Dodaj do ulubionych

Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö

26.02.06, 14:33
Od pewnego czasu widzę na tym Forum coraz częstsze i otwarte nawoływania do nowej wojny na Bliskim Wschodzie. Nawet z użyciem broni atomowej, nawet gdyby miała mieć ponadregionalną skalę.

Co jest w tle?

Poza banalnie oczywistymi interesami środowisk producentów broni, dla których każdy konflikt to żyła złota.

Jakiś Nowy Porządek?

Ostateczne Uregulowania? Endlösung?
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 14:39
      Zniszczenia, wieczna nienawisc, zepchniecia ludzkosci o dziesieciolecia w tyl...

      Ci co nawoluja do wojny sa albo idiotami albo zaslepionymi albo zslepionymi
      idiotami.

      PF
      • kapitalizm Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 23:15
        polski_francuz napisał:

        > Zniszczenia, wieczna nienawisc, zepchniecia ludzkosci o dziesieciolecia w
        tyl..
        > .
        >
        > Ci co nawoluja do wojny sa albo idiotami albo zaslepionymi albo zslepionymi
        > idiotami.
        >
        > PF


        - tak, ktos tych zelotow musi powstrzymac, tylko kto?

        islamisci naprawde chca zepchnac ludzkosc, nie o dziesieciolecia, ale do
        sredniowiecza,

        tylko kto ich powstrzyma jak Bush wciaz papla o Islamie, ze jest religia
        pokoju....ridiculous...
    • annahidalgo Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 15:09
      To nawolywanie to echo tego co slyszymy w srodkach masowego przekazu. No coz,
      ze wzgledow ekonomiczno-strategicznych US musi cos zrobic z Iranem. Liczba
      nawolujacych do wojny na BW na tym forum jest proporcjonalna do liczby
      wojennych podrzegaczy w srodkach masowego przekazu. Ty i PF to rodzynki w tej
      sprawie.
      Nie zgadzam sie z teza PF o glupocie podrzegaczy wojennych. Obawiam sie, ze to
      madrzy i zdeterminowani ludzie. Owszem, ich cele stoja w sprzecznosci z celami
      ludzkosci jako takiej, ale co z tego? Dla nich wazne jest napchanie sobie
      sakiewek, po nich chocby potop.
      Spotykam sie z taka filozofia na codzien. Dlatego tak bardzo cenie sobie glosy
      Cepimierza i PF. Dziekuje, ze tu jestescie.
    • annahidalgo Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 15:13
      cepimierz napisał: "Co jest w tle?"

      Armagedon dla skrajnej prawicy religijnej (po nas chocby potop) i zyski dla
      kilku rodzin uwiklanych w surowce strategiczne. Popatrz na powiazania rodziny
      Bush z rodzina wladcow Saudi Arabia. To jest w tle.
    • annahidalgo Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 15:42
      cepimierz napisał: "Jakiś Nowy Porządek?"

      Cepimierzu,
      Otworzyles puszke dyskusyjna: co zdanie to nowy watek do dyskusji.
      Przyznam Ci sie, ze ja wierze w "nowy porzadek". Predzej czy pozniej, przykro
      mi ze wzgledu na ofiary, ta epoka wyscigu szczurow, tak jak poprzednie,
      przeminie dajac nam podstawy do ustawienia nowych systemow. A te nowe systemy
      za kazdym razem okazuja sie lepsze niz te stare. Kto by przypuszczal, ze to co
      ustawiono w Europie w latach 1940. przetrwaloby do tej pory? A to przetrwalo.
      Teraz znowu rozgladamy sie za czyms lepszym niz to co prowadzi nas do obecnych
      wojen. Ja juz tego lepszego nie dozyje ale wierze, ze moje dzieci, a
      przynajmniej wnuki, beda zyc w swiecie duzo lepszym niz obecny. Niestety, po to
      aby dojsc do takiego lepszego swiata wielu ludzi musi umrzec walczac o taki
      nowy swiat. Szkoda, ale taka zdaje sie logika naszego rozwoju.
    • aaki zapytaj o to wprost np. arapa 26.02.06, 15:48
      hahaha
      • annahidalgo Re: zapytaj o to wprost np. arapa 26.02.06, 16:39
        aaki,
        O co konkretnie mam zapytac arapa?
        • aaki Re: zapytaj o to wprost np. arapa 26.02.06, 16:50
          to było do cepa
    • warmi2 Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 16:58
      Dobrze byloby gdybys przytoczyl jakies przyklady owego nawolywania .
      • annahidalgo Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 17:21
        warmi2 napisał: "Dobrze byloby gdybys przytoczyl jakies przyklady owego
        nawolywania."

        Ten post nie byl do mnie ale spiesze doniesc, ze to nawolywanie dotyczylo WMD w
        Iraku (okazalo sie nie miec zadnego pokrycia w faktach ale co tam), sprawy
        morderstwa politycznego w Libanie a teraz wzbogacania uranu w Iranie. Podobno
        chodzi o to aby nie bylo WMD na Bliskim Wschodzie. A to ze Izrael znajduje sie
        w tym regionie i ma WMD to tajemnica poliszynela.

        Ooops, przepraszam zalozyciela tego watku. Po tym co powyzej ten watek raczej
        przestanie byc "featured" przez naszych adminow. Przykro mi.
      • cepimierz Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 17:33
        Specjalnie dla ciebie nie będę przytaczał. Przejrzyj sobie wątki z ostatnich kilku/kilkunastu dni. Zobaczysz nawet konkretne scenariusze.
        • dana33 Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 19:24
          co za uprzejmosc.... cepek.... echt gentleman....
          • cepimierz Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 19:27
            Jak zawsze, jak zawsze.

    • mars_99 zapytaj hameryki ta zyje z wojny 26.02.06, 17:10
      najbardziej zmilitaryzowany kraj w histori: najwiecej wojen wszczal po WW2,
      hasla dla hameykan pipol sie tylko zmieniaja..
      ale co sie dziwic..zbudowany na holokauscie calej rasy a prosperowal dzieki
      niewolnictwu
      • akkj Re: zapytaj hameryki ta zyje z wojny 04.03.06, 21:18
        mars_99 napisał:

        > najbardziej zmilitaryzowany kraj w histori: najwiecej wojen wszczal po WW2,
        > hasla dla hameykan pipol sie tylko zmieniaja..
        > ale co sie dziwic..zbudowany na holokauscie calej rasy a prosperowal dzieki
        > niewolnictwu
        >

        Mówił ci już ktoś, że jesteś kretyn?
    • felusiak1 Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 17:11
      O ile sobie przypominam to dzieki wojnie Polska, Litwa, Łotwa, Estonia,
      Czechoslowacja, Finlandia, Węgry i Jugosławia uzyskały niepodleglosc.
      Wojny zwykle przynosza w efekcie konsekwencje niezamierzone.
      Nie wiem skad czerpiecie wiadomosci o nawolywaniu do nastepnej wojny na BW.
      Nic takiego nie slysze. Moze zatem jestem gluchy a moze rozumiemy pewne rzeczy w
      inny sposob. Nie slyszalem tez o zadnych planach uzycia broni atomowej.
      Widocznie czytamy inne publikacje. A moze opanowuje was histeria.
      PS. No i te wypoty o powiazaniach rodziny Bush z saudyjczykami a przedtem z
      Hitlerem zapewne pochodza z tego samego zrodla, ktore propaguje grozbe
      nuklearnej wojny www.flat_earth_society.org
      • annahidalgo Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 17:29
        felusiak1 napisała: "Nie slyszalem tez o zadnych planach uzycia broni atomowej."

        Przeciez to NYT podal informacje o przekazaniu Izraelowi atomowych bunker
        busters. Rzeczywiscie udaje Ci sie przesypiac wazne wiadomosci.

        Tak samo udaje Ci sie przesypiac informacje o powiazaniach rodziny Bush z
        bankami profitujacymi na wspolpracy z Hitlerem a teraz o powiazaniach Bush z
        Arabia Saudyjska. To informacje z pierwszych stron gazet. Kpisz czy o droge
        pytasz?
        • felusiak1 Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 17:51
          Droga Aniu piszesz niesamowite bzdury. Czytam NYT codziennie i nie dostrzeglem
          tam zadnej informacji o zadnym przekazaniu zadnych bunker busters. A moze ty
          czytasz inny New York Times?
          No i juz nie pisz o powiazaniach Busha z Hitlerem i Arabia Saudyjska bo to jest
          z pierwszych stron internetowych konspiracjonistow, ktorzy twierdza, ze masoni
          rzadza swiatem.
          A moze i o Oregonie bylo na pierwszej stronie NYT? Above the fold or below?
          • annahidalgo Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 27.02.06, 00:47
            felusiak1 napisała: "nie dostrzeglem tam zadnej informacji o zadnym przekazaniu
            zadnych bunker busters."

            Czytam ten sam NYT co Ty. Tyle, ze ja wychodze poza "section A" a dla Ciebie
            wyraznie tylko ta sekcja sie liczy a i tak tylko te artykuly majace duze
            czcionki. Zaloz okulary lub uzywaj lupy, to naprawde sie oplaca.
            Zarowno sprawa prawnika z Oregonu jak i atomowe bunker busters byly na
            miedzynarodowych stronach NYT. Przyznaje, ze nie pamietam czy ponad czy
            pod "zlamaniem", zapytaj moj smietnik lub zajrzyj do swojej biblioteki.
            Wiesz jaki mam stosunek do teorii konspiracyjnych. Ja mowie o tym co dzieje sie
            w bialy dzien w swietle Waszych (media) reflektorow.
            No, ta wycieczka do "bzdur" usuwa Cie z kompetycji do pokojowego Nobla. Po to
            aby sie na to zalapac trzeba miec troche zaciecia do siania pokoju. Ty, jak
            zwykle, siejesz wojne, nawet wobec ludzi, ktorzy staraja sie zrozumiec Twoj
            punkt widzenia.
            Wypraszam sobie "droga Anie", to smierdzi sexismem.
      • cepimierz Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 17:34
        Nie widziałes nic takiego na tym Forum?

        Najwidoczniej potrzeba ci okularów. Albo masz pewnych uczestników Forum w "głębokim wygaszeniu".
        • felusiak1 Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 18:37
          Slysze, ze tu na forum wiele osob bzdurzy o nowej nuklearnej wojnie.
          Ciekaw jestem skad czerpia te nowiny, a tu ty mowisz mi, ze znikąd, sami je
          wytwarzaja.
          • cepimierz Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 18:42
            Nie mówię, że znikąd.

            To głos opinii publicznej, nie zawsze ujawniany w rządowych środkach przekazu. Nie lekceważyłbym go.
            • felusiak1 Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 18:46
              A zatem twierdzisz, ze glos przekupek z bazaru powinienem traktowac powaznie i
              nie lekcewazyc kiedy mowia, ze od 1 marca kury przestana znosic jajka w protescie
              przeciwko niskim cenom znoszonych jajek?
              • cepimierz Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 19:15
                Nieustannie na tym Forum mówi się o budzącym przerażenie języku nienawiści obecnym w niektórych polskich mediach, wyciąga się daleko idące wnioski z faktu, że gdzieś na jakichś murach pojawia się obraz gwiazdy Dawida na szubienicy.

                Na tej samej zasadzie, podkreślam - NA TEJ SAMEJ ZASADZIE - nie lekceważę głosów pojawiających się na tym Forum. Głosów ludzi nie wahających się ujawnić przeświadczenia, że należy kwestię muzułmańską rozwiązać w ramach globalnej wojny. To przeświadczenie wyraża się w języku czystej nienawiści.
                • felusiak1 Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 19:38
                  teraz wreszcie zrozumialem i przylaczam sie do twojej opinii.
          • annahidalgo Re: Niepodległość można osiągnąć dzięki wojnie? 27.02.06, 01:01
            felusiak1 napisała: "Slysze, ze tu na forum wiele osob bzdurzy o nowej
            nuklearnej wojnie."

            Podpowiem Ci skad ci forumowicze czerpia swoje informacje: zrodlem jest
            Pentagon i jego think tanks. To oni zajmuja sie sprawami wojny na dwa fronty i
            sianiem rozkladu spolecznego w "nieprzyjaznych" krajach. Ty jestes specem od
            prasy, no to poczytaj sobie Manchester Guardian. Mozesz go sobie nie lubic ale
            przeciez znajomosc tego co sie tam pisze to Twoja zawodowa sprawa.

            Forumowicze nie wytwarzaja takich nowin, czerpia je z publikacji Brookins
            Institute, NYT i podobnych publikacji; kto jak kto ale Ty powinienes o tym
            wiedziec.
    • vox999 Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie? 26.02.06, 17:59
      Zwycięstwo
      • cepimierz Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza --- 26.02.06, 18:19
        co w następnej?
        • i-love-2-ski Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 18:47
          cepimierz napisał:

          > co w następnej?

          podkreslanie szalejacego antysemityzmu i zwiazanego z tym zagrozenia pokoju na
          ziemi,reszte musze zobaczyc w manifescie komunistycznym,bo to juz chyba dawno
          temu przerabialismy,te szalejace karly kontrrewolucji.
        • arap1 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 18:52
          nikt nie muwi o ich zniszczeniu...mowa o ich barbarzynskim stylu i pogladu na
          swiat inowiercow..wedlug KORANU nawolywac do zniszczenia ZYDOW i CHSZECJAN to
          swiety JIHAD..swieta WOJNA MUSLIM..objasni ADWOKACIE DJABLA..Co mamy robic
          czekac ze NAS wyrzna..albo zgnoja we wlasnych demokratycznych panstwach naszym
          orezem demokracji...czy bronic sie przed zaraza zabronione????????
          • cepimierz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:06
            Zaraza?

            To cytat z przedwojennej nazistowskiej publikacji?
            • arap1 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:18
              hm...PANIE CEPIE...przepraszm ze cie nazwalem ADWOKATEM...zadnej
              odpowiedzi ..chyba ze belkot pajaca ....te stare slogany wyswiechtane o
              ZYDACH itd...nudne...
              • cepimierz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:26
                Masz tu jakieś slogany o Żydach?

                Jedyne, o czym mowa, to to, że nagminnie odbierasz innym ludziom człowieczeństwo. Być może nie pojmujesz o czym mowa. Więc prościej: nawet nie przychodzi ci do głowy, że twoi arabscy sąsiedzi są ludźmi. I mają prawo widzieć twoją obecność tam, gdzie mieszkasz, inaczej niż ty.

                Wg ciebie - nie, nie mają. Bo uważasz ich za pod-ludzi. I dajesz temu wyraz.

                Tak się składa, że mnie idea pod-ludzi kojarzy się z nazistami.
                • arap1 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:44
                  bredzisz CHLOPIE...ja mieszkam u siebie...izdanie twoje albo innych arabskich
                  sasiadach..o moim istnienu w moim panstwie ISRAEL mam gleboko gdzies..od
                  powstania mojego PANSTWA w skromnych granicach postanowienia ON ..NAS chcieli
                  zniszczyc i zetrzec ....wiec kiedy piszesz pisz bez durnych paplan ..daj choc
                  czlowieku zaczepic sie o cos konkretnego bez belkotu
                  • cepimierz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:50
                    Właśnie - bez bełkotu. Zetrzyj spod nosa pianę i spróbuj normalnie mówić.
                  • o_brother Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 21:01
                    Mowisz o granicach z 47?
            • dana33 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:31
              kurrcze, cepek..... ale prowokacyjka.... godna ciebie.... tylko cholercia, nikt
              nie pisze tego, co tak bardzo, bardzo chcialbys tu przeczytac, zeby dokacac,
              udowodnic, nauczyc sie, sprawdzic....
              jak z twoja piwnica, cepus? musisz miec zapasy jedzenia, najlepiej w puszkach,
              bo nic sie tam nie przedostanie, kilkanascie litrow wody mineralnej w
              butelkach, pare kocy, poduszek, radio na baterie i zapas baterii, telefon
              komorkowy, najwazniejsze telefony emergency, jak policja, straz ogniowa i
              pogotowie (jesli beda dzialac te instytucje oczywiscie), oprocz tego maske
              gazowa, zastrzyk adrenaliny, wiadro, jesli piwnica nie ma ubikacji, no i
              oczywiscie podstawowe rzeczy do pierwszej pomocy. jesli mimo wszystko nie
              obejda sie bronia konwencjonalna i rowniez nie biologiczna, to wszystko co ci
              pozostanie to usiasc po turecku (najlepsza pozyja) and kiss your ass goodbye...
              twoja na wieki, zawsze gotowa do porad....
              • dana33 korketura 26.02.06, 19:36
                w zapale radzenia pomylilam sie: nie zastrzyk adrenaliny ale atropiny... :))))
                • cepimierz Re: korketura 26.02.06, 19:42
                  Niby "KORKETURA", a zapomniałaś o zapasie testosteronu.
                  • dana33 Re: korketura 26.02.06, 19:54
                    testosteronu????? hihihi..... zwroce uwage naszym silom bezpieczenstwa, ze
                    zapomnieli o tym....
                    a wg naszych badan, to zycie seksualane w piwnicach bardzo jest aktywne... :)))
              • cepimierz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:39
                Prowokacyjka?

                Nie ośmieszaj się.

                Ja się nie mam czego bać. I nie mam zamiaru urządzać sobie piwnicy. I nie mam też zamiaru popierać żadnej nowej wojny, dlatego tylko, że ktoś sobie życzy, żebym muzułmanów zaczął uważać za podludzi.

                I nie życzę sobie, żeby ktokolwiek, kto uważa inne ludzkie istoty za podludzi, brał na siebie obowiązek obrony Europy (w tym mojego kraju, a w nim mojej rodziny) przed "zarazą".
                • dana33 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:51
                  cepku..... to nie ja sie osmieszam, ale ty, takimi watkami....
                  nu, zycze dalszej owocnej dyskusji..... pieczone kartofelki i zeberka czekaja
                  na mnie... :)))
                  • cepimierz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 20:04
                    I bardzo dobrze. Smacznego.

                    -----------------------------------

                    Zawsze sprawiało mi dużą przykrość obserwowania ludzi, którzy nie potrafią ułożyć sobie stosunków z najbliższymi sąsiadami, i w poczuciu niezasłużonej krzywdy chcą wciągnąć w swój konflikt całe otoczenie. Niektórzy - cały świat.

                    Negatywem jest sam fakt zaistnienia konfliktu. Ale trzeba przenieść akcent na jedną z jego stron.

                    Więc najpierw -
                    • cepimierz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 21:53
                      Czy powinniśmy?

                      A może raczej -
                      • dana33 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 22:21
                        dzieki za smacznego, cepus, bylo swietne. na deser truskawki ze smietana, u nas
                        teraz sezon w pelni...
                        ty siem nie obrazaj, ty wiesz, ze ja cie bardzo lubie, ale ty mi tu nie
                        podsuwaj roznych taki swoich mysli, co nie maja ani poczatku ani konca...
                        bo z moimi sasiadami, tymi obok i tymi w wiosce pod oknami, zyje swietnie. od
                        lat. my u nich a oni u nas. nawet demonstrujemy razem, jak mamy wspolny cel. a
                        tak ogolnie, to juz ci napisalam, zwroc sie raz do sasiadow, zeby przestali
                        zabijac i nas uznali. bo wiesz, jak oni wrzeszcza ze nie uznaja israela i
                        naszego prawa do istnienia, a ty mi tu piszesz, ze mamy sie nauczyc zyc z nimi
                        w zgodzie, to to troche glupio brzmi. bo niby jak mamy z nimi zyc w zgodzie,
                        jak oni nas nie uznaja?
                        cepek, ty mozesz zaczynac te swoje proby pokazania, jacy my to straszni, ale te
                        proby za kazdym razem coraz zalosniejsze w oblizu tego, co oni krzycza, czy ci
                        sasiedzi bliscy z autonomii, czy ci dalsi z teheranu, nie ma zadnej roznicy,
                        wrzeszcza to samo.

                        trzeba powiedziec ze wlosi pokazali co umieja.... i otwarcie i zamkniecie
                        olimpiady pierwsza klasa, nie?
                        • annahidalgo Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 27.02.06, 01:07
                          dana33 napisała: "jak mamy z nimi zyc w zgodzie, jak oni nas nie uznaja?"

                          A Wy ich naprawde uznajecie?
                          • dana33 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 27.02.06, 08:03
                            oczywiscie. z jordania i egiptem mamy uklady pokojowe, z marokiem doskonale
                            stosunki. arabom palestynskim dostarczamy od lat gaz, wode i elektrycznosc,
                            leczymy ich za darmo w naszych szpitalach. no i nie mamy w naszych statuach
                            napisane nic o likwidacji arabow. nie nawolujemy do wymazania ich z mapy swiata.
                            ale napewno nie uznajemy terrorystow i rzadu terrorystycznego. roznicy nie
                            widzisz?
              • polski_francuz Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:40
                Ciesze sie, ze was widze (ciebie i arapa) bo naprwade pomyslalem sobie, ze
                macie mobilizacje znow cos zlego bedzie.

                Wczoraj taki teskny watek Rachelka zalozyla, ze was nie ma. No i pomyslalem
                sobie to po tym jak sie cep wyrazil.

                No to juz lepiej walczcie z naszymi antysemitami a zostawcie Iran in peace.

                PF
                • i-love-2-ski Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:49
                  polski_francuz napisał:

                  > Ciesze sie, ze was widze (ciebie i arapa) bo naprwade pomyslalem sobie, ze
                  > macie mobilizacje znow cos zlego bedzie.
                  >
                  > Wczoraj taki teskny watek Rachelka zalozyla, ze was nie ma. No i pomyslalem
                  > sobie to po tym jak sie cep wyrazil.
                  >
                  > No to juz lepiej walczcie z naszymi antysemitami a zostawcie Iran in peace.
                  >
                  > PF

                  pf z laski swojej,nie baw sie w manipulatora i nie przekrecaj moich slow.
                  wlasnie odwrotnie niz mowisz cieszylam sie,ze jak zawodowych propagandzistow
                  podjudzajacych forum nie ma wsrod nas,to forum zupelnie nie interesuje sie ich
                  problemami,i dobrze. niestety przedwczesna radosc,jak widac towrzystwo sledzi z
                  luneta tematy i wkracza niczym czolg jak zobaczy cos pikantnego,aby znowu te
                  trzy po trzy wciskac,tym ktorzy bez nich nie potrafia egzystowac na forum,ale
                  prosze nie wliczaj mnie to tej kategorii. mnie chamstwo nigdy nie
                  rajcowalo,szczegolnie na poziomie arapowym. zostawam ich tobie,widac ty masz
                  jakies poslannictwo i misje do spelnienia,razem z autorem tego watku,ja juz to
                  przerobilam i podziekowalam serdecznie za wspolprace.
                  • polski_francuz nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 19:55
                    Nawet gdybym chcial nie dalbym rady.

                    Po pierwsze nie lubie manipulowac. Po drugie nie smialbym sie za kobiete brac w
                    manipulowaniu.

                    One sa genetycznie za sprytne dla mnie:)

                    PF
                    • i-love-2-ski Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 20:01
                      polski_francuz napisał:

                      > Nawet gdybym chcial nie dalbym rady.
                      >
                      > Po pierwsze nie lubie manipulowac. Po drugie nie smialbym sie za kobiete brac w
                      >
                      > manipulowaniu.
                      >
                      > One sa genetycznie za sprytne dla mnie:)
                      >
                      > PF

                      no to trzymaj sie faktow,w koncu w twoim fachu nie mozesz pozwolic sobie na
                      dowolna interpretacje danych,mon cheri,bo otrzymal bys zly wynik:)
                      • polski_francuz Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 20:12
                        Fakt byl, ze zalozylas watek.

                        Trzymam sie faktow.

                        PF
                        • i-love-2-ski Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 20:14
                          polski_francuz napisał:

                          > Fakt byl, ze zalozylas watek.
                          >
                          > Trzymam sie faktow.
                          >
                          > PF

                          znowu niescislosc,jesli powiedziales A to powiedz i B,bo fakt zalozenia watku o
                          niczym nie swiadczy,ale co w nim bylo powiedziane tak.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=37501275
                          • polski_francuz Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 20:17
                            Dotyczy to opisu. Ale nie faktu.

                            Mamy roznice zdan dotyczaca opisu faktu "teskny watek". Ale nie negujemy faktu.

                            PF
                            • i-love-2-ski Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 20:29
                              polski_francuz napisał:

                              > Dotyczy to opisu. Ale nie faktu.
                              >
                              > Mamy roznice zdan dotyczaca opisu faktu "teskny watek". Ale nie negujemy faktu.
                              >
                              > PF

                              faktem jest,ze zalozylam watek o tym kto napedza forum pf,zaden teskny tylko
                              mowiacy o pewnym zjawisku. chyba umiesz czytac.nigdzie w nim nie placze,ani nie
                              tesknie,wrecz przeciwnie stwierdzam,ze jest spokoj i nikogo nie umteresuja tego
                              typu tematy. ciezko chyba to interetowac jako zewnosc,bo to juz rozciaganie
                              prawdy na cieniutkie ciasto francuskie.
                              • polski_francuz Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 20:33
                                Roznica dotyczy zatem slowa "teskny". A nie faktu.

                                Co do tesknoty, to rzeczywiscie uznalem, ze co ich brakuje (tesknota=brak).
                                czemu zreszta dalem wyraz wpisujac sie na twoim watku.

                                Allez, nie walcz ze mna na sofistyke ani kazuistyke, bo juz kilku jezuitow
                                doprowadzilem do zwatpienia:)

                                PF
                    • dana33 Re: nie baw sie w manipulatora 26.02.06, 22:22
                      hihihi, francuzie...... nie masz pojecia jak masz racje... :))))
                • dana33 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:49
                  alez jestem francuzie, jestem..... jezdze czesto do mojej starej mamy do haify
                  na piatek i sobote, ale jak wracam to sobie czytam, co ciekawego jest na fs...
                  jak jest, to dopisuje, jak nie, to nie... dzisiaj cepek napisal cos
                  interesujacego... :))))

                  tak tak.... pustemcia sie zatesknila..... nie ma na kogo pluc.... :))))

                  my iran absolutnie zostawiamy in peace, francuzie.... problem polega na tym, ze
                  oni nie zostawiaja nas in peace..... czy tez moze sie pomylilam, i to nasz
                  sharon albo olmert nawoluja do starcia iranu z mapy swiata, a nie wlasnie ten
                  abucostam nawoluje ciagle od nowa do zlikwidowania israela..... ???
                  my tylko widzisz, dbamy o wlasne zycie w pierwszej linii.... bo nie bardzo
                  chcemy zeby potem w gazetach bylo ze "nikt nie wierzyl, a teraz co za tragedia,
                  israel przestal istniec", jesli wiesz o co mi chodzi...
                  • polski_francuz Do Hajfy 26.02.06, 20:02
                    Hajfa ladna jeszcze?

                    Bylem tam z 17 lat temu. W hotelu Dvir mieszkalem. Tam skarzyl mi sie Arab
                    stazysta na zle traktowanie.

                    I pamietam te glowna ulice z knajpami. Ale juz nazwy nie pamietam.

                    Kiedys siadlem na granicy dwoch restauracji. I sie wlasciciele o malo nie
                    pobili o mnie:)

                    Bylem caly dumny, ze Polak zamanipulowal Zydow:)

                    A co my tez sprytni. Szczegolnie ci Litwy.

                    PF
                    • dana33 Re: Do Hajfy 26.02.06, 22:44
                      nu, francuzie..... litwak to litwak, nie ma dwoch zdan... :)))
                      pewnie ze piekna, jeszcze piekniejsza....
                      glowna ulica byla i jest dalej imienia herzl'a, a hotel dvir tez jeszcze
                      istnieje..... :))))
                      • polski_francuz Re: Do Hajfy 26.02.06, 22:47
                        Litwak to chyba zydowski Litwin.

                        Tego to juz nie wiem.

                        Ale co wiem, to zesmy w pokoju z wami zyli. I to mi pozostalo.

                        Tylko mi znowu hucpy nie probuj!:)

                        PF
                        • dana33 Re: Do Hajfy 26.02.06, 23:20
                          eeee, francuzie.... nie zabieraj mi troche przyjemnosci w zyciu.... hucpe to ja
                          mam w genach, farsztejst.. tych moich zydowskich.... moja hucpa wcale nie taka
                          straszna... :))))
                          jasne, ze litwak to zydowski litwin... nu? wiedzialam, ze zlapiesz... :))))
                • arap1 Re: Dehumanizacja muzułmanów jako pierwsza faza - 26.02.06, 19:54
                  twoj humor zawsze na mejscu PF....:-)))))mobilizacja mnie nie grozi chyba ze
                  walka z psotami wnukow...po ich inwazji FATACH nie straszny..:-)))
                  • polski_francuz Wnukowie 26.02.06, 20:04
                    Ja bym nie pozwolil takiemu dziadkowi sie wnukami zajmowac.

                    Jakich przeklenstw nauczy!!

                    De Gaulle tez taki jezyk mial bezposredni z dziecmi, ze sie Yvonne cala
                    czerwona robila.

                    PF
                    • dana33 Re: Wnukowie 26.02.06, 22:48
                      przypomniales mi...... przyjechalam do paryza z zamiarem zostania rok akurat
                      wieczorem przed jego smiercia.... duzo francuskiego nie znalam wtedy
                      oczywiscie, ledwo wyjakalam bonjour i merci, ale zeby zobaczyc rozpacz na
                      twarzach ludzi nie trzeba bylo znac francuskiego.... nie zapomnialam tego
                      dnia....
                      • polski_francuz Re: Wnukowie 26.02.06, 22:49
                        Smierci kogo? Mitteranda?

                        PF
                        • dana33 Re: Wnukowie 26.02.06, 23:24
                          nu, i cie prosze..... francuz jak go wymalowano, gentleman cala geba.....
                          mitterand..... nu, przeciez jak sie ma 3 dzieciakow, z tego 2 w wojsku, to
                          musze miec ciut wiecej niz 30 lat.... :))))
                          de gaulle, de gaulle, o nim pisales... :))))
                          • polski_francuz Re: Wnukowie 26.02.06, 23:37
                            Lata 80 zatem.

                            To byl wielki Francuz.

                            PF
                            • dana33 Re: Wnukowie 27.02.06, 00:08
                              zgadza sie. wielki francuz i wielki czlowiek.

                              przestan mnie odmladzac.... :)))) nie wstydze sie swojego wieku.
                              listopad 1970.
    • yann17 Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 26.02.06, 19:28
      Tutaj na forum w nawoływaniu do wojny celuje kilka osób. Szczególną aktywność
      prezentują m.in. Marcus_Crassus I Meerkat jest też paru innych mniej zaciekłych
      ( pomijam zupełnych prymitywów, których też jest niemało ). Ten pierwszy nie
      bardzo wie co pisze, zazwyczaj zakłada wątek i potem już się nie odzywa.
      Zapewne realizuje jakieś instrukcje ( proszę nie traktować tego jak spiskową
      teorię, bo "widać to gołym okiem"), kiedyś nawet sam się przyznał, że tylko
      cyt: "wkleja co mu dadzą". Komuś więc zależy na podsycaniu takiej atmosfery.

      Z kolei Meerkat, człowiek niewątpliwie posiadający głęboką i gruntowną wiedzę ,
      nie wiedzieć czemu zionie zwierzęcą nienawiścią do islamu i wyraża to zazwyczaj
      w bardzo niewybredny sposób ( co ciekawe zawzięcie broni muzułmanów z Czeczeni,
      nie zapomnę jego chamskich postów komentujących sytuację po ataku na szkołę w
      Biesłanie). Jego zachowanie to efekt głębokiej frustracji spowodowanej
      zakończeniem kariery zawodowej w pewnej znanej amerykańskiej instytucji z
      sektora mediów ( stał się niepotrzebny). Mimo to, że system go w drodze
      naturalnej ewolucji odrzucił ( koniec zimnej wojny ) on żyje jeszcze w tamtych
      czasach i pluje jadem na wszystko co jest niezgodne z jego postrzeganiem
      świata.
      • felusiak1 Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 19:42
        nie byc zaliczonym do tej samej grupy co MC i meerkat.
        • polski_francuz Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 19:46
          Ty masz inne zaslugi.

          Split cie wlaczyl do pierwszego kregu ludzi z profilem. Mnie skubany nie
          zaliczyl.

          Dopiero po 23 minutach spostrzegl swoj faux pas. I mnie zaliczyl do flavours.
          French flavours.

          No i teraz gryze sie, czy lepiej miec profil czy tez byc flavour.

          Jak myslisz?

          PF
          • felusiak1 Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 20:08
            I don't give a flying fuck jak mowia w moim rejonie.
            Ani mnie ziebi ani grzeje.
            Martwi mnie tylko jedna rzecz. Zwichnieta percepcja wielu ludzi na forum, ktorzy
            uwazają, że musze byc przez kogos oplacany (ty tez tym zgrzeszyles, ale ci
            odpuszczam uznajac, ze stalo sie to w przyplywie slabosci) bo jestem adwokatem.
            W zyciu nie napisalem pochwalnych peanow na niczyja czesc ale sam fakt, ze nie
            biegne z maczuga w reku z tlumem postrzegany jest jako pochwala tego przeciwko
            ktoremu te maczugi. No coz, wiekszodc rzeczy porusznych na forum egzystuje
            jedynie w wyobrazni poruszjacych.
            Ciebie doceniam za elastyczność.
            Marze, aby pojawil sie ktos po przeciwnej stronie, kto potrafilby przeprowadzic
            spojny, logiczny wywod bez uciekania sie do stron z www.conspiracy.org
            • polski_francuz Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 20:14
              "Ciebie doceniam za elastyczność"

              Przychodzi z wiekiem.

              Prawdy jedyne ma sie za mlodu.

              Potem autorytety powoli upadaja.

              PF


              • polski_francuz One more thing 26.02.06, 20:21
                przychodzi mi do glowy.

                Adwokaci maja mniejszy rygor w trzymaniu sie faktow. Czasami spekulacje ich
                ponosza.

                Ale to nie do ciebie. To tak ogolnie. Bo mialem z w zyciu z adwokatami do
                czynienia.

                W moim fachu idee sa wazne ale musi byc silne podparcie w faktach.

                PF

          • dana33 Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 22:49
            flavour, francuz, flavour.... francuz bez flavour to francuz wybrakowany.. :)))
        • misterpee Re: Wojna jest konieczna 26.02.06, 20:01
          dla grupy ktora wierzy w swoje boskie przeznaczenie i wierzy w stworzenie
          wielkiego supermocarstwa rzadzaczego swiatem na bazie swojej biblijnej histori.
          Jest to niewatpliwie wojna zwiazana z ropa, bez tej ropy nikomu poprostu nie
          bylaba potrzebna ta wojna. Ropa tak czy tak skonczy sie za lat 30 - 60, dlatego
          obycne ciagoty wojenne, tlumaczenie spoleczenstwo ze nawet wojna atomowa jest
          czyms zupelnie naturalnym , jest samoobrona przed terrorem. Tu, na tym forum sa
          propgandzisci starajacy sie wmowic - gdzie , kto,jaki atom, nikt atomu nie
          bedzie uzywac, nikt nie uzywal. zaklamanie jest w pelni platne, pamietajmy ze
          przeszlo 50 procent weteranow golf storm ma powiklania chorobowe spowodowowane
          bronia uranowa (D.U.). Ludnosc Kosowa i Serbi tez ma doswiadczenia z tej
          humanitarnej operacji. Ofiara Nazizmu Hitlerowskiego byli glownie Niemcy,
          ofiara stalinizmu byli glownie Rosjanie, Maoizmu - Chinczycy. Ten kto wywola ta
          wojne spowoduje zaglade swojego narodu, a moze ludzkosci. Im lepsza technologia
          i nauka tym wieksze bedzie zniszczenie.
        • yann17 Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 20:04
          felusiak1 napisała:

          > nie byc zaliczonym do tej samej grupy co MC i meerkat.
          -------------------------------------------
          Jesteś ortodoksyjnym obrońcą polityki USA, rzadko zdarza mi się z Tobą zgodzić,
          ale na Boga, Felusiak, byłbym nieuczciwym gdybym napisał, że nawołujesz do
          wojny.
          • felusiak1 Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 20:34
            Drogi yannie17 nie zgadzam sie z twoja ocena.
            To co napisalem do tej pory moze wprawdzie byc postrzegane jako ortodoksyjna
            obrona polityki USA chociaz jest to efekt niezamierzony. Moje anonse tu na forum
            maja za zadanie wytlumaczyc dlaczego wypadki potoczyly sie tak a nie inaczej i
            na jakich przeslankach oparte byly decyzje.
            Na przyklad jesli ktos pisze, ze wojna w Iraku jest nielegalna odpowiadam, ze
            nielegalnosc jest co najmniej dyskusyjna i przytaczam odpowiednie paragrafy,
            ktore zaprzeczaja nielegalnosci. Natomiast nie twierdze autorytatywnie, ze
            legalna jest. Jesli ktos pisze mi, ze podsluchy NSA byly nielegalne to
            przytaczam mu cala game paragrafow ktore jednoznacznie mowia, ze sa legalne.
            Nie wiem tak naprawde czy sa czy nie ale wiem, ze twierdzenie ze sa nielegalne
            nie odpowiada prawdzie a jest jedynie opinia prawnikow na co mozna przytoczyc
            dokladnie taka sama ilosc prawnikow ktorzy sa przeciwnego zdania.
            W konkluzji, rzeczywistosc w ktorej zyjemy nie jest dwukolorowa, czarno biala.
            Nie mozna pomijac calej gamy odcieni szarosci znajdujacej sie dokladnie pomiedzy.
            • yann17 Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 20:40
              Felusiak ! Ale ja tylko chciałem napisać, że nie jesteś podżegaczem wojennym ,
              a ty tu z całym wykładem wyjeżdżasz
              • felusiak1 taki płodny jestem 27.02.06, 05:08

            • i-love-2-ski Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 26.02.06, 21:10
              felusiak1 napisała:

              >
              > Na przyklad jesli ktos pisze, ze wojna w Iraku jest nielegalna odpowiadam, ze
              > nielegalnosc jest co najmniej dyskusyjna i przytaczam odpowiednie paragrafy,
              > ktore zaprzeczaja nielegalnosci. Natomiast nie twierdze autorytatywnie, ze
              > legalna jest.

              tia czyli kazda odpowiedz dobra,ale to mydlo mydlane felek. wiadomo "pan masz
              racje i pan nie masz racji". ciekawe jak taki kraj jak irak najechalby na nas z
              powodu posiadania falszywych info o BMR,czy rowniez bys tak dywagowal,czy cos by
              ci sie we lbie wyklarowalo,bo w koncu oni tez mogli by miec troche racji,co nie
              oznacza ,ze te racje mogli by miec.
              • felusiak1 Re: Bogu dzieki, ze mnie udalo sie 27.02.06, 05:10
                oj rachel, a co byloby jakby nas panama najechala albo jakby pies tyłek pogryzł?
    • aroden Clauzevitz - czyli NIHIL Novi 26.02.06, 21:25
      cepimierz napisał:
      > Jakiś Nowy Porządek?

      - nie. Utrzymanie starego porzadku.

      Swiat Muzulmanski korzystajac z eksplozji demograficznej i dochodow z ropy
      probuje sie wydostac spod kurateli Zachodu.

      Kilka wojenek (moim zdaniem nie bedzie to jedna) spowoduja wepchniecie go
      spowrotem pod but USA, a poprzez zadanie mu duzych zniszzen, odebranie srodkow
      finansowych na kolejne mysli o emancypacji.

      PROSTE?
      • o_brother Re: Clauzevitz - czyli NIHIL Novi 26.02.06, 21:38
        aroden napisał:

        > cepimierz napisał:
        > > Jakiś Nowy Porządek?
        >
        > - nie. Utrzymanie starego porzadku.
        >
        > Swiat Muzulmanski korzystajac z eksplozji demograficznej i dochodow z ropy
        > probuje sie wydostac spod kurateli Zachodu.
        >
        > Kilka wojenek (moim zdaniem nie bedzie to jedna) spowoduja wepchniecie go
        > spowrotem pod but USA, a poprzez zadanie mu duzych zniszzen, odebranie
        srodkow
        > finansowych na kolejne mysli o emancypacji.
        >
        > PROSTE?
        Mniej wiecej w duzym skrocie piszesz wlasciwie prwde.Po wydobyciu ostatniej
        kropli ropy z tego regionu Izrael sie sam rozwiaze.Wskaznikiem ze tak bedzie
        jest ciagla walka z "antysemityzmem" i wcieleniu jak najwiekszych praw dla
        Zydow tam zyjacych aby po rozpadzie Izraela diaspora byla edorado dla nich jak
        zawsze bywalo.
      • godik7 Wojna wspolczesna 26.02.06, 22:32

        Autor tego tematu i kilku forumowiczow piszacych powaznie bez ordynarnych slow
        czy plecienia nie do rzeczy sklonily mnie do okreslenia czym jest dzisiaj wojna
        za ktora ani "zydy" ani "machmuty" nie beda mialy posredniej odpowiedzalnosci.To
        okreslenie nie jest oczywiscie objektywnym bo ani mnie ani moich rodakow wojna
        narazie nie dotyczy.Wspolczesne wojny nie zaleza od decyzji osobistych ( exit
        G.W. Bush) ani od interesow punktualnych jednego kraju(odczepic sie od Izraela)
        ani jeszcze mniej od darmowych checi "wojny dla wojny".Wspolczesne wojny
        wyrazaja checi pewnej grupy panstw do uzycia sily aby chronic lub poszerzyc
        swoje sfery wplywow gdy srodki pokojowe zawiodly.Celem wojen jest zdobycie lub
        utrzymanie terenow posiadajacych zrodla surowcow , na szlakach handlowych i
        strategicznych lub obszarach zapewniajacych sprzedaz produktow i lokowanie
        kapitalow.Srodki wojen nie zmienily sie od wiekow a mianowicie nalezy zniszczyc
        armie przeciwnikow , ich mozliwosci produkcji ; teroryzowac i wyglodzic ludnosc
        poprzez blokady i bombardowania no i oczywiscie powodowac panike przez ciagla
        propagande.Dzisiaj wiemy doskonale ze sily zbrojne nie bronia ludnosci cywilnej.

        Na zakonczenie nalezy sobie zdac sprawe ze przyszla "prawdziwa" wojna swiatowa
        bedzie sto razy wiecej niszczaca niz poprzednie potyczki.Wszyscy ludzie ktorzy
        nawoluja do przyszlej wojny lub popieraja jej przygotowania powinni wiedziec
        ze przygotowuja innym i sobie pewna zaglade.
        Dlatego nie moge scierpiec forumowego kretynizmu pochadzacego w duzej wiekszosci
        od patriotow polskich (??) z USA.
    • puls.usa Co można osiągnąć dzięki wojnie? ..kase!!! 27.02.06, 00:15
      w iraku amerykanskie koncerny
      nabijaja kase o jakiej dawno
      im sie nie snilo

      za wojne ktorej konca nie widac
      placa podatnicy
      jesli brakuje pieniedzy
      drukarnie pracuja,na trzy zmiany
      ci co tam pracuja
      tez zadowoleni
    • ben.huur Zaglade dla milionow 27.02.06, 00:29
      szwindel dla jednostek.
    • t0g Re: Drogi Cepimierzu, siądź Ty, proszę, gołą pupą 27.02.06, 03:02
      cepimierz napisał:

      > Od pewnego czasu widzę na tym Forum coraz częstsze i otwarte nawoływania do now
      > ej wojny na Bliskim Wschodzie. Nawet z użyciem broni atomowej, nawet gdyby miał
      > a mieć ponadregionalną skalę.
      >
      > Co jest w tle?
      >
      > Poza banalnie oczywistymi interesami środowisk producentów broni, dla których k
      > ażdy konflikt to żyła złota.
      >
      > Jakiś Nowy Porządek?
      >
      > Ostateczne Uregulowania? Endlösung?

      ...w zimną wodę.

      Przed ćwierć wiekiem lun nawet jeszcze trochę dawniej był taki fajny film,
      komedia, o jednym chłopcu, chyba sierocie wychowywanym przez dalekiego krewnego,
      który był zamoznym, ale zdrowo szurtniętym facetem. Chłopca posadził on przed
      telewizorem, dał mu do ręki pilota, no i tak ten chłpoec spędził całe
      dzieciństwo, okres nastoletni i początek wieku dorosłego. Wreszcie ów "opiekun"
      zmarł, majątek natychmiast przejęli spadkobiercy, no i bohater filmu znalazł sie
      na ulicy i jedyny jego majątek to był pilot od telewizora. Chłopakowi przez to,
      że nie widział w życiu nic, oprócz programu TV, zatarła sie granica pomiędzy
      programem TV a rzeczywistością. Gdy mu sie cos w rzeczywistym życiu nie
      podobało, to klikał pilotem, usiłujac zmienić ten "niedobry program" na inny.

      Podobnie sie zdarza ludziom, którzy zbyt wielke czasu spędzaja na Forum -im się
      z kolei zaciera granica pomiędzy Forum a rzeczywistoscią.

      Zastanów sie chwile i pomyśl, co to znaczy, że ludzie na tym Forum coś mówia? To
      znaczy wyłącznie tyle, że ludzie na tym Forum cos takiego mówią. I dokładnie nic
      więcej.

      Jeśli ktos na tym Forum, jak to ukałeś, "nawołuje do wojny", to wpływu na
      rzeczywistość nie będzie to miało ŻADNEGO, zapewniam Cię. Wiec po co sie w ogóle
      podniecać? Od tysięcy lat ludzie mówia głupie rzeczy i tak zawsze było, tak jest
      i tak będzie tez w przyszłości. Nie warto rozdzierać szat i zadawać jakis pytań
      w super-dramatycznym tonie.
      • annahidalgo Re: Drogi Cepimierzu, siądź Ty, proszę, gołą pup 27.02.06, 04:14
        t0g,
        Zapominasz ze ten chlopczyk, grany prze Peter Selars, dochodzi do prezydentury
        najwiekszego mocarstwa w swiecie.
        Swietnie opisales ten film ale zrobiles to we wlasnym interesie. Przykro mi, ze
        naukowiec ucieka sie do tak tanich sztuczek.
        • zbalansowany Re: Drogi Cepimierzu 27.02.06, 05:34
          Znany rosyjski polityk Vladimir Zhirinovsky powiedział na antenie radia Echo
          Moskwy, że atak na Iran planowany jest na dzień 28 marca. Lider partii
          liberalno-demokratycznej dodał, że ostatnie prowokacje związane z karykaturami
          są jednym z etapów przygotowań, mających wzmocnić akceptację planowanej wojny.

          Kilka dni temu, Donald Rumsfeld ostrzegł, że Stany Zjednoczone rozważają opcję
          militarną, poszerzając wypowiedź senatora Billa Frista, który stwierdził, że
          ich kraj przygotowywuje się do wojny.

          Izraelski premier Ehud Olmert oznajmił niedawno, że Iran zapłaci "bardzo dużą
          cenę", jeśli zacznie wzbogacać uran, co miałoby wg niego prowadzić do produkcji
          bomb masowego rażenia.

          Zhirinovsky w rosyjskiej stacji powiedział, że "wojna jest nieunikniona,
          ponieważ Amerykanie chcą tej wojny".

          - Każde państwo odgrywające strategiczną rolę w świecie potrzebuje konfliktów
          zbrojnych. Jeśli do nich nie dochodzi, niemożliwe jest utrzymanie pozycji
          lidera - dodaje.

          źródło: hotnews.pl/artswiat-929.html

          "Data ataku jest już znana - to dzień wyborów w Izraelu (28 marca). Jest już
          nawet wiadome, ile ta wojna będzie kosztować", stwierdza Zhirinovsky.

          Komentując ostatnie wydarzenia związane z publikacją karykatur i zamieszkami,
          Zhirinovsky stwierdził, że akcje te były zorganizowane przez służby specjalne.
          Celem tych akcji miałobyć "skłócenie i podział między Europą a światem Islamu".

          "Wszystko się skończy na tym, że europejskie kraje w podziękowaniu Stanom
          Zjednoczonym zapłacą własnymi żołnierzami", dodaje.

          Jak podaje London Telegraph, trzy najbardziej kontrowersyjne karykatury nie
          były wydrukowane w duńskiej gazecie "Danish Jyllands-Posten" lecz dodane do
          niej jako załącznik i bardzo szybko rozpowszechnione u przedstawicieli świata
          islamskiego na całym świecie.

          Jest także wiadome, że muzułmanie w Gazie i innych miejscach na świecie
          otrzymali dostęp do magazynów duńskich flag, które palili przed kamerami. Jak
          się bowiem okazuje, w sklepach trudno było o flagi tego państwa, a ich normalne
          nabycie w kilkanaście godzin po publikacjach było praktycznie rzeczą graniczącą
          z cudem. O duńskie flagi trudno w europejskich państwach... a co dopiero w
          krajach islamskich!

          Dziś jest także wiadome, że żoną Merete Eldrupa, menadżera firmy JP/Politikens
          Hus, która opublikowała karykatury, jest Anders Eldrup. Anders Eldrup jest
          bardzo często widywana na spotkaniach klubu Bilderberg. Bilderberg Group jest
          tajną organizacją spotykająca się corocznie na tajnych spotkaniach, mającą
          bardzo znaczący wpływ na światową politykę. To właśnie w klubie Bilderberg
          miała zapaść decyzja o ataku marcowym na Irak w 2003 roku.

          • t0g Re: No, jesli Żyrinowski tak powiedział, to na 27.02.06, 05:54
            pewno wojna będzie. Jutro zaraz polecę po cukier. Czy mówił może, o której
            dokładnie godzinie sie zacznie?
            • t0g Re: Sol tez warto kupic, myslicie? 27.02.06, 06:59
              W 1962 roku jak miala byc wojna o Kube to rodzice mnie poslali do sklepu po
              cukier i sol rowniez. Wiec zastanawiam sie, moze teraz tez warto sol kupic?
              • ghotir Re: Sol tez warto kupic, myslicie? 27.02.06, 08:59
                t0g napisał: "W 1962 roku jak miala byc wojna o Kube to rodzice mnie poslali do
                sklepu po cukier i sol rowniez"

                Mnie wyslali wtedy do kolejki po slonine. Dla mnie cukier przyszedl pozniej.
                Wtedy wyslalem moich synow do kolejek (1976). Nie nabijaj sie, tak krawiec
                kraje jak mu materii staje :(
                Soli teraz nie kupuj, zabraknie Ci miejsca na jej skladowanie, chyba ze
                budujesz anty-atomomowy bunker, ale to melodia lat 1950-tych. Pozostaje
                zauroczony tymi filmami z "ducking"
        • t0g Re: Anna czy ghotir? 27.02.06, 05:51
          Filmu nie widziałem, znałem go tylko z opowiadania i opowiedziano mi tylko ten
          własnie epizod z pstrykaniem w pilota. O dalszych losach bohatera zwyczajnie nie
          wiedziałem. Natomiast jako przykład "zatarcia granicy pomiędzy
          nierzeczywistościa a rzeczywistością" ten pojedynczy epizod z filmu nadal
          wydaje mi sie dobry. A dyskusja na Forum bardzo czesto traci kontakt z
          rzeczywistościa.

          Ja nie uzyłbym wyrażenia "nawoływać do wojny", bo przecież nikt, kto będzie
          decydować o tych sprawach, na to Forum nie zagląda. W ogóle nikt z tych ludzi
          prawdopodobnie nawet nie wie o istnieniu tego forum.

          A z wojna będzie tak, jak z tym dachem w synagodze, co się nie zawalił (patrz:
          zbiór anegdot pt. "Przy szabasowych świecach").
          • ghotir Re: Anna czy ghotir? 27.02.06, 07:29
            t0g napisał: "Filmu nie widziałem, znałem go tylko z opowiadania"

            To jest bardzo krotkie opowiadanie jednego z naszych "wielkich", jesli sie nie
            myle, nie cytuj mnie w tej sprawie, to autorem jest ten od kolorowego ptaka,
            Polak ktory popelnil samobojstwo jakies dziesiec lat temu. Pozniej przerobiono
            to na film konczacy sie scena gdzie rozwazana jest kandydatura
            tego "pstrykacza" na prezydenta US. Calosc miesci sie w konwencji "dzieci
            kwiatow" i lewicy, jakbym musial Ci to tlumaczyc.

            Masz i nie masz racji w sprawie nawolywania do wojny. Oczywiscie, ze Wolfowitz
            nie wie, ze istniejemy. Ale to co tutaj piszemy ma pewien wplyw na ludzi
            glosujacych na lokalnych i federalnych kandydatow. Jak ponawolujemy tutaj do
            wojny to nasi forumowicze beda glosowac na zwolennikow wojny. Z drugiej strony
            masz racje, na kogo innego nasi forumowicze moga glosowac? Przeciez nawet ja
            nie mam zadnego wyboru. To takie myslenie w trakcie pisania...

            Anna 521 i Annahidalgo to byl/jest Ghotir. Ukrywalem sie tutaj przed corka. Ale
            ona mi wczoraj wybaczyla zabawianie sie tym forum wiec wracam do wlasnej osoby.
            Mam z tym troche klopotow bo niektore prywatne fora ustawily sie na anne i nie
            chca wpuszczac ghotira. Przynajmniej mam okazje do zastanowienia sie, ktore
            prywatne fora mnie interesuja :)

            Wcale nie zartowalem w sprawie stosunkow na Twoim uniwerku. Nawijam dosc duzo z
            Kalifornia (ostatnio zainteresowal mnie Stanislaus, CU), ale Oregon tez mnie
            interesuje. Daj znac jezeli podobaja Ci sie relacje miedzy pracownikami i
            administracja. Jak nic nie powiesz to zrozumiem, ze te sa niezbyt ciekawe.
            • ghotir Re: Anna czy ghotir? 27.02.06, 07:32
              Ooops,
              Zapomnialem dodac, ten ghotir pochodzi z M. Twain; to on wpadl na
              ten "spelling" pomysl, dokladnie tak jak Twoja kuzynka to opisala.
              • felusiak1 Jezu Chryste, ujawnil sie 27.02.06, 07:51
                ale nie zlozyl stosownej samokrytyki i nie pokajal sie.
                A ja tak pzryzwyczailem sie do Hanki. A nie mozesz zmienic na ghotiranka?
                Ale ten wolfowicz (wilczewski?) to juz nie liczy nabojow. Teraz zielone
                pzrelicza wew banku.
                • ghotir Re: Jezu Chryste, ujawnil sie 27.02.06, 08:45
                  felusiak1 napisała: "ale nie zlozyl stosownej samokrytyki i nie pokajal sie."

                  Jak to nie zlozyl samokrytyki? Przeciez kajam sie za oszukawanie wlasnego
                  dziecka i opowiadam o radosci z powodu jej przebaczenia. Co jeszcze moge zrobic?
                  Felusiak, wiesz ze Cie lubie ale plec zmienilem tylko dla mojego dziecka.
                  Przykro mi ale dla Ciebie jej nie zmienie. Zreszta, Ty zonaty jestes :)
                  Powiedz cos o tym Wilczewskim, uszy mi stoja, zechcesz?
            • t0g Re: Anna czy ghotir? 27.02.06, 07:46
              ghotir napisał:
              Ale to co tutaj piszemy ma pewien wplyw na ludzi
              > glosujacych na lokalnych i federalnych kandydatow. Jak ponawolujemy tutaj do
              > wojny to nasi forumowicze beda glosowac na zwolennikow wojny.

              Mysle, ze troszecke przeceniasz "sile perswazji" tego forum. Na przyklad, na to,
              jak ja glosuje (tyle razy juz pisalem, na kogo nieodmiennie glosuje, ze juz nie
              bede powtarzal) Forum nie bedzie mialo nigdy absolutnie zadnego wplywu.


              > Wcale nie zartowalem w sprawie stosunkow na Twoim uniwerku. Nawijam dosc duzo z
              >
              > Kalifornia (ostatnio zainteresowal mnie Stanislaus, CU), ale Oregon tez mnie
              > interesuje. Daj znac jezeli podobaja Ci sie relacje miedzy pracownikami i
              > administracja. Jak nic nie powiesz to zrozumiem, ze te sa niezbyt ciekawe.

              Hmmm.... Nigdy jakos mnie nie nachodzily mysli, ze cos jest specjalnie nie w
              porzadku... Biurokracji za duzo, ale to katar, a nie gangrena...
              Moja zona jest akurat w senacie, mowi, ze nasz prezydent (uczelni! - zeby nikt
              nie pomyslal, ze mowie o Bushu) to bardzo rozsadny czlowiek.
              • felusiak1 Re: Anna czy ghotir? 27.02.06, 07:56
                zainteresowal mnie jeden watek w twojej wypowiedzi.
                Mianowicie to, ze zona stwierdzila iz prezydent uczelni to rozsadny czlowiek.
                Znam wielu rozsadnych ludzi ale oni sa rozsadni jedynie indywidualnie a kiedy
                zbiora sie, jakims dziwnym trafem przeistaczaja sie w grono i pie_dolą takie
                dyrdymaly, ze łeb w lewo sie odkreca i z zawiasu spada. Po czym roschodza sie i
                napowrot sa rozsadni kazdy z osobna. Czy tak jest zawsze i wszedzie i czy tylko
                ja zauwazylem to w moim otoczeniu?
                • zbalansowany Wojna 28 marca ? 27.02.06, 08:06
                  www.prisonplanet.com/articles/february2006/260206mosquebombing.htm
              • ghotir Re: Anna czy ghotir? 27.02.06, 08:36
                t0g napisał: "Moja zona jest akurat w senacie, mowi, ze nasz prezydent [...] to
                bardzo rozsadny czlowiek."

                To akurat dobra rekomendacja, dziekuje.
      • cepimierz Globalne --- lokalne 27.02.06, 09:11
        nie siądę.

        Widzę to tak. To, co pojawia się na Forum, to swoiste echo. Mam skromny kontakt z mediami. Wprawdzie nieregularnie, ale zaglądam na różne fora. Sygnałów ostrzegawczych jest aż nadmiar. Podobne pojawiały się na długi czas przed inwazją na Irak.

        Jako czytelnik/słuchacz/widz jestem przekonywany, intensywnie, choć na różne sposoby, że islam = terror. Że, wobec tego, powinienem przyjąć, że każdy wyznawca islamu = terrorysta. Że, idąc dalej, powinienem przyjąć z aprobatą działania, nawet najbardziej skrajne, wymierzone/wymierzane w wyznawców islamu. Bowiem ich celem jest/będzie w istocie rzeczy terror. Jeśli do tych działań dochodzi/dojdzie, powinienem rozumieć, że podejmuje/podejmie się je dla bezpieczeństwa mojej części świata, mojego kraju, mojej rodziny.

        W tej perspektywie znika lokalny wymiar tlących się w różnych częściach świata konfliktów z muzułmanami. Niewątpliwie najgorętszy z nich ma miejsce na linii Izrael-Autonomia Palestyńska. Liczne dochodzące do mnie głosy z Izraela usiłują za wszelką cenę wpoić we mnie przekonanie, że ten konflikt można analizować jedynie w skali globalnego zderzenia "naszej" cywilizacji - z islamską anty-cywilizacją. Głosy, które zwracają uwagę na lokalne przyczyny konfliktu, są spychane na margines; wyrazicieli przekonania, że można rozwiązać konflikt lokalnie, bez odwoływania się do uwarunkowan globalnych, zwalcza się - jako lewaków, antysemitów, samonienawidzących się Żydów.

        Pytania (abstrahując od tego, czy wojna z Iranem wybuchnie): czy w ramach wojny można rozwiązać problem palestyński? Jeśli tak - to w jaki sposób? Czy usunięcie nielegalnych osiedli i sprawiedliwy podział wody nie byłyby rozwiązaniem tańszym?


        • ghotir Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 09:36
          cepimierz,
          to co tutaj napisales to dosc wysoka szkola jazdy.
          Odpowiedz na Twoje koncowe pytanie? Tak, to byloby najtansze dla ludzi ktorzy
          sa uczestnikami tego konfliktu. Ale to bylaby kleska dla korporacji
          korzystajacych na tym konflikcie. Pozostaje nam przekonanie ludzi wokol do
          slusznosci mojej odpowiedzi na to pytanie.
        • polski_francuz Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 10:37
          To co piszesz, ja nazywam jadzeniem.

          I ma to miejsce dlugo przed konfliktem zbrojnym. Tak jadzila prasa nieiecka
          przed 39 rokiem np.

          Pytanie teraz czy w dobie powszechnej informacji mozna maniuplowac à la
          Goebbels. Odpowiedz tak, ale o wiele trudniej. Ze wzgledu na dostepnosc
          informacji.

          Co do rozwiazania konfliktu palestynsko-arabskiego, to jest trudne ze wzgledu
          na rzeczywiscie konflikt cywilizacji (islam-zydzi), podejscie Izraela (kazdy
          konflikt dla nich to wirtualne unikniecie Holocoustu), wybranie terroru jako
          sposobu walki, oddawania zycie za sprawe (kamikaze)...

          Powiedzmy ze o wiele latwiej jest kazdej stronie szukac tego co dzieli, niz
          tego co laczy.

          Ale wojna, to o wiele powazniejsza sprawa.

          A przede wszystkim, wojna mozna przegrac.

          Obawiam sie tez, ze caly Zachod jest wciagany do tego konfliktu. Czy chce czy
          nie. I to niezbyt mi sie podoba.

          PF
          • cepimierz Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 10:54
            Obawiam się, że to "jadzenie" jest dzisiaj łatwiejsze, i może być z pewnością bardziej efektywne. Własnie ze względu na dostępność informacji. Jeśli okreslona treść zostanie umieszczona i powtarzana w najpopularniejszych kanałach przepływu informacji, jest niemal pewne, że zostanie uznana za obiektywną i godną zaufania.

            Nie, nie ma konfliktu cywilizacji - islam-żydzi. Te dwie wspólnoty religijne żyły obok siebie przez długie wieki, całkowicie pokojowo. Gdyby tak nie było, nie byłoby niespotykanego, jak na tamte czasy, rozkwitu kultury i nauki na terytorium kalifatu kordobańskiego. Arcykatoliccy królowie Hiszpanii nie mieliby problemu z wielką populacją Żydów (bo przecież wytępiliby ich muzułmanie, prawda?), krzyżowcy nie mieliby Żydów do wyrzynania, kiedy zdobyli Jerozolimę (bo przecież już wcześniej wytępiliby ich muzułmanie, prawda?). Itd., itp.

            Konflikt jest najwyraźniej świeżej daty, i ma przyczyny lokalne. A jeśli tak, to powinien zostać rozwiązany w skali lokalnej. Nie jestem ekonomistą ani politykiem. Pozwalam sobie mimo to na wyrażenie przekonania, że zdecydowane usunięcie przyczyn konfliktu, choć psychologicznie trudne do przyjęcia, jest jedyną drogą wyjścia. Im wcześniej, tym lepiej.
            • polski_francuz Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 11:18
              "treść zostanie umieszczona i powtarzana w najpopularniejszych kanałach
              przepływu informacji"

              I jak ty chcesz tego dokonac? Przez Laske Panska, Zydodokomune? Nie ma wladzy
              jednolitej nad wszystkimi mediami. I kazdy moze sobie otwotzyc portal (Marcus
              Crassus przykladem)i pisac co chce. Osiagnac to, zeby wszystko media pisaly to
              samo moze niewiele rzeczy. Z ostatnich przykladow smierc JPII byla takim
              wydarzeniam. I to jesli pominac prase rosyjska.

              "Nie, nie ma konfliktu cywilizacji - islam-żydzi. Te dwie wspólnoty religijne
              żyły obok siebie przez długie wieki, całkowicie pokojowo"

              Zyly w Palestynie, ktora byla arabska, angielska. A problem sie zaczal jak
              jedna z mniejszosci narodowych stworzyla panstwo. I potraktowala Arabow, tak
              jak inni ich traktowali, tzn. za mniejszosc religijna. Poza tym Izrael jest
              widziany jako wtyczka Zachodu na BW. Obca wtyczka.

              Wiec konflikt, jak najbardziej jest.

              "Konflikt jest najwyraźniej świeżej daty, i ma przyczyny lokalne. A jeśli tak,
              to powinien zostać rozwiązany w skali lokalnej"

              Niestety nie. Konfikt jest globalny. Atak Oussamy na WTC tego dokonal. I
              Palestyna z Izraelem sa elementem mozaiki. Waznym, ale nie jedynym.

              W koncu, i ja jestem za koncem konfliktu. I taka jest moja pozycja na forum.
              Ale sam widzisz, biorac to forum za przyklad, jak trudno jest tutaj znalezc
              jednomyslnosc. A tyle nas laczy. Kultura, religia czesto, gesto. I niewiele
              mamy sobie do wybaczenia. Pomysl tearz jak trudno jest pogodzic ludzi, ktorzy
              sa w konflikcie.

              PF
              • cepimierz Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 11:30
                Nie. Nie zgadzam się. Te treści już są stale obecne w mediach, tych najpopularniejszych. Trwają tam nie dlatego, że istnieje jakaś ogólnoświatowa konspiracja. Ale dlatego, że rózne państwa w różnych częściacxh świata mają wspólny interes: załatwić własne lokalne problemy w ramach globalnej wojny z terroryzmem.

                Chiny - Ujgurowie
                Indie - Kaszmir
                Rosja - Czeczenia
                Izrael - Palestyńczycy

                Punktów zapalnych jest wiele. Wszystkie mają przyczyny czysto lokalne. Twórca koncepcji "zderzenia cywilizacji", Samuel Huntington, powiedział niedawno, że ma już po dziurki w nosie prób wpychania każdego niemal lokalnego konfliktu, od Europy po Filipiny, w schemat "zderzenia".

                Spróbujmy na zimno rozważyć kwestię: co ma wspólnego atak na WTC z faktem, że na obszarze Autonomii nie dzieli się sprawiedliwie wody? Albo ustanawia drogi niedostępne dla Palestyńczyków?
                • polski_francuz Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 11:39
                  Wytrzymaj z 2,5 godziny to co odpowiem.

                  PF
                  • dana33 Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 12:30
                    nu cep..... ale ty masz glebokie mysli..... nu, tym razem to ja chce zrozumiec,
                    wiec moze mi wyjasnisz:
                    1. "działania, nawet najbardziej skrajne, wymierzone/wymierzane w wyznawców
                    islamu."
                    gdzie, kto, kiedy? jakie dzialania sa wymierzone/wymierzane przeciwko wyznawcom
                    islamu? oprocz oczywiscie konfliktu israel-palestynczycy. bo dajesz do
                    zrozumienia ze to juz nie tylko my dzialamy przeciwko "wyznawcom islamu".
                    2. liczne glosy z israela to kto? ja i haaretz? jeszcze 203 osoby, ktore
                    ewentualnie znasz? to te liczne glosy?
                    3. i nie dajesz sie przekonac, ze to jest globalne? a bo ataki w usa, bali,
                    hiszpanii, holandii, szwajcarii, to nie globalne? to konflikt miejscowy?
                    4. usuniecie sie nasze z gazy + wszystkie osiedla z gazy nie tylko nie
                    uspokoily tzw. arabow palestynskich, ale na odwrot, wzmogly atakowanie nas
                    rakietami i zwiekszyly proby zrobienia ataku samobojczego w israelu.
                    widzielismy taka sama reakcje za rzadow rabina, kiedy to po podpisaniu ukladow
                    w oslo i oddawaniem arafatowi kolejnych miast arabskich wzmoglo terror do
                    niewytrzymania. wiec na jakiej podstawie twierdzisz, ze usuniecie nielegalnych
                    osiedli i podzial wody zmieniloby cokolwiek na lepsze? jestes gotow
                    zagwarantowac zaprzestanie atakow samobojczych w israelu?
                    5. zgadzam sie z toba, ze nie ma konfliktu cywilizacji islam-zydzi. natomiast
                    jest konflikt cywilizacji islam-swiat zachodni. u nas, to tylko konflikt zydzi-
                    arabowie.
                    6. czytasz strasznie wybiorczo. konflikt arabsko-zydowski byl zawsze. od samego
                    poczatku: syn legalny, z zydowki i syn nielegalny, z niewolnicy arabskiej.
                    7. co to znaczy "Punktów zapalnych jest wiele. Wszystkie mają przyczyny czysto
                    lokalne"? zabicie 200 australijczykow na bali to konflikt lokalny? miedzy kim?

                    a tak na zimno, cepek, to atak na wtc nie ma nic wspolnego z drogami
                    niedostepnymi dla palestynczykow. dlatego, ze to nie konflikt lokalny, ale
                    wlasnie globalny. nie islam-zydzi, a islam-swiat zachodni.

                    no i a propos niedostepnych drog: wybudowalismy swietna szose jerozolima-tel
                    aviv pare lat temu. do uzytku dla wszystkich, zydow i arabow. pare miesiecy
                    bylo ok. potem arabowie z pobliskich wiosek zaczeli strzelac do przejezdzajacych
                    samochodami zydow. bylo kilkanascie ofiar po naszej stronie. zydzi przestali
                    uzywac ta szose. potem zdecydowano i zrobiono zreszta: wybudowano mur ochronny
                    po obu stronach szosy tam, gdzie byly dobre miejsca dla zasadzedk i strzelania.
                    w innych postawiono plot z drutu. na szosie zrobiono dodatkowo dwa punkty
                    wojskowe, ktore sprawdzaja kazdy samochod. dzisiaj ta szosa bezpieczna znow.
                    jezdza po niej arabowie i zydzi. ale arabowie sa extra pieczolowicie sprawdzani.
                    strzelania nie bylo juz daawno. wszystkie szosy w israelu sa dostepne dla
                    wszystkich. a jak sie okaze, ze arabowie strzelaja do nas, to wtedy taka szosa
                    jest dla nich zamknieta. rozumiem, ze uwazasz, ze powinna byc otwarta, nawet
                    jak strzelaja, ale my mamy inne zdanie. wolno ci protestowac.
                    a co do wody, to poniewaz my ja dostarczamy autonomii, to my ja tez rozdzielamy.
                    cos ci tu nie gra? mozemy nie dostarczac. to te odrobine co maja, niech
                    rozdzielaja sami. mozesz tez zwrocic sie do krajow arabskich, zeby pomogli
                    swoim braciom i nie zdawali ich na laske zydow i niech dostarcza im od razu
                    wszystkiego: wode, gaz, elektrycznosc i opieke lekarska. bedzie nam duzo lzej i
                    w kasie panstwowej bedzie wiecej pieniedzy.
                    • dana33 Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 14:12
                      nu, cepek? znow w tyl zwrot i milczenie? nie mozesz mnie oswiecic???
                      git... natomiast spojrz sie tutaj na dzisiejsza nasza "rewelacyjna i
                      uswiadamiajaca" wiadomosc.... my znaczy sie wiemy od dawno co grane, ale to tak
                      w ramach przyjazni cepek-dana podaje ci, zebys przeczytal, dowiedzial sie i
                      moze w koncu zrorumial, chociaz nadzieje plonne.....

                      "Two Hamas lawmakers on Sunday dismissed any future peace talks with Israel...

                      • dana33 Re: Globalne --- lokalne 27.02.06, 14:27
                        za szybko mi sie klinknelo i nie dalam linku... :)))

                        www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3221392,00.html

                        fajne zdanka maja tam....

                        "We don't consider the Israeli enemy a partner. By winning the elections, we
                        defeated Israel," (chore ego maja, nie uwazasz?)
                  • polski_francuz Lawina ruszyla 27.02.06, 14:56
                    Wszyscu sie do mysli wojny Zachodu z islamem przyzwyczaili.

                    Wybory w Stanach, Iranie i Aut. Pal. byly na kandydatow/partie wojenne.

                    A Huntington nie chce byc prorokiem wojny.

                    Podobnie bylo przed IWS. Wszyscy sie powoli do takie mysli przyzwyczaili.

                    I podobnie jest teraz.

                    Smutne to, ale lawina ruszyla. Nie wiadomo jeszcze jaka bedzie duza i kedy
                    pojdzie. Ale juz idzie.

                    PF

                    • dana33 Re: Lawina ruszyla 27.02.06, 15:00
                      masz racje, pf, ruszyla. tylko nie teraz. ta lawina ruszyla jakies 40 lat temu.
                      • cepimierz Re: Lawina ruszyla 27.02.06, 15:57
                        tylko 40 lat temu?

                        Ja bym powiedział, że około 80-90 lat temu. Kiedy zdecydowano się na określoną formułę kolonizacji.

                        Jeśli mam już mówić otwartym tekstem. Bez owijania słów w bawełnę. Kolonizacji terenów, na których żyli - i nadal utrzymują się - inni ludzie.

                        Co do pozostałych Twoich uwag. Skargi podobnego typu ma wobec Was także druga strona. Nie stoję ani po jej ani po Waszej stronie. Stoję po stronie rozwiązania konfliktu, środkami pokojowymi, jesli można prosić. I lokalnie, bez odwoływania się do regionalnej czy ponadregionalnej wojny. Bez gadek typu: "Oni mają naftę, my zapałki". Te gadki - i fakt, że uważasz je za dowcipne - tylko potwierdzają to, co napisał PF. Że lawina jest już w ruchu.

                        Ale moim zdaniem wciąż można ją zatrzymać. We wszystkich ogniskach niepokojów. Nawiasowo: nie myl ich z miejscami zamachów.

                        • aroden Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 16:05
                          Że lawina jest już w ruchu.
                          >
                          > Ale moim zdaniem wciąż można ją zatrzymać.

                          1. Nie wrzucaj konfliktu Izrael-Palestyna
                          do jednego worka z
                          2. Poblemem Iranu i bomby A

                          korelacja miedzy nimi sitnije, lecz jest niewielka.

                          3. Jk sam slusznie zauwazyles,kilka duzych panstw (poza USA - oczywiscie)
                          a wiec Chiny, Rosja, Indie - gotowe sa na skraju przyszlej wojny pozalatwiac
                          swoje lokalne interesy.

                          Punkt ciezkosci zostal juz przekroczony.
                          • cepimierz Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 16:12
                            Wrzucam.

                            Bo właśnie w tym miejscu jest lont. Czy można go zgasić? Osobiście sądzę, że tak.
                            • aroden Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 16:28
                              cepimierz napisał:
                              Bo właśnie w tym miejscu jest lont. Czy można go zgasić?
                              Osobiście sądzę, że tak.

                              Ja osobiscie sadze (i to od 10-ciu lat), ze nie.
                              Co wiecej, mam znajomych specjalistow od "problemow swiatowych"
                              Niektorzy z nich juz od 20-tu lat tak uwazaja.
                              Widac wiedza wiecej ode mnie.
                              • cepimierz Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 16:50
                                Przyjmuję, że Twoi znajomi wiedzą, o czym mówią. Przyjmuję też, że należą do zwolenników tezy, że ani żadna ze stron, ani obie naraz nie ustąpią, nawet na jotę.

                                Ja jednak - choć, jak zaznaczyłem wyżej, nie jestem politykiem - pozwalam sobie żywić przekonanie, że społeczność międzynarodowa nie wywarła jak dotąd na obie strony wystarczająco silnego nacisku. Z pewnych względów uznano, że łatwiej będzie poszerzyć konflikt.

                                Chciałbym się dowiedzieć, czego oczekują Izraelczycy po rozlaniu się konfliktu na cały region? Z wypowiedzi ekstremistów pojawiających się na tym Forum oraz na forach izraelskich wnioskuję, że uzna się to być może za dobry moment, by pozbyć się ostatecznie Arabów palestyńskich z kraju i zająć całe dotychczas okupowane terytorium. I są, wcale nierzadkie, głosy nawołujące do przyjęcia takich rozwiązań, które umożliwiłyby współżycie obu narodom.

                                Czego oczekują Arabowie? Ekstremiści - likwidacji Izraela. Ale i ze strony palestyńskiej nie brak sygnałów umiarkowania.

                                Wydaje się wobec tego, że jest przestrzeń do negocjacji. Rozmów na różnych szczeblach. Tylko trzeba je podjąć. A nie twierdzić, że nie ma z kim rozmawiać.
                                • aroden Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 17:08
                                  Nie podzielam Twojej oceny, ze w tym konflikcie chodzi (glownie) o problem
                                  Izraela i Palestyny. To raczej problem poboczny.

                                  Chodzi raczej o gigantyczne pieniadze z dochodow z ropy (obecnie tylko w tym
                                  rejonie ponad 300 MILIARDOW dolarow rocznie) i pytanie jak to sie skumuluje
                                  przez nastepne lata...
                                  • cepimierz Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 17:23
                                    Zdaje się (gdzieś to czytałem), że USA wydatkują około miliarda dziennie na potrzeby sektora obrony + utrzymanie własnej obecności w Iraku. W porównaniu z tym te 300 miliardów ew. dochodów z ropy to nie jakieś tam wielkie mecyje, nic gigantycznego.

                                    Oczywiście, o ile moje informacje nie są przesadzone.

                                    Nadal uważam, że w regionie, o którym mówimy, lokalny konflikt izraelsko-palestyński jest w centrum.

                                    • aroden Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 17:29
                                      Staram Ci sie aluzyjnie to i owo przekazac, ale widze reagujesz dosc "opornie"
                                      na moje sugestie :)
                                      Owsze USA wydaja tyle samo na obrone, tylko ze sa Mocartwem Swiatowym.

                                      Jaki interes maja w tym - by te 300 mld US $ z ropy rocznie (skumulowane
                                      przez 20 lat) przewrocilo obecny porzadek swiatowy?

                                      Czy odpowiedz na to pytanie jest zbyt trudna?
                                      • cepimierz Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 18:10
                                        Zgadza się. Reaguję opornie.

                                        Głównie dlatego, że nie mam wątpliwości co do rzeczywistych kosztów nowej wojny na Bliskim/Środkowym Wschodzie. Jestem dziwnie pewien, że przewyższą, wielokrotnie, jakiekolwiek długofalowe korzyści.

                                        Konflikt międzycywilizacyjny rozpęta się dopiero po wojnie USA/Izrael - Iran.
                                        • aroden Re: Lawina ruszyla i jest juz nie do zatrzymania 27.02.06, 19:05
                                          cepimierz napisał:
                                          Jestem dziwnie pewien, że przewyższą, wielokrotnie, jakiekolwiek długofalowe
                                          korzyści.
                                          Konflikt międzycywilizacyjny rozpęta się dopiero po wojnie USA/Izrael - Iran.


                                          II. wojne Swiatowa tez (prawie) wszyscy przegrali. Niemcy ,Japonia, Europa,
                                          a nawet formalnie zwycieski ZSRR, ktory pod ciezarem tej wolny ledwie sie
                                          podniosl... i padl...
                                          Wygraly tylko USA.

                                          Obawiam sie, ze teraz moze byc podobnie :)
                        • dana33 Re: Lawina ruszyla 27.02.06, 20:04
                          ach rzeczywiscie? oni maja do nas podobnego typu skargi? nu, nu..... zaczynam
                          zalowac, ze nie wysadzamy ich autobusow w powietrze, zeby mieli rzeczywiscie
                          podobne skargi....
                          git cepek. musze ci uczciwie powiedziec, ze mam dosyc dyskusji z toba.
                          • cepimierz Re: Lawina ruszyla 27.02.06, 20:16
                            To nie dyskutuj. Ja chcę tutaj poważnie porozmawiać, a nie dawać okazji do przedstawiania w nieskończoność list krzywd.

                            Ale dobra. Ile autobusów za Deir Jassin? Ile za Kibję. Ile za? Ile?

                            To nie ma sensu. Jeśli nie chcesz rozmawiać - Twój wybór.
                            • cepimierz Czy wojna konieczna? 28.02.06, 07:16
                              Interesujący artykuł w Haaretz. Jeden z tych głosów, które dają nadzieję, że świat nie jest zaludniony wyłącznie przez kretynów.

                              Straszenie. Straszenie Palestyńczykami. Mimo, że Izrael jest najsilniejszym państwem regionu - militarnie, gospodarczo, naukowo i kulturalnie. Dzięki temu akceptacja dla zaboru coraz to nowych ziem palestyńskich.

                              Shulamit Aloni pisze:

                              <<Every simpleton knows that there is no existential threat to Israel. Every reasonable person understands that the Israel Defense Forces' excessive operations against the Palestinians stir hatred, anger, fanaticism and a lust for revenge. The aim of the generals' remarks, which were not slips of the tongue, but intentional leaks, is to make us continue to be afraid and continue to allow the killing, destruction, expulsions, roadblocks and apartheid roads, and more and more fresh blows to be delivered, inspired by the vivid imaginations of our generals.>>

                              I zauważa (rzecz równie oczywistą co niepokojącą):

                              <<Apparently our "wise men" will be happy if the Muslim countries once again mobilize against us. Then we will again be able to see ourselves as the ultimate victim of the world, and then - long live the army, long live armaments. And then there will be many festive memorial days.>>

                              Konkluzja artykułu -
                              • cepimierz Re: Czy wojna konieczna? - adres 28.02.06, 07:17
                                www.haaretz.com/hasen/spages/687499.html
                                • aroden Wojna konieczna i Izrael nie bedzie jej przyczyna 28.02.06, 13:09
                                  Lecz ropa i dochody z niej. Uparcie lansujesz teze, ze Izrael tam cos "moze".

                                  Izrael tam nic nie moze.
                                  Moze tylko uniezaleznienie sie USA od ropy, a to nie dokona sie pokojowo...
                                  en.wikipedia.org/wiki/Peak_oil
                                  • cepimierz Re: Wojna konieczna i Izrael nie bedzie jej przyc 28.02.06, 20:19
                                    Widzę, że wierzysz w kismet. Coś nieodwołalnego. Fatum.

                                    Jesteś fatalistą czy muzułmaninem?
    • mirmilek Re: Co można osiągnąć dzięki wojnie?ö 27.02.06, 16:59
      Chyba raczej powinienes byl napisac "co mozna osiagnac dzieki pisaniu o wojnie".
      Ano, niewatpliwie, nasi koledzy moga sie rozluznic i wyladowac. W sumie
      powinnismy sie cieszyc, bo przeciez mogliby organizowac akcje "oczyszczania
      miast" i inne arapowe pomysly, a tak tylko sobie pokrzycza na forum.
    • lolo11 Niezle dochody 27.02.06, 17:04
      Patrz: Haliburton
    • t0g Re: Cepimierz, czy Ty masz dluga siwa brode? 27.02.06, 20:17
      Jesli nie, to czem predzej zapusc (czem predzej, to nie literowka, tylko
      swiadome uzycie archaicznej formy, izby bylo uroczysciej).

      Albo przynajmniej kup sobie taka doprawiana.

      Jesli jestes lysawy, to tez siwa dlugowlosa peruka sie przyda.

      Najlepiej spojrz na "Wernychore" Andriollego i staraj sie zrobic podobny do
      faceta na tym wizerunku.
      • t0g Re: Aha, Cepimierz, i jeszcze kup komiecznie 27.02.06, 20:20
        trabke.

        Wojne trzenba zawsze koniecznie OTRABIC. Bez otrabienia sie nie liczy. Wiec jak
        nie otrabisz, to wojna moze w ogole nie zaczac sie i Ty wtedy staniesz sie
        posmiewiskiem.
        • cepimierz Re: Aha, Cepimierz, i jeszcze kup komiecznie 27.02.06, 20:33
          Nie, nie mam siwej brody, i nie będę zapuszczać. Nie jestem też łysy. Nie jestem też ślepa Gienia.

          A tego. Nie pisze się Wernychora. Raczej: Wernyhora.
          • t0g Re: Aha, Cepimierz, i jeszcze kup komiecznie 27.02.06, 20:36
            cepimierz napisał:

            > Nie, nie mam siwej brody, i nie będę zapuszczać. Nie jestem też łysy. Nie jeste
            > m też ślepa Gienia.
            >
            > A tego. Nie pisze się Wernychora. ...

            Pisze sie, pisze. Wernychora to chora Wernyhora. A facet na rycinie Andriollego
            najwyrazniej na zdrowego nie wyglada.

            A brode kup, na milosc boska. Prorok bez brody nic nie znaczy!
            • cepimierz Re: Aha, Cepimierz, i jeszcze kup komiecznie 27.02.06, 20:42
              Znudziłeś mnie.

              Wracam do prywatnej korespondencji.

              Cześć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka