Dodaj do ulubionych

Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony przez...

    • edekzfabrykikredek Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 12:10
      Przykra sprawa, ale wkurzyło mnie to:
      "Trzeba jednak dołożyć wszelkich starań, by niewinni ludzie nie ginęli z powodu
      nadgorliwości policji - oświadczył w sobotę sekretarz generalny Muzułmańskiej
      Rady Wielkiej Brytanii sir Iqbal Sacranie."

      Niech najpierw dołoży wszelkich starań, żeby niewinni ludzie nie ginęli z
      powodu nadgorliwości pier**** muzułmanów fanatyków. !!!
    • strab roznica USA a UK 25.07.05, 12:37
      Wyobrazacie sobie, zeby do czegos takiego przyznala sie policja w USA?
      Jak dla mnie roznica pomiedzy USA a UK albo europa w ogole jest polega na tym,
      ze w USA nikt by sie nic nie dowiedzial. W tym policyjnym panstwie wszysto
      byloby zatuszowane (wbrew temu co mowia filmy z harissonem fordem itp hehe)
      • biedronka24 roznica jest taka 25.07.05, 12:41
        ze jak sie wyhodowalo ´narod´ w ktorym przecietny obywatel nie zna roznicy
        miedzy inteligencja a zaliczonym testem a kazdy jeden ktory skonczyl w miare
        przecietne gimnazjum sadzi ze jest conajmniej geniuszem i odbija mu palma,
        zastrzelenie kogos bez sadu nie jest oczywiscie dramatem.
        Dla UK to JEST dramat. Jeszcze...
      • r306 Nastepny amerykanofob... 25.07.05, 12:44
        Tak sie sklada, ze w USA przyznano, iz CIA mylila sie co do obecnosci MBR w
        Iraku. Tak sie sklada, ze w USA tocza sie procesy wojskowych, ktorzy brali
        udzial w torturowaniu wiezniow w irackim wiezieniu.
        Tak sie sklada, ze sa prowadzone rozliczne dochodzenia i sprawy sadowe
        dotyczace naruszen i lamania prawa w wiezieniu w Guantanamo.
        To w Stanach, a nie w Europie, w wyniku prowadzonego dochodzenia i afery
        prasowej do dymisji zmuszono glowe panstwa.

        > wbrew temu co mowia filmy z harissonem fordem
        Chyba sie wlasnie tych filmow za duzo naogladales....
        • biedronka24 Przyznano sie juz wtedy 25.07.05, 12:46
          kiedy jest problem powazny i to dla wszystkich.
          • r306 Re: Przyznano sie juz wtedy 25.07.05, 12:53
            A Ty wiedzialas przed interwencja w Iraku? Jaka wrozka Ci to powiedziala? Bo
            tego nie stwierdzil nawet Hans Blix po 10 latach kontroli...
            "Oczywistymi prawdami sa te poznane ostatnio" - Albert Camus "Upadek".
            • biedronka24 nie wiedzialam 25.07.05, 13:00
              ale od poczatku uwazalam ze pomysl Busha w takim wydaniu - daleko roznym od tego
              ktore zrobil jego ojciec bedzie porazka.
              Kiepsko byc tak zaleznym od ropy. Ale jeszcze bardziej kiepsko tak sie
              rozkladac. Zwlaszcza gdy kosztuje to zycie tylu ludzi.
              Przy takich decyzjach trzeba na prawde myslec. Niestety.
              Od czasu przerazenia bomba atomowa a potem biologiczna amerykanie wogole
              przestali myslec. To juz nie jest zadna demokracja. Komuna na calego w ktorej
              ludzie dobrowolnie godza sie na mieszkanie drugiemu na glowie. Nie tak to mialo
              wygladac.
              • r306 Re: nie wiedzialam 25.07.05, 13:14
                Bhehehe, no slicznie :)
                Narod amerykanski przezywal juz rozne proby "zniewolenia umyslow" i za kazdym
                razem wychodzil z tego obronna reka. Wiec ja Cie prosze, nie piernicz mi tu
                takich andronow ;)
                Co do interwnencji w Iraku, popelniono jeden zasadniczy blad - nie
                przewidziano, iz Irak zwyczjnie sie podda bez walki i cale jego struktury
                wojskowe, tajnej policji itd ulegna rozproszeniu. Nie zniszczone na polu walki
                terez szerza terror.
                Bledy pomniejsze - brak dobrego rozpoznania jesli chodzi o magazyny z bronia i
                brak ich skutecznej likwidacji. Wszak ciezarowki detonowane na placach Iraku
                nie sa wypelnione 250kg polnych kamieni...
                I blad polityczny pierwszy - brak scenariuszy na rozny przebieg zdarzen.
                Wszystko szlo za szybko i za latwo.
                Blad polityczny drugi (powtorka z Wietnamu) - brak wspolpracy ze spolecznocia
                lokalna. Niestety Amerykanie zawsze popelniaja ten sam blad od czasu Wietnamu
                (co ciekawe unikneli go w wyzwalanej Europie, Japonii, a nawet jeszcze w
                Korei) - ignoruja sile i mozliwosci ruchow spolecznych, wychodzac z zalozenia,
                ze ich decyzje administracyjne sa lepsze. Nie rozumieja, ze moze i lepsze, ale
                zawsze beda to decyzje narzucone, a wiec tak na dobra sprawe bezuzyteczne.

                I to sa "grzechy" Amerykanow w Iraku. Ale nie jest grzechem, ze oni tam sa.
                • biedronka24 trudniej przezyc probe - na ktora sie sam 25.07.05, 13:58
                  wystawil- ze swojego powodu i wyboru.
                  Gdyby mial cos do zaoferowania bardziej uniwersalnego niz te hamburgery i
                  widoczne oglupienie (obejrzyj ´terminal´) to latwiej byloby sie dogadac ze
                  spolecznosciami.
                  Nie buehehuj. Ja nie ignoruje zagrozen bo wsrod nich spedzilam cale dziecinstwo
                  i mlodosc. Ale tez nie zgorzknialam i nie strzelam do ludzi na dzien dobry..
                  Wiec moze sa inne metody?
                  Zadna przeszlosc historyczna nie daje zadnych gwarancji na przyszlosc.
                  Latwe zycie nie uodparnia na zagrozenia. Podobnie jak bieganie w kolko po
                  znajomych trasach nie daje zadnego treningu.
                  Amerykanie dobrowolnie popadli w komunizm. A wciaz zyja na swiecie ludzie, dla
                  ktorych jednak najwazniejsze jest trzezwe spojrzenie i ono nie zawsze musi byc
                  przychylne dla amerykanow- tylko dlatego ze kiedys byli bohaterami ´ludu wolnego´.
                  Ja jestem za dazeniem do wolnosci i demokracji tylko ze dla mnie wolnosc to nie
                  jest sytuacja w ktorej musze wmawiac mojemu dziecku ze jest super zeby nie mialo
                  stressu.
                  Nie jest w niej tez sytuacja w ktorej depcze sie ludzka indywidualnosc,
                  prywatnosc i indywidualne poczucie estetyki a czy tak, czy w inny sposob to na
                  prawde nie ma to dla mnie znaczenia.

                  Jest grzechem ze Amerykanie tam sa - bo sa z powodu ropy. A od tego sie wszystko
                  zaczelo. Amerykanska glupota i odrzucenie wartosci w imie ktorych sami o wolnosc
                  walczyli- tez!
                  • r306 Re: trudniej przezyc probe - na ktora sie sam 25.07.05, 14:28
                    > wystawil- ze swojego powodu i wyboru.
                    > Gdyby mial cos do zaoferowania bardziej uniwersalnego niz te hamburgery i
                    > widoczne oglupienie (obejrzyj ´terminal´) to latwiej byloby sie dogadac ze
                    > spolecznosciami.
                    Dla mnie nie jest wytyczna w ocenie film. Dla mnie wytyczna jest poziom nauki,
                    szkolnictwa, przemyslu. Dla wiekszosci mlodych ludzi na swiecie szczytem marzen
                    jest uzyskanie stypendium na amerykanskiej uczlni, odbyte praktyki lub staz w
                    amerykanskim koncernie to pewna przepustka w karierze zawodowej. To sa fakty, a
                    nie mity czy polprawdy nakrecone przez subiektywnego rezysera.
                    Hamburgery mozna zjesc pod niemal kazda szerokoscia i dlugoscia geograficzna,
                    wiec nie bij piany, ze tym stoi Ameryka.

                    A tak swoja droga - tak rzucasz tym komunizmem, jak pieknym frazesem - moze
                    jakis przyklad? Bo obawiam sie, ze nie masz pojecia czym jest komunizm.
                    Dla przypomnienia - w komunizmie nie ma pojecia wlasnosci prywatnej.

                    > Latwe zycie nie uodparnia na zagrozenia. Podobnie jak bieganie w kolko po
                    > znajomych trasach nie daje zadnego treningu.
                    No, teraz niejeden trener zlapal sie za glowe i wlasnie zaprzega - bedzie
                    zaorywal bieznie na stadionie.... Gdzies sie nauczyla tylu sloganow????
                    Zastanawiasz sie nad ich rzeczywistym sensem jeszcze, czy tylko tak rzucasz
                    przed siebie?

                    > Nie jest w niej tez sytuacja w ktorej depcze sie ludzka indywidualnosc,
                    > prywatnosc i indywidualne poczucie estetyki a czy tak, czy w inny sposob to na
                    > prawde nie ma to dla mnie znaczenia.
                    Co nazywsz indywidualnoscia???? W Europie indywidualista gloszacy poglady
                    nazistowskie idzie do wiezienia.
                    Prywatnosc - podaj przyklady w USA gdy tak ja naruszono.
                    Indywidualne poczucie estetyki? :))))))))) Kolejny z frazesow hehehe. USA sa
                    krajem o najwiekszej ilosci prywatnych, niezaleznych rozglosni radiowych, w
                    kablowkach roi sie od kanalow lokalnych. To w USA powstal i bardzo preznie
                    rozwija sie projekt radia satelitarnego, gdzie niezaleznych rozglosni sa juz
                    setki. Proponuje zapoznac sie z ich repertuarem, a nie glosic bzdety od ktorych
                    glowa boli. Analogicznie jest z firmami fonograficznymi, galeriami itd...

                    > Jest grzechem ze Amerykanie tam sa - bo sa z powodu ropy. A od tego sie
                    > wszystko zaczelo.
                    Z powodu ropy ;) Kolejna bzdyra na resorach ;)
                    Poczytaj troche o tym jak sa zdewersyfikowane dostawy ropy w USA, jak dzialaja
                    rezerwy tego surowca itd.
                    To juz szybciej sie zgodze, ze Amerykanie intensywnie gmeraja w Wenezueli, bo
                    to z niej maja spore dostawy ropy, ale nie jesi chodzi o Irak ;)
                    Najlepszym dowodem na to, ze jestes w bledzie jest fakt, ze mimo wysokich cen
                    ropy na swiatowych rynkach w tylek dostaje Europa, a Stany rozwijaja sie bez
                    zaklocen. Bardzo malo ropy na rynku amerykanskim to ropa z Bliskiego Wschodu.
                    • biedronka24 Re: trudniej przezyc probe - na ktora sie sam 25.07.05, 15:36

                      > Dla mnie nie jest wytyczna w ocenie film. Dla mnie wytyczna jest poziom nauki,
                      > szkolnictwa, przemyslu. Dla wiekszosci mlodych ludzi na swiecie szczytem marzen
                      >
                      > jest uzyskanie stypendium na amerykanskiej uczlni, odbyte praktyki lub staz w
                      > amerykanskim koncernie to pewna przepustka w karierze zawodowej. To sa fakty, a
                      Chyba zartujesz. Dla mnie wytyczna jest srednia spoleczenstwa a nie jego wybrane
                      tzw. szczyty, zwlaszcza ze wsrod tych szczytow amerykanskich nie brak takich,
                      ktorzy sa po prostu bardzo ograniczeni w wielu dziedzinach.
                      I nie rozsmieszaj mnie tym ze ktos chcialby dostac stypendium na uniwersytecie w
                      Ohio. Moze sa i tacy, ale zapewniam to nie przecietna marzen europejskich.
                      Praktyka i staz w kazdej wiekszej firmie to przepustka w karierze. Nie wiem o
                      czym to ma swiadczyc. Czy chcesz przez to udowodnic ze zmniejszyl sie drenaz
                      ludzi wyszkolonych w Europie? Nie o tym tu mowie- chyba ci sie wszystko pomieszalo.
                      > nie mity czy polprawdy nakrecone przez subiektywnego rezysera.
                      > Hamburgery mozna zjesc pod niemal kazda szerokoscia i dlugoscia geograficzna,
                      > wiec nie bij piany, ze tym stoi Ameryka.
                      Nie. Ameryka chciala stac uniwersalizmami. Zupelnie jak Stalin. A takich nie ma.
                      W dodatku ostatnio wybrala sobie uniwersalizmy bardzo takie same- mianowicie
                      czysty materializm. Pusty i kiczowaty. A w tym od pokolen lepsi sa azjaci ;)
                      >
                      > A tak swoja droga - tak rzucasz tym komunizmem, jak pieknym frazesem - moze
                      > jakis przyklad? Bo obawiam sie, ze nie masz pojecia czym jest komunizm.
                      > Dla przypomnienia - w komunizmie nie ma pojecia wlasnosci prywatnej.
                      Czego jeszcze cie nauczono w tym super systemie? Jakiej jeszcze definicji?
                      Mam wieksze pojecie niz sobie wyobrazasz bo jestem z pokolenia ktore
                      wystarczajaco dobrze widzialo obie strony w roznych szerokosciach i dlugosciach
                      geograficznych.
                      >
                      > > Latwe zycie nie uodparnia na zagrozenia. Podobnie jak bieganie w kolko po
                      > > znajomych trasach nie daje zadnego treningu.
                      > No, teraz niejeden trener zlapal sie za glowe i wlasnie zaprzega - bedzie
                      > zaorywal bieznie na stadionie.... Gdzies sie nauczyla tylu sloganow????
                      > Zastanawiasz sie nad ich rzeczywistym sensem jeszcze, czy tylko tak rzucasz
                      > przed siebie?
                      To nie slogan. Prymitywny trening daje spodziewane efekty w spodziewanych
                      warunkach. A zycie i nasza ewolucja pelna jest niespodziewanych zaskoczen.
                      Zycie to nie stadion i nie rzymskie coloseum. A jak skonczyli Rzymianie- wszyscy
                      wiemy...
                      >
                      > > Nie jest w niej tez sytuacja w ktorej depcze sie ludzka indywidualnosc,
                      > > prywatnosc i indywidualne poczucie estetyki a czy tak, czy w inny sposob
                      > to na
                      > > prawde nie ma to dla mnie znaczenia.
                      > Co nazywsz indywidualnoscia???? W Europie indywidualista gloszacy poglady
                      > nazistowskie idzie do wiezienia.
                      Idiotyczne porownanie. Dla ciebie indywidualizm rowna sie nazizm?
                      Moje opinie wynikaja z obserwacji stanow niekoniecznie w roli zachlysnietego
                      kiczem emigranta. Ja np jestem przekonana ze dostajac takie piekne ziemie,
                      tereny i mozliwosci mozna stworzyc cos super a to czym sa stany dzis bardzo
                      odbiega od tego co ja sobie wyobrazam jako super. Chcesz to zakwestionowac?
                      Prosze bardzo- ale uzywaj argumentow. To jest moja opinia i zdeprecjonowac ja -
                      bedzie ci trudno.
                      > Prywatnosc - podaj przyklady w USA gdy tak ja naruszono.
                      > Indywidualne poczucie estetyki? :))))))))) Kolejny z frazesow hehehe. USA sa
                      > krajem o najwiekszej ilosci prywatnych, niezaleznych rozglosni radiowych, w
                      > kablowkach roi sie od kanalow lokalnych. To w USA powstal i bardzo preznie
                      > rozwija sie projekt radia satelitarnego, gdzie niezaleznych rozglosni sa juz
                      > setki. Proponuje zapoznac sie z ich repertuarem, a nie glosic bzdety od ktorych
                      Byles kiedys na dyskotece w Stanach? :) Tam nawet wszyscy tancza na jedno
                      kopyto. WSZYSCY :)

                      > Z powodu ropy ;) Kolejna bzdyra na resorach ;)
                      > Poczytaj troche o tym jak sa zdewersyfikowane dostawy ropy w USA, jak dzialaja
                      > rezerwy tego surowca itd.
                      > To juz szybciej sie zgodze, ze Amerykanie intensywnie gmeraja w Wenezueli, bo
                      > to z niej maja spore dostawy ropy, ale nie jesi chodzi o Irak ;)
                      > Najlepszym dowodem na to, ze jestes w bledzie jest fakt, ze mimo wysokich cen
                      > ropy na swiatowych rynkach w tylek dostaje Europa, a Stany rozwijaja sie bez
                      > zaklocen. Bardzo malo ropy na rynku amerykanskim to ropa z Bliskiego Wschodu.

                      To jest zaden dowod. Amerykanie kupuja tez w Europie i zostawiaja w niej
                      pieniadze jako turysci. Jak im jest biednie to w oczywisty sposob biednieja tez
                      Europejczycy. Jak mniej sprzedaja (bo skacze dolar) to tez i kolko sie zamyka.
                      Irak byl kretynska glupota i kolejna zabawka militarna i pokazowka za cene zycia
                      wielu ludzi. A to co zrobiono wlasnie z racji na rope i glownie z racji na
                      amerykanskie spojrzenie na swiat to podstawowa przyczyna wspolczesnego kryzysu
                      politycznego na swiecie - wlacznie z kryzysem w Afryce.
                      Nie zapominaj kotku- znam tez od srodka Nigerie...
                      • biedronka24 a skoro za wytyczna przyjmujesz tzw top 25.07.05, 15:49
                        to powinna ci przede wszystkim imponowac Arabia Saudyjska..
                        Moje gratulacje.. Wlasnie zapedziles sie w kozi rog :)
                        • r306 Re: a skoro za wytyczna przyjmujesz tzw top 25.07.05, 16:45
                          > to powinna ci przede wszystkim imponowac Arabia Saudyjska..
                          > Moje gratulacje.. Wlasnie zapedziles sie w kozi rog :)
                          Masz panna problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego!!!!

                          Napisalem, ze o poziomie danego kraju i spoleczenstwa swiadcza jego elity! Nie
                          napisalem, ze kraj posiadajacy jakiekolwiek elity jest wartosciowy.
                          Jakie elity ma Arabia Saudyjska, jakie mial Irak, jake ma Iran, Chiny, Korea
                          Polnocna - kazdy wie. I to swiadczy wlasnie o tych krajach.
                          Zrozumiala teraz?
                          • biedronka24 bzdura 25.07.05, 17:39
                            o poziomie panstwa w rownej mierze swiadcza elity co margines.
                            W podobnym stopniu o poziomie dyskutanta nie swiadczy jednorazowe napisanie do
                            jakiejs osoby z duzej litery a potem odniesienie sie do niego (zaraz w nastepnym
                            poscie) w trzeciej osobie. To raczej swiadczy o niestabilnosci wlasnych pogladow
                            i charakteru ;)
                            • r306 Re: bzdura 26.07.05, 08:28
                              > W podobnym stopniu o poziomie dyskutanta nie swiadczy jednorazowe napisanie do
                              > jakiejs osoby z duzej litery a potem odniesienie sie do niego (zaraz w
                              > nastepny mposcie) w trzeciej osobie. To raczej swiadczy o niestabilnosci
                              > wlasnych poglado w i charakteru ;)
                              Oho, mamy do czynienia z nie uksztaltowanym do konca psychologiem hehehehe
                              Widzi panna - wowczas, gdy panny wypowiedzi traktuja jakis tamat powaznie, to
                              mowie per Pani (duza litera, zwrot grzecznosciowy).
                              Gdy natomiast panna wypisuje skonczone androny, jak podlotek, no to tytuluje ja
                              tak, jak na to zasluguje tresc.
                      • r306 Re: trudniej przezyc probe - na ktora sie sam 25.07.05, 16:41
                        > Chyba zartujesz. Dla mnie wytyczna jest srednia spoleczenstwa a nie jego
                        > wybrane tzw. szczyty,
                        Teraz to sie kazdy socjolog i politotol usmial do bolu przepony.
                        Switnie - w takim razie Rosja to azjatycka dzicz, Chiny to nawet nie dzicz,
                        kraje Afryki...poza skala. Wielka Brytania i Francja??? Toz tam wsrod mlodziezy
                        dopiero jest zastraszajacy "socjal" myslowy i edukacyjny.
                        ZAWSZE o osiagnieciach danego spoleczenstwa stanowily jego elity -
                        intelektualne, polityczne, naukowe. Samo slowo "osiagniecie" ma wydzwiek
                        elitarny a nie egalitarny. To tylko w komunie zwyklo sie mowic o czyms, ze jest
                        osiagnieciem CALEGO SPOLECZENSTWA. Tobie sie naprawde pojecia juz kielbasza.
                        Kazdy etnograf czy antropolog Ci wytlumaczy, ze ludzie jako gatunek stadny
                        silni byli swoimi grupami przywodczymi czy wrecz przewodczymi
                        indywidualnosciami. Upadek niemal kazdej cywilizacji byl zawsze nacechowany
                        upadkiem elit, a nie spoleczenst. Upadek Republiki Francuskiej - jej przywodcy
                        sami sie wyrzneli, elity wiec upadly, a wraz z nimi system - ta
                        Twoja "przecietna" czyli lud ulic Paryza, miotany haslami, co rusz wychodzil na
                        ulice, ciagle zamieszki. Dopiero pojawia sie silna osobowosc - Bonaparte. I
                        Republika odzyskuje lad i porzadek. Pozniejsza degrengolada wsrod otoczenia
                        Bonapartego, karierowiczostwo - czyli znow upadek elit - i znow upadek - teraz
                        juz Cesarstwa (gwozdziem do trumny byl marsz Napoleona na Moskwe, ale byl tam
                        pchany wlasie przez upadajace elity).
                        Tych przykladow mozna mnozyc.
                        Ty naprawde chyba obudzialas sie wczoraj....

                        > I nie rozsmieszaj mnie tym ze ktos chcialby dostac stypendium na
                        > uniwersytecie w Ohio
                        Pierwszy przyklad z brzegu - jakis mlody koszykarz chociazby, ktory przez lige
                        uniwersytecka chce sie dobic do zawodostwa.
                        Heh i rozumiem, ze w Stanach jest jeden stanowy uniwerek? Oszalalas? Jaka teze
                        chcesz udowodnic???? To tak jakbym powiedzial, ze polska nauka WSHIe w Lodzi
                        stoi. A co - maja jednego doktoranta juz. Przeciez nie istnieje Jagielonka,
                        Polibuda i Uniewerek Warszawski, uniwerek w Poznaniu, Gdansku, Lodzi itd...
                        Mam zaczac wymieniac znane na calym swiecie uczelnie wyzsze w Stanach? To
                        nudna, bo strasznie dluga lista....

                        > Czy chcesz przez to udowodnic ze zmniejszyl sie drenaz
                        > ludzi wyszkolonych w Europie?
                        Kolejny socjalistyczny mit. Ktos lapie tych specjalistow wyksztalconych w
                        Europie w siatki jak Murzynow w XVIII wiecznej Afryce i wywozi pod pokladami
                        statkow???
                        Zarzucasz Amerykanom myslenie komunistyczne, a sama pierniczysz socjalistyczne
                        androny.

                        > Nie. Ameryka chciala stac uniwersalizmami. Zupelnie jak Stalin. A takich nie
                        > ma
                        No pieknie, pieknie - to tak jakby zestawiac idee rewolucji francuskiej - nota
                        bene uniwersalizmy i istota demokracji francuskiej z nacjonalizmem niemieckim.
                        Brawo!!!
                        A co do samcyh uniwersalizmow - ich nie ma? Buahahahaha. Droga panno - na
                        uniewersalizmach oparte sa trzy najwieksze religie swiata - istota jednego boga
                        i do tego, co w kazdej z tych religii jest podkreslane - boga sprawiedliwego.
                        Na tych uniwersalizmach uksztaltowaly sie panstwa i kultury Wschodu, Bliskiego
                        Wschodu, Polnocy Afryki, Europy i obu Ameryk przez tysiaclecia (Ameryki "nieco"
                        krocej ;))
                        Na uniewersalizmach oparta jest KARTA PRAW CZLOWIEK I OBYWATELA. I tak dalej i
                        tak dalej.
                        Bralas cos? Niewyspana jestes?

                        > Czego jeszcze cie nauczono w tym super systemie? Jakiej jeszcze definicji?
                        > Mam wieksze pojecie niz sobie wyobrazasz bo jestem z pokolenia ktore
                        > wystarczajaco dobrze widzialo obie strony w roznych szerokosciach i
                        > dlugosciach geograficznych.
                        Sadzac po tym, ze uczeszczasz nadal do dyskotek w Stanach, to raczej wiekiem do
                        siebie nie przystajemy droga panno...

                        A poza tym - prosilem tu o przyklad skomuszenia spoleczenstwa amerykanskiego.
                        Ale tu mi panna wyjacha z zadartym noskiem, i sloganem "wiem lepiej".
                        Co do definicji - jesli sie jakiejs uzywa - tu "komunizm" to wypada znac jego
                        zalozenia i hasla. Panna myli i pojecia i zalozenia. Rzuca frazesami nie znajac
                        nawet ich znaczenia. Jesli faktycznie konczyla panna edukacje w Stanach, to
                        moze faktycznie na tym uniwerku w Ohio...

                        > To nie slogan. Prymitywny trening daje spodziewane efekty w spodziewanych
                        > warunkach. A zycie i nasza ewolucja pelna jest niespodziewanych zaskoczen.
                        > Zycie to nie stadion i nie rzymskie coloseum. A jak skonczyli Rzymianie-
                        > wszyscy wiemy...
                        No i znow panna nie wie o czym mowi. Zguba Rzymu wynikala nie z prymitywizmu
                        treningu, lecz wrecz przeciwnie - z wyzbycia sie norm i praw rzadzacych tym
                        mocarstwem sprawnie przez wieki.
                        W czasach gdy zelazna, niemal wlasnie tepa dyscyplina, wytrenowana prymitywnym
                        treningiem, nakazyala posluszenstwo wladzy w Rzymie (mogl to byc Senat, ale i
                        Cesarz), gdy elitarnosc Sanatu stala na strazy jego madrosci i szacunku -
                        wowczas Rzym byl potezny. Gdy upadly elity i kazdemy konsulowi wydawalo sie, ze
                        moze prowadzic wlasna polityke, a legiony sa jego wlasnoscia - upadly wiec
                        UTARTE normy i sposoby rzadzenia - wowczas byle podmuch zniosl Rzym z map
                        swiata.

                        > Idiotyczne porownanie
                        Dlaczego???
                        > Dla ciebie indywidualizm rowna sie nazizm?
                        Slucham???
                        Droga panno. To byl przyklad - przyklad, gdy w systamach demokracji i
                        pluralizmu, wolnosci zgromadzen, wyznania i pogladow politycznych, jednak sie
                        jakiegos pogladu zabrania!
                        Czyli NIE ISNIEJE miejsce na ziemi gdzie pelen indywidualizm jest MOZLIWY.

                        > Moje opinie wynikaja z obserwacji stanow niekoniecznie w roli zachlysnietego
                        > kiczem emigranta.
                        Droga panno - starozytni mowili: "o gustach sie nie dyskutuje" - lamanie tej
                        zasady, to przejaw braku wychowania lub zwyklej niedojrzalosci lub
                        zarozumialosc. Szafowanie slowem "kicz" w ostatnich wypowiedziach swiadczy
                        najplepiej o pani nastawieniu do swiata i ludzi - aroganckim i powierzchownym.
                        Potwierdza to chociazby podany przez Pania przyklad z amerykanskiej dyskoteki.
                        Pomijam juz fakt, ze dyskoteka jest malo miarodajnym przykladem osiagniec
                        kultury danego narodu jako miejsce zabawy "ludycznej". Pragne jednak zauwazyc,
                        ze historia tanca jako takiego jest pelna przykladow ukladow horeograficznych,
                        w ktorych wszyscy tancerze poruszaja sie podobnie lub identycznie. Byla Pani na
                        jakims balu z prawdziwego zdarzenia? Tam obowiazujacym tancem nadal jest walc
                        wiedenski i angielski. Widziala kiedykolwiek pani parkiet na ktorym dwiescie
                        par tanczy w ten sposob?

                        > To jest zaden dowod
                        Droga Pani - czyli jesli powiem, ze czarne to czarne, to Pani i tak uzna, ze to
                        zaden dowod. Milych snow zycze.
                        • biedronka24 czlowieku 25.07.05, 18:09
                          nie masz pojecia o statystyce. Jezeli sa super elity, i bardziej niz denny
                          margines to srednia jest nieciekawa. ´Politolol´ niech lepiej nauczy sie patrzec
                          i wyciagac wnioski z faktow zamiast chlonac denne definicje.
                          Politolol robi nieustannie te same bledy i strategiczne ( w dyskusji) i
                          ortograficzne - i stad jest latwo rozpoznawalny.
                          Ja nie mowie o klamstwie komunistycznym. Bo mam w nosie czy klamstwo jest z
                          Rosji czy z Niemiec czy z Chin. Klamstwo pozostaje klamstwem.
                          To iz istnieja roznorodne klasy i roznice w spoleczenstwie tym bardziej
                          potwierdza wlasnie fakt iz poziom tego spoleczenstwa jest wysoki. Podobnie jest
                          z dzungla i roznorodnoscia gatunkow w tej dzungli. Co w cale nie oznacza ze o
                          roznorodnosci tej dzungli swiadczy pare gatunkow drapieznikow bo o jej stanie
                          mozna sie dowiedziec zarowno z poziomu drapieznikow jak i stanu detrytusu.
                          Bezwzglednie jednak - drapiezniki to najdelikatniejsze ogniwo mieszkancow dzungli..
                          I cos jeszcze. Nie ma czegos takiego jak jednorodne elity. W Stanach sa - bo
                          wiekszosc wlasnie poszla tym dennym systemem ograniczajacym indywidualnosc.
                          To tylko swiadczy o tym niestety jak zeszly na dno.

                          Wielka Brytania to ´socjal myslowy wsrod mlodziezy´?!
                          Pozwol nie bede tego komentowac bo to zalosne. Wroc do szkoly podstawowej na
                          lekcje biologii. I pobierz nauki przyrody- tej calkiem normalnej (mozesz nawet w
                          USA - tam sa specjalne podreczniki w stylu Biology without tears ;)



                          > Na uniewersalizmach oparta jest KARTA PRAW CZLOWIEK I OBYWATELA. I tak dalej i
                          > tak dalej.
                          Owszem i amerykanie majac swoje prawa stracili indywidualnosc - w praktyce i
                          faktycznie. Zalosne. Tez tak mysle.


                          > Bralas cos? Niewyspana jestes?
                          >

                          > Sadzac po tym, ze uczeszczasz nadal do dyskotek w Stanach, to raczej wiekiem do
                          >
                          > siebie nie przystajemy droga panno...

                          No i prosze coz za kontrast. Gdybym chciala sie teraz zabawic- prosze bardzo.
                          Sadzac po tym, ze bierzesz i niedoceniasz spania to raczej wiekiem do siebie nie
                          przystajemy drogi kawalerze....
                          >
                          > A poza tym - prosilem tu o przyklad skomuszenia spoleczenstwa amerykanskiego.
                          > Ale tu mi panna wyjacha z zadartym noskiem, i sloganem "wiem lepiej".
                          > Co do definicji - jesli sie jakiejs uzywa - tu "komunizm" to wypada znac jego
                          > zalozenia i hasla. Panna myli i pojecia i zalozenia. Rzuca frazesami nie znajac
                          >
                          > nawet ich znaczenia. Jesli faktycznie konczyla panna edukacje w Stanach, to
                          > moze faktycznie na tym uniwerku w Ohio...
                          Nie konczylam zadnej edukacji w Stanach na moje szczescie. Konczyla tam moja
                          przyjaciolka. Albo i nie skonczyla bo nadal pracuje w nauce.
                          Owszem znam komunizm w praktyce - nie w haslach. W praktyce to klamstwa i
                          oglupienie a jak blisko tego sa amerykanie- to nie starczyloby tu miejsca na
                          przyklady.
                          Najprostszy? To takie zalosne - fascynowac sie samochodami na poziomie
                          amerykanskim i nie miec mozliwosci pojechac szybciej z conajmniej dwoch powodow-
                          ograniczen prawnych i stanu drog ;).
                          Wlasnosc prywatna? A co to za prywatnosc dzieki ktorej mozna sasiadowi
                          przelaczac kanaly w telewizji?! Czym to sie rozni od bloku w socjalizmie?
                          Jeszcze wiecej zludzen?

                          Ja kiedys podawalam definicje- komunizm to klamstwo. I amerykanie pieknie sobie
                          taki przeklamany system sami stworzyli.

                          > No i znow panna nie wie o czym mowi. Zguba Rzymu wynikala nie z prymitywizmu
                          > treningu, lecz wrecz przeciwnie - z wyzbycia sie norm i praw rzadzacych tym
                          > mocarstwem sprawnie przez wieki.
                          No wlasnie a od czego wyplynelo to wyzbycie sie norm? Czy aby na pewno wyniklo
                          ze zmniejszenia sie liczby ´strozow prawa´?
                          Bo obawiam sie ze nie o to chodzilo- prawda?
                          Elity upadaja - bo sa najdelikatniejsze - wtedy gdy upada spoleczenstwo.
                          I kropka. Tak jest w biologii- i takie sa calkiem powszechnie znane fakty- te
                          ktorych naucza sie w szkolach podstawowych i ktore zna - hmm- kazdy europejczyk.

                          > Droga panno. To byl przyklad - przyklad, gdy w systamach demokracji i
                          > pluralizmu, wolnosci zgromadzen, wyznania i pogladow politycznych, jednak sie
                          > jakiegos pogladu zabrania!
                          > Czyli NIE ISNIEJE miejsce na ziemi gdzie pelen indywidualizm jest MOZLIWY.
                          Krotko mowiac jak niepelny niemozliwy to najlepiej zaden... Zupelnie jak u
                          Stalina ;)

                          > Droga panno - starozytni mowili: "o gustach sie nie dyskutuje" - lamanie tej
                          > zasady, to przejaw braku wychowania lub zwyklej niedojrzalosci lub
                          > zarozumialosc. Szafowanie slowem "kicz" w ostatnich wypowiedziach swiadczy
                          > najplepiej o pani nastawieniu do swiata i ludzi - aroganckim i powierzchownym.
                          > Potwierdza to chociazby podany przez Pania przyklad z amerykanskiej dyskoteki.
                          > Pomijam juz fakt, ze dyskoteka jest malo miarodajnym przykladem osiagniec
                          > kultury danego narodu jako miejsce zabawy "ludycznej". Pragne jednak zauwazyc,
                          > ze historia tanca jako takiego jest pelna przykladow ukladow horeograficznych,
                          > w ktorych wszyscy tancerze poruszaja sie podobnie lub identycznie. Byla Pani na
                          >
                          > jakims balu z prawdziwego zdarzenia? Tam obowiazujacym tancem nadal jest walc
                          > wiedenski i angielski. Widziala kiedykolwiek pani parkiet na ktorym dwiescie
                          > par tanczy w ten sposob?
                          Tak tanczylam nieraz i naszego polskiego Poloneza. I szczerze mowiac z zabaw
                          ludycznych najmniej podoba mi sie odbijany w wersji amerykanskiej. Bo tam jest w
                          wersji ´ludycznej´ a w polonezie i innych tancach starej Europy ma miejsce
                          wylacznie w towarzystwie. W tancach swobodnych odbijanego sie nie praktykuje.
                          >
                          > > To jest zaden dowod
                          > Droga Pani - czyli jesli powiem, ze czarne to czarne, to Pani i tak uzna, ze to
                          >
                          > zaden dowod. Milych snow zycze.

                          To ja zycze tych milych snow- zwlaszcza po tym braniu i w tych wizjach w ktorych
                          raz jestem ta do ktorej sie pisze z duzej litery a innym razem zwraca sie w
                          trzeciej osobie lub per ´bralas cos´.
                          Proponuje poradzic sobie z ta wieloscia osobowosci, i przyjac do wiadomosci
                          obserwacje, ktore akurat w tym przypadku nie roznia sie bardzo od obserwacji
                          wielu innych ludzi. Nie tylko w Europie czy Azji, ale i w samych Stanach.
                          • biedronka24 i cos jeszcze do tych elit i biologii 25.07.05, 18:40
                            bo widac nie da sie inaczej i wszystko trzeba od podstaw.
                            Jesli obserwuje sie same drapiezniki to mozna zignorowac fakt iz wlasnie jest
                            ich duzo, bo w poprzednim okresie sie nazarly, a zaraz w nastepnym nie bedzie
                            ich wogole. U ludzi caly mechanizm jest przydymiony a przez to jego skutki
                            niejednokrotnie bardziej tragiczne.
                            Trzeba miec obraz calego spoleczenstwa i ROZNORODNOSCI zarowno wsrod
                            drapieznikow jak i wsrod innych warstw- tej liczebnie najwiekszej- sredniej tez
                            zeby miec pojecie o tym co sie dzieje w danym spoleczenstwie. Jesli od tej
                            strony spojrzec na USA to nie wyglada to dobrze - juz od jakiegos czasu. Gdyby
                            bylo inaczej zaden terrorysta nie mialby szansy.
    • pannaizabela Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:05
      dlaczego uciekal skoro byl niewinny?Ciezko nie panikowac, kiedy wsiadajac do
      metra masz swiadomosc, ze mozesz nie wysiasc!
    • loppe Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:05
      no jak to?
      przeciez jeszcze przedwczoraj był powiązany z zamachowcami?
    • jowita.979.zss Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:21
      Nie chcę usprawiedliwiać londyńskich policjantów, ale nic pewnie by się nie
      stało, gdyby podejrzany nie zaczął uciekać.
      • emeryt21 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:31
        To b.dziwna dyskusja.Stare przyslowie mowi:gdzie drwa rabia tam wiory
        leca.Takich "pomylek" nie da sie uniknac.Przeciez w Polsce tez takie przypadki
        byly np.w Poznaniu.To jest tragedia,ale musimy uswiadomic sobie,ze to jest
        wojna.Troche inna wojna,ale wojna.Ja nie widze mozliwosci unikniecia takich
        ofiar.Beda jeszcze nastepne.
    • kemizo51 Policjanci strzelaja w glowe, zabic nie zranic! 25.07.05, 13:27
    • losiu4 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:30
      ano, tego można było byc niemal pewnym... szkoda, że gina niewinni

      Pozdrawiam

      Losiu
    • panie_p0sle Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 13:46
      Jest mi zal tych wszystkich, ktorzy przy pierwszej informacji na ten temat
      popelnili ten sam blad, co londynska policja wysmiewajac MNIE. Oni pochopnie
      strzelali do czlowieka, WY pochopne pisaliscie brednie w swoich komentarzach
      chwalac dzialania Scotland Yard'u. Zalosne. I przykre, ze krytykanckim tonem
      wyrazacie sie o naszej policji, nie wiedzac nawet jak ciezka to praca. I jak
      latwo sie w niej pomylic.
    • rudy102_t_34_85 Klajster i prąd na froncie. 25.07.05, 14:18
      W obecnej sytuacjii uczciwie należałoby ogłosić Londyn MIASTEM FRONTOWYM,gdzie
      obowiązuje stan wojenny.Należałoby też ostrzec osoby o ciemnych włosach i
      śniadej karnacjii żeby nie wychodziły na ulicę a jeśli już to w samych gaciach
      i z rękoma do góry.Izrael to od dawna "państwo frontowe" i każdy kto tam
      mieszka wie czego się spodziewać-dla Anglików to nowość...Takie posunięcie
      zrujnowałoby turystykę ale przynajmniej gra bylaby uczciwa i bez
      niedomówień,nikt nie mógłby narzekać że jest czymśtam zaskoczony.Ten biedny
      Brazylijczyk zareagował ze swojego punktu widzenia prawidłowo-w Rio de Janeiro
      nikt przytomny nie będzie stawał na zawołanie cywila z automatem bo
      prtzestępczość jest tam bardzo wysoka.Trudno się wyzbyć takich przyzwyczajeń w
      5 minut.
      W ogromnym,wielokulturowym mieście pełnym cudzoziemców policja NIE MOŻE
      odstawiać takich numerów bo efektem będzie jatka i terror nie lepszy od Al-
      Kaidowego.Z drugiej strony jak powstrzymać potencjalnego terrorystę z bombą bez
      zabijania..? Chyba trzeba zintensyfikować prace nad nowymi generacjami "soft
      weapons",broniami niezabijającymi ludzi ale potrafiącymi błyskawicznie
      obezwładnić człowieka.W USA pracuje się np. nad...pistoletem klejowym.Ta broń
      rodem z kreskówek typu "Lonely Tunes" wywala na podejrzanego kupę pianowatego
      klajstru który w ułamku sekundy zastyga na beton-facet jest zrobiony w mumię i
      (inaczej niż w typowej siatce krępującej) nie może poruszyć ręką nawet o
      centymetr.Jeśli klajster nie wpadnie mu do gardła czy nosa to przeżyje,chociaż
      trzeba go potem uwalniać szlifierką.Inne,już stosowane rozwiązanie to
      dystansowy pistolet elektryczny tzw."traser".Takie coś wystreliwuje na
      odległość do 10 metrów pocisk-igłę ktora przebija ubranie i wbija się w
      ciało.Igła jest połączona cieniutkim kabelkiem z baterią w pistolecie i funduje
      postrzelonemu poężnego "kopa" prądu statycznego o napięciu tysięcy V.Efektem
      jest błyskawiczny paraliż trwający kilkanaście sekund-w tym czasie potencjalny
      terrorysta może być skutecznie obezwładniony.Wadą tych broni jest mały zasięg
      (klajster szybko twardnieje i ma małą energię kinetyczną a traser potrzebuje
      kabla łączącego z pociskiem).Teoretycznie możnaby zbudować super-traser
      strzelający dużymi pociskami posiadającymi własną baterię lub klajstrowy
      granatnik wywalający jakiś zasobnik z klejem który rozlatywałby się w małej
      odległości od celu uwalniając zawartość ale wymagałoby to nakładów na prace
      badawczo-rozwojowe.Myślę że teraz jednak pieniądze się znajdą bo taki sprzęt
      staje się potrzebą chwili.
      • uchachany Bardzo interesujące perspektywy przedstawiasz, 25.07.05, 17:21
        <rudy>, ale zwróć uwagę, że dowodzący akcjami antyterrorystycznymi nie mają
        czasu czekać i wdrażać tych interesujących rozwiązań w (chwalebnej
        niewątpliwie) trosce o uniknięcie zbędnych ofiar, tylko muszą działać opierając
        się na tym co jest aktualnie dostępne policji i siłom bezpieczeństwa. Inaczej
        nie pozostawiono by na nich suchej nitki.
        • rudy102_t_34_85 Re: Bardzo interesujące perspektywy przedstawiasz 25.07.05, 19:10
          No,akurat antyterrorystom takie zabawki nie są potrzebne.Jak wpadasz na czele
          oddziału do samolotu czy budynku opanowanego przez terrorystów to zachowanie
          tych gości przy życiu jest twoim najmniejszym zmartwieniem.Najważniejsi są
          zakładnicy i bezpieczeństwo ogólne a w dalszej kolejności twoi
          koledzy.Terrorystom ładuje się kulkę w łeb niezależnie od tego czy się bronią
          czy chcą się poddać,to jest ogólnie przyjęta profilaktyka.Identyfikacja kto
          jest kto też często odbywa się "na wariata"-podczas słynnej akcjii odbicia
          zakładników na lotnisku w Entebe(Uganda) izraelscy komandosi krzyknęli po
          hebrajsku "UWAGA,JEDNOSTKA SPECJALNA IDF,WSZYSCY PADNIJ!",kto nie zrozumiał
          zginął rozpruty kulami...To są sytuacje ekstremalne.Ale tutaj mówimy o
          normalnym,codziennym życiu wielkiego miasta w Europie gdzie takich środków
          stosować po prostu nie można!Jak zacznie się odstrzeliwać wszystkich
          podejrzanych,to wkrótce dookoła zrobi się mocno pustawo (część ludzi zginie a
          reszta ucieknie).Obywatele będą musieli zrezygnować z noszenia grubszych
          ubrań,słuchania muzyki z walkmanów czy i-podów,uprawiania joggingu,chodzenia z
          plecakami itp.,a coniektórzy zaczną sobie wybielać gębę i farbować włosy na
          blond ze strachu że nie wrócą do domu żywi...I to będzie koniec demokracjii i
          wolności.Dlatego trzeba szukać półśrodków i kompromisów.Klasyczne "trasery" są
          znane od co najmniej 15 lat i nawet one mogłyby być użyteczne.Gdyby ci
          policjanci mieli takowe to mogliby sparaliżować podejrzanego kiedy się
          przewrócił,zamiast przestrzeliwać mu łeb z bliskiej odległości.Klejowy miotacz
          jest konstruowany z środków rozwojowych Pentagonu (a jeszcze niedawno jego
          wynalazcę nikt nie traktował poważnie).Za 2-3 lata powinien być gotowy.Z tych
          samych środków robi się "lodową galaretę" która rozlana np.na jezdni czy
          chodniku robi taką ślizgawkę że koła samochodów buksują w miejscu a ludzie nie
          mają szans ustać ani na nogach ani nawet na czworaka (idealna zapora dla
          terrorystów-samobójców).Na to wszystko idą miliony dolarów bo "resorty siłowe"
          rozumieją konieczność wprowadzenia nowej taktyki w walce która nie będzie
          toczyć się na polach bitew tylko we własnych miastach.
    • zosia04 [...] 25.07.05, 14:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bubi12 o co chodzi pani Zosi??? 25.07.05, 15:22
        Pani Zosiu droga, chyba sie Pani berecik przesunal za bardzo na oczy.
        Mowimy o tym samym swiecie???

        Przeciez to fanatyczny terroryzm z duzymi pieniedzmi, niecnie wykorzystujac
        religie (pisze to jeszcze raz, ale coraz trudniej mi uwierzyc w "religie
        pokoju")- usiluje zdestabilizowac tolerancyjny, cywilizowany swiat.

        Londyn i UK generalnie, to chyba najbardziej tolerancyjne miejsca na swiecie.
        Mozna lubic "wielokolorowosc", mozna nie, ale wszyscy sa traktowani jak LUDZIE.

        Prosze sie zastanowic, jaka bylaby reakcja ludzi w PRL2 na tragedie na skale
        World Trade Center, albo bombardowania w metrze londynskim???
        Obawiam sie, ze po wstepnym szoku, zabranoby sie za amatorskie wymierzanie
        sprawiedliwosci, samosady etc. I to na wszystkich "innych". Nawet opalonych na
        wakacjach.
        Pani mowi o rasizmie? O okrucienstwie? - czyim??? O klamstwach lepiej nie
        wspomne...

        A Londyn funkcjonuje dalej. Ci sami, ktorzy kupowali warzywa w arabskim czy
        murzynskim sklepiku - kupuja dalej. Pakistanska kolezanka w biurze jest dalej
        ta sama. Oczywiscie, ze sa ludzie, ktorzy nie wytrzymuja napiecia. Zmieniaja
        prace, wyjezdzaja, etc.
        Ale zycie toczy sie normalnie. Wszyscy CHCA wierzyc, ze koszmar zostanie
        zlikwidowany.

        A ten paniny blog i tak sie nie otwiera...

        ================================

        Czy ktos o zdrowych zmyslach wchodzi do banku w kominiarce na glowie i z
        workiem w rece, zeby SPRAWDZIC(!!!), czy go wezma za rabusia, i jak zadziala
        ochrona banku???? NIE!!!

        Wiec zostawcie juz biadolenie o Brazylijczyku, ktory chcial zaszpanowac, tylko
        wybral zly czas i miejsca.

        Poczytajcie za to o terroryscie, ktoremu cos nie odpalilo, lezal na dymiacym
        plecaczku, spod ubrania wychodzily mu kable, - a dzielni pasazerowie pytali go,
        czy czuje sie dobrze! A potem facio spokojnie uciekl!

        Taki wlasnie jest Londyn i ludzie...

        W Rio de Janeiro ludzie by go rozdeptali z wscieklosci.



        • skaflok Re: o co chodzi pani Zosi??? 25.07.05, 15:40
          spanikowal widzac policjantow w cywilu coz jego blad, ale to nie powod zeby zostac zabitym. pozatym policjanci go nie
          zastrzelili (sic!) podczas ucieczki tylko dopiero po tym jak go dognali i obezwladnili. normalnie przed oczami staje mi scena z
          jakiegos filmu powojennego, tylko ze tam bylo gestapo, reszta : poscig, obezwladnienie, zamordowanie bezbronnego bez zmian. moze
          motyw sie roznil, ale nie jestem pewien.



          --
          "Co za syf, co za katastrofa
          To kara za grzechy nasze, Bóg nas już nie kocha
          Teraz Bóg kocha Niemców mają więcej pieniędzy
          Chociaż wojnę przegrali a my żyjemy w nędzy
          Kazik 'Polska plonie'
          • bubi12 Dlaczego? To proste. 25.07.05, 16:12
            Bandyta w metrze wypelnionym pasazerami musi zostac zabity najpierw, bo ranny
            moglby zdetonowac bombe i rozpylic wszystkich, lacznie z policja.
            I prosze nie miec watpliwosci - to terrorysci sprowadzili wartosc zycia
            ludzkiego do wartosci smiecia, a nie cywilizowany swiat.
            A biadolacy moga sobie zawsze rozwiazywac kwestie: co jest wiecej warte, zycie
            jednego smiecia terrorystycznego, czy parudziesieciu istnien nie-
            terrorystycznych.
            A w czasie wolny tylko glupcy zachowuja sie glupio, i marnie koncza.
            • biedronka24 ´czy jednego ´smiecia´ nieterrorystycznego´ 25.07.05, 16:17
              i tu masz dylemacik bubi. Zycie to nie jest tylko off i on i ewentualnie ´stand
              by´ jak w twoim przypadku...
              • r306 Re: ´czy jednego ´smiecia´ nieterrorystycznego´ 25.07.05, 17:01
                Wisz panna - dla oficerow operacyjnych zycie podczas tego typu operacji ma
                status "on" lub "off" - do tego sa szkoleni i jesli inaczej by mysleli, byliby
                calkowicie bezuzyteczni.
                Kolorowych snow.
                • biedronka24 a tak sa duzo bardziej uzyteczni 25.07.05, 18:12
                  niezle.
                  Jakos nie przemawia do mnie ta teoria.
                  Mysle ze brytyjczykow tez nie przekona. Niewolnikow kukurydzy moczonej w toffi
                  byc moze- zwlaszcza ze jest ich wiekszosc a to oni przeciez glosuja ;)
                  • r306 Re: a tak sa duzo bardziej uzyteczni 26.07.05, 08:43
                    Odpowiem wprost juz, bo wyjasnianie pannie czegokolwiek jest bezssensowne -
                    jest panna uprzedzona do Amerykanow ksenofobka, nie majaca do tego bladego
                    pojecia o pracy sluzb porzadkowych, ze o realiach zycia w Anglii nie wspomne.

                    Idz spac dziecko i modl sie, aby nieco bardziej rozgarnieci ludzie nie machneli
                    reka czytajac twe wynurzenia i nie przestali chronic tej twoje napompowanej
                    frazesami glowki.
                    Kolorowych i slodkich.

                    END
                    • biedronka24 bardzo lubie takie odpowiedzi 27.07.05, 12:42
                      bo przynajmniej sa szczere. Krotko mowiac szczerze pokazuje ze nie masz wacpan
                      zadnych argumentow.
                      Ja hameryce zarzucam to co widze. Zbyt wielu widzialam zepsutych marzeniem o tym
                      szybkim sukcesie i zbyt wiele slyszalam tej propagandy- zwlaszcza z ust ludzi
                      miekkich jak plastelina, ale pozbawionych wlasnej inicjatywy na forme- takich
                      jak wacpan.
                      Ja jestem tez miekka- jak kazda kobitka ale przy okazji pomyslow na forme mi nie
                      brakuje. To ta ´drobna´ roznica...
                      Co zas sie tyczy tezy ´uprzedzenia´ to upada. Ja bez doswiadczen nie potrafie
                      sie do nikogo i niczego uprzedzac. A i na nie jestem dosc odporna. Inaczej -
                      wskutek doswiadczen ktore mialam (nie sadze bys mi mogl wacpan w tym zakresie
                      dorownac- niezaleznie od wieku, chyba zes przezyl wojne i Oswiecim- ale i to nie
                      sadze, bo Pan Karski tez pamieta hameryke tamtych czasow i pamieta jak ciezko
                      rozmawialo sie mu z niektorymi grupami).
                      Zegnaj wacpan - wobec powyzszego i zyj dalej swoim mitem o tym jak wiele masz
                      wacpan innym do przekazania...

                      PS- frazesami moga miec napompowane glowki tylko politolole - w panskim typie.
                      Ja nie z tej gruszki ;)
    • mariuszgna POLISH DAILY vs MONITOR 25.07.05, 15:50
      Czemu Dziennik Polski zablokowal wiadomosci z Monitora na internecie
      To sie nie nazywa wolnosc prasy. To jest tchorzostwo i lajdactwo.
    • brazylianin Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 16:17
      Wydaje mi sie, ze i tak policja londynska pokazala sie z jak najlepszej strony
      lakonicznie wprawdzie, ale jednak przyznajac sie do pomylki. Bo zapewne inni
      dorobiliby zabitemu terrorystyczny zyciorys i wszytsko graloby nadal!
    • andrzej.brzozka Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 16:36
      Jakiej paniki za przeproszeniem - jak policjant krzyczy stac to trzeba sie
      zatrzymac, a nie uciekac.
    • loppe Re: w Nigrze tysiące z głodu umierają 25.07.05, 16:53
      nie placzmy więc po przesadnie jednym Brazylijczyku który mając nieważną wizę
      wolał uciekać przed policją, która jak najbardziej słusznie strzela obecnie w
      metrze do nieposłusznych - żeby zabić
      • skaflok Re: w Nigrze tysiące z głodu umierają 25.07.05, 17:01
        tygodnikforum.onet.pl/1238247,0,9536,922,artykul.html
        czytajcie co afrykanin sadzi o pomocy :x
    • sternsternhard Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 18:46
      www.spiegel.de/panorama/0,1518,366729,00.html
      a powyzej jest ciekawy artykul. Wybitnie anty-nastawiony do policji, jednakże pojawia się w środku zdanie, że zdaniem policji Menez został zastrzelony, ponieawż nie zastosował się do poleceń.
      Co oznacza, że nie leżał na ziemi i nie byl obezwladniony.
      Co ciekawe ta wersja z obezwladnieniem jest powtarzana tylko w Polsce. Zapewne GW ma lepszych informatorow w londynskiej policji niz wszyscy inni korespondenci.

      BTW: Zgodnie z informacja policji męzczyzna zosal trafiony osmioma kulami, siedem utkwilo w glowie jedna w barku (ramieniu).
      • sternsternhard Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 18:56
        stern.de/politik/ausland/:Fahndung-London-Scotland-Yard-Unschuldigen/543437.html
        a tu jest jeszcze ciekawiej:
        " Nach Augenzeugenberichten hatte ein Polizist in Zivil dem asiatisch aussehenden Mann in der Station fünf Mal in den Kopf geschossen. Zuvor hatte der Verdächtige auf Anweisungen der Polizei, stehen zu bleiben, nicht reagiert und versucht, in einen U-Bahn-Zug zu springen."
        W skrócie:
        facet nie posluchal nakazu zeby sie nie ruszac i probowal wskoczyc do pociagu. I tak mowia swiadkowie.

        Skąd wyborcza wzięła wersję ze strzelaniem do faceta leżącego na ziemi????????
        • biedronka24 Prawde mowiac w piatek jeszcze 25.07.05, 19:09
          Niemieckie media proamerykanskie twierdzily zgodnie i z pelnym przekonaniem
          (podobnie jak Gazeta) ze policja zastrzelila terroryste.

          No comments.
          Swietnie nas informuje ta prasa....
          • bubi12 Przestancie sie licytowac kto mowi prawde... 25.07.05, 19:43
            ...popatrzcie lepiej jakie duze booom zrobili w Egipcie kolesie tych z Londynu.
            Ofiary poszly w dziesiatki i wiekszosc ofiar to Egipcjanie. Szczegolowych
            danych nie ma(i nie bedzie), choc byli tam rowniez Francuzi, Holendrzy, Wlosi,
            itd. Nawet 2 Polakow opowiadalo w swiatowej TV jakie wielkie ognie w gore
            szly...

            I znow, Biedronko dylemacik: czyje zycie ile wazylo; a czy przypadkiem cos sie
            nie stalo komus kto niby wygladal jak zamachowiec, ale moze nim nie byl.
            No i trzeba sprawdzic, czy rzeczywiscie policja lokalna kogos tam nie
            potraktowala niewlasciwie.

            Zycze milych rozmyslan.
            • biedronka24 Bubi- ja nie w takim miejscu mieszkalam 27.07.05, 12:47
              ale w kraju w ktorym byla skorumpowana policja, i to ona wlasnie wspoldzialala
              ze zbrodniarzami.
              Wspominalam ci o Nigerii.
              Ja sie nie przekomarzam. Mnie na tym ´wacpanu´ nie zalezy.
              Interesuje mnie to co jest u mnie w kraju.
              I od ludzi, ktorzy sa w sluzbach- obojetnie czy reprezentacyjnych czy
              specjalnych wymagam wiecej niz od normalnych obywateli panstwa. Ot - proste. Za
              gwarancje pracki trzeba tez gwarantowac profesjonalizm. I wiesz bubi - siedze w
              takiej dziedzinie ze wiem iz jest tysiace innych dostepnych srodkow i wynalazkow
              daleko lepszych od mordowania ludzi przez strzal w plecy. Nauka zaszla juz
              bardzo daleko. Jej praktyczne zastosowania rowniez.
              Niestety niektorzy lubia te stare gadzety i lubia sie glupio tlumaczyc....
    • 2560a Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zamordowany prz 25.07.05, 21:40
      "Policjanci na oczach wielu świadków dopadli go w wagonie, obalili na podłogę i
      z bliska oddali do niego pięć strzałów w tułów i głowę, zabijając na miejscu."
      1.Po zabiciu "terrorysty" politycy odezwali sie dumnie , ze tak skonczy kazdy
      zamachowiec.Podobnego zdania byla policja , ktora nie miala watpliwosci ze
      unieszkodliwiono faceta z bomba.
      2.Powyzszy cytat swiadczy o tym, ze byl to zwyczajny mord na oczach
      publicznosci!
      Dopadli faceta, obalili na podloge i zabili! Gdyby byl zamachowcem pociagnalby
      za zawleczke biegnac albo padajac albo lezac.Jezeli policjanci mieli po dwie
      szare komorki to o tym wiedzieli.Musieli chciec zostac bohaterami! Gdyby to
      stalo sie o zmroku mazna by facetowi dapiac jakis pas a stalo sie w dzien i sa
      swiadkowie.
      3.Widac ,ze taktyka pana Busha &co. nie przymosi rezultatow a smierc ponosza
      przypadkowi ludzie.Kto odpowie za ofiary?Saddam? Krasnoludki? Nie tak dawno
      opowiadano o wozach cyrkowych Saddama co moga wyprodukowac tony trucizny teraz
      przyszla kolej na niewidzialne pasy z ladunkiem wybuchowym .
      • gazeciarz68 obdukcja zwłok - 7 kul, żadna w głowę -mołodcy! 25.07.05, 22:33
        Wszystkie w plecy i pas, jedna w szyję - geroje!
    • prudent1 Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 22:32
      Co Ty chrzanisz??? Jaka panika? Oglupiales? Przeciez czlowiek niewinny nie
      bedzie uciekal jak idiota. A jesli uciekal, to policja sadzila, ze to
      terrorysta, chyba jasne? Jak np. tutaj w USA policjant krzyknie STOP, to jest
      STOP i tyle! Kazdy, nawet glupi, o tym wie...
    • ksupera Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 22:53
      Niech imam zacznie otwarcie krytykować swoim wiernych, a policję goszczącego go
      kraju niech ocenią obywatele brytyjscy.
      Ciekawe jak społeczność irańska zniosła by analogiczne komentarzy katolickich
      księży pracujących w Iranie (o ile tacy istnieją) o pracy irańskiej policji...
    • 25072005rok Re: Mężczyzna w londyńskim metrze zastrzelony prz 25.07.05, 23:10
      Święta racja. Policja zawsze strzela do bezbronnych.

      Pozdro all

      --
      A to dla tych, co mi podpadli ostatnio:
      malgorzata.mikolajczyk@flota.com.pl
      • strab bac sie policji? uciekac? 26.07.05, 05:46
        naprawe wydawaloby mi sie dziwne, zeby uciekac przed policja. pamietam, ze
        kiedy uslyszalem "hand on your head" nie mialem watpliwosci.
        ale cywilni to juz inna bajka - to nie miami vice. przekonalem sie o tym, jak
        ostatnio podjechal do mnie zdezelowany fiat z czterem panami z ogolonymi
        glowami w tshirtach i dresach kreszowych. w pierwszej chwili wiedzialem, ze mam
        przeje..e, ale "na szczescie" po chwili wyciagneli odznaki Wydzial Kryminalny
        Policji Stolecznej. !Szukali kogos na mokotowie!
    • van-ivan Wielkie bicie piany 26.07.05, 16:20
      skoro zaczął uciekać to sam sobie winien, gdyby sie zatrzymał to by żył, i
      wszystko na ten temat. Policja nie potrzebnie się biczuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka