Dodaj do ulubionych

no hard feelings...

17.08.05, 04:16
"Spc. Sean O'Shea, then 19, of Minooka, Pa., said Saddam later mellowed in
that view. "Towards the end, he was saying that he doesn't hold any hard
feelings and he just wanted to talk to (George W.) Bush, to make friends with
him," he told the magazine."

Czy dlatego ze pozwolono mu zyc? A dlaczego pozwolono, skoro innych wlacznie
z jego synami poprostu zlikwidowano? Czy moze jest to
propozycja 'zalatwienia' wielu spraw, ktore nie chca sie zalatwic? Dlaczego
Saddam milczy, czyz nie powinien sie bronic? Wiadomo juz ze najazd na jego
Kraj byl oparty na zwyklych zmyslonych przez najezdzcow klamstwach. Co jest
powodem ze juz drugi bush nie zabil tego czlowieka, chociaz mogl to zrobic
zarowno jeden jak i drugi?

www.adn.com/24hour/world/story/2492249p-10847001c.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka