Dodaj do ulubionych

Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem

IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 20:32
A może tyle energii ile poświęca Bush na parciu do wojny
skupiłby na roli jaką pełni dziś ONZ i jej skuteczności.
Szkoda, że Rada Bezpieczeństwa jest organem gdzie walczy się o
interesy państw, a nie interesy obywateli świata.
W dobie gdzie hasło globalizacja zrobiło karierę na swą miarę
nie rozumiem postawy USA w tym konflikcie.
Gdyby na tym etapie doszlo do wojny, faktycznie nie mielibyśmy
po co mówić o czymś takim jak ONZ.
Czy to znaczy, że instytucja taka nie jest potrzebna?
Mi się wydaje, że wręcz przeciwnie. Niezależnie jaki ten pokój
byłby kruchy należełoby go wspierać rozmowami (pokojowymi).
A teraz doszła jeszcze kwestia Korei. Sprawy międzynarodowe
komplikują się coraz bardziej.
Nie będzie spokoju dopóki groźba nuklearna wisi w powietrzu.
A groźba wisieć będzie dpooki będą rakiety. Nie ważne w czyich
rękach.
I tak kolejne błędne koło.
Czy wojna jest propozycją na jego przerwanie?

Obserwuj wątek
    • maciej+szczypka Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem 18.01.03, 21:04
      Zamiast kupować tyle samolotów od amerykańskiego wojennego
      biznesu trzeba poczynić wysiłki by Bush zapoznał się z akcją
      PAJACYK, to taniej by wyniosło. Płacąc podatki nie zamierzam
      przyczyniać się do zabijania nie tylko kobiet i dzieci. A może
      zamiast z(a)bijać cenę Irackiej ropy Amerykanie zechcą w swoich
      krążownikach szos zastosować biopaliwa? Trochę przykro, że
      wielcy ludzie filmu jak Spielberg, czy Wajda biją pianę na
      wojenny młyn. SERDECZNOŚCI
      • Gość: robas Mozemy sie najpierw zastanowic... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.01.03, 22:15
        maciej+szczypka napisał:

        > Zamiast kupować tyle samolotów od amerykańskiego wojennego
        > biznesu trzeba poczynić wysiłki by Bush zapoznał się z akcją
        > PAJACYK, to taniej by wyniosło. Płacąc podatki nie zamierzam
        > przyczyniać się do zabijania nie tylko kobiet i dzieci. A może
        > zamiast z(a)bijać cenę Irackiej ropy Amerykanie zechcą w
        swoich
        > krążownikach szos zastosować biopaliwa? Trochę przykro, że
        > wielcy ludzie filmu jak Spielberg, czy Wajda biją pianę na
        > wojenny młyn. SERDECZNOŚCI

        Nikt Polski nie zmusza do czlonkostwa w NATO. Mozemy spokojnie
        wystapic, jesli taka wola.
        Biopaliwa, biopaliwami, ale juz od wielu lat w wiekszosci stanow
        na kazdym dystrybutorze mozna przeczytac, ze paliwo zawiera ok
        10% etanolu. To sporo wiecej niz propozycja na polski rynek, a
        i tak ma ona chyba wiecej przeciwnikow niz zwolennikow.
        Pewnie, ze lepiej byloby miec jednomyslnosc wszysktich panstw w
        tej kwestii, ale...
        Wiekszosc krajow, po prostu wolalaby sie nie mieszac.
        Podobnie bylo w 1938 w Monachium, kraje europejskie robily
        wszystko by udobruchac Hitlera i nie zadzierac z nim. W ten
        sposob uwazano, ze ratuje sie pokoj.
        Niestety, historia lubi sie powtarzac.
        • Gość: obcy Do d... z takim zastanawianiem IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 18.01.03, 23:24
          Gość portalu: robas napisał(a):

          > maciej+szczypka napisał:
          >
          > > Zamiast kupować tyle samolotów od amerykańskiego wojennego
          > > biznesu trzeba poczynić wysiłki by Bush zapoznał się z akcją
          > > PAJACYK, to taniej by wyniosło. Płacąc podatki nie zamierzam
          > > przyczyniać się do zabijania nie tylko kobiet i dzieci. A
          może
          > > zamiast z(a)bijać cenę Irackiej ropy Amerykanie zechcą w
          > swoich
          > > krążownikach szos zastosować biopaliwa? Trochę przykro, że
          > > wielcy ludzie filmu jak Spielberg, czy Wajda biją pianę na
          > > wojenny młyn. SERDECZNOŚCI
          >
          > Nikt Polski nie zmusza do czlonkostwa w NATO. Mozemy
          spokojnie
          > wystapic, jesli taka wola.
          > Biopaliwa, biopaliwami, ale juz od wielu lat w wiekszosci
          stanow
          > na kazdym dystrybutorze mozna przeczytac, ze paliwo zawiera ok
          > 10% etanolu. To sporo wiecej niz propozycja na polski rynek,
          a
          > i tak ma ona chyba wiecej przeciwnikow niz zwolennikow.
          > Pewnie, ze lepiej byloby miec jednomyslnosc wszysktich panstw
          w
          > tej kwestii, ale...
          > Wiekszosc krajow, po prostu wolalaby sie nie mieszac.
          > Podobnie bylo w 1938 w Monachium, kraje europejskie robily
          > wszystko by udobruchac Hitlera i nie zadzierac z nim. W ten
          > sposob uwazano, ze ratuje sie pokoj.
          > Niestety, historia lubi sie powtarzac.

          Czesc.
          Do krajowcow jak to sprawdzilem od miesiaca nie trafiaja
          argumenty logiczne i poparte historia.
          Mozesz im mowic i tlumaczyc, ze wszedzie juz na swiecie jezdza
          ludzie od dziesiatkow lat na etanolu, a oni ekspertow biora,
          zeby to udowodnic, ze sie nie da. Ale wiesz co jest
          najwazniejsze:
          Najwazniejsze jest zeby inny polak - rolnik NIE ZAROBIL ani
          grosza na tej mozliwosci, jakiez to typowo polskie. Dlatego beda
          jezdzili na etanolu 10%, nawet nie zauwaza kiedy zaczna, ale
          bedzie to etanol importowany.
          - Na wojne tez nie pojda tylko poczekaja az przyjdzie do nich,
          no takie serduszka maja miekkie i wrazliwe.
          - Sami sie zastanawiaja.
          - Innych by tylko pouczali, nie ma mowy o sluchaniu.
          - Siebie rozumieja doskonale i wogole im nie przeszkadza, ze
          inni maja ich za przyglupow, "wy tam zajmijcie sie swoimi
          sprawami".
          - Dostaja nerwicy gdy nie maja na co ponarzekac i czym sie
          podniecic.
          - Nie widza wlasnego chamstwa i braku kultury chocby na tym
          forum.
          - Marudza naokraglo i na kazdy temat.
          -----------
          Trudno z nimi wytrzymac, nie mowiac o checi pomocy, czy
          wspolpracy.
          • Gość: Toni Re: Do d... z takim zastanawianiem IP: *.telia.com 19.01.03, 13:14
            Masz rację "Obcy", samego mnie też zastanawia takie zgłupienie
            i zchamienie nowej generacji. To pewnie wolność nieuctwa, zwróć
            uwagę, że tylko "seniorzy" piszą ortograficznie. Nie mieli
            czasu na takie głupstwa jak ortografia i historia, nie mieli
            czasu na chemię i fizykę bo studiowali ????? bo ja wiem co ?
            Jak się rozglądają po świecie to widzą tylko samochody i coca
            colę no i długie nogi dziewcząt z reklamy. Skazani na
            manipulowane wiadomości z drugiej ręki, bo znajomość języków
            ograniczona do czasownika "fuck". Umysły nieskażone myśleniem,
            wrażliwe tylko na silny cios, jakiekolwiek używanie głowy od
            środka jest im obce. A równocześnie wychowani pod ochroną
            poprzedniej generacji, bez zbytnich wysiłków własnych, stąd
            przeświadczenie, że "się należy". W zestawieniu z matematyczną
            demokracją - tragedia.
        • Gość: aaa1 Re: Mozemy sie najpierw zastanowic... IP: *.sympatico.ca 19.01.03, 00:29
          Wiele krajow mysli tylko o wlasnych interesach. Nie wlaczajac
          sie w nia nie tylko oszczedzaja pieniadze, ale ponadto beda
          mogli uzyskac kontrakty przy odbudowie Iraku.
        • Gość: anias robas ma rację porównując busha do hitlera IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 16:35
          Gość portalu: robas napisał(a):

          > maciej+szczypka napisał:
          >
          > > Zamiast kupować tyle samolotów od amerykańskiego wojennego
          > > biznesu trzeba poczynić wysiłki by Bush zapoznał się z akcją
          > > PAJACYK, to taniej by wyniosło. Płacąc podatki nie zamierzam
          > > przyczyniać się do zabijania nie tylko kobiet i dzieci. A
          może
          > > zamiast z(a)bijać cenę Irackiej ropy Amerykanie zechcą w
          > swoich
          > > krążownikach szos zastosować biopaliwa? Trochę przykro, że
          > > wielcy ludzie filmu jak Spielberg, czy Wajda biją pianę na
          > > wojenny młyn. SERDECZNOŚCI
          >
          > Nikt Polski nie zmusza do czlonkostwa w NATO. Mozemy
          spokojnie
          > wystapic, jesli taka wola.
          > Biopaliwa, biopaliwami, ale juz od wielu lat w wiekszosci
          stanow
          > na kazdym dystrybutorze mozna przeczytac, ze paliwo zawiera ok
          > 10% etanolu. To sporo wiecej niz propozycja na polski rynek,
          a
          > i tak ma ona chyba wiecej przeciwnikow niz zwolennikow.
          > Pewnie, ze lepiej byloby miec jednomyslnosc wszysktich panstw
          w
          > tej kwestii, ale...
          > Wiekszosc krajow, po prostu wolalaby sie nie mieszac.
          > Podobnie bylo w 1938 w Monachium, kraje europejskie robily
          > wszystko by udobruchac Hitlera i nie zadzierac z nim. W ten
          > sposob uwazano, ze ratuje sie pokoj.
          > Niestety, historia lubi sie powtarzac.
          chociaż w rzeczywistości tego nie robi.
    • Gość: Masala Kocert Masala versus America, Koncert IP: *.tele2.pl 18.01.03, 21:39
      Masala versus America, Koncert

      GDZIE: Warszawa, CDQ (ul. Burakowska 12)
      KIEDY: 18 stycznia 2003


      INFO:

      Masala Soundsystem i przyjaciele grają przeciwko amerykańskiej
      polityce zagranicznej na świecie. "Ani Bush, ani Saddam.
      Pokojowe współżycie między cywilizacjami jest możliwe." - mówi
      Max Cegielski, organizator imprezy.





      W programie:


      Muzyka z bliskiego i dalekiego wschodu, z Indii Wschodnich i
      Zachodnich opanuje obydwa piętra CDQ.
      - Na górze chill-out: qawalli z pogranicza Indyjsko-
      Pakistańskiego, east dub, bułgarski ambient i macedoński
      freestyle.

      - Na dole taneczna bhangra z Pendżabu, Londynu i Trynidadu,
      krzyżówki drum'n'bass z disko z Bombaju i największe przeboje z
      Iraku, Iranu i Północnej Korei.

      - Na obydwu scenach będą zmieniać się dje i mc z Like Orient
      Soundystem ( legendy polskiego dubu: Smoku i Jama ) oraz
      połączonych sił Village Kollektiv i Masala Soundystem.
      Nieustraszony kanonier dźwięków Dj Praczas, prasłowiański
      mistrz dholu - MC Szaja, MC bicz boży Max Cegielski i dj kara
      boska Tomek Szczeciński aka Que Sabroso, a także Dj Kostullah (
      Teheran Beat ).

      Na mikrofonach, bębnach i innych przeszkadzajkach będą ich
      wspomagać dziewczyny z Kapeli Ze Wsi Warszawa: Magda Sobczak i
      Weronika Grozdew oraz Maciek Cierliński ( KZWW i Yerbamate ) na
      oud ( lutnii arabskiej) i lirze korbowej.

      Oprócz muzyki filmy dokumentalne i teledyski z Azji na dwóch
      ekranach oraz wystąpienia organizacji sprzeciwiających się
      amerykańskiej interwencji w Iraku.

      • Gość: :) :):):):) IP: *.acn.waw.pl 18.01.03, 21:57
        Wojna jest przesądzona i demonstrowanie przeciwko konfliktowi
        zbrojnemu w Iraku uważam za bezsensowne.
      • Gość: :) :):):):) IP: *.acn.waw.pl 18.01.03, 22:03
        Wojna jest przesądzona i demonstrowanie przeciwko konfliktowi
        zbrojnemu w Iraku uważam za bezsensowne.
      • Gość: karol Re: Masala versus America, Koncert IP: *.net.autocom.pl 19.01.03, 13:37
        Czy w Krakowie nie ma takich imprez? Czekam az ktos u nas
        zorganizuje antybushowa demonstracje wreszcie w opozycji do tej
        naszej polskiej zalosnej proamerykanskosci....
    • Gość: Albert Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.89.cm.sunflower.com 18.01.03, 22:16
      Wydaje sie ze Ameryka sie budzi. Jakkowiek 76% Amerykanow uwaza
      ze protesty na nic sie nie przydadza 50% nie chce zadnych wojen
      tym bardziej w obliczu braku na nia prawdziwych dowodow ze
      strony administracji Busha. A oto prawdziwa Axis of Evil:
      Cheney+Rumsfeld+Rice+Wolfowitz+Pearl+Sharon+Bush jako wykonawca
      danego mu olejowo-izraelskiego zadania. Jak sie niedawno Blair
      przekonal Izrael nie chce stworzenia panstwa Palestynskiego i
      zrobi wszystko aby stworzenie tego panstwa uniemozliwic. Wojna i
      zamieszanie, ktore ona spowoduje opozni stworzenie tego panstwa.
      To ze miliard Arabow bedzie zionelo nienawiscia do USA nie ma
      znaczenia wobec bezposredniego zagrozenia istaniejacego teraz
      dla przezycia Izraela jako panstwa. Oczywiscie wszyscy na
      swiecie o tym wiedza tylko w USA nie wolno o tym mowic pod
      grozba oskarzenia o antysemityzm. Oczywiscie USA wygra ta wojne
      blyskawicznie tylko co potem? W ciagu jednego roku administracja
      Busha spowodowala ze moj narod zostal uniwersalnie
      znienawidzony. Jak powiedziala dzisiaj Jessica Lange grzechy
      ojca przeszly na syna. Mam nadzieje ze Ameryka naprawde sie
      obudzi. Tylko co w tym wszystkim robi nieodpowiedzialna pro-
      Bushowska polityka polska (szczegolnie prezydenta
      Kwasniewskiego) ktora od Ameryki nic nie uzyska poza uzyskaniem
      za ogromna cene starego sprzetu amerykanskiego (stare samoloty,
      stare okrety-proponuje Polskim entuzjastom przyjazni polsko-
      amerykanskiej zapytac sie dlaczego USA nie uzbraja swojego
      "najlepszego europejskiego sojusznika" w ostatni sprzet, ktorego
      ma po uszy?) a zostaje juz odrzucana przez Europe? Kontynuacja
      nieodpowiedzialnosci przedwojennej? Obudz sie rowniez Polsko!
      • Gość: obcy Demo, czy demonstracja - (slabosci chyba) IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 00:00
        Czesc.
        Glupich zydow tez nie sieja - tez sami sie rodza.
        Od czasu do czasu maja wypedzenia i rzezie i nic sie nauczyc nie
        ptrafia - ale to ich problem.
        Wystarczy zeby sie ameryce noga powinela i (wszyscy juz
        przerabiali ten scenariusz), kto bedzie winny? - a kazdy
        amerykanin jednym glosem powie: - zyd. Arabowie zrobia im kesim,
        bo nic juz ich nie powstrzyma i ... nie bardzo wiem kto sie
        bedzie z tego cieszyl, napewno nie ja.
        To co jest prawdziwa tragedia to utrzymywanie sredniowiecznych
        panstewek na polwyspie arabskim wspieranie i bronienie ich wbrew
        gloszonym klamstwom. Obroncy demokracji - obronili szejkanat -
        Kuwejt - po co? Wiele innych demokratycznych panstw o wiele
        bardziej obrony potrzebowalo chocby polska w 1944 roku i nic,
        Wniosek: - ta wojna to czysta polityczna kalkulacja.
        Jestem przeciw wojnie, jesli Irak nie zostanie zdemokratyzowany
        i postawiony na nogi.
        Jestem za, jesli bedzie to poczatek Unii wszystkich panstw
        polwyspu arabskiego i jest mi wszystko jedno, czy bedzie to
        zwiazek typu UE, czy landow niemieckich lub arabskie stany
        zjednoczone, przy uregulowanej traktatami kwestii ropy - dobra
        ziemskiego a nie wlasnosc kacykow, ktorzy sobie ja podpalaja,
        szantazuja itd. Najwazniejsze, ze Izrael i Liban beda mogly miec
        z kim rozmawiac i nauczyc sie zyc jeden obok drugiego - teraz
        nawet nie ma na to szans.
        Ale Zydzi wola sobie bicz na wlasna d... krecic, dlaczego ja
        polak mam im w tym przeszkadzac?
        Popieram wojne szybka i przy minimalnych stratach z obu stron od
        momentu jak sie dowiem CO PO WOJNIE JEST PLANOWANE>!!!!!! A jak
        narazie gdybym byl zolnierzem to bym na wojne poszedl, bo
        zolnierz i sojusznik nie ma takiego wyboru.
        M.



        Gość portalu: Albert napisał(a):

        > Wydaje sie ze Ameryka sie budzi. Jakkowiek 76% Amerykanow
        uwaza
        > ze protesty na nic sie nie przydadza 50% nie chce zadnych
        wojen
        > tym bardziej w obliczu braku na nia prawdziwych dowodow ze
        > strony administracji Busha. A oto prawdziwa Axis of Evil:
        > Cheney+Rumsfeld+Rice+Wolfowitz+Pearl+Sharon+Bush jako
        wykonawca
        > danego mu olejowo-izraelskiego zadania. Jak sie niedawno Blair
        > przekonal Izrael nie chce stworzenia panstwa Palestynskiego i
        > zrobi wszystko aby stworzenie tego panstwa uniemozliwic. Wojna
        i
        > zamieszanie, ktore ona spowoduje opozni stworzenie tego
        panstwa.
        > To ze miliard Arabow bedzie zionelo nienawiscia do USA nie ma
        > znaczenia wobec bezposredniego zagrozenia istaniejacego teraz
        > dla przezycia Izraela jako panstwa. Oczywiscie wszyscy na
        > swiecie o tym wiedza tylko w USA nie wolno o tym mowic pod
        > grozba oskarzenia o antysemityzm. Oczywiscie USA wygra ta
        wojne
        > blyskawicznie tylko co potem? W ciagu jednego roku
        administracja
        > Busha spowodowala ze moj narod zostal uniwersalnie
        > znienawidzony. Jak powiedziala dzisiaj Jessica Lange grzechy
        > ojca przeszly na syna. Mam nadzieje ze Ameryka naprawde sie
        > obudzi. Tylko co w tym wszystkim robi nieodpowiedzialna pro-
        > Bushowska polityka polska (szczegolnie prezydenta
        > Kwasniewskiego) ktora od Ameryki nic nie uzyska poza
        uzyskaniem
        > za ogromna cene starego sprzetu amerykanskiego (stare
        samoloty,
        > stare okrety-proponuje Polskim entuzjastom przyjazni polsko-
        > amerykanskiej zapytac sie dlaczego USA nie uzbraja swojego
        > "najlepszego europejskiego sojusznika" w ostatni sprzet,
        ktorego
        > ma po uszy?) a zostaje juz odrzucana przez Europe? Kontynuacja
        > nieodpowiedzialnosci przedwojennej? Obudz sie rowniez Polsko!
        • Gość: Emilka Re: Demo, czy demonstracja - (slabosci chyba) IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 16:17
          Gość portalu: obcy napisał(a):

          >> Jestem przeciw wojnie, jesli Irak nie zostanie zdemokratyzowany
          > i postawiony na nogi.
          > Jestem za, jesli bedzie to poczatek Unii wszystkich panstw
          > polwyspu arabskiego i jest mi wszystko jedno, czy bedzie to
          > zwiazek typu UE, czy landow niemieckich lub arabskie stany
          > zjednoczone, przy uregulowanej traktatami kwestii ropy - dobra
          > ziemskiego a nie wlasnosc kacykow, ktorzy sobie ja podpalaja,
          > szantazuja itd.

          Witaj Obcy,
          mysle, ze tego NIKT nie potrafi przewidziec, dlatego bezpieczniej jest nie
          urzadzac krwawej wojny, tylko rozpoczac pertraktacje z Saddamem i innymi
          kacykami arabskimi o demokratyzacji. Te demokratyzacje mozna zrobic rekami
          lokalnych studentow z silnym popraciem miedzynarodowym. USA dlatego nie
          wybieraja takiej wersji, bo wowczas ich rola w tym procesie bylaby bierna i nie
          mogliby dyktowac Irakowi swoich warunkow. Natomiast sa dowody tego
          (publikowane), ze Rumsfeld wypowiewdzial sie, ze USA zaatakuje Irak niezaleznie
          od tego, czy Saddam sie stamtad wyprowadzi, czy nie. Jaki stad wniosek?

          > Popieram wojne szybka i przy minimalnych stratach z obu stron od
          > momentu jak sie dowiem CO PO WOJNIE JEST PLANOWANE>!!!!!! A jak
          > narazie gdybym byl zolnierzem to bym na wojne poszedl, bo
          > zolnierz i sojusznik nie ma takiego wyboru.

          Dlugosci wojny nikt nie moze przewidziec. Sam Bush i jego druzyna wymigali sie
          od wojny w Wietnamie, wiec dlaczego namawiasz innych, zeby przelewali swa krew
          i narazali swoje jedyne zycie w sprawe, w ktora nie wierza? W demokracji tak
          byc nie powinno. Zolnierz ma sluzyc do obrony wlasnego kraju, a nie do
          zaspokajania awanturniczych kaprysow jednostek, ktore przypadek historii
          postawil w pozycji wadzy nad armia.
          pzdr
          • Gość: obcy Bez kobiet nie ma obiektywizmu IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 17:54
            Gość portalu: Emilka napisał(a):


            > Witaj Obcy,
            > mysle, ze tego NIKT nie potrafi przewidziec, dlatego bezpieczniej jest nie
            > urzadzac krwawej wojny, tylko rozpoczac pertraktacje z Saddamem i innymi
            > kacykami arabskimi o demokratyzacji. Te demokratyzacje mozna zrobic rekami
            > lokalnych studentow z silnym popraciem miedzynarodowym. USA dlatego nie
            > wybieraja takiej wersji, bo wowczas ich rola w tym procesie bylaby bierna i
            nie

            Droga Emilko, dziekuje za odpowiedz.
            Stan z jakim mamy do czynienia na polwyspie arabskim zostal spowodowany
            polityka Wielkiej Brytanii i Francji od poczatku zeszlego wieku po lata
            dwudzieste. Stan ten jest utrzymywany przez Izrael i USA od momentu powstania
            panstwa Izraelskiego. A teraz prosze posluchaj:
            JEST HANBA CALEGO CYWILIZOWANEGO UWAZAJACEGO SIE ZA DEMOKRATYCZNY I
            SPRAWIEDLIWY SWIATA POPIERANIE, ZBROJENIE, UTRZYMYWANIE STOSUNKOW
            DYPLOMATYCZNYCH Z FEUDALNYMI PANSTWAMI. Nie ma to nic wspolnego z propagowaniem
            cywilizacji i wspieraniem demokracji i pokoju.
            Przyczyny sa OCZYWISTE wiec je pomine.
            Irak jest jedynym panstwem w rejonie, w ktorym przez jakis czas funkcjonowaly
            zalazki demokracji (mozna sie spierac czy Syria tez).
            Cala ta sytuacja jest spowodowana ogromna hipokryzja spoleczenstw uznajacych
            sie za cywilizowane.
            Jest samobojstwem dla Izraela utrzymywanie takiej sytucji, ale poniewaz to moze
            trwac jeszcze kilkadziesiat lat (dluzej niz jedno pokolenie), wiec ich politycy
            probuja rozwiazan doraznych, ktore tylko zwiekszaja ladunek tej bomby z
            opuznionym zaplonem, bo wiecznie nie jest mozliwe utrzymanie zacofania i
            kacykow, ktorym sie nawet pracowac nie chce, bo od tego maja niewolnikow
            (glownie z Indii i Pakistanu, wielu teraz pracuje ze mna po wyjezdzie stamtad i
            ma wiele do opowiedzenia) i jak malpy wydaja petrodolary na swiecidelka, maja
            nawet darmowe szkoly ale nikomu sie nie chce uczyc.
            Ta wojna stwarza cien nadziei (niezaleznie jest czy nie ma powodu) na zalazek
            nowoczesnego panstwa w rejonie.
            Pobozne zyczenia, ze rekami studentow i blizej nieokreslonym poparciem
            miedzynarodowym mozna cos zmienic, praktyka historyczna nakazuje miedzy bajki
            wlozyc.


            > mogliby dyktowac Irakowi swoich warunkow. Natomiast sa dowody tego
            > (publikowane), ze Rumsfeld wypowiewdzial sie, ze USA zaatakuje Irak
            niezaleznie od tego, czy Saddam sie stamtad wyprowadzi, czy nie. Jaki stad
            wniosek?
            >
            > > Popieram wojne szybka i przy minimalnych stratach z obu stron od
            > > momentu jak sie dowiem CO PO WOJNIE JEST PLANOWANE>!!!!!! A jak
            > > narazie gdybym byl zolnierzem to bym na wojne poszedl, bo
            > > zolnierz i sojusznik nie ma takiego wyboru.
            >
            > Dlugosci wojny nikt nie moze przewidziec. Sam Bush i jego druzyna wymigali
            sie
            > od wojny w Wietnamie, wiec dlaczego namawiasz innych, zeby przelewali swa
            krew
            > i narazali swoje jedyne zycie w sprawe, w ktora nie wierza? W demokracji tak
            byc nie powinno.

            ZOLNIEZ, LEKARZ, POLICJANT, KSIADZ, NAUCZYCIEL to zawody, ktorych sie nie da
            wykonywac bez powolania i byc dobrym, bo nie ma ceny na to ekstra, ktore trzeba
            z siebie dac za darmo, w przypadku zolnierza jest to zycie. Wiara zolnierza to
            nie wiara w slusznosc rozkazow, bo nad tym mu sie nawet zastanawiac nie nalezy,
            tylko wiara w panstwo, jego ustroj, jego obywateli, ktorzy wybrali w nim wladze
            i ktora rzadzi i decyduje miedzy innymi gdzie jest jej interes (i z kim i jak
            uzna, ze trzeba) i sle tam wojsko BO TAK POWINNO BYC W PANSTWIE O
            FUNKCJONUJACEJ PRAWIDLOWO "MASZYNIE" DEMOKRATYCZNEJ.
            Kwestionowanie/dyskutowanie na ten temat to OBRAZANIE wlasnego panstwa i jego
            ustroju i obrazanie zolnierza, ktory to swoje zycie postawi na szlaku pociskow.

            >Zolnierz ma sluzyc do obrony wlasnego kraju, a nie do zaspokajania
            awanturniczych kaprysow jednostek, ktore przypadek historii
            postawil w pozycji wladzy nad armia.

            Dlugo by mozna dyskutowac jak powinno byc a jak nie, ale sens ma tylko to co
            zostalo juz sprawdzone a wiec:
            1. W wojsku nie ma demokracji i byc niemoze, zeby czesc zolnierzy poszla na
            wojne a reszta na panienki zostawione bez opieki po nich (Swietosc Stanislawa
            sie klania).
            2. Zolniez ma sluzyc tam, gdzie zostanie wyslany rozkazem.
            3. Takie przypadki sie nie zdarzaja. Albo armia jest dowodzona przez
            konstytucjnego dowodce, albo przez autorytet, ktory wyznaczy cel za ktory warto
            oddac zycie (kobiecie moze to trudniej zrozumiec) jak niepodleglosc panstwa
            naprzyklad.
            Prtosze zrozum, zeby samej siebie nie oszukiwac to nie kaprysy jednostek i nie
            awanturnictwo tylko wojna jako przedluzenie polityki.
            Bardzo sie ciesze, ze nie lubisz wojny, nie ma w niej nic do lubienia, ale
            piszemy dzisiaj do siebie po polsku dzieki wielu wojnom i smierci wielu ludzi.

            > pzdr

            Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za zainteresowanie.
      • Gość: michal_pilot Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.rev.o1.com 19.01.03, 02:09
        > znienawidzony. Jak powiedziala dzisiaj Jessica Lange grzechy
        > ojca przeszly na syna.

        I po co cytowac lewakow z Hollywood ?
        A ja moge zacytwac Tom Cruise czy Chralton Hestona i "udowodnic" cos innego.

        Ja tez podrozuje z USA i jakos nie cierpie na to ze czuje sie jak
        Amerykanin "znienawidzony". Nic takiego nie mnie nie spotkalo .. ale ja nie
        garne sie do lewackiej zgrai.
        • Gość: Asch Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.nq.net 19.01.03, 11:08
          Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

          > > znienawidzony. Jak powiedziala dzisiaj Jessica Lange grzechy
          > > ojca przeszly na syna.
          >
          > I po co cytowac lewakow z Hollywood ?
          > A ja moge zacytwac Tom Cruise czy Chralton Hestona
          i "udowodnic" cos innego.
          >
          > Ja tez podrozuje z USA i jakos nie cierpie na to ze czuje sie
          jak
          > Amerykanin "znienawidzony". Nic takiego nie mnie nie
          spotkalo .. ale ja nie
          > garne sie do lewackiej zgrai.

          Czlowieku prawdopodbnie, podrozujesz tylko po USA,
          GDYBYS JAKO AMERYKANIN PODROZWAL PO SWIECIE
          TO STWIERDZIBYS ZE USA, W TYM MOMECIE DZIEJOW
          JEST ZWYCZAJNIE ZNIENAWIDZONA PRZEZ DUZO,
          KRAJOW I TO NIE TYLKO TYCH KTORE, WCZESNIEJ BYLY PRZECIW.
          I NIE CHODZI O "LEWAKOW".i FAKTYCZNIE CALA POLITYKA
          BUSHA DOPROWADZILA DO TEGO ZE, SLOWO USA W WIELU KRAJACH,
          BRZMI JAK ANTYCZNA TRAGEDIA. Bo MIMO TEJ CALEJ UKRYTEJ POLITYKI
          W USA MISZKA WIELU WSPANIALYCH I MYSLACYCH LUDZI.PROPONUJE
          PODROZE PO SWIECIE OBECNIE I PEWNIKIEM DOWIESZ SIE CO SWIAT
          MYSLI O USA.
          PS...w razie klopotow , proponuje miec inny paszport niz
          amerykanski. Np. urodzenia przodkow, w krytycznych chwilach moze
          pomoc. Pozdrawiam z planacej Australii.
      • Gość: Emilka Re: ZYSKI DLA POLSKI :((((( IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 02:19
        Masz absolutna racje Albercie. Powiem Ci, co Polska zyska na
        poparciu ludobojstwa Irakczykow. Zyska powszechna wielowiekowa
        nienawiwc islamistow i odtad legitymowanie sie w swiecie
        polskim paszportem bedzie talk samo grozne dla zycia jak
        uzywanie paszportu amerykanskiego. Mieslismy
        historyczne "szczescie" do przywodcow, ktorzy niszczyli nasz
        kraj. Teraz dokonalo sie to samo. Ameryka ma
        swojego "gieroja".
      • Gość: Toronto Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.sympatico.ca 19.01.03, 16:43
        Toronto pozdrawia Alberta. Dobra opinia.
        Moj scenariusz wojny jest nastepujacy:
        1. Amerykanie atakuja Irak.
        2. W izraelu wysadza sie samobojca.
        3. Izraelczycy oglaszaja ze ich wywiad doniosl ze paelstynczycy
        maja bron masowego razenia.
        4. Wojska Izraelskie wchodza na tereny zmieszkane przez
        paelstynczykow i Liban. Masowe wywozki palestynczykow do Libanu
        i Jordanii
        5. protesty w Syrii i ostrzliwnaie terenow izraela z terenu Syrii
        6. Izrael najezdza Syrie po to by wymosic na niej odstapienie
        Wzgorz Golan ze zrodlami wody pitnej.
        7.Wojna z Syria.
        8. Jordania protestuje przeciw przysylaniu jej uchodzcow
        palestynskich.
        9. Wojna z Jordania.
        10. Arabia Saudyjska protestuje przeciw atakom na zaprzyjaznione
        kraje i destabilizacji ukaladu sil jaki panowal na bliskim
        wschodzie.
        11. Arabia Saudyjska wysyla swoje wojska i pomoc materialna do
        Syrii i Jordanii.
        12. Masowe wystapienia przeciw USA i Izraelowi w swiecie
        Islamskim. Masowe zglaszanie sie ochotnikow na wojne z Izraelem.
        13. Izraelska wojna przeciaga sie.
        14. Amerykanie nie udzielaja Izraelowi pomocy materialnej.
        15. Izrael uzywa broni masowego razenia zeby zmosic arabow do
        podpisania ukladow pokojowych.
        16. Chiny, Indie, Pakistan, wykorzystuja precedens uzycia przez
        male panstwo broni masowego razenia i zaczynaja sie wojny, a to
        o Tajwan, a to o rosyjska czesc Mandzurii, a to o Kaszmir, itd.
        17. Rosja uzywa broni masowego razenia.
        18. Szybko umiera 25 - 33% ludnosci Ziemi jako sutkek chorob
        popromiennych, zatrucia wod i powietrza, trzesien ziemi i
        masowego glodu.
        19. Prezydent Kwasniewski przeprasza Polakow za blad w polityce
        miedzynarodowej Polski i popierania Izraela i USA bez ogladanai
        sie na interesy Polakow i Europejczykow.
        20. Prezydent prosi Polakow o przebaczenie mu za swoje bledy w
        Polityce zagranicznej.
        21. Prezydent Kwasniewski ponownie wybrany na stanowisko
        Prezydenta RP.
        22. Rzad Izraela jako pierwszy skalada gratulacje Prezydentowi
        Kwasniewskiemu z okazji kolejnego wygrania wyborow.
        23. Zona pana prezydenta Kwasniewskiego udziela wywiadu GW w
        ktorym dziekuje Polakom za wyrozumialosc, a jednoczesnie wyraza
        opinie ze nie widzi i nie widizala wsrod polskich politykow
        innego czlowieka ktory lepiej pokierowalby losami Polski a po
        czesci i Europy.
        24. Adam Michnik i inni polscy dizennikarze pisza artykuly w
        ktorych podkreslaja wizjonerstwo imadrosc pana Prezydenta
        Kwasniewskiego.
        25. polska opinia publiczna powoli przyjmuje argumenty prasy i
        uszczypliwe komentarze i niezadowolenie mija.
        26. Historycy pryzstepuja do analizy wydarzen.
        27. Wsrod Polakow panuje powszechne przekonanie ze prezydent
        Kwasniewski nie mogl inaczej pokierowac losami Polski.

        Gość portalu: Albert napisał(a):

        > Wydaje sie ze Ameryka sie budzi. Jakkowiek 76% Amerykanow
        uwaza
        > ze protesty na nic sie nie przydadza 50% nie chce zadnych
        wojen
        > tym bardziej w obliczu braku na nia prawdziwych dowodow ze
        > strony administracji Busha. A oto prawdziwa Axis of Evil:
        > Cheney+Rumsfeld+Rice+Wolfowitz+Pearl+Sharon+Bush jako
        wykonawca
        > danego mu olejowo-izraelskiego zadania. Jak sie niedawno Blair
        > przekonal Izrael nie chce stworzenia panstwa Palestynskiego i
        > zrobi wszystko aby stworzenie tego panstwa uniemozliwic. Wojna
        i
        > zamieszanie, ktore ona spowoduje opozni stworzenie tego
        panstwa.
        > To ze miliard Arabow bedzie zionelo nienawiscia do USA nie ma
        > znaczenia wobec bezposredniego zagrozenia istaniejacego teraz
        > dla przezycia Izraela jako panstwa. Oczywiscie wszyscy na
        > swiecie o tym wiedza tylko w USA nie wolno o tym mowic pod
        > grozba oskarzenia o antysemityzm. Oczywiscie USA wygra ta
        wojne
        > blyskawicznie tylko co potem? W ciagu jednego roku
        administracja
        > Busha spowodowala ze moj narod zostal uniwersalnie
        > znienawidzony. Jak powiedziala dzisiaj Jessica Lange grzechy
        > ojca przeszly na syna. Mam nadzieje ze Ameryka naprawde sie
        > obudzi. Tylko co w tym wszystkim robi nieodpowiedzialna pro-
        > Bushowska polityka polska (szczegolnie prezydenta
        > Kwasniewskiego) ktora od Ameryki nic nie uzyska poza
        uzyskaniem
        > za ogromna cene starego sprzetu amerykanskiego (stare
        samoloty,
        > stare okrety-proponuje Polskim entuzjastom przyjazni polsko-
        > amerykanskiej zapytac sie dlaczego USA nie uzbraja swojego
        > "najlepszego europejskiego sojusznika" w ostatni sprzet,
        ktorego
        > ma po uszy?) a zostaje juz odrzucana przez Europe? Kontynuacja
        > nieodpowiedzialnosci przedwojennej? Obudz sie rowniez Polsko!
        • Gość: obcy Wojenko, wojenko cozes Ty za Pani. IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 18:05
          Czesc Toronto.
          Bardzo sie ciesze, ze podales taki dowcipny i prawdopodobny scenariusz, choc
          ja, naiwny, wyobrazam to sobie troche inaczej.
          A jak, to wole na publicznym forum nie pisac, ale swoj przewidywany scenariusz
          oczywiscie tez mam. Jest jeszcze smutniejszy od Twojego, z tym ze rola polski
          jest znacznie bardziej optymistyczna - ja wieze (moze nieslusznie) w Polske.
          Serdecznie pozdrawiam.
          Mietek.
          • Gość: Toronto Re: Wojenko, wojenko cozes Ty za Pani. IP: *.sympatico.ca 19.01.03, 20:19
            Dziekuje za mile slowa. Chociaz tylko czesc mojego scenraiusza
            traktuje z humorem.
            Mozna by sie oczywiscie zapytac po co ta cala wojna z Irakiem?
            Ja odpowiem tak, chociaz sie tego boje, poniewaz moja odpowiedz
            zhacza o teorie spiskowa. No wiec zeby na to pytanie
            odpowiedziec, trzeba zadac sobie pytanie, co by bylo gdyby juz
            dzisiaj Izrael zaczal przepedzac Palestynczykow do Syrii,
            Libanu, Jordanii i wdal sie w wojne z tymi panstwami. Odpowiedz
            jest taka ze Irak z miejsca wlaczyl by sie do akcji pomocy tym
            krajom i przewodzil koalicji anty-izraelskiej. Izrael zas nie
            graniczy z Irakiem wiec nie moze temu zapobiec poprzez
            samodzielne zzatakowanie tego najsilniejszego panstwa na Bliskim
            Wschodzie. Ktos musi z Irakiem sie uporac, zeby uruchomic to
            domino. To jest taka moja teoria ktorej az sie boje glosno
            wpowiadac, bo dziwi mnie ze tylu wytrawnych komentatorow i
            znawcow polityki zabiera glos (w tym i GW)i tego nie widzi.
            Acha, mam dopowiedz, Polacy wybacza wszystkim politykom ktorzy
            wpedzaja ich w to domino i to tak przed jak i po wojnie.
            P.S. Ja tez jakos tak irracjonalnie wierze w Polske.
            J.


            Gość portalu: obcy napisał(a):

            > Czesc Toronto.
            > Bardzo sie ciesze, ze podales taki dowcipny i prawdopodobny
            scenariusz, choc
            > ja, naiwny, wyobrazam to sobie troche inaczej.
            > A jak, to wole na publicznym forum nie pisac, ale swoj
            przewidywany scenariusz
            > oczywiscie tez mam. Jest jeszcze smutniejszy od Twojego, z tym
            ze rola polski
            > jest znacznie bardziej optymistyczna - ja wieze (moze
            nieslusznie) w Polske.
            > Serdecznie pozdrawiam.
            > Mietek.
    • Gość: robas Wlasnie, grozba wisi w powietrzu. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 18.01.03, 22:26
      Gość portalu: catharsis napisał(a):

      > A może tyle energii ile poświęca Bush na parciu do wojny
      > skupiłby na roli jaką pełni dziś ONZ i jej skuteczności.
      > Szkoda, że Rada Bezpieczeństwa jest organem gdzie walczy się o
      > interesy państw, a nie interesy obywateli świata.
      > W dobie gdzie hasło globalizacja zrobiło karierę na swą miarę
      > nie rozumiem postawy USA w tym konflikcie.
      > Gdyby na tym etapie doszlo do wojny, faktycznie nie mielibyśmy
      > po co mówić o czymś takim jak ONZ.
      > Czy to znaczy, że instytucja taka nie jest potrzebna?
      > Mi się wydaje, że wręcz przeciwnie. Niezależnie jaki ten pokój
      > byłby kruchy należełoby go wspierać rozmowami (pokojowymi).
      > A teraz doszła jeszcze kwestia Korei. Sprawy międzynarodowe
      > komplikują się coraz bardziej.
      > Nie będzie spokoju dopóki groźba nuklearna wisi w powietrzu.
      > A groźba wisieć będzie dpooki będą rakiety. Nie ważne w czyich
      > rękach.
      > I tak kolejne błędne koło.
      > Czy wojna jest propozycją na jego przerwanie?
      >

      Wiekszosc Amerykanow jest zdania, ze miliardy dolarow, ktore USA
      lozy na utrzymanie ONZ moznaby wykorzytac z wiekszym pozytkiem
      na cos innego. I trudno im odmowic racji, bo ONZ nie ma
      wiekszego autorytetu ani znaczenia w swiecie.
      Pewnie, ze byloby pieknie gdyby wszystkie kraje mogly sie
      porozumiec na bazie jednej organizacji. Tak jednak nie jest i
      chyba predko nie bedzie. ONZ stosuje rezolucje, ktore nawet w
      przypadku ich uchwalenia, nie maja zadnego znaczenia
      praktycznego. Podmiot, ktorego dotyczy moze sie do nich
      stosowac badz nie - zalezy to w zupelnosci od jego widzimisie.
      Irak wyrzucil inspektorow i nikt sie za nimi nie ujal, autorytet
      ONZ jest prawie zaden. Jest to dobra fucha dla wielu urzednikow
      i politykow w roznych krajach, ale znaczenie tej organizacji
      maleje z roku na rok.
      Irak stosowal bron chemiczna juz kilkakrotnie, w konflikcie z
      Iranem, takze w stosunku do swoich obywateli - Kurdow.
      Nikt rozumny nie wierzy, ze Saddam zaprzestal prac nad bronia
      masowej zaglady, tylko dlatego, ze ONZ go o to prosila.
      Europa swoim zwyczajem woli sie nie mieszac do niczego, rzad USA
      natomiast widzi to inaczej. Zagrozenie wisi w powietrzu, trudno
      wierzyc, ze Saddam bedzie mial jakies opory moralne by uzyc
      broni masowego razenia jeszcze raz.
      Nie popieram wojny jako takiej, ale ten problem nalezy jakos
      rozwiazac. Gadanie w ONZ nie ma wiekszego sensu, bo gdyby nie
      zdecydowane grozby USA, Irak nigdy by sie nie zgodzil na powrot
      inspektorow, a ONZ juz prawie zapomniala jak Saddam ja
      potraktowal 4 lata temu.
      • Gość: michal_pilot Re: Wlasnie, grozba wisi w powietrzu. IP: *.rev.o1.com 18.01.03, 22:51
        ONZ to organizacja polityczna. Nie ma tam 100 medrcow ktorzy w obiektywny
        sposob waza problemy i je rozwiazuja. Kazdy kraj przed glosem po pierwsze dba o
        swoj wlasny interes i wazy kon/pro swego glosu. Co ja moge stracic lub zyskac.

        A wiec teoretycznie ONZ moze dojsc do obiektywnie wlsciwych wnioskow ale nie
        musi. W sprawie Iraku czas gadania sie skonczyl, trzeba albo dzialac albo
        wogole sie wycofac z tego tematu.
    • Gość: Stanislaw Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 00:32
      Cieszyc moze wywazone spektrum opinii czytelnikow, bo wiekszosc
      traktuje sprawe powaznie i wojne w Iraku traktuje jako
      ostatecznosc. Ja sam jestem zdecydowanym przeciwnikiem
      interwencji zbrojnej dopoki nie ma dowodow na istnienie broni
      masowego razenia. A na razie nie ma. Martwi mnie natomiast
      przesuwanie sie "sredniej" opinii w kierunku argumentacji
      administracji Busha chociaz nie zaistnialy zadne nowe fakty. Po
      czesci jest to wynikiem totalnego "bombardowania" ze strony
      mediow administracji USA kolejnymi "niby " dowodami,
      pokrzykiwaniem i poszturchiwaniem a jednoczesnie brakiem rownie
      glosnych glosow rozsadku i kontrargumentow. No bo z czyjej
      strony, chyba nikt nie bedzie powaznie traktowal opinii z
      jakiegos tam Damaszku.
      I wreszcie co najbardziej martwi to brak obiektywizmu a
      wrecz zatajanie faktow przez tak powazna Gazete Wyborcza z ktora
      zzylem sie od lat, ufalem i uwazalem za swoja. Oto pare
      przykladow z w/w artykolu.
      To, ze 5 tys. w Tokio - OK., 5 albo 3 w Rostocku tez,
      jeszcze tez zgadza sie z Damaszkiem, Goeteborgiem czy Moskwa.
      Ale juz w Washingtonie Gazeta pisze tysiace - co to znaczy,
      dziesiatki a moze wiecej tych tysiecy. Tak, bo mozna poczytac z
      fachowych agencji w internecie - otoz 500 tysiecy. A ile tysiecy
      w San Francisco -jakos wypadlo. A jeszcze u najblizszego
      sojusznika W.Brytanii - w Londynie, Glasgow, Birmingham,
      Bradford, Oxford. W Irlandii port lotniczy Shannon - obok bazy
      amerykanskiej. We Francji w ponad 40-tu miastach a w Paryzu
      10tys. Wiec jesli to ma byc komentarz do artykolu - to powiem,ze
      zostal zmanipulowany bo i wstawiajac statystyke, ze 49 %
      Amerykanow popiera Busha a 44 % jest innego zdania nie widze ilu
      zwolennikow wojny wyszlo na ulice. Co do meritum sprawy
      napisalem jedno zdanie - drugie w kolejnosci, bo pan Albert
      napisal to lepiej. W 100% - popieram.
      • Gość: SLO Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.austin.texas.net 19.01.03, 01:22
        Stanislaw - zgadzam sie calkowicie z trafna obserwacja.
        Tymbardziej perfidna manipulacja, ze liczba 100 tys. byla podane w pierwszj
        depeszy PAP "Demonstarcje anywojenne.....", po ktorej zaraz ukazal sie artykul.
        Szkoda, ze tak pozno zauwazasz manipulacje gazety.....Jest to regula, nie
        wyjatek!
        Przy okazji dla uzupelniena informacji:
        www.iacenter.org/http://www.antiwar.com
        www.truthinmedia.org
        Sa to strony odwaznych ludzi i najwazniejsze bez polskich kompleksow myslenia


        Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

        > Cieszyc moze wywazone spektrum opinii czytelnikow, bo wiekszosc
        > traktuje sprawe powaznie i wojne w Iraku traktuje jako
        > ostatecznosc. Ja sam jestem zdecydowanym przeciwnikiem
        > interwencji zbrojnej dopoki nie ma dowodow na istnienie broni
        > masowego razenia. A na razie nie ma. Martwi mnie natomiast
        > przesuwanie sie "sredniej" opinii w kierunku argumentacji
        > administracji Busha chociaz nie zaistnialy zadne nowe fakty. Po
        > czesci jest to wynikiem totalnego "bombardowania" ze strony
        > mediow administracji USA kolejnymi "niby " dowodami,
        > pokrzykiwaniem i poszturchiwaniem a jednoczesnie brakiem rownie
        > glosnych glosow rozsadku i kontrargumentow. No bo z czyjej
        > strony, chyba nikt nie bedzie powaznie traktowal opinii z
        > jakiegos tam Damaszku.
        > I wreszcie co najbardziej martwi to brak obiektywizmu a
        > wrecz zatajanie faktow przez tak powazna Gazete Wyborcza z ktora
        > zzylem sie od lat, ufalem i uwazalem za swoja. Oto pare
        > przykladow z w/w artykolu.
        > To, ze 5 tys. w Tokio - OK., 5 albo 3 w Rostocku tez,
        > jeszcze tez zgadza sie z Damaszkiem, Goeteborgiem czy Moskwa.
        > Ale juz w Washingtonie Gazeta pisze tysiace - co to znaczy,
        > dziesiatki a moze wiecej tych tysiecy. Tak, bo mozna poczytac z
        > fachowych agencji w internecie - otoz 500 tysiecy. A ile tysiecy
        > w San Francisco -jakos wypadlo. A jeszcze u najblizszego
        > sojusznika W.Brytanii - w Londynie, Glasgow, Birmingham,
        > Bradford, Oxford. W Irlandii port lotniczy Shannon - obok bazy
        > amerykanskiej. We Francji w ponad 40-tu miastach a w Paryzu
        > 10tys. Wiec jesli to ma byc komentarz do artykolu - to powiem,ze
        > zostal zmanipulowany bo i wstawiajac statystyke, ze 49 %
        > Amerykanow popiera Busha a 44 % jest innego zdania nie widze ilu
        > zwolennikow wojny wyszlo na ulice. Co do meritum sprawy
        > napisalem jedno zdanie - drugie w kolejnosci, bo pan Albert
        > napisal to lepiej. W 100% - popieram.
        • Gość: Emilka Re: W Waszyngtonie bylo 200 tysiecy demonstrantow!!! IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 02:28
          Wiem, bo ogladalam i sluchalam szacunkow ekspertow, ktorzy
          obliczaja wielkosc tlumu metodami komputerowymi. Bylo ok. 200
          tysiecy demonstrantow wszystkich ras, mimo potwornego mrozu. I
          ta globalna solidarnosc ludzkich dusz przeciw zbrodniom wojennym
          byla bardzo piekna. Nie wiem, czy powstrzyma to wojne, ale
          mysle, ze to jest poczatek jakichs wielkich przemian
          spolecznych.
      • Gość: michal_pilot Re: z tymi dowodami .... IP: *.rev.o1.com 19.01.03, 01:47
        > interwencji zbrojnej dopoki nie ma dowodow na istnienie broni
        > masowego razenia. A na razie nie ma.

        Nie ma ? Tu sie nie zgadzam.

        Sznse znalezienia broni WMD w Iraku sa znikome - poczytaj sobie co byli
        inspektorzy na ten temat mowili - to olbrzymi obszar, ich kraj i jak jeden
        inspektor mowil jak myslicie ze mozna znalez tam glowive z bronia biologiczna
        to wierzycie w bajki. To jest niemozliwe dla kogos z zewnatrz.

        Dowod bedzie posredni. Wiadmo ze Irak mial tyle gazu VX, tyle antraxu, czegos
        innego i musza dac dowody zniszczenia, pokazac jak to zrobili, etc. A oni
        twierdza - dokumentacja zginela, ludzi nie ma, itp. Hans Blix dzis wyraznie
        stwierdzil - kooperacja Iraku jest NIE dostateczna. A sama brak kooperacji
        stanowi pogwalcenie ostatniej rezolucji. Kazdy kto ma wywiad zagraniczny w
        Iraku wie ze Irak ukrywa rzeczy, nawet utrudniaja dostep do naukowcow,
        technikow.

        Dla niektorych to moze za skomplikowane i czekaja na dowod w postaci bomby
        atomowej pod lozkiem Saddama. Naiwniacy.
        • Gość: Polak_w_Koreii Re: z tymi dowodami .... IP: proxy / 219.240.32.* 19.01.03, 05:30
          Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

          > > interwencji zbrojnej dopoki nie ma dowodow na istnienie broni
          > > masowego razenia. A na razie nie ma.
          >
          > Nie ma ? Tu sie nie zgadzam.
          >
          > Sznse znalezienia broni WMD w Iraku sa znikome - poczytaj sobie co byli
          > inspektorzy na ten temat mowili - to olbrzymi obszar, ich kraj i jak jeden
          > inspektor mowil jak myslicie ze mozna znalez tam glowive z bronia biologiczna
          > to wierzycie w bajki. To jest niemozliwe dla kogos z zewnatrz.
          >
          > Dowod bedzie posredni. Wiadmo ze Irak mial tyle gazu VX, tyle antraxu, czegos
          > innego i musza dac dowody zniszczenia, pokazac jak to zrobili, etc. A oni
          > twierdza - dokumentacja zginela, ludzi nie ma, itp. Hans Blix dzis wyraznie
          > stwierdzil - kooperacja Iraku jest NIE dostateczna. A sama brak kooperacji
          > stanowi pogwalcenie ostatniej rezolucji. Kazdy kto ma wywiad zagraniczny w
          > Iraku wie ze Irak ukrywa rzeczy, nawet utrudniaja dostep do naukowcow,
          > technikow.
          >
          > Dla niektorych to moze za skomplikowane i czekaja na dowod w postaci bomby
          > atomowej pod lozkiem Saddama. Naiwniacy.


          Pierdolisz. Zeby ta bron miec trzeba ja gdzies produkowac. Moze ty sobie
          wyobrazasz ze bron nuklearna Irak produkuje u kogos w piwnicy albo w
          samochodzie Saddama gdzies na pustyni. Jesli Irak mial ta bron,musial ja gdzies
          wyprodukowac, a do tego potrzebne sa reaktory. Reaktorow tak latwo nie
          schowasz. Jesli ja kupil to CIA niech im to udowodni.
    • Gość: Veron Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.01.03, 00:38
      Ciekawe czy w IZRAELU chocby jedna osoba demonstrowala przeciwko
      wojnie z Irakiem ?!!!!
      • Gość: aaa1 Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.sympatico.ca 19.01.03, 01:17
        W Izraelu nie protestuja przeciw wojnie, choc moga
        dostac "przesylki" droga powietrzna od Sadama, poniewaz:
        1.popieraja kazda akcje antyarabska
        2.jesli zostana zaatakowani to beda mieli powod do kontrataku -
        -wiecej boja sie samobojcow palestynskich niz irackich rakiet.
    • Gość: Albert Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.89.cm.sunflower.com 19.01.03, 01:32
      Przeczytalem komentarze Stanislawa i Vernona. Tylko sie zgodzic.
      Pamietam protesty przeciwko wojnie Vietnamskiej jako mlody
      wykladowca Uniwersytetu Yale.(slyszalem rowniez przemowienie
      prezydenta Busha na tym samym uniwersytecie gdzie oswiadczyl ze
      nawet student z ocena dostateczna moze byc prezydentem - sa tego
      dzisiaj oczywiste efekty) Posrod organizatorow protestow byla
      ogromna ilosc anerykanskich Zydow. Gdzie oni sie nagle
      zapodziali? A to ze gazety polskie i amerykanskie przekrecaja
      fakty wcale nie nalezy sie dziwic. Bylem sam w Waszyngtonie i
      widzialem na wlasne oczy. Niestety wiadomosci nalezy czytac w
      gazetach francuskich, niemieckich i o dziwo brytyjskich gdzie
      anty-amerykanizm jest poteznie rozwiniety. Jako wiceprezydent
      wielkiej korporacji amerykanskiej mam powyzej uszu
      wysluchowania w czasie moich podrozy zagranicznych, ze mamy
      niedorozwinietego prezydenta na czele naszego panstwa i ze
      zasluzylismy na atak w Nowym Yorku. Na szczescie ja na niego
      nieglosowalem, ale to slaba pociecha. Widzialem konferencje
      prasowa w Waszyngtonie prezydenta Kwasniewskiego. Jego na pol
      serio zachowanie sie i oczywisty i logiczny brak rezultatow
      wyciska lzy w oczach. Polska stoi na zakrecie histori i droga do
      niej prowadzi poprzez solidarnosc z jej najblizszymi i dalszemi
      sasiadami. Innej drogi nie ma. Ameryka nie jest zainteresowana
      Polska.
      • Gość: michal_pilot Re: zainteresowanie Polska IP: *.rev.o1.com 19.01.03, 02:01
        > wyciska lzy w oczach. Polska stoi na zakrecie histori i droga do
        > niej prowadzi poprzez solidarnosc z jej najblizszymi i dalszemi
        > sasiadami. Innej drogi nie ma. Ameryka nie jest zainteresowana
        > Polska.

        Dziekuje za rade. Taka "solidarnosc" juz miala swoje proby w historii. Nie
        wyszlo. Nagol to byla "wymuszona" solidarnosc. Jesli nawet Ameryka nie jest
        zaintersowana Polska to dla Rosji zaintersowanie Polska datuje sie od Carycy
        Katarzyny - niektorzy Polacy uswiadczyli na wlasnej skorze
        to "zainteresowanie", nie mowiac o najnowszej historii 1939-1989. Moja rodzina
        uswiadczyla to na wlasnej skorze. Ameryka chociaz jest daleko i nie jest
        zaintersowana kontrola polskich mozgow czy wpisywaniem bzdur do ksiazek
        historycznych. Naprawde nikt nie bedzie powtarzac starych eksperymentow ktore
        nie wyszly. Rosja to bardzo obecnie niepewny sasiad - niech oni najpierw
        zainteresuja sie samymi soba - to bedzie postep. Do samej "solidarnosci"
        przydaloby sie tez dodac troche wojskowej "wagi" - zaden z sasiadow Polski nie
        ma tu kwalifikacji. W gebie - moze tak, nic poza tym.
        • Gość: obcy Zainteresowanie Polska?-pala z polityki IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 06:12
          Dziendobry Michal.
          Ja nie bardzo rozumiem dlaczego ma mi lzy wyciskac brak zainteresowania ze
          strony amerykanow. Jesli mam plakac to nad brakiem odwagi i kultury
          spoleczenstwa, nad brakiem godnosci narodowej i dumy, nad polskim
          przeszkadzaniem sobie nawzajem w osiaganiu sukcesow, nad wiedza, ktorej nijak
          nie potrafia wykorzystac do budowy dobrobytu i szacunku u innych.
          1. To bzdura ten niby brak zainteresowania. Polityka to poker i oczek sie nie
          puszcza ani pod stolem nie kopie.
          2. Samoloty i okrety sa takie na jakie nas stac, gdyby europa uwazala nas za
          swoich to bysmy juz latali Rafale, bo jestesmy na frontowej pozycji (za darmo).
          3. Doswiadczenie wojskowe u boku amerykanow nie ma sily zeby sie nie przydalo,
          zaden poligon i zadne manewry tego nie zastapia.
          4. Tak jak piszesz polacy przerabiali juz wiele lekcji i ta z Napoleonem i ta z
          sojusznikiem pruskim Fryderykiem Wielkim (I rozbior)i z Czechoslowacja (oni
          mieli bron, my zolnierzy) woleli oddac wszystko niemcom niz z nami sie trzymac
          (1938-9) i ta z rosja raz lagodna raz okrutna, zaleznie czy pod butem czy z
          knutem i z kozakami, ktorzy zaczepiali turkow palac i gwalcac nadmorskie miasta
          a my musielismy wojny tureckie przez nich prowadzic i wiele innych. Jaka by ta
          ameryka nie byla to napewno nigdzie nie ma lepszego sojusznika dla polski. W
          razie co, w najgorszym przypadku, jak by juz do takiej strasznej tragedii
          doszlo to nie musimy postepowac jak filipinczycy, czy portorykanczycy i odzucac
          w referendum przylaczenie do USA jako pelnoprawny stan.
          Z uszanowaniem dla pilotow
          M.

          Gość portalu: michal_pilot napisał(a):
          >
          > Dziekuje za rade. Taka "solidarnosc" juz miala swoje proby w historii. Nie
          > wyszlo. Naogol to byla "wymuszona" solidarnosc. Jesli nawet Ameryka nie jest
          > zaintersowana Polska to dla Rosji zaintersowanie Polska datuje sie od Carycy
          > Katarzyny -

          Ja mysle ze od Ivanka srogiego, ale wtedy za Litwe sie mscil Batory.

          niektorzy Polacy uswiadczyli na wlasnej skorze
          > to "zainteresowanie", nie mowiac o najnowszej historii 1939-1989. Moja
          rodzina uswiadczyla to na wlasnej skorze. Ameryka chociaz jest daleko i nie
          jest zaintersowana kontrola polskich mozgow czy wpisywaniem bzdur do ksiazek
          historycznych. Naprawde nikt nie bedzie powtarzac starych eksperymentow ktore
          nie wyszly. Rosja to bardzo obecnie niepewny sasiad - niech oni najpierw
          zainteresuja sie samymi soba - to bedzie postep. Do samej "solidarnosci"
          przydaloby sie tez dodac troche wojskowej "wagi" - zaden z sasiadow Polski nie
          ma tu kwalifikacji. W gebie - moze tak, nic poza tym.
    • Gość: jacek Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 02:15
      albert i stanisław!!!podam wam jutro adres dobrego psychiatry!!
      macie zal do p.boga ze nie jestescie tak inteligentni jak
      zydzi???zycze wam za sasiadow arabow z palestyny!!!!ja wole
      ameryke!!co do protestow to nic nadzwyczajnego,zawsze znajda sie
      tacy co chca na siebie zwrocic okazje z byle pretekstu
    • Gość: szott Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.moonstar.com 19.01.03, 02:28
      Dzisiaj bylem w Charlottesville(miasto z jednym z najwiekszych
      uniwersytetow w USA,kolo Washyngton DC).Bardzo sie cieszylem
      jak zobaczylem demonstracje na ulicach, kiedy szedlem do kina
      na bardzo interesujacy film, kotry przedstawial USA jako bardzo
      agresywny kraj. "Bowling for Columbine" pokazuje na podstawie
      tragedi w Columbine (highschool)przestraszony narod (USA)gdzie
      prawie wszyscy maja bron. Wracajac do glownego tematu, jestem
      juz w USA pol roku jako "exchange student" i bardzo mnie
      niepokoi sytuacja ktora stworzyl Bush. Podpisuje sie pod
      plakatami z demonstracji: "no war", "Bushit"...
      • Gość: szott "Bushit" IP: *.moonstar.com 19.01.03, 02:29
        Dzisiaj bylem w Charlottesville(miasto z jednym z najwiekszych
        uniwersytetow w USA,kolo Washyngton DC).Bardzo sie cieszylem
        jak zobaczylem demonstracje na ulicach, kiedy szedlem do kina
        na bardzo interesujacy film, kotry przedstawial USA jako bardzo
        agresywny kraj. "Bowling for Columbine" pokazuje na podstawie
        tragedi w Columbine (highschool)przestraszony narod (USA)gdzie
        prawie wszyscy maja bron. Wracajac do glownego tematu, jestem
        juz w USA pol roku jako "exchange student" i bardzo mnie
        niepokoi sytuacja ktora stworzyl Bush. Podpisuje sie pod
        plakatami z demonstracji: "no war", "Bushit"...
        • Gość: eko bushit -nice one IP: *.psm.gda.pl / 192.168.1.* 19.01.03, 02:33
    • Gość: |v|rowa Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: 12.6.221.* 19.01.03, 03:06
      Drogie Misie,

      Czy na mrozie bedzie protestowalo 100 tys. osob czy 1 milion, wojna i tak
      bedzie. Nie po to w strone zatoki jedzie 100 tys. wojska amerykanskiego, aby na
      piecie zawrocic. Bo wtedy administracja Busha osmieszylaby sie znacznie
      bardziej niz atakujac, nawet bezprawnie, Irak. Bush bylby skonczony jako
      polityk, rowniez w oczach tych, ktorzy teraz przeciw wojnie protestuja. Ci sami
      protestujacy natomiast zmiekna jak wosk, jesli podczas okupacji Iraku cana
      galona benzyny spadnie o 20 centow.

      Pytanie brzmi nie czy wojna bedzie, ale z jakiej przyczyny Polska ma sie w nia
      mieszac? Czy naprawde choc przez sekunde ktokolwiek przypuszczal, ze USA beda
      POZNIEJ to pamietaly i przy najmniejszym powiewie wiatru nie odkreca sie do nas
      rufa? Saddam, Osama - to wszystko byli "sojusznicy" USA. A teraz to postacie na
      tarczach strzeleckich.

      Ja doskonale rozumiem administracje Busha - obiecala wojne w czasie kampanii
      prezydenckiej, wybrali go i basta. Tu sie obietnic przedwyborczych dotrzymuje
      (w przeciwienstwie do Polski). Ale juz zupelnie nie rozumiem administracji
      Kwasniewskiego.

      O takie rzeczy, jak poparcie w tej mocno watpliwej sprawie przywrocenia (nie
      wywolania, bo nie zawarto pokoju) wojny w Iraku trzeba sie TARGOWAC. Co mozemy
      polozyc na szali? - a chociazby preferencyjne traktowanie w sprawach wizowych
      lub tez rozwiazanie problemu SETEK TYSIECY Polakow pracujacych "na czarno" w
      USA. A Polska dala sie zatkac wizja kredytu na zakup i tak nam zbednych
      mysliwcow wielozadaniowych i mglistymi obietnicami offsetu. A tymczasem polska
      mniejszosc w USA traktowana jest jak bydlo (swoja droga, niektorzy na wiecej
      nie zasluguja, NIESTETY). Kiedy ludzie tu sie dowiaduja, gdzie pracuje (nie
      sprzatam) otwieraja oczy - "to tam przyjmuja Polakow?". Jest wiec o co sie
      targowac, zamiast wlazic bez wazeliny.

      Powtarzam, teraz tak, aby wiekszosc moich rodakow zrozumiala - chcemy dac dupy
      USA - to zrobmy to jak luksusowa prostytutka, a nie jak podlatarniana szmata.

      Wasz,
      |v|rowa
      • Gość: SLO Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.austin.texas.net 19.01.03, 03:32
        Droga Mrowo,

        Zgadzam sie z Toba prawie zupelnie, poza tym, ze "protestujacy zmiekna jezeli
        cena galona spadnie o 20c". Ci co protestuja, nie protestuja o 20c benzyny.
        Odkladajac na bok moralnosc i nawet wojne, pewne jest ze islamski terroryzm
        wzrosnie. Nikt nie wie do czego to doprowadzi - wiadomo zas, ze wygranym bedzie
        Izrael, bo zafunduje swiatu te problemy ktore ma sam.
        Najwieksza niewiadoma co sie stanie z niestety ciagle slaba a moze coraz
        slabsza ekonomia? Patrzac na to z bliska nie widze i nie slysze madrych na ten
        temat. Nikt nie wie jaki zastrzyk potrzebny (tax cut wyglada jak zart) i nie
        mysle, ze zastrzyk z ropy irackiej zrobi dobrze, wrecz przeciwnie.

        SLO

        Gość portalu: |v|rowa napisał(a):

        > Drogie Misie,
        >
        > Czy na mrozie bedzie protestowalo 100 tys. osob czy 1 milion, wojna i tak
        > bedzie. Nie po to w strone zatoki jedzie 100 tys. wojska amerykanskiego, aby
        na
        >
        > piecie zawrocic. Bo wtedy administracja Busha osmieszylaby sie znacznie
        > bardziej niz atakujac, nawet bezprawnie, Irak. Bush bylby skonczony jako
        > polityk, rowniez w oczach tych, ktorzy teraz przeciw wojnie protestuja. Ci
        sami
        >
        > protestujacy natomiast zmiekna jak wosk, jesli podczas okupacji Iraku cana
        > galona benzyny spadnie o 20 centow.
        >
        > Pytanie brzmi nie czy wojna bedzie, ale z jakiej przyczyny Polska ma sie w
        nia
        > mieszac? Czy naprawde choc przez sekunde ktokolwiek przypuszczal, ze USA beda
        > POZNIEJ to pamietaly i przy najmniejszym powiewie wiatru nie odkreca sie do
        nas
        >
        > rufa? Saddam, Osama - to wszystko byli "sojusznicy" USA. A teraz to postacie
        na
        >
        > tarczach strzeleckich.
        >
        > Ja doskonale rozumiem administracje Busha - obiecala wojne w czasie kampanii
        > prezydenckiej, wybrali go i basta. Tu sie obietnic przedwyborczych dotrzymuje
        > (w przeciwienstwie do Polski). Ale juz zupelnie nie rozumiem administracji
        > Kwasniewskiego.
        >
        > O takie rzeczy, jak poparcie w tej mocno watpliwej sprawie przywrocenia (nie
        > wywolania, bo nie zawarto pokoju) wojny w Iraku trzeba sie TARGOWAC. Co
        mozemy
        > polozyc na szali? - a chociazby preferencyjne traktowanie w sprawach wizowych
        > lub tez rozwiazanie problemu SETEK TYSIECY Polakow pracujacych "na czarno" w
        > USA. A Polska dala sie zatkac wizja kredytu na zakup i tak nam zbednych
        > mysliwcow wielozadaniowych i mglistymi obietnicami offsetu. A tymczasem
        polska
        > mniejszosc w USA traktowana jest jak bydlo (swoja droga, niektorzy na wiecej
        > nie zasluguja, NIESTETY). Kiedy ludzie tu sie dowiaduja, gdzie pracuje (nie
        > sprzatam) otwieraja oczy - "to tam przyjmuja Polakow?". Jest wiec o co sie
        > targowac, zamiast wlazic bez wazeliny.
        >
        > Powtarzam, teraz tak, aby wiekszosc moich rodakow zrozumiala - chcemy dac
        dupy
        > USA - to zrobmy to jak luksusowa prostytutka, a nie jak podlatarniana szmata.
        >
        > Wasz,
        > |v|rowa
    • Gość: hanna Wrocilam z demonstracji w San Francisco IP: *.sjc.ca.bbnow.net 19.01.03, 04:11
      Ja wlasnie wrocilam z organizowanej demonstracji w San Francisco.
      Niesamowicie duzo ludzi - podobno okolo 100 tys przemaszerowalo
      przez glowna ulice San Francisco - Market Street nawolujac do
      zaniechania wojny i wyrazajac swoje opinie o konflikcie i o
      prezydencie.
      Atmosfera byla naprawde niesamowita.
      Ja osobiscie nie jestem za rozlewem krwii niewinnych osob, ale
      tez nie jestem za chowaniem glowy w piasek. Saddam niesamowicie
      niebezpiecznym czlowiekiem jest i w Iraku leje sie krew
      niewinnych odkad Saddam doszedl do wladzy. Trzeba miedzynarodowej
      debaty jak rozwiazac problem Saddama i jego ludzi i jak wyciagnac
      Irakijczykow z piekla Saddama.
      Pozdrawiam wszystkich w Polsce i poza granicami.
      • Gość: Emilka Re: Wrocilam z demonstracji w San Francisco IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 06:39
        Gość portalu: hanna napisał(a):

        > Saddam niesamowicie
        > niebezpiecznym czlowiekiem jest i w Iraku leje sie krew
        > niewinnych odkad Saddam doszedl do wladzy.

        A wiesz Hanno kto te krew iracka przelewa? Amerykanie i Brytyjczycy, codziennie
        bombardujac Irak. Rumsfeld powiedzial (co w dokumentach), ze USA napadnie na
        Irak niezaleznie od tego, czy Saddam tam bedzie czy nie. Komentarz
        niepotrzebny.
    • Gość: frank Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.dialup.chcgil.ameritech.net 19.01.03, 04:15
      -----chyba wszyscy zdajecie sobie sprawe z tego ,ze lobby naftowe zrobi
      wszystko zeby do tej wojny doszlo. Z mojego punktu widzenia bedac obywatelem
      amerykanskim , dla dobra swojego kraju zabezpieczylo by to rope dla nas na
      dobre 50 lat .Mam w nosie arabow i cala reszte tych dzikusow , zydzi maja
      olbrzymie wplywy u nas i oni rowniez chcieli by tej wojny ( nikt ich nie ruszy
      bo maja bron nuklearna i moga rozpiepszyc caly polwysep arabski} .Silniejszy
      zawsze ma racje ,tak bylo juz od poczatku ludzkosci i zadni jajoglowi gadacze
      tego nie zmienia .Co mysli swiatowa opinia publiczna to zwyczajny amerykanin ma
      w dupie, interesuje sie co sie dzieje w jego county i w stanie ,nie maja
      polecia czy np.Polska i Afbanistan to sasiedzi czy nie. Do miesiaca czasu
      zaatakujemy irak i nikt palcem nie ruszy. Arabscy dygnitarze trzymaja kase u
      nas,tlum troche porozrabia , policja go spaluje i end off the story. Well , if
      you like it or not this is what is gonna be....
      • Gość: |v|rowa Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.localdomain / localhost 19.01.03, 04:20
        Boze, chron nas przed takimi polonusami. Wlasnie dzieki nim musze tu czesto
        swiecic oczami za to, ze jestem Polakiem.

        Niemniej jednak tu akurat popiera on moja wizje, z tym, ze jego "wnioski" sa
        raczej wstepem do problemu niz jego konkluzja:
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=4315865&a=4318790
    • Gość: ^^^^^* Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem w San Franci IP: *.DECF.Berkeley.EDU 19.01.03, 06:15
      W San Francisco na demonstracje przeciwko wojnie z Irakiem
      przyszlo 150 000 osob!!!!!!!

      • Gość: hanna Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem w San F IP: *.sjc.ca.bbnow.net 19.01.03, 06:23
        Gość portalu: ^^^^^* napisał(a):

        > W San Francisco na demonstracje przeciwko wojnie z Irakiem
        > przyszlo 150 000 osob!!!!!!!
        >
        liczyc nie liczylam, ale sama widzialam i naprawde bylo
        niesamowicie duzo ludzi.
    • Gość: Golem Re: Niech zyja nasi sojusznicy Izraelczycy! IP: *.sympatico.ca 19.01.03, 08:01
    • Gość: Golem Re: Niech zyja nasi sojusznicy Izraelczycy! IP: *.sympatico.ca 19.01.03, 08:07
      Niech zyja nasi sojusznicy Amerykanie i Izraelczycy!
      Imperium jak postanie to tylko z naszej krwi,polskiej krwi!
      Trata ta, trata ta!
      Niech zyje i lata wysoko (na F-16) nasz wielki prezydent
      Aleksander I (Kwasniewski)!
    • Gość: @@@ sondaż w Polsce IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 08:47
      Czemu u nas nikt nie przeprowadzi takiego sondażu "za i przeciw
      wojnie z Irakiem"?Dowiadujemy sie tylko z mediów ze nasze władze
      wyraziły pełne poparcie dla działań Busha. Kto je popiera? bo
      napewno nie ja.
      • Gość: Stanislaw Re: sondaż w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 11:30
        Gość portalu: @@@ napisał(a):

        > Czemu u nas nikt nie przeprowadzi takiego sondażu "za i
        przeciw
        > wojnie z Irakiem"?Dowiadujemy sie tylko z mediów ze nasze
        władze
        > wyraziły pełne poparcie dla działań Busha. Kto je popiera? bo
        > napewno nie ja.


        Badania opinii publicznej w Polsce znajdziesz pod adresem:
        obop.pl
      • Gość: karol Re: sondaż w Polsce IP: *.net.autocom.pl 19.01.03, 13:40
        Moze gazeta zorganizuje taki portalowy chociarz sondaz poparcia
        dla wojny?
      • Gość: Ja_tez_nie Re: sondaż w Polsce IP: *.uia.ac.be 19.01.03, 17:21
        Gość portalu: @@@ napisał(a):

        > Czemu u nas nikt nie przeprowadzi takiego sondażu "za i przeciw
        > wojnie z Irakiem"?Dowiadujemy sie tylko z mediów ze nasze władze
        > wyraziły pełne poparcie dla działań Busha. Kto je popiera? bo
        > napewno nie ja.

        Ja tez NIE. Pewnie Glemp z swoja ukorzeniona pedalsko-pedofilska zgraja.
    • Gość: duszek Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 08:47
      Goraczkowe poszukiwania za bezposrednim pretekstem do ataku na
      Irak jak dotychczas dosyc marne skutki przynosza. Jedynie
      retoryka gabinetu Busha&Co caly czas agresywna. Swoja droga
      ciekawe, ze az takim szatanem mogl sie okazac dyktator Iraku,
      gdyz jeszcze w okresie wojny z Iranem tak dopieszczany byl
      przez tamtejsza administracje amerykanska, lacznie z
      dostarczaniem sprzetu wojskowego i zdjec szpiegowskich
      satelitow. Przeszlosc dyktatora to juz wtedy mial.
      Czy demonstracje cos dadza?...Ano od wojny w Wietnamie
      wychodzi, ze w duzej mierze wlasnie wojny wygrywa sie, badz
      przegrywa od nastawienia opini publicznej. Administracja
      amerykanska dawno zdala sobie z tego sprawe i manipuluje
      informacjami jak sie da. Podziwiam, ze przy takim praniu mozgu
      jaki w Stanach sie odbywa, tylu ludzi decyduje sie na protesty
      przeciw wojnie.
      Samo juz przygotowanie do wojny, poprzez wkraczania wojsk
      amerykanskich w Zatoce Arabskiej podminowuje sytuacje. W
      Kuwejcie, kraju ktory jakby nie bylo byl ofiara agresji Iraku,
      ponad 70% ludnosci uwaza Bin Ladena za bohatera. Dla wiekszosci
      swiata arabskiego policyjne akcje Stanow doprowadzaja do
      radykalizacji nastrojow. Niewielka garstka bogaczy
      muzulmanskich okupujaca spokoj wielkimi transferami pienieznymi
      dla organizacji terrorystycznych uprawiajaca polityke
      proamerykansja (ale tez juz coraz ostrozniej) niewiele w tym
      nastawieniu zmienia.
      Dla entuzjastow silowego zalatwienia problemu irackiego polecam
      przygladniecie sie sukcesom takowej polityki w konflikcie
      izraelsko-palestynskim. Stosowanie zasady oko za oko powoduje
      jedynie, ze coraz wiecej zebow jest wybitych, a wrogosc jedynie
      coraz wieksza, a jakiekolwiek rozwiazanie problemu znika z
      horyzontu. Ktoregos dnia moze doprowadzic, juz po stosach
      trupow, do znikniecia z map swiata panstwa Izrael.
      Dlaczego akurat Irak jest ten najbrzydszy w oczach
      Busha?...przeciez inni dawno maja bomby atomowe, a do tego
      niestabilne rzady, Pakistan np. Militarnie Irak jest zadnym
      przeciwnikiem dla USA. Bombardujac co sie da, wyniszczajac cala
      infrastrukture mozna kraj wykonczyc bez straty jednego
      zolnierza, w TV znowu pokazujac strasznie precyzyjne bomby, bo
      pewnie te mniej precyzyjne mniej widowiskowe sa...no i te stosy
      trupow, niekoniecznie wojskowych, ktore moga estetyke
      ogladajacego urazic. Potem natomiast Bush moze sie puszyc jako
      wielki wybawiciel swiata, przynajmniej na wlasnym rynku
      wyborczym. Pewnie jeszcze troche odczeka, coby
      ewentualne "zwyciestwo" w Iraku wyborczo zdyskontowac.
      Tatusiowi niewiele pomoglo, bo wojna w Kuwejcie nieco zbyt
      wczesnie przed wyborami sie odbyla.
    • Gość: viridian Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.dial.proxad.net 19.01.03, 10:10
      A moze by tak ludzie w Iraku zamanifestowali swoje
      niezadowolenie z rzadow Husseina!!!
      Ah zapomnialem, ze oni go popieraja w 99,9%!!
      Niech te tysiace ludzi z calego swiata pojedzie do Bagdadu i tam
      namowi Husseina do ustapienia albo rozbrojenia!
      To wymaga troche wiecej odwagi.A poza tym natura ludzka taka juz
      jest, ze dopoki im bomby nie zaczna wybuchac w mieszkaniach to
      nie beda umieli ocenic po ktorej stronie sie opowiedziec.
      • Gość: Toni Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.telia.com 19.01.03, 13:00
        Gość portalu: viridian napisał(a):

        > A moze by tak ludzie w Iraku zamanifestowali swoje
        > niezadowolenie z rzadow Husseina!!!
        > Ah zapomnialem, ze oni go popieraja w 99,9%!!
        > Niech te tysiace ludzi z calego swiata pojedzie do Bagdadu i tam
        > namowi Husseina do ustapienia albo rozbrojenia!
        > To wymaga troche wiecej odwagi.A poza tym natura ludzka taka juz
        > jest, ze dopoki im bomby nie zaczna wybuchac w mieszkaniach to
        > nie beda umieli ocenic po ktorej stronie sie opowiedziec.
        ++++++++++++++++++++++++
        Nareszcie jedyna rozsądna propozycja !
        Nie pamiętam żadnych demonstracji gdy Sadam zagazował kilkadziesiąt tysięcy
        Kurdów. Za to gdy Stalin rozwijał pracowicie swój program resocjalizacji na
        Syberi, tzw. Archipelag Gułag to demonstracji i poparcia dla tego Przywódcy
        Międzynarodowego Proletariatu nie brakowało. Zadziwiające jak łatwo można
        manipulować masą ludzką. Protestującym doradzam wizytę w Iraku, bilet w jedną
        stronę i radość do końca życia, nie będą czekali długo.
        • terra0 Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem 19.01.03, 13:20
          Czy to rzeczywiście można nazwać "propozycją"? Bardzo łatwo siedząc za
          Internetem coś komuś radzić (tym bardziej anonimowo). Istnieje i irakska
          opozycja i w Związku można było znaleźć ludzi, walczących za wolność. Ale nie
          kosztem tyciący ludzi, które zginą podczas ich wyzwolenia przez Busza...
          • Gość: antysowieticus Igor IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 15:58
            ...jestes Rosjaninem?
          • Gość: Emilka Re: BIALY DOM MIEKNIE!!! IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 15:59
            CNN podala dzis, ze ponoc Bialy Dom byl zaskoczony rozmiarami antywojennych
            protestow na calym swiecie. Dotad manipulacyjne media karmily go taka
            propagandowa papka, jakiej sobie zyczyl. Przed siedziba Busha zebralo sie co
            najmniej 200 tysiecy ludzi i Bush ponoc zastanawia sie co z tym zrobic. Mowilo
            sie o mozliwym narodowym referendum. Tak wiec jest promyk nadziei na pokoj.
            pzdr
    • Gość: anias "wyborcza" ma rzeczywisty problem, jak się zachować IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 16:39
      pisze(bez cudzysłowu), że tysiące ludzi demonstrowało w
      Waszyngtonie, w Rostoku podobno pięć tysięcy, pisze(w
      cudzysłowie) o "agresji".
      Agencje światowe podały, że Waszyngtonie demonstrowało pół
      miliona ludzi i to mimo silnego mrozu, panowie redaktorzy,
      podobno dziennikarze!
    • Gość: Albert Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.89.cm.sunflower.com 19.01.03, 17:12
      Droga Emilko
      Gratuluje Ci trzezwosci pogladow. Dla Polakow wypowiadajacych
      sie w tonie prezydenta Busha mam ostatnia, z przed dziesieciu
      minut wiadomosc; na konferencji dziennikarskiej padly
      nastepujace cyfry: 85% Europejczykow, Turkow i Arabow jest
      przeciwko wojnie. A potem: "nawet w Europie u naszego
      najblizszego przyjaciela Polsce zdecydowana wiekszosc przyjela
      anty-amerykanska postawe". W imieniu 55% Amerykanow pomiedzy
      nimi moim wlasnym gratuluje. Dodam jeszcze ze dzisiaj okazalo
      sie rowniez ze pewne osoby w administracji amerykanskiej
      planowaly atak nuklearny na Koree Polnocna. Oczywistosc
      szalenstw i strachu administracji amerykanskiej nie wymaga
      dalszych komentarzy tymbardziej ze historia dyplomacji
      amerykanskiej jest historia popierania najgorszych tyranow w
      Azji, Ameryce Polnocnej i przez dlugie lata samego Sadama, kiedy
      to bylo wygodne. Smuci mnie fakt, ze jak mozna bylo w ciagu
      krotkich dwoch lat zrujnowac obraz Ameryki graniczacy z
      nienawiscia na calym swiecie. Odbudowac go bedzie bardzo trudno.
      Odpowiedzialnosc za to ma prezydent Bush.
      Spoleczenstwo amerykanskie na to nie zasluguje tak jak polskie,
      ktorego doskonala chwilowa reputacja zostala zrujnowana przez
      skandale Solidarnosciowe a teraz nieodpowiedzialnosc nowego
      rzadu.
      • Gość: obcy Amerykaninie/polaku IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 18:25
        Gość portalu: Albert napisał(a):

        > Droga Emilko
        > Gratuluje Ci trzezwosci pogladow. Dla Polakow wypowiadajacych
        > sie w tonie prezydenta Busha mam ostatnia, z przed dziesieciu
        > minut wiadomosc; na konferencji dziennikarskiej padly
        > nastepujace cyfry: 85% Europejczykow, Turkow i Arabow jest
        > przeciwko wojnie. A potem: "nawet w Europie u naszego
        > najblizszego przyjaciela Polsce zdecydowana wiekszosc przyjela
        > anty-amerykanska postawe". W imieniu 55% Amerykanow pomiedzy
        > nimi moim wlasnym gratuluje.

        Gratuluje rowniez, od miesiaca pisze, ze wojny nie bedzie.
        Tylko CO BEDZIE?
        Co to znaczy antyamerykanska postawa? (nie pomylilo Ci sie z antywojenna
        postawa)
        JAK CI NIE WSTYD SIE MYLIC W TAKICH SPRAWACH, dotyczacych kraju, ktory Ci daje
        zarobic i dach nad glowa, jak Ci nie wstyd.


        Dodam jeszcze ze dzisiaj okazalo
        > sie rowniez ze pewne osoby w administracji amerykanskiej
        > planowaly atak nuklearny na Koree Polnocna.

        A czy istnial by ten problem, gdyby McArthur uzyl A-bomb w 1953 roku.
        Skad wiesz, ze do tej pory z glodu nie umarlo wiecej ludzi niz zginelo by od
        tamtej bomby?

        Oczywistosc
        > szalenstw i strachu administracji amerykanskiej nie wymaga
        > dalszych komentarzy

        Oj wymaga, wymaga.

        tymbardziej ze historia dyplomacji
        > amerykanskiej jest historia popierania najgorszych tyranow w
        > Azji, Ameryce Polnocnej i przez dlugie lata samego Sadama, kiedy
        > to bylo wygodne. Smuci mnie fakt, ze jak mozna bylo w ciagu
        > krotkich dwoch lat zrujnowac obraz Ameryki graniczacy z
        > nienawiscia na calym swiecie.

        Zrujnowany obraz a nienawisc i niechec to dwie rozne sprawy.
        Nie bylo niecheci, gdy amerykanie bawili sie w najlepsze a polacy chowali sie
        po rowach przed niemieckimi bombami w 1939r (moze z twojej rodziny, Twoi
        bliscy) a obraz tej niezrujnowanej ameryki jakiz byl piekny i zachecajacy,
        prawda?

        Odbudowac go bedzie bardzo trudno.
        > Odpowiedzialnosc za to ma prezydent Bush.
        > Spoleczenstwo amerykanskie na to nie zasluguje tak jak polskie,
        > ktorego doskonala chwilowa reputacja zostala zrujnowana przez
        > skandale Solidarnosciowe a teraz nieodpowiedzialnosc nowego
        > rzadu.

        Drogi Albercie musisz sie zdecydowac co komu, dusze, serce, rozum oddac polsce
        a co ameryce. Ja nie toleruje i nie wieze ludziom, ktorzy narzekaja na swoj
        kraj na forum obcym.
        Mietek.
        • Gość: Emilka Re: Amerykaninie/polaku IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 18:51
          Gość portalu: obcy napisał(a):


          > Drogi Albercie musisz sie zdecydowac co komu, dusze, serce, rozum oddac
          polsce
          > a co ameryce. Ja nie toleruje i nie wieze ludziom, ktorzy narzekaja na swoj
          > kraj na forum obcym.
          > Mietek.

          Zastanawiamn sie dlaczego Ty Mietku, uwazasz, ze krytyka rzadow jest czyms
          godnym potepienia? Ludzie, ktorzy krytykuja czynia to zazwyczaj z autentycznej
          troski o swoj kraj(e). Krytyka jest bardzo potrzebna, nawet jesli boli, bo
          otwiera zaslepionym oczy na sprawy, ktorych oni nie widza. A sprawy, ktore
          poddajemy obecnie dyskusji sa witalne, zarowno dla USA, jak i dla Polski i dla
          swiata. Poniewaz wszyscy jestesmy obywatelami tego globu, mamy prawo wyrazac
          swoje opinie. A z paranoicznymi pogladami Busha zgadza sie tylko garstka jego
          sykofantow, albo naiwniakow podatnych na prowojenna propagande.
          pzdr
      • Gość: Emilka Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.nv.nv.cox.net 19.01.03, 18:38
        Gość portalu: Albert napisał(a):

        >
        > Smuci mnie fakt, ze jak mozna bylo w ciagu
        > krotkich dwoch lat zrujnowac obraz Ameryki graniczacy z
        > nienawiscia na calym swiecie. Odbudowac go bedzie bardzo trudno.
        > Odpowiedzialnosc za to ma prezydent Bush.
        > Spoleczenstwo amerykanskie na to nie zasluguje tak jak polskie,
        > ktorego doskonala chwilowa reputacja zostala zrujnowana przez
        > skandale Solidarnosciowe a teraz nieodpowiedzialnosc nowego
        > rzadu.

        Drogi Albercie,
        Calkowicie sie z Toba zgadzam i tez nad tym boleje. Jednak we mnie tli sie
        jeszcze optymizm, ze ta globalna nienawiwsc do Ameryki to raczej nienawisc do
        obecnej administracji, ktorej nie bede tu okreskac slowami, bo kazdy rozumie o
        co chodzi. Nawet Arabowie nie czuja nienawisci do samego narodu amerykanskiego,
        ktory jest przeciez ofiara zagranicznej i wewnetrzenj polityki Busha. IMO -
        samobojczej. Tyle, ze sam Bush nie jest w stanie tego zrozumiec. Dlaczego? -
        nie wnikam. Mysle, ze to sa ostatnie dwa lata tej administracji, ale
        podejrzewam, ze naprawianie potwornych szkod, ktore ona wyrzadzila swiatu i USA
        wezmie dziesieciolecia.
        pozdrawiam
        E.
    • Gość: Carl von Slepowron-Wróblewski Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 18:15
      Problem w tym ,że nie dość stosowania przez administrację Busha
      hasła von Clasewitza "Wojny jako innej formy uprawiania
      polityki" to jeszcze uprawiają politykę metodą faktów
      dokonanych wysyłając pośpiesznie kilkadziesiąt tys.żołnierzy i
      flotę do zatoki.Wycofać się tego będzie USA bardzo trudno.To
      bedzie polityczna klęska administracji Busha.Staną na
      głowie ,aby wymyśleć jakikolwiek pretekst do agresji w
      stylu "radiostacji w Gliwicachw 1939r".Należy przeto USA patrzeć
      na ręce i co z nimi robią na stole ,a zwłaszcza pod stołem.
    • Gość: Marcin Re: Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem IP: *.dyn.optonline.net 19.01.03, 18:28
      Ja jestem za Ameryka i Izraelem. Wszyscy wiemy jakie nasze kobitki
      sa sliczne. Ten Sadam jest nieobliczlny. Zbombarduje nas, wkroczy
      i porwie je w jasyr. Nie dosc ze zrobia z nimi czego chca, to zmusza
      je aby modlily sie innego Boga. Nie mozna do tego dopuscic.
    • Gość: rdr Demonstracje przeciw wojnie z Irakiem - AlKaida silna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.03, 18:39
      Zamiast atakowac najwieksze wiezowce, wystarczy dac pare dolcow
      na "sluszne sprawy" roznej masci skrajnej lewicy.
    • Gość: michal uwaga nowy adolf IP: *.kansas-city-15-20rs.mo.dial-access.att.net 19.01.03, 19:08
      tym razem bush!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka