Dodaj do ulubionych

W Meksyku będzie gorąco

03.07.06, 17:15
Po wczorajszych wyborach obaj kandydaci ogłosili zwycięstwo nie czekajac na
oficjalne wyniki. Oznacza to ni mniej ni wiecej, że wkrótce posypią sie
wzajemne oskarzenia o oszustwo.

Ale widzę, że tak naprawde nikogo te rzeczy nie interesują. Dużo wieksza
popularnościa ciesza sie watki o zioncach, jak eufemistycznie okresla sie na
tym forum Żydów.

Z lubościa dyskutowana jest tez ksiazka, której nikt z dyskutujacych nie
czytał ale zna treść.
Obserwuj wątek
    • pxy1 Re: W Meksyku będzie gorąco 03.07.06, 17:22
      felusiak1 napisała:

      > Po wczorajszych wyborach obaj kandydaci ogłosili zwycięstwo nie czekajac na
      > oficjalne wyniki. Oznacza to ni mniej ni wiecej, że wkrótce posypią sie
      > wzajemne oskarzenia o oszustwo.
      >
      > Ale widzę, że tak naprawde nikogo te rzeczy nie interesują. Dużo wieksza
      > popularnościa ciesza sie watki o zioncach, jak eufemistycznie okresla sie na
      > tym forum Żydów.
      >
      > Z lubościa dyskutowana jest tez ksiazka, której nikt z dyskutujacych nie
      > czytał ale zna treść.

      Dziela zebrane Lenina tez niewielu przeczytalo, choc znacznie
      wiecej zna ich tresc
      ;o)
    • krystian71 Re: W Meksyku będzie gorąco 03.07.06, 18:17
      powiedz felusiak, jak myslisz,co to sie z ta demokracja porobilo, bo mi sie nie
      chce wierzyc,ze to jakis przypadkowy trend, zeby w wiekszosci wyborow i to na
      calym globie wyniki zblizaly sie do stosunku 50/50
      tak bylo w Polsce,Czechach ,na Ukrainie ,na Wegrzech juz nie mowiac o Niemcach.
      W USA o wyborach prezydenckich musial zadecydowac sad i kilka tysiecy elektoratu
      To jakas kompletna kompromitacja wszelkich kampanii wyborczych
      • polski_francuz 50/50 03.07.06, 19:11
        nie to raczej swiadczy o wysokiej swiadomosci ludzi. Dobrej informacji. Rownie
        dobrych, albo rownie zlych kandydatow.

        Nie chce juz napadac za polskie wybory, ale sam widziales, ze to jaka Polska
        bedzie sie stanie do konca wazylo jak waga zegarmistrzowska.

        Dla mnie swiat sie staje coraz bardziej deomkratyczny. To znaczy trudniejszy.
        Bo uwzglednia sie zdanie wielu bardzo roznych ludzi.

        PF
        • krystian71 Re: 50/50 04.07.06, 11:19
          nie wierze w takie cuda.To kompromitacja albo niemoc demokracji.
          zalozenie,zy o wyborze decydowala nie kartka ale decyzja sadu , lub komisji
          wyborczej i potwierdzenie decyzji tych , ktorzy juz od dawna bojkotuja wszelkie
          wybory, bo chocby tak jak w olsce bylo, nie zaleznie kto je wygra i tak rzadzi
          balcerowicz- to chyba najjaskrawsza kompromitacja demokracji
          • polski_francuz Re: 50/50 04.07.06, 18:25
            Teraz wreszcie rozumiesz demokracje jak i ja. Niewazne kto rzadzi i tak trzeba
            zgrubsza to samo robic. Jak po torach kolejki waskotorowej w Andach.

            Andy wokol to sasiedzi, sytuacja ekonomiczna, atuty kraju,....

            Tzw margines swobody jest niewielki i Boze bron zeby go przekroczyc.

            Kilku probowalo (np Mitterand w 81)i po roku czy dwoch sie wycofalo z
            podwinietym ogonem.

            PF
      • wujcio44 Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 12:00
        krystian71 napisała:

        > powiedz felusiak, jak myslisz,co to sie z ta demokracja porobilo, bo mi sie nie
        >
        > chce wierzyc,ze to jakis przypadkowy trend, zeby w wiekszosci wyborow i to na
        > calym globie wyniki zblizaly sie do stosunku 50/50

        Pewnie, że to nie przypadek. To krecia robota Żydów.
      • tierralatina Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 18:53
        W Meksyku to normalka. Tam od lat spoleczenstwo jest podzielone 50/50 i za
        kazdym razem napiecie zwiazane z ogloszeniem wynikow jest olbrzymie.
    • w_ojciech Re: W Meksyku będzie gorąco 03.07.06, 20:01
      felusiak1 napisała:
      > Po wczorajszych wyborach obaj kandydaci ogłosili zwycięstwo nie czekajac na
      > oficjalne wyniki. Oznacza to ni mniej ni wiecej, że wkrótce posypią sie
      > wzajemne oskarzenia o oszustwo.
      =================================================
      Podział 50:50 oznacza, że nic nowego kandydaci nie mają zamiaru wnosić.
      Czyli dalej bez zmian.
      =================================================
      > Z lubościa dyskutowana jest tez ksiazka, której nikt z dyskutujacych nie
      > czytał ale zna treść.
      =================================================
      Tenże autor jest twórcą "nowej" metody w historii. Stąd już a priori wiadomo
      co napisze.
      • felusiak1 Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 04:38
        w_ojciech napisał:
        > Tenże autor jest twórcą "nowej" metody w historii. Stąd już a priori wiadomo
        > co napisze.

        To tak jak ty. Zawsze wiem co napiszesz ale wrodzona kultura nakazuje mi czytać.
        Wszak nie nalezy obrażać bliźnich.
        • w_ojciech Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 09:46
          Widzisz chodzi o coś innego. Tenże autor rzeczywiście pisze
          o nowej metodologii w historii. Wg tej metody niektóre poglądy
          mają być przyjmowane bez weryfikacji i mają być traktowane
          jako fakty. Jak widzisz socjolog (wtedy pracował jako politolog)
          twórczo rozwija metodologie historii.

          To taki nowy Kopernik w dziedzinie historii.
    • bragiel Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 00:37
      To co się dzieje w Meskyku to dramat.
      Stany Zjednoczone Meksyku-niegdyś cel emigracji ludzi z Europy teraz toną w
      nędzy a politycy , łącznie z Foxem, tylko na tym żerują.

      Te wybory nic na gorsze nie zmienią, bo w Meksyku gorzej być już nie może ,
      skoro uzbrojone komenda urządzają egzekucję polcjantów, sędziów, członków
      wymiaru sprawiedliwośći.
      Obecnie w Meksyku jest gorzej niż w Kolumbii .
      • zbalansowany Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 05:42
        Felusiak - po pierwsze primo to ja te ksiazke czytalem.
        Po drugie primo ( staram sie pisac tak abys zrozumial ) sytuacja w Meksyku jest
        rzeczywiscie ciekawa, a ze falszerstwa wyborcze sa tam na porzadku dziennym
        wiec rzeczywiscie moze byc goraco.
        • felusiak1 Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 17:58
          ad po pierwsze primo: IPN potwierdził wszystkie zarzuty zawarte w książce i nie
          obalił liczby ofiar. Wprawdzie powiedział, że 1600 wydaje sie być liczba
          przesadzoną i stwierdził, że nie mniej niż 340. 1600 jest nie mniej niz 340.
          ad po drugie primo: kto fałszował? Zwycięzca. Przecież nawet jesli pokonany
          fałszował to zrobił zwykła fuszerke i nigdy sie nie przyzna do spartolonej roboty.
          • zbalansowany Felusiak ty wprawdzie umiesz czytac, ale nie 05.07.06, 02:41
            potrafisz pojac co czytasz.


            Dyskusja kolezko sniegowy jest o drugiej ksiazce Grossa, czyli o "Strachu".
            Twoje uwagi dotycza pierwszej ksiazki Grossa, czyli "sasiadow" ktora juz dawno
            zostala wydana w Polsce.

            Przeczytaj powyzsze zdania pare razy to moze zrozumiesz gdzie ci sie pieprzy.
    • explicit Re: W Meksyku będzie gorąco 04.07.06, 18:33
      Who cares kto wygral , felusiak ? Ktokolwiek wygral , nic sie nie zmieni ,...

      Boli , ze tutaj zaczyna byc podobnie ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Ale widzę, że tak naprawde nikogo te rzeczy nie interesują. Dużo wieksza
      popularnościa ciesza sie watki o zioncach, jak eufemistycznie okresla sie na
      tym forum Żydów.
    • marouder ten lewicowiec Andrés Manuel López Obrador 04.07.06, 18:45
      ...to kto?
      felusiak, nie sledze tego, co sie dzieje w Meksyku.
      Prawde mowiac znam tylko nazwiska paru meksykanskich artystow, prezydenta Foxa,
      oraz subcomandante Marcosa...
      ..a wlasnie co sie stalo z subcomandante Marcosem?
      Jeszcze wiosna jemu dawano wielkie sznse na zwyciestwo w wyborach w nagrode za
      meczenskie nosze kominiarki oraz bezpieczna jazde na motocyklu:))

      felusiak1 napisała:

      > Po wczorajszych wyborach obaj kandydaci ogłosili zwycięstwo nie czekajac na
      > oficjalne wyniki. Oznacza to ni mniej ni wiecej, że wkrótce posypią sie
      > wzajemne oskarzenia o oszustwo.
      >
      > Ale widzę, że tak naprawde nikogo te rzeczy nie interesują. Dużo wieksza
      > popularnościa ciesza sie watki o zioncach, jak eufemistycznie okresla sie na
      > tym forum Żydów.
      >
      > Z lubościa dyskutowana jest tez ksiazka, której nikt z dyskutujacych nie
      > czytał ale zna treść.
      • tierralatina Re: ten lewicowiec Andrés Manuel López Obrador 04.07.06, 19:03
        Subcomandante nigdy nie chcial byc prezydentem, to niektore media staraly sie
        go nim uczynic. On siedzi w Chiapasie i sie nim tylko zajmuje. Co do Obradora
        to bardzo popularny byly mer Meksyku (stolicy). Nazywanie go lewicowcem to
        jednak przesada. To centro-lewica. I to w dodatku bardziej centro niz lewica.
        Zreszta wspomniany Marcos byl jednym z bardzo aktywnych przeciwnikow
        kandydatury Obradora uzywajac wlasnie argumentu, ze jest on falszywym
        przedstawicielem lewicy.
        • marouder Dzieki za info:)/nt 04.07.06, 19:08
          tierralatina napisał:

          > Subcomandante nigdy nie chcial byc prezydentem, to niektore media staraly sie
          > go nim uczynic. On siedzi w Chiapasie i sie nim tylko zajmuje. Co do Obradora
          > to bardzo popularny byly mer Meksyku (stolicy). Nazywanie go lewicowcem to
          > jednak przesada. To centro-lewica. I to w dodatku bardziej centro niz lewica.
          > Zreszta wspomniany Marcos byl jednym z bardzo aktywnych przeciwnikow
          > kandydatury Obradora uzywajac wlasnie argumentu, ze jest on falszywym
          > przedstawicielem lewicy.
      • felusiak1 Re: ten lewicowiec Andrés Manuel López Obrador 05.07.06, 04:39
        Ja też nie śledzę ale zawsze jest tak, że kiedy zwyciestwo jest cienkie to sypią
        sie oskarzenia i robi sie gorąco.
        Zupełnie nie przejawiam zainteresowania co sie dzieje z subcomandante Marcosem ale
        pałam chęcia do nadkomendantki Hayek.
        • wujcio44 Re: ten lewicowiec Andrés Manuel López Obrador 05.07.06, 12:55
          felusiak1 napisała:
          > pałam chęcia do nadkomendantki Hayek.

          Hayek, to jakaś syjonistka musi być, sądząc po nazwisku.
          • felusiak1 Re: ten lewicowiec Andrés Manuel López Obrador 05.07.06, 20:29
            Tu masz wujek foto nadkomendantki Hayek
            wallpapers.in-world.info/salma-hayek/salma-hayek.jpg
            • tierralatina Re: ten lewicowiec Andrés Manuel López Obrador 05.07.06, 21:03
              Ona jest rzeczywiscie piekna. Ale straszny kurdupelek: 150 cm wzrostu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka