Dodaj do ulubionych

wonders for corporate profits

17.08.05, 08:43
$450 rocznie wiecej za benzyne oznacza dla wielu duzy problem.

For someone who drives 15,000 miles a year and gets 20 miles per gallon, a 60-
cent jump means an extra $450 a year at the gas pump. Consider the cruel
calculus of rising fuel prices faced by low- and moderate-income workers in
high-priced communities. Many have been forced in recent years to commute
longer distances because of rising housing costs. Now, they have to pay more
to commute.

Adding to the misery is a undeniable fact: Oil prices are rising because of
economic growth both at home and abroad that many workers are not benefiting
from. The recovery in the United States has done wonders for corporate
profits and upper-income pay, but it has hardly budged hourly wages.
Explosive growth in countries such as China and India means that workers here
not only have to compete against workers in these countries for jobs but also
for natural resources such as oil.

www.usatoday.com/news/opinion/editorials/2005-08-15-high-gas-prices-edit_x.htm?csp=N009
Obserwuj wątek
    • dragger noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 11:41
      do dyskusji?
      • jennifer5 Re: noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 18:06
        dragger napisał:

        > do dyskusji?

        tak jasiu, dla ciebie mam tutaj cos do poczytania:
        www.petlaczasu.pl/b1835
        • j-k Nieco lektury, ekonomiczna i polityczna ignorantko 17.08.05, 18:19
          www.economist.com/finance/
          1. Dragger ma na imie Jasio?
          mowil Ci o tym?

          2. beznyna kosztuje w Europie 6 US $ za gallon i nikt tu z tego powodu
          specjalnie nie placze.

          Tfuj, jak zawsze Dr. J.K.
        • i-love-2-bike Re: noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 18:26
          jennifer5 napisała:

          > dragger napisał:
          >
          > > do dyskusji?
          >
          > tak jasiu, dla ciebie mam tutaj cos do poczytania:
          > www.petlaczasu.pl/b1835

          to nie jasiu,to kolega sraluchy,czyli mecenasa krasuli,podobnie myslacy i majacy
          podobne blogoslawienstwa,moze sa bracmi zrosnietymi glowami.
          • i-love-2-suck Re: noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 19:09
            > podobne blogoslawienstwa,moze sa bracmi zrosnietymi glowami.

            a moze napisalabys cos z sensem? ;-) Chociaz raz...
            • i-love-2-bike Re: noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 19:18
              i-love-2-suck napisała:

              > > podobne blogoslawienstwa,moze sa bracmi zrosnietymi glowami.
              >
              > a moze napisalabys cos z sensem? ;-) Chociaz raz...

              moge ci tylko cos zaspiewac sucker.
              "honey in the morning,honey in the evening,honey in the supper time
              be my little honey
              and love me all the time"
              no kto to sucker spiewal?
              ps. a moze raz wymyslisz wlasny nick?
              • i-love-2-suck Re: noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 19:26
                czyli jednak nigdy z sensem?
        • i-love-2-suck czy to ty, marysiu?! 17.08.05, 19:14
      • i-love-2-bike Re: noooo i? Jakas teze zechcesz postawic 17.08.05, 18:19
        dragger napisał:

        > do dyskusji?
        >
        a co to dyskusja dragger i z kim mamy dyskutowac,chyba nie z toba,bo o czym o
        tym,ze ty na prosty tekst musisz sie znowu zapytac a cio to takiego?
    • warmi2 Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 18:21
      This is not news - just an editorial.





      • i-love-2-bike Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 18:24
        warmi2 napisał:

        > This is not news - just an editorial.
        >
        > a raczej madrzy wiedzieli i mowili juz o tym dosc dawno,szkoda,ze politycy sie
        ich nie sluchali, to chciales powiedziec. jak komus ubywa w zastraszajacycm
        tempie pieniedzy to jak najbardziej jest news, i malo tego w krotkim czasie z
        main street uderza w wall street,chyba mnie rozumiesz.
        >
        >
        >
        • warmi2 Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 18:32
          Kto uwazany jest za "raczej madrego" jest raczej zalezne od politycznych preferencji.

          Czyli inaczej mowiac wracamy do punktu wyjsciowego - opinia jakiegos pismaka jest tylko tym - opinia jakiegos pismaka.
          Wystarczy wziasc Wall Streen Journal zeby znalesc zupelnie inne opinie itd ..
          • i-love-2-bike Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 18:34
            warmi2 napisał:

            > Kto uwazany jest za "raczej madrego" jest raczej zalezne od politycznych prefer
            > encji.
            >
            > Czyli inaczej mowiac wracamy do punktu wyjsciowego - opinia jakiegos pismaka je
            > st tylko tym - opinia jakiegos pismaka.
            > Wystarczy wziasc Wall Streen Journal zeby znalesc zupelnie inne opinie itd ..

            madry jest ten kto umie przewidziec skutki,zanim one nastapia i kiedy kazdy
            jasio juz je w portfelu czuje,kapujesz, a pismaki sa rowniez w wall street
            journal,tak to sie pisze u nas.
            • warmi2 Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 18:57
              "madry jest ten kto umie przewidziec skutki,zanim one nastapia"

              Oczywiscie , dlatego glosuje na Republikanow - od kiedy pamietam , ich prognozy znacznie czesciej sie sprawdzaly.

              Oczywisice Bush , z wyjatkiem polityki podatkowej, nie jest prawdziwym Republikanem ale to juz zupelnie inna historia.
              • i-love-2-bike Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 19:16
                warmi2 napisał:

                > "madry jest ten kto umie przewidziec skutki,zanim one nastapia"
                >
                > Oczywiscie , dlatego glosuje na Republikanow - od kiedy pamietam , ich prognozy
                > znacznie czesciej sie sprawdzaly.
                >
                > Oczywisice Bush , z wyjatkiem polityki podatkowej, nie jest prawdziwym Republik
                > anem ale to juz zupelnie inna historia.

                to zalezy jakie masz oczekiwania i co ma sie sprawdzic. mnie nie pasuja ani
                jedni,ani drudzy,bo niczym oprocz nazwy sie nie roznia.
                • i-love-2-suck Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 19:18
                  > to zalezy jakie masz oczekiwania i co ma sie sprawdzic. mnie nie pasuja ani
                  > jedni,ani drudzy,bo niczym oprocz nazwy sie nie roznia.

                  cale szczescie ze takie baranki boze stanowia w USA mniejszosc ;-) Nie rozuuuuuumiem czym sie roznia..... Takie saaaaame te Busze, Kerry i inne w telewizorze.... :D
                  • i-love-2-bike Re: wonders for corporate profits 17.08.05, 19:26
                    i-love-2-suck napisała:

                    > > to zalezy jakie masz oczekiwania i co ma sie sprawdzic. mnie nie pasuja a
                    > ni
                    > > jedni,ani drudzy,bo niczym oprocz nazwy sie nie roznia.
                    >
                    > cale szczescie ze takie baranki boze stanowia w USA mniejszosc ;-) Nie rozuuuuu
                    > umiem czym sie roznia..... Takie saaaaame te Busze, Kerry i inne w telewizorze.
                    > ... :D

                    no moze nie waza tyle samo,to fakt,roznia sie tez wzrostem,rozmiarem buta i
                    symbolem,ale poza tym to wsio rawno.
          • felusiak1 znowu ta ala z asami 17.08.05, 18:40
            zastanawia mnie jak jest to mozliwe, ze wplywy z podatkow w tym roku zwiekszyly
            sie o 90 mld dolarow co w efekcie obnizy o 20% nasz deficyt jesli wszyscy
            zarabiaja mniej. Od mniejszych zarobkow sa mniejsze podatki a a jesli wplywy
            podatkowe zwiekszyly sie to oznacza, ze zarobki musialy wzrosnac lub
            zatrudnionych jest wiecej ludzi. Jesli twierdzisz, ze zarobki spadaja to w takim
            razie zartudnienie musialo wzrosnac w znacznym stopniu ale to przeczy tezie, ze
            zatrudnienie nie rosnie. A zatem jesli nie rosnie to znaczy ze wzrosly zarobki.
            Ale ty mowisz, ze spadly. I tak mozemy wkolko rozpatrywac te twoje "argumenty"
            i zastanawiac sie dlaczego cenzuruje sie zwolennikow wiary w plaskosc ziemi.
            ---
            • felusiak1 Re: znowu ta ala z asami 17.08.05, 18:41
              post skierowany byl oczywiscie do naczelnej ekonomistki rachel.
            • jennifer5 Re: znowu ta ala z asami 17.08.05, 21:30
              felusiak1 napisała:

              > zastanawia mnie jak jest to mozliwe, ze wplywy z podatkow w tym roku
              zwiekszyly
              > sie o 90 mld dolarow co w efekcie obnizy o 20% nasz deficyt jesli wszyscy
              > zarabiaja mniej

              sa takie 'kraje' tutaj, gdzie na przyklad sales tax wzrosl o pare 'sopni', nie
              mowiac o canch, co powodowac moze rowniez wiekszy podatek placony przy zakupie.
            • jennifer5 Re: znowu ta ala z asami 17.08.05, 21:58
              felusiak1 napisała:

              > A zatem jesli nie rosnie to znaczy ze wzrosly zarobki.

              ty naprawde wierzysz w to co napisales...?????
              • felusiak1 Re: znowu ta ala z asami 17.08.05, 22:05
                jennifer brniesz w gagno nawet o tym nie wiedzac.
                Sales tax wplywa do kasy stanow a nie feds. Ja wyraznie pisze o feds.
                Jaesli zatem zatrudnienie nie wzroslo, zarobki nie wzrosly, a podatek federalny
                zostal zredukowany to skad biora sie zwiekszone wplywy IRS?.
                • jennifer5 Re: znowu ta ala z asami 17.08.05, 22:10
                  felusiak1 napisała:

                  > jennifer brniesz w gagno nawet o tym nie wiedzac.
                  > Sales tax wplywa do kasy stanow a nie feds. Ja wyraznie pisze o feds.
                  > Jaesli zatem zatrudnienie nie wzroslo, zarobki nie wzrosly, a podatek
                  federalny
                  > zostal zredukowany to skad biora sie zwiekszone wplywy IRS?.

                  z twojego punktu widzenia tak to wlasnie wyglada, ale z twojego punktu widzenia
                  benzyna po $4 za galon to tez bedzie dobry objaw zdrowj gospodarki. Z mojego
                  punktu widzenia wyglada to inaczej,ianowicie tak ze niezaleznie od tego jak
                  nazywa sie podatek, trafi on tam gdzie ma trafic a najwieksze zyski maja
                  obecnie duze korporacje stad tez wzrost tychze podatkow. Nie ma to nic
                  wspolnego z przecietnym czlowiekiem i jego placa.
                  • felusiak1 ala ma juz 1000 asow. 17.08.05, 22:18
                    jesli zatem te korporacje maja takie gigantyczne zyski i placa gigantyczne podatki
                    to oznacza, ze ktos ten towar od tych korporacji kupuje. ale za co kupuje skoro
                    podobno nie ma pieniedzy i tak dalej. Weszlas w bagno i niedlugo utoniesz.
                    Nie pisz wiecej o zjawiskach ekonomicznych bo wyraznie nie idzie ci. Pisz o
                    klamstwach Busha. W tym jestes mistrzynia.
                    • jennifer5 Re: ala ma juz 1000 asow. 18.08.05, 00:40
                      felusiak1 napisała:

                      > jesli zatem te korporacje maja takie gigantyczne zyski i placa gigantyczne
                      podatki to oznacza, ze ktos ten towar od tych korporacji kupuje. ale za co
                      kupuje skoro podobno nie ma pieniedzy i tak dalej. Weszlas w bagno i niedlugo
                      utoniesz. Nie pisz wiecej o zjawiskach ekonomicznych bo wyraznie nie idzie ci.
                      Pisz o klamstwach Busha. W tym jestes mistrzynia.

                      felusiak ja nigdy nie utone, to ty nie masz gruntu pod nogami i starasz sie
                      wmowic to we mnie. Kto kupuje? A kto powiedzial co sie sprzedaje, kto
                      powiedzial ze kupuja ci co malo zarabiaja czy duzo, kto powiedzial ze chleba,
                      mleka i innych codziennosci nie trzeba kupowac codziennie, a benzyna, jak
                      sadzisz kto ja kupuje.
                      • felusiak1 i jeszcze jeden as dla ali 18.08.05, 03:48
                        jennifer prosze nie kompromituj sie. 90 mld podatku extra nie pochodzi z benzyny
                        i chleba z tego prostego powodu, ze chleb nie jest opodatkowany a benzyna ma
                        staly podatek w wysokosci 18 centow od galona. Nie ma mozliwosci zeby cos
                        wisialo i stalo jednoczesnie a zatem zdecyduj sie na jedno.
                        • jennifer5 Re: i jeszcze jeden as dla ali 18.08.05, 05:38
                          felusiak1 napisała:

                          > jennifer prosze nie kompromituj sie. 90 mld podatku extra nie pochodzi z
                          benzyny i chleba z tego prostego powodu, ze chleb nie jest opodatkowany a
                          benzyna ma staly podatek w wysokosci 18 centow od galona. Nie ma mozliwosci
                          zeby cos wisialo i stalo jednoczesnie a zatem zdecyduj sie na jedno.

                          juz ci raz wytlumaczylam ,.. doktorze... jakiegos pogotowia, ze jest takie cos
                          co "wisialo i stalo jednoczesnie'... zepsuty zegar. Jesli chodzi o ceny
                          zywnosci fakt ze w wiekszosci nie sa one opodatkowane, ale czy w cenie chleba
                          jest tylko cena ... chleba? Czy moze zeby ten chleb trafil na polke trzeba cos
                          wiecej. Uprawa, maszyny, opakowanie, transport itp. Czy to wszystko nie
                          jest 'opodatkowane' poniewaz bedzie z tego chleb? Benzyna panie felusiak moze i
                          ma 18% ale jest to 18% od kazdej ceny jaka placisz za galon, tak wiec nie jest
                          to liczba stala a powiedzialabym ostatnio bardzo niestala. Plywaj, plywaj
                          najlepiej na plecach sil starczy na dluzej.
                          • felusiak1 Re: i jeszcze jeden as dla ali 18.08.05, 05:46
                            jennifer5 napisała:
                            > Benzyna panie felusiak moze i ma 18% ale jest to 18% od kazdej ceny jaka
                            > placisz za galon
                            ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                            Nie 18 procent a 18 CENTOW za galon niezaleznie ile galon kosztuje.
                            Kleisz i lepisz z plasteliny. 90 mld podatku to co najmniej 500 mld dochodow.
                            Gdyby Dow Jones szedl mocno w gore to moglabys zamydlac, ze spekulanci placa ale
                            gielda stoi w miejscu o czym pisala niedawno twoja blizniaczka.
                            Daj sobie spokoj z ekonomia bo naprawde robisz z siebie blaznice ( rodzaj zenski
                            od blazen)
                            • jennifer5 Re: i jeszcze jeden as dla ali 18.08.05, 06:33
                              felusiak1 napisała:

                              > jennifer5 napisała:
                              > > Benzyna panie felusiak moze i ma 18% ale jest to 18% od kazdej ceny jaka
                              > > placisz za galon
                              > ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                              > Nie 18 procent a 18 CENTOW za galon niezaleznie ile galon kosztuje.
                              > Kleisz i lepisz z plasteliny. 90 mld podatku to co najmniej 500 mld dochodow.
                              > Gdyby Dow Jones szedl mocno w gore to moglabys zamydlac, ze spekulanci placa
                              al
                              > e
                              > gielda stoi w miejscu o czym pisala niedawno twoja blizniaczka.
                              > Daj sobie spokoj z ekonomia bo naprawde robisz z siebie blaznice ( rodzaj
                              zensk
                              > i
                              > od blazen)

                              ------------------------------------------------------------------------------

                              Ohio drivers now pay 24 cents a gallon in state excise taxes, on top of the
                              18.4 cents in federal tax collected on every gallon.

                              www.enquirer.com/editions/2004/04/28/loc_gastaxes28.html
                              inne zrodla
                              www.energy.ca.gov/gasoline/statistics/gas_taxes_by_state_2002.html
                              www.house.gov/paul/tst/tst2000/tst071700.htm
                              ----------------------

                              nie sa to moze dane dzisiejsze ale takowe napewno nie przedstawiaja sie
                              kozystniej. Takie to masz koles 18c per galon ... stale?
                              • felusiak1 Re: i jeszcze jeden as dla ali 18.08.05, 15:42
                                No, widac postepy ale upor nadal daje o sobie znac. Czyli zgadzamy sie co do
                                tych 18 CENTOW za galon idacego do kasy federalnej, a o tej mowimy. Te 90 mld
                                dolarow o ktorych pisze to wplywy do kasy federalnej. W USA sprzedaje sie
                                dziennie 178 mln galonow, czyli dzienny podatek wplywajacy do kasy wynosi nieco
                                ponad 32,7 mln dol.
                                Rocznie wplywa z tego tytulu niecale 12 mld dol. Nawet sprzedanie w USA calej
                                swiatowej benzyny nie przyniosloby 90 mld dolarow podatkowych wplywow.
                            • j-k Felusiak, lubie ekonomiczne wypociny, Jennifer... 18.08.05, 06:34
                              felusiak1 napisała:

                              > jennifer5 napisała:
                              > > Benzyna panie felusiak moze i ma 18% ale jest to 18% od kazdej ceny jaka
                              > > placisz za galon
                              > ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                              > Nie 18 procent a 18 CENTOW za galon niezaleznie ile galon kosztuje.
                              > Kleisz i lepisz z plasteliny. 90 mld podatku to co najmniej 500 mld dochodow.
                              > Gdyby Dow Jones szedl mocno w gore to moglabys zamydlac, ze spekulanci placa
                              al
                              > e
                              > gielda stoi w miejscu o czym pisala niedawno twoja blizniaczka.
                              > Daj sobie spokoj z ekonomia bo naprawde robisz z siebie blaznice ( rodzaj
                              zensk
                              > i
                              > od blazen)
                              >
                              Daj dziewczynie troche poplakac...
                              Chyba jezdzi jakims "truckiem" zuzywajacym ponad 20 l na 100 km
                              czyli po "hamerykansku" z gallona malo przejedzie...
                              i ja ja rozumiem...

                              Milo to biedne dziewcze poczytac...
                              Faktycznie, mimo posiadania samochodu jezdze do pracy 20 lat rowerem
                              (to takie lokalne, europejskie zboczenie)
                              wiec dlatego chwale wysokie ceny benzyny...

                              pozdr.

                              • jennifer5 Re: Felusiak, lubie ekonomiczne wypociny, Jennife 18.08.05, 18:07
                                j-k napisał:

                                > Faktycznie, mimo posiadania samochodu jezdze do pracy 20 lat rowerem
                                > (to takie lokalne, europejskie zboczenie)
                                > wiec dlatego chwale wysokie ceny benzyny...

                                wreszcie napisales cos z sensem, masz problem z glowka ale dasz rade, sprawdzaj
                                tylko cisnienie powietrza w lancuchu, to wazne ze wzgledu na zuzycie opon, jasiu
                                • j-k zajmij sie Jennifer swoimi problemami 18.08.05, 18:13
                                  a sa nimi: polityczna i ekonomiczna indolencja.

                                  o mnie sie nie martw. i poczytaj sobie jak program polityki zagranicznej
                                  Kerryego niewiel roznil sie od programu Busha...

                                  czy moze jakich linkow dla ulatwienia poszukac?

                                  Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                  ekonomista.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka