skorpionx
10.07.05, 15:15
Dlaczego muzulmanie w Europie nie akceptuja swego otoczenia?. Dlaczego z nim
walcza?
Punktem wyjsciowym jest pojecie jakosci materialu ludzkiego. Kazdy czlowiek ma
inne mozliwosci intelektualne a tylko te licza sie w dzisiejszym swiecie.
Rozpatrzmy to na przykladzie. Najwieksza grupe muzulmanow w RFN stanowia
Turcy. Procentowy udzial mlodziezy pochodzenia tureckiego wsrod maturzystow
jest nieproporcjonalnie niski. Jeszcze gorzej przedstawia sie ta sytuacja
wsrod absolwentow wyzszych uczelni. Rodzice i dziadkowie tej mlodziezy po
przyjezdzie do Niemiec wykonywali proste prace. Tych prostych prac jest jednak
coraz mniej. Przyczyna jest racjonalizacja technologiczna polaczona z
automatyzacja. Jedynym obszarem na ktorym ta grupa ludnosci ma zdecydowana
przewage jest zakres korzystania z zasilkow socjalnych oraz dokonywanie
przestepstw kryminalnych. Byly kanclerz Niemiec z ramienia SPD nazwal
sprowadzenie Turkow do RFN
bledem (Es sei ein Fehler gewesen, zu Beginn der 60er Jahre Gastarbeiter nach
Deutschland zu holen . . .). Ci ludzie pozostana zawsze na dnie drabiny
spolecznej. To co ich odroznia od reszty to ich laczy. Zalozmy hipotetycznie
ze Europa chrzescijanska zamieni sie w muzulmanska. Polozenie socjalne tych
ludzi (ich potomkow...) sie nie zmieni!
Czy mozna mowic o uwarunkowanych genetycznie odpadach ludzkich? Moze te
wpowiedz odpowiednio ubarwic zeby nie zostac uderzony mlotem zarzutu
"rasistowskie "?
Na dnie tej drabiny znajduje sie tez wielu Niemcow. Ci jednak nie powoluja sie
na islam i nie wysadzaja tej karmiacej ich reszty w powietrze.