Dodaj do ulubionych

Rozumowanie Talibów

IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 18.10.01, 10:18
Szanowni, zwróccie uwagę na myślenie i sposób rozumowania Talibów. Gdy ponoć
omyłkowo Jankesi zbombardowali jakąś wioskę momentalnie zaproszono ekipy
dziennikarskie aby mogły one nakręcić materiał o "cierpieniu niewinnego narodu
afgańskiego". Talibowie korzystają więc z wolności mediów aby promować swoje
stanowisko na Zachodzie, sami w swoim kraju do takiej wolności rzecz jasna nie
dopuszczając. Co więcej wiedzą, że zachodnia opinia publiczna jest wrażliwa na
"cierpienia niewinnych", starają sięgrać właśnie na tej strunie. Coś tu jednak
nie gra. Bo skoro sami usprawiedliwiają terrorystyczne ataki na niewinnych
ludzi z całego świata pracujących w WTC to dlaczego spodziwają się innego
traktowania? Jeśli te terrorystyczne ataki nazywają "wojną" i "zabijaniem
żołnierzy wroga" to rzecz jasna muszą wiedzieć, że skoro proponujątaką wolną
amerykankę to także wobec nich mogą być stosowane wszelkie chwyty. Skoro atak
na WTC był "atakiem na terytorim wroga" to także wszelki atak na Taliban musi
być rozumiany jako "atak na terytorium wroga". Myślę jednak, że oni to
doskonale pojmują, chodzi im raczej o instrumentalne wpływanie na zachodnią
opinię publiczną. Rzecz jasna trudno mieć o to do nich pretensje - skoro sam
Zachód stwarza im takie możliwości propagandowej wojny to dlaczego z nich nie
korzystać?

I w tym tkwi sedno problemu. Problemem nie jest zbytnia brutalność Amerykanów
ale właśnie brak tej brutalności - adekwatnej do skali zagrożenia. Błąd polegał
(i nadal polega) na niedocenieniu islamu i zbyt łagodnym traktowaniu
barbarzyństwa islamskiego. Teraz rzecz jasna wojujący islam nie jest w stanie
podjąc takich podbojów jak to było w wiekach średnich, kiedy rozbili
Bizancjum,opanowali Afrykę, Azję Mniejszą, Hiszpanię, próbowali podbić Francję
i częściowo opanowali Bałkany. Czy ktoś pamięta, że Afganistan był w
przeszłości krajem buddyjskim a nie islamskim? Tym niemniej obecnie zagrożenie
istnieje przez agresywne islamskie misjonarstwo i terroryzm żywiący się
fanatyzmem. A terroryzm islamski może zwyciężać przez strach i szantażowanie
nas. Dawniej społeczeństwa zachodnie odpowiedziałyby adekwatnie do zagrożenia,
w XIX i XX wieku obowiązywały jedne standardy dla wszystkich. Gdy w latach
trzydziestych XX wieku muzułmanie zwrócili się do włoskiego rządu z prośbą o
pozwolenie na budowę meczetu w Rzymie, odpowiedziano im, że owszem, pozwolenie
dostaną jak sami w Mekce pozwolą zbudować katolicki kościół. Rzecz jasna
muzułmanie odrzucili tę handlową ofertę - ich jak widać nie muszą obowiązywać
zasady wzajemności. Teraz rzecz jasna meczet w Rzymie już zbudowano, a za
pomysł budowy kościoła w Mekce można dalej położyć głowę pod topór. Dawniej nie
dopuszczono by do takich sytuacji, że pozwala się przybywać do krajów zachodu
ludzi, którzy nienawidzą naszego prawa, naszego systemu wartosci, naszej
wolności, sami z niej korzystają ale gardzą naszą cywilizacją i chcą ją
zniszczyć. Dawniej ostro potraktowanoby fakt, że niektórzy Arabowie próbują
swój problem z Izraelem przenieść na cały świat. Cały świat ma cierpieć od ich
ataków i żyć w strachu, tylko dlatego, że nie mogą oni sobie poradzić z
Izraelem! Czują się uprawnieni do zabijania ludzi innych ras i religii, robią
to bez skrupułów w każdym zakątku świata tylko dlatego, że nie mogą sobie
poradzić z Izraelem. I to z imieniem Boga na ustach. Przyzwyczajony do wygody,
majaczący polityczną poprawnością i żyjący złudzeniami Zachód nie dostrzega
jeszcze tego niebezpieczeństwa, albo inaczej dopiero zaczyna powoli budzić się
z letargu. W tym widzę jakiś pozytyw zbrodni w Nowym Jorku, może ona podziałać
jak dzwięk budzika na zaspanego człowieka. A nie mam wątpliwości, że terror
będzie trwał co może tylko przyspieszyć powrót do normalności. Tak, nie do
wojny, nie tylko do zderzenia cywilizacji ale do normalności, gdzie będą
obowiązywały jedne standardy dla wszystkich - tak jak to było jeszcze do
niedawna. Po co kombinować i szukać nowych rozwiazań, kiedy stare i sprawdzone
aż proszą się o zastosowanie. Z ukłonami
Obserwuj wątek
    • Gość: Datsh Re: Rozumowanie Talibów IP: *.cm-upc.chello.se 18.10.01, 11:38
      Normalizacja relacji do Islamu oparta na zasadzie symetrii i wzajemnosci...
      to racjonalne i moralne podejscie..
      • Gość: Jorland Re: Rozumowanie Talibów IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 18.10.01, 13:38
        Gość portalu: Datsh napisał(a):

        > Normalizacja relacji do Islamu oparta na zasadzie symetrii i wzajemnosci...
        > to racjonalne i moralne podejscie..

        Teraz pytanie: dlaczego tak oczywista normalizacja nie mieści się wielu ludziom w
        głowach?
    • Gość: Kingfish Re: Rozumowanie Talibów IP: *.245.117.67.Dial1.Weehawken1.Level3.net 18.10.01, 14:02
      Zgadzam sią z tobą prawie w 100 procentach. Walka z terroryzmem musi być i będzie
      brutalna i nawet nielegalna w oczych naszego systemu prawnego. Nie ma innego
      wyjścia.
      Ale nie zgadzam się z tobą że naszym wrogiem jest Islam. Naszym wrogiem są
      Terroryści którzy są fanatykami. Krzyżacy też mordowali w imię naszego boga.


      Gość portalu: Jorland napisał(a):

      > Szanowni, zwróccie uwagę na myślenie i sposób rozumowania Talibów. Gdy ponoć
      > omyłkowo Jankesi zbombardowali jakąś wioskę momentalnie zaproszono ekipy
      > dziennikarskie aby mogły one nakręcić materiał o "cierpieniu niewinnego narodu
      > afgańskiego". Talibowie korzystają więc z wolności mediów aby promować swoje
      > stanowisko na Zachodzie, sami w swoim kraju do takiej wolności rzecz jasna nie
      > dopuszczając. Co więcej wiedzą, że zachodnia opinia publiczna jest wrażliwa na
      > "cierpienia niewinnych", starają sięgrać właśnie na tej strunie. Coś tu jednak
      > nie gra. Bo skoro sami usprawiedliwiają terrorystyczne ataki na niewinnych
      > ludzi z całego świata pracujących w WTC to dlaczego spodziwają się innego
      > traktowania? Jeśli te terrorystyczne ataki nazywają "wojną" i "zabijaniem
      > żołnierzy wroga" to rzecz jasna muszą wiedzieć, że skoro proponujątaką wolną
      > amerykankę to także wobec nich mogą być stosowane wszelkie chwyty. Skoro atak
      > na WTC był "atakiem na terytorim wroga" to także wszelki atak na Taliban musi
      > być rozumiany jako "atak na terytorium wroga". Myślę jednak, że oni to
      > doskonale pojmują, chodzi im raczej o instrumentalne wpływanie na zachodnią
      > opinię publiczną. Rzecz jasna trudno mieć o to do nich pretensje - skoro sam
      > Zachód stwarza im takie możliwości propagandowej wojny to dlaczego z nich nie
      > korzystać?
      >
      > I w tym tkwi sedno problemu. Problemem nie jest zbytnia brutalność Amerykanów
      > ale właśnie brak tej brutalności - adekwatnej do skali zagrożenia. Błąd polegał
      >
      > (i nadal polega) na niedocenieniu islamu i zbyt łagodnym traktowaniu
      > barbarzyństwa islamskiego. Teraz rzecz jasna wojujący islam nie jest w stanie
      > podjąc takich podbojów jak to było w wiekach średnich, kiedy rozbili
      > Bizancjum,opanowali Afrykę, Azję Mniejszą, Hiszpanię, próbowali podbić Francję
      > i częściowo opanowali Bałkany. Czy ktoś pamięta, że Afganistan był w
      > przeszłości krajem buddyjskim a nie islamskim? Tym niemniej obecnie zagrożenie
      > istnieje przez agresywne islamskie misjonarstwo i terroryzm żywiący się
      > fanatyzmem. A terroryzm islamski może zwyciężać przez strach i szantażowanie
      > nas. Dawniej społeczeństwa zachodnie odpowiedziałyby adekwatnie do zagrożenia,
      > w XIX i XX wieku obowiązywały jedne standardy dla wszystkich. Gdy w latach
      > trzydziestych XX wieku muzułmanie zwrócili się do włoskiego rządu z prośbą o
      > pozwolenie na budowę meczetu w Rzymie, odpowiedziano im, że owszem, pozwolenie
      > dostaną jak sami w Mekce pozwolą zbudować katolicki kościół. Rzecz jasna
      > muzułmanie odrzucili tę handlową ofertę - ich jak widać nie muszą obowiązywać
      > zasady wzajemności. Teraz rzecz jasna meczet w Rzymie już zbudowano, a za
      > pomysł budowy kościoła w Mekce można dalej położyć głowę pod topór. Dawniej nie
      >
      > dopuszczono by do takich sytuacji, że pozwala się przybywać do krajów zachodu
      > ludzi, którzy nienawidzą naszego prawa, naszego systemu wartosci, naszej
      > wolności, sami z niej korzystają ale gardzą naszą cywilizacją i chcą ją
      > zniszczyć. Dawniej ostro potraktowanoby fakt, że niektórzy Arabowie próbują
      > swój problem z Izraelem przenieść na cały świat. Cały świat ma cierpieć od ich
      > ataków i żyć w strachu, tylko dlatego, że nie mogą oni sobie poradzić z
      > Izraelem! Czują się uprawnieni do zabijania ludzi innych ras i religii, robią
      > to bez skrupułów w każdym zakątku świata tylko dlatego, że nie mogą sobie
      > poradzić z Izraelem. I to z imieniem Boga na ustach. Przyzwyczajony do wygody,
      > majaczący polityczną poprawnością i żyjący złudzeniami Zachód nie dostrzega
      > jeszcze tego niebezpieczeństwa, albo inaczej dopiero zaczyna powoli budzić się
      > z letargu. W tym widzę jakiś pozytyw zbrodni w Nowym Jorku, może ona podziałać
      > jak dzwięk budzika na zaspanego człowieka. A nie mam wątpliwości, że terror
      > będzie trwał co może tylko przyspieszyć powrót do normalności. Tak, nie do
      > wojny, nie tylko do zderzenia cywilizacji ale do normalności, gdzie będą
      > obowiązywały jedne standardy dla wszystkich - tak jak to było jeszcze do
      > niedawna. Po co kombinować i szukać nowych rozwiazań, kiedy stare i sprawdzone
      > aż proszą się o zastosowanie. Z ukłonami

      • Gość: Jorland Re: Rozumowanie Talibów IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 18.10.01, 14:20
        Gość portalu: Kingfish napisał(a):

        > Zgadzam sią z tobą prawie w 100 procentach. Walka z terroryzmem musi być i
        będzie brutalna i nawet nielegalna w oczych naszego systemu prawnego. Nie ma
        innego wyjścia.
        > Ale nie zgadzam się z tobą że naszym wrogiem jest Islam. Naszym wrogiem są
        > Terroryści którzy są fanatykami. Krzyżacy też mordowali w imię naszego boga.

        Nie napisałem, że wrogiem jest cały islam. Wrogiem są fanatyczne, barbarzyńskie
        nurty w obrębie islamu. Faktem jest, że nurty te są bardzo silne i mogą
        całkowicie zawłaszczyć dziedzictwo islamu. Otwartą kwestią jest czy przesłanie
        islamu indukuje takie fanatyczne ruchy, czy też jest im przeciwne. Pomijając
        jednak tą kwestię dobrze życzę wszystkim pokojowo nastawionym muzułmanom, obawiam
        się tylko, że nie oni będą w najblizszym czasie kształtowaćoblicze tej religii.
        • Gość: Kingfish Re: Rozumowanie Talibów IP: *.157.76.184.Dial1.Weehawken1.Level3.net 18.10.01, 14:26
          Zgoda-100%
        • Gość: Franek Re: Rozumowanie Talibów IP: *.mannesmann.de 18.10.01, 14:32

          > Nie napisałem, że wrogiem jest cały islam. Wrogiem są fanatyczne, barbarzyńskie
          >
          > nurty w obrębie islamu. Faktem jest, że nurty te są bardzo silne i mogą
          > całkowicie zawłaszczyć dziedzictwo islamu. Otwartą kwestią jest czy przesłanie
          > islamu indukuje takie fanatyczne ruchy, czy też jest im przeciwne. Pomijając
          > jednak tą kwestię dobrze życzę wszystkim pokojowo nastawionym muzułmanom, obawi
          > am
          > się tylko, że nie oni będą w najblizszym czasie kształtowaćoblicze tej religii.

          Jesli pozwolicie to sie wtrace,
          Obawiam sie ze w tym przypadku problemem samym w sobie jest wlasnie islam ktory z zalozenia nie rozroznia (nie
          chce rozrozniac) wladzy swieckiej i duchowej, Dopoty muzlumanie beda sie upierac ze nie ma innej wladzy tylko
          religijna to ciagle bedzie to wojna religijna.
          • Gość: Jorland Re: Rozumowanie Talibów IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 18.10.01, 16:05
            Gość portalu: Franek napisał(a):

            > Jesli pozwolicie to sie wtrace,
            > Obawiam sie ze w tym przypadku problemem samym w sobie jest wlasnie islam
            ktory z zalozenia nie rozroznia (nie chce rozrozniac) wladzy swieckiej i
            duchowej, Dopoty muzlumanie beda sie upierac ze nie ma innej wladzy tylko
            > religijna to ciagle bedzie to wojna religijna.

            Islam rzeczywiście nie rozróżnia tego podziału, ale to nie musi być groźne dla
            nas. To tylko implikuje, że demokracja jest nie do przyjęcia w tradycyjnych
            islamskich społeczeństwach. Innym groźniejszym problemem jest to czy agresja
            wypływa z istoty islamu czy też jest jego nadinterpretacją. Było już na ten temat
            sporo rozmów na tym forum, wypowiadali się muzułmanie zaklinający się, że islam
            to religia pokojowa, ja miałem ciut inną opinię. Ale jak będzie poznamy po
            owocach, każda interpretacja jest o tyle dobra o ile jest stosowana.
            • Gość: Franek Re: Rozumowanie Talibów IP: *.mannesmann.de 19.10.01, 16:28

              > Islam rzeczywiście nie rozróżnia tego podziału, ale to nie musi być groźne dla
              > nas. To tylko implikuje, że demokracja jest nie do przyjęcia w tradycyjnych
              > islamskich społeczeństwach.

              Wlasnie dla mnie niemoznosc ustanowienia tam demokracji jest wlasnie najwiekszym problemem, ja nie mam nic
              przeciowko ich zwyczajom czy wierze ale zrodla demokracji to miedzy innymi prawo wyboru ktorego panstwo
              wyznaniowe islamskie odmawia swoim mieszkancom. Uwazam ze demokracja powinna byc taka uniwersalna
              platworma na ktorej funkcjonuja mieszkancy samostanowia o kraju np katolicy w polsce a muzlumanie gdzies na
              wschodzie. Poniewaz wg koranu mozliwosc wyboru drogi zyciowej a wiara jest wewnetrznie sprzeczna to stanowi
              glowne zrodlo zagrozenia

              > Innym groźniejszym problemem jest to czy agresja
              > wypływa z istoty islamu czy też jest jego nadinterpretacją. Było już na ten tem
              > at
              > sporo rozmów na tym forum, wypowiadali się muzułmanie zaklinający się, że islam
              > to religia pokojowa, ja miałem ciut inną opinię. Ale jak będzie poznamy po
              > owocach, każda interpretacja jest o tyle dobra o ile jest stosowana.

              Wg mnie kazda religia jesli by jej pozwolic z checia za morde zlapalaby wszystkich i prala mozgi jak to robia
              muzlumanie, jest to po prostu w naturze ludzkiej (problem z tym mieli faraonowie ktorzy praktycznie z czasem stali sie
              marionetkami w rekach duchownych lub inny przyklad: dzieje chrzescijan- z grupki fanatykow przeinaczyli sie w
              wojojacych i podbijajacych swiat barbarzyncow i to wszystko w imie jak to czesto bywa jedynej i prawdziwej
              wiary). Uwazam ze po prostu trzeba przywolac do porzadku duchownych muzlumanskich pokazac gdzie ich miejsce
              w szeregu, ale jak to bywa zazwyczaj niechetnie oddaje sie wladze, dla mnie cala ta historia to powtorka z rozrywki
              tylko aktorzy sie zmienili
        • Gość: Dawid Re: Rozumowanie Talibów IP: *.cm-upc.chello.se 18.10.01, 14:36
          Gość portalu: Jorland napisał(a):

          > Gość portalu: Kingfish napisał(a):
          >
          > > Zgadzam sią z tobą prawie w 100 procentach. Walka z terroryzmem musi być i
          >
          > będzie brutalna i nawet nielegalna w oczych naszego systemu prawnego. Nie ma
          > innego wyjścia.
          > > Ale nie zgadzam się z tobą że naszym wrogiem jest Islam. Naszym wrogiem są
          >
          > > Terroryści którzy są fanatykami. Krzyżacy też mordowali w imię naszego bog
          > a.
          >
          > Nie napisałem, że wrogiem jest cały islam. Wrogiem są fanatyczne, barbarzyńskie
          >
          > nurty w obrębie islamu. Faktem jest, że nurty te są bardzo silne i mogą
          > całkowicie zawłaszczyć dziedzictwo islamu. Otwartą kwestią jest czy przesłanie
          > islamu indukuje takie fanatyczne ruchy, czy też jest im przeciwne. Pomijając
          > jednak tą kwestię dobrze życzę wszystkim pokojowo nastawionym muzułmanom, obawi
          > am
          > się tylko, że nie oni będą w najblizszym czasie kształtowaćoblicze tej religii.

          ..............

          Przyszedł czas wyboru dla świata i dla każdego z nas ...
    • Gość: Franek Re: Rozumowanie Talibów IP: *.mannesmann.de 18.10.01, 14:24
      Zgadzam sie z toba praktycznie w zupelnosci, oni sa perfidni poniewaz doskonale znaja zasady funkcjonowania
      'naszego' swiata dzieki temu ze nasze spoleczenstwo jest naturalnie otwarte nawet dla takich fanatykow. Oni nie
      maja oporow by wakozystywac zdobycze naszej cywilizacji w celu jej zniszczenia (to jakby walczyc z diablem
      czyniac zlo). Ja mysle ze ta poczatkowa slabosc jednak okaze sie mimo wszystko sila. Zgadzam sie ze jest to
      walka cywilizacji, ich system jest to po prostu totalitaryzm pod sztandarami koranu. Totalitaryzm pod kazda
      postacia jest jednakowo zbrodniczy czy jest czerwony, zolty czy brunatny lub koraniczny
    • Gość: doku Tylko z jednym się nie zgadzam IP: *.mofnet.gov.pl 18.10.01, 16:29
      O buddyzmie (także hellenizmie i nestorianizmie) w Afganistanie pisałem na tym
      forum w wątku "Afganistan 2000 lat temu, ale nasz ciemnogród mnie wyśmiał.

      A z Tobą w jednym się nie zgadzam. Propaganda talibów nie jest skierowana do
      zachodniej opinii publicznej, bo ta coraz lepiej widzi jakie to świnie i nie da
      się okłamać, ale skierowana jest do islamskich fanatyków, aby zmobilizować
      maksymalnie siły zła na całym świecie. Talibowie wcale nie łudzą się, że
      przekabacą na swoją stronę jakiegokolwiek wolnego człowieka. Sprawnie
      manipulują dziennikarzami, wykorzystując ich jako narzędzie do rozsiewania
      nienawiści. Nie ma to wiele wspólnego z wolnością prasy, a jest zwyczajnym
      pomaganiem przestępcom. Dlaczego ci sami dziennikarze nie zaproszą swoich
      bandytów do studia telewizyjnego, aby ci mogli z ekranu przekonywać widzów, jak
      to przyjemnie jest zabijać, a najprzyjemniej Żydów, Cyganów i Murzynów. Wolność
      prasy nie powinna sięgać tak daleko, wolna telewizja nie powinna pomagać w
      nawoływaniu islamistów do mordowania.
      • Gość: Jorland Re: Tylko z jednym się nie zgadzam IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 19.10.01, 09:45
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > O buddyzmie (także hellenizmie i nestorianizmie) w Afganistanie pisałem na tym
        > forum w wątku "Afganistan 2000 lat temu, ale nasz ciemnogród mnie wyśmiał.

        Nie czytałem tego wątku, co dokładnie było wyśmiewane?

        > A z Tobą w jednym się nie zgadzam. Propaganda talibów nie jest skierowana do
        > zachodniej opinii publicznej, bo ta coraz lepiej widzi jakie to świnie i nie da
        > się okłamać, ale skierowana jest do islamskich fanatyków, aby zmobilizować
        > maksymalnie siły zła na całym świecie. Talibowie wcale nie łudzą się, że
        > przekabacą na swoją stronę jakiegokolwiek wolnego człowieka. Sprawnie
        > manipulują dziennikarzami, wykorzystując ich jako narzędzie do rozsiewania
        > nienawiści. Nie ma to wiele wspólnego z wolnością prasy, a jest zwyczajnym
        > pomaganiem przestępcom. Dlaczego ci sami dziennikarze nie zaproszą swoich
        > bandytów do studia telewizyjnego, aby ci mogli z ekranu przekonywać widzów, jak
        > to przyjemnie jest zabijać, a najprzyjemniej Żydów, Cyganów i Murzynów. Wolność
        > prasy nie powinna sięgać tak daleko, wolna telewizja nie powinna pomagać w
        > nawoływaniu islamistów do mordowania.

        To sobie nie przeczy, bez wątpienia islamiści wykorzystują mozliwości jakie
        stwarzają wolne media do propagowania swych idei wśród fanatyków ale nie
        lekceważyłbym prób wpływania na zachodnią opinię publiczną. Pamiętajmy jak silny
        był wpływ na wynik wojny wietnamskiej miało nastawienie amerykańskiej opinii
        publicznej. Bez wątpienia islamiści próbują wpłynąć na zachodnią publicke -
        zwłaszcza w Europie, gdyż wielu u nas jest mędrków usiłujacych kazdy włos dzielić
        na czworo.
        • Gość: doku Re: Tylko z jednym się nie zgadzam IP: *.mofnet.gov.pl 19.10.01, 12:00
          Gość portalu: Jorland napisał(a):

          >
          > Nie czytałem tego wątku, co dokładnie było wyśmiewane?
          >

          Wyśmiali hipotezę, że Jezus w wieku dwudziestu kilku lat podróżował i nawracał w
          tamtych okolicach. Dziwnymi ścieżkami czasem krąży jad w umysłach katolickich
          fanatyków. Dlaczego taka w sumie niewinna historia tak bardzo ich denerwuje?
          Jakiż to fundament ich doktryny podważa? Może chodzi o to, że gdyby uwierzyć
          tamtejszym źródłom, to trzeba by konsekwentnie uwierzyc tym samym źródłom, które
          dokumentują też powrót Jezusa na Wschód po tym, jak Żydzi upozorowali śmierć
          swojego mesjasza, aby ogłosić go bogiem uniwersalnym, a nie tylko żydowskim.

          > wpływ na wynik wojny wietnamskiej miało nastawienie amerykańskiej opinii
          > publicznej. Bez wątpienia islamiści próbują wpłynąć na zachodnią publicke -
          >

          Nie ma tu porównania, bo Wietnamczycy nie walnęli w Amerykę, a przeciwnie, sami
          poprosili o obronę przed komunistami. Wielu Amerykanów nie chciało
          bezinteresownie bronić obcych, a wielu Europejczyków nie rozumie bohaterstwa USA,
          pewnie paradoksalnie dlatego, że kiedyś USA wyzwoliły Europę (dlaczego? nie
          wiedzą), która upokorzona rozumiała, że sama była bez szans w starciu z hordami
          nazistów czy sowietów. Teraz jednak każdy dobrze rozumie USA, bo USA zostały
          zaatakowane na swoim terytorium, a islamiści nawołują do kolejnych ataków. Jest
          to jawna agresja, przy użyciu wyłącznie przestępczych, ludobójczych, odrażających
          metod, których nie poprze żaden cywilizowany człowiek.
        • Gość: BO Re: Tylko z jednym się nie zgadzam IP: *.ewave.at 19.10.01, 14:30
          To bardzo dziwne!Niemal caly nieislamski swiat zastanawia sie co jest moralne a
          co nie i to zarowno w kategoriach swieckich jak i religijnych. Tymczasem nie ma
          na forum dyskusyjnym glosow muzulmanow,ktorzy zdecydowanie oddzielaja sprawy
          swieckie od duchowych. Mieszajac te pojecia staraja sie przekonac swiat, ze
          "nie ma boga nad Allacha"i ta zasada jest dogmatycznym wykladnikiem moralnosci
          muzulmanina. Ich zdaniem kto sie z tym nie zgadza zasluguje na smierc. Ten kto
          dyskutuje z gory jest traktowany jako potencjalny material do przypodobania sie
          Allachowi.Ba, wrecz material, ktory jako krwawa ofiara zmazuje islamskie
          grzechy.Niestety, Pani Falacci ma racje-islam poza swoim autorytatywnym
          dogmatyzmem nie wniosl nic do tworzenia coraz leprzych warunkow zycia ludziom
          na ziemi. I to od tysiaca lat z gora.Wszyskie rzeczy piekne, ktore stworzyl
          nigdy nie sluzyly przecietnym ludziom.Ciasnota umyslowa religii islamskiej
          wiedzie machometan do ich raju. Ich zdaniem ,nas ,wyznawcow innych religii ta
          przyjemnosc minie. Na szczescie .
          Wlasciwie,nie zgodzic mozna sie tylko z jednym:zamiast dyskutowaac,nasz
          (nieislamski )swiat musi sie bronic i to metodami niestety tak dogmatycznie
          agresywnymi jakie to metody narzuca nam przeciwnik.Skoro nie chce dyskutowac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka