Gość: Karamba
IP: 172.25.17.* / *.ciech.waw.pl
12.09.01, 13:06
A jeżeli wysłano tamte 4 grupy uderzeniowe (po 1 na każdy samolot) na
zasadzie: "którejś musi się udać" ? Ewentualnie pierwsze z nich miały odwrócić
uwagę ?
Jak się jednak okazało, wszystkim (?) czterem grupom udało się przejąć
samoloty. Może poszczególne grupy nawet nie wiedziały o sobie nawzajem - mogły
mieć wyznaczony tylko własny cel.
Gdyby nie upadek 4 samolotu pod Pittsburgiem, pewnie zniszczony byłby Kapitol
albo White House.
Przy okazji: zestrzelony przez wojsko, umyślnie rozwalony przez pilota, czy
sprawa wymknęła się spod kontroli pilota-terrorysty?