Dodaj do ulubionych

USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!!

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 23:05
Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!

1. Spróbuj być w USA np. ateistą, a będziesz miał przewalone!!!!!

2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!

3. Np. w Luizjanie i ok. 26 innych stanach rząd wpieprza się ludziom do ich
spraw seksualnych i co to jest wolność??
Obserwuj wątek
    • Gość: rybak Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.client.attbi.com 30.12.02, 23:15
      Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):

      > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
      >
      > 1. Spróbuj być w USA np. ateistą, a będziesz miał przewalone!!!!!
      >
      > 2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!
      >
      > 3. Np. w Luizjanie i ok. 26 innych stanach rząd wpieprza się ludziom do ich
      > spraw seksualnych i co to jest wolność??

      ale pierniczysz slazaku, w usa chyba wiekszosc ludzi jest ateistami i nikt sie
      nikogo nie czepia. na busha mozna sobie mowic co sie chce, wystarczy jeden
      dzien poogladac tv.
      skad wy macie takie wiadomosci na slasku, wegiel wam bije po lbach?
      • Gość: Damn it!!!!! W USA większość ateistami????????????????? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 23:22
        Rusz się z New York lub z Chicago i jedź na południe USA to się przekonasz!
        Ponadto 13% ludności USA to Latynosi, a oni są dość religijni.
        Całe południe też jak już wspomniałem.
        Ateiści są w mniejszości baranie, który czyścisz kible Anglosasom w Jackowie
        lub na Greenpoincie!!
        • Gość: Damn it!!!!! Znaczy ty z Jackowa czyścisz Anglosasom na suburbs IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.02, 23:23
        • Gość: Kingfish Re: W USA większość ateistami????????????????? IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 23:24
          Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):

          > Rusz się z New York lub z Chicago i jedź na południe USA to się przekonasz!
          > Ponadto 13% ludności USA to Latynosi, a oni są dość religijni.
          > Całe południe też jak już wspomniałem.
          > Ateiści są w mniejszości baranie, który czyścisz kible Anglosasom w Jackowie
          > lub na Greenpoincie!!

          Durniu to powiedz nam co robia w USA z Ateistami?
          • Gość: Spok Re: W USA większość ateistami????????????????? IP: *.tnt44.mia5.da.uu.net 06.01.03, 03:43
            Gość portalu: Kingfish napisał(a):

            > Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):
            >
            > > Rusz się z New York lub z Chicago i jedź na południe USA to się przekonasz
            > !
            > > Ponadto 13% ludności USA to Latynosi, a oni są dość religijni.
            > > Całe południe też jak już wspomniałem.
            > > Ateiści są w mniejszości baranie, który czyścisz kible Anglosasom w Jackow
            > ie
            > > lub na Greenpoincie!!
            > To sa bardzo tanii goscie-robotnicy czesto bardzo mlodzi i nielegalni
            pracujacy za cichym przyzwoleniem wladz stanowych.Pojedz i zobacz.
            > Durniu to powiedz nam co robia w USA z Ateistami?
        • Gość: rybak Re: W USA większość ateistami????????????????? IP: *.client.attbi.com 30.12.02, 23:49
          Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):

          > Rusz się z New York lub z Chicago i jedź na południe USA to się przekonasz!
          > Ponadto 13% ludności USA to Latynosi, a oni są dość religijni.
          > Całe południe też jak już wspomniałem.
          > Ateiści są w mniejszości baranie, który czyścisz kible Anglosasom w Jackowie
          > lub na Greenpoincie!!

          ciekawe ale ja sie urodzilem w USA i nie mieszkam w NY lub Chicago.
          czemu niektore polaki sa takie glupie? slazak wie lepiej jak jest w USA niz ci
          co mieszkaja w tym kraju.
          zenada
      • Gość: jastrzab Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.arc.nasa.gov 30.12.02, 23:23

        > skad wy macie takie wiadomosci na slasku, wegiel wam
        bije po lbach?

        ta choroba nazywa sie
        JA-BYLY-PZPRowiec-STRACILEM-WLADZE-I-JESTEM-WKORWIONY
      • Gość: |v|rowa Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.block2.tc1.rnktel.net 05.01.03, 01:52
        Gość portalu: rybak napisał(a):
        >
        > ale pierniczysz slazaku, w usa chyba wiekszosc ludzi jest ateistami

        O przepraszam, wiekszosc w USA jest bardzo religijna tylko religii nie nazywa
        sie po imieniu. Ja ja nazywam mamonizmemgo. Nawet swego Boga podpisali - tylko
        im sie szuk nie udal. Napisali "in god we trust" zamiast "god we trust in".
        Glownego kaplana religii chyba nie musze przedstawiac. Rada kardynalska -
        otworzcie osbie Wall Street Journal. Bazylike im ostatnio samolotami zburzyli,
        ale wiekszosc swiatyn jest nie ruszona i ludzie je zgodnie z przykazaniem
        odwiedzaja co szabas i niedziele.
      • Gość: szpok Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.tnt44.mia5.da.uu.net 06.01.03, 03:34
        Gość portalu: rybak napisał(a):

        > Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):
        >
        > > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
        > >
        > > 1. Spróbuj być w USA np. ateistą, a będziesz miał przewalone!!!!!
        > >
        > > 2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!
        > >
        > > 3. Np. w Luizjanie i ok. 26 innych stanach rząd wpieprza się ludziom do ic
        > h
        > > spraw seksualnych i co to jest wolność??
        >
        > ale pierniczysz slazaku, w usa chyba wiekszosc ludzi jest ateistami i nikt
        sie
        > nikogo nie czepia. na busha mozna sobie mowic co sie chce, wystarczy jeden
        > dzien poogladac tv.
        > skad wy macie takie wiadomosci na slasku, wegiel wam bije po lbach?
        >Ten, rybak to gupi gupek, ledwo co opuscil kraj a juz ma wszystkich w dupie.
    • Gość: Kingfish Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 23:22
      Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):

      > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
      >
      > 1. Spróbuj być w USA np. ateistą, a będziesz miał przewalone!!!!!



      Bzdura!



      >
      > 2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!




      Bzdura!




      >
      > 3. Np. w Luizjanie i ok. 26 innych stanach rząd wpieprza się ludziom do ich
      > spraw seksualnych i co to jest wolność??


      Stare prawa ktore juz od dawna sa ignorowane.




      • Gość: rybak Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.client.attbi.com 30.12.02, 23:52
        Gość portalu: Kingfish napisał(a):

        > Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):
        >
        > > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
        > >
        > > 1. Spróbuj być w USA np. ateistą, a będziesz miał przewalone!!!!!
        >
        >
        >
        > Bzdura!
        >
        >
        >
        > >
        > > 2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!
        >
        >
        >
        >
        > Bzdura!
        >
        >
        >
        >
        > >
        > > 3. Np. w Luizjanie i ok. 26 innych stanach rząd wpieprza się ludziom do ic
        > h
        > > spraw seksualnych i co to jest wolność??
        >
        >
        > Stare prawa ktore juz od dawna sa ignorowane.
        >

        no ale w polsce nadal popularny jest kult stonki ziemniaczanej zrzucanej przez
        amerykanow wiec nie sie co dziwic. hahahahahaha
    • Gość: Kingfish Do dupka z Katowic: IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 23:37
      2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!

      Nic nie wolno powiedziec o Bushi? HEHE!

      Klamczuszkiem Slazaku jestes:


      www.gaia.org/services/GaiaNews/energy/detail_1246.asp
      www.scoop.co.nz/mason/stories/HL0212/S00085.htm
      www.thetruthaboutgeorge.com/
      www.speakeasy.org/wfp/50/SuitagainstShrub.htm
      www.realchange.org/bushjr.htm
      www.realchange.org/bushjr.htm#drunk
      www.motherearth.org/bushwanted/
      Albo wpisz w jakim kolwiek search engine slowa "Against George Bush" i
      zobaczysz ile stron z US znajdziesz. Na Yahoo jest ich 1.280.000

    • Gość: HANS Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.157.179.72.Dial1.Tampa1.Level3.net 31.12.02, 01:29
      Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):

      > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
      >
      > 1. Spróbuj być w USA np. ateistą, a będziesz miał przewalone!!!!!
      >
      > 2. Powiedz coś na Mr. Busha to będziesz miał jescze bardziej przewalone!!!
      >
      > 3. Np. w Luizjanie i ok. 26 innych stanach rząd wpieprza się ludziom do ich
      > spraw seksualnych i co to jest wolność??

      ===================================

      PRZYJACIELU (Damn it!!!!!), TWOJ ROZUM JEST KAPLETNIE PRZEJEBANY.
      • Gość: HANS PRZYJACIELU, TWOJ ROZUM JEST KAPLETNIE WYJBANY. IP: *.157.179.72.Dial1.Tampa1.Level3.net 31.12.02, 01:32

        Gość portalu: HANS napisał(a):
        > PRZYJACIELU (Damn it!!!!!), TWOJ ROZUM JEST KAPLETNIE PRZEJEBANY.
    • gelatik_ Pozwole sobie odpowiedziec cytatem. 31.12.02, 01:39
      jestem pewny ze Slazak tego nie zrozumie ale moze inni sobie przeczytaja:

      Zgadzam się z Tobą, że USA NIE SĄ jakimś rajem wolności. Przykładem tego mogą
      być wspomniane przez Ciebie obowiązujące w Luizjanie i ok 26 innych stanach
      prawa, które "wpieprzają się ludziom do ich spraw seksualnych" (masz tu
      zapewne na myśli np. istniejące ciągle w niekórych stanach przepisy przeciwko
      stosunkom homoseksualnym czy zdradzie małżeńskiej - choć z drugiej strony,
      wydaje mi się, że przepisy te nie są w praktyce egzekwowane, zaś ostatnio
      amerykański Sąd Najwyższy zajął się sprawą, w której - być może, uzna zakaz
      stosunków homoseksualnych za sprzeczny z Konstytucją - naprawiając swoje
      rzeczywiście skandaliczne orzeczenie w sprawie Bowers v. Hardwik z 1986 r.
      (zob. caselaw.lp.findlaw.com/scripts/getcase.pl?
      court=us&vol=478&invol=186 )Jednak,ośmielę się mimo to stwierdzić, że USA są
      pod wieloma względami krajem znacznie bardziej wolnym, niż jakikolwiek inny
      kraj świata - a już z pewnością bardziej wolnym od Polski. Być ateistą w USA,
      za przeproszeniem, wolno. Co więcej, można tam publicznie wygadywać największe
      bluźnierstwa - i nic za to nie można zrobić - są to bowiem wypowiedzi
      chronione przez I Poprawkę do Konstytucji. W Polsce co prawda ateistą też być
      wolno - ale na takiego, co by chlapnął swoim ozorem (lub w jakiś inny sposób)
      za dużo czycha art. 196 k.k. i przewidziana w nim kara do 2 lat więzienia
      za "obrazę uczuć religijnych". Podobnie - o ile w USA można na prezydenta
      wygadywać publicznie wszystko, co ślina na jezyk przyniesie (karalne jest
      tylko grożenie prezydentowi, że się zrobi mu fizyczną krzywdę), to w Polsce za
      coś takiego można być po prostu postawionym przed sądem, i wpakowanym, na
      podstawie art 135 & 2 ("kto publicznie znieważa prezydenta RP") nawet na trzy
      lata do kryminału. I choć - bez wątpienia, przepis ten nie jest stosowany zbyt
      często (gdyby był, to w więzieniu musiałoby na jego podstawie siedzieć bardzo
      dużo ludzi), to NIE JEST to jednak wcale przepis martwy (przypomnijmy sobie
      choćby głośną sprawę Andrzeja Leppera (kórego, swoją drogą, posyłam do
      wszystkich diabłów), który został, w oparciu o ten m.in. przepis skazany w
      kwietniu 2001 r. na rok i 4 miesiąze pozbawienia wolności za m.in. nazwanie
      obecnego gospodarza Pałacu Prezydenckiego "największym nierobem w Polsce").

      Inna sprawa, że w USA (jak zresztą wszędzie) pewne wypowiedzi i postawy (jak
      krytyka prezydenta czy ateizm) mogą rzeczywiście nie spotykać się z
      przychylnym nastawieniem opinii publicznej. Nie ma to jednak NIC wspólnego z
      kwestią tego, czy USA są krajem wolnym, czy też nie. Z pewnością - rajem
      wolności nie są - ale raju takiego nigdzie na świecie, niestety, nie ma.

      Jeśli zaś chodzi o kwestię tego, czy w USA jest - i pod jakim względem jest
      wolność - i jak wolność w USA ma się do wolności w innych, powszechnie
      uważanych za liberalne i tolerancyjne krajach zob. artykuł Davida Preda "Two
      Coutries, Two Victimless Crimes" traktujący o prawnym podejściu do dwóch
      różnych "przestępstw bez ofiar" - posiadania narkotyków i głoszenia haseł
      rasistowskich w USA i w Holandii. www.law.uu.nl/rt/rsoc/DavidPred.pdf
      Jak można się zorientować, podejście do tych dwóch różnych problemów jest w
      obu krajach diametralnie odmienne. Gdzie zatem jest większa wolność
      (oczywiście, jestem w tym przypadku za amerykańskim podejściem do kwestii
      wolności wypowiedzi - w tym również, rzecz jasna, wypowiedzi o charakterze
      rasistowskim (zob. opublikowane przeze mnie w sieci artykuły "Faszyści do
      pierdla?" strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/bartlomiej%
      20kozlowski.htm, "Pornografia i gwałty: usprawiedliwienie dla cenzury?
      strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/porno%201a.htm (w którego drugiej części
      krytykuję co prawda istniejące w USA prawa przeciwko tzw. "obseniczności" -
      choć robię to odwołując się, oczywiście do I Poprawki i poglądów niektórych
      sędziów Sądu Najwyższego USA oraz innych autorytetów prawnych), Nowy
      Totalitaryzm: o projekcie Ustawy o zakazie promowania przemocy w środkach
      masowego pzrekazu krytycznie strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/ustawa.htm, oraz
      Przestępstwo obrazy uzcuć religijnych a wolnosć słowa (to ostatnie w związku z
      procesem Doroty Nieznalskiej strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/obraza.htm i za
      holenderskim (lub zbliżonym) podejściem do problemu narkotyków)






      • galaxy2099 a ja filozoficznie 02.01.03, 06:34
        Balwan, ktory zainicjowal ten caly watek napewno nic z tego nie zrozumie.
        WOLNOSC sama w sobie nie jest zadna wielka wartoscia.
        Bo wolnosc aby byla wartoscia musi isc w parze z wieloma innymi cechami i
        wartosciami. To co moze byc miernikiem wolnosci dla jednostki X moze byc
        jednoczesnie odbierane przez jednostke Y jak ograniczenie wolnosci. I co wtedy?
        X czuje sie wolny ale Y czuje sie zniewolony przez X jego wolnoscia.
        Wolnosc musi byc odpowiedzialna i musi byc OGRANICZONA aby byla wartoscia w
        danej spolecznosci. Dlatego nie ma czegos takiego jak wolnosc absolutna lub
        idealna.
        Ale tak jak juz napisalem na wstepie - ten dupek, ktory rozpoczal ten watek nie
        ma zielonego pojecia o tym co pisze.



        gelatik_ napisała:

        > jestem pewny ze Slazak tego nie zrozumie ale moze inni sobie przeczytaja:
        >
        > Zgadzam się z Tobą, że USA NIE SĄ jakimś rajem wolności. Przykładem tego mogą
        > być wspomniane przez Ciebie obowiązujące w Luizjanie i ok 26 innych stanach
        > prawa, które "wpieprzają się ludziom do ich spraw seksualnych" (masz tu
        > zapewne na myśli np. istniejące ciągle w niekórych stanach przepisy przeciwko
        > stosunkom homoseksualnym czy zdradzie małżeńskiej - choć z drugiej strony,
        > wydaje mi się, że przepisy te nie są w praktyce egzekwowane, zaś ostatnio
        > amerykański Sąd Najwyższy zajął się sprawą, w której - być może, uzna zakaz
        > stosunków homoseksualnych za sprzeczny z Konstytucją - naprawiając swoje
        > rzeczywiście skandaliczne orzeczenie w sprawie Bowers v. Hardwik z 1986 r.
        > (zob. caselaw.lp.findlaw.com/scripts/getcase.pl?
        > court=us&vol=478&invol=186 )Jednak,ośmielę się mimo to stwierdzić, że USA są
        > pod wieloma względami krajem znacznie bardziej wolnym, niż jakikolwiek inny
        > kraj świata - a już z pewnością bardziej wolnym od Polski. Być ateistą w USA,
        > za przeproszeniem, wolno. Co więcej, można tam publicznie wygadywać
        największe
        > bluźnierstwa - i nic za to nie można zrobić - są to bowiem wypowiedzi
        > chronione przez I Poprawkę do Konstytucji. W Polsce co prawda ateistą też być
        > wolno - ale na takiego, co by chlapnął swoim ozorem (lub w jakiś inny sposób)
        > za dużo czycha art. 196 k.k. i przewidziana w nim kara do 2 lat więzienia
        > za "obrazę uczuć religijnych". Podobnie - o ile w USA można na prezydenta
        > wygadywać publicznie wszystko, co ślina na jezyk przyniesie (karalne jest
        > tylko grożenie prezydentowi, że się zrobi mu fizyczną krzywdę), to w Polsce
        za
        > coś takiego można być po prostu postawionym przed sądem, i wpakowanym, na
        > podstawie art 135 & 2 ("kto publicznie znieważa prezydenta RP") nawet na trzy
        > lata do kryminału. I choć - bez wątpienia, przepis ten nie jest stosowany
        zbyt
        > często (gdyby był, to w więzieniu musiałoby na jego podstawie siedzieć bardzo
        > dużo ludzi), to NIE JEST to jednak wcale przepis martwy (przypomnijmy sobie
        > choćby głośną sprawę Andrzeja Leppera (kórego, swoją drogą, posyłam do
        > wszystkich diabłów), który został, w oparciu o ten m.in. przepis skazany w
        > kwietniu 2001 r. na rok i 4 miesiąze pozbawienia wolności za m.in. nazwanie
        > obecnego gospodarza Pałacu Prezydenckiego "największym nierobem w Polsce").
        >
        > Inna sprawa, że w USA (jak zresztą wszędzie) pewne wypowiedzi i postawy (jak
        > krytyka prezydenta czy ateizm) mogą rzeczywiście nie spotykać się z
        > przychylnym nastawieniem opinii publicznej. Nie ma to jednak NIC wspólnego z
        > kwestią tego, czy USA są krajem wolnym, czy też nie. Z pewnością - rajem
        > wolności nie są - ale raju takiego nigdzie na świecie, niestety, nie ma.
        >
        > Jeśli zaś chodzi o kwestię tego, czy w USA jest - i pod jakim względem jest
        > wolność - i jak wolność w USA ma się do wolności w innych, powszechnie
        > uważanych za liberalne i tolerancyjne krajach zob. artykuł Davida Preda "Two
        > Coutries, Two Victimless Crimes" traktujący o prawnym podejściu do dwóch
        > różnych "przestępstw bez ofiar" - posiadania narkotyków i głoszenia haseł
        > rasistowskich w USA i w Holandii. www.law.uu.nl/rt/rsoc/DavidPred.pdf
        > Jak można się zorientować, podejście do tych dwóch różnych problemów jest w
        > obu krajach diametralnie odmienne. Gdzie zatem jest większa wolność
        > (oczywiście, jestem w tym przypadku za amerykańskim podejściem do kwestii
        > wolności wypowiedzi - w tym również, rzecz jasna, wypowiedzi o charakterze
        > rasistowskim (zob. opublikowane przeze mnie w sieci artykuły "Faszyści do
        > pierdla?" strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/bartlomiej%
        > 20kozlowski.htm, "Pornografia i gwałty: usprawiedliwienie dla cenzury?
        > strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/porno%201a.htm (w którego drugiej części
        > krytykuję co prawda istniejące w USA prawa przeciwko tzw. "obseniczności" -
        > choć robię to odwołując się, oczywiście do I Poprawki i poglądów niektórych
        > sędziów Sądu Najwyższego USA oraz innych autorytetów prawnych), Nowy
        > Totalitaryzm: o projekcie Ustawy o zakazie promowania przemocy w środkach
        > masowego pzrekazu krytycznie strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/ustawa.htm, oraz
        > Przestępstwo obrazy uzcuć religijnych a wolnosć słowa (to ostatnie w związku
        z
        > procesem Doroty Nieznalskiej strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/obraza.htm i za
        > holenderskim (lub zbliżonym) podejściem do problemu narkotyków)
        >
        >
        >
        >
        >
        >
      • Gość: Bartek Kozłowski Re: Pozwole sobie odpowiedziec cytatem. IP: *.acn.waw.pl 02.01.03, 21:15
        gelatik_ napisała:

        > jestem pewny ze Slazak tego nie zrozumie ale moze inni sobie przeczytaja:
        >
        > Zgadzam się z Tobą, że USA NIE SĄ jakimś rajem wolności. Przykładem tego
        mogą
        > być wspomniane przez Ciebie obowiązujące w Luizjanie i ok 26 innych stanach
        > prawa, które "wpieprzają się ludziom do ich spraw seksualnych" (masz tu
        > zapewne na myśli np. istniejące ciągle w niekórych stanach przepisy
        przeciwko
        > stosunkom homoseksualnym czy zdradzie małżeńskiej - choć z drugiej strony,
        > wydaje mi się, że przepisy te nie są w praktyce egzekwowane, zaś ostatnio
        > amerykański Sąd Najwyższy zajął się sprawą, w której - być może, uzna zakaz
        > stosunków homoseksualnych za sprzeczny z Konstytucją - naprawiając swoje
        > rzeczywiście skandaliczne orzeczenie w sprawie Bowers v. Hardwik z 1986 r.
        > (zob.
        caselaw.lp.findlaw.com/scripts/getcase.pl?court=us&vol=478&invol=186 )

        Jednak,ośmielę się mimo to stwierdzić, że USA są
        > pod wieloma względami krajem znacznie bardziej wolnym, niż jakikolwiek inny
        > kraj świata - a już z pewnością bardziej wolnym od Polski. Być ateistą w
        USA,
        > za przeproszeniem, wolno. Co więcej, można tam publicznie wygadywać
        największe
        > bluźnierstwa - i nic za to nie można zrobić - są to bowiem wypowiedzi
        > chronione przez I Poprawkę do Konstytucji. W Polsce co prawda ateistą też
        być
        > wolno - ale na takiego, co by chlapnął swoim ozorem (lub w jakiś inny
        sposób)
        > za dużo czycha art. 196 k.k. i przewidziana w nim kara do 2 lat więzienia
        > za "obrazę uczuć religijnych". Podobnie - o ile w USA można na prezydenta
        > wygadywać publicznie wszystko, co ślina na jezyk przyniesie (karalne jest
        > tylko grożenie prezydentowi, że się zrobi mu fizyczną krzywdę), to w Polsce
        za
        > coś takiego można być po prostu postawionym przed sądem, i wpakowanym, na
        > podstawie art 135 & 2 ("kto publicznie znieważa prezydenta RP") nawet na
        trzy
        > lata do kryminału. I choć - bez wątpienia, przepis ten nie jest stosowany
        zbyt
        > często (gdyby był, to w więzieniu musiałoby na jego podstawie siedzieć
        bardzo
        > dużo ludzi), to NIE JEST to jednak wcale przepis martwy (przypomnijmy sobie
        > choćby głośną sprawę Andrzeja Leppera (kórego, swoją drogą, posyłam do
        > wszystkich diabłów), który został, w oparciu o ten m.in. przepis skazany w
        > kwietniu 2001 r. na rok i 4 miesiąze pozbawienia wolności za m.in. nazwanie
        > obecnego gospodarza Pałacu Prezydenckiego "największym nierobem w Polsce").
        >
        > Inna sprawa, że w USA (jak zresztą wszędzie) pewne wypowiedzi i postawy (jak
        > krytyka prezydenta czy ateizm) mogą rzeczywiście nie spotykać się z
        > przychylnym nastawieniem opinii publicznej. Nie ma to jednak NIC wspólnego z
        > kwestią tego, czy USA są krajem wolnym, czy też nie. Z pewnością - rajem
        > wolności nie są - ale raju takiego nigdzie na świecie, niestety, nie ma.
        >
        > Jeśli zaś chodzi o kwestię tego, czy w USA jest - i pod jakim względem jest
        > wolność - i jak wolność w USA ma się do wolności w innych, powszechnie
        > uważanych za liberalne i tolerancyjne krajach zob. artykuł Davida Preda "Two
        > Coutries, Two Victimless Crimes" traktujący o prawnym podejściu do dwóch
        > różnych "przestępstw bez ofiar" - posiadania narkotyków i głoszenia haseł
        > rasistowskich w USA i w Holandii. www.law.uu.nl/rt/rsoc/DavidPred.pdf
        > Jak można się zorientować, podejście do tych dwóch różnych problemów jest w
        > obu krajach diametralnie odmienne. Gdzie zatem jest większa wolność
        > (oczywiście, jestem w tym przypadku za amerykańskim podejściem do kwestii
        > wolności wypowiedzi - w tym również, rzecz jasna, wypowiedzi o charakterze
        > rasistowskim (zob. opublikowane przeze mnie w sieci artykuły "Faszyści do
        > pierdla?"
        strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/bartlomiej%20kozlowski.htm, "Pornografia i gwałty:
        usprawiedliwienie dla cenzury?
        > strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/porno%201a.htm (w którego drugiej części
        > krytykuję co prawda istniejące w USA prawa przeciwko tzw. "obseniczności" -
        > choć robię to odwołując się, oczywiście do I Poprawki i poglądów niektórych
        > sędziów Sądu Najwyższego USA oraz innych autorytetów prawnych), Nowy
        > Totalitaryzm: o projekcie Ustawy o zakazie promowania przemocy w środkach
        > masowego pzrekazu krytycznie strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/ustawa.htm, oraz
        > Przestępstwo obrazy uzcuć religijnych a wolnosć słowa (to ostatnie w związku
        z
        > procesem Doroty Nieznalskiej strony.wp.pl/wp/b.kozlov1/obraza.htm i za
        > holenderskim (lub zbliżonym) podejściem do problemu narkotyków)
        >
        >
        >
        >hmm.. muszę się przyznać do autorstwa tego cytatu.
        >
        >
    • Gość: Aga_z_USA Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.proxy.aol.com 02.01.03, 17:53
      hm, co do Mr Bush'a to wszyscy tu na niego klna jak moga i uwazaja ze nie
      powinien byc prezydentem. i jakos nie maja przewalone.
      • Gość: Marcin Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.rasserver.net 03.01.03, 06:05
        Wszyscy? I po co plesc takie bzdury.
        Dla przykladu, w mojej pracy znam osoby ktore go nie lubia, ale sa tez tacy co
        go lubia, ze mna wlacznie - podoba nam sie to ze nie cacka sie tak jak
        demokraci, i robi to co mowi.
        Czy jest idealny? Oczywiscie ze nie. Ja osobiscie nie chce konfliktu z Irakie i
        wolalbym mniej poparcia dla Izraela. Oto to osobne tematy rzeki.
        I najlepiej swiadczy o tym dzisiejszy poll z MSNBC - 61% poparcia dla Bush'a.

        Dlatego mam prosbe do dyskutantow - nie piszmy w formie 'zawsze, nigdy,
        wszyscy, nikt...' poniewaz tak nie jest. Tym bardziej smieszne jest, gdy jak w
        przypadku Ali, mija sie ona zupelnie z tutejszymi faktami.

        Pozdr.

        Gość portalu: Aga_z_USA napisał(a):

        > hm, co do Mr Bush'a to wszyscy tu na niego klna jak moga i uwazaja ze nie
        > powinien byc prezydentem. i jakos nie maja przewalone.
        • Gość: Aga_z_USA Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 04:25
          ok, przepraszam. mowiac "wszyscy" mialam na mysli wszytskich amerykanow,
          ktorych znam. i uwierz mi- wszyscy ktorych znam go nie lubia. wybacz mi,
          Marcinie te mala niescislosc. pozdrawiam

          Gość portalu: Marcin napisał(a):

          > Wszyscy? I po co plesc takie bzdury.
          > Dla przykladu, w mojej pracy znam osoby ktore go nie lubia, ale sa tez tacy
          co
          > go lubia, ze mna wlacznie - podoba nam sie to ze nie cacka sie tak jak
          > demokraci, i robi to co mowi.
          > Czy jest idealny? Oczywiscie ze nie. Ja osobiscie nie chce konfliktu z Irakie
          i
          >
          > wolalbym mniej poparcia dla Izraela. Oto to osobne tematy rzeki.
          > I najlepiej swiadczy o tym dzisiejszy poll z MSNBC - 61% poparcia dla Bush'a.
          >
          > Dlatego mam prosbe do dyskutantow - nie piszmy w formie 'zawsze, nigdy,
          > wszyscy, nikt...' poniewaz tak nie jest. Tym bardziej smieszne jest, gdy jak
          w
          > przypadku Ali, mija sie ona zupelnie z tutejszymi faktami.
          >
          > Pozdr.
          >
          > Gość portalu: Aga_z_USA napisał(a):
          >
          > > hm, co do Mr Bush'a to wszyscy tu na niego klna jak moga i uwazaja ze nie
          > > powinien byc prezydentem. i jakos nie maja przewalone.
          • Gość: kpitalizm Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.proxy.aol.com 10.01.03, 06:13
            A Ty gdzie sie obracasz, ze wszyscy to jest ok. 35%??
            W Moskwie, Paryzu czy Bagdadzie?
            Bush jest b. popularnym prezydentem w USA oraz nie lubianym politykiem na
            swiecie, szczegolnie w Europie.
            Ale to chyba zrozumiale i jak sie ktos interesuje historia to wie do czego
            prowadzi 'europejskie' myslenie.
    • Gość: JOrl Dlaczego w USA... IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.03, 15:49
      Dlaczego w USA jest zakazane, aby obcokrajowiec (y) mieli wiecej udzialu w
      dowolnej stacji radiowej/TV jak 25%?
      Chyba zaden kraj mieniacy sie byc demokratyczny nie ma takiego zakazu. Nawet
      wyraznie wrogie stacje jak np radio Swoboda w Rosji ma prawo tam dzialac.
      Moze taki spec jak galaxy mi na to pytanie odpowie?
      Pozdrowienia
      • galaxy2099 a dlaczego w Europie... 03.01.03, 15:56
        Z tego samego powodu dla ktorego np. niemeicki rzad bronil niemieckiej firmy Mannesman przed przejeciem przez brytyjski koncern Vodafone.
        Dlaczego rzad w demokratycznym panstwie niemieckim ingeruje w sprawy bisnesowe?
        Odpowiedz mimna to pytanie i odpowiedz ta bedzie moja odpowiedzia na twoje pytanie.
        Proponuje ogladac swiat z szerszej perspektywy kolego.
        Bo takich przykladow-kontrargumentow z demokratycznej i wolnej ponoc Europy moge mnozyc.



        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Dlaczego w USA jest zakazane, aby obcokrajowiec (y) mieli wiecej udzialu w
        > dowolnej stacji radiowej/TV jak 25%?
        > Chyba zaden kraj mieniacy sie byc demokratyczny nie ma takiego zakazu. Nawet
        > wyraznie wrogie stacje jak np radio Swoboda w Rosji ma prawo tam dzialac.
        > Moze taki spec jak galaxy mi na to pytanie odpowie?
        > Pozdrowienia
        • Gość: JOrl Do galaxy IP: *.dip.t-dialin.net 03.01.03, 16:28
          galaxy2099 napisał:

          > Z tego samego powodu dla ktorego np. niemeicki rzad bronil niemieckiej firmy
          Ma
          > nnesman przed przejeciem przez brytyjski koncern Vodafone.
          > Dlaczego rzad w demokratycznym panstwie niemieckim ingeruje w sprawy
          bisnesowe?
          > Odpowiedz mimna to pytanie i odpowiedz ta bedzie moja odpowiedzia na twoje
          pyta
          > nie.
          > Proponuje ogladac swiat z szerszej perspektywy kolego.
          > Bo takich przykladow-kontrargumentow z demokratycznej i wolnej ponoc Europy
          mog
          > e mnozyc.
          >
          >
          >
          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > Dlaczego w USA jest zakazane, aby obcokrajowiec (y) mieli wiecej udzialu w
          >
          > > dowolnej stacji radiowej/TV jak 25%?
          > > Chyba zaden kraj mieniacy sie byc demokratyczny nie ma takiego zakazu. Naw
          > et
          > > wyraznie wrogie stacje jak np radio Swoboda w Rosji ma prawo tam dzialac.
          > > Moze taki spec jak galaxy mi na to pytanie odpowie?
          > > Pozdrowienia

          NIE MA W NIEMCZECH prawa zabraniajacego przejac Manessman przez Vodafon. Czy
          rzad bronil? Nie za bardzo. I jak wiemy napewno nie wybronil.
          Oj, galaxy, nie widzisz roznicy pomiedzy prawnym zakazem na przejmowanie
          mediow, a jakimis probami bronienia gospodarczego?
          Media w USA nie sa tym prawem bronione z powodow gospodarczych. A z powodow
          politycznych. Inaczej sie to nie da uzasadnic.
          A w Niemczech np. takiego prawa nie ma.
          I jesli tego nie rozumiesz, to znaczy ze nie ma o czym gadac.
          Wlasnie dlatego macie takie prawo w USA, abys gapiac sie w TV (co robi
          wiekszosc obywateli) nie podlegal jakies, mozliwie wrogiej propagandy. Tylko
          wlasnej, amerykanskiej. I owoc tej propagandy to jestes np. TY.
          Pozdrowienia


          • galaxy2099 Re: Do Jorla 03.01.03, 21:15
            I znowu pudlo Jorl.
            Ja tyle ogladam amerykanskiej telewizji co nic.
            Nie mam na to czsu. Moje glowne zrodlo wiedzy o polityce obecnie to internet. A do zrodel siegam roznych.
            Tylko, ze tacy faszyzujacy anty-amerykanisci jak ty nie moga pojac jak mozna popierac polityke amerykanska czytajac prase z calego swiata.
            Ano mozna, tylko trzeba uzywac do myslenia wlasnego mozgu kolego Jorl.
            Bylem w wielu krajach Europy i nie tylko, obecnie mieszkam w USA i takiej wolnosci (szeroko pojetej) jak tutaj nie spotkalem nigdzie. Wiem to z wlasnego doswiadczenia i tacy jak ty nie musza mi mowic jak jest naprawde. Sam to wiem.
            Zreszta ludzie z calego swiata glosuja wlasnymi nogami wytyczajac kierunek imigracji. I jak dotad, od dziesiatkow lat jest on niezmieniony - do Ameryki, a nie odwrotnie.
            I zadni pseudo intelektualisci doszukujacy sie dziury w calym tego nie zmienia. takze daruj sobie to twoje "odkrywanie Ameryki" i spojrz na swoje podworko.
            Zreszta skoro jest tu tak zle to dlaczego USA jest najpotezniejszym panstwem swiata, i gospodarczo i politycznie i militarnie i naukowo itd ?
            Skoro jest tu ludziom tak zle to czemu jest tak dobrze, co?


            Gość portalu: JOrl napisał(a):

            > galaxy2099 napisał:
            >
            > > Z tego samego powodu dla ktorego np. niemeicki rzad bronil niemieckiej fir
            > my
            > Ma
            > > nnesman przed przejeciem przez brytyjski koncern Vodafone.
            > > Dlaczego rzad w demokratycznym panstwie niemieckim ingeruje w sprawy
            > bisnesowe?
            > > Odpowiedz mimna to pytanie i odpowiedz ta bedzie moja odpowiedzia na twoje
            >
            > pyta
            > > nie.
            > > Proponuje ogladac swiat z szerszej perspektywy kolego.
            > > Bo takich przykladow-kontrargumentow z demokratycznej i wolnej ponoc Europ
            > y
            > mog
            > > e mnozyc.
            > >
            > >
            > >
            > > Gość portalu: JOrl napisał(a):
            > >
            > > > Dlaczego w USA jest zakazane, aby obcokrajowiec (y) mieli wiecej udzi
            > alu w
            > >
            > > > dowolnej stacji radiowej/TV jak 25%?
            > > > Chyba zaden kraj mieniacy sie byc demokratyczny nie ma takiego zakazu
            > . Naw
            > > et
            > > > wyraznie wrogie stacje jak np radio Swoboda w Rosji ma prawo tam dzia
            > lac.
            > > > Moze taki spec jak galaxy mi na to pytanie odpowie?
            > > > Pozdrowienia
            >
            > NIE MA W NIEMCZECH prawa zabraniajacego przejac Manessman przez Vodafon. Czy
            > rzad bronil? Nie za bardzo. I jak wiemy napewno nie wybronil.
            > Oj, galaxy, nie widzisz roznicy pomiedzy prawnym zakazem na przejmowanie
            > mediow, a jakimis probami bronienia gospodarczego?
            > Media w USA nie sa tym prawem bronione z powodow gospodarczych. A z powodow
            > politycznych. Inaczej sie to nie da uzasadnic.
            > A w Niemczech np. takiego prawa nie ma.
            > I jesli tego nie rozumiesz, to znaczy ze nie ma o czym gadac.
            > Wlasnie dlatego macie takie prawo w USA, abys gapiac sie w TV (co robi
            > wiekszosc obywateli) nie podlegal jakies, mozliwie wrogiej propagandy. Tylko
            > wlasnej, amerykanskiej. I owoc tej propagandy to jestes np. TY.
            > Pozdrowienia
            >
            >
            • portlandia1 Re: Do galaxy 04.01.03, 01:05
              absolutnie sie z toba nie zgodze. mieszkam tu juz polowe swojego zycia i widze
              wielkie zmiany jakie nastepuja i to na gorsze nie stety nie na lepsze:(( To ty
              powinienes otworzyc oczy i zobaczyc co tu sie tak naprawde dzieje. Coraz
              wieksze bezrobocie, glod, ludzie mieszkajacy w samochodach albo pod mostami.
              Ekonomia tego kraju nie byla w takim oplakanym stanie od wielu , wielu lat.
              Ostatnio chyba za rzadow Busha seniora. W ocenianiu ameryki trzeba obiektywnie
              na nia popatrzec a nie slepo wierzyc ze jest dobrze bo nie jest. Bush jest
              najgorszym prezydentem jakiego do tej pory mamy. Ten czlowiek nei ma zielonego
              pojecia o polityce zagranicznej, on tylko potrafi straszyc i grozic, a te
              metody przyjac ze swego rancza gdzie jak do tej pory rzadzil stadem krow.
              Ameryka jest potega ale nei dzieki niemu.Amerykanski rzad popelnia tak wiele
              bledow zarowno w polityce zagranicznej , jak i narodowej ze to tylko i
              wylacznei wola o pomste do nieba. Jawnie lamie wszelkie prawa miedzy narodowe i
              konstytucyjne. Bezprawnie wiezi zakladnikow talibanskich na Kubie to raz, dwa
              narzuca swoje prawa innym narodom. W Afganistanie nie zrobili nic, ciagle tam
              jest terror, ciagle kobiety sa tam traktowane jak obywateliki drugiej klasy.
              Amerykanski rzad zaczepia slabsze od siebie panstwa, albo panstwa z ktorych nei
              ma rzadnej korzysci. Peowokuja N. Koree nazywajac ja osia zla, a teraz wdaja
              sie w negocjacje bo zajrzala im wojna nuklearna w oczy. NIe sa w stanie
              zchwytac Osamy to czepiaja sie Sadama bo chca dominacje nad ropa. Czemu nie
              czepija sie Arabi Saudyjskiej, z kotrej to notabene pchodzilo wiekszosc
              terrorystow?? bo AS daje nam rope.
              Takich przykladow jest wiele i mozna je mnozyc w nieskonczonosc. Takze nie
              wypisuj tu rzeczy ktore nie maja sensu i odbiegaja od prawdy. Zanim zaczniesz
              atak na mnie ze jestem kolejna emigrantak amyjaca kible na Jackowie czy na
              Gereenpoin to chcialabym ci uswiadomic fakt ze jestem bylym oficerem US Army, w
              randze kapitana, ukonczylam UCLA, wykladam prawo konstytucyjne i czynnie
              zajmuje sie polityka., jestem zarowno obywatelka polska , jak i amerykanska . A
              teraz jak masz cos do napisania to chcetnei przeczytam.
              pozdrawiam
              portlandia
              • galaxy2099 Re: Do portlandii 04.01.03, 08:13
                Jak sie czyta twoj tekst to mam wrazenie, ze pisze to ktos bardzo nieszczesliwy
                i zakompleksiony.
                Jesli mialbym odpowiedzoec ci jednym zdaniem to byloby to :
                Jesli jest ci w tym kraju tak zle to dlaczego z niego nie wyjedziesz?
                Rozumiem z twojej wypowiedzi, ze chyba w tej chwili wszedzie na swiecie poza
                USA jest lepiej niz w tymze USA.
                Piszesz "coraz wieksze bezrobocie". Czyli ile 6%, czy 7%. A kiedy to w
                rozwinietej gospodarczo UE bylo takie "wielkie" bezrobocie. Oni tam marza aby
                miec tak "wielkie" bezrobocie.
                Piszesz "ekonomia w oplakanym stanie". A jakim to oplakanym stanie skoro
                podatki sie zmniejsza a wydatki wojskowe zwieksza i jakos budzet sie nie
                zalamuje. Czy wiesz jaki jest w tej chwili PKB/osobem ? Tylko liczby prosze, a
                nie ogolnikowe, emocjonalne wystapienie. Bo liczby nie klamia w przeciwienstwie
                do epitetow.
                Piszesz "ludzie spia pod mostami". A to ciekawe bo nie widze, a mostow w
                Chicago mnostwo a mieszkam w centrum miasta. A poza tym nigdy nie uda sie
                stworzyc systemu spolecznego w ktorym nikt nie miszka "pod mostem" z bardzo
                prostej przyczyny. Bo jak ktos to lubi to na sile nikt go nie wprowadzi do
                palacu. Jak ktos wybiera zycie kloszarda bo niecierpi pracowac to jest jego
                wybor. Tu u nas w Chicago miasto buduje dla tzw. czarnej biedoty takie domy, ze
                chcialabys w takim mieszkac, oddaje je tym obdartusom za darmo a po roku nadaja
                sie one do kapitalnego remontu. Z calym szacunkiem ale tacy to tylko "pod most".
                Co do zdolnosci Busha w prowadzeniu polityki wewnetrznej i zagranicznej to moge
                powiedziec, ze grubo sie mylisz. I nie bede sie tu rozpisywal bo pisze na tym
                forum juz dlugo i nie bardzo chce mi sie powtarzac wciaz te same argumenty.
                Powiem za to jedno. Jest tylko jedna miara dla polityka - wynik wyborczy. O ile
                Bush wygral wybory prezydenckie minimalnie, to o tyle ostatnie wybory do
                Kongresu i absolutne zwyciestwo Republikanow dzieki osobistemu zaangazowaniu
                Busha dowaodzi bezspornie, ze poparcie Amertykanow dla niego wzroslo.
                Amerykanie mu ufaja. I w tej chwili nikt nie ma watpliwosci, ze Bush bedzie
                zdecydowanym faworytem w nastepnych wyborach prezydenckich. Nawet zaden z
                Demokratow specjalnie nie kwapi sie stanac w szranki przeciw niemu.
                Takze bardzo sie mylisz w tej kwestii. A Amerykanie sa modrym narodem,
                udowodnili to w historii wielokrotnie. A ty chyba nie watpisz w to.
                "Bezprawnie wiezi zakladnikow talibanskich na Kubie " - te, twoje slowa
                rozsmieszyly mnie najbardziej. Jacy zakladnicy ???
                Czy ty wiesz kto to jest zakladnik? Mozesz mi podac definicje? Bo cyba moje
                rozumienie tego slowa jest inne.
                A tak z innej beczki to proponuje ci wziac pod swoj dach takiego jednego
                biednego "zakladnika". Jesli nie chcesz to moze zaproponujesz miejsce, w ktorym
                mozna by ich przechowac. Moze hotel Hilton bedzie OK ?
                A co Amerykanie maja niby zrobic z kobietami afganskimi. Ucywilizowac
                spoleczenstwo afganskie w "piec minut". Odrobisz kilkusetletnie opoznienia
                cywilizacyjne w 5 minut. Dopiero tacy jak ty wtedy podniesliby rumor gdyby tak
                Amerykanie probowali np. silowo wymusic zachowania z naszej cywilizacji biednym
                na biednych afganczykach.
                Ja juz sobie wyobrazam co wtedy pisalabys.
                Co do Korei. Korei nie trzeba prowokowac. Ten rezim jest na granicy wymarcia i
                robi wszystko aby zainteresowac soba choc troche swiat. I choc troche pienizkow
                im kapnelo od zastraszonych dostatnich panstewek. Bo oni tam juz naprawde
                umieraja z glodu a pan i wladca Kim jest stosunkowo mlody i chcialby jeszcze
                troszeczke pozyc w luksusie. A narod koreanski to ten pan i wladca ma gleboko w
                dupie.
                To milo, ze sie przedstawilas i napisalas cos o sobie.
                Ja w armii nigdy nie bylem ale jestem osoba wyksztalcona, zjechalem kawalek
                swiata, widzialem to i owo. Nie sprzatam kibli na Jackowie bo jestem inzynierem
                i pracuje w branzy IT. A polityka to moje hobby od 20 lat. I mysle ze nie
                jestem w tym zly.
                Na konie powiem ci cos o polityce.
                Nie doszukuj sie w polityce jakies czystej gry bo nie o to w niej chodzi.
                Polityka to brudna gra interesow i zaleznosci. A jest tak dlatego, ze wyborcy
                oczekuja od polityka aby "ugral" dla nich jak najwiecej niewazne jakim kosztem.
                Jesli ktos tego nie rozumie to lepiej niech da sobie z nia spokoj.
                Polski bard Przemyslaw Gintrowski spiwal kiedys "...ze polityka to w krysztale
                pomyje".
                Pozdrawiam



                portlandia1 napisała:

                > absolutnie sie z toba nie zgodze. mieszkam tu juz polowe swojego zycia i
                widze
                > wielkie zmiany jakie nastepuja i to na gorsze nie stety nie na lepsze:(( To
                ty
                >
                > powinienes otworzyc oczy i zobaczyc co tu sie tak naprawde dzieje. Coraz
                > wieksze bezrobocie, glod, ludzie mieszkajacy w samochodach albo pod mostami.
                > Ekonomia tego kraju nie byla w takim oplakanym stanie od wielu , wielu lat.
                > Ostatnio chyba za rzadow Busha seniora. W ocenianiu ameryki trzeba
                obiektywnie
                > na nia popatrzec a nie slepo wierzyc ze jest dobrze bo nie jest. Bush jest
                > najgorszym prezydentem jakiego do tej pory mamy. Ten czlowiek nei ma
                zielonego
                > pojecia o polityce zagranicznej, on tylko potrafi straszyc i grozic, a te
                > metody przyjac ze swego rancza gdzie jak do tej pory rzadzil stadem krow.
                > Ameryka jest potega ale nei dzieki niemu.Amerykanski rzad popelnia tak wiele
                > bledow zarowno w polityce zagranicznej , jak i narodowej ze to tylko i
                > wylacznei wola o pomste do nieba. Jawnie lamie wszelkie prawa miedzy narodowe
                i
                >
                > konstytucyjne. Bezprawnie wiezi zakladnikow talibanskich na Kubie to raz, dwa
                > narzuca swoje prawa innym narodom. W Afganistanie nie zrobili nic, ciagle tam
                > jest terror, ciagle kobiety sa tam traktowane jak obywateliki drugiej klasy.
                > Amerykanski rzad zaczepia slabsze od siebie panstwa, albo panstwa z ktorych
                nei
                >
                > ma rzadnej korzysci. Peowokuja N. Koree nazywajac ja osia zla, a teraz wdaja
                > sie w negocjacje bo zajrzala im wojna nuklearna w oczy. NIe sa w stanie
                > zchwytac Osamy to czepiaja sie Sadama bo chca dominacje nad ropa. Czemu nie
                > czepija sie Arabi Saudyjskiej, z kotrej to notabene pchodzilo wiekszosc
                > terrorystow?? bo AS daje nam rope.
                > Takich przykladow jest wiele i mozna je mnozyc w nieskonczonosc. Takze nie
                > wypisuj tu rzeczy ktore nie maja sensu i odbiegaja od prawdy. Zanim zaczniesz
                > atak na mnie ze jestem kolejna emigrantak amyjaca kible na Jackowie czy na
                > Gereenpoin to chcialabym ci uswiadomic fakt ze jestem bylym oficerem US Army,
                w
                >
                > randze kapitana, ukonczylam UCLA, wykladam prawo konstytucyjne i czynnie
                > zajmuje sie polityka., jestem zarowno obywatelka polska , jak i amerykanska .
                A
                >
                > teraz jak masz cos do napisania to chcetnei przeczytam.
                > pozdrawiam
                > portlandia
                • Gość: portlandia1 Re: Do portlandii/do galaxy IP: *.client.attbi.com 05.01.03, 01:17
                  dziekuje ze mi odpisales. Masz racje roznimy sie stanowczo pogladami. Ja
                  popieram demekratow, z tego co piszesz widze ze ty jestes konserwatywnym
                  republikanem i chyba sie nigdy nie dogadamy. Ja mieszkam na zachodnim wybrzezu
                  i tutaj bezrobocie siega 8%. To nic w porownaniu z Europa, ale duzo w skali
                  tego narodu a przeciez piszemy o ameryce. NIestety tutaj ludzi sypiaja pos
                  mostami, a takze buduja swoje namiotowe miasteczka i to nie koniecznie ludzie
                  ktorzy nie chca sie chanbic praca, ale tacy co ta prace mieli ale juz jej od
                  ponad roku nei maja i znalezc takowej nei moga. Ludzie ktorzy zarabiaja $6.90
                  na godzien bo taka jest tutaj minimalna stawka nie moga sobie czesto gesto
                  pozwolic na mieszkanie i zwiazane z tym oplaty. Nie iwem jak dlugo przebywasz w
                  usa , ale na podstawie moich obserwacji sytuacja tego kraju zmienila sie
                  drastycznie w przeciagu dwoch lat.
                  Jezeli zas chodzi o przetrzymywanych na Kubie Talibow, to nei chodiz mi o to
                  aby umieszczac ich w Hiltonie, tylko o to aby ich osoadzic wedlug istniejacego
                  prawa a nie trzymac ich w nieskonczonosc bez zadnego wyroku bo jest to
                  niezgodne z prawem miedzynarodowym. Chyba musisz przyznac sam ze gdyby jakies
                  inne panstwo przetrzymywalo grupe wojownokow, jencow czy jakkolwik by ich nie
                  nazwac to usa podnioslo by krzyk na caly swiat ze to jest wbrew prau i
                  konwencjom miedzy narodowym, ale sami to lamia i to jawnie. Jezeli zas chodiz o
                  Afganistan, to skoro zaczeli reformowac ten kraj a takie bylo zalozenie, ze
                  pozbeda sie Talibow, bedzie nowa wladza i pomoga tej nowej wladzy to powinni
                  kontynuowac te pomoc i zamiast wysylac miliardy dolarow do Izraela rzad
                  powinien lokowac te pieniadze w Afganistan i tym samym umacniac swoja pozycje w
                  tym rajonie swiata. O N. Korei nie mam nic do napisania, bo wszyscy iwedza ze
                  rezim tam trwa od 50 lat i chyba sie nie zmieni. Nie rozumiem tylko dlaczego
                  Stany wlasnei teraz chca ingerowac ?? czyzby wojna z Irakiem nie wystarczyla??
                  Jestem calkowicie przeciwna wojnie jakiej kolwiek,bralam udzial w wojnie w
                  Zatoce Perskiej i wiem co co znaczy. Wojna o niepodleglosc a wojna o zyski to
                  zupelnie dwie inne rzeczy. Irak zas to wojna tylko i wylacznie o rope naftowa.
                  Masz racje nie podoba mi sie w ameryce, choc jest to moja druga ojczyzna,
                  jestem nia rozczarowana i dlatego wlasnie podjelam decyzje wyjazdu jeszcze w
                  tym roku. Jak sie sytuacja polityczna zmieni to moze wroce , ale poki co
                  posuniecia naszego rzadu tak dalece odbiegaja od tego co zamierzali i napisali
                  w konstytucji jej tworcy ze niesposob to poprostu ignorowac i zamykac na to
                  oczy.
                  Amerykanie nie sa madrym narodem, zdazaja sie inteligetne i myslace jednostki,
                  ale ogol to masa ktora slepo leci do ognia jak cmy. Oni do tej pory nie
                  otrzasneli sie po zamachu na WTC i dlugo sie z tego nie ptrzasna. Bush a raczej
                  jego doradcy na tym bazuja i tak tym wszystkim manipuluja aby na tym zyskac.
                  ALe wszystko jest do czasu.
                  pozdrawiam
                  • galaxy2099 Re: Do portlandii/do galaxy 05.01.03, 08:13
                    Nie okreslilbym siebie KONSERWATYWNYM Republikanem.
                    Powiem o sobie tak. W dziedzinie gospodarki i ekonomii jestem liberalem.
                    Uwazam, ze im wiecej wolnosci w gospodarce tym lepiej, im nizsze podatki tym
                    lepiej, im mniej pieniedzy zabiera panstwo obywatelom tym lepiej. Oczywiscie
                    jest pewna dolna granica. Jesli chodzi o sprawy socjalne to nie widze powodu
                    dla, ktorego panstwo mialoby fundowac tzw. socjal ludziom permanentnie
                    unikajacym pracy. I nie boje sie tego powiedziec (choc w tym kraju jest to
                    temat tabu) ze czarni obywatele USA sa w sprawach socjalnych za dobrze
                    traktowani.
                    I dlatego tez nie sadze abym kiedykolwiek oddal swoj glos na Demokrate.
                    W polityce zagranicznej Demokraci tez nie wykazywali sie jakimis cechami, ktore
                    pozwalalyby umacniac pozycje i role USA w swiecie. Zawsze byli chwiejni,
                    niezdecydowani, pozwalali roznym despotom i tyranom wchodzic sobie na glowe.
                    A ja jako Polak wiem, ze gdyby nie republikanscy prezydenci USA to ZSRR
                    prawdopodobnie istnialby do dzis a Polska bylaby nie w UE tylko satelita
                    Sowietow. Gdyby nie 8 lat prezydentury Reagana to nici z marzen o wolnej Polsce.
                    Przeciez nigdy taki Carter lub Clinton nie powalilby Brezniewa i jego imperium
                    poprzez "zaglaskiwanie" go na smierc.
                    I podobnie bylo z Afganistanem i teraz z Irakiem. I wiekszosc Amerykanow to
                    rozumie, stad to poparcie dla polityki Republikanow a nie, nieradzacych sobie
                    zwykle w takich sytuacjach, Demokratow.
                    W twojej historii dziwi mnie jedna rzecz.
                    Dlaczego wstapilas do armii jesli nie cierpisz wojny ?
                    Mysle,ze ten fakt bardzo na tobie ciazy i konsekwencja tego bledu jest twoje
                    rozczarowanie Ameryka.
                    A co do konstytucji. Byla ona pisana dawno temu. Swiat nie stoi w miejscu,
                    podlega zmianom i gorszym i lepszym. Dlatego zmianom powinien podlegac rowniez
                    system prawny. Nie ma innej mozliwosci.
                    Piszesz, ze wg ciebie sytuacja zmienila sie dramatycznie w przeciagu ostatnich
                    dwoch lat. Wg mnie nie ma zadnego powodu do dramatyzowania.
                    Dramaty to Ameryka przezywala w 1929 i pozniej przez wiele lat pograzona byla w
                    kryzysie, czy chociazby w latach 70-tych dgy inflacja siegala 20 procent a
                    bezrobocie bylo dwucyfrowe. Naprawde polecam zajrzenie do danych liczbowych w
                    ekonomii USA z roznych okresow XX stulecia a przekonasz sie, ze to co mamy
                    obecnie to cos jak majowka.
                    W kazdym razie jesli zdecydowalas sie wyjechac to zycze powodzenia ale chce cie
                    rowniez przestrzec przed rozczarowniem jakie cie moze spotkac.
                    Znam osobiscie kilku ludzi, ktorzy po kilkudziesieciu latach pobytu w USA
                    zdecydowali sie wrocic do Polski, bardziej z sentymentu niz powodow
                    ekonomicznych, i po 2-3 latach w Polsce zwineli wszystko i znow sa w USA.


                    Gość portalu: portlandia1 napisał(a):

                    > dziekuje ze mi odpisales. Masz racje roznimy sie stanowczo pogladami. Ja
                    > popieram demekratow, z tego co piszesz widze ze ty jestes konserwatywnym
                    > republikanem i chyba sie nigdy nie dogadamy. Ja mieszkam na zachodnim
                    wybrzezu
                    > i tutaj bezrobocie siega 8%. To nic w porownaniu z Europa, ale duzo w skali
                    > tego narodu a przeciez piszemy o ameryce. NIestety tutaj ludzi sypiaja pos
                    > mostami, a takze buduja swoje namiotowe miasteczka i to nie koniecznie ludzie
                    > ktorzy nie chca sie chanbic praca, ale tacy co ta prace mieli ale juz jej od
                    > ponad roku nei maja i znalezc takowej nei moga. Ludzie ktorzy zarabiaja $6.90
                    > na godzien bo taka jest tutaj minimalna stawka nie moga sobie czesto gesto
                    > pozwolic na mieszkanie i zwiazane z tym oplaty. Nie iwem jak dlugo przebywasz
                    w
                    >
                    > usa , ale na podstawie moich obserwacji sytuacja tego kraju zmienila sie
                    > drastycznie w przeciagu dwoch lat.
                    > Jezeli zas chodzi o przetrzymywanych na Kubie Talibow, to nei chodiz mi o to
                    > aby umieszczac ich w Hiltonie, tylko o to aby ich osoadzic wedlug
                    istniejacego
                    > prawa a nie trzymac ich w nieskonczonosc bez zadnego wyroku bo jest to
                    > niezgodne z prawem miedzynarodowym. Chyba musisz przyznac sam ze gdyby jakies
                    > inne panstwo przetrzymywalo grupe wojownokow, jencow czy jakkolwik by ich nie
                    > nazwac to usa podnioslo by krzyk na caly swiat ze to jest wbrew prau i
                    > konwencjom miedzy narodowym, ale sami to lamia i to jawnie. Jezeli zas chodiz
                    o
                    >
                    > Afganistan, to skoro zaczeli reformowac ten kraj a takie bylo zalozenie, ze
                    > pozbeda sie Talibow, bedzie nowa wladza i pomoga tej nowej wladzy to powinni
                    > kontynuowac te pomoc i zamiast wysylac miliardy dolarow do Izraela rzad
                    > powinien lokowac te pieniadze w Afganistan i tym samym umacniac swoja pozycje
                    w
                    >
                    > tym rajonie swiata. O N. Korei nie mam nic do napisania, bo wszyscy iwedza ze
                    > rezim tam trwa od 50 lat i chyba sie nie zmieni. Nie rozumiem tylko dlaczego
                    > Stany wlasnei teraz chca ingerowac ?? czyzby wojna z Irakiem nie
                    wystarczyla??
                    > Jestem calkowicie przeciwna wojnie jakiej kolwiek,bralam udzial w wojnie w
                    > Zatoce Perskiej i wiem co co znaczy. Wojna o niepodleglosc a wojna o zyski to
                    > zupelnie dwie inne rzeczy. Irak zas to wojna tylko i wylacznie o rope naftowa.
                    > Masz racje nie podoba mi sie w ameryce, choc jest to moja druga ojczyzna,
                    > jestem nia rozczarowana i dlatego wlasnie podjelam decyzje wyjazdu jeszcze w
                    > tym roku. Jak sie sytuacja polityczna zmieni to moze wroce , ale poki co
                    > posuniecia naszego rzadu tak dalece odbiegaja od tego co zamierzali i
                    napisali
                    > w konstytucji jej tworcy ze niesposob to poprostu ignorowac i zamykac na to
                    > oczy.
                    > Amerykanie nie sa madrym narodem, zdazaja sie inteligetne i myslace
                    jednostki,
                    > ale ogol to masa ktora slepo leci do ognia jak cmy. Oni do tej pory nie
                    > otrzasneli sie po zamachu na WTC i dlugo sie z tego nie ptrzasna. Bush a
                    raczej
                    >
                    > jego doradcy na tym bazuja i tak tym wszystkim manipuluja aby na tym zyskac.
                    > ALe wszystko jest do czasu.
                    > pozdrawiam
                    • Gość: portlandia1 Re: do galaxy IP: *.client.attbi.com 06.01.03, 03:24
                      NI eiwem czy mozna mnie zaliczyc do liberalow w kazdej dziedzinie zycia.
                      podzielam pewne poglady gloszone przez konsewatystow. Zgadzam sie z toba ze jak
                      to nazwales "czarni obywatele" otrzymuja od rzadu duza pomoac , ale nie tylko
                      oni. Nie to ze ich bronie, ale jak juz mamy o tym pisac to nalezy powiedziec ze
                      do tej grupy mozna rowniez przylaczyc latynosow, zydow rosyjskich i wszystkich
                      nielegalnych emigrantow ktorzy pomomo tego ze sa tu nie legalnie to jednak
                      nalezy im sie o wiele wiecej niz co poniektorym prawowitym obywatelom stanow.
                      Nie moge sie zgodzic z tym ze prezydenci demokratyczni nic dla tego panstwa nie
                      uczynili. Za jednego z najwiekszych prezydentow uwazany jest JFK, nie mozesz
                      zaprzeczyc ze mimo wszystko Clinton zrobil duzo , przedewszystkim za jego
                      rzadow ekonomia kwitla. Carter nie zrobil nic to prawda , tak samo jak Bush
                      senior, nie uczynil absolutnie nic , jedynie podniosl podatki . Nie umiejszam
                      roli Reagana w obaleniu komunizmu, ale i on ma kilka niechlubnych momentow w
                      swojej polityce , jak chocby to ze sprzedawal Irakowi gas trujacy ktory zostal
                      urzyty przeciew Kurdom w 1987 roku, a takze komponenty do produkcji tzw.
                      cluster bombs. W tym czasie Irak byl sprzymierzencem ameryki a Donald Rumsfield
                      spotykal sie kilkakrotnie z Saddamem omawiajac transport ropy naftowej. A teraz
                      nagle po raz drugi postrzegaja Saddama jako najgorszego wroga. Czy to nie
                      paranoja?? Nie nie bronie Husseina, ani ni epopieram jego rezimu, ale nie dajmy
                      sie zwariowac. Skoro wrogiem numer jeden jest Osama to niech jego pojmanie
                      bedzie priorytetem. Jeszcze nie tak dawno Bush krzyczal chce Osama martwetgo
                      lub zywego, dzisiaj o Osamie ani slowa, czyzby cos sie zmienilo o czym
                      obywatele tego kraju nie maja prawa wiedziec??
                      Jezeli chodiz o konstytucje to jest to dokument w/g ktrego Stany Zjednoczone
                      opieraja swoje prawo. Wolnosc slowa , wyznania itp. USA sa republika
                      konstytucyjna i jak sama nazwa wskazuje przestrzegac jej musza. Podobnie jak
                      Polska swoje prawa opiera na konstytucji i jako jeden z piewszych krajow na
                      swiecie ustalila konstytucje zwana majowa.
                      Jezeli chodzi zas o moj pobyt w wojsku , to byla pewna forma "inwestycji" moja
                      sluzba ojczyznie za pomoc w splaceniu czesci dlugow za studia. Ot taka wymiana
                      jaka tutaj stosuje 3/4 obywateli. I moj pobyt w wojsku nie ma nic wspolnego z
                      rozczarowaniem Ameryka. W wojsku bylam dawno temu, rozczarowanie nastapilo po
                      wyborze Busha.
                      Jezeli chodzi o moj powrot do POlski to mimo wszystko nie przewiduje
                      specjalnych problemow, chociazby ze wzgledu na wyksztalcenie, staz, znajomosc
                      jezykow i rozlegle znajomosci. Aczkolwiek jezeli z jakich kolwiek powodow nie
                      spodoba mi sie tam to zawsze moge wrocic bo mam gdzie i do kogo.
                      pozdrawiam
                      • galaxy2099 Re: do galaxy 06.01.03, 07:16
                        Saddam byl sprzymierzencem Amerykanow w czasach Reagana bo taka byla potrzeba w
                        tych czasach.
                        Wy wszyscy, ktorzy tak krytykujecie Amerykanow za ich rzekoma oblude w polityce
                        nie zdajecie sobie sprawy, ze takie zachowania sa normalne w grze politycznej.
                        Wowczas wrogiem numer jeden na Bliskim Wschodzie byl Iran. W zwiazku z tym
                        Amerykanie i nie tylko oni, zawierali sojusze taktyczne z jego przeciwnikami.
                        Przeciez to najnormalniejsza rzecz pod sloncem.
                        Jeszcze kilkanascie lat temu wrogiem numer jeden calego swiata zachodniego byl
                        komunizm i ZSRR. A w tej chwili? To sie zmienilo.
                        Przeciez takie wyciaganie faktow z historii i dopasowywanie ich do ukladanki
                        jaka sama sobie wymyslasz nie ma sensu bo w ten sposob to mozna udowadniac
                        wszystko i wszystkim.
                        Wezmy historie Niemiec, Francji, Polski czy jakiegokolwiek innego kraju swiata
                        i znajdziesz tam dokladnie takie same elementy gry politycznej.
                        Tylko jakos wszyscy przeciwnicy, anty-amerykanisci uparli sie na tym forum na
                        USA.
                        I wyciagaja takie rozne kroliki z worka i sa z tego dumni, ze odkryli jacy to
                        Amerykanie sa be. Kazdy ruch Busha jest sledzony i komentowany. Nikogo nie
                        interesuje co tam powiedzial premier Szwecji czy Szwajcarii. Nawet ruchy
                        politykow takich europejskich mocarstw jak Niemiec czy Francji sa rozpatrywane
                        pod katem tego co powiedza na to Amerykanie.
                        A Bush wystarczy, ze kichnie sobie przy sniadaniu i wszyscy juz zastanawiaja
                        sie co to oznacza - bedzie wojna czy tez nie.
                        Jeszcze raz podkreslam polityka to jest bardzo brudna gra i nie ma sensu bawic
                        sie w jakies moralne sentymenty w konteksie gry politycznej. To dotyczy
                        wszystkich politykow na calym swiecie. Przeciez cala oblude polityki widac
                        chocby na przykladzie Schoedera. Wygral wybory dzieki atakom na polityke Busha
                        a teraz powoli sie z tego wycofuje. A minely raptem dwa miesiace od wyborow.
                        Przykladow moge podawac na zyczenie.
                        Zreszta co tu duzo gadac. Czy wsrod pojedynczych ludzi nie zdarza sie, ze
                        przyjaciel zawiedzie, zmieni sie i po latach przestaje byc twoim przyjacielem.
                        Za to zdobywasz nowych przyjaciol. Wiec jak jest to cos normalnego w swiecie
                        jednostek wiec czemu ma byc to takie nienormalne w swiecie narodow czy panstw.
                        Swiat jest dynamiczny , zmienia sie wiec zmieniaja sie uklady, sojusze. Jednym
                        slowem prowadzi sie rozna POLITYKE.

                        Jeszcze zdanie o Clintonie.
                        Mysle, ze bardzo sie mylisz przypisujac sukcesy gospodarcze jemu wlasnie.
                        To wlasnie on nie zrobil nic aby zapewnic rozwoj godpodarce amerykanskiej na
                        dalsze lata. W koncu wielkie bum gospodarcze nastapilo pod koniec jego rzadow
                        (wiosna 2000).
                        To bylo wlasnie takie zwienczenie jego polityki gospodarczej. A to ze wczesnie
                        bylo dobrze to sukces ekip rzadzacych przed nim.
                        W ekonomii czas oczekiwania na skutki jakis decyzji jest dlugi. Trwa miesiace i
                        lata. jesli ktos obniza podatki, tnie stopy procentowe itd. to na efekty tych
                        dzialan w gospodarce trzeba czekac dlugo.
                        Clinton przeciez nic nie zrobil aby pomoc gospodarce. Jedyna jego zasluga bylo
                        to, ze nadmiernie nie przeszkadzal w stylu Demokratow np. zwiekszajac socjalne
                        przywileje.
                        A te wszystkie przekrety z tzw. kreatywnym ksiegowaniem (np. sprawa Enronu itd)
                        to falszowanie ksiag dotyczylo lat w ktorych prezydentem byl Clinton. I co jego
                        administracja zrobila aby zapobiec takim przekretom.
                        Efekty negatywne tych zaniedban zwalaja sie teraz na glowe Busha. Ale to
                        przeciez nie jego wina. On teraz musi sprzatac po tym bagnie Demokratow, do
                        tego doszly jeszcze wydarzenia z 9/11 (to tez zreszta efekt polityki Clintona
                        tylko, ze jego polityki miedzynarodowej).
                        Dokladnie taki samo zjawisko obserwowalismy w Polsce. Rzady SLD-PLS w latach
                        1993-1997 spijaly smietanke reform przeprowadzonych przez poprzednikow.
                        Obecnie gdy okazalo sie, ze poprzedni rzad solidarnosciowy okazal sie
                        nieudacznikiem i nie dokonal przelomowych reform gospodarczych (lub raczej
                        spartolil 4 wielkie reformy) to ten sam SLD juz cudotworca nie jest. I nawet
                        cudotworca Kolodko nic nie moze poradzic.
                        Widzisz zatem, ze to co masz obecnie niekoniecznie musi byc efektem tego co
                        zrobilas przed sekunda. To moze byc efekt czegos co wysmarzylas sobie lata temu.
                        Takie jest zycie.
                        Jesli masz mozliwosci i uklady bycia tu w USA lub w Polsce to swietnie.
                        Ale mimo wszystko nie stawiaj wszystkiego na jedna karte wracajac do Polski bo
                        mozesz sie rozczarowac, zwlaszcza obecnie.
                        Pozdrawiam


                        Gość portalu: portlandia1 napisał(a):

                        > NI eiwem czy mozna mnie zaliczyc do liberalow w kazdej dziedzinie zycia.
                        > podzielam pewne poglady gloszone przez konsewatystow. Zgadzam sie z toba ze
                        jak
                        >
                        > to nazwales "czarni obywatele" otrzymuja od rzadu duza pomoac , ale nie tylko
                        > oni. Nie to ze ich bronie, ale jak juz mamy o tym pisac to nalezy powiedziec
                        ze
                        >
                        > do tej grupy mozna rowniez przylaczyc latynosow, zydow rosyjskich i
                        wszystkich
                        >
                        > nielegalnych emigrantow ktorzy pomomo tego ze sa tu nie legalnie to jednak
                        > nalezy im sie o wiele wiecej niz co poniektorym prawowitym obywatelom stanow.
                        > Nie moge sie zgodzic z tym ze prezydenci demokratyczni nic dla tego panstwa
                        nie
                        >
                        > uczynili. Za jednego z najwiekszych prezydentow uwazany jest JFK, nie mozesz
                        > zaprzeczyc ze mimo wszystko Clinton zrobil duzo , przedewszystkim za jego
                        > rzadow ekonomia kwitla. Carter nie zrobil nic to prawda , tak samo jak Bush
                        > senior, nie uczynil absolutnie nic , jedynie podniosl podatki . Nie umiejszam
                        > roli Reagana w obaleniu komunizmu, ale i on ma kilka niechlubnych momentow w
                        > swojej polityce , jak chocby to ze sprzedawal Irakowi gas trujacy ktory
                        zostal
                        >
                        > urzyty przeciew Kurdom w 1987 roku, a takze komponenty do produkcji tzw.
                        > cluster bombs. W tym czasie Irak byl sprzymierzencem ameryki a Donald
                        Rumsfield
                        >
                        > spotykal sie kilkakrotnie z Saddamem omawiajac transport ropy naftowej. A
                        teraz
                        >
                        > nagle po raz drugi postrzegaja Saddama jako najgorszego wroga. Czy to nie
                        > paranoja?? Nie nie bronie Husseina, ani ni epopieram jego rezimu, ale nie
                        dajmy
                        >
                        > sie zwariowac. Skoro wrogiem numer jeden jest Osama to niech jego pojmanie
                        > bedzie priorytetem. Jeszcze nie tak dawno Bush krzyczal chce Osama martwetgo
                        > lub zywego, dzisiaj o Osamie ani slowa, czyzby cos sie zmienilo o czym
                        > obywatele tego kraju nie maja prawa wiedziec??
                        > Jezeli chodiz o konstytucje to jest to dokument w/g ktrego Stany Zjednoczone
                        > opieraja swoje prawo. Wolnosc slowa , wyznania itp. USA sa republika
                        > konstytucyjna i jak sama nazwa wskazuje przestrzegac jej musza. Podobnie jak
                        > Polska swoje prawa opiera na konstytucji i jako jeden z piewszych krajow na
                        > swiecie ustalila konstytucje zwana majowa.
                        > Jezeli chodzi zas o moj pobyt w wojsku , to byla pewna forma "inwestycji"
                        moja
                        > sluzba ojczyznie za pomoc w splaceniu czesci dlugow za studia. Ot taka
                        wymiana
                        > jaka tutaj stosuje 3/4 obywateli. I moj pobyt w wojsku nie ma nic wspolnego z
                        > rozczarowaniem Ameryka. W wojsku bylam dawno temu, rozczarowanie nastapilo po
                        > wyborze Busha.
                        > Jezeli chodzi o moj powrot do POlski to mimo wszystko nie przewiduje
                        > specjalnych problemow, chociazby ze wzgledu na wyksztalcenie, staz, znajomosc
                        > jezykow i rozlegle znajomosci. Aczkolwiek jezeli z jakich kolwiek powodow nie
                        > spodoba mi sie tam to zawsze moge wrocic bo mam gdzie i do kogo.
                        > pozdrawiam
            • Gość: JOrl Re: Do galaxy IP: *.dip.t-dialin.net 05.01.03, 15:46
              galaxy, jakby Niemcy przed wojna za Hitlera mialy tyle ludnosci i obszaru z
              bogactwami naturalnymi co USA, to teraz bys chwalil Niemcy. Bo by oni byli
              gora. I ludzie by chcieli mowic po niemiecku. Wiec jak widzisz, to nie jest
              argument.
              A jesli Ty nie ogladasz TV w USA, to jeszcze nic nie znaczy. TV jest
              podstawowym zrodlem wiedzy dla wiekszosci spoleczenstwa. A w demokracji
              wystarczy miec wiekszosc. Nie potrzeba wszystkich. I mozna dzialac.
              Ale wiesz, ostatnio na urlopie w Tunezji spotkalem Amerykanina. Fajny gosc, ale
              ciekawe, prosil mnie abym go nie zdradzil, ze jest Amerykanin. Glosil, ze jest
              Kanadyjczyk.
              Juz amerykanski paszport trzeba chowac? Co za czasy!
              Pozdrowienia
              • galaxy2099 Re: Do galaxy 06.01.03, 07:26
                Nie chwalilbym Niemcow bo Niemcow nigdy nie lubilem.
                Moze to pozostalosc po wychowaniu na filmach realnego socjalizmu, a moze
                dlatego, ze spedzilem troche czasu w Niemczech.
                A co do bogactw naturalnych to najwiecej ma ich Rosja. Na terenie Rosji
                znajduja sie wszystkie pierwiastki naturalne jakie wogole wystepuja w
                przyrodzie.
                No i co z tego ? W jakim stanie gospodarczym jest Rosja wszyscy widza.
                Pietrzak nawet mawial, ze gdyby wprowadzic radzieckie (to bylo w czasach ZSRR)
                metody gospodarowania na Saharze to po miesiacu piasku by zabraklo.
                No i co z tego, ze w Tunezji nie lubia Amerykanow ? Przeciez Tunezja jest
                muzulmanska, wiec czemu sie dziwisz. Ale dolary Amerykanow tam lubia co ?
                Nie ma zakazu wwozu zielonych do Tunezji, co? Widzisz to jest ta cala obluda.
                Arabowie Amerykanow nie lubia ale rope im sprzedaja. Dlaczego ?
                Nienawidza ale handluja. I w tym miejscu przypomina mi sie od razu garsc
                zabawnych dowcipow.


                Gość portalu: JOrl napisał(a):

                > galaxy, jakby Niemcy przed wojna za Hitlera mialy tyle ludnosci i obszaru z
                > bogactwami naturalnymi co USA, to teraz bys chwalil Niemcy. Bo by oni byli
                > gora. I ludzie by chcieli mowic po niemiecku. Wiec jak widzisz, to nie jest
                > argument.
                > A jesli Ty nie ogladasz TV w USA, to jeszcze nic nie znaczy. TV jest
                > podstawowym zrodlem wiedzy dla wiekszosci spoleczenstwa. A w demokracji
                > wystarczy miec wiekszosc. Nie potrzeba wszystkich. I mozna dzialac.
                > Ale wiesz, ostatnio na urlopie w Tunezji spotkalem Amerykanina. Fajny gosc,
                ale
                >
                > ciekawe, prosil mnie abym go nie zdradzil, ze jest Amerykanin. Glosil, ze
                jest
                > Kanadyjczyk.
                > Juz amerykanski paszport trzeba chowac? Co za czasy!
                > Pozdrowienia
    • Gość: czapski no i jeszcze bezrobocie, glod ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 19:27
      • Gość: kanuk nowe "wolnosci" IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 04.01.03, 10:37
        U.S. Proposes Visitor Tracking Rules
        Sat Jan 4,12:15 AM ET Add U.S. National - AP to My Yahoo!


        By CURT ANDERSON, Associated Press Writer

        WASHINGTON - The government wants detailed information about every person who
        comes to or leaves the country by commercial plane or boat, and for the first
        time will require U.S. citizens to fill out forms detailing their comings and
        goings.



        Under rules proposed Friday, the information would be sent electronically to
        the government for matching against security databases.


        "It's another way to enhance security for travelers," Immigration and
        Naturalization Service spokeswoman Kimberly Weismann said.


        The public will have a month to comment on the plan and the final regulations
        will take effect later this year. The American Civil Liberties Union (news -
        web sites), which has criticized many of the administration's anti-terrorism
        information-gathering efforts, said these rules should not impinge on people's
        privacy.


        "We don't see a huge downside," said spokeswoman Emily Whitfield.


        Congress mandated the changes in legislation that was signed into law by
        President Bush (news - web sites) last May. The law also tightened rules
        governing the issuance of visas to visitors and students coming to the United
        States and added more Border Patrol officers.


        The proposal requires all passengers arriving or departing, as well as crew
        members, to provide this information: name, date of birth, citizenship, sex,
        passport number and country of issuance, country of residence, U.S. visa number
        and other details of its issuance, address while in the United States, and,
        where it applies, alien registration number.


        Not all information is required in every case. For example, a Canadian person
        would not need to provide passport information because one isn't required for a
        visit to the United States.


        All commercial airlines, cargo flights, cruise ships and other vessels carrying
        crew or passengers will be affected, with the exception of most ferry boats.
        Private transportation is not affected, nor are commercial buses or trains.


        The information will be sent electronically to the government before a traveler
        arrives in the United States or departs from it, giving officials a complete
        passenger and crew manifest.


        The law also gives Attorney General John Ashcroft (news - web sites) leeway in
        proposing further requirements.


        The aim is to detect potential terrorists or criminals immediately and to
        enhance the government's ability to track whether visitors to the United States
        have departed as planned.


        The INS is weighing how long it will keep the information.


        For years, international travelers have been required to fill out forms
        detailing their arrival and departure from countries around the world. Before
        the Sept. 11 attacks, the main goal was to speed travelers through customs.


        The U.S. government, however, has not previously required its own citizens to
        submit such forms, and never required forms from departing travelers.
        Canadians, permanent resident aliens and certain other people also were
        exempted.


        More than 29 million passengers flew to the United States from overseas in the
        first nine months of 2002, according to the Commerce Department (news - web
        sites). The cruise industry estimates that about 8 million U.S. passengers will
        embark in 2003.


        Officials in the cruise and airline industries say the changes will be costly
        and could result in some initial delays and inconveniences for passengers.


        "It'll be a little tricky at first but I don't see any major problems," said
        David O'Connor, U.S. director for the International Air Transport Association.

        Industry officials agree the departure rules will present the most problems.
        Inbound ships and planes have an easier task because they already have a
        manifest of the crew and passengers on board, while those departing often must
        juggle last-minute passengers and delays caused by late-arriving connecting
        flights.

        "For people on board, in your system, you have them there and you can readily
        get the information," said Michael Crye, president of the International Council
        of Cruise Lines. "For departures, it can provide a little bit of a bottleneck."

        In the INS proposal, Ashcroft has added a proposed "passenger name record" for
        airlines that will enable the government to better match a departure record
        with one for an arrival.

        Once the information is collected, it will be transmitted to the U.S.
        government and matched against security databases prior to the travelers'
        arrival. A passenger or crew member whose information raises a red flag could
        be met by officials when the ship or plane arrives.

        The INS estimates the rules will affect 108 large commercial air carriers and
        ship lines, as well as more than 14,400 smaller carriers of both kinds. Initial
        costs to the private-sector are pegged at $166 million.

        The INS says it will forgo collection of proposed $1,000-per-passenger fines
        until the rule is made permanent and then may forgive them through the end of
        the year if an airline or shipping company is making a good-faith effort to
        comply.

        ___

    • Gość: Tysprowda Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: 203.115.9.* 04.01.03, 10:52
      Glasnosc sie skonczyla, pieriestrojka w toku, na wyniki (pojscia Bushewikow do
      lamusa historii) musimy troche poczekac.
      • galaxy2099 Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! 04.01.03, 15:22

        Tys prowda jak cos powie to dopiero jest prowda.
        Ty to musisz byc specem od komunistycznych hasel. Pracowalo sie w tej branzy
        przez lata, co ?


        Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

        > Glasnosc sie skonczyla, pieriestrojka w toku, na wyniki (pojscia Bushewikow
        do
        > lamusa historii) musimy troche poczekac.
    • Gość: hawk Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: proxy / *.vc.shawcable.net 06.01.03, 03:42
      A powiedz mi czy ktos tam jest Chrzescijanin? Tam wszyscy ateisci na czele z
      szefem bialego domu. Tak to sie zgadza to panstwo zdaza do totalizmu.
      • Gość: !!! Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: RDGINFAPROX* / 195.152.54.* 06.01.03, 07:17
        tak tylko na marginesie
        czy wiecie ze gdybywydawac 25mln rocznie od czasu narodzin chrystusa to i tak
        wydano by mniej niz ameryka wydala na zbrojenia od czasu IIWW
    • Gość: Leszek Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: *.proxy.aol.com 06.01.03, 07:20
      Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):

      > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
      >


      Jestes marsjanem /?!/ z Merkurego.

      A poza tym: durniem!:)
      • galaxy2099 Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! 08.01.03, 06:00
        Co tam taki gosciu z trzema wykrzyknikami moze wiedziec o wolnosci.
        Wychowany na komunistycznej smyczy ujada jak za starych czasow.


        Gość portalu: Leszek napisał(a):

        > Gość portalu: Damn it!!!!! napisał(a):
        >
        > > Jeśli USA są wolnym krajem to ja jestem marsjanem z Merkurego!!!!
        > >
        >
        >
        > Jestes marsjanem /?!/ z Merkurego.
        >
        > A poza tym: durniem!:)
    • Gość: Pal Re: USA WOLNYM KRAJEM??? DOBRE SOBIE HAHAHA!!!! IP: uroczysko:* / 10.140.114.* 11.01.03, 10:50
      Żyć i mieszkaćw usa w tym żydo-murzyńsko-masońskim tyglu, NIGDY ZA ZADNE SKARBY
      ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka