grzegorz1948 Re: Krystian popelniles blad! 26.12.05, 16:55 Ci ludzie nie zostali rozstrzelani ale zastrzeleni.Rozstrzeliwuje sie z wyroku sadu a tam wyrok wydaly PARTIA i z pewnoscia bez tego orzeczenia w IMIENIU NARODU POLSKIEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
giora Re: Krystian popelniles blad! 26.12.05, 18:17 Przepuscilem dyskusje o Polance Redlowskiej bo to dla mnie bardzo nie wazne.Ale w naszej domowej pamieci zostal wyrok Naczelnego Prokuratora Marynarki Wojennej komandora-porucznika Skulbaczewskiego.To bylo mordestwo jak kazde inne.. zgoda.Ale moim zdaniem nie nalezy mieszac manifestacji gdanskich o ktorych po za filmami Wajdy nic nie wiem z rozstrzelaniem 45 oficerow z wyroku Sadu Wojskowego o czym wiem bardzo duzo nie jako naoczny swiadek ale jako "spadkobierca duchowy" jednej z ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorz1948 Re:giora! 26.12.05, 22:50 Masz racje ale tam jest nazwisko tego co ten wyrok w imie"narodu" wydal i mozna go zaskarzyc.Tu w zbiorowych mordach nikt nie jest winny. Odpowiedz Link Zgłoś
kula14 Re: Polanka Redlowska 27.12.05, 09:14 Zawsze myslalem, ze tych oficerow MW sadzono i zgladzono w Warszawie. Nigdy nie slyszalem, ze Polanka Redlowska byla miejscem kazni. Odpowiedz Link Zgłoś
kula14 Skad bylo w nas wtedy tyle gniewu?? 27.12.05, 09:38 Tym mlodym, ktorzy wciaz nie wiedza o co w tym wszyskim chodzi, nalezy sie troche wyjasnien. A wiec po kolei… Skad bylo w nas wtedy tyle gniewu?? Oczywiscie zastrzelenie ludzi IDACYCH DO PRACY, z ktorymi sie solidarowalismy, bylo juz wystarczajacym powodem, zeby isc z golymi rekami na czolgi… Bylo jednak wiele innych powodow do gniewu. Ten gniew narastal w nas powoli, w miare jak dorastalismy. Dla wielu z nas pierwsza ostra surowa lekcja tego co potrafi komunistyczna wladza byl marzec 1968. Oczywiscie, wielu z nas mialo rozne przygody juz wczesniej, tu i tam. A to ktos wkurzyl sie na przymusowe marsze 1-majowe, a to ktos tam mial zatarg z ORMO-wcami, ktorzy go w majestacie prawa obili, a to pytanie na lekcji w sprawie Katynia, wywolalo u nauczycielki zaklopotanie, a to dyrektor szkoly z partyjnego nadania, ktory szerzyl wsrod nas terror, zaczal kojarzyc sie nam z “wladza ludowa”, a to pojawil sie w rodzinie jakis blady wujek swiezo wypuszczony z wiezienia, ale okazywalo sie, ze wszyscy odnosza sie do niego z wielkim szacunkiem, wcale nie jak do kryminalisty lub zlodzieja. Zaczelismy tez coraz czesciej slyszec o “sklepach z zoltymi firankami” dla partyjnej nomenklatury, a przemowienia Gomulki coraz czesciej wywolywaly w nas smiech, wiedzialo sie tez, ze istnieje cos takiego jak “Wolna Europa” skad mozna uslyszec fragmenty historii Polski, o ktorej nie mowiono w szkole, a wladze Polski opisywano tam jako marionetki sterowane z Moskwy. Przyjmowalismy to jako pozyteczna informacje, ale sie tym nie egzaltowalismy, taki byl stan rzeczy, z ktorym trzeba bylo zyc. Przeciez nic na to nie mozna bylo poradzic. W marcu ’68 jednak nastapilo u nas pewne przebudzenie, bo oto w Gdansku komunistyczna wladza zgodnie z dyrektywami z gory wyslala do bicia studentow Politechniki Gdanskiej grupy ORMO-wcow. Zebrano ich wczesniej w sali teatru “Wybrzeze”, podjudzono jak trzeba, po czym kazano im odlamac z drewnianych krzesel nogi i z takimi palami wyslano te dzicz na protestujacych studentow. Bicie mlodziezy poszlo im nadspodziewanie latwo, bo droge ucieczki blokowal sudentom gleboki row wzdluz Alei Zwyciestwa, w ktorym to ukladano rury cieplownicze. W tym rowie pobito wiele dziewczyn i chlopakow do nieprzytomnosci. Mimo to nie myslelismy wcale o jakiejs dzialalnosci “wywrotowej”. Bylismy na ogol grzeczni, zdyscyplinowani i posluszni, nie chcielismy sprawiac przykrosci naszym zapracowanym rodzicom. Przez dlugi czas ta wladza wydawala sie nam po prostu glupia. Swiadomosc, ze ta wladza jest rowniez NIEBEZPIECZNA dotarla do mnie chyba dopiero przy okazji pozaru na statku “Konopnicka”. Zadusilo sie tam i splonelo bodajze 12 stoczniowcow. Na statku stojacym w stoczni, ale oddanym juz do uzytku armatorowi radzieckiemu, prowadzono ostatnie prace, kiedy wybuchl na nim pozar w maszynowni odcinajac droge odwrotu pracujacym tam ludziom. Schronili sie oni na koncu statku w tunelu linii walow i walili w blachy, aby pokazac gdzie nalezy wypalic otwory w kadlubie, aby ich stamtad uwolnic. Dyrekcja stoczni bala sie podjac decyzje o wypaleniu otworu w burcie, bo nie byla juz jego wlascicielem. Zwrocono sie z prosba o zgode na to do rezydujacych w Gdansku wladz radzieckich. Zanim przyszla stamtad odpowiedz ludzie ci zgineli. Potem do opowiesci o “Konopnickiej” doszly inne opisy dzialan naszych wladz. Oto na przyklad, zyczyly sobie te wladze, aby kazdego 1 maja i 22 lipca mogly sobie obejrzec widowiskowe wodowania statkow we wszystkich stoczniach. Posluszne dyrekcje stoczni wywiazywaly sie z tego zadania skrupulatnie. Wodowano wiec najczesciej zupelnie niewyposazone kadluby, ktore potem nakladem ogromnych dodatkowych kosztow trzeba bylo wyposazac na wodzie, czesto prujac pospawane konstrukcje, zeby powkladac do srodka potrzebne urzadzenia. Zdarzylo sie nawet, ze taki kadlub bez wyposazenia, czyli bez ciezaru stabilizujacego go, po prostu przewrocil sie na wodzie i zatonal. Opowiesci o arogancji i ignorancji wladz komunistycznych zataczaly coraz szersze kregi. Nasz gniew narastal powoli, ale wiadomosc o podwyzce cen zywnosci w Grudniu’70, ktora uderzala w najbiedniejszych, byla przepelnieniem sie czary goryczy. Krotko potem wiadomosc o zastrzeleniu ludzi idacych do pracy w Gdyni-Stoczni spowodowala eksplozje gniewu. Zaczely plonac komitety… Odpowiedz Link Zgłoś
felixx krystian..........przeginasz troche 27.12.05, 11:27 jestem jednak blizej jorla niz ciebie "kielbasiane strajki" gnebily POLSKE az do 80r. niestety komuna nie potrafila rozwiazac tego prostego problemu wiec padla. Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-ski Re: krystian..........przeginasz troche 27.12.05, 17:21 felixx napisał: > jestem jednak blizej jorla niz ciebie > "kielbasiane strajki" gnebily POLSKE az do 80r. niestety komuna nie potrafila > rozwiazac tego prostego problemu wiec padla. czyli sadzisz,ze spoleczenstwo Polskie zadalo poprostu lepszych kielbas. idz pociesz jorlusia,pewnie gdziesz tam w kacie szlocha,ze go nikt nie kocha,ani nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
puls.usa Re: krystian..........przeginasz troche 28.12.05, 01:29 > felixx napisał: > > jestem jednak blizej jorla niz ciebie > "kielbasiane strajki" gnebily POLSKE az do 80r. niestety komuna nie potra > fila > rozwiazac tego prostego problemu wiec padla. po 35 latach mozna troche pofantazjowac i krystian probuje- ma prawo przyczyny tych strajkow i wszystkich nastepnych byly podobne cena syfiastej zwyczajnej czy "czarnego f.." szkoda tych ludzi co zgineli ale jest to cena zeby inni mogli dorwac sie do zloba w 10 lat pozniej bolek pokazal na czym to polega Odpowiedz Link Zgłoś
i-love-2-ski kula14 27.12.05, 18:14 zycze Ci powodzenia,oby wiecej takich ludzi bylo jak Ty,ale nie kazdemu dane,stad te roznice. zauwaz,ze wielu tu piszacych ma takie a nie inne problemy,wiec moze nasz jorlus,ktory pisze,ze jest samotnikiem,do nich nalezy. normalni ludzi chca sie otaczac innymi ludzmi a nie ich ponizac.Szczesc Boze na Nowy Rok i oby Polska ruszyla do przodu. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville "Niech zyje towarzysz Wieslaw" 28.12.05, 12:48 Pamietam, ze pod koniec lat 60-tych ubieglego wieku jako dziecko sluchalem nieraz przemowien Gomulki, bo w mieszkaniu wlaczony byl telewizor i byl tylko jeden program, niestety czarno - bialy. Strasznie dlugie byly te przemowienia, a mowca bez przerwy powolywal sie na jakies procenty, czesto sie jakal. Od czasu do czasu z sali slychac bylo okrzyki "niech zyje towarzysz Wieslaw", tak jakby sala chciala go bardziej ozywic. Albo "niech zyja, niech zyja" tak jakby oni wszyscy juz ledwo zyli. Potem w kraju bylo glosno o jakichs "bodzcach materialnego zainteresowania" bo zainteresowanie jedynie duchowe okazalo sie widocznie niewystarczajace. Wreszcze samo zycie dalo im "bodzca" i wylecieli ze swoich siodel. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: Uciekinierzy-jorl 28.12.05, 13:27 che.guevara napisal: >Nie tylko komuniści i nie tylko w Polsce zazdrościli maleńkiej NRD że ośmiesza >na olimpiadach USA. Alez w olimpiadach bralo udzial wiecej krajow niz tylko NRD i USA, a NRD-owcy rowniez konkurowali przeciez i z Chinami, i z Indiami, i z ZSRR i przede wszystkim z RFN-em. To tamtych krajow nie osmieszali? Na olimpiadzie w Monachium w 1972 roku Amerykanin Mark Spitz "osmieszyl" w plywaniu wszystkich innych zdobywajac 7 zlotych medali. Po prostu lubil ten sport, mial dobre warunki fizyczne i wygrywal. Pewnie uprawial sport dla sportu, a NRD-owcy najczesciej uprawiali sport dla medalu. Odpowiedz Link Zgłoś
felixx Re: "Niech zyje towarzysz Wieslaw" 28.12.05, 13:43 de_oakville napisał: > Pamietam, ze pod koniec lat 60-tych ubieglego wieku jako dziecko sluchalem > nieraz przemowien Gomulki, bo w mieszkaniu wlaczony byl telewizor i byl tylko > jeden program, niestety czarno - bialy. Strasznie dlugie byly te przemowienia, jako dziecko w tych czasach to wyjatkowo duzo pamietasz inne dzieci glownie w pilke graly a ty Gomolki sluchales hmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: "Niech zyje towarzysz Wieslaw" 28.12.05, 15:19 felixx napisał: > jako dziecko w tych czasach to wyjatkowo duzo pamietasz > inne dzieci glownie w pilke graly a ty Gomolki sluchales > hmmmm Ja tez gralem w pilke, ale czasem przebywalem rowniez i w domu. W okresie tzw. "rozruchow marcowych" moj ojciec sluchal przemowien Gomulki - zorganizowano taka "szopke", ze nawet kot przestal pic mleko i spogladal od czasu do czasu na maly ekran. Poza tym mialem dosc dobra pamiec i do dzis pamietam jak w dziennikach telewizyjnych wymieniano po kolei (wedlug rangi) nazwiska czlonkow Biura Politycznego, ktorzy byli obecni na posiedzeniach. Brzmialo to mniej wiecej tak: "Obecni byli: Wladyslaw Gomulka, Zenon Kliszko, Ryszard Strzelecki, Boleslaw Podedworny, Ignacy Loga-Sowinski, Mieczyslaw Jaszczuk itd." Byc moze nie pamietam dokladnie imienia Jaszczuka. Ale powtarzano to dzien w dzien, a wiec kazdy powinien pamietac. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Ciekawe pamiatki z PRL-u 28.12.05, 16:59 Mozna znalezc na: www.polskaludowa.com A dzwiekowy fragment przemowienia Gomulki w marcu 1968: www.polskaludowa.com/dzwiek/dzwiek_60-69.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kula14 Re: love-to-ski 31.12.05, 00:07 Love-2-ski, Tobie tez zycze Szczesliwego Nowego Roku ------------- Aby dopelnic obrazu tamtych dni warto przypomniec, jakie byly wowczas realia ekonomiczne. Polska byla w ukladzie RWPG i miala dzieki temu rynki zbytu, ale ceny ustalane byly administracyjnie, wewnetrzne kursy walut rowniez. Ceny statkow sprzedawanych do ZSSR stanowily wowczas jakies 50 % tego co mozna bylo osiagnac za nie na swiatowym rynku. Za jednego dolara wydawanego na zakup zagranicznego wyposazenia tych statkow dostawalismy z powrotem 1 rubla. Ogromnym ciezarem dla gospodarki byl kompleks militarno-wojskowy, wielki aparat partyjny i bezpieka, rozbudowona biurokracja. Zarobki utrzymywano wiec na jak najnizszym poziomie, bo nie bylo skad brac na wyplaty. W ramach zapewnienia ludziom w miastach srodkow do zycia odbywala sie systematyczna grabiez wsi. Ceny zywnosci utrzymywane byly sztucznie na niskim poziomie, a w slad za nimi zanizano znacznie ceny skupu zboza i miesa, przy utrzymywaniu obowiazkowych dostaw produktow rolnych z mocno opodatkowanych gospodarstw rolnych. Najwieksze (progresywne) opodatkowanie nalozono na gospodarstwa tzw kulackie, ktore w latach 60-tych zostaly, wskutek tego, masowo wyniszczone. Strzelanie do protestujacych robotnikow bylo znana i szeroko wtedy stosowana metoda “utrzymywania porzadku spolecznego” w calym bloku komunistycznym. Gdy lokalna wladza nie umiala stlumic protestow, z “bratnia pomoca” spieszyly armie panstw osciennych… Odpowiedz Link Zgłoś