Dodaj do ulubionych

Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin.

IP: 198.208.6.* 17.10.01, 07:03
Jestem Amerykanem.
Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin, ani nie zaakceptuje tych robionych
w moim
imieniu.
Jezeli mnie nie lubisz, to nie lubisz mnie nie za to czym ja jestem, ale za to
czym ty nie jestes.
Swoim wlasnym potem zbudowalem swiat jakiego zycze wszystkim ludziom.
Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt I przelewalem swoja krew nie z powodu
obligacji, ale z mojej wlasnej woli.
Zywilem glodnych tego swiata, wielu ugryzlo mnie w reke, uzylem drugiej.
Pokonalem swoich wrogow I wyciagnalem ich z gruzow, i oni jeszcze raz mnie
zaatakowali, obrocilem drugi policzek.
Pomimio, ze jestem silny, nigdy nie uzylem swojej sily aby rzadzic innymi.
Ale nie osadz mnie zle, nie pozwole aby obawa przed moja wlasna sila stala sie
moja slaboscia.
Jezeli chcesz powstac podam ci swoja dlon, ale bron Boze abym pozwolil ci
zciagnac mnie w dol abysmy stali sie rowni.


Oryginal:

I am an American
I owe you no apologies,nor will I accept those made for me by others.
If you do not like me, you dislike me not for what I am, but for what you are
not.
By my own sweat , I have created a lifestyle I desire for all men.
To the world , I have shared my wealth and given my blood not because of
obligation, but by my own free will .
I have fed the hungry of the world, many bit my hand, I used the other hand.
I defeated my enemies in battle, then pulled them up from the ashes,
again they attacked, I turned the other cheek.
Though I am strong, I have never used my strength to rule others.
But do not misjudge me , I will not allow the fear of my own strength to become
my weakness.
If you wish to rise I will give you a helping hand, But by the grace of God,
I'll first be damned, if I'll let you drag me down so that we may be equal.


PS:

Ameryka to jest idea, bardziej niz kraj. Wszyscy, ktorym wolnosc i
sprawiedliwosc jest na mysli sa Amerykanami.
My Polacy kiedys bylismy czolowymi Amerykanami, i to tu w Europie.
Obserwuj wątek
    • Gość: siedem szkoda tylko, ze..... IP: *.tgory.pik-net.pl 17.10.01, 07:23
      tym textem nie zamkniesz oblesnych mord wszelkiego rodzaju lewakow, socjalow i
      innej zarazy trapiacej nasz swiat.
      ze 100% solidarnoscia; siedem
    • Gość: Peter Dla Janusza K. "Amerykana" IP: *.defence.gov.au 17.10.01, 07:35
      Jaki ladny wierszyk.
      Sam ulozyles czy skas spisales?

      Amerykan, najbardziej spodobal mi sie ten kawalek gdzie piszesz:
      ". Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt (To the world , I have shared my wealth)"
      (Z przejecia i podniecenia prawie dostalem orgazmu!)

      Czy moglbys podac kilka przykladow bezinteresowanego amerykanskiego dzielenie
      sie zielonymi ze swiatem?
      • Gość: puls Re: Dla Janusza K. IP: *.208.64.49.Dial1.Chicago1.Level3.net 17.10.01, 09:48
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Jaki ladny wierszyk.
        > Sam ulozyles czy skas spisales?
        >
        > Amerykan, najbardziej spodobal mi sie ten kawalek gdzie piszesz:
        > ". Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt (To the world , I have shared my wealth)"
        > (Z przejecia i podniecenia prawie dostalem orgazmu!)
        >
        > Czy moglbys podac kilka przykladow bezinteresowanego amerykanskiego dzielenie
        > sie zielonymi ze swiatem?

        Izrael.
        • Gość: Wojetus Re: Dla Janusza K. IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 19:54
          Czesc Zydzie.... a czy ty moglbys podac nazwe jakiegokolwiek innego kraju na swiecie, ktory bezinteresownie dzieli sie zielonymi???? Chiny? Izrael? Pakistan? Iran? Irak? ..........

          POwiedz matole, skad sie wziely pieniadze na odbudowę Europy ze niszczeń II wojny �wiatowej? Z Chin???

          Powiedz skšd miałe� paczki rozdawane w czasach stanu wojennego? Chyba nie z Moskwy?

          • Gość: York Re: Dla Janusza K. IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:26
            Gość portalu: Wojetus napisał(a):

            > Powiedz skšd miałe� paczki rozdawane w czasach stanu wojennego? Chyba nie z Mos
            > kwy?

            Dupa ci urosla z tych paczek, nieprawdaz? Wiekszosc ich nigdy nie widziala.
      • Gość: Kingfish Re: Dla Janusza K. IP: *.157.76.117.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.10.01, 14:03
        Pryzkład:
        1. Polsak dosteje co roku miliony dolarów jako pomoc w rozwijaniu
        demokratycznego kraju.
        2. Przed wydażeniami 11.09 USA bało głównym krajem dostarczającym pomocy dla
        głodującego Afgańskiego narodu.Nie Polska, nie Francja, nie narody Arabskie ale
        USA.
        3 Prawie każdy rozwijający i demokratyczny kraj dostaje od nas pomoc finansową.

        itd

        3.
        • Gość: York Re: Dla Janusza K. IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:31
          Gość portalu: Kingfish napisał(a):

          > Pryzkład:
          > 1. Polsak dosteje co roku miliony dolarów jako pomoc w rozwijaniu
          > demokratycznego kraju.
          > 2. Przed wydażeniami 11.09 USA bało głównym krajem dostarczającym pomocy dla
          > głodującego Afgańskiego narodu.Nie Polska, nie Francja, nie narody Arabskie ale
          >
          > USA.
          > 3 Prawie każdy rozwijający i demokratyczny kraj dostaje od nas pomoc finansową.

          Dostaje, gdy grzecznie dupe daje. I jak nie, to sankcje i bomby dostaje.
      • Gość: Kingfish Re: Do Peter-Pryzkład, Afganistan IP: *.157.76.117.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.10.01, 14:18
        http://www.usaid.gov/about/afghanistan/


        After 22 years of war, three years of severe drought, and five years of Taliban
        rule, Afghanistan now faces a major famine. The U.N. Security Council has pointed
        to the Taliban's repressive policies and harassment of expatriate relief agency
        workers as being directly responsible for the current crisis.

        Because of the Taliban, the world is likely to see death and starvation on a
        massive scale as Afghanistan enters the coming winter. Islam promotes charity,
        yet the Taliban has cut off humanitarian assistance to the Afghan population.

        The United States is prepared to contribute an additional $320 million in
        humanitarian assistance for the Afghanistan and neighboring states suffering from
        drought. The total includes $25 million authorized on September 28 by the
        President from the Emergency Refugee and Migration Assistance Fund to provide
        assistance to a potentially large number of refugees who could cross from
        Afghanistan into the surrounding countries, including Pakistan, Iran, Tajikistan,
        Uzbekistan and Turkmenistan. Additional assistance totaling $295 million will be
        provided through United Nations assistance agencies, the International Committee
        of the Red Cross, nongovernmental organizations, and through direct provision of
        food and relief supplies.

        The United States has led the international community's response to the suffering
        of the Afghan people.

        The United States has contributed more than $1 billion in humanitarian assistance
        to the Afghan people since 1979, more than any other country.

        Since the beginning of fiscal year 2001, the United States provided nearly $184
        million in humanitarian aid to Afghans. This amount includes contributions from
        the U.S. Department of Agriculture ($99.8 million), the U.S. Agency for
        International Development ($50.55 million), the Department of State ($32.6
        million); and the Centers for Disease Control ($569,000).

        The United States has supplied more than 80 percent of all food shipments sent to
        vulnerable Afghans through the United Nations' World Food Program, and will
        continue to be the leading food donor to the Afghan people.




        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Jaki ladny wierszyk.
        > Sam ulozyles czy skas spisales?
        >
        > Amerykan, najbardziej spodobal mi sie ten kawalek gdzie piszesz:
        > ". Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt (To the world , I have shared my wealth)"
        > (Z przejecia i podniecenia prawie dostalem orgazmu!)
        >
        > Czy moglbys podac kilka przykladow bezinteresowanego amerykanskiego dzielenie
        > sie zielonymi ze swiatem?

        • Gość: York Re: Do Peter-Pryzkład, Afganistan IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:35
          To byla stara wieprzowina dla muzulmanina.
          I Playboy w srodku.
      • Gość: Kingfish Re: Do Peter, przykład Centralna Amerika IP: *.157.76.117.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.10.01, 14:22
        http://www.usaid.gov/about/central_america/
        Persistent dry conditions have caused serious crop damage and severe transitory
        food insecurity in Central America. According to the United Nations, drought
        conditions affecting Honduras, Nicaragua, El Salvador, and Guatemala have created
        the worst crisis to hit the region since Hurricane Mitch in 1998.

        USAID and other US government agencies such as USDA and the State Department are
        in the region monitoring the situation and coordinating appropriate drought
        responses for each country. In addition, the United Nations World Food Program
        (WFP) has emergency food aid assessment teams in the four countries, and reports
        that approximately 610,000 people are experiencing food shortages, and the
        numbers could reach one million.

        Crop production losses are being reported in northern Nicaragua, southern,
        central, and western Honduras, central and eastern Guatemala, and the eastern
        part of El Salvador; however, the situation appears to be the most serious in
        Honduras and Nicaragua. Preliminary estimates of losses and numbers of people
        adversely affected by the drought vary widely, and should be treated with caution.

        In response, the US government is providing emergency and non-emergency food aid,
        seeds for farmers, and other assistance to the affected regions. In FY2001, the
        USG is providing a total of $84.5 million dollars in food aid (263,000 metric
        tons) to the drought affected countries: 67,600 metric tons of food aid to
        Honduras, with a value of $20.7 million dollars; 52,000 metric tons to Nicaragua,
        with a value of $20.5 million; 59,600 metric tons to El Salvador, with a value of
        $18.7 million; and 83,900 metric tons to Guatemala, with a value of $24.6 million.


        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Jaki ladny wierszyk.
        > Sam ulozyles czy skas spisales?
        >
        > Amerykan, najbardziej spodobal mi sie ten kawalek gdzie piszesz:
        > ". Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt (To the world , I have shared my wealth)"
        > (Z przejecia i podniecenia prawie dostalem orgazmu!)
        >
        > Czy moglbys podac kilka przykladow bezinteresowanego amerykanskiego dzielenie
        > sie zielonymi ze swiatem?

        • Gość: York Re: Do Peter, przykład Centralna Amerika IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:40
          Ameryka pozbywa sie przeterminowanych, starych nadwyzek zywnosci i
          zamiast wyrzucic to je wysyla zagranice jako pomoc. Za to sprowadza
          owoce cytrusowe, drewno, mineraly za grosze. To jest wspanialomyslnosc
          Ameryki!!!
      • Gość: Kingfish ReDo Peter, Przykład Sudan IP: *.157.76.117.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.10.01, 14:25

        http://www.usaid.gov/hum_response/ofda/sudance_sr2_fy01.html


        Total FY 2001 USAID Humanitarian Assistance to Sudan (to
        date) ...................$74,868,073
        Total FY 2001 USDA Humanitarian Assistance to Sudan (to
        date) ....................$76,900,000
        Total FY 2001 State/BPRM Humanitarian Assistance to Sudan (to
        date) ...........$9,624,208
        Total FY 2001 USG Humanitarian Assistance to Sudan (to
        date) .......................$161,392,281






        ość portalu: Peter napisał(a):

        > Jaki ladny wierszyk.
        > Sam ulozyles czy skas spisales?
        >
        > Amerykan, najbardziej spodobal mi sie ten kawalek gdzie piszesz:
        > ". Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt (To the world , I have shared my wealth)"
        > (Z przejecia i podniecenia prawie dostalem orgazmu!)
        >
        > Czy moglbys podac kilka przykladow bezinteresowanego amerykanskiego dzielenie
        > sie zielonymi ze swiatem?

        • Gość: kagan Re: ReDo Peter, Przykład Sudan IP: *.vic.bigpond.net.au 28.10.01, 13:48
          Gość portalu: Kingfish napisał(a):

          >
          > www.usaid.gov/hum_response/ofda/sudance_sr2_fy01.html
          >
          >
          > Total FY 2001 USAID Humanitarian Assistance to Sudan (to
          > date) ...................$74,868,073
          > Total FY 2001 USDA Humanitarian Assistance to Sudan (to
          > date) ....................$76,900,000
          > Total FY 2001 State/BPRM Humanitarian Assistance to Sudan (to
          > date) ...........$9,624,208
          > Total FY 2001 USG Humanitarian Assistance to Sudan (to
          > date) .......................$161,392,281
          >
          LK: Mozesz mi podac, ile kosztuje:
          1.jedna rakieta typu cruise (nowoczesna V-1)?
          2.jeden lot bombowca typu Stealth z oceanu Indyjskiego do
          Afganistanu i z powrotem (lacznie z placa pilota, serwisem, amortyzacja,
          bombami itp.)?
          3.jeden dzien utrzynmania nuklearnego lotniskowca na tymze Oceanie Indyjskim?
          4.jeden dzien wojny z talibanem, ale tak naprawde, lacznie z kosztami
          posrednimi, czyli utrzymaniem pentagonu, centrum dowodzenia w Gorach
          Skalistych, pomoc dla W. Brytanii, aby brala udzial w tej kampanii
          itp. itd.?
          A pozniej porownaj to z cala pomoca USA (poza pomoca dla Izraela,
          ktora jest wlasciwie okupem czy haraczem dla prawdziwych wladcow
          USA)...
          Wtedy bedziemy mogli kontynuowac te dyskusje...
          KAGAN
        • Gość: York Re: ReDo Peter, Przykład Sudan IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:44
          Kto te pieniadze widzial w Sudanie. Moze jakas pierdolnieta
          chrzescijanska misja, ktora sieje wroga propagande wsrod
          muzulmanaow.
    • Gość: Dawid Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.cm-upc.chello.se 17.10.01, 10:06
      America's Youth Respond to Afghan Children's Fund
      Remarks by the President on America's Fund for Afghanistan Children
      The American Red Cross
      Washington, D.C.


      View the President's Remarks
      Listen to the President's Remarks


      2:34 P.M. EDT

      THE PRESIDENT: Thank you all very much. Last week, I asked America's
      children to send a dollar to the White House to help provide food and medicine
      to the children of Afghanistan. Today, I'm pleased to report that in just a
      few short days, children all across our country have responded with remarkable
      generosity and deep compassion.

      I want to thank Dr. Healy, for doing such a fine job as the President of
      the American Red Cross. I'm proud to be your Chairman. (Applause.) And I want
      to thank Kristen. In my speech to the country the other night, I said, why
      don't you go out and mow a lawn or do somebody a favor to earn a dollar. Never
      did I think feeding chickens would be part
      • Gość: York Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:47
        I znowu te Big Macki z stara wieprzowina dla wyglodnialych dzieci.
    • Gość: Vinetou Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.104.popsite.net 17.10.01, 10:53
      Gość portalu: Janusz K napisał(a):

      > Jestem Amerykanem. |*|
      > Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin, ani nie zaakceptuje tych robionych

      A indianie? Czy jest jakis inny kraj tak udanego ludobujstwa. Rzezie indian
      dzialy sie w okresie naszych powstan, calkiem chistorycznie niedawno.

      > ciezko pracowalem
      ten puste dzikie bezludne przestrzenie ociekajace na kolonizatorow.

      > Pomimio, ze jestem silny, nigdy nie uzylem swojej sily aby rzadzic innymi.
      \O/
      ?

      • Gość: AHA Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: 194.92.239.* 31.10.01, 13:17
        DO VINETOU.
        Ciebie tez powinni wyrznac w pien
    • Gość: archimed Re: Jestem Amerykanem.- To coś tu śmierdzi IP: 195.94.198.* 17.10.01, 13:10
      Coś tu śmierdzi jak Air Force One 11 września.
      Facet ma pełne portki patosu, jak G.W.Bush - strachu.
    • Gość: lolita Pisze się nie "Amerykanem" tylko "Amerykaninem" IP: 213.77.30.* 17.10.01, 13:12
      • Gość: :-) Re: Nie pisye się lolita tylko kurwa IP: *.208.114.183.Dial1.Weehawken1.Level3.net 18.10.01, 21:13
    • Gość: doku Nikt nie oczekuje od Ciebie przeporosin IP: *.mofnet.gov.pl 17.10.01, 14:04
      My jesteśmy Ci wdzięczni, a oni Cię nianawidzą i najbardziej boją się właśnie
      przeprosin, bo przeprosiny uczyniłyby nienawiść trudniejszą, a nienawiść do USA
      to ich sens życia - tych sowieckich niedobitków.
      • Gość: York Re: Nikt nie oczekuje od Ciebie przeporosin IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:52
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > My jesteśmy Ci wdzięczni, a oni Cię nianawidzą i najbardziej boją się właśnie
        > przeprosin, bo przeprosiny uczyniłyby nienawiść trudniejszą, a nienawiść do USA
        >
        > to ich sens życia - tych sowieckich niedobitków.

        Na kolana padnij jak to mowisz, ty polski cymbale.

    • gunther Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. 17.10.01, 14:05
      Tak trzymaj
    • Gość: Yidele Jesteś Amerykaninem? IP: *.*.*.* 18.10.01, 16:07
      Ciekawe jak dobrze znasz "swoją" historię:

      1) Wymordowanie Indian wszelką dostepną bronią, włącznie z biologiczną
      2) Masakry ludnosci Hawajskiej,Maoryskiej ( filipiny, spanish-american war)
      3) Niewolnictwo
      4) Niewolnicza praca chińczyków w czasie budowy transcontinetal railway,
      tysiące zmarły z wycięczenia i głodu - po zakończeniu przeszedł TZW. Chinese
      exclusion act.
      5) "Pacyfikacja" osadników w Utah ( Mormonów ) jako kara za poligamię
      6) Handlowanie bronią i amunicją w czasie I wojny światowej ( amerykanie
      sprzedawali wszystkim, stąd bohater "Daddy Warbucks" w "Little Orphan Annie")
      7) Bombardowanie Dresna ( 120 000 ludzi, wiekszość cywilów) zamiast np. fabryk
      czy linii kolejowych do obozów śmierci
      8) Bomba atomowa zrzucona na centrum kultury Japońskiej, populację zamiast np.
      koncentracje wojsk czy przemysł
      9) Masakry w witnamie
      10) Kontynuacje bombardownia Iraku - Ameryka miała szansę usunąć Saddama od
      władzy, ale woleli mieć osłabionego wroga niż inwestować czas i ludzi w budowę
      demokracji czy pomoc humanitarną

      Oczywiście to bardzo skrócona lista. Jak już mówiłem wcześniej/gdzie indziej
      NICZYJE ręce nie są czyste, a udawanie bogu ducha winnego wujka który tylko
      chce nam pomóc to chyba lep na idiotów. Najgorsze jest to, że niektórzy
      Amerykanie naprawdę wierzą w ten stek bzdur. Mieszkałem w Ameryce prawie 20 lat
      a teraz mieszkam w Polsce - zmiana mojego miejsca zamieszkania nie spowodowała
      nagłej zmiany opinii o Ameryce z którą łączy mnie więcej niż pół mego życia.
      Nie wierzę w jakikolwiek "obiektywizm" z wyjatkiem prawdy bożej ( nie nam ją
      znać), ale trzeba IMHO przynajmniej próbować poznać kraj w którym się mieszka,
      wiedziec coś o jego historii i nie chować łba w piasek przed "niewygodną"
      prawdą.
      • Gość: Kadafi Interesujące, ale wątpię, żebyś się doczekał odpowiedzi... IP: *.chello.pl 18.10.01, 21:18
        Zadufani Amerykanie i tak wierzą, że wojna w Wietnamie czy Korei była wojną w
        obronie sprawiedliwości, demokracji czy co tam chcesz
    • Gość: Joe Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: 199.72.137.* 18.10.01, 19:23
      TRIBUTE TO THE UNITED STATES


      This, from a Canadian newspaper, no less, is worth sharing.

      America: The Good Neighbor.

      Widespread but only partial news coverage was given

      recently to a remarkable editorial broadcast from

      Toronto by Gordon Sinclair, a Canadian television

      commentator. What follows is the full text of his

      trenchant remarks as printed in the Congressional

      Record:



      "This Canadian thinks it is time to speak up for the

      Americans as the most generous and possibly the least

      appreciated people on all the earth.



      Germany, Japan and, to a lesser extent, Britain and

      Italy were lifted out of the debris of war by the

      Americans who poured in billions of dollars and

      forgave other billions in debts. None of these

      countries is today paying even the interest on its

      remaining debts to the United States.



      When France was in danger of collapsing in 1956, it

      was the Americans who propped it up, and their reward

      was to be insulted and swindled on the streets of

      Paris. I was there. I saw it.



      When earthquakes hit distant cities, it is the United

      States that hurries in to help. This spring, 59

      American communities were flattened by tornadoes.

      Nobody helped.



      The Marshall Plan and the Truman Policy pumped

      billions of dollars into discouraged countries. Now

      newspapers in those countries are writing about the

      decadent, warmongering Americans.



      I'd like to see just one of those countries that is

      gloating over the erosion of the United States dollar

      build its own airplane. Does any other country in the

      world have a plane to equal the Boeing Jumbo Jet, the

      Lockheed Tri-Star, or the Douglas DC10? If so, why

      don't they fly them? Why do all the International

      lines except Russia fly American Planes?



      Why does no other land on earth even consider putting

      a man or woman on the moon? You talk about Japanese

      technocracy, and you get radios. You talk about German

      technocracy, and you get automobiles. You talk about

      American technocracy, and you find men on the moon -

      not once, but several times and safely home again.



      You talk about scandals, and the Americans put theirs

      right in the store window for everybody to look at.

      Even their draft-dodgers are not pursued and hounded.

      They are here on our streets, and most of them, unless

      they are breaking Canadian laws, are getting American

      dollars from ma and pa at home to spend here.



      When the railways of France, Germany and India were

      breaking down through age, it was the Americans who

      rebuilt them. When the Pennsylvania Railroad and the

      New York Central went broke, nobody loaned them an

      old caboose. Both are still broke.



      I can name you 5000 times when the Americans raced to

      the help of other people in trouble. Can you name me

      even one time when someone else raced to the Americans

      in trouble? I don't think there was outside help even

      during the San Francisco earthquake.



      Our neighbors have faced it alone, and I'm one

      Canadian who is damned tired of hearing them get

      kicked around. They will come out of this thing with

      their flag high. And when they do, they are entitled

      to thumb their nose at the lands that are gloating

      over their present troubles. I hope Canada is not one

      of those."


      Stand proud, America!
      • Gość: York Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.ipt.aol.com 28.01.02, 05:55
        Czy Kanadyjczycy moga jeszcze cos powiedziec samodzielnie bez obawy.
    • Gość: Kagan A ja NIE jestem Amerykanem... IP: *.vic.bigpond.net.au 28.10.01, 13:35
      Gość portalu: Janusz K napisał(a):

      Jestem Amerykanem.
      Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin, ani nie zaakceptuje tych
      robionych w moim imieniu.
      LK: To twoja opinia, do ktorej masz pelne prawo...

      Jezeli mnie nie lubisz, to nie lubisz mnie nie za to czym ja jestem,
      ale za to czym ty nie jestes.
      LK: Skad ten pomysl? Mnie odechcialo sie byc "Amerykanem" po
      pierwszych kontaktach z tamtejsza administracja...

      Swoim wlasnym potem zbudowalem swiat jakiego zycze wszystkim ludziom.
      LK: Potem? Pewnie sie pociles mordujac prawdziwych Amerykanow (Indian),
      zabijajac bizony i katujac murzynskich niewolnikow, ktorzy pracowali
      w pocie czola na twoje bogactwo...

      Z swiatem dzielilem swoj dobrobyt I przelewalem swoja krew nie z powodu
      obligacji, ale z mojej wlasnej woli.
      LK: Przyszedlem np. na pomoc Polsce, gdy zostala ona zdradziecko
      zaatakowana we wrzesniu roku 1939 przez Niemcy i ZSRR, a pozniej ja
      bronilem przed zakusami Stalina w Jalcie i Teheranie...

      Zywilem glodnych tego swiata, wielu ugryzlo mnie w reke, uzylem drugiej.
      LK: A w miedzyczasie palilem napalmem pola ryzowe w Wietnamie, czy
      rozwalem bombami magazyny zywnosci w Afganistanie...

      Pokonalem swoich wrogow I wyciagnalem ich z gruzow, i oni jeszcze raz mnie
      zaatakowali, obrocilem drugi policzek.
      LK: Np. wyciagnalem z gruzow Irak, Koree Pln czy Kube, i pomagam im
      ile moge poprzez roznorakie blokady czy naloty...

      Pomimio, ze jestem silny, nigdy nie uzylem swojej sily aby rzadzic innymi.
      LK: W tym celu wyslalem wojsko do Arabii Saudyjskiej, aby tam utrzymywala
      przy wladzy doszczetnie skorumpowana rodzine krolewska, popieralem takich
      wybitnych demokratow jak Pinocheta w Chile, Mobutu w Kongo (Zair) czy
      Sukarto w Indonezji. Okupowalem tez dosc dlugo Filipiny, Okinawe, czy
      inne wyspy... Nigdy nie uzylem sily w Ameryce Polnocnej, po prostu
      tamtejsi Indianie sami mi oddali wszystko co maja, taki jestem piekny i
      madry...

      Ale nie osadz mnie zle, nie pozwole aby obawa przed moja wlasna sila stala
      sie moja slaboscia.
      LK: Bylem w stanie zapobiec atakowi terrorystow na WTC i Pentagon. Nie
      dopuscilem tez waglika na teren USA...

      Jezeli chcesz powstac podam ci swoja dlon, ale bron Boze abym pozwolil ci
      zciagnac mnie w dol abysmy stali sie rowni.
      LK: Podasz mi dlon, w ktorej bedziesz trzymac zatruta igle...

      PS:
      Ameryka to jest idea, bardziej niz kraj. Wszyscy, ktorym wolnosc i
      sprawiedliwosc jest na mysli sa Amerykanami.
      LK: Wolnosc = wolnosc dla USA do panowania nad calym swiatem;
      sprawiedliwosc = sprawiedliwosc dla silnych, pogarda dla slabych...
      My Polacy kiedys bylismy czolowymi Amerykanami, i to tu w Europie.
      LK: Pewnie kiedy zajmowalismy Zaolzie w roku 1938, lub gdy
      szlismy na Kijow w roku 1920...
      Kagan
      • Gość: Kagan Do Januszka "Amerykana"! IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.01, 06:26
        Cos ci, Januszku moj mily, jakby zabraklo argumentow!
        To jest tak, jak sie sciaga czyjejs pomysly.
        Lepiej juz miec wlasne...
        Kaganoff
        • quickly Re: Do Januszka 29.10.01, 06:42
          Daj sobie spokoj.
          Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
          Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komunista, gdyby urodzil sie
          w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowcem za A. Hitlera.
          Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida w religie, drudzy w
          polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobiety. Niestety, tego przyglupa
          powiginalo na punkcie amerykanizmu.
          "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci polonusow. Juz piekno
          gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za siebie.
          • Gość: Joe Re: Do Januszka IP: *.us.abb.com 29.10.01, 18:33
            quickly napisał(a):

            > Daj sobie spokoj.
            > Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
            > Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komunista, gdyby urodzil sie
            >
            > w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowcem za A. Hitlera.
            > Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida w religie, drudzy w
            >
            > polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobiety. Niestety, tego przyglupa
            > powiginalo na punkcie amerykanizmu.
            > "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci polonusow. Juz piekno
            > gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za siebie.

            ########################
            Drogi Quickly,
            Jestem wzruszony twoja troske o czystosc jezyka, to poprostu doslowne tlumaczenie
            "I am an American".
            Wiem ze cie nie klopocze nowoczesne "klikowanie na czacie" w stylu dawnych
            polonusow ktorzy mowili "na kornerze osiemnastej strycie". To byli ciemni ludzie
            z emigracji za chlebem.
            Jak wytlumaczysz twoj ograniczony slownik i niski horyzont umyslowy?
            • mkrawczyk "Amerykany" 31.10.01, 10:17
              Gość portalu: Joe napisał(a):

              > quickly napisał(a):
              >
              > > Daj sobie spokoj.
              > > Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
              > > Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komunista, gdyby urodzi
              > l sie
              > >
              > > w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowcem za A. Hitlera
              > .
              > > Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida w religie, dru
              > dzy w
              > >
              > > polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobiety. Niestety, tego przyglupa
              > > powiginalo na punkcie amerykanizmu.
              > > "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci polonusow. Juz pi
              > ekno
              > > gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za siebie.
              >
              > ########################
              > Drogi Quickly,
              > Jestem wzruszony twoja troske o czystosc jezyka, to poprostu doslowne tlumacze
              > nie
              > "I am an American".
              LK: To sie tlumaczy jako "Jestem Amerykaninem" - doslownie "Ja jestem
              Amerykaninem", w znaczeniu "jedym z Amerykanow". Prawda, jaki ten jezyk
              polski trudny? Amerykanin, ale Amerykanow...
              "Amerykany" to byla kiedys (jeszcze za PRLu) odmiana kartofli (ziemiakow,
              w "Hameryce" nazywaja te warzywa "potato", choc niektorzy nalegaja,
              aby pisac "potatoe", bo to wyglada bardziej z francuska)...
              > Wiem ze cie nie klopocze nowoczesne "klikowanie na czacie" w stylu dawnych
              > polonusow ktorzy mowili "na kornerze osiemnastej strycie". To byli ciemni
              > ludzie z emigracji za chlebem.
              > Jak wytlumaczysz twoj ograniczony slownik i niski horyzont umyslowy?
              LK: A jak ty wytlumaczysz, ze polskiego juz zapomniales, a angielskiego
              (amerykanskiego) sie jeszcze nie nauczyles?
              Kagan

              • Gość: Joe Re: IP: *.rdu.bellsouth.net 01.11.01, 01:33
                mkrawczyk napisał(a):

                > Gość portalu: Joe napisał(a):
                >
                > > quickly napisał(a):
                > >
                > > > Daj sobie spokoj.
                > > > Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
                > > > Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komunista, gdyby u
                > rodzi
                > > l sie
                > > >
                > > > w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowcem za A. Hi
                > tlera
                > > .
                > > > Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida w religie
                > , dru
                > > dzy w
                > > >
                > > > polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobiety. Niestety, tego przyglup
                > a
                > > > powiginalo na punkcie amerykanizmu.
                > > > "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci polonusow. J
                > uz pi
                > > ekno
                > > > gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za siebie.
                > >
                > > ########################
                > > Drogi Quickly,
                > > Jestem wzruszony twoja troske o czystosc jezyka, to poprostu doslowne tlu
                > macze
                > > nie
                > > "I am an American".
                > LK: To sie tlumaczy jako "Jestem Amerykaninem" - doslownie "Ja jestem
                > Amerykaninem", w znaczeniu "jedym z Amerykanow". Prawda, jaki ten jezyk
                > polski trudny? Amerykanin, ale Amerykanow...
                > "Amerykany" to byla kiedys (jeszcze za PRLu) odmiana kartofli (ziemiakow,
                > w "Hameryce" nazywaja te warzywa "potato", choc niektorzy nalegaja,
                > aby pisac "potatoe", bo to wyglada bardziej z francuska)...
                > > Wiem ze cie nie klopocze nowoczesne "klikowanie na czacie" w stylu dawnych
                >
                > > polonusow ktorzy mowili "na kornerze osiemnastej strycie". To byli ciemni
                > > ludzie z emigracji za chlebem.
                > > Jak wytlumaczysz twoj ograniczony slownik i niski horyzont umyslowy?
                > LK: A jak ty wytlumaczysz, ze polskiego juz zapomniales, a angielskiego
                > (amerykanskiego) sie jeszcze nie nauczyles?
                > Kagan
                >
                *********************
                Drogi mkrawczyk,
                Napisalem "doslowne" a nie "poprawne" tlumaczenie slowa American. Musisz wybaczyc
                amerykanskim ciemniakom, to tacy ograniczeni ludzie.
                Chcialem poprostu pokazac do jakiego stopnia zagniliscie moj jezyk.
                Oto probka z dzisiejszego wydania Gazety:
                "chipach(Boze jak to sie wymawia?) asynchronicznych, asynchronicznych chipów,
                internetową kamerę wideo, infrastrukturę, skalibrowania monitora, notebooków,
                serwerów intelowskich".
                O ile mi wiadomo to Gazeta nie zatrudnia tych co zapomnieli polskiego a
                angielskiego jeszcze sie nie nauczyli.
                • Gość: Kagan Re: IP: *.vic.bigpond.net.au 01.11.01, 04:48
                  Gość portalu: Joe napisał(a):

                  > mkrawczyk napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Joe napisał(a):
                  > >
                  > > > quickly napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Daj sobie spokoj.
                  > > > > Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
                  > > > > Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komunista,
                  > > > > gdyby urodzil sie
                  > > > > w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowcem za
                  > > > > A. Hitlera.
                  > > > > Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida w
                  > > > > religie, drudzy w polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobiety.
                  > > > > Niestety, tego przyglupa powiginalo na punkcie amerykanizmu.
                  > > > > "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci polonusow.
                  > > > > Juz piekno gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za siebie.
                  > > >
                  > > > ########################
                  > > > Drogi Quickly,
                  > > > Jestem wzruszony twoja troske o czystosc jezyka, to poprostu doslowne
                  > > > tlumaczenie "I am an American".
                  > > LK: To sie tlumaczy jako "Jestem Amerykaninem" - doslownie "Ja jestem
                  > > Amerykaninem", w znaczeniu "jedym z Amerykanow". Prawda, jaki ten jezyk
                  > > polski trudny? Amerykanin, ale Amerykanow...
                  > > "Amerykany" to byla kiedys (jeszcze za PRLu) odmiana kartofli (ziemiakow,
                  > > w "Hameryce" nazywaja te warzywa "potato", choc niektorzy nalegaja,
                  > > aby pisac "potatoe", bo to wyglada bardziej z francuska)...

                  > > > Wiem ze cie nie klopocze nowoczesne "klikowanie na czacie" w stylu
                  > > > dawnych
                  > > > polonusow ktorzy mowili "na kornerze osiemnastej strycie". To byli
                  > > > ciemni ludzie z emigracji za chlebem.
                  > > > Jak wytlumaczysz twoj ograniczony slownik i niski horyzont umyslowy?
                  > > LK: A jak ty wytlumaczysz, ze polskiego juz zapomniales, a angielskiego
                  > > (amerykanskiego) sie jeszcze nie nauczyles?
                  > > Kagan
                  > >
                  > *********************
                  > Drogi mkrawczyk,
                  > Napisalem "doslowne" a nie "poprawne" tlumaczenie slowa American.
                  > Musisz wybaczyc
                  > amerykanskim ciemniakom, to tacy ograniczeni ludzie.
                  LK: Wybaczam, bo, jak wiadomo, NIE jestem ani katolikiem, ani nawet
                  chrzwescijaninem...
                  > Chcialem poprostu pokazac do jakiego stopnia zagniliscie moj jezyk.
                  > Oto probka z dzisiejszego wydania Gazety:
                  > "chipach (Boze jak to sie wymawia? - pewnie HIPAH - LK) asynchronicznych,
                  asynchronicznych chipów, internetową kamerę wideo, infrastrukturę,
                  skalibrowania monitora, notebooków, serwerów intelowskich".
                  LK: Ja to znam... Kiedys w latach 1970tych tlumaczylem dokumentacje
                  oprogramowania komputerowego (tzw. software'u) z angielskiego na polski...
                  > O ile mi wiadomo to Gazeta nie zatrudnia tych co zapomnieli polskiego a
                  > angielskiego jeszcze sie nie nauczyli.
                  LK: Cos mi sie widzi, ze jednak TAK! Adas to pierwszy przyklad.
                  On mowi wrecz idealna nowomowa postkomunistyczna. Bylem na kilku jego
                  wykladach w Australii, to wiem i pamietam!
                  Pozdrawiam
                  Kaganovsky
                  • Gość: Joe Re: IP: *.us.abb.com 01.11.01, 15:41
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: Joe napisał(a):
                    >
                    > > mkrawczyk napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Joe napisał(a):
                    > > >
                    > > > > quickly napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Daj sobie spokoj.
                    > > > > > Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
                    > > > > > Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komunist
                    > a,
                    > > > > > gdyby urodzil sie
                    > > > > > w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowce
                    > m za
                    > > > > > A. Hitlera.
                    > > > > > Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida
                    > w
                    > > > > > religie, drudzy w polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobi
                    > ety.
                    > > > > > Niestety, tego przyglupa powiginalo na punkcie amerykanizm
                    > u.
                    > > > > > "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci pol
                    > onusow.
                    > > > > > Juz piekno gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za sie
                    > bie.
                    > > > >
                    > > > > ########################
                    > > > > Drogi Quickly,
                    > > > > Jestem wzruszony twoja troske o czystosc jezyka, to poprostu dos
                    > lowne
                    > > > > tlumaczenie "I am an American".
                    > > > LK: To sie tlumaczy jako "Jestem Amerykaninem" - doslownie "Ja jestem
                    > > > Amerykaninem", w znaczeniu "jedym z Amerykanow". Prawda, jaki ten jez
                    > yk
                    > > > polski trudny? Amerykanin, ale Amerykanow...
                    > > > "Amerykany" to byla kiedys (jeszcze za PRLu) odmiana kartofli (ziemia
                    > kow,
                    > > > w "Hameryce" nazywaja te warzywa "potato", choc niektorzy nalegaja,
                    > > > aby pisac "potatoe", bo to wyglada bardziej z francuska)...
                    >
                    > > > > Wiem ze cie nie klopocze nowoczesne "klikowanie na czacie" w sty
                    > lu
                    > > > > dawnych
                    > > > > polonusow ktorzy mowili "na kornerze osiemnastej strycie". To by
                    > li
                    > > > > ciemni ludzie z emigracji za chlebem.
                    > > > > Jak wytlumaczysz twoj ograniczony slownik i niski horyzont umysl
                    > owy?
                    > > > LK: A jak ty wytlumaczysz, ze polskiego juz zapomniales, a angielskie
                    > go
                    > > > (amerykanskiego) sie jeszcze nie nauczyles?
                    > > > Kagan
                    > > >
                    > > *********************
                    > > Drogi mkrawczyk,
                    > > Napisalem "doslowne" a nie "poprawne" tlumaczenie slowa American.
                    > > Musisz wybaczyc
                    > > amerykanskim ciemniakom, to tacy ograniczeni ludzie.
                    > LK: Wybaczam, bo, jak wiadomo, NIE jestem ani katolikiem, ani nawet
                    > chrzwescijaninem...
                    > > Chcialem poprostu pokazac do jakiego stopnia zagniliscie moj jezyk.
                    > > Oto probka z dzisiejszego wydania Gazety:
                    > > "chipach (Boze jak to sie wymawia? - pewnie HIPAH - LK) asynchronicznych,
                    > asynchronicznych chipów, internetową kamerę wideo, infrastrukturę,
                    > skalibrowania monitora, notebooków, serwerów intelowskich".
                    > LK: Ja to znam... Kiedys w latach 1970tych tlumaczylem dokumentacje
                    > oprogramowania komputerowego (tzw. software'u) z angielskiego na polski...
                    > > O ile mi wiadomo to Gazeta nie zatrudnia tych co zapomnieli polskiego a
                    > > angielskiego jeszcze sie nie nauczyli.
                    > LK: Cos mi sie widzi, ze jednak TAK! Adas to pierwszy przyklad.
                    > On mowi wrecz idealna nowomowa postkomunistyczna. Bylem na kilku jego
                    > wykladach w Australii, to wiem i pamietam!
                    > Pozdrawiam
                    > Kaganovsky

                    *******************
                    Kiedys dawno, dawno temo byla komisja jezykowa przy NOT (Naczelnej Organizacji
                    Techniczej) ktora zatwierdzala nowe terminy.
                    Mieszkam tu ponad 30 lat i stracilem kontakt z tymi sprawami ale szlag mie w
                    dalszym ciagu trafia czytajac ten nonsens.
                    PS
                    Jestem inzynierem elektrykiem i pracuje w "embedded systems"- kombinacja
                    elektroniki i software.
                    PS2
                    Ostatni raz "potato" bylo sylabizowane jako "potatoe" przez Viceprezydenta Quale
                    10 lat temu.
                    Best Regards
                    Joe


                    • Gość: Kagan Re: IP: *.arts.monash.edu.au 02.11.01, 05:27
                      Gość portalu: Joe napisał(a):
                      > Gość portalu: Kagan napisał(a):
                      > > Gość portalu: Joe napisał(a):
                      > > > mkrawczyk napisał(a):
                      > > > > Gość portalu: Joe napisał(a):
                      > > > > > quickly napisał(a):
                      > > > > > > Daj sobie spokoj.
                      > > > > > > Ten Janusz K. to jeszcze jeden opetany na tym forum.
                      > > > > > > Ma od czasu do czasu takie napady. Bylby swietnym komnista,
                      > > > > > > gdyby urodzil sie w ZSRR za czasow Stalina, albo zostalby prymusem-hitlerowcem za
                      > > > > > > A. Hitlera.
                      > > > > > > Tacy ludzie musz cos twierdzic, dzialac, wierzyc. Jedni ida w
                      > > > > > > religie, drudzy w polityke, inni jeszcze w alkohol lub kobiety.
                      > > > > > > Niestety, tego przyglupa powiginalo na punkcie amerykanizmu.
                      > > > > > > "Amerykan", jakze to typowe dla niedorozwinietej czesci polonusow.
                      > > > > > > Juz piekno gramatyczne tego jednego slowa mowi samo za siebie.
                      > > > > >
                      > > > > > ########################
                      > > > > > Drogi Quickly,
                      > > > > > Jestem wzruszony twoja troske o czystosc jezyka, to poprostu doslowne
                      > > > > > tlumaczenie "I am an American".
                      > > > > LK: To sie tlumaczy jako "Jestem Amerykaninem" - doslownie "Ja jestem
                      > > > > Amerykaninem", w znaczeniu "jedym z Amerykanow". Prawda, jaki ten jezyk
                      > > > > polski trudny? Amerykanin, ale Amerykanow...
                      > > > > "Amerykany" to byla kiedys (jeszcze za PRLu) odmiana kartofli (ziemiakow,
                      > > > > w "Hameryce" nazywaja te warzywa "potato", choc niektorzy nalegaja,
                      > > > > aby pisac "potatoe", bo to wyglada bardziej z francuska)...
                      > >
                      > > > > > Wiem ze cie nie klopocze nowoczesne "klikowanie na czacie" w stylu
                      > > > > > dawnych
                      > > > > > polonusow ktorzy mowili "na kornerze osiemnastej strycie". To byli
                      > > > > > ciemni ludzie z emigracji za chlebem.
                      > > > > > Jak wytlumaczysz twoj ograniczony slownik i niski horyzont umyslowy?
                      > > > > LK: A jak ty wytlumaczysz, ze polskiego juz zapomniales, a angielskiego
                      > > > > (amerykanskiego) sie jeszcze nie nauczyles?
                      > > > > Kagan
                      > > > >
                      > > > *********************
                      > > > Drogi mkrawczyk,
                      > > > Napisalem "doslowne" a nie "poprawne" tlumaczenie slowa American.
                      > > > Musisz wybaczyc
                      > > > amerykanskim ciemniakom, to tacy ograniczeni ludzie.
                      > > LK: Wybaczam, bo, jak wiadomo, NIE jestem ani katolikiem, ani nawet chrzescijaninem...
                      > > > Chcialem poprostu pokazac do jakiego stopnia zagniliscie moj jezyk.
                      > > > Oto probka z dzisiejszego wydania Gazety:
                      > > > "chipach (Boze jak to sie wymawia? - pewnie HIPAH - LK) asynchronicznych,
                      > > asynchronicznych chipów, internetową kamerę wideo, infrastrukturę,
                      > > skalibrowania monitora, notebooków, serwerów intelowskich".
                      > > LK: Ja to znam... Kiedys w latach 1970tych tlumaczylem dokumentacje
                      > > oprogramowania komputerowego (tzw. software'u) z angielskiego na polski...
                      > > > O ile mi wiadomo to Gazeta nie zatrudnia tych co zapomnieli polskiego a
                      > > > angielskiego jeszcze sie nie nauczyli.
                      > > LK: Cos mi sie widzi, ze jednak TAK! Adas to pierwszy przyklad.
                      > > On mowi wrecz idealna nowomowa postkomunistyczna. Bylem na kilku jego
                      > > wykladach w Australii, to wiem i pamietam!
                      > > Pozdrawiam
                      > > Kaganovsky
                      >
                      > *******************
                      > Kiedys dawno, dawno temo byla komisja jezykowa przy NOT (Naczelnej Organizacji
                      > Techniczej) ktora zatwierdzala nowe terminy.
                      > Mieszkam tu ponad 30 lat i stracilem kontakt z tymi sprawami ale szlag mie w
                      > dalszym ciagu trafia czytajac ten nonsens.
                      > PS
                      > Jestem inzynierem elektrykiem i pracuje w "embedded systems"- kombinacja
                      > elektroniki i software.
                      > PS2
                      > Ostatni raz "potato" bylo sylabizowane jako "potatoe" przez Viceprezydenta Quale
                      > 10 lat temu.
                      LK: Jego wlasnie mialem na mysli. A ja tlumaczylem tylko tzw. dokumentacje softwareowa...
                      > Best Regards
                      > Joe
                      MUTUAL!

                      • pius01 Re: KAGAN 28.01.02, 05:11
                        Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii.
                        Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten
                        zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda
                        byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow,
                        tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
                        Co Wy na to?
                        Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
                        Hej!
    • Gość: nik Jesteś "Amerykanem" ? IP: *.as5300-5.dialup.nyc.ny.metconnect.net 31.10.01, 16:11
      Jesteś "Amerykanem" ?
      Taki to jest poziom umysłowy amerykańskich miłośników.
      • Gość: Polak A ja niestety, jestem Polakiem IP: 170.28.16.* 31.10.01, 16:19
        i zastanawiam sie, komu przez ostatnie 100 lat pomogla Polska? Komu MY, POLACY,
        wyslalismy materialna pomoc? Poacy jako narod, a nie pojedyncze organizacje
        charytatywne? Komu wyslalismy bezzwrotna pomoc w przypadku kataklizmu, wojny,
        trzesienia ziemi? Ile milionow czy miliardow dolarow tego bylo?
        Malo? Malo bo my biedni jestesmy? A moze biedni, bo glupi?
        • Gość: Moniek Re: A ja niestety, jestem Polakiem IP: *.monki.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 00:30
          Gość portalu: Polak napisał(a):

          > i zastanawiam sie, komu przez ostatnie 100 lat pomogla Polska? Komu MY, POLACY,
          >
          > wyslalismy materialna pomoc? Poacy jako narod, a nie pojedyncze organizacje
          > charytatywne? Komu wyslalismy bezzwrotna pomoc w przypadku kataklizmu, wojny,
          > trzesienia ziemi?
          A czy Jerzy Urban nie wysyłał śpiworów do USA ?

          • Gość: polak Re: A ja niestety, jestem Polakiem IP: *.proxy.aol.com 01.11.01, 16:44
            Gość portalu: Moniek napisał(a):

            > Gość portalu: Polak napisał(a):
            >
            > > i zastanawiam sie, komu przez ostatnie 100 lat pomogla Polska? Komu MY, PO
            > LACY,
            > >
            > > wyslalismy materialna pomoc? Poacy jako narod, a nie pojedyncze organizacj
            > e
            > > charytatywne? Komu wyslalismy bezzwrotna pomoc w przypadku kataklizmu, woj
            > ny,
            > > trzesienia ziemi?
            > A czy Jerzy Urban nie wysyłał śpiworów do USA ?
            A czy Jerzy Urban to Polak?
            >

    • Gość: Kugiel Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.proxy.aol.com 01.11.01, 02:28
      Piana na ustach. Jak to ktos moze byc dumny ze swojego kraju, prezydenta,
      flagi? Latwo jest dozucic pare scierw do politycznej analizy, rozkladania
      systemu na czynniki pierwsze. Vietnam, indianie, niewolnictwo - aaah jak
      przyjemnie dociac tym cholernym Amerykanom.
      Czemu nikt nie jest dumny z Polski - czy mam wam przypomniec ze jest z czego?
      Rodacy (?) - badzcie dumni ze swojego kraju, historii, patriotyzmu -

      Live and Let Live.

      "I came here, where freedom is being defended,
      to serve it, and to live and die for it".
      -General Casimir Pulaski in a letter to General George Washington

      I od prezydenata G.W. Bush'a, po wydarzeniach z 11 wrzesnia:

      ..."we have been deeply moved by thetremendous outpouring of sympathy, support,
      and solidarity from our Polish friends, from the highest levels of the govern-
      ment to the thousands of Poles who placed flowers and candles at our Embassy
      gate. Our two nations, united by the virtues and ideals that General Pulaski
      embodied, will always remain friends and allies.


      NOW, THEREFORE, I, GEORGE W. BUSH, President of the United States
      of America, by virtue of the authority vested in me by the Constitution and
      laws of the United States, do hereby proclaim Thursday, October 11,
      2001, as General Pulaski Memorial Day. I encourage all Americans to
      commemorate this occasion with appropriate programs and activities
      paying tribute to Casimir Pulaski and honoring all those who defend the
      freedom of our great Nation.

      IN WITNESS WHEREOF, I have hereunto set my hand this tenth
      day of October, in the year of our Lord two thousand one, and of the
      Independence of the United States of America the two hundred and
      twenty-sixth.

      GEORGE W. BUSH

      • quickly Kugiel ty szmaciarzu!!! 01.11.01, 03:50
        Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski ryju, zdaje
        sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.

        Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gdy potega
        ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wielki krach
        finansowy.
        Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacznie gorzej.

        Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje, bomby
        kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
        Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
        • Gość: Kugiel Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: *.proxy.aol.com 01.11.01, 04:55
          Dear quickly,
          Dziekuje za wyroznienie. Na skali ryjow to swinski, tzn. moj, jest chyba
          najwyzej ulokowany? najbardziej podziwiany? - Pulizer za to, hmmm..., a moze
          za "pesudo polako-amerykanina"?. Pozwolmy osadzic przyszlym pokoleniom.
          Z koleji w sferach ekonomii sprawa jest jasna - brutalnie wyrwana zostala palma
          pierszenstwa z rak J.M. Keynes. Szkoda ale, w swietle doglebnych analiz pana
          Quickly, jest to prawdziwe.
          Naprawde jest mi zal, ze cie USA deportowalo. Ale coz, powinienes sie cieszyc
          ze Australia cie przyjela.
          P.S. Myslalem ze Australia juz bandytow nie przyjmuje. Zdradz tajemnice, jak
          sie tam wslizgnoles.

          Yankees win. DaaaaaAAAAAAaaaa Yankees win! Get used to it you moron.
        • Gość: Zosia Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: *.us.abb.com 01.11.01, 18:54
          quickly napisał(a):

          > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski ryju, zdaje
          >
          > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
          >
          > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gdy potega
          > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wielki krach
          > finansowy.
          > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacznie gorzej
          > .
          >
          > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje, bomby
          > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
          > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?

          x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
          Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a wonderful
          choice of words, what a command of Polish language in the best tradition of UB,
          CZEKA and NKVD.
          I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousands of
          miles away.
          You write about our future “squeaks”, well remember?
          1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
          2. 2. Marshall Plan?
          3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow was
          going to bury us?
          4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
          do not hear much about Japan nowadays, do you?
          5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.

          There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes than
          you make it.
          Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows on
          their toes.
          Best Regards
          Zosia
          • yidele Re:Your comments 01.11.01, 19:30
            " ....do not humour the mentally ill. Tell them softly but firmly: I am not
            paid to listen to this drivel....."

            from "Words of advice to Young people" by William S. Burroughs
          • Gość: Paul Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: 208.130.53.* 01.11.01, 19:55
            Gość portalu: Zosia napisał(a):

            > quickly napisał(a):
            >
            > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski ryju,
            > zdaje
            > >
            > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
            > >
            > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gdy pot
            > ega
            > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wielki kr
            > ach
            > > finansowy.
            > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacznie g
            > orzej
            > > .
            > >
            > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje, bomb
            > y
            > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
            > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
            >
            > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
            > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a wonderfu
            > l
            > choice of words, what a command of Polish language in the best tradition of UB,
            >
            > CZEKA and NKVD.
            > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousands of
            >
            > miles away.
            > You write about our future “squeaks”, well remember?
            > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
            > 2. 2. Marshall Plan?
            > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow was
            > going to bury us?
            > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
            > do not hear much about Japan nowadays, do you?
            > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
            >
            > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes than
            > you make it.
            > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows on
            > their toes.
            > Best Regards
            > Zosia
            Moj Boze, Zosiu.....So simple, yet admirable and....sweet. Przepraszam, ale nie
            moge sie oprzec:
            No woman is a genius. Women are a decorative sex. They never have anything to
            say, but they say it charmingly. Women represent the triumph of matter over mind,
            just as men represent the triumph of mind over morals.
            Tak, czy inaczej....podobasz mi sie ;-). Uszanowanie.
            Paul

            • Gość: Zosia Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: *.us.abb.com 01.11.01, 21:14
              Gość portalu: Paul napisał(a):

              > Gość portalu: Zosia napisał(a):
              >
              > > quickly napisał(a):
              > >
              > > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski r
              > yju,
              > > zdaje
              > > >
              > > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
              > > >
              > > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gd
              > y pot
              > > ega
              > > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wiel
              > ki kr
              > > ach
              > > > finansowy.
              > > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacz
              > nie g
              > > orzej
              > > > .
              > > >
              > > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje,
              > bomb
              > > y
              > > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
              > > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
              > >
              > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
              > > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a won
              > derfu
              > > l
              > > choice of words, what a command of Polish language in the best tradition o
              > f UB,
              > >
              > > CZEKA and NKVD.
              > > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousan
              > ds of
              > >
              > > miles away.
              > > You write about our future “squeaks”, well remember?
              > > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
              > > 2. 2. Marshall Plan?
              > > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow wa
              > s
              > > going to bury us?
              > > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
              >
              > > do not hear much about Japan nowadays, do you?
              > > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
              > >
              > > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes
              > than
              > > you make it.
              > > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows
              > on
              > > their toes.
              > > Best Regards
              > > Zosia
              > Moj Boze, Zosiu.....So simple, yet admirable and....sweet. Przepraszam, ale ni
              > e
              > moge sie oprzec:
              > No woman is a genius. Women are a decorative sex. They never have anything to
              > say, but they say it charmingly. Women represent the triumph of matter over min
              > d,
              > just as men represent the triumph of mind over morals.
              > Tak, czy inaczej....podobasz mi sie ;-). Uszanowanie.
              > Paul
              >
              x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
              Paul,
              Hugs and kisses, you know how to touch a woman.
              LOVE
              PS
              Waiting for Quickly's response. You guys migfht need to stand in line for my
              graces...
              • Gość: Paul Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: 208.130.53.* 01.11.01, 21:39
                Gość portalu: Zosia napisał(a):

                > Gość portalu: Paul napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Zosia napisał(a):
                > >
                > > > quickly napisał(a):
                > > >
                > > > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swin
                > ski r
                > > yju,
                > > > zdaje
                > > > >
                > > > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
                > > > >
                > > > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwicze
                > c, gd
                > > y pot
                > > > ega
                > > > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden
                > wiel
                > > ki kr
                > > > ach
                > > > > finansowy.
                > > > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie
                > znacz
                > > nie g
                > > > orzej
                > > > > .
                > > > >
                > > > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdro
                > zeje,
                > > bomb
                > > > y
                > > > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
                > > > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
                > > >
                > > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
                > > > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What
                > a won
                > > derfu
                > > > l
                > > > choice of words, what a command of Polish language in the best tradit
                > ion o
                > > f UB,
                > > >
                > > > CZEKA and NKVD.
                > > > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across th
                > ousan
                > > ds of
                > > >
                > > > miles away.
                > > > You write about our future “squeaks”, well remember?
                > > > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
                > > > 2. 2. Marshall Plan?
                > > > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszcz
                > ow wa
                > > s
                > > > going to bury us?
                > > > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center
                > ? You
                > >
                > > > do not hear much about Japan nowadays, do you?
                > > > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
                > > >
                > > > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in t
                > axes
                > > than
                > > > you make it.
                > > > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fel
                > lows
                > > on
                > > > their toes.
                > > > Best Regards
                > > > Zosia
                > > Moj Boze, Zosiu.....So simple, yet admirable and....sweet. Przepraszam, a
                > le ni
                > > e
                > > moge sie oprzec:
                > > No woman is a genius. Women are a decorative sex. They never have anything
                > to
                > > say, but they say it charmingly. Women represent the triumph of matter ove
                > r min
                > > d,
                > > just as men represent the triumph of mind over morals.
                > > Tak, czy inaczej....podobasz mi sie ;-). Uszanowanie.
                > > Paul
                > >
                > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
                > Paul,
                > Hugs and kisses, you know how to touch a woman.
                > LOVE
                > PS
                > Waiting for Quickly's response. You guys migfht need to stand in line for my
                > graces...
                Zosiu, I really don't think that you should give away your graces so easly.
                Save some for others ;-). Did you ask your father for permission? Anyway, I'm
                ready to stand in line, I think you're worth it and over 18 ;-). Uszanowanie.

                • Gość: Zosia Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: *.us.abb.com 01.11.01, 22:08
                  Gość portalu: Paul napisał(a):

                  > Gość portalu: Zosia napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: Zosia napisał(a):
                  > > >
                  > > > > quickly napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel,
                  > swin
                  > > ski r
                  > > > yju,
                  > > > > zdaje
                  > > > > >
                  > > > > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
                  > > > > >
                  > > > > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna k
                  > wicze
                  > > c, gd
                  > > > y pot
                  > > > > ega
                  > > > > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w
                  > jeden
                  > > wiel
                  > > > ki kr
                  > > > > ach
                  > > > > > finansowy.
                  > > > > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne be
                  > dzie
                  > > znacz
                  > > > nie g
                  > > > > orzej
                  > > > > > .
                  > > > > >
                  > > > > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa
                  > zdro
                  > > zeje,
                  > > > bomb
                  > > > > y
                  > > > > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propag
                  > anda.
                  > > > > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
                  > > > >
                  > > > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
                  > > > > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust.
                  > What
                  > > a won
                  > > > derfu
                  > > > > l
                  > > > > choice of words, what a command of Polish language in the best t
                  > radit
                  > > ion o
                  > > > f UB,
                  > > > >
                  > > > > CZEKA and NKVD.
                  > > > > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom acro
                  > ss th
                  > > ousan
                  > > > ds of
                  > > > >
                  > > > > miles away.
                  > > > > You write about our future “squeaks”, well remember?
                  > > > > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
                  > > > > 2. 2. Marshall Plan?
                  > > > > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chr
                  > uszcz
                  > > ow wa
                  > > > s
                  > > > > going to bury us?
                  > > > > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller C
                  > enter
                  > > ? You
                  > > >
                  > > > > do not hear much about Japan nowadays, do you?
                  > > > > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War
                  > .
                  > > > >
                  > > > > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more
                  > in t
                  > > axes
                  > > > than
                  > > > > you make it.
                  > > > > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep thos
                  > e fel
                  > > lows
                  > > > on
                  > > > > their toes.
                  > > > > Best Regards
                  > > > > Zosia
                  > > > Moj Boze, Zosiu.....So simple, yet admirable and....sweet. Przeprasz
                  > am, a
                  > > le ni
                  > > > e
                  > > > moge sie oprzec:
                  > > > No woman is a genius. Women are a decorative sex. They never have any
                  > thing
                  > > to
                  > > > say, but they say it charmingly. Women represent the triumph of matte
                  > r ove
                  > > r min
                  > > > d,
                  > > > just as men represent the triumph of mind over morals.
                  > > > Tak, czy inaczej....podobasz mi sie ;-). Uszanowanie.
                  > > > Paul
                  > > >
                  > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
                  > > Paul,
                  > > Hugs and kisses, you know how to touch a woman.
                  > > LOVE
                  > > PS
                  > > Waiting for Quickly's response. You guys migfht need to stand in line for
                  > my
                  > > graces...
                  > Zosiu, I really don't think that you should give away your graces so easly.
                  > Save some for others ;-). Did you ask your father for permission? Anyway, I'm
                  >
                  > ready to stand in line, I think you're worth it and over 18 ;-). Uszanowanie.
                  >
                  Of course I am worth it and over 18. Tatus sie nie sprzeciwia...
                  • Gość: Paul I'm all yours......mam ;-). IP: 208.130.53.* 01.11.01, 22:15
                    Gość portalu: Zosia napisał(a):

                    > Gość portalu: Paul napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Zosia napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Paul napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: Zosia napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > quickly napisał(a):
                    > > > > >
                    > > > > > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Ku
                    > giel,
                    > > swin
                    > > > ski r
                    > > > > yju,
                    > > > > > zdaje
                    > > > > > >
                    > > > > > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
                    > > > > > >
                    > > > > > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zac
                    > zna k
                    > > wicze
                    > > > c, gd
                    > > > > y pot
                    > > > > > ega
                    > > > > > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac s
                    > ie w
                    > > jeden
                    > > > wiel
                    > > > > ki kr
                    > > > > > ach
                    > > > > > > finansowy.
                    > > > > > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pew
                    > ne be
                    > > dzie
                    > > > znacz
                    > > > > nie g
                    > > > > > orzej
                    > > > > > > .
                    > > > > > >
                    > > > > > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem
                    > ropa
                    > > zdro
                    > > > zeje,
                    > > > > bomb
                    > > > > > y
                    > > > > > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i p
                    > ropag
                    > > anda.
                    > > > > > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
                    > > > > >
                    > > > > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
                    > > > > > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to d
                    > ust.
                    > > What
                    > > > a won
                    > > > > derfu
                    > > > > > l
                    > > > > > choice of words, what a command of Polish language in the b
                    > est t
                    > > radit
                    > > > ion o
                    > > > > f UB,
                    > > > > >
                    > > > > > CZEKA and NKVD.
                    > > > > > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom
                    > acro
                    > > ss th
                    > > > ousan
                    > > > > ds of
                    > > > > >
                    > > > > > miles away.
                    > > > > > You write about our future “squeaks”, well reme
                    > mber?
                    > > > > > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USS
                    > R ?
                    > > > > > 2. 2. Marshall Plan?
                    > > > > > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets an
                    > d Chr
                    > > uszcz
                    > > > ow wa
                    > > > > s
                    > > > > > going to bury us?
                    > > > > > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefel
                    > ler C
                    > > enter
                    > > > ? You
                    > > > >
                    > > > > > do not hear much about Japan nowadays, do you?
                    > > > > > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Col
                    > d War
                    > > .
                    > > > > >
                    > > > > > There is a fair chance that we will survive, many of us pay
                    > more
                    > > in t
                    > > > axes
                    > > > > than
                    > > > > > you make it.
                    > > > > > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep
                    > thos
                    > > e fel
                    > > > lows
                    > > > > on
                    > > > > > their toes.
                    > > > > > Best Regards
                    > > > > > Zosia
                    > > > > Moj Boze, Zosiu.....So simple, yet admirable and....sweet. Prze
                    > prasz
                    > > am, a
                    > > > le ni
                    > > > > e
                    > > > > moge sie oprzec:
                    > > > > No woman is a genius. Women are a decorative sex. They never hav
                    > e any
                    > > thing
                    > > > to
                    > > > > say, but they say it charmingly. Women represent the triumph of
                    > matte
                    > > r ove
                    > > > r min
                    > > > > d,
                    > > > > just as men represent the triumph of mind over morals.
                    > > > > Tak, czy inaczej....podobasz mi sie ;-). Uszanowanie.
                    > > > > Paul
                    > > > >
                    > > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
                    > > > Paul,
                    > > > Hugs and kisses, you know how to touch a woman.
                    > > > LOVE
                    > > > PS
                    > > > Waiting for Quickly's response. You guys migfht need to stand in line
                    > for
                    > > my
                    > > > graces...
                    > > Zosiu, I really don't think that you should give away your graces so easly
                    > .
                    > > Save some for others ;-). Did you ask your father for permission? Anyway
                    > , I'm
                    > >
                    > > ready to stand in line, I think you're worth it and over 18 ;-). Uszanowa
                    > nie.
                    > >
                    > Of course I am worth it and over 18. Tatus sie nie sprzeciwia...
                    Well than, it's a date;-). I wouldn't like to come on to strong, so how do you
                    propose we'll meet? Truly yours,
                    Paul

          • Gość: Zosia QUICKLY, YOU COWARD, SPEAK UP !!! IP: *.rdu.bellsouth.net 02.11.01, 04:27
            Gość portalu: Zosia napisał(a):

            > quickly napisał(a):
            >
            > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski ryju,
            > zdaje
            > >
            > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
            > >
            > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gdy pot
            > ega
            > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wielki kr
            > ach
            > > finansowy.
            > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacznie g
            > orzej
            > > .
            > >
            > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje, bomb
            > y
            > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
            > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
            >
            > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
            > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a wonderfu
            > l
            > choice of words, what a command of Polish language in the best tradition of UB,
            >
            > CZEKA and NKVD.
            > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousands of
            >
            > miles away.
            > You write about our future “squeaks”, well remember?
            > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
            > 2. 2. Marshall Plan?
            > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow was
            > going to bury us?
            > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
            > do not hear much about Japan nowadays, do you?
            > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
            >
            > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes than
            > you make it.
            > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows on
            > their toes.
            > Best Regards
            > Zosia
            Quickly,
            Waiting to hear from you, what is your response?
            Zosia

            • quickly Kochana Zosiu 02.11.01, 05:04
              Moja kochan Zosiu,
              Ja tylko chcialem delikatnie oznajmic, ze ta kurwa swiatowa, USA, dostanie baty
              po tym swoim tlustym, zadufanym dupsku od malego zagubionego, malowniczego
              gorskiego kraju, Afganistanu.
              Oczywiscie, jak widzisz nie mialem zamiaru nikogo tym forum obrazic czy
              przestraszyc, a najbardziej ciebie, Zocha, ty stara pierdolona lesbijko!
              Spierdalaj i wiecej sie nie pokazuj, aczkolwiek racz zwroc uwage na to, ze
              obecny rozwoj wypadkow wyraznie wskazuje na to, ze moje powyzsze skromne
              przypuszczenie przedstawionie na tym forum sprawdzaja sie w calej rozciaglosci.
              Z pozdrowieniami.
              Quickly.
              • quickly Re: Kochana Zosiu 02.11.01, 05:12
                No coz, moze bylem zbyt wulgarny, no ale coz sa osbniki na tym forum, ktore nie
                moga zrozumiec powagi chwili.
                Mam nadzieje, ze pokolejnym ataku to forum nieco zmale.
                Jeszcze raz pozdrawiam.
              • Gość: Zosia Quickly is Gentlemanly and Scholarly !!!!!!!!!!!!! IP: *.us.abb.com 02.11.01, 16:45
                • Gość: Paul Re: Quickly is Gentlemanly and Scholarly !!!!!!!!!!!!! IP: 208.130.53.* 02.11.01, 17:07
                  Come on!!!! Fuck Quickly, that dickless piece of amphibian shit, jut forget
                  about him. Talk to me babe, you can be my little school girl and I'll be your
                  little school boy....with that big, fat magic marker;-))).
                • quickly Re: Quickly is Gentlemanly and Scholarly !!!!!!!!!!!!! 04.11.01, 01:38
                  "Quickly is Gentlemanly and Scholarly !!!!!!!!!!!!!"
                  Zocha, cipeczko, no nie przesadzaj z tymi komplementami!!!
              • Gość: Sam Re: Kochana Zosiu IP: *.roalok1.mi.home.com 04.11.01, 01:57
                Ej, tatus ci dzisiaj pozwolil bawic sie komputerem?


                quickly napisał(a):

                > Moja kochan Zosiu,
                > Ja tylko chcialem delikatnie oznajmic, ze ta kurwa swiatowa, USA, dostanie baty
                >
                > po tym swoim tlustym, zadufanym dupsku od malego zagubionego, malowniczego
                > gorskiego kraju, Afganistanu.
                > Oczywiscie, jak widzisz nie mialem zamiaru nikogo tym forum obrazic czy
                > przestraszyc, a najbardziej ciebie, Zocha, ty stara pierdolona lesbijko!
                > Spierdalaj i wiecej sie nie pokazuj, aczkolwiek racz zwroc uwage na to, ze
                > obecny rozwoj wypadkow wyraznie wskazuje na to, ze moje powyzsze skromne
                > przypuszczenie przedstawionie na tym forum sprawdzaja sie w calej rozciaglosci.
                > Z pozdrowieniami.
                > Quickly.

            • Gość: Paul Re: QUICKLY, YOU COWARD, SPEAK UP !!! IP: 208.130.53.* 02.11.01, 16:32
              Gość portalu: Zosia napisał(a):

              > Gość portalu: Zosia napisał(a):
              >
              > > quickly napisał(a):
              > >
              > > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski r
              > yju,
              > > zdaje
              > > >
              > > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
              > > >
              > > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gd
              > y pot
              > > ega
              > > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wiel
              > ki kr
              > > ach
              > > > finansowy.
              > > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacz
              > nie g
              > > orzej
              > > > .
              > > >
              > > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje,
              > bomb
              > > y
              > > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
              > > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
              > >
              > > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
              > > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a won
              > derfu
              > > l
              > > choice of words, what a command of Polish language in the best tradition o
              > f UB,
              > >
              > > CZEKA and NKVD.
              > > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousan
              > ds of
              > >
              > > miles away.
              > > You write about our future “squeaks”, well remember?
              > > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
              > > 2. 2. Marshall Plan?
              > > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow wa
              > s
              > > going to bury us?
              > > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
              >
              > > do not hear much about Japan nowadays, do you?
              > > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
              > >
              > > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes
              > than
              > > you make it.
              > > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows
              > on
              > > their toes.
              > > Best Regards
              > > Zosia
              > Quickly,
              > Waiting to hear from you, what is your response?
              > Zosia
              I assume that you were ....kind of disappointed with Quickly's response, or were
              you not? ;-). I'm still willing to go out with you, or whatever you have in mind.
              Yeh! What do you have in mind? Do you mind me asking about your mind ;-)? OK,
              never mind......pa, pa, czekam. Uszanowanie.

          • Gość: Z QUICKLY, POTRZEBUJESZ TLUMACZENIA ?????? IP: *.rdu.bellsouth.net 04.11.01, 01:32
            Gość portalu: Zosia napisał(a):

            > quickly napisał(a):
            >
            > > Widzialem juz roznych kutasow na tym forum, ale ty, Kugiel, swinski ryju,
            > zdaje
            > >
            > > sie przeganiasz nawet tego, psiego ryja, Egona.
            > >
            > > Niedlugo zobaczymy jak ci pseudo polako-amerykanie zaczna kwiczec, gdy pot
            > ega
            > > ekonomiczna Stanow zacznie sie kurczyc, przeradzajac sie w jeden wielki kr
            > ach
            > > finansowy.
            > > Juz i przed zamachem zaczynalo byc zle, jedno jest pewne bedzie znacznie g
            > orzej
            > > .
            > >
            > > Jeszcze narazie kogucik Busz podskakuje. Ale niebawem ropa zdrozeje, bomb
            > y
            > > kosztuja, forsa sie skonczy, a zarazem skonczy sie i propaganda.
            > > Kugiel, swinski ryju, gdzie tym razem wyjedziesz?
            >
            > x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0x0
            > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a wonderfu
            > l
            > choice of words, what a command of Polish language in the best tradition of UB,
            >
            > CZEKA and NKVD.
            > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousands of
            >
            > miles away.
            > You write about our future “squeaks”, well remember?
            > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
            > 2. 2. Marshall Plan?
            > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow was
            > going to bury us?
            > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
            > do not hear much about Japan nowadays, do you?
            > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
            >
            > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes than
            > you make it.
            > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows on
            > their toes.
            > Best Regards
            > Zosia
            QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ
            Czekam na odpowiedz, czy rozumiesz co napisalam???
            Z
        • Gość: Dodo Re: Kugiel ty szmaciarzu!!! IP: *.roalok1.mi.home.com 04.11.01, 01:51
          Ty, zamknij chamska jape bo przegonie psami. Naucz sie
          poprawnie wypowiadac zanim brudnymi paluchami wystukasz
          te bzdury.
          Kretyn!
    • Gość: Vist¸ _Jesteś_ Amerykaninem ?____ nie_bój_się... :-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:49
      Gość portalu: Janusz K napisał(a):

      > Jezeli chcesz powstac podam ci swoja dlon, ale bron Boze
      > abym pozwolil ci zciagnac mnie w dol abysmy stali sie rowni.


      Dziękuję.

      Możesz podać swą "cenną" dłoń innym.

      Szukaj w trecim swiecie.


      pzdr

      Vist¸____________________/
      • quickly_to_kutas W__________o________w__________! 02.11.01, 04:29
    • Gość: gosc Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.11.01, 04:33
      Odniose sie do tego nie majacego w sobie ani troche realistycznego spojrzenia
      PS o kraju ktory tak bardzo wielbisz.A mam tu na uwadze najbardziej irytujacy
      mnie dzis akt hipokryzji amerykanskiego rzadzu(zmuszenie "Bajeru"do zniesienia
      patentu na antidotum wagglika.Co ciekawe pol roku temu apelowaly o zniesienie
      patentu kraje trzeciego swiata do producentow leku na AIDS,natomiast ameryka
      stanela murem temu pomyslowi)ktory jest przeciez wizytowka amerykanskiej
      kultury.Wszystko co opisales o swoich dokonaniach.. jest zwierciedlanym
      odbiciem ,odnoszacym sie do amerykanskiej pogardy dla innych...Rzecz ujmujac
      Ameryka stawiajac sie w roli zandarma swiata,troche przeliczyla swoje
      mozliwosci ,zapominajc rowniez jak bardzo dla innych jest niedoskonala,a co za
      tym idzie jak bardzo sie naraza na to co sie stalo 11wrzesnia.Izadna izolacja w
      postaci tzw parasola antyrakietowego nie zapewni jak widzisz sam bezpieczenstwa
      obywatelowi USA.I mozesz sie czuc dumny ,ze jestes "Amerykanem" ,tym gorzej dla
      Ciebie,twoja duma runie jeszce z wiekszym hukiem,powalona slepym strachem.
      • Gość: Paul Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.proxy.aol.com 04.11.01, 07:01
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Odniose sie do tego nie majacego w sobie ani troche realistycznego spojrzenia
        > PS o kraju ktory tak bardzo wielbisz.A mam tu na uwadze najbardziej irytujacy
        > mnie dzis akt hipokryzji amerykanskiego rzadzu(zmuszenie "Bajeru"do zniesienia
        >
        > patentu na antidotum wagglika.Co ciekawe pol roku temu apelowaly o zniesienie
        > patentu kraje trzeciego swiata do producentow leku na AIDS,natomiast ameryka
        > stanela murem temu pomyslowi)ktory jest przeciez wizytowka amerykanskiej
        > kultury.Wszystko co opisales o swoich dokonaniach.. jest zwierciedlanym
        > odbiciem ,odnoszacym sie do amerykanskiej pogardy dla innych...Rzecz ujmujac
        > Ameryka stawiajac sie w roli zandarma swiata,troche przeliczyla swoje
        > mozliwosci ,zapominajc rowniez jak bardzo dla innych jest niedoskonala,a co za
        > tym idzie jak bardzo sie naraza na to co sie stalo 11wrzesnia.Izadna izolacja w
        >
        > postaci tzw parasola antyrakietowego nie zapewni jak widzisz sam bezpieczenstwa
        >
        > obywatelowi USA.I mozesz sie czuc dumny ,ze jestes "Amerykanem" ,tym gorzej dla
        >
        > Ciebie,twoja duma runie jeszce z wiekszym hukiem,powalona slepym strachem.
        Stary, chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego, ze jak "amerykanska duma"
        rzeczywiscie sie zacznie walic "zwielkim hukiem", to tacy jak ty od tego huku
        zgina, albo ogluchna i z tego huku oszaleja. Reszte twojego belkotu zostawiam
        bez komentarza. Uszanowanie.

        • Gość: Zosia QUICKLY TRZEBA CI TLUMACZA???????????? IP: *.us.abb.com 07.11.01, 20:03
          > Atta Boy Quickly, you really turned that Kugiel fellow to dust. What a
          wonderfu
          > l
          > choice of words, what a command of Polish language in the best tradition of
          UB,
          >
          > CZEKA and NKVD.
          > I admire your courage too, it is so difficult to spew venom across thousands
          of
          >
          > miles away.
          > You write about our future “squeaks”, well remember?
          > 1. Japan and Germany during WWII. WE also armed and fed USSR ?
          > 2. 2. Marshall Plan?
          > 3. 1957, when Soviets were so far ahead of us in rockets and Chruszczow was
          > going to bury us?
          > 4. Japan in 1990 buying out Hawaii, California and Rockefeller Center? You
          > do not hear much about Japan nowadays, do you?
          > 5. I think that we also rather beat Soviet Union in the Cold War.
          >
          > There is a fair chance that we will survive, many of us pay more in taxes
          than
          > you make it.
          > Meanwhile keep up beautifying my ancient language and keep those fellows on
          > their toes.
          > Best Regards
          > Zosia
          QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ
          Czekam na odpowiedz, czy rozumiesz co napisalam???
          Z
          PS
          To juz drugi list na ten temat. Wszystko w porzadku u Ciebie?
          • Gość: Paul Kurka wodna....Zoska???!!! Forget me not ;-)!!! IP: 208.130.53.* 07.11.01, 20:24
            • Gość: Zosia Take a very cold shower PAUL :) IP: *.us.abb.com 07.11.01, 21:00
              • Gość: Paul Zosia, please don't reject me! I need you!!! ;-) IP: 208.130.53.* 08.11.01, 18:08
    • Gość: G'day Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: *.tmns.net.au 29.01.02, 12:59
      Wybrancy.
      Gdy deszcz w kolnierz zacina, snieg mrozny w oczy pruszy.
      Chlopak dziewczyne porzuci, lub prawo przyjaciel naruszy.
      Gdy nic sie nie uklada, na co dzien w zyciu domowym.
      Niepowodzenia w pracy, bo jest sie ciagle pechowym.
      Gdy system sie nie podoba, bo ciagle wybiera “nie tego”.
      Pieniedzy “glod” odczuwamy, rzad nie chce miec nic z tym wspolnego.
      Gdy wody brakuje w kranie, rolnicy ciagle strajkuja.
      Szpitale sa przepelnione, i ludzie ciezko choruja.
      Brak jest zachamowan, w spozyciu alkoholu.
      Jezyk ojczysty na co dzien, jest pelen bluznierstwa “bon-tonu”
      Gdy lekarz bierze lapowke, urzednik “wyglada” prezentu.
      “Ksiadz za pienadze sie modli”, bo nie ma innego talentu.
      Gdy drog nagminnie brakuje, mostow tez jest niewiele.
      i nie mozemy dojechac, na msze do kosciola w niedziele.
      Gdy brak jest sukcesow w sporcie, lub na innej plaszczyznie.
      Pociag sie wykoleil, statek “siadl” na mieliznie.
      Gaz wybuchl w blokach mieszkalnych, zabraklo pradu w dzielnicy.
      Wybory zostaly przegrane, wygrali znow przeciwnicy.
      Gdy w pracy nie ma awansu, a pensje sa bardzo skromne.
      Potrzeby siegaja zenitu, wydatki szalenie ogromne.
      Zabraklo funduszy na sztuke, remonty mieszkan i domow.
      Ceny sa niebotyczne, i ciagle z nas robia “balonow”.
      Gdy dziecko znowu nie zdalo, na jedna z wyzszych uczelni.
      Jajka sie przepalily, na starej zuzytej patelni.
      Gdy komus cokolwiek nie wyjdzie, choc pierwszy zlozyl podanie.
      Z sasiadem jestesmy skluceni, bo drogo sprzedaje mieszkanie.
      Gdy windy nagminnie smierdza, parkingi sa przepelnione.
      W pociagach zlodzieje “grasuja”, i wszystko jest zakurzone.
      Gdy Sejm popelnia bledy, Prezydent jest cichy i bierny.
      Sztab urzednikow rzadzacych jest tradycyjnie pazerny.
      Gdy powodz z nienacka zaskoczy, lub inne kataklizmy.
      Interes sie nie udal, na wlosach przybylo siwizny.
      Gdy biuro turystyczne, “nacielo” nowego klienta.
      Szpital dyzurujacy nie przyjal chorego pacjeta.
      Gdy mafia (podziwiana), w najwyzszych sferach ma “wtyczki”.
      Fabryka nie wyplacila, przepracowanej pozyczki.
      W kosciele zabito ksiedza, zgwalcono siostre zakonna.
      Przestepce na “goraco zlapano” lecz wyszedl “reka obronna”.
      Gdy slonce za mocno grzalo, wiatr nie wial z konkretnej strony.
      Ktos byl zbytnio powazny, inny zanadto zdziwiony.
      Bal sie nie udal ostatni, taksowkarz oszukal klienta.
      Zawczesnie nadeszla wiosna, wydatek byl duzy na swieta.
      Gdy jeden drugiego oszukal, w rodzinie powstala niezgoda.
      Ktos konia spial za mocno i w “bok mu weszla” ostroga.
      Samochod zle naprawiono, ubezpieczalnia nie placi.
      Niepelnoletnia dziewczyna, cnote za szybko traci.
      Gdy w pracy ogromna nuda bo nie ma organizacji.
      Papier wciaz ktos zabiera z polpietra w ubikacji.
      Gdy wszyscy narzekaja na braki zycia typowe.
      Szalet miejskich brakuje, powietrze jest w bramach niezdrowe.
      Gdy pieniadz traci wartosc z braku produkcji eksportu.
      Prezesa banku zwalniaja, zostaje "szefem od sportu."
      Pociagi za wolno jezdza, tramwaje sa bardzo stare.
      Pies stary wpadl pod samochod, student zlamal gitare.
      Bank znienacka zamknieto, stracilismy oszczednosci.
      Przy ostatnim zakupie zabraklo zwyczajnie madrosci.
      Samochod zle naprawiono a policzono podwojnie.
      Murarz wykonal prace lecz zrobil to bardzo niechlujnie.
      Ktos, cos komus powiedzial lecz sklamal, bo mial swoje plany.
      Narkotykami handlowal i zostal zabity O! rany.
      Maz ciagle pijany przychodzi i wciaz awantury urzadza.
      Inflacja "nieba" wciaz siega i nie ma wartosci pieniadza.
      Smieci nie wywieziono, pies winde zanieczyscil.
      Przez nas rzad nowo wybrany, podatek znowu wymyslil.
      W hotelu miejsc zabraklo, nie bylo rezerwacji.
      Ktos wody po sobie nie spuscil w publicznej ubikacji.
      Krawiec uszyl ubranie, na zamowienie nie modnie.
      Samochod wjezdzajac w kaluze, zachlapal plaszcz, buty i spodnie.
      Wiceministra zlapano, z czterema paszportami.
      Obywatele inni problemy zas maja z wizami.
      Gdy nalot terrorystow przeraza swiat w Nowym Yorku,
      W hotelu nam nie dodano do sera swiezego szczypiorku.
      Powtornie narod wybral “ludowca” miast polityka.
      Czas na poprawe zycia, nieublagalnie umyka.
      Artykul sie w prasie pojawil, krytycznie nas opisali.
      Turysci zagraniczni w "butelke nabici zostali"
      Plakaty wywieszono, ujmujac nam chwaly, splendoru.
      Nie mamy "pogody ducha", radosci na co dzien, humoru.


      Tak sie powszechnie utarlo i nikt sie tego nie wstydzi.
      Ogolnie zostalo przjete, ze: WSZYSTKIEMU WINNI SA ZYDZI.
    • Gość: MR.CONTI Re: Jestem Amerykanem. Nie jestem winien nikomu zadnych przeprosin. IP: 64.170.22.* 29.01.02, 15:53
      Czemu jest winna Ameryka?

      Drago Janczar (25-01-02 17:42)

      Kto pospieszył z absurdalnymi oskarżeniami, że to
      Amerykanie sami spowodowali tragedię z 11 września, temu
      nie można wierzyć dzisiaj, gdy leje łzy na widok
      uchodźców z Afganistanu. Artykuł słoweńskiego pisarza
      Drago Janczara

      Między oświadczeniami europejskich polityków
      zdecydowanie popierających Stany Zjednoczone a częścią
      opinii publicznej w tych krajach istnieje pewien
      rozdźwięk, déja vu, zjawisko znane z lat 60. Kiedy
      jednak Jean Paul Sartre, którego wówczas poproszono o
      wygłoszenie wykładów w USA, stwierdził, że "przeciw
      Ameryce trzeba walczyć, a nie występować tam z
      wykładami", to jego lewicowy ideologiczny
      antyamerykanizm można było w jakiś sposób zrozumieć w
      kontekście wojny w Wietnamie i socjalistycznych utopii.
      W dzisiejszym antyamerykanizmie nadal tkwią pewne
      elementy anachronicznych idei tamtych czasów, ale wydaje
      się on zjawiskiem dosyć irracjonalnym.

      Ponura satysfakcja

      Nie opadł jeszcze do końca pył na ruinach World Trade
      Center, a już można było usłyszeć i przeczytać, że
      Ameryka sama ściągnęła na siebie to nieszczęście. Na
      scenie ludzkiej tragedii od razu pojawiły się małe
      hieny, jak o nich słusznie mówi Oriana Fallaci, i
      zaczęły wesoło pokrzykiwać: "Teraz Amerykanie mają
      wreszcie to, o co tak długo się dopraszali!". Cyniczni
      mędrcy, których - tak jak hien - nie brakuje nigdy przy
      podobnych okazjach, pospieszyli z rozważaniami na temat
      rzeczywistości biorącej górę nad hollywoodzką fikcją.
      Oczywiście nie obyło się bez atawistycznych ideologów -
      natychmiast wystawili kilka kawałków z klasycznego
      repertuaru na temat amerykańskiego imperializmu,
      wielonarodowych państw i państwowego terroryzmu.

      Antyamerykanizm nie jest niczym nowym; w ukrytej postaci
      istnieje w krajach Trzeciego Świata, coraz wyraźniej
      technologicznie pozostających w tyle za rozwiniętymi
      państwami, przede wszystkim Stanami Zjednoczonymi;
      dobrze czuje się w lewicowych ruchach Europy Zachodniej,
      zna go sfrustrowana postkomunistyczna część kontynentu;
      antyglobaliści widzą w Ameryce (z jej przewagą w
      dziedzinie technologii, koncentracją kapitału,
      ekspansywnym handlem i silną armią) główną siłę i motor
      niebezpiecznego neokolonialnego ładu.

      Słyszeliśmy już wszystkie te argumenty, a także wiele
      innych, zgadzaliśmy się z niejedną krytyką, dyskusja o
      Ameryce i jej różnorodnym wpływie na nasze życie trwa od
      dawna i nie można jej uniknąć. Elementem nowym i
      szokującym jesienią 2001 roku były ponura satysfakcja i
      apokaliptyczne okoliczności, w których zrodziła się fala
      antyamerykańskich uczuć. To była chwila, gdy ekipy
      ratowników wyciągały spod ruin ciała absolutnie
      niewinnych ludzi i gdy wokół WTC błąkali się zapłakani
      krewni ofiar. Dla tych intelektualistów, dziennikarzy i
      osób kształtujących opinię publiczną, którzy
      przyklasnęli zbrodni na Manhattanie, a także dla tych,
      którzy natychmiast próbowali ją zrozumieć i wyjaśnić
      jako skutek ekonomicznej, politycznej i kulturowej
      ekspansji, była to chwila moralnego bankructwa. Kto
      pospieszył z absurdalnymi oskarżeniami o to, że
      Amerykanie sami spowodowali tę tragedię, kto nie był w
      stanie wyrazić elementarnego współczucia, temu nie można
      też wierzyć dzisiaj, gdy leje łzy na widok uchodźców z
      Afganistanu. I nie będzie mu można wierzyć już nigdy
      więcej.

      Co do jednego musimy być zgodni: nie istnieje żadna -
      religijna, kulturowa, społeczna czy polityczna - idea, w
      której imieniu wolno by było komukolwiek dopuścić się na
      kimkolwiek takiej zbrodni. Od inkwizycji do pogromów, od
      Holocaustu do gułagów zdobyliśmy wystarczająco dużo
      doświadczeń płynących z konsekwencji realizowania
      fundamentalnych idei porządkowania świata. Wydawać by
      się więc mogło, że z krwawych ideologicznych orgii XX
      wieku nauczyliśmy się przynajmniej jednego -
      zdecydowanie odrzucać tego typu koncepcje i potępiać
      wynikające z nich akty agresji. Jednak dziwne
      relatywizacje, których jesteśmy świadkami, sprawiają, że
      nie można być tego tak całkowicie pewnym.

      Hollywood na czołgach?

      Pod koniec września ub.r. byłem w Niemczech, gdzie
      wziąłem udział w publicznej dyskusji. Oświadczyłem
      wówczas, że globalizacja wydaje mi się ważnym problemem,
      o którym warto dyskutować. Jeśli jednak postawimy ją
      obok terroryzmu, to mimo wszystko jest ona mniejszym
      złem. Na moje słowa ostro zareagował kolega, niemiecki
      pisarz: - Czy jestem ślepy? Czy nie widzę, że idea
      wolnego światowego handlu nie jest wcale zjawiskiem
      światowym, lecz amerykańskim, że przez kumulację zysków
      tenże handel zrodził terroryzm, i nie tylko terroryzm -
      prawdopodobnie wywoła też trzecią wojnę światową, która
      wybuchnie na zasadzie reakcji łańcuchowej spowodowanej
      amerykańskimi działaniami wojennymi?

      Po raz pierwszy usłyszałem wtedy racjonalny argument na
      rzecz dziwnej logiki, wedle której ataki na Nowy Jork i
      Waszyngton Ameryka zgotowała sobie sama. Ale, ale,
      panowie! Czy już kiedyś tego nie słyszeliśmy? I to
      właśnie w Niemczech? Czy to nie Żydzi, dzięki handlowi,
      swoim bankom i lichwiarskim odsetkom gromadzą zyski i
      dlatego są winni? Czy, zgodnie z tą logiką, świat nie
      był w szponach żydowskiego kapitału? Czy nie był to
      żydowski spisek, który można zlikwidować jedynie
      przemocą pozbywając się Żydów?

      - Nie zrozumieliśmy się dobrze - stwierdził Niemiec -
      mam na myśli olbrzymie naciski wywierane na niektóre
      kultury, co z kolei wywołuje ostre reakcje. - Zgadzam
      się z moim kolegą - powiedziałem - tylko że porwania
      samolotów i rzeź cywilów nie są ostrymi reakcjami, lecz
      zbrodniczym terroryzmem.

      Chwilę po tej obiecującej wymianie zdań znów popadliśmy
      w irracjonalizm: - Ach - wykrzyknął niemiecki pisarz -
      Amerykanie nic z tego nie rozumieją, oni nie przeżyli
      bombardowań Warszawy ani Drezna! - Jeśli dobrze
      rozumiem - powiedziałem - Amerykanie są winni nie tylko
      temu, że sami wysłali żywe bomby na Nowy Jork, ale także
      i temu, że w czasie II wojny światowej nie przeżyli
      bombardowań?

      Niemiecki pisarz pokiwał głową: najwyraźniej jestem
      równie niemądry jak Amerykanie. - Najgorszą rzeczą jest
      amerykańska głupota - poirytowany zakończył płynną
      angielszczyzną - a dowodem na to jest totalna
      hollywoodyzacja i macdonaldyzacja świata.

      Na tym przerwaliśmy naszą rozmowę. Jeśli zaś chodzi o
      Drezno, to rok 1944 był w tym mieście prawdziwym
      koszmarem, co nieco wiem o tym, bo mojego ojca wraz z
      innymi więźniami z obozu posłano tam, by trupom ściągali
      pierścionki z rąk. A trzeba byłoby jeszcze dodać, że
      przed Dreznem od nazistowskich bomb zapalających płonęło
      Coventry.

      Jeśli hamburgery i opery mydlane - te dwie lokomotywy
      antyamerykanizmu - są rzeczywiście takim problemem dla
      współczesnego świata, to pytam: Czy Amerykanie wcisnęli
      nam je przemocą? A może przywieźli na czołgach?

      Globalizację, choć tak się jeszcze nie nazywała, za
      pomocą czołgów wprowadzali naziści. Grossraumwirtschaft,
      co można dosłownie przetłumaczyć jako "gospodarka
      wielkiej przestrzeni", była ideą nazistowskich
      ekonomistów, do jej realizacji potrzebowali osławionej
      Lebensraum (przestrzeni życiowej), a w jaki sposób ją
      zdobywali, wiemy doskonale. Czy można twierdzić, że
      Ameryka komukolwiek narzuciła hollywoodzkie filmy, czy
      kogokolwiek zmusiła bronią do odżywiania się
      hamburgerami i korzystania z programów komputerowych
      Microsoftu? Możemy z nich zrezygnować, choć muszę
      przyznać, że taka decyzja - przynajmniej w wypadku
      programów Microsoftu - przyszłaby mi naprawdę z trudem.
      A wreszcie, kto przystawiając do skroni pistolet zmusza
      właścicieli restauracji i sklepów z Lublany albo Moskwy,
      Frankfurtu czy Seulu, by swoim lokalom nadawali
      amerykańskie nazwy? I by po całym świecie, także w
      cieniu Alp, zaczęto obchodzić najpierw walentynki, a
      potem jeszcze Halloween? To jest problem naszej (albo
      naszych), nie zaś amerykań
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka