Dodaj do ulubionych

Iran: chętnie podzielimy się energią atomową

25.04.06, 18:39
Rice podkreśliła, że władze irańskie "krok po kroku, dzień po dniu, akcja po
akcji izolują kraj od wspólnoty międzynarodowej". nie ma nie bylo i nie bedzie

-
Obserwuj wątek
    • marekmarecki8 Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 18:41
      nie ma nie bylo i nie bedzie porozumienia z tym krajem

      -
      • rdb Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 20:58
        z Izraelem i USA,

        potem z Europa,

        energia atomowa za free
        • pndzelek a to zle ze chce dac innym energie atomowa ? 25.04.06, 21:52
          nigdzie w tym oswiadczeniu nie ma slowa ze rozdaje bomby ale tylko energie
          chulera moze ktos czuje ze mu ucieka biznes :)
          • adas313 Re: a to zle ze chce dac innym energie atomowa ? 25.04.06, 23:34
            Bomba atomowa to też energia atomowa.
            Tyle że wydzielana w sposób niekontrolowany i w bardzo krótkim czasie.
          • zigzaur Re: a to zle ze chce dac innym energie atomowa ? 26.04.06, 15:07
            A czy pendzelek naprawdę uważa, że coś się daje za darmo?
    • maureen2 Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 18:41
      już widzę grzanie się tubylców nocą przy ogniskach atomowych
      • zupa_wolowa A ja widzę, co z tym bratni Hamas zrobi... 26.04.06, 01:52
        Wyobrażcie sobie markowe kreacje w nowym sezonie: burki przystosowane do
        wnonoszenia uranu do jerozolimskich autobusów... Wystrzałowa kolekcja ;)
    • maciejslu Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 18:41
      Nie wiem czemu, ale to mi przypomina taki stary dowcip: ile czasu trzeba, aby
      nowoczesna technologia amerykańska dotarła do Związku Radzieckiego? Osiem i
      pół minuty...
    • mehc Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 18:46
      Kilka kiloton tu kilka kiloton tam
      • meerkat1 USA: chętnie podzielimy się z Iranem uranem. 25.04.06, 18:51
        Jak bedzie naprawde trzeba - to dostarczymy ayatollahom uranu wzbogaconego
        nawet do ponad 90%. I to ekspresowo: droga powietrzna.

        Nie mozemy przeciez biernie patrzec jak w kraju lezacym na 10% swiatowych
        zasobow ropy zaczyna sie juz racjonowac benzyne.
        • eva15 Re: USA: chętnie podzielimy się z Iranem uranem. 25.04.06, 19:13
          meerkat1 napisał:

          > Jak bedzie naprawde trzeba - to dostarczymy ayatollahom uranu wzbogaconego
          > nawet do ponad 90%. I to ekspresowo: droga powietrzna.

          No przeciez podobno NAPRAWDE trzeba... Czyzby po wizycie pana Hu jia USA opadly
          watpliwosci???
      • pulldog Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 19:15
        Otoz USA maja wiele dobrego na koncie i mozemy im kibicowac jako Mocarstwu przez
        duze M, ale ich obecny prezydent to skonczony debil. Teraz przydalby sie ktos na
        miare Clintona. Wyraznie widac, ze Iranczykom chodzi o odzyskanie dumy i miejsca
        w swiecie. Z atomami bardzo nieostroznie graja wlasnie amerykanie, a nie
        iranczycy. Co to wogole za gadanie w stylu "tu jedna bomba, tam druga i po
        problemie". Amerykanie beztrosko lekcewaza i nic sobie nie robia z samego uzycia
        broni nuklearnej, jakbysmy wkroczyli w epoke codziennego uzywania takiej broni.
        Wydaje sie, ze w czasach zimnej wojny bylo bezpieczniej. Bush juz klamal w
        sprawie broni chemicznej, mam wrazenie, ze teraz klamie w sprawie broni
        nuklearnej. Przyjzyjcie sie Buszowi, co robil w Indiach? Ten idiota zbiera
        atomowa druzyne do duzej bijatyki. Dlaczego Pakistan nie przeszkadza Bushowi,
        przeciez to z pakistanu wyplynela technologia do Iranu. Iranowi potrzebna jest
        szeroka wspolpraca gospodarcza, a nie embarga, izolacja i ponizanie.
    • extrafresh Ja tez! Ja tez! Ja tez! 25.04.06, 19:00

      Bardzo chetnie rozladuje swoja energie jadrowa...

      Chetne panie prosze o kontakt!
      • maureen2 Re: Ja tez! Ja tez! Ja tez! 25.04.06, 20:16
        jestem mężczyzną i zgłaszam się.
        • zigzaur Re: Ja tez! Ja tez! Ja tez! 26.04.06, 15:08
          Ostrzegam!

          Przy rozładowaniu dochodzi do ROZSZCZEPIENIA jąder!
    • eva15 Izolacja Iranu a izolacja USA 25.04.06, 19:12
      "Rice podkreśliła, że władze irańskie "krok po kroku, dzień po dniu, akcja po
      akcji izolują kraj od wspólnoty międzynarodowej"
      ______________________

      Izolacje tyle, ze USA od wspolnoty nmiedzynarodowej, Rice miala niedawno okazje
      widziec w GB, a teraz moze ja postudiowac w Grecji...
      • adles Re: Izolacja Iranu a izolacja USA 25.04.06, 19:30
        Nie wiem dlaczego, ale kiedykowiek pojawi się jakikolwiek temat z czymkolwiek
        związany, to prędzej czy później niektóre błyskotliwe jednostki dochodzą do
        jednego z dwóch (a najczęściej do obu jednoczesnie) wniosków: a) wszystkiemu
        winne są USA, b) wszystkiemu winny jest Bush.

        W tej zas sprawie sytacja jest prosta. Betonowa teokracja, korzystając z hossy
        na runku ropy naftowej zafundowała sobie broń nuklearną. Specjalnie się z tym
        nie kryje. Na czele betonowej teokracji stoi zaś betonowy prezydent, który
        otwarcie twierdzi, że pewne państwo leżące w pobliżu jego granic należy wymazać
        z mapy świata. Wystarczy minum wysiłku aby wyobrazić sobie możliwe konsekwencje.

        Dla pewnej częsci jednak niezmiennie USA stanowią źródło potencjalnego zła.
        Wydaje się, że zmiana stanowiska nadejdzie dopiero, gdy na plecach wyrosną im
        chitynowe pancerzyki...
        • meerkat1 Re: Izolacja Iranu a izolacja USA 25.04.06, 19:43
          Ahmedinejad i Khamenei moga jednak przezyc, bo podobno karaluchy wytrzymuja bez
          zadnej szkody dla zdrowia ponad 600 remow! :-)
          • eva15 Re: Izolacja Iranu a izolacja USA 25.04.06, 19:54
            Lepiej ne sprawdzac. Bo sie moze okazac, ze tylko islamskie. I co wtedy?
        • ben_shaprut Sytuacja jest prosta jedynie dla ćwoków - świat 25.04.06, 19:50
          nie jest czarno-biały.
        • eva15 Re: Izolacja Iranu a izolacja USA 25.04.06, 19:53
          adles napisał:

          > Nie wiem dlaczego, ale kiedykowiek pojawi się jakikolwiek temat z czymkolwiek
          > związany, to prędzej czy później niektóre błyskotliwe jednostki dochodzą do
          > jednego z dwóch (a najczęściej do obu jednoczesnie) wniosków: a) wszystkiemu
          > winne są USA, b) wszystkiemu winny jest Bush.

          Ja bym sie z toba nie zgodzila. Uwazam, ze za wiele glupoty na swiecie tak
          panstwa jak i JEDNOSTKI same sa sobie winne. Nie robmy z USA i Busha Boga
          wszechmocnego, nie popadajmy w balwochwalcza przesade.

          Hameryka jest potezna, ale glupota jest naprawde jeszcze potezniejsza.
          Oczywiscie jesli wystepuje w USA, to nastepuje sila rzeczy spotegowanie
          zjawisk. Fakt....
        • pawka55 Betonowa teokracja vs. betonowy... 25.04.06, 21:43
          neokonserwatyzm. Naprawde nalezy bac sie konfrontacji tych dwoch kretynskich
          prezydentow!

          Polak z US
          • adas313 Re: Betonowa teokracja vs. betonowy... 25.04.06, 23:37
            Warto wziąć pod uwagę to, że USA to jednak beton ZBROJONY.
      • galaxy2099 Re: Izolacja Iranu a izolacja USA 26.04.06, 07:02
        No prezydent Iranu nie mial okazji "postudiowac" bo dla wlasnego bezpieczenstwa
        woli nie rusac sie z koziej wolki zwanej Teheranem.
        No ale bystra eva-bolszewiczka takich faktow nie zauwaza.

        Ale skarbus dla mnie na prawde nie ma zanczenia co mysli tzw. spolecznosc
        miedzynarodowa.
        A swoja dorga co to takiego ???
        Czy masz na mysli milird zjadaczy bulki z maslem o mozdzkach kolibra ???
        Dla mnie liczy sie jedno.
        Nuklearny pocisk odpalony w centrum Teheranu. A potem nastepne. Czekam na ta
        chwile.
        A spolecznosc miedzynarodowa ... no coz bedzie ujadac.
        A czy teraz nie ujada ???
    • tenare Jak Amerykańscy naziści zaatkują Iran 25.04.06, 19:24
      to Irańscy stratedzy powinni puścić płytkę CD z dokumentacją nuklearą w sieci
      P2P dla całej międzynarodowej społeczności. A wtedy każdy będzie miał
      technologię nuklearną. Nawet Solak z Baru Piwnego u Krasa w Janowie Lubelskim.
      • adas313 Re: Jak Amerykańscy naziści zaatkują Iran 25.04.06, 23:39
        > Nawet Solak z Baru Piwnego u Krasa w Janowie Lubelskim.

        Takiemu to się może co najwyżej wizja rozszczepić a nie jądra.
        No chyba, że ktoś go siekierą przez przyrodzenie pociągnie...

        Nawiasem mówiąc: prawie każdy ma w domu technologię (w pewnym sensie) jądrową.
        Jaką?
    • czaromir Moze jednak jest szansa na dialog miedzykulturowy 25.04.06, 19:47
      Duze znaczenie maja tutaj niestety kompleksy wielu muzulmanow w stosunku do
      bialych. Czy ktos nie moglby im dac do zrozumienia, ze ich kultura jest jak
      najbardziej wartosciowa i w pelni akceptowana przez spolecznosc miedzynarodowa?
      Niech Zachod z nimi rozmawia, ale nie przez taka pania Rice, bo ta Iran zawsze
      bedzie utozsamial z uciskiem i wyzyskiem panstw muzulmanskich przez bogaty i
      cwany Zachod. Sa przeciez na uniwersytetach specjalisci - jak np.Bassam Tibi, a
      u nas Janusz Danecki, i pewnie wielu innych, ktorzy rozumieja znacznie lepiej
      kulturowe plaszczyzny tego konfliktu, i sa w stanie pomoc w dialogu przy
      poszanowaniu wartosci obu stron.
      • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 19:53
        Trudnosc polega na tym , ze ich kultura NIE jest jak nabardziej wartosciowa i
        NIE jest w pelni akceptowana przez spolecznosc miedzynarodowa.

        Arabowie MIELI ongis bogata kulture, podobnie jak Persowie, ale jedna i druga
        ulegly zniszczeniu po przyjeciu islamu.
        • eva15 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 19:56
          meerkat1 napisał:

          > Trudnosc polega na tym , ze ich kultura NIE jest jak nabardziej wartosciowa i
          > NIE jest w pelni akceptowana przez spolecznosc miedzynarodowa.

          Szczegolnie w Grecji jak przyjezdza ktos z Iranu, to sa rozruchy...
          • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:00
            To Christian Amanpour zostala przerzucona do Grecji?
            • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:04
              Bo TA Niemka chyba nie z Iranu jechala? I nie do Grecji? :-)

              BERLIN (Reuters) - A 53-year-old German woman who was driving her dead mother
              across country to save on mortuary transportation costs was fined by police
              for disturbing a dead person's peace.

              "You're not allowed to transport dead people in your private car," said Ralf
              Schomisch, police spokesman in Koblenz, where the car was found after a tip-
              off from a mortuary.

              "The corpse was on the back seat without a seat belt, which in this case
              didn't really matter. But it was covered up with clothing. It is a
              misdemeanor."
            • eva15 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:04
              Aluzji nie poniala. Amanpour ma korzenie iranskie, ale co z tego? To bylo 100
              lat temu.
          • wujekjurek Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:04
            A w Madrycie to pociągi wysadziła w powietrze Condi Rice czy może panowie
            wychowani w tej wartościowej kulturze arabskiej?
            • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:15
              a moze chodzi o to, ze Condie Rice jest MURZYNKA, a wsrod milosnikow Putinlandu

              przyp..lanie czarnym jest ostatnio bardzo w modzie?
              • kropekus Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:20
                meerkat1 napisał:

                > a moze chodzi o to, ze Condie Rice jest MURZYNKA, a wsrod milosnikow
                Putinlandu
                >
                > przyp..lanie czarnym jest ostatnio bardzo w modzie?

                Ponoc Petersburg i Poczdam to teraz "siostrzane miasta"..:-))
                • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:26
                  napisał:

                  > meerkat1 napisał:
                  >
                  > > a moze chodzi o to, ze Condie Rice jest MURZYNKA, a wsrod milosnikow
                  > Putinlandu
                  > >
                  > > przyp..lanie czarnym jest ostatnio bardzo w modzie?
                  >
                  > Ponoc Petersburg i Poczdam to teraz "siostrzane miasta"..:-))



                  No, oba sa w koncu "na litere <P>", wiec i przyp...
                  • eva15 z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:29
                    Zeby sie Poczdam i Petersburg skichaly USA w ZYCIU nie dogonia. Przynajmniej
                    nie w mordowaniu murzynow.
                    • wujekjurek Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:31
                      Masz rację. Na marginesie dodam, że na Grenlandii w ogóle murzynów nie mordują
                      (a nawet nie biją).
                      • eva15 Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:32
                        Moze na Grenlandii nie ma Amis?
                        • wujekjurek Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:33
                          Bywają, za to murzyna nie uświadczysz.
                          • eva15 Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:46
                            wujekjurek napisał:

                            > Bywają, za to murzyna nie uświadczysz.

                            No to kog Amis tam morduja??
                            • wujekjurek Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:48
                              Ja nie wiem ale to Ty jesteś tu ekspertką od amerykańskiej przemocy.
                              • eva15 Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:54
                                EEee tam... To sa komplementy na wyrost, zasluzyl na nie kto inny. Amis radza
                                sobie beze mnie. Nawet do Iraku zaprosili Belke, polska armie ale nie mnie.
                            • j-k Z Rassija tez szans nie maja :) 25.04.06, 20:53
                              eva15 napisała:
                              > No to kogo Amis tam morduja??

                              Tego samego, co Rosjanie morduja w Czeczni :)

                              Islamskich islamuskow :)

                              A to islamskie badziewie wszedzie mordowac czeba :)

                              PS. Tylko nie narzekaj na Rosjan :)



                              • eva15 Re: Z Rassija tez szans nie maja :) 25.04.06, 20:56
                                j-k napisał:

                                >Tego samego, co Rosjanie morduja w Czeczni :)
                                > Islamskich islamuskow :)
                                > A to islamskie badziewie wszedzie mordowac czeba :)

                                Nawet na Grendlandii??? Januszku, nie zaczynaj znow robic kabaretu, bo mnie juz
                                zupelnie odciagniesz od roboty. I tak za czesto sie przelaczam, a musze cos
                                skonczyc.
                                • j-k Re: Z Rassija tez szans nie maja :) 25.04.06, 21:10
                                  eva15 napisała:
                                  musze cos skonczyc.

                                  Ze mna mozesz tylko zaczac :)
                                  Nie skonczymy nigdy, bo niby po co ? :)
                                  Nie ma co - psuc dobrego :)
                                  • eva15 jasniejszy niz tysiac slonc 25.04.06, 21:18
                                    Eeee, juz ja wole z toba nie zaczynac, Januszku.. Promieniujesz takim
                                    intelektem, ze to mnie poraza. Nawet juz na odleglosc. A co byloby w
                                    bezposrednim kontakcie??

                                    _________________________

                                    PS. w oryginale bylo "jasniejsze niz tysiac slonc"
                                    • j-k Re: jasniejszy niz tysiac slonc 25.04.06, 21:29
                                      eva15 napisała:
                                      Promieniujesz takim intelektem, ze to mnie poraza.
                                      Nawet juz na odleglosc.

                                      - nie przasadzaj z tymi komplementami.
                                      Wiesz, ze jestem wrazliwy na Damskie intelektualne "Lakocie"

                                      A co byloby w bezposrednim kontakcie??

                                      - byloby tylko lepiej :)

                                      "rock pure"... albo lepiej calkiem bez :)
                                      www.red-wave.net/images/wallpappers/punk_rock_cccp.jpg
                        • meerkat1 Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 20:58
                          eva15 napisała:

                          > Moze na Grenlandii nie ma Amis?


                          Sa, sa! [podobnie zreszta jak w Islandii]

                          jest np. taka jedna sporawa baza lotnicza w Thule... :-)
                          • eva15 Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 21:02
                            No to dokad tu uciekac? Gdzie sie czlowiek nie obejrzy za plecami wielki Ami...
                            • wujekjurek Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 21:08
                              Może nie warto uciekać. Kogo wolałabyś mieć za sąsiada: faceta o imieniu Bill
                              i jego żonę Cindy (oboje w weekendy w krótkich spodenkach cos tam grillują i
                              pija piwo) czy Muhhamada i jego żonę permanentnie zawiniętą w łachmany od stóp
                              do głów?
                              • eva15 Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 21:12
                                Takie testy to byly w przedszkolu. Pozniej juz nie.

                                Ja nie mam "rozumu" komputera czyli maszyny, ktora sie STERUJE programujac ja
                                w systemie zerojedynkowym. Innych opcji nie ma.

                                To nie dla mnie..
                                • wujekjurek Re: z Hameryka szans nie maja 25.04.06, 21:23
                                  No tak tylko te przedszkolne zagadki nadal czekają na odpowiedzi.
                        • zigzaur Re: z Hameryka szans nie maja 26.04.06, 15:14
                          Otóż, na Grenlandii jest amerykańska baza.
              • eva15 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:27
                Czego sie te "Ruskie" od USA nie ucza... Niewyobrazalne.
              • zigzaur Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 26.04.06, 15:13
                Rosjanie rozładowują w ten sposób kompleksy niższości wobec Murzynów.

                Ale co będzie, gdy Murzyni zaczną oddawać?

                Znowu ucieczka świńskim truchtem za Wołgę?

                Znowu 35 milionów do piachu?

                Na następną paradę zwycięstwa z tej okazji włoscy antyfaszyści nie przyjadą...
            • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:24
              A gdyby tak w l940-tym Stany Zjednoczone podjely dialog miedzykulturowy w duchu
              pojedniania z Niemcami i Japonia, to moze tez wszystko rozeszloby sie po
              kosciach?

              Wystarczylo przeciez po prostu zapewnic Berlin i Tokio, ze Waszyngton w pelni
              docenia osiagniecia faszyzmu i imperializmu japonskiego.
              • wujekjurek Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:27
                ... i że nie będzie ingerował w sprawach polityki wewnętrznej ani zagranicznej
                żadnego z tych krajów.
              • gspnstr Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 20:42
                > A gdyby tak w l940-tym Stany Zjednoczone podjely dialog miedzykulturowy w duchu
                > pojedniania z Niemcami i Japonia, to moze tez wszystko rozeszloby sie po
                > kosciach?

                Byli i tacy, ktorzy tak i robili. Polecam poczytanie National Geographic, numer
                z lutego 1937. Jakie tam wypisywane sa ochy i achy na temat cudow gospodarczych
                w Niemczech, jaka piekna mieli Olimpiade, jak mlodziez ochoczo rwie sie do
                obozow pracy. A tylu kolorowych zdjec ze swastykami to przedtem ani potem nie
                widzialem.
                • meerkat1 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 21:01
                  "Pan Hitler jest rozsadnym czlwoiekiem i byloby dobrze gdyby przywodcy
                  europejscy doszli z nim do porozumienia".

                  Konia z rzedem temu, kto domysli sie kim byl autor tej wiekopomnej rady.

                  No....? no....? :-)
                  • eva15 jakby kto skore z Busha zdarl 25.04.06, 21:06
                    Brzmi ZUPELNIE jak Prescott Bush, ten szybko doszedl z Hitlerem do
                    porozumienia. Ale choc byc to nie moze, bo takiego cytatu bys nie dal. Na pewno
                    jakis Stalin albo inny Gruzin.
                    • eva15 Re: jakby kto skore z Busha zdarl 25.04.06, 21:09
                      korekta:

                      Ale byc to nie moze,
                  • wujekjurek Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 21:13
                    Do połowy lat 30-tych to mógł być praktycznie przywódca każdego kraju na
                    świecie. Chyba dopiero Crystal Nacht niektórym ludziom otworzyła oczy.
                    • zigzaur Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 26.04.06, 15:16
                      W roku np. 1937 świat jeszcze dobrze nie wiedział, co to takiego Hitler.

                      Zdążył wszakże dokładnie zobaczyć, co to takiego Stalin i Lenin.
                  • gspnstr Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 25.04.06, 21:58
                    Skoro ty to cytujesz to pewnie Chamberlain lub Daladier.
                    Ale brzmi zupelnie jak Prescott Bush albo Henry Ford
              • yurek11111 Re: Moze jednak jest szansa na dialog miedzykultu 26.04.06, 15:41
                Odpowiadasz na :
                meerkat1 napisał:

                > A gdyby tak w l940-tym Stany Zjednoczone podjely dialog miedzykulturowy w
                duchu
                >
                > pojedniania z Niemcami i Japonia, to moze tez wszystko rozeszloby sie po
                > kosciach?
                >
                > Wystarczylo przeciez po prostu zapewnic Berlin i Tokio, ze Waszyngton w pelni
                > docenia osiagniecia faszyzmu i imperializmu japonskiego.


                *************************************************************************

                <>Przeciez tak dokladnie robili, dopiero jak im Japonczycy sprzetu i
                ludzi "napsuli" w Pearl Harbour.....to sie z powodu "urazonej dumy" i
                strachu,ze im tez faszysci nie daruja, wlaczyli sia w II WW.

                <>A wracajac do "gdzie i dlaczego murzynow bija", to od 2005r, w polnocnej
                Ameryce, jest wiecej czarnych niz bialych,i nawet "Katrina" tego nie
                zmienila....
        • czaromir Czym jest fundamentalizm religijny.. 25.04.06, 23:12
          Polecam najpierw ksiazke Bassama Tibi "Fundamentalizm religijny". Rzecz nie
          tylko o kregu kultury muzulmanskiej. Warto zobaczyc czym sie ow fundamentalizm
          rozni od religii muzulmanskiej. A potem mozna podyskutowac...
          Niestety to wlasnie przez taka niewiedze, rowniez na szczeblach rzadow
          najwiekszych panstw, nie moze dojsc do lagodzenia napiec miedzykulturowych.
          Nie kazdy muzulmanin to zamachowiec. Ale to wlasnie dzialania zamachowcow sa w
          mediach widoczne i stad taki wlasnie oglad sytuacji. Tymczasem problem jest
          znacznie bardziej zlozony...
    • maureen2 niech się dzielą 25.04.06, 20:19
      niech zrzucą to co mają na Afrykę,zlikwidują w ten sposób przeludnienie,niedo-
      żywienie,ogniska biedy,AIDS i innych chorób, świat będzie im wdzięczny.
    • bladekiller Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 20:29
      Też byłbym zaniepokojony, przekazanie energii jądrowej Sudanowi może
      zdestabilizować ciągle osłabiającą się pozycje USA na Bliskim Wschodzie
    • read1 Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 25.04.06, 20:51
      problem w tym jak?
      bez sieci przesyłowych zostaje tylko jeden sposób...
      dość niekontrolowany, ale widowiskowy.
    • old.european Rice g.. do wspolnoty miedzynarodowej. 25.04.06, 21:07

    • mars_99 tylko atom zabezpiecza przed 'wyzwoleniem' 25.04.06, 21:11
      w duchu proletariackiego internancjonalizmu praktyktowanego na krajach
      bogatych w rope i blisko pewnego super-mini panstewka..
    • j-k Ja sie tez z IRANEM chetnie podziele :) 25.04.06, 21:12
      Wedlug wzoru Merkata i Iraku :)

      Ropa nasza - Wolnosc Wasza :)
      • eva15 Re: Ja sie tez z IRANEM chetnie podziele :) 25.04.06, 21:21
        To taka parafraza: wasze ulice, nasze kamienice, czy co??? Ladnie to tak?

        A tak swoja JEDYNA wolnosc jaka Irakijczycy dzis maja, to wolnosc OD ROPY.
        • j-k Evcia, badz Ty zyczliwa Dobrym Ludziom :) 25.04.06, 21:31
          Ladnie - to moze nie...
          Ale Dobrze :)
          • eva15 Re: Evcia, badz Ty zyczliwa Dobrym Ludziom :) 26.04.06, 02:07
            j-k napisał:

            > Ladnie - to moze nie...
            > Ale Dobrze :)

            Komu dobrze? Co ty np. z tego masz, biedaku?
        • zigzaur Re: Ja sie tez z IRANEM chetnie podziele :) 26.04.06, 15:18
          Od czegoś trzeba zacząć. Także w dziedzinie wolności.
    • firstman Słyszę Dziwisz widzę Raś. 25.04.06, 22:11
      W uproszczeniu PiS przeprosi PO. Nieźle.
      • read1 Re: Słyszę Dziwisz widzę Raś. 25.04.06, 22:20
        a który pracuje dla Ahmadineżad'a??
    • survey06 Re: Iran: muzulmanska hipokryzja... 25.04.06, 22:37
      Wlasnie w Sudanie trwa budowa na Nilu jednej z najwiekszych w swiecie zapor
      wodnych za pieniadze Banku Swiatowego i Unii Europejskiej po to, aby
      ten "biedny i pustynny" kraj mial wystarczajaca ilosc energii dla potrzeb
      wlasnych ale i nie tylko. Wraz z uruchomieniem elektrowni na zaporze Marowe,
      Sudan nie bedzie w stanie zagospodarowac calosci mocy z zainstalowanych tam
      turbin. Jakiekolwiek przytakiwanie prezydenta Sudanu o potrzebie dalszego
      zaspokajania ich potrzeb energetycznych jest tylko i wylacznie bajdurzeniem i
      bredzeniem na uzytek... no wlasnie czyj?
    • ben_shaprut Mają prawo - jedni pierwsi dorwali się do 25.04.06, 22:49
      technologii,a teraz zgrywają żandarmów. Najpierw cywilizowane prawo nakazuje
      udowodnić - w Iraku już raz Bush dał du..y...
    • stanmarc Oczywiscie ze sie podzieli. Wysle kilka bombek. 25.04.06, 22:56
      Oczywiscie ze Iran podzieli sie za darmo energia atomowa z sasiadami, wysylajac
      im kilka bombek atomowych. Szczegolnie bedzie szczodry wobec Izraela.
      • ben_shaprut A może szklankę wody? Ponoć również zastępuje sex. 25.04.06, 23:00
    • wasylzly Iran sobie za duzo pozwala 25.04.06, 23:36
      i jak dlugo mozna jeszcze tolerowac jego bezczelnosc, oczywiscie sytuacja jest powazna, ale ta bezczelnosc i argogancja Irnu, dolewa nienezpieczni i NIEPOTZREBNIE oliwy do ognia. Mimo calej sympatii, dla tego dzielnego narodu, ostatno zachowuja sie jak nawaleni narkotykami. Pycha, zawsze zostaje ukarana, szala przechyla sie na korzyc USA i Izraela, ci uderza, bo kazde taka glupkowata wypowiedz, powieksza tylko ilosc bomb,ktore spadna na Iran, juz nie tylko zeby zniszczyc jakies tam fabryki, ale zniszczyc ten iranski rezym grozacy i prowokujacy.
      Dla Iranu to zabawa z ogniem->piekielnym.
    • wasylzly okres ochronny dla Iran sie konczy, zaczynaja sie 26.04.06, 00:05
      schody.
      no coz, nie da sie ukryc, ze oszolomienie Iranu siega zenitu, o ile w jakis sposob cieszyli sie po cichu sympatia,jakiej tam czesci opinii publicznej, tego modnego dzsiaj antymamerykanizmu, takimi prowokacyjnymi wypowiedziami, dowodza, ze obawy USA i calej wspolnoty zachodniej, sa z wszech miar sluszne. Nie trudno sobie wyobrazic iranski eksport bronii atomowej dla roznych kozojebcow, ktorzy juz nie tylko beda sie wysadzac w autobusach z bronia konwecjonalna, ale i atomowa. Sytuacja jest na wkors powazna, trudno tu podzielac to pianie porazki i slabosci Zachodu, przez niektorych, co zreszta tez zaczyna przypomiac skrajna antyamerykanska paranoje.
      USA nie zrobi najmniejszego kroku do tylu, za USA stoi murem caly Zachod i Izrael, czyz bezczelne imamy beda sobie z nas drwic w zywe oczy? Chyba nie, 28.04 uplywa okres ochronny dla rezymowcow iranskich, zachodnia koalicja stoi w dolkach startowych, no moze jeszcze odczekaja na zakonczenie MS w pilce w Niemczech, potem frntalny atak, a wyglada na to ze bedzie to obrona zywotnych interesow Zachodu, a wtedy kazda cena jest do zaplacenia.
      • kloszu Re: okres ochronny dla Iran sie konczy, zaczynaja 26.04.06, 00:17
        Stany zjednoczone jak narazie sa jedynym krajem ktory uzyl broni nuklearnej a
        roszcza sobie prawo do decydowania kto moze ja posiadac. Izrael posiada kilkaset
        glowic nuklearnych i jakos spolecznosc miedzynarodowa siedzi cicho.
        • wasylzly Re: okres ochronny dla Iran sie konczy, zaczynaja 26.04.06, 00:28
          tak roszcza sobie prawo i slusznie, tymi roszczeniami zapewnili 60 lat wzglednego pokoju na swiecie, chcesz to zmienic? Bron atomowa w rekach cywilizacji zachodnie, ktora ponosi odpowiedzialnosc za ten swiat, jest czym innym, niz w rekach fanatykow religijnych, prowokatorow, ktorzy nie reaguja na akyt dobrej woli i dialogu.
          Fanatyc stawiaja caly zachod pod sciana, bez braku alternatywy, jest cywilizacjyna legitymacja uzycia calego arsenalu zachodniego stojacego nam do dyspozycji. To juz nie jakis wybryk iracki, stawka jest bezpieczenstwo USA i Zachodu, a takich kwestiach, nie moze byc najmniejszych wytpliwosci co z tym fantem robic.
          • mars_99 nacpales sie Mosiek? 26.04.06, 00:42
            takich bzdur nawiedzonych jakie wypisuje wasylzyl to nawet na Foxie Live nie puszczaja;)
            • adas313 Re: nacpales sie Mosiek? 26.04.06, 00:44
              A ja sądzę że jest to prognoza zmiany linii politycznej Rosji.
            • wasylzly Re: nacpales sie Mosiek? 26.04.06, 00:45
              no coz, obys nie dozyl czasow, gdy foxa w stanach wymiani al-jazerra.
              Zegnam.
              • mars_99 ech te straszaki.. 26.04.06, 01:01
                tzw zachodnia cywilizacja nie moze po prostu bez nich zyc!.
                Najpierw byl straszak komunizmu,potem Saddam z 45-minutowym zagrozeniem
                dla Londynu a teraz sa islamisci albo mahmuty jak ich z pogarda nazywaja
                rozne merkaty i krasule... zaiste zyjemy w czasach pogardy i nienawisci.
                • adas313 Re: ech te straszaki.. 26.04.06, 01:04
                  > Najpierw byl straszak komunizmu

                  To nie był straszak, lecz jak najbardziej realne zagrożenie.
                  W dodatku najpoważniejsze w historii cywilizacji.
                  • eva15 Re: ech te straszaki.. 26.04.06, 01:37
                    Jesli to nie byl straszak, to co sie takiego wydarzylo?
                    • zigzaur Re: ech te straszaki.. 26.04.06, 15:21
                      Co się wydarzyło?

                      Berlin 1953
                      Budapeszt i Poznań 1956
                      Korea 1950-1953
                      Gdańsk, Gdynia i Szczecin 1970
                      Afryka 1975-1979
                      Afganistan 1979-1990
                      Polska 1981-1989
                      Kambodża 1975-1989

                      Proszę o odrobinę szacunku dla ofiar.
    • mannaznieba4 Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 26.04.06, 00:52
      i to jest włąśnie szlachetne i piękne jak wielka persja potrafi dzielić sie
      swoim wspaniałym programem energetyki jarowej.
      tania energia to skarb dla panśtw zatoki arabskiej i bliskiego wschodu.
      skoro syjoniści moga robić ze swoja bronia atomowa to co zechcą to dlaczego
      iarn ma mieć jakieś ograniczenia w rozpowszechnianiu swoich technologi
      jądrowych.
      mamy wolny handel i demokraję międzynanrodową .
      nawet polska i jej zacofana energetyka może na tym skorzystać.
      brawo iran.
      • yacek1 Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 26.04.06, 05:33
        Calkowicie sie z toba zgadzam. Jezeli Ameryka moze sprzedawac technologie
        nuklearna Indiom, ktore w sposob nielegalny (?) zbudowaly bombe, to dlaczego by
        Iran mial byc gorszy.

        A tak nawiasem, to wszyscy ci antyiranscy i proamerykanscy bohaterowie
        wyzywajacy Persow od kozojebcow i innych oszolomow wezma pod uwage, ze ten
        zacofany Iran jest znacznie mniej zacofany od kraju polozonego nad Wisla w
        ktorym Instytut Badan Jadrowych w Swierku (o ile jeszcze istnieje) nie dorosl do
        piet Iranskiemu osrodkowi badawczemu w Natanaz.

        Iran nie szuka wojny. Robi wszystko aby jej uniknac ale nie chce sie zeszmacic
        tak jak robi to ow kraj nad Wisla. A jeszcze nie tak dawno ten kraj nad Wisla
        potrafil przeciwstawic sie zadaniom Trzeciej Rzeszy i stwic jej czola wiedzac,
        ze przegra.

        Dzisiaj, przed rozpoczeciem Trzeciej Swiatowej, Iran gra swoja partie. Jest moze
        w nieco lepszej sytuacji bo przeciwnik juz jest powaznie oslabiony nielegalna
        wojna w Iraku. Ale poczatkowo tez przegra tak jak my w 39. Ale wiemy jak sie
        skonczylo to w 45. Tak samo skonczy sie teraz. Niech Bog i Allah i kazdy inny
        silniejszy (i madrzejszy) od Busha ma nas w swojej opiece.
    • frant3 Re: Iran: chętnie podzielimy się energią atomową 26.04.06, 07:05
      Podzielą się z Irakiem?!

      --
      Frant - humor, satyra, krytka
    • goldsax USA prowadza wojny w imieniu Izraela 26.04.06, 14:50
      Is the US Waging Israel's Wars?
      By Linda S. Heard – Counterpunch April 25, 2006
      Many throughout the Muslim world and beyond are asking this question: What are
      the real reasons behind the US invasion of Iraq and its wish to overthrow the
      governments of Syria and Iran? For all their grandiose posturing, in truth,
      Iraq, Syria and Iran have never posed a direct threat to the US mainland. Put
      simply, they're too far away from the neighbourhood. So why would the US be
      willing to expend so many human lives and so much treasury on changing the
      regimes of countries it doesn't like? Theories abound. At the top of the list
      is America's quest for oil, a shrinking, non-renewable resource. But, in
      reality, the US gets very little of its oil from the Middle East and the Gulf.
      Most comes from South America and Africa. Another theory revolves around the
      petrodollar monopoly, which both Iraq and Iran have sought to disband by
      trading their oil in Euros. There may be something in this one but it doesn't
      explain why Syria is in the firing line. The US says it wishes to
      export 'democracy' to the region but its reaction towards the Shiite government
      in Iraq, led by the Dawa Pasrty that has close ties with Iran, and the way that
      the democratically-elected new Hamas-led Palestinian government has been
      isolated, hardly lends credence to this. Democracy will not bring US-friendly
      governments, which is what the Bush administration really seeks. A premise,
      which many in the Arab world believe, should also be dissected. Is the US
      manipulating and remoulding the area so that Israel can remain the only
      regional superpower in perpetuity? This is not as fanciful as one might imagine
      on first glance. Read the following strangely prophetic segment from an article
      published in 1982 by the World Zionist Organisation's publication Kivunim and
      penned by Oded Yinon, an Israeli journalist with links to the Israeli Foreign
      Ministry. Yinon's strategy was based on this premise. In order to survive
      Israel must become an imperial regional power and must also ensure the break-up
      of all Arab countries so that the region may be carved up into small
      ineffectual states unequipped to stand up to Israeli military might. Here's
      what he had to say on Iraq: "The dissolution of Syria and Iraq into ethnically
      or religiously unique areas such as in Lebanon is Israel's primary target on
      the Eastern frontIraq, rich in oil on the one hand and internally torn on the
      other is guaranteed as a candidate for Israel's targets. Its dissolution is
      even more important for us than that of Syria. Iraq is stronger than Syria. In
      the short run, it is Iraqi power which constitutes the greatest threat to
      Israel. "An Iraqi-Iranian war will tear Iraq apart and cause its downfall at
      home even before it is able to organize a struggle on a wide front against us.
      Every kind of inter-Arab confrontation will assist us in the short run and will
      shorten the way to the more important aim of breaking up Iraq into
      denominations as in Syria and Lebanon. "In Iraq, a division into provinces
      along ethnic/religious lines as in Syria during Ottoman times is possible. So,
      three (or more) states will exist around the three major cities: Basra, Baghdad
      and Mosul and Shiite areas in the South will separate from the Sunni and
      Kurdish north." Sound familiar? Now let's focus on the reality, 24 years on.
      The eight-year long Iran-Iraq War that ended in 1988 was responsible for over a
      million casualties but did not result in Yinon's desired break-up. Iraq still
      stood as a strong homogenous entity. Iraq was, however, severely weakened in
      1991 as a result of the Gulf War brought about by Saddam Hussein's invasion of
      Kuwait. Still, the country remained unified. It took the 2003 US-led invasion
      of Iraq and the subsequent occupation to destabilize Iraq and split the country
      on sectarian lines. Indeed, its new constitution is drawn around a loose
      federation with partial autonomy for the northern Kurds and the southern
      Shiites, and the country is now rife with sectarian, religious and ethnic
      strife. Some say "civil war". Turning to Syria, until the March 2003 invasion
      of Iraq Syria under President Bashar Al-Assad enjoyed reasonably good relations
      with the West. We should also remember that Syria fought alongside the US-led
      allies during the Gulf War. Syria also voted, albeit reluctantly, for the UN
      resolution that oiled the invasion, and was a strong partner in the so-
      called 'War on Terror'. Then, lo and behold, Syria could do no right. Suddenly,
      it was accused to all kinds of 'crimes' from hiding Iraq's mythical weapons of
      mass destruction, harbouring insurgents and terrorists, and allowing the free
      passage of fighters and arms into Iraq. Heavy pressure was then put on to
      Damascus to end its de facto occupation of Lebanon following the assassination
      of the former Lebanese Prime Minister Rafik Hariri, and, now the Syrian
      government is being investigated by the UN, accused of involvement. Today the
      US is actively engaged in weakening the Al-Assad government and is supporting
      opposition parties. If it is successful, experts predict that Syria, like Iraq,
      will fall victim to sectarianism and internecine conflict. Lebanon, which had
      been recovering from a long civil war and an Israeli occupation, and was on the
      point of finding some semblance of unity, is also in danger of being
      destabilized with parties lining up into pro-Syrian and anti-Syrian
      confederations. Yinon described the Arab-Muslim world as a temporary house of
      cards put together by foreigners and arbitrarily divided into states, all made
      up of combinations of minorities and ethnic groups which are hostile to one
      another. He then goes on to bemoan Israel's relinquishment of the Sinai to
      Egypt under the Camp David Peace Treaty due to that area's reserves of oil, gas
      and other natural resources. "Regaining the Sinai Peninsula is, therefore, a
      political priority, which is obstructed by Camp David" he writes. "And we will
      have to act in order to return the situation to the status quo which existed in
      Sinai prior to Sadat's visit and the mistaken peace agreement signed with him
      in March 1979." Yinon then predicts that if Egypt is divided and torn apart,
      some other Arab countries will cease to exist in their present forms and a
      Christian Coptic state would be founded in Upper Egypt. Presently there are
      growing problems between Egypt's Muslims and Copts, perceived by some hard line
      Egyptian Muslims as being more loyal to the US than their own country. This has
      resulted in open clashes often with resultant deaths. Apart from Muslim-Copt
      divisions, Yinon was wrong in his calculations concerning Egypt. He believed
      Cairo would break the peace treaty with Israel giving the Israelis the
      opportunity to drive their tanks straight back into the Sinai and other coveted
      areas. However, the Egyptian government under the ever pragmatic President
      Hosni Mubarak has stuck to the letter of the treaty and has become an important
      US ally over the years. Yinon's solution to the ongoing Israel-Palestine
      problem was to herd the Palestinians across the Jordan River and label Jordan a
      Palestinian state. He rejected the land for peace principle, saying, "It is not
      possible to go on living in this country in the present situation without
      separating the two nations, the Arabs to Jordan and the Jews to the areas west
      of the river. Genuine co-existence and peace will reign over the land only when
      the Arabs understand that without Jewish rule between the Jordan and the sea
      they will have neither existence nor security - a nation of their own and
      security will be theirs only in Jordan." Yinon, and others of like mind must
      once again be disappointed. Jordan gave up any thoughts of Pan-Arabism long
      before the demise of King Hussein and
      • goldsax Re: USA prowadza wojny w imieniu Izraela 26.04.06, 14:59
        Jordan gave up any thoughts of Pan-Arabism long before the demise of King
        Hussein and his son King Abdullah is now America's staunchest Arab ally in the
        region. With a two-thirds Palestinian majority in his country, Abdullah has
        chosen self-preservation by hanging on to US coattails. The idea of packing 4.5
        million Palestinians across the Jordan is no longer being openly touted,
        although this option was on the table in 2002 according to an article by
        Professor van Creveld in Britain's Daily Telegraph.
        A then Gallup poll showed that 44 per cent of Jewish Israelis favoured the
        expulsion of Palestinians across the River Jordan. Professor Creveld believed
        Ariel Sharon favoured this plan too. Sharon was quoted in his article as
        emphasizing Jordan's Palestinian majority and referring to it as the
        Palestinian state. "The inference that the Palestinians should go there is
        clear," wrote Creveld. If you feel the idea that the US would put itself on the
        line for the sake of Israel is far-fetched, then it is worth remembering the
        words of the assassinated Israeli Prime Minister Yitzhak Rabin, who claimed in
        his book that the Israeli government was, in fact, responsible for the design
        of American policy in the Middle East after the 1967 'Six Day War'. Yinon's
        essay does not focus on Iran, but let's look at comparatively recent statements
        coming out of Israel on this subject. During a visit to Washington in November
        2003 two years before the US government turned its fire on Iran - the Israeli
        Minister of Defence Shaul Mofaz told US officials that "under no circumstances
        would Israel be able to abide by nuclear weapons in Iranian possession. During
        the same month, Meir Dagan, Director of the Mossad, told a parliamentary
        committee that Iran posed an "existential threat" to Israel, assuring members
        that Israel could deal with this threat. Last year, the rhetoric out of Israel
        was ratcheted up with the Israeli Foreign Minister Silvan Shalom telling the
        press that "the idea that this tyranny of Iran will hold a nuclear bomb is a
        nightmare, not only for us but also for the whole world." Israel's Prime
        Minister designate Ehud Olmert is continuing the tradition of hyping the Iran
        threat, assisted, it must be said, by fiery rhetoric coming out of Tehran's
        reckless leader Mahmoud Ahmedinejad. An article in the Daily Telegraph dated
        February 18 headed "America would back Israel attack on Iran" clearly indicates
        that it is Israel leading the charge against Iran. The article quotes George W.
        Bush as saying, "Clearly, if I was the leader of Israel and I'd listened to
        some of the statements by the Iranian ayatollahs that regarded the security of
        my country, I'd be concerned about Iran having a nuclear weapon as well. And in
        that Israel is our ally, and in that we've made a very strong commitment to
        support Israel, we will support Israel if her security is threatened." A year
        later and the US government is no longer portraying Iran's purported nuclear
        ambitions as a threat to Israel, but a threat to the United States. In this way
        the case against Iran and the possible repercussions emanating from that, can
        be sold to the American people. Suddenly Israel's concerns have become theirs.
        Interestingly, more than 55 per cent of the US public say they would back
        strikes on Iran's nuclear facilities, according to a recent poll. As the
        columnist Doug Ireland writes in his expose "The Real AIPAC Spy Ring Story It
        was all about Iran", "Bush's slip-of-the-tongue that revealed his real
        intentions was front-page news in Le Monde and other European dailies but
        received little attention in the States-side major media." Justin Raimondo
        wrote in September last year, "This case has received relatively little
        publicity in relation to its importance. It isn't just the fact that, for the
        first time in recent memory, Israel's powerful lobby has been humbled. What is
        going on here is the exposure of Israel's underground army in the US covert
        legions of propagandists and outright spies, whose job it is to not only make
        the case for Israel but to bend American policy to suit Israel's needs) and in
        the process, penetrate closely-held US secrets." Back to the question of
        whether the US is, indeed, waging wars on behalf of Israel. In short, we can't
        be certain and we may never know since the Bush White House has sealed its
        private tapes and papers for 100 years. There is one thing that we do know.
        Oded Yinon's 1982 "Zionist Plan for the Middle East" is in large part taking
        shape. Is this pure coincidence? Was Yinon a gifted psychic? Perhaps!
        Alternatively, we in the West are victims of a long-held agenda not of our
        making and without doubt not in our interests.
        Linda S. Heard is a British specialist writer on Middle Eastern affairs based
        in Cairo. She can be reached at sierra12th@yahoo.co.uk

        www.counterpunch.org/heard04252006.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka