Dodaj do ulubionych

Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany

17.11.05, 19:57
Niech wiec uwazaja: Ratajczak, Bender, JR Nowak i Rydzyk. Oni tez lubia kolor
brunatny.
Obserwuj wątek
    • homophob_and_racist a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 17.11.05, 20:03
      ...istnieje jeszcze ?
      Oczywiscie ze ten facet to nawiedzony idiota !, ale ma do tego pelne prawo !
      Bycie idiota to nie przestepstwo, a co najwyzej choroba.
      Kto nastepny ? Moze zaczna zamykac niedlugo tych co krytykuja
      tzw 'gejow', 'global warming', iSSlam i inne pupilki lewactwa.
      • eptesicus niezwykłe ale sie z tobą zgadzam :-)) 17.11.05, 20:27
        Przepis o klamstwie oswiecimskim jest glupi i zaprzecza wolnosci slowa. Tu nie
        powinno byc wyjatkow - wolnosc slowa to rowniez wolnosc dla klamstwa.
        Idiotyczne zaprzeczanie istnieniu komor gazowych to jednak jeszcze nie to samo
        co ponizanie i szkalowanie ofiar tych obozow - Żydów, Polaków i innych.
        Zaprzeczanie istnieniu obozow jest absurdalna hipoteza pseudonaukowa, taka jak
        kreacjonizm (zaprzeczanie istnienia ewolucji), Teoria Plaskiej Ziemi, poglady
        Daenikena czy astrologia. Ale przeciez zaden z tych kretynizmow nie jest
        scigany prawem, zadaniem panstwa nie jest chronienie ludzi przed auto-
        osmieszeniem

        Natomiast Twoj nick jest po prostu smieszny, bo rasizm to kolejna absurdalna
        teoria pseudonaukowa, razem z astrologia czy daenikenizmem. Rasizm nie
        jest "niepoprawny politycznie" (cokolwiek by to znaczylo) ale najzwyczajniej
        glupi.
        • pantera01 Re: niezwykłe ale sie z tobą zgadzam :-)) 17.11.05, 21:15
          Co do rasizmu to polecam przeniesienie sie do Zimbabwe i tam gloszenie teorii ze
          rasizm nie istnieje.
          • navaira Myślałem, że chodzi o Bendera 18.11.05, 10:58
            Co do wolności słowa, cieszę się, że homophob_and_racist ujął się wreszcie za
            Marszem Równości i rzetelnym informowaniem o homoseksualizmie podczas lekcji
            wychowania seksualnego. Nigdy nie jest za późno na nawrócenie :)
            • trener43 Re: Myślałem, że chodzi o Bendera 18.11.05, 11:47
              To znaczy sie na lekcji wychowania seksualnego maja mowic ze homoseksualizm to
              choroba o podlozu genetycznym zwiazana z niedorozwinieciem pewnych obszarow
              mozgu w wieku prenatalnym?!
              • nocna_zmiana -------------antypolonizm Irvinga----------------- 18.11.05, 14:50
                "CZY DAVID IRVING ZWARIOWAŁ?

                Jak się okazuje, błądzenie po stronach internetowych może być przyczyną wielu groźnych chorób. Prawdę tę uświadomiłem sobie po lekturze nieprawdopodobnych antypolskich bajdurzeń znanego historyka brytyjskiego Davida Irvinga.

                Twórczość Irvinga znam dobrze. Przeczytałem od tak zwanej deski do deski wszystkie jego prace przetłumaczone (jak zawsze znakomicie przez p. Bartłomieja Zborskiego) na język polski, a i dodałem brytyjskie wydanie "Wojny Churchilla". Co więcej, uważałem, że wiele tez autora "Wojny Hitlera", "Wojny Rudolfa Hessa", "Marszałka Rzeszy Hermanna Goeringa", "Goebbelsa- mózgu Trzeciej Rzeszy", czy "Norymbergi. Ostatniej bitwy" pobudza do nie schematycznego myślenia, nosi cechy oryginalności, odświeża zatęchłe labirynty historycznej rutyny. Kibicowałem też Irvingowi w jego sporze z niejaką Deborah Lipstadt- amerykańską Żydówką-propagandystką z "Emory University"- zarzucającą mu ustami adwokatów przed londyńskim sądem wszelkie bezeceństwa tego świata, łącznie z antysemityzmem i rasizmem. Oczywiście historyk proces przegrał (nie mogło być inaczej), stracił masę pieniędzy (o czym niżej), najogólniej - popadł w poważne tarapaty, chociaż i wcześniej nie były mu obce.

                Wszelako nigdy nie byłem bezkrytycznym stronnikiem Anglika. Przede wszystkim denerwował mnie jego wyraźny filogermanizm i zastanawiało pewne niechlujstwo wynikające z ograniczonej znajomości świata na wschód od Berlina. Nie mogłem również nie zwrócić uwagi na kilka co najmniej uwag o zabarwieniu antypolskim, czy szerzej- antysłowiańskim. Jednakże rzecz całą zbagatelizowałem (Anglicy już tacy są- myślałem sobie- interesuje ich Wyspa i okolice; czym dalej, tym mniej zrozumienia), również dlatego, że w tak zwanym międzyczasie ukazało się krajowe wydanie jego książki o kulisach śmierci generała Władysława Sikorskiego ("Wypadek. Śmierć generała Sikorskiego"), której trudno zarzucić antypolonizm. Tyle tylko, że był to "wczesny Irving" ( historyk napisał "Sikorskiego" w 1967 r.).

                Czas leniwie płynął, przybywało "półek z Irvingiem", ba - otrzymałem "Hitler?s War" z jego dedykacją... Aż tu nagle zaalarmowała mnie wiadomość od serdecznego Kolegi z Vancouver, który - wyraźnie wzburzony - niedwuznacznie dał mi do zrozumienia abym odwiedził "Irvinga w internecie". Postąpiłem zgodnie z jego sugestią (to naprawdę mądry człowiek oraz wielki patriota) i... włosy zjeżyły mi się na głowie. Takiego ładunku kłamstw, prymitywnej propagandy, wreszcie niemal delirycznych bredzeń nie powstydziłby się najbardziej zacięty wróg polskości. Jeżeli istnieje brytyjska odmiana Hakaty, to od dzisiaj, przynajmniej dla mnie, nazywa się David Irving!

                [?]

                Nasz bohater uważa, że niejaki Salomon Morel to "polski masowy morderca" ("Polish mass murder"). Tyle tylko, że ten "Polak" jest Żydem- obywatelem Państwa Izrael, co raczył był zauważyć jego rodak John Sack w książce "Oko za oko".

                Szczyty, już sam nie wiem: tępoty, zacietrzewienia, choroby umysłowej, Irving osiąga w następującym fragmencie poświęconym zmarłemu... Janowi Pawłowi II :
                "Papież Jan Paweł zmarł, podają newsy telewizyjne. Przepełnia nas głęboki i obowiązkowy smutek. Wiele lat temu, wkrótce potem jak został wprowadzony na urząd przez Kolegium Kardynalskie w 1979 r., krążyły pogłoski, że w 1939 r., jako 19-letni wówczas Karol Wojtyła, brał udział w "Bromberger Blutsonntag" [ "Bydgoskiej Krwawej Niedzieli"-D.R.] w Polsce, podczas której krwiożerczy, oszalali z nienawiści Polacy zmasakrowali około siedmiu tysięcy etnicznych Niemców w miejscowości Bromberg (dziś Bydzgodsz- tak w oryginale- D.R.) w pierwszą niedzielę Drugiej Wojny Światowej. Opublikowałem tę wiadomość- niezauważoną- w moim małym biuletynie "Focal Point" około 1981 r. Zgodnie z pogłoskami był w rezultacie poszukiwany przez Gestapo w czasie wojny, podczas której ukrywał się w Krakowie. Po wojnie, głosiły te same pogłoski, jego imię znajdowało się w niemieckim Informatorze Policyjnym lub na liście obserwacyjnej "Polizeilisches Fahndungsblatt" i pozostało tam aż do pierwszej wizyty państwowej Papieża w Niemczech, kiedy to zostało szybko usunięte. Nie lubię powtarzać takich opowieści bez podstaw, więc około 1980 r. poprosiłem Niemieckie Archiwum Federalne o dostęp do odpowiednich akt "Polizeilisches Fahndungsblatt". Niestety, zostały przemieszczone lub zaginione, poinformowało mnie w odpowiedzi Bundesarchiv".

                Pozwolą Państwo, że nie skomentuję "wątku papieskiego", bo na wariatów nie ma rady, jednak odniosę się do wymienionej wyżej "Krwawej Niedzieli" w Bydgoszczy. Irving- dokładnie powtarzając hasła goebbelsowskiej propagandy- przypisuje Polakom wymordowanie 7 tysięcy tamtejszych Niemców tuż przed wkroczeniem Wehrmachtu do miasta na początku września 1939 r. Prawda zaś jest taka, że w grodzie nad Brdą doszło do działań dywersyjnych skierowanych przeciwko prawowitej władzy polskiej. Tych obywateli polskich niemieckiego pochodzenia, których złapano z bronią w ręku rzeczywiście rozstrzeliwano. Postępowano zgodnie z prawem wojennym. Oczywiście liczba rozstrzelanych stanowiła drobny procent podanej przez Irvinga.

                Naprawdę warto o tym wspomnieć, gdyż od dłuższego już czasu pojawiają się głosy i publikacje przypisujące Polakom winę za "bydgoską zbrodnię". Świeższym przykładem niech będzie książka silącej się na obiektywizm (w istocie jednak niemieckiej rewizjonistki) Helgi Hirsch pt: "Zemsta ofiar. Niemcy w obozach w Polsce 1944-1950". Wspomnieć również należy o niejakim profesorze Jastrzębskim (Hirsch go zresztą cytuje), który nie tak dawno temu zdawał się przychylać do stanowiska strony niemieckiej. Cóż, "pecunia non olet".

                A propos pieniędzy. W istocie to one "tłumaczą" dzisiejszą postawę Irvinga. Londyńczyk stracił finansowo na procesie z Lipstadt (wychodzi na to, że obie strony były siebie warte). Aby przeżyć na jako takim poziomie musi udzielać się (głównie w USA) w środowiskach proniemieckich. Wydaje się również, że jego dzisiejszy głęboki, wręcz zoologiczny antypolonizm może być próbą powrotu do "wielkiego historycznego krwioobiegu", co bez zgody żydowskiej jest niemożliwe. Irving liczy na swoiste wybaczenie, tym bardziej, że tak naprawdę nigdy nie napisał książki podważającej w zasadniczy sposób np. oficjalnie przyjętej wersji holocaustu. Bardziej podszczypywał i "puszczał perskie oko" niż rewidował.

                Come back Anglika nie jest wykluczony. Kosztem prawdy, uczciwości, dobrego imienia Polski i Polaków. Protestujmy póki czas i miejsce. Milczący nie mają racji!"
                ----Dariusz Rajatczak---
                www.wandea.org.pl/david-irving.htm
                • taktrzymaj Re: -------------antypolonizm Irvinga------------ 18.11.05, 15:51
                  Ty się dziwisz nocna_zmiano?A jeżeli to całe odświeżanie zatęchłych labiryntów
                  historycznej rutyny było tylko grą pozorów obliczoną na uwiarygodnienie się dla
                  opini publicznej,czytelników.Prwadziwą twarz odsłonił później.Może ktoś nawet
                  swoiście "produkuje" takie szuje.
                • 1410_tenrok Re: -------------antypolonizm Irvinga------------ 18.11.05, 21:07
                  Jaakiż Pan jest słodki Panie Ratajczak, tak długo, jak ten dziwny człeczek
                  pisał duby smalone, byle nie o swietościach narodowych - tak długo "przybywało
                  Irwingów na połeczce", ale popelnil głupote o Polsce jedna i druga i już sie
                  Pan na niego obraził. Jezeli Pan jest ten Ratajczak z Opola, to ponoc jest pan
                  naukowcem, czy nie tak, nawet Historykiem. Czy nie dysponuje Pan aparatem
                  naukowym do analizy źródła "Irwing". Jeżeli pisał on głupoty o Papieżu i o
                  Bydgoszczy, to dlaczego tamte inne ksiąąki, tak namietnie przez Pan
                  kolekcjonowane, miały by być dobre, rzetelne i obiektywne? Niestety, trąci mi
                  to prawem Kalego! Mnie wystarczyła jedna książka, aby stweirdzic, że to bzdety,
                  a nie nauka. Sorry Winnettou!
              • janbar18 Re: Myślałem, że chodzi o Bendera 19.11.05, 01:57
                Zajrzyj do slownika, co to znaczy:"rzetelny"...

                Pozdrawiam,

                janbar.:))
            • homophob_and_racist rzetelne informowanie o homoseksualizmie :) ? 18.11.05, 13:15
              Homoseksualizm to zboczenie, zabuzenie osobowosci.

              To wszystko, ale dla lewactwa zostalo to obleczone w ideologie i razem z
              marksizmem i iSSlamem obrocone w taran ktorym chca rozwalic Zachodnia
              Cywilizacje.
              • y.y Re: rzetelne informowanie o homoseksualizmie :) ? 18.11.05, 13:22
                homophob_and_racist napisał:

                > Homoseksualizm to zboczenie, zabuzenie osobowosci.
                >
                > To wszystko, ale dla lewactwa zostalo to obleczone w ideologie i razem z
                > marksizmem i iSSlamem obrocone w taran ktorym chca rozwalic Zachodnia
                > Cywilizacje.


                Może byś tak już przestał bredzić co?
                • sajuz33 Re: rzetelne informowanie o homoseksualizmie :) ? 18.11.05, 13:32
                  zgadzam się, homoseksualizm to zboczenie.
                  A Ty myslisz inaczej?
              • eptesicus Re: rzetelne informowanie o homoseksualizmie :) ? 18.11.05, 15:18
                homophob_and_racist napisał:

                > Homoseksualizm to zboczenie, zabuzenie osobowosci.

                jesli tak uwazasz, to nie widze powodu dla ktorego ludzi z zaburzeniami
                osobowosci (przeciez nie agresywnym w stosunku do "normalnych") mielibysmy
                przesladowac czy pozbawiac praw.

                Jesli wg Ciebie to choroba, to nie sposob miec do chorych ludzi pretensji. Czy
                czujesz pogarde do cukrzykow, ludzi chorych na katar, schizofrenie czy ze
                zlamana noga?

                Wrodzone "choroby" jesli nie sa dziedziczone ani przenoszone na innych, wiec
                jak to moze rozwalic cywilizacje europejska
              • taktrzymaj Re: rzetelne informowanie o homoseksualizmie :) ? 18.11.05, 15:54
                Homoseksualizm to zboczenie,zaburzenie osobowości?Nie podałeś źródła
                tej "definicji".Można tego wymyślić wiele.
          • zulus3 Re: niezwykłe ale sie z tobą zgadzam :-)) 18.11.05, 13:26
            pantera01 napisał:

            > Co do rasizmu to polecam przeniesienie sie do Zimbabwe i tam gloszenie teorii
            z
            > e
            > rasizm nie istnieje.

            > rasizm jest bardzo wskazany i potrzebny.
          • eptesicus umiejetnosc czytania ze zrozumieniem 18.11.05, 15:00
            Nie napisalem ze "rasizm nie istnieje" tylko ze jest glupia i absurdalna
            postawa. Wlasnie proponuje wybrac sie do Zimbabwe i zobaczyc wyczyny pana
            Mugabe i jego reżimu - ewidentnie rasistowskie. To powinno raz na zawsze
            przekonac ludzi ze rasizm to szkodliwa glupota.
        • muftiwachocka Nieprawda, że rasizm jest "głupi" 18.11.05, 00:08
          Nie wiadomo też jednak, czy jest mądry. Po prostu zbyt mało jeszcze wiemy o tej kwestii (i szybko się nie dowiemy, bo poprawność polityczna blokuje badania na ten temat - wystarczy przypomnieć histerię wokół "Krzywej dzwonowej"),żeby rzecz całkowicie przesądzać. Różnice między rasami nie są wcale takie nierealne, ani absurdalne. Skoro niektóre mogą dotyczyć motoryki (mięśnie itp.), inne mogą dotyczyć np. intelektu. To jest otwarty spór i twierdzenie, że został ostatecznie zamknięty przez naukę jest całkowicie nieuprawnione. Nic takiego nie miało miejsca. Natomiast spór ten został zamknięty przez politykę i idącą za nią socjalizację oraz propagandę. Dlatego m.in. wierzysz, że to "głupie i już".
          • eptesicus zależy co uważamy za rasizm 18.11.05, 15:15
            Oczywiscie ze miedzy geograficznymi rasami ludzkimi sa roznice morfologiczne,
            byc moze rowniez psychiczne. Mowiac "rasizm" mam na mysli nie twierdzenie o
            roznicach miedzy ludzmi (to oczywiste ze sa) ale to co sie powszechnie za
            rasizm uważa - apriori ocenianie jednostek w oparciu o to jakie cechy
            antropologiczne dana jednostka reprezentuje. A wiec ze "Murzyni sa brudni i
            leniwi" czy ze "Biali sa czysci i pracowici". To jest wlasnie rasizm - bo
            przeciez nawet jesli statystycznie wiekszosc czarnych nie przywiazuje wagi do
            higieny a wiekszosc bialych tak - to oceniamy kazdego czlowieka z osobna. To
            postawa oparta o uprzedzenia i generalizacje - jako taka jest nieracjonalna i
            po prostu glupia. Nawet jesli bazuje na nauce, bo przeciez nie sposob oceniac
            jednostki na podstawie statystycznej sredniej czy mediany z jej populacji.
            Murzyni z Kenii lepiej biegaja ale to nie znaczy ze nie znajda sie biali
            Europejczycy ktorzy biegaja lepiej od niektorych, slabszych Kenijczykow.
            Przeciez wolimy czarnego profesora uniwersytetu niz bialego bandziora z
            Wołomina czy jakiegos żura spod płotu.

            Dlatego tez twoja sugestia ze niby ja wierze ze "glupie i już" czy ze apriori
            odrzucam roznice miedzy rasami bo podlegam propagandzie (lewackiej zapewne, a
            jakze), jest kompletnie nietrafione. Otoz nie odrzucam ale dobrze o nich wiem,
            niedobrze ze blokuje sie mozliwosci badan nad roznicami intelektualnymi.
            Pamietajmy jednak ze granice miedzy rasami sa plynne, wszak biali to Polacy,
            Szwedzi, Hindusi i Arabowie, zloci to Indianie i Chinczycy, czarni to Zulusi i
            Masajowie a do kogo zaliczyc Etiopczykow (i ktorych) wcale juz takie proste nie
            jest. Dlatego kategoryczne sądy w zakresie roznic i podobienstw powinny byc
            stawiane z duza ostroznoscia - nie ze wzgledu na polityczna poprawnosc ale na
            naukowa rzetelnosc.
            • muftiwachocka Re: zależy co uważamy za rasizm 18.11.05, 15:36
              to nieprawda, że "oceniamy każdego człowieka z osobna". W rzeczywistości chcąc nie chcąc mapujemy sobie w mózgu regularnie postrzegane cechy m.in. pewnych grup ludzkich dla ułatwienia orientacji i uproszczenia rzeczywistości, co jest niezbędne do przetrwania. Jeśli większość czarnych z jakimi mamy w życiu do czynienia jest brudna i śmierdzi, a większość białych nie (tudzież odwrotnie), to jest zupełnie naturalne twierdzenie, że "murzyni są z reguły brudniejsi od białych". Fakt, że zdarzają sie brudni biali i czyści murzyni jest w tym wypadku mało istotny, na podobnej zasadzie, jak dla antylopy jest mało istotny fakt, że przytrafić się może jakiś lew, który nie jada mięsa. Jeśli statystycznie dowiedzie się, że rasa A jest inteligentniejsza od rasy B, to czy twierdzenie "A są inteligentniejsi od B" jest rasizmem? Może i tak, ale jednocześnie jest (czy raczej byłoby) stwierdzeniem faktu.

              Nieprawda,że uprzedzenia i generalizacje to nieracjonalna (czy głupia) postawa. Przeciwnie, to głębokor racjonalna, ukształtowana przez ewolucję i całkiem naturalna postawa. Każda antylopa, która oceniała każdego lwa z osobna, zamiast generalizować i być uprzedzoną, musiała zginąć. Generalizacja jest racjonalnym i najbardziej bezpiecznym wyjściem. W życiu po prostu nie ma czasu i możliwości, zeby weryfikować każdy przypadek z osobna, potrzebujemy pewnych punktów odniesienia opartych na generalizacjach. Podobnie odsądzane od czci i wiary stereotypy nie są wcale głupie i irracjonalne, ale mają bardzo istotną rolę do spełnienia w ludzkich społecznościach.

              Idiotyzmem byłoby natomiast upieranie się, że nie mogą istnieć wyjątki od pewnych statystycznych prawidłowości. To znaczy irracjonalne przekonanie, że np. żaden murzyn nigdy nie będzie dobrym profesorem uniwersytetu, albo że żaden bialy nie będzie dobrze grał w koszykówkę (jasne, tendencyjny, "rasistowski" przykład). No ale to już zupełnie inna bajka.


              A że "kategoryczne sądy" (w sensie naukowym) powinny być stawiane z dużą ostrożnością? Zgadza się, o tym właśnie piszę.
              • eptesicus Re: zależy co uważamy za rasizm 18.11.05, 16:01
                > Nieprawda,że uprzedzenia i generalizacje to nieracjonalna (czy głupia)
                postawa.
                > Przeciwnie, to głębokor racjonalna, ukształtowana przez ewolucję i całkiem nat
                > uralna postawa.

                nie jestesmy w sytuacji lwow i antylop. Ocen czy racjonalna bylaby taka
                postawa: Jada biali studenci na wyprawe do Afryki. W miastach syf, brud, leza
                caly dzien pod baobabem, jeszcze im okradli samochod i podwedzili kamere
                cyfrowa. Na targu zobaczyli w sprzedazy odrąbane ręce szympansow czy innego
                ginacego gatunku, muchy po tym laza. Wszystko co zbudowali biali w czasach
                kolonialnych sie rozpada, kompletny gnoj, drogi z dziurami, prad byl to ukradli
                druty i sprzedaja, albo kobiety wsadzily se w ucho. (no dobra, przeginam, jak
                jest na formu jakis Afrykanin, to sorry, licencia poetica :-))
                Po tej wycieczce, przyjezdza czarny profesor na goscinny wyklad na uniwerek do
                Europy, elegancki, kumaty gosc, w garniturze, wybitny specjalista w swojej
                dziedzinie. Wchodzi na uczelnie, chce sie zapytac o droge do auli, pyta jednego
                z tych studentow a ten sie odwraca bo przeciez "nie gada z czarnuchem", zreszta
                po tym co widzial... To wlasnie jest generalizacja - nie glupia? Ktos moze
                powiedziec ze przerysowalem, ale taki wlasnie profesor nie mial by pelni praw
                obywatelskich w RPA, zarowno w RPA jak i na poludniu USA 50 lat temu musialby
                siedziec w osobnym przedziale kolejowym czy isc do osobnej restauracji, o ile w
                ogole do jakiejs restauracji by go wpuscili. Nie glupie?

                >Jeśli statystycznie dowiedzie
                > się, że rasa A jest inteligentniejsza od rasy B, to czy twierdzenie "A są
                intel
                > igentniejsi od B" jest rasizmem?

                NIE. Rasizmem byloby odmawianie rownych praw obu rasom - przeciez na egzaminie
                na studia ci co sa mniej inteligentni i tak odpadna. Rasizmem jest zarowno
                amerykanska akcja afirmacyjna (punkty za rase na egzaminach) jak i odmawianie
                praw do przystepowania do egzaminow ze wzgledu na rase, jesli to ostatnie
                gdzies jeszcze wystepuje
                • muftiwachocka Re: zależy co uważamy za rasizm 18.11.05, 18:50
                  To o czym mówisz nie ma nic wspólnego z racjonalnym generalizowaniem. Jak facet pracuje na uniwerku to oznacza, że jest statystycznym wybrykiem, któremu nie ma sensu zaprzeczać, bo z rzeczywistością się nie dyskutuje. Generalizacja natomiast, o której mówię polega na takiej oto przykładowej sytuacji: jadą studenci do Afryki, tam sytuacja przez ciebie opisana - syf, brud i ubóstwo. Następnie wracają do siebie do kraju, a tam odbywa się referendum na temat: "otwieramy granice dla imigracji z Afryki, albo nie otwieramy". Studenci nie wiedzą, kto z tej Afryki przyjedzie. Może sami profesorowie uniwersytetów, kto wie? Ale pewnie nie, bo w Afryce to raczej brud, syf i ubóstwo. Na wszelki wypadek leiej głosowac na "nie". A tutaj postępowi i dobrzy ludzie mówią: "No dajcie spokój, nie można generalizować, może i w tej Afryce jest syf, kiła i mogiła, ale przecież każdego człowieka nalezy oceniać indywidualnie, wasza postawa to rasizm czystej wody". Rozumiesz, o czym mówię? Generalizacje są użyteczne i stanowią bardzo racjonalny fundament podejmowania decyzji w pewnych warunkach.

                  To, że taki profesor nie miałby praw w RPA może być kosztem generalizacji, który dławi rozwój społeczeństwa. Jeśli jednak wiadomo, że jest on statystycznym wybrykiem to z punktu widzenia społecznych korzyści społeczeństwo i tak zostaje na plusie. Wysiłek i fundusze mające na celu odsiewanie takich statystycznych wybryków przekroczyłby bowiem najprawdopodobniej korzyści związane z wkładem tych statystycznych wybryków w rozwój społeczeństwa.

                  Co do indywidualizacji, to po prostu na to nie ma czasu i szkoda na to wysiłku. Ja na przykład mamz zwyczaj obchodzić podejrzanych osobników o wyglądzie napranych dresiarzy szerokim łukiem. Niesprawiedliwie i dyskryminująco zakładam, że ta klasa ludzi to niebezpieczni dla otoczenia idioci. A przecież może się wśród nich trafić perełka intelektu, którą krzywdzę swoim tym swoim dyskryminacyjnym podejściem. No ale nie mam czasu analizować stanu umysłowego i wrodzonej wrazliwości/empatii każdego dresiarza, z którym mam do czynienia. Po prostu pewien zewnętrzny emblemat warunkuje moje zachowanie (to samo może dotyczyć reakcji na Arabów, czy murzynów). To jest, śmiem twierdzić, w pełni racjonalne zachowanie.


                  • eptesicus Re: zależy co uważamy za rasizm 18.11.05, 21:26
                    Historia profesora i studentow to oczywiscie przyklad fikcyjny :-))

                    > To o czym mówisz nie ma nic wspólnego z racjonalnym generalizowaniem.

                    ale tak wlasnie wyglada rasizm. Nie ma nic wspolnego z racjonalnym
                    generalizowaniem ale jest generalizowaniem irracjonalnym. Uprzedzenia takie
                    wlasnie sa i nie maja nic wspolnego z rozumem. W przypadku jesli ktos widzi
                    naszego fikcyjnego profesora jako "czarnucha" i sie nim brzydzi, choc sam nie
                    skonczyl nawet studiow, to jest debilem i prostakiem a nie "racjonalnym
                    generalizatorem".

                    > brykiem to z punktu widzenia społecznych korzyści społeczeństwo i tak zostaje
                    n
                    > a plusie. Wysiłek i fundusze mające na celu odsiewanie takich statystycznych
                    wy
                    > bryków przekroczyłby bowiem najprawdopodobniej korzyści związane z wkładem
                    tych
                    > statystycznych wybryków w rozwój społeczeństwa.

                    indywidualne prawa jednostki - fundament zachodniej cywilizacji - nie moga byc
                    oceniane tylko z punktu widzenia (dyskutowalnego przeciez) "wkladu w rozwoj
                    spoleczenstwa".

                    > podejściem. No ale nie mam czasu analizować stanu umysłowego i wrodzonej wrazl
                    > iwości/empatii każdego dresiarza, z którym mam do czynienia.

                    dlaczego, przeciez to biali :-)))
              • eptesicus Re: zależy co uważamy za rasizm 18.11.05, 21:30
                muftiwachocka napisała:

                > Nieprawda,że uprzedzenia i generalizacje to nieracjonalna (czy głupia)
                postawa.

                racjonalna postawa to znaczy ROZUMOWA. Uprzedzenie - nawet uzasadnione - nie
                jest z definicji racjonalne
          • taktrzymaj Re: Nieprawda, że rasizm jest "głupi" 18.11.05, 16:05
            Otóż nie w tym rzecz,czy są różnice między rasami,bo muszą być.Gdyby ich nie
            było to nie można byłoby wydzielić takiej kategorii jak rasy.Problem polega na
            tym,czy są rasy gorsze i lepsze.
            • muftiwachocka Re: Nieprawda, że rasizm jest "głupi" 18.11.05, 18:52
              Co to znaczy "lepsze" i "gorsze". Może są na przykład rasy szybciej biegające i wolniej biegające? Wyżej i niżej skaczące? No i wreszcie głupsze i mądrzejsze? A jeśli tak, to można by pewnie uznać, że są rasy lepsze i gorsze?
        • alhanroel nie ma wolnosci słowa w 100% 18.11.05, 09:14
          niestety to prawo trzeba kontrolowac, po wojnie w Niemczech byla wolnosc slowa
          z ktorej Hitler korzystal tak jak kazdy inny obywatel, niestety to co glosil
          trafilo do ludzi, a co bylo potem wiadomo...
          • jimmyjazz Re: nie ma wolnosci słowa w 100% 18.11.05, 09:59
            alhanroel napisał:

            > niestety to prawo trzeba kontrolowac,

            Tyle tylko że kontrole jesy wybiórcza. Nie można głosić tez faszystowskich ale
            np mozna głosić tezy komunistyczne. A przecież komunizm jest tak samo
            zbrodniczym system jakim był nazizm. Niech ktoś mi wytłumaczy dlaczego? Bo ja
            podejrzewam że to lewicowi dziennikarze (a większośc dziennikarzy malewicowe
            poglądy) tworzą taką atmosferę.
          • asmag Re: nie ma wolnosci słowa w 100% 18.11.05, 10:57
            A powinna byc. I nie kary więzienia, ale wysokie odszkodowania po przegranych
            przez kłamców procesach cywilnych. To byłoby skuteczniejsze. I zamiast
            histeriina punkcie Irvinga należy po prostu skonfronotwac go z innymi
            naukowcami, ktorzy rzetelnie rozprawią się z jego tezami. To mu odbierze
            popularnośc i walnie po kieszeni.
          • mirmat1 Czy by aresztowano KLAMCE o mordach Stalina ???? 18.11.05, 20:14
            alhanroel napisał:

            > niestety to prawo trzeba kontrolowac, po wojnie w Niemczech byla wolnosc
            slowa
            > z ktorej Hitler korzystal tak jak kazdy inny obywatel, niestety to co glosil
            > trafilo do ludzi, a co bylo potem wiadomo...
            Mirmat: jest udokumentowanym faktem, ze komuniosci wymordowali w czasach
            Stalinowskich 9 milionow Ukraincow. Od czasu do czasu spotykam kretynow, ktorzy
            kwestionuja ten FAKT. Czy uwazasz, ze powinno sie aresztowac tych co
            zaprzeczaja zbrodniom komunistycznym ?
        • aaron_agorenstein Oczywiście, że wszystkie rasy są równe 18.11.05, 12:14
          Murzyni tylko przez przypadek ciągle wygrywają na 100 metrów. Japończycy, gdyby
          chcieli, też by mogli... (tylko nie piszcie, że to czynniki kulturowe, bo w
          Japonii jest tłok i nie ma gdzie biegać...)
          • dopisaniapostow Re: Oczywiście, że wszystkie rasy są równe 18.11.05, 16:07
            dostrzeganie roznic miedzy rasami to nie jest rasizm. rasizm sie zaczyna w
            chwili w ktorej dyskryminujesz czlowieka za to,ze nalezy do tej,a nie innej
            rasy. qrcze!czy was juz nieczego nie ucza teraz w tych szkolach;)
        • 1europejczyk Rewizjonizm: bo tak nazywa sie zaprzeczanie 18.11.05, 12:56
          faktom historycznym jest karalny w wiekszosci krajow Europy.
          I bardzo dobrze.
          Nie ma nic wspolnego z wolnoscia slowa: jest baza do jednoczenia ludzi wokol
          barbarzynskiej ideologi hitlerowskiej i rasistowskiej!
          Demokracja niemiecka z nieograniczona wolnoscia slowa zrodzila w latach 30-tych
          XX wieku hitleryzm, ktory mial poparcie wiekszosci narodu niemieckiego: kolebki
          chrzescijanstwa europejskiego.
          Europejczycy nauczeni doswiadczeniem XX wieku (i nie tylko) przestali
          bezgranicznie wierzyc "wartosciom" demokracji. Dlatego wolnosc slowa tam gdzie
          klamliwie i propagandowo wkracza w sfery, ktore sa hanba naszej cywilizacji nie
          ma racji bytu.
          I tak jest dobrze !
      • jankowski1960 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 17.11.05, 20:48
        Nie myl wolnosci slowa z wolnoscia do klamstwa
        • pantera01 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 17.11.05, 21:14
          Nie myl krzesla z krzeslem elektrycznym!
        • muftiwachocka Wolność słowa to właśnie m.in. wolność do kłamstwa 18.11.05, 00:11
          a także do głoszenia rzeczy głupich, szalonych i absurdalnych. Europie się trochę w głowie przewróciło. Ulemów głoszących konieczność zabijania niewiernych chroni wolność słowa, podczas gdy "kłamców oświęcimskich" już nie. To osobliwa logika, mówiąc delikatnie.
          • 1europejczyk na temat 18.11.05, 13:59
            "Ulemów głoszących konieczność zabijania niewiernych chroni wolność słowa"

            Juz nie. Poki bylo to tylko pustym nawolywaniem nie majacym echa w
            rzeczywistosci bazowano na interpretacji, ze samej checi morderstwa wyrazanej
            slownie nie majacej odniesiania w dzialaniu zadne prawo nie sankcjonuje.
            Obecnie udowodniono "ulemom" zwiazek z terroryzmem i nie chroni ich juz wolnosc
            slowa!

            "kłamców oświęcimskich" innymi slowy rewizjonistow nie chroni wolnosc slowa
            dlatego, ze rowniez udowodniono bezposredni zwiazek jaki zachodzi pomiedzy
            gloszonymi pogladami i aktywnoscia oparta na tych pogladach majaca na celu
            tworzenie sil politycznych, ktorych dzialanosc jest niezgodna wieloma
            dokumentami takimi jak Karta Norodow ONZ czy Karta Praw Czlowieka.
            "Demokratyczne" doswiadczenia barbarzynstwa hitlerowcow (i nie tylko) w XX
            wieku (i nie tylko) przekonaly wiekszosc w wielu krajach do nieufnosci wobec
            cnot wolnosci slowa i demokracji. Stad te "dodatkowe" ograniczenia!
            • muftiwachocka Re: na temat 18.11.05, 14:41
              To jakiś bełkot. Możesz napisać kto i przy pomocy jakich procedur _udowodnił_, że zawsze zachodzi bezpośredni związek między "kłamstwem oświęcimskim", a "działalnością mającą na celu tworzenie sił politycznych, których działalność jest niezgodna z wieloma dokumentami"?

              Poza tym jakoś te dodatkowe ograniczenia nie dotyczą negowania zbrodni komunistycznych, które daleko przerosły pod względem skali zbrodnie nazistów.
              • 1europejczyk "dalszy ciag belkotu" 18.11.05, 18:13
                "Możesz napisać kto i przy pomocy jakich procedur _udowodnił_,
                że <<zawsze>> zachodzi bezpośredni związek między "kłamstwem oświęcimskim,
                a "działalnością mającą na celu tworzenie sił politycznych, których działalność
                jest niezgodna z wieloma dokumentami"?

                Czytajac dobrze co napisalas widze, ze nalezysz do tych "cwanszych", ktorymi od
                pewnego szczebla zajmuja sie prokuratorzy, co to lubia dodac tam i tu slowko by
                miec racje albo postawic na swoim!

                Czy "zawsze" jest gdzies w moim tekscie ?

                Nawet jesli nie zawsze to rasisci i nacjonalisci niemieccy kosztowali swiat
                caly przeszlo 25 mln ofiar("zyczliwie biorac") wywolujac IIWS co jest
                wystarczajacym powodem by przedsiewziac wszystkie mozliwe srodki ostroznosci by
                to sie nie powtorzylo! (szczegolnie, ze nikt do tej pory nie potrafi
                wytlumaczyc jak to bylo mozliwe, by narod bedacy kolebka chrzescijanstwa w
                Europie: Niemcy, mogl sie dopuscic takich zbrodni demokratycznie popierajac
                przywodce ktory niczego nie ukrywal zdobywajac wladze: Main Kampf)
                Walka z terrorystami islamskimi nie kosztowala swiata tyle ile z niemieckimi
                rasistami i hitlerowcami, tymniemniej srodki jakie podjeto w walce z nimi w
                duzo wiekszym stopniu ograniczaja nasza wolnosc, niz te stosowane wobec
                rewizjonistow.

                "kto i przy pomocy jakich procedur _udowodnił_, że "

                "kłamstwa oświęcimskim" sa sztandarowym haslem wiekszosci rewizjonistycznych,
                hitlerowskich i rasistowskich organizacji w Europie. Nie pogardzaja nimi
                rowniez podobne "organizacje" na calym swiecie ze Stanami Zjednoczonymi
                wlacznie. Niejednokrotnie sa u podstaw do nawiazywania kontaktow pomiedzy
                tymi "organizacjami" reklamujacymi sie na swoich portalach. W Europie portale z
                podobna trescia sa zabronione. Wiekszosc znajduje sie albo w Stanach albo w
                Australii. Znana byla sprawa "Yahoo", ktory musial zastosowac srodki techniczne
                by odciac pewne tresci od europejskich uzytkownikow Internetu.
                Z tej wlasnie racji (obszernosc i zakres tematu), nie jestem w stanie na tym
                forum spelnic Twojej prosby. Przy odrobinie dobrej woli i dostepie do Internetu
                mozesz zajac sie tym sama!

                Nie ma rankingu zbrodni !
                Twoja ocena porownawcza niemieckich zbrodni wojennych opartych o rasistowska
                ideologie w ktorej przynaleznosc do danej rasy byla wyrokiem smierci z
                komunistycznymi zbrodniami bedacymi konsekwencja ideologicznej walki o wladze i
                o "rzad dusz" jest tylko i wylacznie Twoja ocena.
                • muftiwachocka Re: "dalszy ciag belkotu" 18.11.05, 19:08
                  No właśnie, więc skoro taka zależność nie występuje zawsze, a nawet nie wiadomo, czy występuje często, a nawet nie wiadomo, czy występuje choćby w jednym procencie przypadków (albo w promilu - jeśli masz jakieś wiarygodne badanie dotyczące tej kwestii to podziel się nimi - informacja, że kłamstwem oświęcimskim posługuje się wiele organizacji ekstremistycznych nic tu nie wnosi),to z jakiej racji zamykać ludziom usta? Na wszelki wypadek? Ok, ale jak to uzasadnić, skoro jednocześnie nie robi się nic z tymi, którzy negują zbrodnie komunistyczne, które (powtórzę jeszcze raz) pod względem liczby ofiar znacznie przerosły zbrodnie nazistowskie? Rozumiem, że zaprzeczanie, iż mordowano w imię wyższości rasowej jest niedopuszczalne,natomiast zaprzeczanie, iż mordowano w imię wyższości klasowej jest dopuszczalne?

                  Twoje ostatnie zdanie jest szczególnie znamienne. Czy dobrze rozumiem, iż uważasz, że zbrodnie nazistowskie były immanentnym składnikiem nazizmu, ale zbrodnie komunistyczne były już tylko nieszczęśliwym wypaczeniem w ramach słusznej w sumie idei? (walka o władzę i takie tam niepotrzebne przepychanki)

                  • 1europejczyk Re: "dalszy ciag belkotu" 18.11.05, 20:37
                    Nie bede wdawal sie w detale: coraz czesciej pojawiaja sie glosy tak w prasie
                    polskiej jak i swiatowej minimalizujace niemieckie barbarzynstwo w drugiej
                    wojnie swiatowej i poslugujace sie wlasnie odniesieniem do zbrodni
                    komunistycznych.

                    Twoj agresywnie i czesto powtarzany argument o ilosciowej przewadze zbrodni
                    komunistcznych wobec tych niemieckich hitlerowskich (ktory nota bene, trzeba by
                    sprawdzic, bo to wcale nie jest taki oczywisty jak Ci sie wydaje i jak starasz
                    sie to narzucic) nie zmienia faktu, ze pierwsze, komunistyczne mialy miejsce na
                    taka skale w kraju zacofanym, ktory szukal drogi wyjscia z izolacji w jakiej
                    byl za czasow carskich i dolaczenia do rangi krajow cywilizowanych za kazda
                    cene, nawet za cene komunistycznych lagrow, komunistycznego terroru czy
                    komunistycznej nedzy zas drugie niemieckie hitlerowskie narodzily sie w kraju
                    chrzescijanskim o olbrzymim dorobku kulturalnym i intelektualnym bedacym od
                    wiekow jednym z wazniejszych krajow ksztaltujacych nasza cywilizacje. Stad
                    rowniez osad niemieckiego barbarzynstwa w czasie IIWS jest nieco inny!

                    Zadne nie maja usprawiedliwienia: komunistyczne, rosyjskie sa barbarzynstwem
                    dzikich i krwawych ze wschodu, hitlerowskie, niemieckie sa ludobojstwem w
                    bialych rekawiczkach: zaplanowanym i wykonanym z niemiecka precyzja. Jedne i
                    drugie w imie zdominowania innych!

                    Wieloma zbrodniami komunistycznymi mozna, podobnie do tych Hussajna,
                    obciazyc "dzikosc kultur" (innosc) sprawowania wladzy, tak w porewolucyjnej
                    Rosji jak i w Iraku dzisiaj czy za Hussajna!

                    Stad "nasze", uzasadniane klamliwymi argumentami, mieszanie sie, , "na
                    bagnetach" z "naszymi wartosciami" w zycie innych zbiorowosci (Irak), ktore ich
                    nie uznaja, praktycznie uzupelnia definicje "naszych wartosci" !

                    Twoje zabawne proby wygodnej Ci interpretacji moich postow pozostawiam bez
                    komentarza!

                    • 1410_tenrok Re: "dalszy ciag belkotu" 18.11.05, 21:00
                      to jest proba wybielania Rosjan, od ktorych wszystkich tych rzeczy uczyli sie
                      niemcy. W latach trzydziestych podpisano umowe o wspolpracy pomiedzy NKWD i
                      Gestapo. To własnie od NKWD Gestapo uczyło sie metody gazowania ludzi za pomoca
                      spalin. takie samochody jezdzily po miesicie Moskwa i nie tylko w okresie
                      wielkiej czystki. Mówienie o Rosjanach, że sa narodem prymitywnym jest po
                      prostu fałszem.Sa tak samo narodem kolebki Europy. Chocby sam fakt tzw.
                      drugiego Bizancjum. Komunisci to nie byli goscie paradujący w lykowych
                      łapciach. Zbyt wielu z nich było dpskonale wyksztalconych. Nazizm i komunizm to
                      jeden bandytyzm, z ta roznica, że Rosja miała Syberie, a Niemcy musieli sobie
                      radzic inaczej. Genocyd Ukrainski to taki sam Holocaust, jak pozniej
                      wymordowanie milionów Zydów. Tylko nikt nie chce o tym jeszcze glosno mowic.
                      • 1europejczyk Re: "dalszy ciag belkotu" 19.11.05, 00:36
                        "Mówienie o Rosjanach, że sa narodem prymitywnym jest po prostu fałszem.
                        Sa tak samo narodem kolebki Europy
                        Chocby sam fakt tzw. drugiego Bizancjum.
                        Komunisci to nie byli goscie paradujący w lykowych łapciach.
                        Zbyt wielu z nich było doskonale wyksztalconych"

                        Nigdzie nie napisalem, ze Rosjanie byli narodem prymitywnym
                        (mimo, ze wiekszosc uczestnikow forum GW zgodzilaby sie z tym latwiej,
                        gdybym wyrazil to w czasie terazniejszym)
                        Napisalem, ze Rosja Carska byla panstwem zacofanym w porownaniu z owczesna
                        Europa i z licznych prob wprowadzenia Rosji Carskiej na droge rozwoju
                        pozwalajacego dotrzymac kroku Europie {a przynajmniej obiecujacych taki stan
                        rzeczy) wygrala opcja komunistyczna, ktorej jednym z "argumentow" i "atutow" byl
                        terroryzm ideologiczny owocujacy lagrami, masowymi czystkami czy tez swiadomie
                        prowadzona glodowka Ukrainy w odpowiedzi na opor przy kolektywizacji wsi.
                        Nie oznacza to, ze elity rosyjskie za czasow carskich swoim wyksztalceniem nie
                        dorownywaly europejskim. Oznacza tylko, ze oderwanie tych elit od
                        rzeczywistosci rosyjskich miasteczek i wsi bylo duzo wieksze niz to samo w
                        Europie.
                        Jeszcze dzisiaj istnieje w Rosji glebokie przekonanie, ze rosyjskie {i nie
                        tylko) ofiary komunizmu byly nie dajaca sie uniknac narodowa (i nie tylko)
                        ofiara na drodze budowania silnej rosyjskiej panstwowosci.
                        Tej samej, ktora dwukrotnie znalazla demokratyczne poparcie w rosyjskich
                        wyborach prezydenckich i do Dumy.
                        Czy i na ile jest prawdziwe trudno jest ocenic. Tak czy inaczej 70 lat
                        komunizmu w Rosji oprocz milionow ofiar komunistycznego terroru w wiekszosci
                        rosyjskich (ale nie tylko) wprowadzilo Rosje do grona pieciu stalych czlonkow
                        Rady Bezpieczenstwa w ONZ, dalo Rosji jako drugiej albo trzeciej na swiecie
                        przemysl umozliwiajacy budowe broni jadrowej, pozwalajacy na wysylanie ludzi w
                        kosmos /nie zawsze pozwalajacy na powrot/ i pozycje swiatowej potegi, ktora
                        przez 40 lat trzymala caly zachod w strachu przed nowa wojna.
                        Jakze inny dla Niemcow jest bilans 15 lat niemieckiego nacjonalizmu, ktoremu
                        przewodzil Hitler i ktory rowniez pochlonal miliony niemieckich (i nie tylko)
                        ofiar.
                        Nie ma w swiatowej histori podobnej do niemieckiej przemyslowej proby
                        systematycznej exterminacji calego narodu polegajacej na transportowaniu,
                        wyselekcjonowanej rasy do przemyslowo zorganizowanych osrodkow exterminacji
                        (komor gazowych).
                        Porownanie zadnych innych zbrodni nie zetrze tej skazy z narodu niemieckiego.
                        To rosyjski komunizm wygral z niemieckim nacjonalizmem.
                        Zwyciezcow sie nie sadzi (jakkolwiek byliby okrutni i krwawi)
        • asmag Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 10:58
          To to samo. A odpowiedzialnośc za kłamstwa jest na zasadach odpowiedzialnośc
          cywilna, czyli odszkodowawcza. Nie może byc cenzury.
      • pantera01 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 17.11.05, 21:12
        Homofob
        Zgadzam sie w calej pelni. Wolnosc slowa to wolnosc slowa. Przypadki
        ograniczania wolnosci slowa powinny byc niezwykle rzadkie i bardzo silnie
        umotywowane. To, ze ten gosciu sobie twierdzi co twierdzi to jego sprawa i ma do
        tego prawo. Nie nawoluje do zabijania czy rabunku, wiec nikomu nic do tego.
        Dlaczego zatem nie sciga sie komunistow ktorzy popierali klamstwo katynskie?
        • maruda.r Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 17.11.05, 22:41
          pantera01 napisał:

          > Dlaczego zatem nie sciga sie komunistow ktorzy popierali klamstwo katynskie?

          ****************************************

          A więc spróbuj publicznie głosić, że mord w Katyniu to kłamstwo.

          • pantera01 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 00:01
            Zaloze sie o wszystkie pieniadze ze do wiezienia bym nie poszedl. Nie ma takiego
            artykulu, natomiast jest artykul o "zaprzeczaniu zbrodni oswiecimskiej". Poza
            tym nie pamietam zeby jakikolwiek "profesor komunistyczny" poszedl do pierdla za
            swoje poglady o Katyniu. Nie jest trudno znalezc wypociny tych quasi-profesorow
            z czasow komuny. Sam bym utlukl kazdego kto klamie o Katyniu ale poniewaz
            powinnismy miec wolnosc slowa to pokazalbym mu dowody. Nalezy sie liczyc z tym,
            ze w kazdym spoleczenstwie sa grupy lunatykow (np. Zieloni,SLD, mlodziezowka SLD
            itp) ktorych najjasniejsze dowody nie przekonaja. Wazne zeby wiekszosc
            normalnych ludzi byla przekonana.
            • sabinka707 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 09:45
              Problem w tym, że przez długi czas nikt nie chciał wierzyć, bo wydawało się to
              potworne, a po drugie, że dotyczyło to Żydów i odzywał się antysemityzm - to
              Żydzi sobie wymyślają, żeby .........(mozna wstawić dowolny powód). Nazizm
              dlatego również został potępiony, bo stworzył możliwość fizycznej eliminacji
              Żydów na niespotykaną skalę i był systemem zbrodniczym. Zaprzeczanie zbrodni
              oświęcimskiej to zaprzeczanie zbrodniczemu charakterowi nazizmu. Dlatego
              kłamstwo oświęcimskie jest spenalizowane.
          • kamyk39 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 01:11
            maruda.r napisał:

            > pantera01 napisał:
            >
            > > Dlaczego zatem nie sciga sie komunistow ktorzy popierali klamstwo katynsk
            > ie?
            >
            > ****************************************
            >
            > A więc spróbuj publicznie głosić, że mord w Katyniu to kłamstwo.

            W Rosji sa tacy co glosza, że mord w Katyniu to kłamstwo.
            I to publicznie.
        • kamyk39 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 01:10
          pantera01 napisał:

          > Homofob
          > Zgadzam sie w calej pelni. Wolnosc slowa to wolnosc slowa.

          W matematyce nie jest znane takie pojecie: wolnosc slowa.
          Latwo pojac dlaczego.
          • mvagner Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 11:28
            W matematyce nie jest znana kara więzienia za błąd, a nawet za trwanie w błędzie.
            Swoją drogą facet ma ciekawwy sposób dowodzenia swych tez: zamknijcie mnie w
            komorze i nasypcie cykonu (dlaczego nikt jeszcze nie spróbował tak wyeliminować
            tego "kłamcę"?), wyznaczył też nagrodę dla tego, kto udowodni, że Hitler
            wiedział o eksterminacji Żydów, ciągle jest nie odebrana.
            • tbernard Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 14:43
              > Swoją drogą facet ma ciekawwy sposób dowodzenia swych tez: zamknijcie mnie w
              > komorze i nasypcie cykonu (dlaczego nikt jeszcze nie spróbował tak wyeliminować
              > tego "kłamcę"?), wyznaczył też nagrodę dla tego, kto udowodni, że Hitler
              > wiedział o eksterminacji Żydów, ciągle jest nie odebrana.

              Jaki ciekawy sposób? Wiadomo, że żadna władza nie dopuści do tego aby pozwolono
              go zawlec do komory gazowej do Oświęcimia i tam zagazować. Równie dobrze ja mogę
              powiedzieć, że zgadzam się aby mnie rakietą na saturna zawieziono. Jest więcej
              niż pewne, że gdyby był chociaż cień szansy zrealizowania jego propozycji, to by
              jej nie złożył.
              Co do tej nagrody, to równie dobrze mogę wyznaczyć milard dolarów nagrody, kto
              udowodni, że ten gość jest zdrowy na umyśle i zapewniam, że nikt jej nigdy nie
              odbierze.
      • insite czy za opowiadanie glupot nalezy wsadzac do kicia? 18.11.05, 04:34
        oczywiscie, NIE. Nalezy wykazac, ze jestw bledzie. To fatwa podobna do tej jaka
        muzzidioci zafundowali Rushdiemu za Szatanskie wersety.

        A propos Oswiecimia oraz sprawy wegierskich Zydow i ciezarowek - BBC zrobilo
        ZNAKOMITY serial (6 odcinkow) o Oswiecimiu. Ten temat jest rowniez poruszony.
        Moze matolectwo w polskiej TV kupi i wyswietli. To jedyny obraz o tej tragedji,
        gdzie sie nie opluwa Polakow.

        BARDZO DOBRY SERIAL.
        • tzkagor Re: czy za opowiadanie glupot nalezy wsadzac do k 18.11.05, 09:19
          Jakbyś nie wiedział, to w tym roku był ten film wyświetlany w TVP.
          I jak teraz wyglądasz :)
          • insite Re: czy za opowiadanie glupot nalezy wsadzac do k 18.11.05, 12:07
            normalnie, kto twierdzi, ze mieszkam w Polsce?
            Skoro serial byl wyswietlany, czemu tylu durniow sie tutaj produkuje?
            To byl jeden z najlepszych programow dokumentalnych jakie widzialem.

            tzkagor napisał:

            > Jakbyś nie wiedział, to w tym roku był ten film wyświetlany w TVP.
            > I jak teraz wyglądasz :)
      • borrus Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 09:08
        homophob_and_racist napisał:

        > ...istnieje jeszcze ?
        > Oczywiscie ze ten facet to nawiedzony idiota !, ale ma do tego pelne prawo !
        > Bycie idiota to nie przestepstwo, a co najwyzej choroba.
        > Kto nastepny ? Moze zaczna zamykac niedlugo tych co krytykuja
        > tzw 'gejow', 'global warming', iSSlam i inne pupilki lewactwa.

        Idiotą to On i Ty możesz sobie być na swój własny użytek. Facet z
        rozpowszechniania nieprawdy zrobił sobie dochodowy interes. Coś takiego jak
        świadek który zezna wszystko co tylko zechcesz - oczywiśćie za odpowiednią opłatą)
      • bibicz Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 09:19
        dziwnie to interpretujesz.. irving nie krytykuje tylko zaprzecza oczywistym
        faktom historycznym co powinno byc karane podobnie jak niszczenie mienia
        spolecznego. ciekawe jak ty bys zareagowal, gdyby za 20 lat jakis np. niemiec
        zaczal glosic wszem i wobec, ze II wojne swiatowa rozpoczeli polacy albo ze
        powstanie warszawskie i zrownanie warszawy z ziemia to klamstwo i propaganda
        polakow. wolnosc slowa jak najbardziej ale nie wolnosc klamstwa. a idiota to on
        nie jest. mamy u nas paru takich "idiotow" ktorzy doskonale wiedza co robia. na
        takich "prawdach" latwo sie wylansowac
        • maszo Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 09:35
          bibicz napisał:

          > .... ciekawe jak ty bys zareagowal, gdyby za 20 lat jakis np. niemiec
          > zaczal glosic wszem i wobec, ze II wojne swiatowa rozpoczeli polacy

          nie trzeba czekac az tak dlugo - na niektorych slaskich forach GW juz teraz
          mozesz przeczytac taka opinie
        • magdolot Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 11:18
          Bibicz podał parę przykładów, ja dodam jeszcze dwa: pisanie o "polskich obozach
          koncentracyjnych" i opisywanie wiadomych zdjęć "polskie getto w Warszawie,
          1942".
          Toć to nawet nie jest kłamstwo, tylko drobne przesunięcie... A jakoś okropnie
          nas denerwuje!
          I słusznie. Co z takiego podpisu skuma Chińczyk?!
      • fnoll Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 09:43
        heh, z wolnością słowa jest jak ogólnie z wolnością w demokracji - ma swoje
        ramy - ileż to zachowań jest karanych tylko z paragrafu o "zakłócaniu porządku
        publicznego"!

        podobnie ze słowem - nie możesz publicznie kłamać na czyjś temat, bo zostaniesz
        oskarżony o zniesławienie, nie możesz wulgarnie się wyrażać o prezydencie, bo
        zostaniesz oskarżony o "obrazę stanu"

        "holocaust" nie jest osobą, więc nie może zakładać spraw w sądzie przeciwko
        tym, którzy kłamią na jego temat, a jednocześnie jest tematem na tyle ważnym w
        historii Europy, iż postanowiono objąć go ochroną prawną i niejako
        reprezentantem "holocaustu" w sprawach ochrony "jego imienia" stało się państwo

        podobnie sprawy o znieważenie prezydenta nie musi zakładać sam prezydent, lecz
        wyręcza go państwo "chroniąc majestat"

        poza tym "wolność słowa" należy chronić, bo gdy jest nadużywana przez kłamców i
        ludzi anty-wolnościowych (jak skrajni narodowcy czy ekstremiści islamscy), to
        dzieje się to ze szkodą dla niej - nie rozumieją tego ci, którzy traktują ją
        czysto instrumentalnie...
      • mich1309 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 09:49
        Wolność słowa też ma swoje granice. Korzystając z takiej wolności słowa, jak ty
        ją rozumiesz, mógłbym z marszu wygłosić kilka kwestii, po których odsądziłbyś
        mnie od czci i wiary.
        Ludzie plotą różne głupstwa, ale nie każda bzdura jest nieszkodliwa. Co innego,
        jeżeli ktoś twierdzi, że porwali go kosmici, zrobili mu operację na otwartym
        sercu i kazali spółkować z samicą-ufokiem, a co innego jeżeli uważa np., że
        jakaś grupa ludzi jest gorsza od pozostałych i należy ją zlikwidować.
        A Irving szermując prawdą, pod pozorem dociekania prawdy i prowadzenia badań
        historycznych, mistyfikuje historię. Jest tym bardzej niebezpieczny, że fakty
        prawdziwe i sprawdzone miesza ze swoimi kłamstwami przez co nadaje im pozór
        wiarygodności.
      • k.asia2 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 11:03
        Wolnosc slowa bardzo sobie cenie.Jesli jednak ktos ciagle klamie , falszuje
        historie, kaleczy tych , ktorzy przezyli oswiecim to nie ma nic wspolnego z
        wolnowscia .To proba zniewolenia tych ktorzy historii Oswiecimia nie znaja.
        Czemu maja dowiadywac sie klamstw?
      • c64 Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 11:35
        homophob_and_racist napisał:

        > ...istnieje jeszcze ?
        > Oczywiscie ze ten facet to nawiedzony idiota !, ale ma do tego pelne prawo !

        Nie, w świetle obowiązującego prawa nie wolno głosić kłamstwa oświęcimskiego.

        > Bycie idiota to nie przestepstwo, a co najwyzej choroba.

        Ten historyk jest niestety w pełni świadomy tego co mówi.

        > Kto nastepny ? Moze zaczna zamykac niedlugo tych co krytykuja
        > tzw 'gejow', 'global warming', iSSlam i inne pupilki lewactwa.

        Mylisz pojęcia. Głoszenie kłamstwa oświęmskiego to nie krytyka jakiegoś
        zjawiska. Głoszenie kłamstwa oświęcimskiego to poświadczanie nieprawdy (a to
        samo w sobie jest karalne) oraz jawna obraza dla ludzi którzy przeżyli zagładę
        (obraza również jest karalna).
      • rysiopysio Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 14:30
        homophob_and_racist napisał:

        > ...istnieje jeszcze ?

        Oczywiście, że istnieje.
        Tylko jest tu delikatne ale, które prawdopodobnie Ci umknęło.
        Dura lex sed lex. Takie jest prawo w Austrii ( też ) , że publicznie
        poglądów takich wygłaszać nie wolno. Inne rzeczy możesz sobie głosić do
        upojenia.
        U nas niedługo też będzie zakaz wypowiadania sie publicznego nt. drobiu :-)
        oraz wasserwagi.
      • bohwol Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 15:26
        Rzeczywiście - bycie idiotą nie jest karalne, dlatego nikt ciebie nie zamknie
        za bzdury jakie napisałeś. Ale powinieneś wiedzieć, że polska konstytucja także
        zakazuje rozpowszechnianie treści propagujących faszyzm i ideologię
        nazistowską!
      • taktrzymaj Re: a cos takiego jak Wolnosc Slowa ? 18.11.05, 15:41
        Wolność słowa czy wolność wprowadzania w błąd?Oto jest pytanie.Czy to nachalne
        udowadnianie,ze Hitler nic nie wiedział nie jest przypadkiem rodzajem wojny
        psychologicznej toczonej przez zażartego ideologa?Potem już łatwo będzie
        przekonać masy do poparcia niewinnego przecież hitleryzmu.
    • obywatelgkar W zasadzie powinni go posadzic, bo to bezczelny... 17.11.05, 20:15
      i arogancki oszust. Ale nie da sie ukryc, ze jego ksiazki czyta sie doskonale.
      Facet ma styl podobny do Allana Bullocka, ale jest momentami nawet lepszy.
      Wstyd sie przyznac, ale jego ksiazki mam w bibliotece i czesto po nie siegam.
      Obok klamstw dotyczacych zbrodni niemieckich jest tam masa swietnie podanych
      informacji i dobrych obserwacji psychologicznych.
      • guyritchie mam jego ksiązki 18.11.05, 10:25
        klimat jego ksiazek jest specyficznie irytujacy.
        czuje sie wyraźny podziw dla geniuszu hitlera.
        w "Wojnie hitlera" wina za wrzesien jest dosłownie po stronie Polski.
        jego podziw dla nazistów jest niezaprzeczalny.
        nie ukrywa go.
        to chyba spowodowalo ze zdobył zaufanie wielu bylych hitlerowcow i byl w stanie
        dotrzec do wielu prywatnych zrodel do ktorych inni historycy dotrzec nie mogli.
        faktograficznie jego ksiazki sa mocne. natomiast interpretacja...

        znam go tylko z ksiazek.
        jesli aresztowano go wylacznie za publikacje to jest to cenzura.
        • lotam Re: mam jego ksiązki 18.11.05, 10:27
          Stosujesz Kolego takie metody jak "Chłopcy z Placu Broni".
          To pisanie "hitlera" z małej litery!
          W owej książce również było: "ernest nemeczek jest zdrajcą".
          • guyritchie H jak... 18.11.05, 10:32
            to zwykla literówka.
            nie ideologia.
            dla ciebie jak widze to ma ZASADNICZE znaczenie.
            • lotam Re: H jak... 18.11.05, 10:35
              O tyle zasadnicze, że nazwiska pisze się z wielkiej litery.
              A może i to już zostało "zreformowane"?
              • guyritchie żeby zakończyć dyskusję... 18.11.05, 10:51
                internet ułatwia upraszczanie form pisanych.
                to naturalne.
                mozna sie z tym nie zgadzać lub stosować uproszczenia.
                ja jak widzisz w pewnym stopniu upraszam.
                nie ma to nic wspolnego z IDEOLOGIA itp.

                irvinga ksiązki czytam bo interesuje mnie osoba hitlera a teraz powoli i
                stopniowo wczytuje sie w historię niejako "powszechna" III rzeszy, także
                społeczna i gospodarcza. bez irvinga to w zasadzie trudne. jego zrodla sa
                swietne. ale nalezy tez do tych ksiazek podchodzic krytycznie. staram sie
                konfrontowac jego fakty, interpretacje np z alanem bullock'iem.
                siegam tez po biblioteke poznanska, ksiazki pisane przez rosjan...

                irving ma niewatpliwie swietny styl, leciutki, pozwalajacy przez trudne
                historyczne, spietrzone czesto, szczególowe fakty przejsc niemal bezbolesnie.
                jednak irytuje mnie jego podziw dla hitlera.
                • obywatelgkar To bardzo dobra ocena stylu D.Irvinga.Ja jednak... 18.11.05, 17:44
                  odnosze wrazenie, ze facet swietnie zagrywa na emocjach. Jego rysy
                  psychologiczne postaci, szczegolnie przywodcow Trzeciej Rzeszy, przypominaja
                  nieco beletrystyke historyczna Woloszanskiego. Kiedy ktos na podstawie
                  watpliwych relacji probuje odtworzyc w szczegolach nastroj emocjonalny np.
                  Hessa jakiegos poranka majowego 50 lat temu, to zalatuje mi to Bogusiem
                  Woloszanskim, o ktorym mozna mowic wiele, ale nigdy , ze to dobry historyk.
                  Zamienia sie to w lekka tandete. Poza tym Irving mocno przerysowywuje postacie
                  historyczne, czyniac z jednych zlych, z innych idiotow i trzecich ofiary
                  powojennej poprawnosci politycznej. Klasycznym przykladem jest tu
                  przerysowywanie charakterow w ksiazce,,Norymberga".
      • asmag to nic nie de 18.11.05, 11:04
        Nie wolno wsadzac do więzienia za poglądy, chocby nawet najbardziej wredne dla
        nas. Trzeba po prostu polimizowac, wydawac ksiązki i uczestniczyc w spotkaniach
        z Irvingiem irzeczowo zaprzeczac. Póxniej podawwac go do sądu cywilnego o
        odszkodowanie.
    • premier_pacynka W IV RP nie maja sie czego obawiac padre Rydzyk 17.11.05, 20:19
      i don Kaczor go przyjma z honorami
    • grba Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 20:27
      O Polsce i Polakach trąbi z goebbelsowskiej partyturki.
    • lotam Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 20:47
      U mnie dzieła Pana Dawida Irvinga stoją na honorowym miejscu w mojej
      biblioteczce. Znakomity historyk!
      • maruda.r Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 22:38
        lotam napisał:

        > U mnie dzieła Pana Dawida Irvinga stoją na honorowym miejscu w mojej
        > biblioteczce.

        *********************************

        A u większości trafiają na gwóźdź do wygódki.

        • muftiwachocka Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 00:19
          No pewnie, większość ma przecież zawsze rację :->
    • pantera01 Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 21:22
      Jeszcze jedna ciekawostka: kiedy Irving wytoczyl proces o znieslawienie jakiejs
      Zydowce w Wielkiej Brytania (oczywiscie przegral) to warto zanotowac co
      powiedzial sedzia podczas jego procesu: ze mimo ze jego tezy moga byc prawdziwe
      to prawda nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla niego. Prosze pomyslec czym to
      grozi np. dla nauki!
      • muftiwachocka Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 00:26
        Mniej więcej to samo głosił ten marksistowski idiota Żiżek, relatywnie nowa gwiazda lewicowej elyty (m.in. w kontekście Nowego Orleanu i rabunków) - nie ma znaczenia jaka była prawda, głoszenie jej i tak jest niedopuszczalne, bo wynika z nienawiści i uprzedzeń. Cudowna logika, po prostu.
      • dziadek_alex Klamstwo Oswiecimskie a klamstwo Ewolucjonizmu 18.11.05, 08:54
        Ciekawe, ze Guardian ostatnio "Intelligent design" przyrownal do "Klamstwa
        Oswiecimskiego". Za nim zrobil to rowniez Stern i pani redaktor Katja Gloger.
        Tak wiec wyglada na to, ze mamy nowy standard porownawczy.

    • grzegorz1948 [...] 17.11.05, 21:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • borrka Re: Najsłynniejszy kłamca PRL na wolnosci 18.11.05, 01:12
        Irving, to wyjatkowy gnojek.
        Dobrze, ze dobrali mu sie do skory.
      • grzegorz1948 Kropka skreslila. 20.11.05, 00:35
        Moze ty kropeczko wytlumaczysz mi w jaki sposob dzialaly piece i komory gazowe
        w Auschwitz- chce sie dowiedziec z czysto technicznej strony.Bylem ta juz trzy
        razy( ostatnio z moja pociecha)i nikt nie potrafil mi tego wytlumaczyc-
        poprostu nie wiedza.
        kropka zachowujesz sie jak dzielna spoleczna dzialaczka ZMS.Pamietaj o tym ze
        ja juz sie pytalem w 1965 o uklad Molotow Ribbentrop i o Katyn i twoje
        towarzyszki tez tego nie chcialy wytlumaczyc.Teraz na Bloku11 w Auschwitz jest
        potezne zdjecie z aktu podpisywania tego paktu.Ze jeszcze nie dostalas
        ostrzezenia w sprawie twojej glupi cenzury to jest tylko kwestia czasu.
    • thannatos Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 22:04
      "Wejdę do komory gazowej w Auschwitz, a państwo wrzucicie do środka Cyklon B
      zgodnie z przyjętymi procedurami."

      I dlaczego tego nie zrobiono? :)))))))))))))
    • maruda.r Kłamstwo w sprawie Irvinga 17.11.05, 22:35

      - Irvingowi grozi 20 lat więzienia - stwierdził Otto Schneider rzecznik
      austriackiej prokuratury.

      ************************************

      Los bywa przewrotny. Irving będzie (mam nadzieję) pleśniał w pudle, a my
      będziemy udawać, że jest na wolności. Pewnie spodoba mu sie takie podejscie do
      sprawy.


      • data1 Re: Kłamstwo w sprawie Irvinga 17.11.05, 23:30
        oj maruda cały postępowy świat podważa zbrodnie komunistyczne, kaci z Katynia
        mają emerytury w Rosji ... oczym ty chlopie piszesz.....
        • maruda.r Re: Kłamstwo w sprawie Irvinga 18.11.05, 09:31
          data1 napisał:

          > oj maruda cały postępowy świat podważa zbrodnie komunistyczne, kaci z Katynia
          > mają emerytury w Rosji ... oczym ty chlopie piszesz.....

          ********************************

          O kacie (mentalnym) z Oswięcimia.

      • marty_pl Re: Kłamstwo w sprawie Irvinga 17.11.05, 23:40
        Tak sobie czytam te pełne antyirvingowego jadu posty i jakoś tak mi sie przypomina, może bez związku, że jeszcze kilkaset lat temu wszyscy wierzyli, że Ziemia jest płaska, a za twierdzenia przeciwne w najlepszym razie trafiało się do wariatkowa a i jakiś stosik mógł się przytrafić... Dysonans poznawczy to straszna rzecz, czy to w średniowieczu czy w XXI wieku...

        Zainteresowanym FAKTYCZNYM przebiegiem procesu Irving vs. Penguin Book and Lipstadt polecm stronkę www.fpp.co.uk/Legal/Penguin/. Podpowiem tylko, że tam nie chodziło wcale, wbrew temu co piszą pismaki, o twierdzenia Irvinga tylko o jego metodologię naukową...

        Panie i panowie, prawda o naszym świecie jest znacznie bardziej zagmatwana niż Wam się wydaje... Fajnie gdyby wszystko co piszą w gazetach i pokazują na filmach było prrawdą. Niestety z własnego doświadczenia zawodowego wiem, że większość rzeczy, które piszą w naszych gazetach na temat tego, na czym się znam to całkowite (częściej) lub częściowe (rzadziej) przeinaczenia faktów. Nie sądzę, żeby w innych dziedzinach wiedzy było inaczej. A już na pewno z licznymi przekłamaniami spotykamy się, kiedy w grę wchodzi tematyka "politycznie niepoprawna" i poddana silnemu wpływowi propagandy. Pomyślcie o tym kontekście Irvinga...

        Chociaż w sumie to chyba powinienem zazdrościć ludziom, którzy potrafią się pienić w momencie kiedy słyszą cokolwiek co nie jest zgodne z tym co wierzą, którzy nie mają żadnych wątpliwości co do prawdziwości swojej wiedzy. Ich życie musi być szalenie proste, jak życie psów Pawłowa: bodziec (cos co zaprzecza oficjalnej wiedzy) - piana na ustach (dysonans poznawczy w akcji) - nagroda (uznanie społeczne, oklaski, kwiatki, doktorat, dobre samopoczucie). Na nieszczęście dla tych którzy jeszcze uzywają mózgów do myślenia, panująca obecnie plebejska demokracja jak chyba żaden inny sysytem faworyzuje przetrwanie takich właśnie osobników z wyłączonymi mózgami... Co widać choćby na forach "Wyborczej" :-)
        • kamyk39 Re: Kłamstwo w sprawie Irvinga 18.11.05, 01:25
          marty_pl napisał: (m.in.)
          > Nie sądzę, żeby w innych dziedzinach wiedzy było inaczej.
          Matematyka nie ma takich dylematow.

          W kilku sprawach piszac w swojej emalji, moim zdaniewm, sie myslisz.
          Ludzie nie sa tacy glupi, jak sie moze wydawac np. czytajac tu posty.
          Oczywiscie artykul w GWyborczej jest gruboskornie pisany, i ustawia cie we
          wlasciwa strone..
          Swoja droga, dlaczego nie uzywa sie terminu "klamstwo Auschwitz" jakos tak jest,
          iz bylo to w III Rzeszy.

          Czy Ziemia jest plaska czy nie - w zasadzie w chodzeniu do pracy to nie ma
          znaczenia. Juz lot na wakacje moze byc problematyczny.
          • marty_pl Re: Kłamstwo w sprawie Irvinga 18.11.05, 03:13
            > Matematyka nie ma takich dylematow.
            Czyżbyś twierdził, że teksty o matematyce (jak już trafią na łamy gazet) pisane są fachowo i bez przekłamań? Zazdroszczę optymizmu :-) Moim zdaniem tekst o jakimś dwolnie wybranym, genialnym matematyku zaczynałby sie w GazWybie czy innej gazecie mniej więcej tak: "Profesor XX znany był ze swojego zamiłowania do trunków i kobiet..." itd itp. I wierz mi, chciałbym sie mylić.

            Wiem że poszczególni ludzie nie są głupi natomiast nasza cywilizacja głupieje. Obrazem tego jest tematyka poruszana w massmediach, te wszystkie idiotyczne realityshow, odmóżdzająca "muzyka", polityczna poprawność itp. Znasz zapewne prawo, które mówi, że inteligencja tłumu równa jest inteligencji najgłupszego z jego uczestników. Otóż w krajach Europy i USA inteligencja przestała być cechą niezbędna do życia i zaczyna zanikać. Można być kompletnym debilem, socjopatą i co tylko i spokojnie żyć korzystając ze zdobyczy cywilizacji i nie oglądając się na innych. Powiem więcej, debile i socjopaci mają się w naszym społeczeństwie najlepiej bo bez oporów na nim żerują i narzucają mu swoje poglądy. Normalni ludzie nie sa głupi, ale zwykle to nie oni pracują w gazetach i TV tylko dyspozycyjne gnojki lub smarkacze, którzy dla kilku złotych napiszą o każdym wszystko co im się każe. Przykład tzw. "sprawy Irvinga" i "kłamstwa oświęcimskiego" najlepiej o tym świadczy.
            • kamyk39 Re: Kłamstwo w sprawie Irvinga 18.11.05, 03:32
              > Matematyka nie ma takich dylematow.
              > Czyżbyś twierdził, że teksty o matematyce (jak już trafią na łamy gazet) pisane
              > są fachowo i bez przekłamań? Zazdroszczę optymizmu :-) Moim zdaniem tekst o ja
              > kimś dwolnie wybranym, genialnym matematyku zaczynałby sie w GazWybie czy innej
              > gazecie mniej więcej tak: "Profesor XX znany był ze swojego zamiłowania do tru
              > nków i kobiet..." itd itp. I wierz mi, chciałbym sie mylić.

              Jeden z najwiekszych matematykow polskich, Stefan Banach, niezle chlal, ale byl
              doskonalym matemtykiem, i te jego slabosc do trunkow sie mu wybacza, a nawet
              stawia na pomnik (no ewentualnie stawia sie kolejke).
              <Chodzilo mi, ze matematyka sama w sobie nie cierpi na te dolegliwosc,
              poprawnosc, itp. Ona jest po prostu poprawna zawsze.>

              Zgadza sie z dalszymi Twoimi wywodami. Czasami mysle, ze zbyt duze
              wyspecjalizowanie sie (np. wlasnie w umiejetnosci odruchowego plywania bez
              uruchomiania inteligencji) moze doprowadzic do zaniku okreslonych grup ludzkich.
              Aczkolwiek kiedys kusza byla wykleta przez biskupow, bo narzedzie zbyt
              smiercionosne i moglo zniesc ludzkosc, dzis to wydaje sie smieszne.
              Jednak jak zastapic kusze czyms bardziej rzutkim (takimi tam broniami ABC), to
              jest mniej do smiechu.

              Z drugiej strony czlowiek ma silna wole zycia, i wiele jego dzialan temu podlega.

              Pomysl, co by bylo, jesliby nie musielismy jesc.
    • adalberto3 Ciekawe poglądy ! 17.11.05, 23:45
      "..Na zakonspirowanym spotkaniu historyk miał wygłosić referat o kontaktach
      Adolfa Eichmanna (jednego z najważniejszych organizatorów Holocaustu) z
      przywódcami węgierskich Żydów. Tematem rozmów miała być wymiana miliona
      węgierskich Żydów na 10 tys. wojskowych ciężarówek, które mieli dostarczyć
      Brytyjczycy. - Winstonowi Churchillowi na życiu Żydów nie zależało - czytamy na
      stronie zwolenników Irvinga..."
      Faktem jest, że wyjazdy z Niemiec szły bardzo opornie. Nikt nie chciał ludzi
      bez pieniędzy (w Niemczech musieli zostawić majątki). Mimo wszystko więcej niż
      połowa wyjechała.
      Irving ma też ciekawe poglądy dotyczące polskich Ziem Zachodnich - twierdzi, że
      kiedyś i tak wrócą do Niemiec. Typowy germanofil.
      • insite Re: Ciekawe poglądy ! 18.11.05, 04:51
        adalberto3 napisał:

        > "..Na zakonspirowanym spotkaniu historyk miał wygłosić referat o kontaktach
        > Adolfa Eichmanna (jednego z najważniejszych organizatorów Holocaustu) z
        > przywódcami węgierskich Żydów. Tematem rozmów miała być wymiana miliona
        > węgierskich Żydów na 10 tys. wojskowych ciężarówek, które mieli dostarczyć
        > Brytyjczycy. - Winstonowi Churchillowi na życiu Żydów nie zależało - czytamy na
        >
        > stronie zwolenników Irvinga..."
        > Faktem jest, że wyjazdy z Niemiec szły bardzo opornie. Nikt nie chciał ludzi
        > bez pieniędzy (w Niemczech musieli zostawić majątki). Mimo wszystko więcej niż
        > połowa wyjechała.
        > Irving ma też ciekawe poglądy dotyczące polskich Ziem Zachodnich - twierdzi, że
        >
        > kiedyś i tak wrócą do Niemiec. Typowy germanofil.


        ja od wielu lat twierdze, ze Polska zostanie przez Ruskich najechana (wariant
        pesymistyczny) lub wykupiona przez Niemcow (wariant optymistyczny). I wcale nie
        jestem germanofilem. Tym razem to polski problem. A Ziemie Zachodnie - jak
        twierdza matematycy, malo prawdopodobne, ale nie niemozliwe.
    • pauline.kaczanow Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 23:52
      No i lepiej niz swietnie.Niestety u nas zamiast wsadzic do paki danego
      antysemite i klamce oswiecimskiego lub chociaz zalozyc mu sprawe w prokuraturze
      Kaczynski chce mu dac Order Orla Bialego...

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3019727.html
      No brawo po prostu...Cos mi sie wydaje,ze zirytuje sie lekko Izrael i USA.... A
      takze spolecznosc zydowska na swiecie. Osobiscie zaraz rozpoczynam mailing ze
      sprzeciwem.




    • polonus3 Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 17.11.05, 23:57
      No a czy przemilczanie dzialalnosci POLICJI ZYDOWSKIEJ wspolpracujacej z GESTAPO
      w dostarczaniu swoich rodakow do tych komor nie jest przeklamywaniem historii
      jak rowniez przemilczanie wspolpracy Zydow z sowieckim NKWD na Kresach w 39 i 40 r
      w deportowaniu Polakow na Sybir?
      Niech wiec uwaza to cale towarzystwo z IPN-u.
      • eres2 Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 01:48
        polonus: No a czy przemilczanie dzialalnosci POLICJI ZYDOWSKIEJ wspolpracujacej
        z GESTAPO w dostarczaniu swoich rodakow do tych komor nie jest przeklamywaniem
        historii
        eres: Jeśli już koniecznie chcesz polemizować w kwestii słuszności ścigania
        tzw. kłamców oświęcimskich, to posługuj się faktami miast bełkotem sugerującym
        związek między głoszeniem owych kłamstw przez quasi-neonazistów a sprawą
        żydowskich kolaborantów.
        Po pierwsze: istnienie i działalność żydowskiej Służby Porządkowej w gettach
        nie jest i nie była przemilczana, piszą o tym historycy zarówno polscy, jak i
        żydowscy.
        Po drugie: ŻSP nie współpracowała z Gestapo, a była podporządkowana polskiej
        policji granatowej - osławionego kolaboranta hitlerowskiego okupanta. W
        warszawskim getcie, w którym w koszmarnych warunkach żyło ok. 450 tys. ludzi,
        Wydział żydowskiej Służby Porządkowej liczył w końcu 1940 r. 700 osób i
        PODLEGAŁ POLSKIEJ POLICJI „granatowej”.
        Po trzecie: z Gestapo współpracowała mała grupa żydowskich degeneratów; w
        warszawskim getcie Gestapo zmontowało nieoficjalną agenturę pod kierownictwem
        Abrama Gancweicha, pod osłoną "Urzędu do walki z lichwą i spekulacją"
        tzw. "Trzynastkę". Grupa ta aktywna była przez pewien, stosunkowo krótki okres
        czasu. Wielu spośród tych żydowskich kolaborantów, na czele z Gancweichem
        zlikwidowały ŻOB i akowskie plutony egzekucyjne. Natomiast przykładem
        szczególnie haniebnej kolaboracji zbiorowej była postawa funkcjonariuszy
        policji polskiej, t.zw. „granatowej”. W okresie okupacji w szeregach tej
        formacji służyło 10 do 11 tysięcy przedwojennych policjantów, spośród 28 tys.
        funkcjonariuszy Policji Państwowej II Rzeczypospolitej. Policjanci polscy w
        służbie okupanta byli bezwzględnie zwalczani przez podziemie. Tylko nieliczni z
        nich współpracowali z podziemiem (np. wywiad niemiecki oceniał, że w dystrykcie
        radomskim współpracowało z podziemiem ok. 6 % polskich policjantów). Często
        podawana liczba 43 policjantów skazanych przez sądy podziemia na śmierć, to
        tylko cząstka wyroków wydanych na granatowych policjantów. Na życzenie podam Ci
        liczby polskich agentów Gestapo.
        W uzupełnieniu podaję kompetencje "granatowych" w zakresie współpracy z
        okupantem: polegały one na: 1) udziale w dozorze bram getta oraz murów i
        ogrodzeń okalających getta; 2) udziale w akcjach przesiedleńczych w charakterze
        konwojentów, łapaczy itp.; 3) udziale w wyłapywaniu ukrytych Żydów po akcjach
        wysiedleńczych; 4) rozstrzeliwaniu Żydów skazanych przez Niemców na śmierć. O
        udziale polskiej policji "granatowej" w prześladowaniu Polaków nawet nie
        wspomnę, bo to nie dotyczy nin. wątku.

        polonus: ...jak rowniez przemilczanie wspolpracy Zydow z sowieckim NKWD na
        Kresach w 39 i 40 r w deportowaniu Polakow na Sybir?
        eres: A kimże, jak nie zdrajcami byli Polacy, kolaboranci polskich władz
        komunistycznych z nadania Stalina. Było ich - członków PPR/PZPR - kilka
        milionów! Wielu z nich ma na sumieniu zarówno mordy dokonywane na polskich
        bojowcach i działaczach niepodległościowych bądź przekazywanie ich w ręce NKWD.

        polonus: Niech wiec uwaza to cale towarzystwo z IPN-u.
        eres: Historycy i prokuratorzy IPN, owi pogardliwie określani przez Ciebie
        jako "to całe towarzystwo z IPN-u", dobrze wypełniają swoje obowiązki, czego
        dowodem jest np. udokumentowanie i wskazanie sprawców masowych mordów
        dokonanych na Żydach w Jedwabnem.
      • insite Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 04:55
        czy w filmie Polanskiego oraz filmach dokumentalnych nie pokazuje sie Zydowskich
        policjantow w getcie? Nie mowi sie raczej przez grzecznosc, a nie bo nie wolno.
        O roli Zydow w NKWD jest faktycznie malo, poniewaz malo jest o samym NKWD i roli
        Ruskich miedzy 17 wrzesnia a 22 czerwca.


        mpolonus3 napisał:

        > No a czy przemilczanie dzialalnosci POLICJI ZYDOWSKIEJ wspolpracujacej z GESTAP
        > O
        > w dostarczaniu swoich rodakow do tych komor nie jest przeklamywaniem historii
        > jak rowniez przemilczanie wspolpracy Zydow z sowieckim NKWD na Kresach w 39 i 4
        > 0 r
        > w deportowaniu Polakow na Sybir?
        > Niech wiec uwaza to cale towarzystwo z IPN-u.
      • 1410_tenrok Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 22:44
        czy zawsze goscie podpisujacy sie "polonus itp." muszą być odmużdżakami? Ty o
        Judenpolizei, tamci o szmalcownikach i granatowej Policji! Przecież to nie o to
        chodzi człeku! W UB było wielu Zydów, ale wiecej było Polakow, czystych Polaków
        etnicznych. I co to oznacza w ogole? Zrozum szuja to szuja a dobry człowiek to
        dobry człowiek! I pochodzenie, płec, czy nawet orientacja seksualna nie
        odgrywają tu żadnej roli.
    • muftiwachocka A co z komunistami? 18.11.05, 00:02
      Ciekawe dlaczego nie wsadzają na 20 lat wiezieniach komuchów z Europy Zachodniej, którzy twierdzą, że Stalin był Wielkim Przywódcą.
      • kamyk39 Re: A co z komunistami? 18.11.05, 01:07
        muftiwachocka napisała:

        > Ciekawe dlaczego nie wsadzają na 20 lat wiezieniach komuchów z Europy Zachodnie
        > j, którzy twierdzą, że Stalin był Wielkim Przywódcą.

        No bo WPrzywodca byl.
        A co wyrabial to insza sprawa.
        W Norymberdze siadl w dobrej lawce.
      • insite Re: A co z komunistami? 18.11.05, 04:58
        za malo maja wiezien, za duzo by trzeba bylo zamknac.
        • ballest Re: A co z komunistami? 19.11.05, 00:36
          Jeszcze roz napiszam co na forum GW na temat Irwinga napisali!
          Mnie wycieli, pytanie dlaczego i kto to zrobil?
          Nie Gospodyni!
          Nie Hanys!
          a wiec zalezy komus na wycinaniu PRAWDY!
          Kto wycial, nie wiemy!
          ale co wycial to napisze !

          Irwing zaproponowal, ze osobiscie wejdzie do komor gazowych, ktore SS
          deklarowaly jako komory odkazania!
          Dlaczego nikt mu tego nie udostepni, jak chce, - to ma tam wejsc i wpuscimy
          tam gaz Cyklon B!
          Za ten WPIS wyrzucono mnie ?
          KTO SIE CZEGO BOI !
          • grzegorz1948 Re: A co z komunistami? 20.11.05, 00:48
            Komory zostaly wysadzone w powietrze, a druga sprawa Cyklon B jest teraz
            produkowany w aerozolu( fakt nie jest on tez dostepny na rynku niemieckim)
      • saikokila Re: A co z komunistami? 18.11.05, 11:03
        Stalin był miernym dowódcą i wspierał wielu miernych dowódców, ale liczy się też
        dla tych ludzi jakim był politykiem, a w tej kwestii to sprytu mu nie brakowało.
        • asmag Re: A co z komunistami? 18.11.05, 11:15
          Ale ofiar miał wiele milionów, a najwięcej Mao, w dalszym ciągu czczony przez
          ChRL i wielu europejskich lewicowych intelektualistów. Co nie zmiania faktu, że
          Irving to inteligentny facet, który sprytnie pośród faktów podaje interpretacje
          i robi to w celu wybielenia albo Niemców (nie ukrywa fascynacji tą kulturą - w
          rozumieniu szerszym) albo ruchu narodowo-socjalistycznego. I właśnie ten fakt
          trzeba czytelnikom jego książek wykazywac, a nie wsadzac go do więzienia.
          Żadnych więzień za poglądy. Tylko polemiki i odszkodowania za udowodnione
          kłamstwo. Najważniejsze to walka o oddzielenie faktów od interpretacji oraz o
          kompletnośc faktów.
      • 1410_tenrok Re: A co z komunistami? 18.11.05, 22:58
        To, że ktos cos mowi - nic nie oznacza, bo gdyby - miasta byłyby wiezieniami a
        wiezienia miastami. Irwinig dowodził, przy pomocy metod naukowych, że
        holocaustu nie było i jest on jedynie wytworem fantazji. Pisał, ze Hitler był
        zupelnie w porzoniu gosc i tylko chciał zrobic troche poorzadku, na ktorym
        wszyscy dobrze by wyszli. Na szczecie w Niemczech i w Austrii czcze gadanie i
        czyny Irwinga sa rozróżniane. Istnieje tam od lat 70 pojecie
        przestepstwa "kłamstwa oświecimsiego". U nas to też był sie przydało, wtedy
        niektorzy ludzi uspokoiliby sie, a inni nie wykładaliby na wyższych uczelniach
        za pieniądze podatnika. Dopuszczanie do robienia takich rzeczy, jakie robił
        Irwing nie ma nic wspolnego z wolnością słowa. W każdym demokratycznym kraju sa
        granice. U nas niby też nie wolno pluc na osoby publiczne, ale na
        wspołobywateli, np Zydów czy nie wierzących w misje prawdy pewnych stacji
        radiowych, jak najbardziej.
    • muftiwachocka Re: Najsłynniejszy kłamca PRL na wolnosci 18.11.05, 00:29
      To jest właśnie typowe polowanie na czarownice. Ktoś mówi - wyjaśnijmy raz na zawsze jak to było możliwe (od strony technicznej), żeby zamknąć usta kłamcom. Odpowiada mu się: "Lepiej przyznaj, że jesteś faszystą, a twój dziadek służył w Auschwitz". Żenujące.
      • insite polecam serial BBC o Oswiecimiu, bedziecie 18.11.05, 04:44
        wiedziec, jak to bylo mozliwe. Ja nie musze, bowiem mialem w rodzinie osobe,
        ktora przez oboz przeszla.


        muftiwachocka napisała:

        > To jest właśnie typowe polowanie na czarownice. Ktoś mówi - wyjaśnijmy raz na z
        > awsze jak to było możliwe (od strony technicznej), żeby zamknąć usta kłamcom. O
        > dpowiada mu się: "Lepiej przyznaj, że jesteś faszystą, a twój dziadek służył w
        > Auschwitz". Żenujące.
        • demokratus Możliwe bo, niestety musimy tu uderzyć się mocno 18.11.05, 09:21
          we własne piersi, pomagaliśmy twórczo hitlerowcom w tej masakrze...
          • insite Re: Możliwe bo, niestety musimy tu uderzyć się mo 18.11.05, 12:11
            to nie jest wrazenie odniesione z filmu, wprost przeciwnie. Czesc winy ponosza
            takze Zydzi, Polacy w wiekszosci zachowali sie godnie lub biernie, kanalii bylo
            malo. Polska byla jedynym krajem, gdzi za pomoc Zydom placilo sie wlasna glowa,
            zyciem rodziny i utraconym majatkiem.
            Zydzi czyscili krematoria, czy tez sa winni?

            demokratus napisała:

            > we własne piersi, pomagaliśmy twórczo hitlerowcom w tej masakrze...
        • 1410_tenrok Re: polecam serial BBC o Oswiecimiu, bedziecie 18.11.05, 23:08
          A jak chciałbys wyjasnic to technicznie? Przy pomocy kalkulatorka, suwaka
          logarytmicznego, programu symulacyjnego o wdziecznej nazwie "ilu pejsatych w
          czasie t. przerobie na odpady pogazowe", czy może chciałbyś zacząć od nowa -
          czyli konferencja Wannsee, Ghetta, Einsatzkommandos, KZ, Komory Gazowe, stare
          piaskownie? Zenujące sa durnowate dywagacje o tym swinstwie. Zenujące sa
          dysputy Ratajczaka z pseudonaukowacami ze Szwajcarii i liczenie (wg
          wymienionych metodek), że to technicznie niemozliwe, po prostu niewykonalne, a
          wiec to klamstwa. A ja mowie Ci mufti, że to jest mozliwe. Ty i tobie podobni,
          też to wiecie, tylko jestescie chyba powaleni w swojej nienawisci, ktora pewnei
          wyssaliscie z mlekiem matki. Zupełny bezsens. Mnie tez matka probowala
          zaszczepic tym swinstwem, ale ja jestem człowiekiem myslącym i nie dałem sie.
          Ponadto jestem historykiem, moze własnie dlatego!
    • marysia57 Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 06:17
      kotaro 17.11.05, 19:57 + odpowiedz


      Niech wiec uwazaja: Ratajczak, Bender, JR Nowak i Rydzyk. Oni tez lubia kolor
      brunatny========================================================================
      Wyzej wymienieni przez ciebie Panowie lubia kolor bialo- czerwony i kolor
      prawdy.Porownywanie ich do Irvinga jest idiotyczne. Ja mysle "ze uwazac" to
      raczej powinni ci ktorzy rozpowszechniaja klamstwa typu "POLSKIE OBOZY
      KONCENTRACYJNE"
    • piotrgardias Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 07:47
      Audycja miala miejsce w Radiu Maryja w nocy 13/14.01.2000 roku:
      Raina: "Cala prasa zydowska, bo nie ma zadnej niepodleglej prasy w Polsce tylko
      jest prasa zydowska." RealAudio5.0 [5KB]

      "Widzialem historie nieprzecietne, oni mieli luksusy, mieli kina, mieli
      kawiarnie, mieli teatry, naprawde mieli wszystko. Natomiast my Polacy nie
      mielismy nic. Po za tym, kiedy Niemcy weszli oni byli razem panami z Niemcami."
      RealAudio5.0 [16KB]

      "Czy sprawa Katynia, wiemy kto dal wniosek odnosnie rozstrzelania Polakow -
      Beria. Wiemy kto to byl - byl Zydem." RealAudio5.0 [5KB] Podejrzewam, iz ten
      neonazista z RM zdziwilby sie, gdyby dowiedzial sie ilu Polakow rozstrzelanych w
      Katyniu bylo zydowskiego pochodzenia.

      kilkadziesiat minut pozniej inny dzwoniacy...
      "I poprzednio pan jeden z rozmowcow powiedzial, ze Beria byl Zydem.O ile ja
      wiem to Beria byl Mengrelem, czyli to jest jakas tam narodowosc w Gruzji.
      Dlaczego akurat mowic, ze on byl Zydem." Bender: "To rozmowca ktorys powiedzial
      no i mysmy nie zdazyli skorygowac." RealAudio5.0 [15KB] Nalezy uznac za sukces,
      ze sluchacz ten nie zostal rozlaczony z momencie gdy prostowal prymitywne
      klamstwa, ktorych celem jest podsycanie rasistowskich nastrojow tej rozglosni -
      jak widac na przykladzie tej audycji - trudniacej sie wybielaniem nazizmu i
      zbrodni Hitlera.

      "My wogole jako Polacy cierpimy nedze, glod wlasnie przez tych Zydow, ktorzy
      nami teraz rzadza i przez ta cala masonerie. Tyle. Dziekuje bardzo."Obecni w
      studiu Radia Maryja "Dziekujemu pani, dziekujemy."RealAudio5.0 [8KB]

      Raina: [...] "Chcialbym z tej okazji pozdrowiac Switonia, ze jestemy z toba i
      to jest hanba co ciebie spotyka." RealAudio5.0 [18KB]

      Ksiadz Rydzyk: "Dziekuje serdecznie jeszcze raz za to spotkanie w Radiu Maryja,
      ktore zmierza w sumie do prawdy." [...] Bender: "I tutaj bardzo jestesmy
      wdzieczni, ze pan doktor Ratajczak nie jest osamotniony, ze moze w radiu miec
      wsparcie." RealAudio5.0 [27KB]

      "Chcialabym bardzo serdecznie podziekowac panu Ratajczakowi za jego ksiazke i
      powiedziec, ze dla mnie osobiscie "Niebezpieczne tematy" jest bardzo wazna
      pozycja w moich poszukiwaniach prawdy i juz z duza niecierpliwoscia czekam na
      druga czesc." RealAudio5.0 [16KB]

      "Ja mysle, ze wlasnie hanba nie jest to jak to pisza niektore gazety, ze takie
      rzeczy pan Ratajczak wypisuje, bo pan Ratajczak szuka prawdy." RealAudio5.0 [4KB]

      "Ja bym apelowal wlasnie do panow jako historykow, jestescie tutaj znakomitym
      gronem." RealAudio5.0 [2KB]

      Ratajczak: [...] "Davida Irvinga, moim zdaniem znakomitego, byc moze
      kontrowersyjnego w niektorych partiach ale naprawde znakomitego historyka.
      Zyczylbym sobie, zeby w Polsce bylo tak wielu tak znakomitych historykow wlasnie
      jak David Irving." RealAudio5.0 [12KB] "Dziel Irvinga na prozno szukalibysmy w
      powaznych ksiegarniach na Zachodzie. Kilka krajow, m.in. Kanada i Niemcy,
      zabronily mu nawet prawa wjazdu na wyklady organizowane przez jego sympatykow.
      Jego ksiazki sa za to popularne wsrod neofaszystow, ktorzy znajduja w nich
      potwierdzenie przekonania, jakoby zbrodnie hitlerowskie byly wymyslem propagandy
      zachodnich aliantow i komunistow." Wiecej z tekscie Gdzie zaczyna sie faszyzm ...

      "Z tym ze wie pan ja nie bardzo rozumiem pana fascynacje osoba Irvinga, bo wie
      pan my jako Polacy chyba nie jestesmy zainteresowani w tym zeby Hitlera wybielac
      a pan Irving dokladnie to wlasnie robi. A jezeli pan Irving w pewnym momencie
      zacznie wybielac Hitlera ze zbrodni na Polakach?" RealAudio5.0 [13KB] Ratajczyk
      uspokoil szanownego pana - Irving wybiela Hitlera tylko ze zbrodni na Zydach.
      • ballest [...] 18.11.05, 08:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dzieciatko_o_dyrektora Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 08:47
          Eutanazja w polsce jest zabronoina . Rydzyk na takie imprezy nie pozwala .
    • michalw4 Odwiedzi go delegacja PiSu 18.11.05, 09:11
      Kamiński, Jurek i kto tam jeszcze odwiedzał w pace Pinocheta - czas na kolejną
      wyprawę z wsparciem moralnym dla prawicowego ideologa.
      • vitmik [...] 18.11.05, 09:20
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • rom48 powinienes razem z nim siedziec to tez klamstwo 18.11.05, 10:32
          • vitmik Re: powinienes razem z nim siedziec to tez klamst 18.11.05, 10:49
            poczytaj synku ksiazki bynajmniej nie pisane przez irvinga to sobie uswiadomisz
            gdzie zyjesz i czego jeszcze nie wiesz
            • rom48 Wnuczku czytalem rozne ksiazki i nam te teorie 18.11.05, 13:19
              Ale to tylko teorie anysemickie
              • vitmik Re: Wnuczku czytalem rozne ksiazki i nam te teori 18.11.05, 14:15
                ale chyba pisane po rosyjsku albo hebrajsku,dziadku
    • demokratus SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ. Ś.p Szymon 18.11.05, 09:14
      byłby dumny z wymiaru sprawiedliwości kraju, który tak ukochał, który dał mu
      schronienie po masakrze tzw. holocaustu. Austriacy dają tym samym dowód, że
      zerwali definitywnie z nazistowską przeszłością. Miejmy nadzieję, że nasi
      domorośli podważacze prawdy o tzw. holocauście doczekają się podobnej
      reprymendy, choć przy tym rządzie jest to na razie wątpliwe. Drogę wskazali nam
      nasi bracia Austriacy, teraz czas na nasze zdecydowane działanie.
      • lotam Re: SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ. Ś.p Szymon 18.11.05, 09:17
        Od kiedyż to Szymon W. jest Ś.P.? Nie pomieszało Ci się aby coś?
        Chyba, że Ś.P. to już tzw. "świecka tradycja"?
        • demokratus Był wielkim człowiekiem i zasługuje na pamięć w 18.11.05, 09:19
          duchu pojednania lansowanego przez ś.p. Jana Pawała II.
          • lotam Re: Był wielkim człowiekiem i zasługuje na pamięć 18.11.05, 09:21
            A na łożu smierci nawrócił się na katolicyzm i został Ś.P. Nieprawdaż?
            • demokratus Człowiek wierzący nie musi patrzeć na stronę 18.11.05, 09:23
              religijną wielkich ludzi. Czy się nawrócił czy też nie nikogo nie interesuje.
              Ludzie uczciwi będą szanować Jego pamięć
              • lotam Re: Człowiek wierzący nie musi patrzeć na stronę 18.11.05, 09:26
                Masz Kolego osobliwe pojęcie o religii. Niech i tak będzie.

                Ś.P. jako wyraz "szacunku", a nie świadectwo, że pochowany został chrześcijanin.
                Signum temporis.
              • vitmik Re: Człowiek wierzący nie musi patrzeć na stronę 18.11.05, 09:27
                ba,nawet ateista, niewierzacy w zycie po smierci moze zaznac szczescia w niebie
                jesli jego zycie bylo uczciwe i dobre.a takie bylo zycie szymona wiesenthala.
                • demokratus Był człowiekiem, który zawsze ciepło wypowiadał si 18.11.05, 09:30
                  ę o Polsce mimo, iż jego plemię zaznało tu tylu upokożeń i niewyobrażalnego
                  cierpienia. Dlatego jest wielki.
                • lotam Re: Człowiek wierzący nie musi patrzeć na stronę 18.11.05, 09:30
                  Jest to teza zdumiewająco zgodna z obowiązującym jeszcze katechizmem Kościoła
                  Katolickiego. Zwłaszcza z tzw. prawdami wiary w nim zawartymi.
                  Pewnie niedługo i ten kanon zostanie przeredagowany w duchu "tolerancji"
                  • demokratus Katolicyzm musi się zmienić jeśli nie chce wylądow 18.11.05, 09:32
                    ać na śmietniku historii
                    • doktorhabilitowany.1 Zmienia sie sukcesywnie od 2000 lat:)) 18.11.05, 15:12
                      I jakos dostosowuje sie do zmian obyczajowosci i nowej sytuacji geopolitycznej.
                      Kto by przewidzial w XIII wieku, ze liturgia bedzie sprawowana w jezykach
                      wiernych, a lacina trafi do lamusa? Kto by przewidzial w VI w, ze za kilkaset
                      lat zostanie wprowadzony celibat? Jeszcze wiele sie zmieni, ale moze to nawet
                      dobrze, ze te zmiany nie sa rewolucyjne i Kosciol trawi przez wiele lat
                      wazniejsze decyzje... Dzieki temu ma pooczucie tradycji i ciaglosci. Inna
                      sprawa, ze niektore zmiany moga wydawac sie niewlasciwe niektorym wiernym - jak
                      to bylo z postanowieniami SW II. Mam wrazenie, ze np. sekta RM moze kiedys sie
                      odlaczyc od Kosciola, tworzac Nowy Polski Kosciol Narodowy. Stanie sie tak,
                      gdy episkopat w koncu odbierze Rydzowi glos (albo bedzie probowal), albo kiedy
                      Rydzyk uzna, ze papiez sie myli, albo, ze tylko Polak moze byc papiezem:))
                  • vitmik Re: Człowiek wierzący nie musi patrzeć na stronę 18.11.05, 09:32
                    katolicyzm pozostanie chyba jedyna organizacja ktora jednak oprze
                    sie "tolerancyjnosci"
                    • demokratus Nie sądzę. Czasu nikt nie zatrzyma. Postępu też. 18.11.05, 09:35
                      • vitmik Re: Nie sądzę. Czasu nikt nie zatrzyma. Postępu t 18.11.05, 09:37
                        ciekawym,co powstanie na jego miejscu i co ludzie beda czcic
                      • lotam Re: Nie sądzę. Czasu nikt nie zatrzyma. Postępu t 18.11.05, 09:39
                        To i Bóg musi się zacząć demokratyzować? Nie będzie już Królestwa Bożego,
                        raczej powstanie coś na kształt Demokratycznej Republiki Niebieskiej
                        z parlamentem, w którym zasiadać będą przedstawiciele różnych wyznań? Dla Boga
                        przewidziana będzie rola reprezentacyjna, co jak J.E. Królowa Anglii?

                        czy nawet po smierci nie będzie miał człowiek spokoju?
                        • vitmik Re: Nie sądzę. Czasu nikt nie zatrzyma. Postępu t 18.11.05, 09:40
                          to wszystko przez to ze ludzie zaczeli patrzec na sacrum tak jak na zycie
                          prywatne. za niedlugo,w ramach parytetu zostanie ogloszony dualizm boski z
                          boginia-matka u bogu boga-ojca.
                      • lotam Re: Nie sądzę. Czasu nikt nie zatrzyma. Postępu t 18.11.05, 09:51
                        Nie zapominaj Kolego, że jest taki Ktoś, kto potrafi zatrzymać, a nawet cofnąć
                        czas. To Ten, kto go stworzył. Chyba, że i Jemu jego dzieło wymknęło się spod
                        kontroli. Czasami można odnieść takie wrażenie.
                        • vitmik Re: Nie sądzę. Czasu nikt nie zatrzyma. Postępu t 18.11.05, 10:01
                          no to juz sie nie martwie
          • vitmik Re: Był wielkim człowiekiem i zasługuje na pamięć 18.11.05, 09:21
            akurat ten zyd jest darzony przeze mnie ogromnym szacunkeim, chociaz nie
            mieszkal w izrelu.
            • demokratus Czyli szanujemy razem wielkich ludzi mimo głębokic 18.11.05, 09:25
              h różnic światopoglądowych. I to już jest postęp w duchu owopólnego zrozumienia
              • vitmik Re: Czyli szanujemy razem wielkich ludzi mimo głę 18.11.05, 09:28
                akurat z tym moge sie ewentualnie z toba zgodzic
        • dobror Re: SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ. Ś.p Szymon 18.11.05, 13:21
          Żydzi używają formy "Błogosławionej pamięci", ale beznadziejne jest czepianie
          się o tego typu sformułowania.
      • wet3 Re: SPRAWIEDLIWOŚCI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ. Ś.p Szymon 18.11.05, 16:03
        demokratus napisała:

        > byłby dumny z wymiaru sprawiedliwości kraju, który tak ukochał, który dał mu
        > schronienie po masakrze tzw. holocaustu. Austriacy dają tym samym dowód, że
        > zerwali definitywnie z nazistowską przeszłością. Miejmy nadzieję, że nasi
        > domorośli podważacze prawdy o tzw. holocauście doczekają się podobnej
        > reprymendy, choć przy tym rządzie jest to na razie wątpliwe. Drogę wskazali
        nam
        >
        > nasi bracia Austriacy, teraz czas na nasze zdecydowane działanie.

        Austriacy tak "pokochali" Wiesenthala za jego "prawdomownosc" i jego "metody"
        scigania zbrodniarzy wojennych, ze kanclerz Brumo Kreisky (zyd) kazal
        Wiesenthalowi wynosic sie z Austrii - co Szymon uczynil przenoszac sie z
        manelami do USA. Tutaj dalej kontynuowal swoja "owocna" dzialalnosc, ktorej
        ofiara nieomal padl Polak Walus. Zainteresowanym polecam przeczytanie
        ksiazki "Wiesenthal kontra Walus". Nie bede tu wspominal o klamstwach
        Wiesenthala na temat Polski i Polakow - bo temat zbyt obszerny.
    • demokratus [...] 18.11.05, 09:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • vitmik Re: W inności nie ma nic zdrożnego. Prawica niest 18.11.05, 09:26
        a kto powiedzial ze brunatny faszyzm to prawica?
        • demokratus To dogmat, z którym się nie dyskutuje. Adolf H. 18.11.05, 09:28
          był nacjonalistą a to jest przypisane do zbrodniczej prawicy.
          • vitmik Re: To dogmat, z którym się nie dyskutuje. Adolf 18.11.05, 09:29
            ho chi minh tez byl nacjonalista a byl ortodoksyjnym komunista
            • demokratus Ten skarlały wietnamczyk z karaluchowatą brodą 18.11.05, 09:34
              sprzeciwiał się postępowi jakim była obecność Amerykanów na półwyspie
              Indochińskim. Był jakąś himerą prawicowo-nacjonalistyczno-lewacką, jak Pol Pot.
              • asmag Re: Ten skarlały wietnamczyk z karaluchowatą brod 18.11.05, 10:50
                Nacjonalizm nie jest doktyrną klasyfikowaną w podziale prawica - lewica, W
                Ameryce Płd. jest bowiem częścią każdej ideologii lewicowej. W Europie był
                wykorzystywany zarówno przez prawicę, jaki lewicę. Natomiast co dolewicowości
                Pol-Pota, Ho Chi Minha, Kim Ir Sena itp. nigdy niebyło wątpliwości - nawet
                europejska lewica uważała ich za swoich. Ale odchodzimy od tematu Irvinga.
    • darl czyli faszyzm się odradza 18.11.05, 09:30
      i to gdzie? W ojczyźnie Hitlera!
      • vitmik Re: czyli faszyzm się odradza 18.11.05, 09:34
        eeee tam,bez przesad. choc z gospodarczego punktu widzenia nie byloby to takie
        zle. no ale nie ma juz takiego panstwa na ktorym moznaby bylo stworzyc nowa
        przestrzen zyciowa dla osadnikow i ktore moznaby bylo podbic
        • rom48 takie tereny zawsze mozna znalezc yuz obok i 18.11.05, 10:31
          dlatego odrodzenie sie faszyzmu i komunizmu jest grozne
    • widokzmarsa Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 09:41
      straszne, skazywać za poglądy.
    • rsrh Podziwiać można zapał austriaków w tej sprawie 18.11.05, 09:53
      zwłaszcza jako bezpośrednich (podobnie jak Niemcy) "Swiadków" tych wydarzeń !
    • schlagbaum Re: Najsłynniejszy kłamca oświęcimski aresztowany 18.11.05, 10:17
      "Grozi mu 20 lat więzienia"

      Tylko 20 lat ?????

      Co na to PISy
    • remekk Następny polskojęzyczny sie naćpał ... 18.11.05, 10:40
      > Niech wiec uwazaja: Ratajczak, Bender, JR Nowak i Rydzyk. Oni tez lubia kolor
      > brunatny.
      Jakie to "wyjatkowe" wręcz "wybrane" wizje narkotyczne przyczyniły sie do
      tak "netelektualnego" wniosku ... .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka