Dodaj do ulubionych

Poranne mysli

20.11.05, 16:04
Siedze sobie przed komputerem i zastanawiam sie dlaczego Bush nie chce
natychmiast wyjsc z Iraku do czego wezwal kongresman Murtha. Notowania na
poziomie 35%. 31% spoleczenstwa uwaza, ze z Iraku nalezy wyjsc, 60% jest
Irakiem zmeczone a Bush upiera sie przy pozostaniu az do zwyciestwa. Jakie
zatem sa kryteria tego co Bush nazywa zwyciestwem?
Wiele osob na forum twierdzi, ze chodzi o zagarniecie ropy aby odbic straty w
wysokosci ponad 200 mld dolarow, tyle bowiem kosztuje do tej pory operacja
Iraqi Freedom. Nie bardzo pasuje mi ta teza do rzeczywistosci. Irak produkuje
2 mln barylek dziennie co przy obecnej cenie okolo 58 dolarow daje rocznie 42
mld. Potrzeba zatem 5 lat aby odzyskac wydane srodki zakladajac, ze
wyeksportuje sie cala produkcje i zagarnie sie wszystkie wplywy. Ktos powie,
ze przeciez mozna produkcje zwiekszyc do 6 mln barylek dziennie i wtedy
potrzeba tylko jednego roku. No ale zeby moc zwiekszyc trzeba najpierw wydac
okolo 40 mld dolarow. Nawt gdyby to zrobiono to i tak jest szkopul.
A tenze szkopul w tym, ze ropa zarzadza irackie ministerstwo i ONZ a nie USA.
A na rece patrzy The International Advisory and Monitoring Board (IAMB),
ktorego zadaniem jest dogladanie aby eksportowana ropa nie byla po drodze
kradziona lub sprzedawana po nizszej niz rynkowa cenie.
www.iamb.info/
Gdyby Bush wycofal wojska z Iraku jego notowania z pewnoscia poszlyby w gore,
byc moze stalby sie bardziej popularny. Dlaczego zatem upiera sie przy
pozostaniu w Iraku?
Obserwuj wątek
    • yann17 Re: Poranne mysli 20.11.05, 16:08
      koszty operacji wynoszą ok 200 mld $ ROCZNIE
      • aaki nieprawda 20.11.05, 16:16
        w sumie 220 jak widzisz

        nationalpriorities.org/index.php?option=com_wrapper&Itemid=182
      • felusiak1 Re: Poranne mysli 20.11.05, 17:02
        Koszt wojny w Itaku to nie 200 mld rocznie, panie kolego.
        Poczawszy od Stycznia 2003 do 20 listopada tego roku laczny koszt to 220 mld co
        daje rocznie 76.2 mld czyli 6.35 mld miesiecznie albo jak chcesz to nieco ponad
        200 mln dziennie. 200 mln podzielone na 155 tys zolnierzy daje sume $ 1360 na
        kazdego wojaka.
      • anna521 Re: Poranne mysli 21.11.05, 22:44
        yann17 napisał: "koszty operacji wynoszą ok 200 mld $ ROCZNIE"

        Tego mozemy dowiedziec sie ze statystyk jednej ze stron. Do czego zmierzasz,
        Yann17?

    • schlagbaum Re: Poranne mysli 20.11.05, 17:50

      Bla, bla, bla

      Ty sie uprawiania propagandy na traktorze uczyles, felusiakow.
      To widac.
      Mimo, ze szyjesz grubymi nicmi to cienko przedziesz.


      felusiak1 napisała:

      "operacja Iraqi Freedom."


      PS

      To kiedy sie ta MBR w operacje Iraqi Freedom przepoczwarzyla ?
      • felusiak1 Re: Poranne mysli 20.11.05, 19:59
        Operation Iraqi Freedom to oficjalne nazwa tak jak na przyklad Operacja
        Barbarossa. Nie moja wina, ze tak ja nazwali.
        • schlagbaum Re: Poranne mysli 20.11.05, 22:02
          felusiak1 napisała:

          > Operation Iraqi Freedom to oficjalne nazwa tak jak na przyklad Operacja
          > Barbarossa. Nie moja wina, ze tak ja nazwali.

          To bardzo dowcipna nazwa dla bezpodstawnej napasci i okupacji.
          Nie sadzilem, ze us-boys to takie dowcipaski.

          Domyslam sie, ze to iz ja tu przemyciles to zupelny przypadek.
          Bardzo finezyjne sa twoje proby mimo, ze siekiera zrobione.
          • felusiak1 Re: Poranne mysli 20.11.05, 22:40
            Ze niby co przemycilem? I ze niby co siekiera robione?
            Bzdurzysz jak nakrecony. Chcesz powiedziec, ze mam uzywac nazwy East Side Drive
            zamiast FDR Drive bo przemycam? Albo uzywac nazwy Newark Airport zamiasl Liberty
            International? W zadnym wypadku nie powinienem zapewne uzywac nbazwy Rockefeller
            Plaza a zamiast tego mowic "49th between 5th and 6th"?
            No i na koniec nie uzywac nazwy Christmas Tree lecz Wishing Tree zeby
            przypadkiem nie urazic kogos.
            Nazwa jest taka jaka jest.
            • schlagbaum Re: Poranne mysli 21.11.05, 10:55
              felusiak1 napisała:

              > Nazwa jest taka jaka jest.

              Macie racje, felusiakow.

              Nie moge sie jednak oprzec wrazeniu, ze w swoim kontekscie ta nazwa,
              ktora "jest jaka jest" jest rownie filuterna jak swojego czasu haslo "Arbeit
              macht frei"
    • kyle_broflovski Re: Poranne mysli 21.11.05, 16:19
      terudno uwierzyc w jakakolwiek autonomie "wladz" iraku przy obecnosci 150000+
      armii okupacyjnej. ropa jest dzis czyms w rodzaju krwi ekonomicznej i wazne jest
      dla kontrolerow handlu ropa (exon ,shell, bp i spolka wiekszosc to koncerny
      amerykanskie ) komu sie sprzedaje i za ile.

      zagrozeniem dla swiata zachodniego sa chiny ktore burzliwie rozkwitaja sie
      ekonomicznie. niestety bez ropy trudno rozwijac ekonomie a chiny nie daly sie
      zrobic w konia jak reszta bylych komuchow i same kontroluja najwieksza (jesli
      nie dzis to za pare lat) ekonomie swiata. jedyna szansa jest odciacie chin od
      ropy stad Irak , Iran i Wenezuela. zachod potrzebyje chinski rynek ale chce go
      kontrolowac. chiny maja niezly arsenal wiec ropa wydaje sie bezpieczna bronia.
      wyglada na to ze bedziemy zyc w ciekawych czasach.
      • jennifer5 jeszcze jeden powod 21.11.05, 18:06
        kyle_broflovski napisał:

        > terudno uwierzyc w jakakolwiek autonomie "wladz" iraku przy obecnosci 150000+
        > armii okupacyjnej. ropa jest dzis czyms w rodzaju krwi ekonomicznej i wazne
        jest dla kontrolerow handlu ropa (exon ,shell, bp i spolka wiekszosc to koncerny
        > amerykanskie ) komu sie sprzedaje i za ile.

        ---

        Mysle ze dochodzi do tego jeszcze jeden powod,... sprzedaje i za co. Oprocz
        kontroli nad ropa czynnikiem bardzo istotnym jest pieniadz za ktory ta ropa
        jest sprzedawana. Nie mozna bylo pozwolic zeby waluta uzywana w 'trade'
        przestal byc dolar, a np. stalo sie nia Euro. Moze to jest na pierwszy rzut oka
        niepowazne, ale fakt ze handlarze narkotykow zaczeli sprzedawac swoj 'towar'
        za Euro zamiast dolarow ma duza wymowe. Pozatym Saddam byl jednym z pierwszych
        ktory mial na to ochote. Stad tez mamy ta bandycka wojne.
        • felusiak1 Czy glupota ma granice? 21.11.05, 18:28
          dzenipher napisalo, ze USA napadlo na Irak bo Saddam myslal zeby rope za euro
          sprzedawac.
          To USA umie w myslach czytac a BMR nie potrafi znalezc?
          • jennifer5 Re: Czy glupota ma granice? 21.11.05, 18:56
            But the need to dominate oil from Iraq is also deeply intertwined with the
            defense of the dollar. Its current strength is supported by OPEC's requirement
            (secured by a secret agreement between the US and Saudi Arabia) that all OPEC
            oil sales be denominated in dollars. This requirement is currently threatened
            by the desire of some OPEC countries to allow OPEC oil sales to be paid in
            euros.

            ist-socrates.berkeley.edu/~pdscott/iraq.html
            ---

            "Summary: Why is George Bush so hell bent on war with Iraq? Why does his
            administration reject every positive Iraqi move? It all makes sense when you
            consider the economic implications for the USA of not going to war with Iraq.
            The war in Iraq is actually the US and Europe going head to head on economic
            leadership of the world."

            lists.econ.utah.edu/pipermail/a-list/2003-April/025434.html
            • felusiak1 Re: Czy glupota ma granice? Nie ma 21.11.05, 19:29
              Juz niedlugo zaczniesz podpierac sie blogami, emailami i discharge paper from a
              mental institution.
              W pierwszym wypocie z podanego przez ciebie linku czytamy:
              <10> In August 2000 Chavez met with Saddam Hussein in Baghdad, the first head of
              state to visit him since the 1991 Gulf War. Chavez told the press later that "We
              spoke at length on how to boost the role of OPEC." This was part of an extended
              Chavez tour to bolster OPEC unity against US-led pressure to lower oil prices,
              then at nearly $30 a barrel.
              I rest my case.

              Niegdys myslalem, ze ty mozesz ale nie chcesz a teraz zrozumialem ze chcesz ale
              nie mozesz.
              • jennifer5 Re: Czy glupota ma granice? Nie ma 21.11.05, 19:40
                felusiak1 napisała:

                > Juz niedlugo zaczniesz podpierac sie blogami, emailami i discharge paper from
                a mental institution.

                ty jednak jestes... cepem.

                over.
                • meerkat1 Dobry CEP na lewactwo :-))) 21.11.05, 19:51
                  CEP ,to jak wie kazdy specjalista od BMR - Circular Error Probable,
                  czyli, upraszczajac na uzytek miejscowych paSYFow,

                  precyzja rakiet balistycznych trafiania w zamierzony cel :-)))
                  -------------------------------------------------------------------------------
                  RZNIJ SIERPEM, WAL MLOTEM CZERWONA HOLOTE!
                • felusiak1 I to nas zasadniczo rozni 21.11.05, 19:51
                  Powiedz dzenipher, czy ty te personalne zapedy w postaci "jestes cepem, kundlem,
                  czerwonym psem itd" wynioslas z domu. Z mlekiem matki wyssalas?
                  Wlasnie to nas rozni. Ja nie uzywam tego typu "argumentow" chociaz juz nie raz
                  mnie ponioslo.
                  PS. I nie przytaczaj "naukowych" wywodow z departamentu "plaskiej Ziemi" bo
                  krawedz moze sie odlamac i spadniesz w otchlan a wtedy nie doczekasz sie na ten
                  "discharge paper".......
                  • schlagbaum Re: I to nas zasadniczo rozni 21.11.05, 20:10
                    felusiak1 napisała:

                    Ja nie uzywam tego typu "argumentow" chociaz juz nie raz
                    > mnie ponioslo.

                    Bo ty Felusiakow, prawdziwy gentleman jestes.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32031171&a=32031319
                    • felusiak1 Re: I to nas zasadniczo rozni 22.11.05, 03:29
                      Nie wiem czy potrafisz to ogarnac ale jest zasadnicza roznica pomiedzy zapedami
                      dzienipher a moja odpowiedzia na jej obrazajacy mnie wpis.
                      Nie zebym sie zaraz mocno przejmowal ale bedac opluty, otarlem sline i
                      rozmazalem na twarzy dzenipher. Ona natomiast pluje bez powodu, pierwsza.
                  • jennifer5 Re: I to nas zasadniczo rozni 21.11.05, 22:20
                    Masz racje wlasnie to na rozni. Na moja wypowiedz "... Oprocz kontroli nad ropa
                    czynnikiem bardzo istotnym jest pieniadz za ktory ta ropa jest sprzedawana....
                    itd", ty wypowiedziales sie co nastepuje: "dzenipher napisalo... itd".

                    Juz samo przekrecenie pisowni mojego imienia nie jest grzeczne, nie mowiac o
                    tym jak zatytuowales swoja wypowiedz "Czy glupota ma granice?"

                    Na to ja grzecznie zacytowalam pare zdan a od ciebie uzyskalam jak nastepuje:

                    "Juz niedlugo zaczniesz podpierac sie blogami, emailami i discharge paper from
                    a mental institution. W pierwszym wypocie z ... Niegdys myslalem, ze ty mozesz
                    ale nie chcesz a teraz zrozumialem ze chcesz ale nie mozesz.

                    dostales wiec w odpowiedz ze jestes cepem... poniewaz nim jestes.

                    I wlasnie to nas zasadniczo rozni... cepie.

    • anna521 Re: Poranne mysli 21.11.05, 22:42
      felusiak1 napisała: "Dlaczego zatem [Bush] upiera sie przy pozostaniu w Iraku?"

      Wlasnie, Felusiak, dlaczego?
      Ty jestes tu tuba propagandowa tego prezydenta to moze zechcesz nas oswiecic?
      Dodatek: nie pier...l mi o ideologicznych podstawach Twoich mistrzow, ale zdaj
      sie na cos bardziej osobistego. A jak tego nie potrafisz to porozmawiajmy sobie
      o odziezy zamiast o sprawach swiatowych.
      • felusiak1 Re: Poranne mysli 21.11.05, 23:58
        No prosze. Wystarczy jedynie byc w opozycji do tego co tu wypisujecie aby
        uzyskac miano tuby propagandowej. Tony dyrdymalow jakie wychodza od was
        przyprawiaja o zwatpienie w ludzki rodzaj. Argumenty przez was uzywane,
        przedszkolne dziecko jest w stanie wyeksponowac jako fantastyke antyanty.
        Nie bylem i nie jestem przeciwny tej wojnie i nie ma znaczenia kto jest w Bialym
        Domu. Nie bylem tez przeciwny wojnie Clintona przeciwko Jugoslawii, choc zywilem
        i zywie do niego awersje. Nie traktowalem obu tych spraw w kontekscie
        politycznym. Jest to dla mnie raczej zlo konieczne.
        I na koniec powiem wam, ze argumenty ktorych uzywacie w dyskusji oparte sa w
        glownej mierze na waszej bezgranicznej ignorancji.
        PS. Najbardziej rozbawia mnie zawsze przytaczanie tzw neoconow jako sternikow
        obecnej polityki. Ciekaw jestem dlaczego neoconow a nie Brzezinskiego?
        No ale przeciez nikt z was nie czytal ani ich ani jego. Powtarzacie jedynie
        zaslyszane opinie.
        • anna521 Re: Poranne mysli 22.11.05, 00:26
          Felusiak,
          Udzieliles mi bardzo elokwentnej odpowiedzi. Ale wiesz co? Mamy tutaj swietnego
          historyka, mozesz mu rzucac sianem w oczy a on i tak wroci do swoich
          podstawowych pytan. Bardzo szanuje tego faceta i w duchu jego uporu zapytam Cie
          po raz wtory: "Dlaczego zatem [Bush] upiera sie przy pozostaniu w Iraku?"
          Ty analizujesz srodki masowego przekazu wiec, na tym forum, jestes najbardziej
          zorientowany w tej sprawie; slucham Twojej odpowiedzi.
          Na marginesie: sugeruje wziecie kilku klas w sprawie "child development"
          zamiast pieprzyc nam tu o intelektualnych mozliwosciach przedszkolakow. Z kolei
          jezeli upierasz sie, ze przedszkolaki posiadaja umiejetnosc abstrakcyjnego
          myslenia to zaczynam sie zastanawiac dlaczego Ty a nie te przedszkolaki
          zgarniaja ten caly szmal za Twoje analityczne myslenie...

          • felusiak1 Aniu trafilas w sedno 22.11.05, 02:49
            anna521 napisała:
            > .. jezeli upierasz sie, ze przedszkolaki posiadaja umiejetnosc abstrakcyjnego
            > myslenia ....
            +++++++++++++++++++++++++++++
            No wlasnie. Czytajac to forum odnosze wrazenie, ze nie tylko przedszkolaki nie
            sa w stanie myslec abstrakcyjnie. But they can connect the dots czego nie mozna
            powiedziec o wiekszosci forumowych literatow.

            No wlasnie, dlaczego ten Bush nie chce wyjsc z Iraku. Przyjmujac wszystkie
            "argumenty" z talking points za objawiona i niekwestionowana prawde, on musi
            miec narobione w glowie. Nie tylko on ale takze cala jego brygada no i Kongres.
            Oprocz 6 glosujacych "Present" i 3 glosujacycch "Nay", 403 glosowalo zeby nie
            wychodzic.

            I na koniec podziele sie z toba pewna refleksja. Otoz demokraci pozostajacy w
            mniejszosci maja jasno okreslony cel. W przyszlorocznych wyborach chcieliby
            odzyskac wiekszosc w Izbie reprezentantow. Stad tez nie przebieraja w srodkach
            aby ten cel osiagnac. Upolityczniaja wszystko co da sie upolitycznic.
            Czy jest to cos zlego? Nie, bron Boze. Jest to normalna, codzienna przepychanka.
            Obie strony robia to od niepamietnych czasow. W koncu graja w te sama gre.
            Po prostu ida za ciosem. Czujac krew dokopuja Bushowi ile wlezie. No ale nie ma
            nad czym rozdzierac szat. W koncu to samo robili republikanie do poprzedniego
            prezydenta.
            PS. Umieram z ciekawosci kto jest tym znakomitym historykiem?
            • anna521 Re: Aniu trafilas w sednoX 22.11.05, 03:50
              Felusiak,
              Gdybym podala Ci namiary na tego historyka to wiedzialbys gdzie pracuje.Wlasnie
              zastanawiam sie czy juz sie zdekonspirowalam czy tez jeszcze moge poegzystowac
              na tym forum przez kilka nastepnych tygodni.
              Nie wciskaj mi tu demokratow w sprawie Iraku. I ja i Ty wiemy, ze to ta sama
              paczka w sprawach miedzynarodowych, a roznica polega gl na preferowaniu
              kompanii farmaceutycznych przeciwko nafrowym a i tak nie do konca.
              Nie mam problemow z rozmowa z Toba, mysle ze taka rozmowa w cztery oczy bylaby
              naprawde interesujaca, jednak chcialabym znac Twoja publiczna odpowiedz na
              zadane Ci pytanie. Zechcialbys znizyc sie do mojego poziomu i odpowiedziec na
              to pytanie?
        • schlagbaum Re: Poranne mysli 22.11.05, 00:39
          felusiak1 napisała:

          > No prosze. Wystarczy jedynie byc w opozycji do tego co tu wypisujecie aby
          > uzyskac miano tuby propagandowej.


          Ty jestes reliktem okresu bledow i wypaczen chlopczyno.
          Skoro wszyscy zauwazaja co z ciebie za ptaszek to znaczy, ze cos robisz zle.
          Nigdy ci to nie przyszlo do lepetynki ?
          • anna521 Re: Poranne mysli 22.11.05, 01:01
            schlagbaum napisał: "Ty jestes reliktem okresu bledow i wypaczen chlopczyno.
            Skoro wszyscy zauwazaja co z ciebie za ptaszek to znaczy, ze cos robisz zle.
            Nigdy ci to nie przyszlo do lepetynki ?"

            Podpisuje sie pod pytaniem Schlagbaum i z niecierpliwoscia oczekuje odpowiedzi
            Felusiaka...

            • felusiak1 Felusiak odpowiada 22.11.05, 02:54
              No coz, wasze wrazenia sa wytworem waszej wyobrazni i uprzedzen.
              Nie uprawiam propagandy a jedynie krytyke tego co z serca wypisujecie, a co
              wlasnie owa propaganda jest.
              Nigdy nie chwalilem ani Busha ani administracji. Ten aspekt wogole mnie nie
              interesuje. Natomiast moja krytyka odbierana jest przez was jako pean na czesc
              Busha. I tu tkwi wasz podstawowy i jakze bolesny blad.
              A jesli chcecie poczytac propagandyste z zacieciem to polecam meerkata.
        • kyle_broflovski Re: Poranne mysli 22.11.05, 00:55
          podzial na neoconow i innych jest sztuczny chodzi w tym o identyfikowanie sie
          mas z takimi czy innymi pogladami. to technika socjoinzynierii.

          podobnie jest z kibicami sportowymi zycie to wielkie igrzyska. masom przypada
          rola kibicow bez kibicow nie byloby igrzysk.

          wracajac do chin to sa one nie do zatrzymania . koszty produkcji max 20 %
          kosztow zachodnich no i nie ma tam kosztow legalnych ani zadnych kosztow
          bankowych, sa sami rynkiem w sobie nastepnym razem wysylaja w kosmos 3 .
          kosmonautow. jak PLA ruszy to nikt tej armii mrowek nie zatrzyma. jedyna
          nadzieja zachodu to kupic Indiie i moec wlasna armie mrowek. ciekawe czy
          Hindusom odbierze rozum tak jak bylym komuchom.
          • anna521 Re: Poranne mysli 22.11.05, 01:03
            kyle_broflovski,
            Zgadzam sie z tym co napisales. Chcialabym jednak wiedziec do czego zmierzasz.
            Zechcialbys to powiedziec/powtorzyc? Z gory dziekuje.
            • kyle_broflovski Re: Poranne mysli 22.11.05, 01:13
              swiatem rzadzi garstka ludzi. jest to mozliwe dzieki kontroli i manipulacji
              informacjami i krotkiej pamieci mass.

              jak to rzadzenie sie odbywa po trosze tutaj

              policestateplanning.com/id19.htm
              jedyna nadzieja zwyklych zjadaczy chleba na wyjscie z tego obledu jest nauczyc
              sie pamietac.

              • anna521 Re: Poranne mysli 22.11.05, 01:32
                kyle_broflovski napisał: "jedyna nadzieja zwyklych zjadaczy chleba na wyjscie z
                tego obledu jest nauczyc sie pamietac"

                Kyle_broflovski,
                Wydaje mi sie, ze jestes tam gdzie i ja jestem. Nie obrazaj sie na mnie kiedy w
                przyszlosci zapytam Cie do czego zmierzasz; wtedy bedzie to proba sprawdzenia
                czy wciaz zgadzamy sie w sprawie "duzego obrazka".

                Nie zajrzalam na podany przez Ciebie link (ostatnio obawiam sie wirusow) ale
                polegam na Twoim wprowadzeniu do tego linku: "swiatem rzadzi garstka ludzi.
                jest to mozliwe dzieki kontroli i manipulacji informacjami i krotkiej pamieci
                mass". To nie tylko moj sentyment, ale takze wyniki badan opinii publicznej w
                USA i Canada.


                • jennifer5 Poranne mysli... neocona 22.11.05, 03:44
                  Historia 'patykiem' pisana...

                  ---

                  "Bush administration insiders often take extreme measures to protect their own —
                  including those who supplied Hussein's regime with weapons of mass destruction
                  and training on how to use them.

                  Even as Bush urged military action against Iraq for the country's failure to
                  divulge details of its alleged chemical, biological and nuclear arsenal, the
                  U.S. government covertly removed 8,000 of the 11,800 pages of the weapons
                  declaration the Iraqi government had submitted to the United Nations Security
                  Council and the International Atomic Energy Agency.

                  But the Iraqis released copies of the full report to key media outlets in
                  Europe. It turns out that the missing pages may have contained damning details
                  on 24 U.S.-based corporations, various federal departments and nuclear weapons
                  labs that, from 1983 until 1990, helped supply Hussein with botulinum toxins,
                  anthrax, gas gangrene bacteria, the makings for nuclear weapons and associated
                  instruction. Several high-ranking members of the Reagan and Bush
                  administrations were also involved. Among those implicated: Eastman Kodak,
                  Dupont, Honeywell, Hewlett-Packard, Bechtel, the U.S. Department of Energy and
                  Department of Agriculture, the Lawrence Livermore National Laboratory, the Los
                  Alamos National Laboratory, Sandia National Laboratories and Defense Secretary
                  Donald Rumsfield..."

                  www.inlander.com/topstory/278731656913534.php


        • w_ojciech tia, tia 22.11.05, 01:15
          felusiak1 napisała:
          > Nie bylem i nie jestem przeciwny tej wojnie ...
          ........
          > Nie bylem tez przeciwny wojnie Clintona przeciwko Jugoslawii ...
          .....
          > Jest to dla mnie raczej zlo konieczne.
          --------------------------------------------------------
          • anna521 Re: tia, tia 22.11.05, 01:37
            felusiak1 napisała: "Nie bylem tez przeciwny wojnie Clintona przeciwko
            Jugoslawii ... Jest to dla mnie raczej zlo konieczne. " Cytowane przez
            W_ojciech

            w_ojciech,
            Dotad nie zlapalam Cie na "mis" cytacie a wiec musze przyjac ze ten sk...n
            Felusiak to powiedzial. Co za szmata!
            • felusiak1 Re: tia, tia 22.11.05, 03:25
              wojtulek tak wiernie mnie cytuje, ze po drodze ginie kontekst.
              No ale ty juz takimi niuansami nie bedziesz sie przejmowac.
            • jennifer5 Re: tia, tia 22.11.05, 03:50
              anna521 napisała:

              > w_ojciech,
              > Dotad nie zlapalam Cie na "mis" cytacie a wiec musze przyjac ze ten sk...n
              > Felusiak to powiedzial. Co za szmata!

              on nie jest szmata, szmata to uzyteczna rzecz, on jest 'capem'. Ponizej masz
              link do wypowiedzi tego capa jak to on popiera mordowanie ludzi wszedzie i
              gdziekolwiek. Szkoda tylko ze ten bezjajowiec sam nie wskoczy w buty i nie
              pojdzie powojowac.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32254198&a=32331299
              • anna521 Re: tia, tia 22.11.05, 04:12
                Jennifer, Mysle ze stwierdzenie felusiak "nie ma znaczenia kto jest w Bialym
                Domu" naprawde oddaje istote spraw w USA. Male wyjasnienie: teraz kompanie
                naftowe dyktuja polityki Bialego Domu. Jak wsadzimy tam demokratow to kompanie
                farmaceutyczne beda nas okradac; co za roznica?
                Jennifer, Ty potrafisz myslec... Co myslisz obout the world without support of
                the US?
                • jennifer5 ...the deep... 22.11.05, 04:47
                  anna521 napisała:


                  > Jennifer,... Co myslisz obout the world without support of
                  > the US?

                  Nigdy nie napisalam, ani tez sie nie podpisalabym pod czys co mialoby wskazywac
                  na to ze popieram dominacje jakiegokolwiek kraju. Jest to zlo samo w sobie.
                  Podstawowa cecha kazdej jednostki ludzkiej jest dazenie do niezaleznosci i
                  wolnosci, podobnie jest z narodami. Dlatego jestem przeciwna wojnie i przemocy.
                  Rownoczesnie uwazam ze silne USA to nic zlego, warunkiem jest tylko zeby ludzie
                  kierujacy tym krajemn szanowali prawo innych do tychze wartosci o ktore my
                  tutaj walczymy i chcemy wypracowac. Wiele razy juz przytaczalam przyklady
                  wskazujace na zupelny nonsens wojny. My nie musimy ginac zeby zabezpieczyc
                  nasze potrzeby energetyczne czy paliwowe. My nie musimy napadac zeby miec
                  zapewnione bezpieczenstwo w kraju. My nie musimy dominowac nad Swiatem zeby
                  dyktowac warunki. Co my powinnismy to zadbac o wlasne podworko z mysla o
                  przyszlosci i tam skierowac nasz potege i moc przetwarzania oraz zdolnosci
                  ludzi tutaj zyjacych. Zdrowa gospodarka i silna ekonomia sprowadzimy do siebie
                  kazdego naukowca. Wysoka edukacja stworzymy podloze dla przyszlych pokolen
                  ktore majac swiadomosc wlasnej wartosci beda jednoczesnie rozumieli wartosc
                  innych i ich potrzeby. Nie, nie uwazam ze dominacja USA jest konieczna, wrecz
                  przeciwnie uwazam ze jest ona przeszkoda w rozwoju.

                  na koniec zacytuje ci pare wersow, jesli choc chwilke sie nad tymi slowami
                  zastanowisz, zrozumiesz bardzo wiele:

                  "We came out from the deep,
                  to help and understand, but not to kill.
                  It takes many lives till we succeed,
                  to clear the debts of many, many hundred years."
                  • felusiak1 bardzo piekna wypowiedz 22.11.05, 06:11
                    szkoda jedynie, ze w sferze poboznych zyczen i w oderwaniu od rzeczywistosci.
                    Taka bajeczka dla przedszkolakow jeno z drugiej strony.
                    Twoj wspanialy polot oniesmiela. Popatrz jak zmyslnie napisalas o mnie:
                    "Ponizej masz link do wypowiedzi tego capa jak to on popiera mordowanie ludzi
                    wszedzie i gdziekolwiek."
                    Oto stwierdzenie, ze nie jest sie przeciwnym zostaje w pokretny sposob
                    wypromowane na poparcie dla masowego morderstwa.
                    To tak jakbym Rydzyka sluchal. Jesli powiem, ze nie jestem przeciwny aborcji
                    to on natychmiast powie, ze popieram morderstwo niewinnych istot.
                    Rese opadaja do samej ziemi i palce popuchly z bolu.
                    • jennifer5 Re: bardzo piekna wypowiedz 22.11.05, 08:22
                      felusiak1 napisała:

                      > "Ponizej masz link do wypowiedzi tego capa jak to on popiera mordowanie ludzi
                      > wszedzie i gdziekolwiek."
                      > Oto stwierdzenie, ze nie jest sie przeciwnym zostaje w pokretny sposob
                      > wypromowane na poparcie dla masowego morderstwa...
                      > Rese opadaja do samej ziemi i palce popuchly z bolu.

                      felusiak, przykro mi ze ci palce popuchly,... a wlasciwie nie jest mi przykro.

                      ---

                      ps: tak naprawde,... przykro mi.
                    • anna521 Re: bardzo piekna wypowiedz 22.11.05, 12:21
                      felusiak1 napisała: "palce popuchly z bolu"

                      Zamiast narzekac, ze jestes "niezrozumiany" na tym forum zacznij odpowiadac na
                      pytania. No, moze nie teraz bo rozumiem, ze ta opuchlizna przeszkadza Ci w
                      udzieleniu odpowiedzi na moje proste pytanie.
                      • felusiak1 Depcze sobie po palcach 22.11.05, 12:40
                        Czarna rozpacz ogarnia mnie tego deszczowego poranka.
                        Czytam i oczom nie wierze. Anka prosi o odpowiedz na jej proste pytanie:
                        "Dlaczego zatem [Bush] upiera sie przy pozostaniu w Iraku?"
                        Moze uszlo jej uwadze, ze to ja postawilem to pytanie w watku.
                        I bylo ono skierowane do was. Aniu, moze ty zamiast pytac odpowiesz.
                        I juz nie pisz o tym, ze rzadza albo nafciarze albo aptekarze bo wszyscy wiedza,
                        ze najsilniejsze dwie grupy to ubezpieczeniowcy i prawnicy.
                        • anna521 Re: Depcze sobie po palcach 22.11.05, 14:59
                          felusiak1,
                          Ubezpieczeniowcy i prawnicy popieraja obie partie, tak samo jak nafciarze i
                          aptekarze; dowcip polega na przewadze interesow. Na razie przewage maja
                          nafciarze.
                          To ze to Ty zadales to pytanie nie zwalnia Cie z odpowiedzi na nie. Slucham.
                          Rozumiem ze opuchlizna nie przeszkadza Ci w waleniu w klawiature...
                          • felusiak1 Re: Depcze sobie po palcach 22.11.05, 15:31
                            Aneczko zlota, opuchlizna nie przeszkadza a na postawione przez siebie pytanie
                            oczekuje odpowiedzi od was. Jesli tylko zechcecie to zrobic. Ale nie spieszcie
                            sie, jestem cierpliwy.
                            Nie odpowiedzialas kto jest tym historykiem?
                            • anna521 Re: Depcze sobie po palcach 22.11.05, 19:32
                              Felusiak,
                              Nie doczytales mnie. Powtarzam: 1) nie odpowiem o historyka bo to byloby
                              rownoznaczne z powiedzeniem Wam gdzie pracuje, moge byc impulsywna ale na pewno
                              nie jestem szalona; 2) zadanie nam pytania nie zwalnia Ciebie od odpowiedzi na
                              nie.
                              Ja tez jestem cierpliwa, w pisaniu, poczekam na Twoja odpowiedz.
                            • jennifer5 Re: Depcze sobie po palcach 23.11.05, 01:08
                              felusiak1 napisała:

                              > Aneczko zlota, opuchlizna nie przeszkadza a na postawione przez siebie pytanie
                              > oczekuje odpowiedzi od was.

                              Jak zwykle trzeba ci wyjasniac, bardziej sprecyzowac, moze usiadz, wowczas jest
                              wieksza szansa ze cos zlapiesz. Podobno jak siedzisz to wydaje ci sie ze
                              myslisz. Tak wiec anna521 napisała:

                              > "Dlaczego zatem [Bush] upiera sie przy pozostaniu w Iraku?"
                              > Wlasnie, Felusiak, dlaczego? Ty jestes tu tuba propagandowa tego prezydenta
                              to moze zechcesz nas oswiecic?

                              Co to znaczy? Mianowicie ze Ania prosi ciebie jako eksperta w tej kwestii o
                              wyjasnienie, poniewaz sama nie wie dlaczego ten kretyn sie upiera. Sadzi pewnie
                              ze jakakolwiek jej odpowiedz nie bedzie zadowalajaca dla takiego geniuszu
                              umyslowego jakim ty jestes. Moze raczysz znizyc sie do naszego poziomu i
                              wyjasnic wszem i wobec ta zlozona kwestie. felusiak, dolaczam sie do ogolnego
                              glosu i ponawiam pytanie proszac o odpowiedz: "Dlaczego zatem ['imbecyl'* Bush]
                              upiera sie przy pozostaniu w Iraku?"

                              ---
                              *imbecyl jest dodatkiem moim, nie felusiaka.
                              • felusiak1 Re: Depcze sobie po palcach 23.11.05, 01:25
                                jenifer ty jak zwykle nic nie rozumiesz.
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32254198&a=32254198
                                • jennifer5 Re: Depcze sobie po palcach 23.11.05, 02:11
                                  felusiak1 napisała:

                                  > jenifer ty jak zwykle nic nie rozumiesz.

                                  a jednak robisz postepy, tylko jeszcze jednej literki zabraklo i juz ci sie uda.
                                  • anna521 Re: Depcze sobie po palcach 23.11.05, 05:03
                                    Jennifer,
                                    Zdaje sie ze walimy grochem o sciane; tego geniusza interesuja nasze odpowiedzi
                                    tylko po to aby sie z nich nabijac. Sam z siebie on nie odwazy sie napisac
                                    jednej literki.
                                    Mnie brakuje czasu i energii na systematyczne odpowiadanie mu ta moneta, ale
                                    moze Ty...
                  • anna521 Re: ...the deep... 22.11.05, 12:17
                    Dziekuje Jennifer,
                    Milo wiedziec z kim ma sie do czynienia. Ladny manifest i podpisuje sie pod
                    nim.
    • kyle_broflovski a propos wrodzonego zachodniego altruizmu 23.11.05, 05:57
      xymphora.blogspot.com/2005/11/theft-of-iraqi-oil-wealth.html
      • anna521 Re: a propos wrodzonego zachodniego altruizmu 23.11.05, 06:23
        Broflovski,
        Witaj, dawno Cie nie widzialam.
        Dziekuje za link; jak zwykle i na temat i na czasie.
        Zajrzyj do przedostatniego "manchester guardian", jest tam troche idiotyczny
        artykul o tych sprawach.
        • kyle_broflovski Re: a propos wrodzonego zachodniego altruizmu 23.11.05, 06:39
          jak zwykle rzuca sie masom okruchy informacji w formie Zig-Zag puzzle. po to by
          zniechecic ludzi uzywania mozgu do myslenia. najbardziej wskazanym organem do
          tego procesu jest zoladek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka