Dodaj do ulubionych

"Fioletowy kwiatek"

31.05.06, 19:59
czyli z farsi Aravane Rezai walczy jak lwica na Roland Garros:

19 letnia tenisistka rodem z Iranu i naturalizowana we Francji:

www.rolandgarros.com/en_FR/bios/profile/ws/wtaqf72.html
wygrala z lepiej notowana na listie WTA Sugiyama i idzie jak iranska burza
wpieriod.

Jak za daleko zajdzie bedzie naszej federacji tenisa lyso, bo sie tata trener
sie z wszystkimi poklocil. Ale corcie wychowal na spotsmenke pierwszej wody...

PF
Obserwuj wątek
    • yann17 Re: "Fioletowy kwiatek" 31.05.06, 21:13
      polski_francuz napisał:

      > czyli z farsi Aravane Rezai walczy jak lwica na Roland Garros:
      >
      > 19 letnia tenisistka rodem z Iranu i naturalizowana we Francji:
      >
      > www.rolandgarros.com/en_FR/bios/profile/ws/wtaqf72.html
      > wygrala z lepiej notowana na listie WTA Sugiyama i idzie jak iranska burza
      > wpieriod.
      >
      > Jak za daleko zajdzie bedzie naszej federacji tenisa lyso, bo sie tata trener
      > sie z wszystkimi poklocil. Ale corcie wychowal na spotsmenke pierwszej wody...
      >
      > PF
      ----------------------
      obejrzałem fotkę - ma kobitka warunki fizyczne!, wprawdzie do Venus czy Sereny
      jeszcze jej troche brakuje, ale z tego co piszesz wynika, że może kiedyś im
      dołoży.
      W każdym razie życzę jej wszystkiego najlepszego w tenisowej karierze.
      • polski_francuz Re: "Fioletowy kwiatek" 31.05.06, 21:27
        "ma kobitka warunki fizyczne"

        i chociaz cholernie "politically incorrect" i ja jej zycze powodzenie:)

        PF
    • picard2 Re: "Fioletowy kwiatek" 31.05.06, 23:10
      polski_francuz napisał:

      > czyli z farsi Aravane Rezai walczy jak lwica na Roland Garros:
      >
      > 19 letnia tenisistka rodem z Iranu i naturalizowana we Francji:

      Nie pozwole placonemu przez ayatolachow PF podawac falszywych wiadomosci
      o naszych rodowito francuskich teniswomenach.Aravane (to imie czysto
      bretonskie) urodzila sie w Saint-Etienne.Ma 1,63m wzrostu i wazy 60 kg
      daleko jej do chowanych na Coca-Coli siostr Williams.
      • t0g Re: Picard: 31.05.06, 23:54
        Moja znajoma polska matematyczka, ktora wyszla za Francuskiego astronoma i
        zostala pozniej jakas wazna figura od internetu we Francji, mowi, ze jej maz
        zaczyna sie wyraznie czuc chory, jesli u nich w piwnicy liczba butelek wina
        spada ponizej 800.

        Mysmy sie przeprowadzili do nowego domu (znaczy: innego, dom ma 20 lat) w nim sa
        zainstalowane specjalne szafki w scianie na wino, ale miesci sie wszystkiego 200
        butelek. Jesli maz tej mojej kolezanki czuje sie chory z osmiuset butelkami, to
        ja chyba powinienem sie czuc wrecz nieboszczykiem, majac zaledwie MIEJSCE na 200?

        Na razie wstawilem tuzin. Pojechalismy w weekend do dosc nowej winnicy nieopodal
        naszego miasteczka i po sprobowaniu, kupilismy tuzin ich Pinot Gris, bo byl
        wrecz rewelacyjny! Ale prawie dwie stowy wydalismy. No to jak ja mam zapelnic te
        szafki to nie zapelnie, bo wczesniej pojde z torbami.

        Pinot Noir udaje sie w Oregonie znakomicie, bardzo lubi oregonska glebe z duza
        zawartoscia zelaza (to z lawy wukanicznej, na ktorej Oregon lezy, a ktora ma
        tyle zelaza, ze niekiedy ma krwistoczerwony kolor).

        W nowym miejscu mamy za sasiadke Francuzke. Z zawodu jest oceanografem. Przyszla
        w towarzystwie psa powiedziec nowym sasiadom "Hi!". Pies nazywa sie Asterix.
        Kiedy na niego zawolala "Astehix!", to juz od hazu wiedzielismy, ze jest
        hodowita Fhancuzka, bo nikt poza Fhancuzami nie pothafi w taki zdegenehowany
        sposob "R" wymawiac!
        • manny_ramirez T0gu 01.06.06, 02:24
          Kiedy bedziesz w DC?
      • t0g Re: Niebieskikwiat 01.06.06, 00:16
        W roku 2000 bylem na duzej miedzynarodowej konferencji w Recife w Brazylii. No i
        w spisie uczestniukow rzucil sie w oczy pewien pan z Argentyny, ktory mial
        nazwisko jakies takie z argentynska brzmiace, ale na imie mial... Niebieskikwiat.

        Facet mial poster, to poszedlem - no i on mial wyraznie bardzo indianskie rysy.
        Krepowalem sie go jednak zapytac, skad to ewidentnie polskie imie, bo zapewne
        kazdy napotkany Polak zadaje mu to samo pytanie i na pewno on juz ma tych pytan
        dosyc. Wiec tylko odgaduje, ze on moze miec tate-Polaka i mame-indianke (lub na
        odwrot) i rozdzice sie kompromisowo zgodzili, zeby imie bylo w indianskim stylu,
        ale z polskich slow.

        A propos imion w indianskim stylu - dowcip (nie moj, tylko z jednego znanego
        amerykanskiego filmu, dotyczacego, zeby bylo ciekawiej, paliwa jadrowego):

        Do indianskiego wodza przychodzi syn i pyta: "Tato, jak ty wymyslasz imiona dla
        wszystkich swoich dzieci?" Wodz na to: "Widzisz, to proste. Jak twoj najstarszy
        brat sie urodzil, to ja wyjrzalem z wigwamu i zobaczylem wysoko na niebie orla.
        No i dlatego jego imie jest High Flying Eagle. A jak sie pozniej urodzila twoja
        najstarsza siostra, to wyjrzalem z wigwamu i zobaczylem tylko, ze wali gesty
        snieg. Wiec dlatego ona jest Deep Falling Snow. A pozniej sie urodzil twoj drugi
        brat, i wtedy, jak wyjrzalem z wigwamu, to zobaczylem jelenia, ktory zaraz
        uciekl do lasu. No i dlatego on jest Fast Running Deer. I tak samo bylo z
        wszystkimi twoimi pozostalymi bracmi i siostrami. Ale dlaczego cie to tak
        ciekawi, Two Dogs Fucking?"
      • polski_francuz Re: "Fioletowy kwiatek" 01.06.06, 11:21
        Francuzka z mamy Iranki i Taty Iranczyka?

        Ja bym mojej corce dal wycisk, jakby mi powiedziala, ze jest 100% Francuzka! Ma
        50 % dobrej polskiej krwi!

        Pozdro

        PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka