Dodaj do ulubionych

Juszczenke truli nie Rosjanie...

01.07.05, 17:50
www.timesonline.co.uk/article/0,,3-1676054,00.html
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Juszczenko 01.07.05, 17:59
      stara sie poprawic stosunki z Rosja (jak pisze autor twojego artykulu). Mnie
      sie cos wydaje, ze kto trul to juz nie dojdziemy, ale Putin i jewo komanda jest
      ciagle na lawie podejrzanych.

      Sam sie na niej posadzil poruszajac pionki przed wyborami jak prawdziwy slon w
      skladzie porcelany.

      PF
      • kyle_broflovski Re: Juszczenko 01.07.05, 18:03
        wodka z nieswieza ryba jest malo prawdopodobna a Rosja jest zawsze podejzana jak
        dlugo istnieje
    • loquin.phd Bardzo się cieszymy ze współpracy Russia-Ukraine 01.07.05, 18:14
      Zacieśniajcie bratnie stosunki i niech rozum zwycięży. Europa Zachodnia
      życzliwie przygląda się temu procesowi, nawet jeśli niektórzy "admirers"
      (cytat) w Warszawie nie mogą się z tym pogodzić. Ale to ich problem. Decyzje
      zapadły.
      • zenek2 Re: Bardzo się cieszymy ze współpracy Russia-Ukra 01.07.05, 20:22
        loquin.phd napisał:

        > Zacieśniajcie bratnie stosunki i niech rozum zwycięży. Europa Zachodnia
        > życzliwie przygląda się temu procesowi, nawet jeśli niektórzy "admirers"
        > (cytat) w Warszawie nie mogą się z tym pogodzić. Ale to ich problem. Decyzje
        > zapadły.
        tak decyzja zapadla u wiesniaka loguin na fermie swin .
        • loquin.phd Re: Bardzo się cieszymy ze współpracy Russia-Ukra 01.07.05, 20:33
          O lala, bynajmniej. A fermę świń szukaj raczej w okolicach pomnika x. Józefa
          Poniatowskiego na Krakowskim Przedmieściu... No niestety.
          • naf-naf Re: O, ta sarmacka kurtuazja! 01.07.05, 20:35
    • krystian71 Re: Juszczenke truli nie Rosjanie... 01.07.05, 20:45
      si-aj-ej
      i Tuchaj-bej
    • bazyliszek_i_jego_pies do kyle'a 01.07.05, 22:19
      pytałeś się mnie kiedyś o sprawę Gongadze i otrucie Juszczenki. właściwie to
      jako człowiek, który potrafi w necie znaleźć plany światowego spisku mógłbyś
      poszukać sam, ale parę informacji, które pamiętam i poczytałem (nie śledzę tego
      na bieżąco) znalazłem. jak chcesz więcej szczegółów to poszukaj już sam.

      śledztwo w sprawie otrucia trwa i w prasie jest mnóstwo informacji, ale
      wszystko opiera się na przeciekach. głównymi podejrzanymi są były wiceszef FSB
      (Federalna Służba Bezpeky) Wołodymyr Saciuk (ten u którego Juszczenko był na
      kolacji), dwóch jego podwładnych oraz jego tajemniczy przyjaciel z Urzędu ds.
      Walki z Przestępczością Zorganizowaną. zwłaszcza ten ostatni zwrócił szczególną
      uwagę śledczych. badane są też inne wersje, ale ta jest na dziś najbardziej
      wiarygodna. Saciuk jest obecnie poszukiwany listem gończym, wszystko wskazuje
      na to, że jeszcze nie opuścił kraju.
      o wiele więcej wiadomo o samym mechanizmie otrucia, wychodzą na jaw coraz
      ciekawsze wyniki badań. w organizmie Juszczenki odkryto ślady innego związku,
      który posłużył rozprowadzeniu dioksyn po organizmie, oraz jeszcze innego środka
      (białka), który pomaga w jej rozcieńczeniu. normalnie bowiem dioksyny nie
      rozpuszczają się w wodzie, więc zastosowanie tych "wspomagaczy" jest konieczne
      by po kilkunastu dniach trucizna zaczęła działać. taka metoda działania jest
      podobno charakterystyczna dla KGB, co opisał jakiś były oficer radzieckiego
      wywiadu. ten sam mechanizm działania dioksyn i białka opisał w roku 1998 w
      artykule naukowym pewien profesor z Petersburga. ciekawe, że człowiek ten
      prawdopodobnie przebywał w Kijowie w sierpniu zeszłego roku...
      ukazują się także coraz ciekawsze informacje na temat próby zneutralizowania
      afery przez reżim Kuczmy/Janukowycza. okazało się np. że lekarz z kliniki
      wiedeńskiej (nazywa się bodajże Wicky), który wydał oficjalne oświadczenie, że
      Juszczenko nie został otruty ma bliskie kontakty z firmą Euro RSCG, której
      kijowski oddział związany jest z zięciem Kuczmy Wiktorem Pinczukiem. na
      podstawie tego oświadczenia należąca do Pinczuka telewizja ICTV ogłosiła
      podczas kampanii, że otrucie jest kłamstwem i propagandą. Juszczenko wystąpił
      wówczas do sadu, który nakazał telewizji umożliwienie mu sprostowania tych
      kłamstw. telewizja nigdy nie podporządkowała się wyrokowi.
      problemy z wykryciem metody otrucia i związane z tym zamieszanie polegały na
      tym, że zatrucie dioksynami jest wyjątkowo rzadkim przypadkiem. niewiele
      ośrodków naukowych jest w stanie to wykryć. nie należy też do nich instytut w
      Wiedniu, gdzie Juszczenko się leczył - tam tylko badano go na obecność metali
      ciężkich, wirusów etc. lekarze z Wiednia byli w kropce, bo nie mogli znaleźć
      przyczyny choroby Juszczenki. dopiero gdy nawiązano kontakty z innymi ośrodkami
      udało się ustalić skład trucizny. potwierdziły to potem trzy inne ośrodki - dwa
      z Amsterdamu i jeden z Munster w Niemczech.

      tej niby afery z "głową Gongadzego" nie bardzo rozumiem. jego ciało znaleziono
      przecież dawno temu za czasów Kuczmy i wtedy zaczęła się ta koszmarna historia
      z poszukiwaniem głowy. czyżby Kuczma też był zainteresowany w podkręcaniu
      atmosfery? to nawet jak na ciebie zbyt karkołomna teza.
      śledztwo w sprawie okoliczności śmierci Gongadzego jest praktycznie zakończone.
      ustalono nazwiska czterech oficerów SBU, którzy go porwali. trzech z nich
      zostało aresztowanych i złożyło zeznania, oczywiście obwiniając o wszystko tego
      czwartego czyli generała Pukacza. ten uciekł z Ukrainy, według niektórych
      informacji ukrywa się w Izraelu, ale Interpol, który rozesłał za nim list
      gończy nie potwierdził tego oficjalnie. śledztwo udało się ukończyć o wiele
      szybciej od sprawy otrucia z tej przyczyny, że formalnie trwało ono od dawna.
      tyle, że za poprzedniej władzy było torpedowane na wielu szczeblach w
      prokuraturze i SBU. na dodatek po śmierci jednego ze świadków, oficera SBU,
      który dwa lata temu zmarł w dziwnych okolicznościach w areszcie, świadkowie nie
      bardzo chcieli zeznawać. zresztą w 2003 roku aresztowano nawet Pukacza, ale
      szybko i nie bardzo wiadomo na jakiej podstawie opuścił areszt.
      znalezienie tej nieszczęsnej głowy będzie bardzo trudne, gdyż stanowi
      ona "corpus delicti" i trudno przypuszczać, by Pukacz (to prawdopodobnie on ją
      ukrył) wskazał miejsce. Gongadze został prawdopodobnie uduszony, ale według
      niektórych informacji także "dobity" strzałem w głowę. schowanie głowy
      potwierdzałoby zresztą tę drugą wersję. wtedy jej znalezienie umożliwiłoby
      zidentyfikowanie broni, a że zabójcy korzystali ze sprzętu SBU (samochody,
      także broń, którą mieli przy sobie) doprowadziłoby to do danych człowieka,
      który jej używał na co dzień lub pobrał 'na akcję". jakkolwiek to makabrycznie
      by brzmiało głowa Gongadze stanowi dowód, który ostatecznie pogrążyłby Pukacza,
      i raczej nie powie gdzie ona jest...

      o rosyjskim specnazie nic mi nie wiadomo. to znaczy nie słyszałem by się zjawił
      w Kijowie i by ktokolwiek straszył tym ludzi na Majdanie. gdy byłem w grudniu
      2004 roku w Kijowie słyszałem od znajomych mnóstwo o rewolucji, ale o
      jakimkolwiek udziale Rosjan i plotkach z tym związanych nic mi nie mówili.
      chyba pisała o tym jedna z brytyjskich gazet, ale po pół roku nie pamiętam
      szczegółów...
      • naf-naf Re: krotka Baziu masz pamiec! 01.07.05, 22:23
        Specnazem straszono! I byl to chwyt mocniejszy od buzi Juszczenki...
        • bazyliszek_i_jego_pies ech... 01.07.05, 22:50
          mój drogi - żaden z moich znajomych z Kijowa, nawet dziewczyna, która dwa
          tygodnie mieszkała w miasteczku namiotowym, nie bał się rosyjskiego specnazu. w
          ogóle "czynnik rosyjski" nie występował w ich wspomnieniach...
          oczywiście rosyjski specnaz jest siłą, której bać się należy, o czym świadczy
          zagazowanie zakładników w teatrze na Dubrowce, ale bez przesady.
          • paraklet Podobno,Pif-paf,byłeś na kuracji,Ciebie też truli 01.07.05, 23:06
            (oczywiście kozacy Chmielnickiego)?
      • kyle_broflovski Re: do kyle'a 02.07.05, 00:38
        poniewaz siedzisz w sprawach ukrainskich glebiej niz ja jesli podadza oficjalna
        wersje wynikow sledztwa zarowno w sprawie diaoxyn i gonzagi to zamiesc post
        bedzie to oficjalne i nie bede sobie musial glowy lamac nad sprawdzaniem. przy
        okazji powiedz mi kto kontroluje panstwowa tv miala byc jakas reforma mediow (po
        staremu wladza czy ktos inny).

        sprawa specnatu byla glosna GW miala wtedy bardzo krzykliwe tyluly pewnie
        mozesz sprawdzic przegladajac jeszcze nie pozolkle gazety i forum. co niektorzy
        nasi ukrainscy przyjaciele mowili nawet o ladowaniu ruskich w Odessie

        • kyle_broflovski spetsnaz w kijowie 02.07.05, 00:54
          www.themoscowtimes.com/stories/2004/11/26/016.html
          foreignnotes.blogspot.com/2004/12/analysis-of-spetsnaz-question.html
          www.atsnn.com/story/100563.html
          theperiscope.blogs.com/the_periscope_/2004/11/yushchenko_gain.html
          english.aljazeera.net/NR/exeres/A8E28961-9B7B-4CF9-B63A-0CB4C0AAB896.htm
          www.freerepublic.com/focus/f-backroom/1419777/posts
    • herr7 walka oligarchii wschodniej z zachodnią 02.07.05, 08:43
      Zdaje się że tzw. Pomarańczowa Rewolucja nie była niczym więcej aniżeli walką
      oligarchów z Kijowa z oligarchami z Doniecka o podział łupów na Ukrainie.
      Wygrał "Kijów" i to on teraz decyduje czyj majątek jest "legalny", a czyj nie.
      Przy okazji młodzieży obiecywano gruszki na wierzbie w postaci szybkiej
      integracji z Zachodem (wejście do UE), co dzisiaj budzi jedynie śmiech, chociaż
      od samego początku pisałem że szanse Ukrainy są w tej chwili zerowe.
      Przy okazji doszło do rywalizacji pomiędzy Ameryką a Rosją- Ameryka chętnie
      widziałaby Ukrainę jako jeszcze jednego wasala gotowego wysłać swoich sołdatów,
      gdzie tylko Waszyngton sobie zażyczy.
      • polski_francuz Re: walka oligarchii wschodniej z zachodnią 02.07.05, 11:15
        Byc moze masz troche racji ale tylko troche.

        Dla mnie ta rewolucja byla rewolucja demokratyczna i stal za nia ukrainski lud.

        Przypomina mi sie polska analogie z sierpnia 80 roku, kiedy moja Ciocia mnie
        przkonywala, ze Walesa i Stocznia to walka jednej frakcji biura politycznego z
        druga.

        Pozdr.

        PF
        • herr7 Re: walka oligarchii wschodniej z zachodnią 02.07.05, 12:37
          Reżim Kuczmy był niepopularny a opozycja to wykorzystała obiecując zresztą jak
          zwykle w takim przypadku "gruszki na wierzbie" (pod tym względem są istotne
          podobieństwa z Solidarnością). Co śmieszne demagodzy z obozu Juszczenki często
          powoływali się na Polskę jako kraj "sukcesu" odkąd zerwał kajdany. My którzy
          mieszkamy w Polsce wiemy że sukces ten jest raczej połowiczny i dotyczy 20%
          społeczeństwa, która naprawdę skorzystała na obaleniu komuny- reszta niczego
          nie zyskała lub na tym straciła. No, ale Ukraincy nie są tego w większości
          świadomi i sami muszą doświadczyć przyjemności w "budowie" kapitalizmu i
          rozczarowań z tym związanych. Tyle że wówczas będzie za późno, gdyź
          reżimy "demokratyczne" nie można obalić.
    • wqrwiony2 ... tylko rosyjscy najemnicy... 02.07.05, 23:49

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka