        • krtk1 Czy niewolnicy US mają jakikolwiek wybor? 16.06.05, 21:10
          Zależny od nich Egipt od lat jest antydemokratycznym reżimem - any other issues?
        • eva15 Re: Czy Iranczycy maja jakikolwiek wybor? 16.06.05, 21:28
          Meerkat, czy ktos broni mullow? Czy o tym dyskutujemy?


          • m1789 Re: Czy Iranczycy maja jakikolwiek wybor? 18.06.05, 23:43
            mieli w latach 1951-1953 ale USA to skutecznie pokrzyżowały obalając w wyniku
            puczu wojskowego w 1953 za pomocą CIA demokratycznie wybranego premiera
            Mossadeka i ustanawiając na długie lata dyktaturę szacha...
        • tornson A czy jakiś REALNY wolny wybór mają Amerykanie, 16.06.05, 23:39
          nacja kretynów z mózgami wypranymi przez wielkie koncerny medialne? Wolny wybór
          w USA to tylko ułuda, duża większość Amerykanów to tępaki ślepo wierzące w papke
          propagandową swych największych koncernów medialnych i postępują tak jak każe
          FOX, CNN czy inna tuba propagandowa.
    • krtk1 Masz absolutną rację - byłam w Tehrun (miejscowa 16.06.05, 20:54
      wymowa) wiele razy. Mówię o persku (be forsi sohbat mi-konam), więc słyszałam
      reakcje - nikt nie miał zastrzeżeń dla mojej opadającej chustki i rozpiętego
      (było gorąco) prochowca, pod którym miałam typową nadkolanówkę i chińską
      koszulkę bawełnianą. Jedyne, co mam im do zarzucenia, to: ... kurczak w
      czekoladzie... błee!
      • chestburster To trzeba bylo przejsc sie w szortach i staniku... 16.06.05, 21:14
        ....ciekawe czy policja iranska tez by nie zareagowala.....
      • marvarid Re: Masz absolutną rację - byłam w Tehrun (miejsc 17.06.05, 09:35
        ...w czekoladzie? heh - otóż nie, nie w czekoladzie, tylko w orzechach, curry i
        soku z granatów... i nazywa się to fesenjan, jeżeli coś Ci to
        powie...a "Tehrun", to mówią ludzie raczej niewykształceni - jeżeli faktycznie
        mówisz po persku, to powinnaś wiedzieć, że niektóre reguły "nowomowy" nie
        stosują się do ważnych nazw. Bo jak by mieli mówić -> Irun?
    • tppiotr Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 21:08
      Dlaczego napadacie na eva15 na tym forum(gazeta) i zarzucacie Jej że mija się z
      prawdą.Dlatego że ma inne zdanie ? Dlatego że jest kobietą(przynajmniej nick na
      to wskazuje)? Cytat z Eva15 " Ja jedna, a was tylu" napisany w jednym z
      postów.Dajcie Jej spokój.
      • skipper_ Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 21:12
        tppiotr napisał:

        > Dlaczego napadacie na eva15 na tym forum(gazeta) i zarzucacie Jej że mija się z
        > prawdą.Dlatego że ma inne zdanie ? Dlatego że jest kobietą(przynajmniej nick na
        > to wskazuje)? Cytat z Eva15 " Ja jedna, a was tylu" napisany w jednym z
        > postów.Dajcie Jej spokój.

        nikt na nia nie napada... a to, ze mija sie z prawda jest
        niestety... prawda... eva15 wypisuje rozne bzdury, wiec nie wiem
        czemu dziwisz sie, iz np. mnie to mierzi i probuje to jej samej
        wykazac...

        poza tym polecam wypowiedzi niejakiego torsona...
        na szczescie w tym watku nie udzialal sie ;-)
        • eva15 klamczszku,m zamilknij, dobrze? 16.06.05, 21:55
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25299992&a=25310022
          • skipper_ Re: klamczszku,m zamilknij, dobrze? 16.06.05, 23:30
            odezwala sie prawdomowna...

            poza tym ja sie z prawda nie rozmijam...

            owszem, mylilem sie w jednej sprawie, ale
            jakos gdy okazalo sie, iz racji nie mam
            przyznalem to publicznie, ty natomiast
            ciagle probujesz mataczyc...
      • eva15 Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 21:26
        milo, ze sie za mna wstawiasz, ale ja sie nimi zbytnio nie przejmuje. To jest
        3-4 tych samych osobnikow, ktorzy zamiast dyskusji stosuja wyzwiska, podwazaja
        to co pisze, wiedza lepiej na kazdy temat,lepiej niz ja znaja moj wlasny
        zyciorys,i rzeczywiscie czepiaja sie caly czas plci, uwazajac sie za prawdziwych
        mezczyzn sa oczywiscie z "urzedu" madrzejsi.
        Smieja z z tzw. jak mowia "mahmutow" i nawet nie wiedza, ze sami z siebie sie
        smieja. Maj ich mentalnosc, ich horyzonty myslowe, zblizona wiedze i ten sam
        stosunek do kobiet - moze dlatego tak ich nienawidza.

        Dziekuje i pzdr.
        Eva
        • zigzaur Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 21:35
          Jeśli spostrzeżenia evy15 są dokładne i reprezentatywne dla całości Iranu
          (załóżmy przez chwilę, że tak), to niedługo będziemy świadkami upadku dyktatury
          ajatollahów.
          Zazwyczaj reżimy upadały nie wtedy, kiedy przykręcały śrubę, ale wtedy, gdy ją
          poluzowywały albo patrzyły przez palce na swe własne zarządzenia.

          W każdym razie, warto przyjrzeć się.

          Na tle zapowiadających się przemian sprawa reaktorów atomowych staje się
          drugorzędna.
          • eva15 Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 21:40
            zigzaur napisał:

            > Jeśli spostrzeżenia evy15 są dokładne i reprezentatywne dla całości Iranu
            > (załóżmy przez chwilę, że tak), to niedługo będziemy świadkami upadku dyktatury
            > ajatollahów.

            nie sa oczywiscie - ja pisze tylko o Teheranie, bo tam bylam i bacznie
            obserwowalam co sie dzieje..
            • aaki nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 16.06.05, 22:10
              przynajmniej jego młodsza, wielkomiejska część jest w sposób mocno naiwny i idealistyczny proamerykańska
              • eva15 Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 16.06.05, 23:22
                aaki napisała:

                > przynajmniej jego młodsza, wielkomiejska część jest w sposób mocno naiwny i ide
                > alistyczny proamerykańska

                Patrzac przenikliwiej, jednak chyba nie. Mam uporczywa zylke socjologiczna i
                wciagam ludzi, szczegolnie z innych kultur, w monologii, slucham, a ludzie
                chetnie mowia - taka juz nasza natura. Jesli dobrze pojelam wypowiedzi
                Iranczykow i tzw. drugie dno, to jest nastepujaco:

                mlodzi kochaja american way of life, a raczej to, co nam wszystkim pod tym
                haslem sprzedaje reklama, film, muzyka etc., chca tez poluznienia rezimu -
                wprowadzenia wiekszych swobod obywatelskich, wstydza sie wsztecznictwa swoich
                mullow wobec ludzi z zachodu, szczegolnie wobec kobiet. Jesli jednak mialby
                wrocic ten system jak za szacha - beda stawiac przeciw USA opor. Oni chca
                kontaktow nie na zasadzie: z jednej str. glupia, ciemna, podbita kolnia z
                poslusznym kacykiem/szachem - z drugiej mocarstwo swiatowe, lecz na zasadzie:
                dumny, samodzielny, mlody, prezny, bogaty w rope sie kraj versus mocarstwo
                swiatowe.
                • skipper_ Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 16.06.05, 23:49
                  eva15 napisała:

                  > aaki napisała:
                  >
                  > > przynajmniej jego młodsza, wielkomiejska część jest w sposób mocno naiwny
                  > i ide
                  > > alistyczny proamerykańska
                  >
                  > Patrzac przenikliwiej, jednak chyba nie. Mam uporczywa zylke socjologiczna i
                  > wciagam ludzi, szczegolnie z innych kultur, w monologii, slucham, a ludzie
                  > chetnie mowia - taka juz nasza natura. Jesli dobrze pojelam wypowiedzi

                  mozna wiedziec w jakim jezyku te wypowiedzi byly?

                  • eva15 Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 00:03
                    skipper_ napisał:

                    > mozna wiedziec w jakim jezyku te wypowiedzi byly?

                    pomyysl, raz pomysl samodzielnie, biedaku...
                    • skipper_ Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 00:17
                      eva15 napisała:

                      > skipper_ napisał:
                      >
                      > > mozna wiedziec w jakim jezyku te wypowiedzi byly?
                      >
                      > pomyysl, raz pomysl samodzielnie, biedaku...

                      eva15 i jej "rzeczowe" odpowiedzi...
                      • eva15 Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 00:27
                        skipper_ napisał:

                        > eva15 i jej "rzeczowe" odpowiedzi...

                        Oczywisice, ze rzeczowe. Siegnela wszak, jak sobie w kolko zyczysz, do ZRODLA.
                        Czyzby zrodlo bylo wyschniete????

                        • skipper_ Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 00:42
                          eva15 napisała:

                          > skipper_ napisał:
                          >
                          > > eva15 i jej "rzeczowe" odpowiedzi...
                          >
                          > Oczywisice, ze rzeczowe. Siegnela wszak, jak sobie w kolko zyczysz, do ZRODLA.
                          > Czyzby zrodlo bylo wyschniete????

                          ok, wyraznie nie dosc prosto wyrazilem sie...
                          moje pytanie bylo o jezyk w jakim porozumiewalas sie w Iranie...
                          • eva15 Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 11:50
                            Mowiac o zrodle mialam na mysli roszenie wöasnym mozgiem, widzac, ze nie
                            rozumiesz, zapytalam, czy zrodlo wyschlo
                            • eva15 Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 11:51
                              eva15 napisała:

                              > Mowiac o zrodle mialam na mysli roszenie wöasnym mozgiem,

                              sorry:

                              ruszenie wlasnym mozgiem

                              oczywiscie
                            • skipper_ Re: nieco uogólniam ale społeczeństwo irańskie 17.06.05, 11:55
                              eva15 napisała:

                              > Mowiac o zrodle mialam na mysli roszenie wöasnym mozgiem, widzac, ze nie
                              > rozumiesz, zapytalam, czy zrodlo wyschlo

                              a odpowiedzi na pytanie jak niebylo, tak nie ma...

                              nie jestem telepata, ani jasnowidzem, wiec nie zgadne jakim
                              jezykiem poslugiwalas sie w Iranie rozmwiajac z Iranczykami...

                              czy odpowiedz jast taka trodna... moze "gotowiec" potrzebny:
                              a) jez. perski
                              b) jez. angielski
                              c) jez. rosyjski
                              d) jez. niemiecki
                              itd...
            • zigzaur Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 22:44
              Ciekawe, czy Iran ma strukturę społeczną typową dla kraju scentralizowanego:
              metropolia - prowincja, czy też bardziej wyrównaną?
              Bardzo często miasta portowe lub historyczne stolice stanowią przeciwwagę dla
              dyktatu metropolii.
              • eva15 Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 16.06.05, 23:12
                zigzaur napisał:

                > Ciekawe, czy Iran ma strukturę społeczną typową dla kraju scentralizowanego:
                > metropolia - prowincja, czy też bardziej wyrównaną?
                > Bardzo często miasta portowe lub historyczne stolice stanowią przeciwwagę dla
                > dyktatu metropolii.

                Z tego co ja sie orientuje, zdecydowanie tak. Teheran goruje silnie nad reszta.

                Warto tez pamietac, ze natura tam na duzych polaciach dosc brutalna, a jak
                wiadomo chlopi ciezko zmagajacy sie z przyroda sa z reguly uparci, twardzi i
                zachowawczy... Sami Teheranczycy mowili mi, ze obraz spoleczenstwa na prowincji
                jest inny.. Tlumaczyli mi tez, ze to wlasnie ci ludzie chcieli swego czasu
                rewolucji, ze byla ona w duzym stopniu autentyczna, oddolna i tym samym (malpia
                zlosliwosc losu) Chomeini byl jednak demokratycznie wybranym przywodca - w
                sensie zgodnie z wola ludu. Przebudzenie/przerazenie jego syystemem przyszlo nie
                od razu i po dzis dzien NIE wszedzie.
                • zigzaur Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 00:09
                  Na fali "woli ludu" do władzy dochodzili najróżniejsi.
                  Czasami ów lud musiał pluć sobie w brodę.

                  A może dojdzie do wymiany ekipy mułłów głupich i zacietrzewionych na ekipę
                  mułłów rozsądnych?
                  • eva15 Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 00:23
                    igzaur napisał:

                    > Na fali "woli ludu" do władzy dochodzili najróżniejsi.
                    > Czasami ów lud musiał pluć sobie w brodę.

                    Tak i o tym pisze, mimo, iz plucie w brode nie jest(jeszcze?)powszechne:
                    "Przebudzenie/przerazenie jego syystemem przyszlo nie
                    od razu i po dzis dzien NIE wszedzie."

                    Przebudzenie JEDNAK jest. Powolne i trudne, ale cenne, bo endogenne, nie
                    narzucone, wlasne - a przez to koniec koncow SILNE.
                    Mnie sie podobaly nastroje w Teheranie i ich nosiciele. Wszytko to przypominalo
                    mi nastroje w Polsce za poznego Gierka, u progu "Solidarnosci".

                    > A może dojdzie do wymiany ekipy mułłów głupich i zacietrzewionych na ekipę
                    > mułłów rozsądnych?

                    Mowie ci szczerze, bez zadnych tam atakow na USA. Ameryka zrobi wszystko, by do
                    wladzy nie dopuscic tzw. mullow rozsadnych. Problem jedynie w tym, ze jest mocno
                    zwiazana w Iraku.
                    • skipper_ Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 00:40
                      eva15 napisała:

                      > Mowie ci szczerze, bez zadnych tam atakow na USA. Ameryka zrobi wszystko, by do
                      > wladzy nie dopuscic tzw. mullow rozsadnych. Problem jedynie w tym, ze jest mocn
                      > o
                      > zwiazana w Iraku.

                      a skad wiesz, ze "Ameryka zrobi wszystko" zeby nie dopuscic "mullow rozsadnych"
                      do wladzy... na czym opierasz takie przekonanie...

                      i kogo w/g ciebie "dopusciliby"?
                      • eva15 Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 01:29
                        A moze konkrety? Mozesz podac zrodla i porownac z innymi krajami?
                        • skipper_ Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 10:22
                          eva15 napisała:

                          > A moze konkrety? Mozesz podac zrodla i porownac z innymi krajami?

                          przepraszam bardzo, ale ja na razie nie prezentowalem
                          zadnych opinii, zadalem tylko pytanie na podstawie
                          jakich informacji, dwa posty wyzej, twierdzisz:

                          "Ameryka zrobi wszystko, by do
                          wladzy nie dopuscic tzw. mullow rozsadnych."

                          ponoc nieladnie jest odpowiadac pytaniem na pytanie...

                          • meerkat1 Zamiast pytania, :-))) 17.06.05, 11:08
                            Zeby nie byc niegrzecznym.

                            Ameryka zrobi wszystko, by poprzec mlodziezowy iranski Ruch na Rzecz Referendum.

                            Mlodziez iranska (75% spoleczenstwa jest ponizej 30tki, polowa ponizej 25tego
                            roku zycia) OLEWA fikcyjne wybory i wie doskonale ze w Islamskiej Republice
                            Iranu prezydent jest po prostu besilna marionetka!

                            8 lat rzadow "reformisty" (wiecej niz "rozsadnego", evuniu) Mohhamada Khatami
                            przekonalo ich o tym az nazbyt. :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
                            • eva15 Re: Zamiast pytania, :-))) 17.06.05, 11:48
                              Zeby nie byc niegrzecznym.
                              >
                              > Ameryka zrobi wszystko, by poprzec mlodziezowy iranski Ruch na Rzecz Referendum

                              To oczywisty schemat. USA wszedzie popieraja mlodziez (Gruzja, Ukraina etc..).
                              Wiadomo, horyzont mlodych jest mocno ograniczony brakiem doswiadczenia, zapal
                              duzy, a podatnosc na propagande najwieksza, co wiemy z badan marketingowych.
                              Doswiadczenia te przeniesiono na polityke.

                              Tyle, ze w Iranie negatywne, wrecz traumatyczne doswiadczenia z USA siegaja
                              zaledwie 26 lat wstecz i widzialam wyraznie tam bedac, ze narod (nawet ten mlody
                              i naiwny) NIE pragnie takiej powtorki z rozrywki, ze USA osadza powolnego sobie
                              kacyka-cysorza i dorwia sie do ropy naftowej. Nie, oni nie chca demoktracji
                              afganskiej czy irackiej, zadaja demokracji prawdziwej i powaznego traktowania.
                              Czyli cele sa jednak, przy calej sympatii mlodych do reklamy, iluzji i US
                              pop-kultury ROZBIEZNE.
                              • skipper_ Re: Zamiast pytania, :-))) 17.06.05, 12:00
                                eva15 napisała:

                                > Zeby nie byc niegrzecznym.
                                > >
                                > > Ameryka zrobi wszystko, by poprzec mlodziezowy iranski Ruch na Rzecz Refe
                                > rendum
                                >
                                > To oczywisty schemat. USA wszedzie popieraja mlodziez (Gruzja, Ukraina etc..).
                                > Wiadomo, horyzont mlodych jest mocno ograniczony brakiem doswiadczenia, zapal
                                > duzy, a podatnosc na propagande najwieksza, co wiemy z badan marketingowych.
                                tak tak... brakuje im doswiadczenia "sprawdzonych towarzyszy"...
                                przeciez mlodzi ludzie to istne malpy bezmozgie...

                                coz... powiem szczerze, ze nie wiem juz co powiedziec...


                                > Tyle, ze w Iranie negatywne, wrecz traumatyczne doswiadczenia z USA siegaja
                                > zaledwie 26 lat wstecz i widzialam wyraznie tam bedac, ze narod (nawet ten mlod
                                > y
                                > i naiwny) NIE pragnie takiej powtorki z rozrywki, ze USA osadza powolnego sobi
                                > e
                                > kacyka-cysorza i dorwia sie do ropy naftowej. Nie, oni nie chca demoktracji
                                > afganskiej czy irackiej, zadaja demokracji prawdziwej i powaznego traktowania.
                                > Czyli cele sa jednak, przy calej sympatii mlodych do reklamy, iluzji i US
                                > pop-kultury ROZBIEZNE.

                                coz... wypowiedz godna czlonka politbiura...
                            • skipper_ Re: Zamiast pytania, :-))) 17.06.05, 11:57
                              do meerkat1,

                              stwierdzenie o odpowiadaniu pytaniem na pytanie bylo
                              do eva15 i jej "wiedzy tajemnej" o tym kogo
                              USA w Iranie beda popierac, a kogo nie...
                            • 3m05 Re: Zamiast pytania, :-))) 17.06.05, 15:52
                              "Ameryka zrobi wszystko, by poprzec mlodziezowy iranski Ruch na Rzecz Referendum".

                              Ameryka ma juz swoje doswiadczenia w zmianie rezimu w Teheranie, tyle tylko, ze
                              efekt koncowy byl bardzo rozny od zamierzonego. Bez poparcia Waszyngtonu dla
                              okrutnej dyktatury "Szacha" Pahlawi nie byloby dzisiaj wladzy ajatollahow.
                          • eva15 Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 11:53
                            chcialam ci tylko pokazac, jak sie z oba dyskutuje , biedaku. Myslam, ze na
                            przykladzie lepiej pojmiesz
                            • skipper_ Re: Zostawcie Eva15 w spokoju ! 17.06.05, 12:06
                              eva15 napisała:

                              > chcialam ci tylko pokazac, jak sie z oba dyskutuje , biedaku. Myslam, ze na
                              > przykladzie lepiej pojmiesz

                              jak sie z toba "dyskutuje" to wiem... nie jest to pierwszy
                              watek, gdzie wijesz sie jak piskoz, unikajac odpowiedzi
                              na zadane pytania...

                              czekaja w kolejce "rosja z dobrobytem", "rosnaca ilosc dezercji
                              z armi amerykanskiej", "bieda w Anglii", "40mln Amerykanow
                              bez dostepu do opieki medycznej" oraz tejemnica tajemic,
                              czy w jakim jezyku eva15 rozmawiala w Iranie...

                              moze odpwiesz... jak pokazala sprawa "spotkania z talibami",
                              czasem powolujesz sie na prawdziwe zdarzenia...

                              co do wnioskow jakie z tych zdarzen wyciagasz, zawsze
                              mozna podyskutowac... ale musi byc o czym...
    • zigzaur Czy Waszyngton odmrozi? 16.06.05, 21:27
      Nie wiem, czy odmrozi, ale niewykluczone, że przygrzeje!
    • milleniusz Paranoja 17.06.05, 00:13
      Może ja i mam te paranoję, ale wraz z nią mam nieodparte wrażenie, że część
      dyskutantów występuje pod różnymi nickami multiplikując swoje (przeważnie
      niedorzeczne) głosy.

      A inna część ma problemy z tożsamością płciową raz pisząc "byłem", raz "byłam",
      albo używając innej płci niż zdefiniowana w profilu portalu.

      Przepraszam za naiwność i podejrzliwość, ale wdepłem tu pierwszy raz dzisiaj i
      widzę, że jest tu stałe grono bywalców, a ja jestem nowy i pewnie zaraz zniknę
      bo mi się znudzi. A opisany w pierwszym akapicie fenomen jest jak najbardziej
      spotykany.

      Uważam, że przy nickach osób powinna się pokazywać część adresu IP, tak by
      wyeliminować to zjawisko.
      • chestburster chestburster jest tylko JEDEN....zapewniam..... 17.06.05, 00:20
        ....i pozdrawiam.......
      • eva15 Re: Paranoja 17.06.05, 00:25
        milleniusz napisał:

        > Uważam, że przy nickach osób powinna się pokazywać część adresu IP, tak by
        > wyeliminować to zjawisko.

        Sluszna uwaga, jestem za. Przekonaj do tego GW.
        • milleniusz Re: Paranoja 17.06.05, 00:41
          > Sluszna uwaga, jestem za. Przekonaj do tego GW.

          Wyślę maila w przyszłym tygodniu. Może ktoś się przejmie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka