markv501
24.06.06, 14:03
Od pewnego czasu explicit dumnie (jak ojciec nowonarodzonego) obnosi sie z
terminem : “zinonazi” . Tymczasem:
Dla nieswiadomych: przezwisko :”feminazi” wymyslil (albo zaczal uzywac) Rush
Limbaugh - popularny radiowy konserwatywny komentator. Terminem tym okreslal
(z duza doza humoru) wojujace feministki. Lubie Limbaugh , ale jego
okreslenie bylo mi obojetne. Ostatnio (nie slucham go od pewnego czasu)
termin “feminazi” wychodzi z uzycia (?) . Moze feministki wyciszyly swoj
glos, a moze swiat ma inne zmartwienia.
Ex plicit probuje sprzedac “ ziononazi” jako swoj twor. Mnie to nie
wzrusza , raczej nudzi (zwisa). Nawet mnie to nie smieszy, widocznie nie mam
poczucia humoru. Nie przeszkadza mi , ze ktos na przyklad goldbaum jak
zobaczy : “ ziononazi” to ma ubaw po pachy. Nie zazdroszcze mu jego
poczucia humoru bo wiem , ze aby goldbauma rozsmieszyc to wystarczy mu
pokiwac palcem , albo pokazac kawalek sera. Wiec, skoro ex plicit ma
przyjemnosc w rozsmieszaniu goldbaumow to wolna wola.
Plagiatow jednak nie lubie.
pzdr