kpt.klops
27.07.05, 19:45
Bućko, który jako pierwszy polski dyplomata w maju tego roku został uznany za
osobę niepożądaną na Białorusi, w rozmowie z PAP powiedział, że prezydent
Łukaszenka i naród białoruski są instrumentami rosyjskiej polityki.
Jego zdaniem, Rosji zależy na stworzeniu złego wizerunku Polski w Europie -
"jako kraju z problemami etnicznymi, skonfliktowanego z otoczeniem".
W jego opinii, Rosja "skompromitowała się totalnie w sprawie Ukrainy i nie
chce powtórzyć tego błędu w stosunku do Białorusi". Bućko wyjaśnił, że Rosja
nie chce dopuścić, by na Białorusi pojawiły się wpływy zachodnie, przede
wszystkim demokracja, "która szybko przeniosłaby się na grunt rosyjski".
W opinii Bućki, przez pięć ostatnich lat Polska prowadziła błędną politykę
wobec Białorusi. "Po poprzednich wyborach przyjęto całkowicie błędne
założenie, że jeżeli będziemy prowadzić miękką politykę wobec reżimu
białoruskiego, to on stanie się bardziej humanitarny" - ocenił Bućko.
Dodał, że aparat władzy typu postsowieckiego każde ustępstwo traktuje nie
jako gest dobrej woli, tylko jako słabość, którą należy wykorzystać.
Według niego, najważniejsze są sankcje gospodarcze, "bo dziś co czwarty
dolar, zarabiany przez Łukaszenkę, pochodzi z eksportu na obszar Unii
Europejskiej". Podkreślił, że brak możliwości eksportu białoruskich towarów
do UE byłby ciosem "którego prawdopodobnie białoruska gospodarka nie byłaby w
stanie przetrzymać".
"Problem polega na tym, czy UE jest zdolna to zrobić i czy Polska podejmie
działania, żeby do tego doprowadzić" - zaznaczył dyplomata. Podkreślił, że
dotychczas Polska blokowała takie działania.
wiadomosci.onet.pl/1137601,,,,,1242191,4629,itemspec.html
---------------
A teraz pytanie za 5 punktów: kto był autorem CAŁKOWICIE BŁĘDNEJ polityki
wobec Białorusi, której fiasko właśnie obserwujemy?
Kto był przez większą część rządów SLD ministrem spraw zagranicznych?
Tak, nie mylicie się - to ten polityk który chce popełniać błędy na jeszcze
wyższym stanowisku w państwie.