Dodaj do ulubionych

Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes

31.08.06, 14:56
Narody sie jak wiadomo roznia. I wielu szufladkuje je wraz z ich glownymi
cechami.

Na naszym forum mamy kilka probek roznych narodow. Probki te sa niezbyt
czystych, bo dosc spolszczone albo sie do polskosci przyznajace.

Poza tym, jak wiadomo, ludzi czystych narodowo to trudno znalezc. A nawet
jesli sie znajdzie to trudno o tym mowic bo to niezbyt "politacally correct".

No wiec odwazmy sie i zacznijmy od moich syntetycznych skrotow kilku glownych
protagonistow forum swiat:

Polacy:

P (pozytywnie): energiczni, zaradni, inteligentni; N (negatywnie): klotliwi,
lacza sie chetnie w mafie.

Zydzi:

P: inteligentni, znaja ludzka nature, zdolnosci w interesach; N: przekonani o
wlasnej wyzszosci, pamietliwi

Niemcy:

P: inteligentni, zdolnosci w interesach, umietnosci organizacyjne; N:
przekonani o wlasnej wyzszosci, malo reaktywni.

Robicie podobne syntetyczne oceny?

Maja one sens?

Podobni jestescie do syntetycznego obrazu?

PF
Obserwuj wątek
    • krystian71 Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 15:17
      Robicie podobne syntetyczne oceny?

      Maja one sens?

      Podobni jestescie do syntetycznego obrazu?

      PF

      Jesli nawet zadnego sensu nie maja,to i tak wszyscy to robia.
      Skad ci sie wziely te mafie przy Polakach.Prawde mowiac pierwsze slysze.
      Rzeczywista negatywna cecha naszej nacji ,wg mnie jest tzw slomiany
      zapal ,szybkie zniechecenie ,gdy cos nie wychodzi, akcyjnosc,zdolnosc do
      poswiecen tylko w ekstremalnych sytuacjach,brak szacunku dla instytucji
      panstwowych,obchodzenie prawa.
      O tym najwiecej,bo to najlepiej znam.

      U NIemcow,Zydow i Rosjan-tepy imperializm,godzenie sie na wyrzeczenia tylko
      dlatego,zeby ich panstwo bylo wieksze i budzilo strach.Aby to uzyskac-cel
      uswieca srodki.I slepa wiara w swoje autorytety,podatnosc na indoktrynacje.

      To zauwazam,bo w tym sie roznimy , i stad,takze tu na forum, tyle nieporozumien.
      Cos,co dla jednych jest oczywiste,dla innych moze byc wstretne.
      • polski_francuz Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 16:21
        "Skad ci sie wziely te mafie przy Polakach"

        Ze slawetnych polskich ukladow glownie. Pamietam Jaruzela, ktory chcial "mlotem
        uklady rozwalac". Tyle powiedzen jak np "na uklady nie ma rady" jest z ukladami
        zwiazane. Ze juz nie powiem o mafiach kryminalnych jak pruszkowska.

        Pamietasz tez nurty polityczne: natolinska i pulawska (?), ktore zawazyly na
        ostatniej polskiej historii.

        W ogole wszystkie narody o slabej wladzy centralnej (Polska, Wlochy) tworza
        takie substytuty wladzy.

        Czy Zydzi sa imperialni? Ja ich tak nie widze, skad zreszta. Moze sie boja
        wladz bo tyle zlego od nich doznaly.

        Moze by sie tak tutaj socjolog ghotir wypowiedzial.

        PF
        • krystian71 Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 16:45
          a wiec nieporozumienie.Ja sadzilem,ze o ogolnych cechach normalnego
          spoleczenstwa rozmawiamy.I to tych,co je odrozniaja od innych narodow.
          Bo smiem watpic,czy we Francji ,Wloszech,USA , tak na przykladzie swiat
          przestepczy rowniez nie organizuje sie w mafie.
          Komuna,to przyklad modelowy i tez ponadnarodowy,cala byla mafijna.
          A natolinczycy i pulawianie to stronnictwa,w ramach jednej partii.
          Gdyby to bylo mozliwe,w normalnym wielopartyjnym systemie stanowili by zapewne
          odrebne stronnictwa.
          Co do Zydow.Kazdy ma takie imperium ,jakie mu pisane, marzenia o "wielkim"
          Israelu sa wyraznie widoczne.Choc to dla ciebie moze kieszonkowy
          imperializm,skoro ma siegac jedynie od Nilu do Eufrutu.W tym rejonie byly
          wieksze.
          Piszac to,mialem na mysli,ze to cecha odrozniajaca, wcale nie wszystkie narody
          czuja ten ped.
          W I Rzeczpospolitej,imperium zrobilo sie niechcacy,od poczatku szlachta
          niechetna byla wyprawom poza granice, krol musial to robic na wlasny koszt,
          kazda taka wyprawa angazujaca pospolite ruszenie musiala uzyskac sejmowa zgode.
          • krystian71 aha 31.08.06, 16:47
            i z ta wladza.
            Oczywiscie mialem na mysli WLASNA.
            Brak zaufania do obcej to jedno, pelna akceptacja poczynan zydowskiej wladzy to
            drugie
            • polski_francuz Re: aha 31.08.06, 20:00
              Popatrz jeszcze troche inaczej z tymi mafiami.

              Masz promowac podwladnego i masz dwoch kandydatow:

              Pan A kompetentny ale zbyt pewny siebie (jak to kompetentni)
              Pan B malo kompetentny ale swoj czlowiek.

              Kogo wypromujesz? Ale szczerze!

              PF
              • krystian71 Re: aha 31.08.06, 22:56
                chlopie, ale ty teraz o kumoterstwie piszesz,nie o zadnych mafiach.
                I pytanie az sie prosi bys zydowi zadal,ja z tym nie mam problemu.
                • goldsax Przypadek z zawodowej praktyki 01.09.06, 05:21
                  Jako doradca biznesowy pomoglem anglikowi w osiagnieciu i utrzymaniu stanowiska
                  dyrektora produkcji w dosyc duzej firmie produkcji przemysloweej. Anglik mi sie
                  zrewanzowal poprzez wyklad jak selekcjonowac pracownikow. Mielismy zatrudnic
                  jego wspolpracownikow szefa planowania i szefa produkcji.
                  Z wyselekcjonowanej listy aplikantow ja wybralem dwoch najlepszych kandydatow
                  na kazde stanowisko. Moj anglik wybral absolutnych przecietniakow motywujac, ze
                  moi kandydaci by go zastapili w ciagu poroku a on ma ochote pobyc tam dluzej.
                  Ten czlowiek otworzyl mi oczy i poraz pierwsz zrozumialem motywacje i zasade;
                  najwazniejsza sprawa jest ochrona wlasnego fotela.
                  • coprawda Re: Przypadek z zawodowej praktyki 01.09.06, 05:34
                    goldsax napisał:

                    > moi kandydaci by go zastapili w ciagu poroku a on ma ochote pobyc tam dluzej.
                    > Ten czlowiek otworzyl mi oczy i poraz pierwsz zrozumialem motywacje i zasade;
                    > najwazniejsza sprawa jest ochrona wlasnego fotela.

                    Jezeli to nie jest działalnośc wymagająca najdroższej kadry to myślę mozna
                    pozwolić na kumotestwo. Zapewnia stabilizacje i pewne wspieranie się pracowików.

                    Najbardziej zdolnych pracowników jest dobrze izolować by z koleji ni padli
                    ofiarą rutyny i człej gamy przywarów struktór socjalnych. Małe grupy
                    działające nawet w ramach pozorowanej konkurencji lub multifirmowość jako
                    sposób na rozproszenie . Nie znaczy to że nie moga mieć nadrzędnego kapitału
                    czy kontroli - a tą najlepiej skomputeryzować by była transparetna dla
                    menegment.
                    >
                  • polski_francuz System musi byc stabilny 01.09.06, 07:37
                    "Moj anglik wybral absolutnych przecietniakow motywujac, ze moi kandydaci by go
                    zastapili w ciagu poroku a on ma ochote pobyc tam dluzej"

                    Zastapiliby po rocznych walkach i odchodach na ktorych praca by ucierpiala.

                    Powiedzmy, na niektore stanowiska trzeba rekrutowac tak aby systme byl
                    stabilny, tzn pod szefa.

                    Problem zaczyna sie (znamy go wszyscy dobrze) co sie dzieje jak szef glupszy
                    niz personel.

                    To z kolei jest demoralizujace.

                    Pozdro

                    PF
    • schlagbaum Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 15:38
      polski_francuz napisał:

      > Narody sie jak wiadomo roznia. I wielu szufladkuje je wraz z ich glownymi
      > cechami.
      >
      Dzisiaj jest juz inaczej ale pamietam czasy gdy z Polski wyjezdzalo sie bardzo
      rzadko i mozliwosc taka mieli nieliczni.
      Mimo tego wielu powtarzalo jakies opinie o ludziach, z ktorymi nigdy nie mieli
      stycznosci ani szansy zamienienia kilku slow.

      Dzisiaj czasy sa juz inne ale zasada sie nie zmienila.

      Powtarza sie jakies czesto glupkowate, nie wiadomo gdzie zaslyszane opinie bez
      proby ich zweryfikowania.

      To forum jest tego doskonalym przykladem.

      Ludzie piszacy z Francji, Holandii czy Belgii, majacy na codzien stycznosc z
      Muzulmanami maja do nich znacznie bardziej wywazony stosunek niz pajace z
      Polski czy usa, ktorzy praktycznie nie maja z nimi kontaktu.

      Skad sie to bierze ?

      Wedlug mnie z kompleksow i glupoty.

      Glupich jak wiadomo nie sieja.
      • puls.usa Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 16:11
        schlagbaum napisal:

        Ludzie piszacy z Francji, Holandii czy Belgii, majacy na codzien stycznosc z
        Muzulmanami maja do nich znacznie bardziej wywazony stosunek niz pajace z
        Polski czy usa, ktorzy praktycznie nie maja z nimi kontaktu

        mylisz sie schagbaum
        w usa arabstwa jest
        do cholery i ciut ciut

        trudno jest nawet powiedziec
        czy wiecej jest zydow
        czy arabow
        (trudno ich czasem odroznic)

        nie wierzysz??
        spytaj felusiaka
        po ny napewno chodzi
        bez mycki
        zeby nie dostac wpi..
        od araba
      • polski_francuz Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 16:24
        "Ludzie piszacy z Francji, Holandii czy Belgii, majacy na codzien stycznosc z
        Muzulmanami maja do nich znacznie bardziej wywazony stosunek niz pajace z
        Polski czy usa, ktorzy praktycznie nie maja z nimi kontaktu".

        Powiedzmy, ze po pierwsze sa takimi samymi obywatelami jak my. Po drugie, ja
        osobiscie nigdy nie zapominam, kto moja emeryture bedzie placil.

        Przy obecnym europejskim systemie (mlodzi bula na starych), wlasnie
        demograficznie liczni muzulmanie.

        Po trzecie, Europa tyle rasistowskich wojen prowdzila, ze juz sie chyba nam
        przejadlo. Ilez mozna?

        PF
    • j-k zapomniales dokonac 31.08.06, 16:32
      syntetycznej oceny Francuzow.
      wypadaloby do kompletu :)))
      • polski_francuz Re: zapomniales dokonac 31.08.06, 19:46
        Go ahead!

        PF
        • j-k nie zrozumialem... 31.08.06, 23:00
          slabo znam francuski :)))
          • polski_francuz Re: nie zrozumialem... 01.09.06, 07:38
            Dawaj!

            PF
    • felusiak1 szlakbałma mondrości 31.08.06, 17:39
      Na samym początku szlakbałm wyraził opinię, że stereotypów juz nie tworzymy.
      Kiedyś tak ale dzisiaj już nie bo jeździmy tu i tam i mamy styczność.
      Bardzo jest mi wesoło czytając szlakbałma. Ma chłop poczucie humoru.
      Szlakbałm zejdź na ziemię. Ty sam operujesz stereotypami, wszyscy to robimy w
      mniejszym lub wiekszym stopniu.
      Czymże jest to zdanie:"Ludzie piszacy z Francji, Holandii czy Belgii, majacy na
      codzien stycznosc z Muzulmanami maja do nich znacznie bardziej wywazony stosunek
      niz pajace z Polski czy usa, ktorzy praktycznie nie maja z nimi kontaktu."

      Nie wiem z kim ludzie w Polsce maja kontakty ale wiem coś na temat USA i powiem
      ci, że bzdety piszesz, zreszta to twoja specjalność. W USA mamy na codzień
      kontakt z ogromnymi ilościami muzułmanów, nie tylko Arabów. Ponadto na codzień
      mamy kontakty z rzeszą Chińczyków, Latynosów, Żydów, Polaków, Francuzów, Włochów
      itp. Z tym, że w USA muzułmanie nie żyją w państwowych blokowiskach i nie
      pobieraja zasiłku jak to ma miejsce we Francji, Belgii czy Holandii. Tu w USA to
      domena murzynów i portorykańczyków. Byłbym zapomniał. Mamy również kontakt z
      turbanowymi Hindusami i z nieturbanowymi.
      A może jest tak, że my w USA mamy bardziej wyważony stosunek do Żydów poprzez
      codzienną z nimi styczność i nie piszemy bzdur jak "pajace" z Niemiec lub
      Polski, którzy nie maja z nimi kontaktu.

      PS. My Polacy mamy dwie główne cechy. Pierwsza to brak umiejętności organizacji
      co czyni z nas permanentnych improwizatorów a druga to konieczność ponownego,
      dokładnego wytłumaczenia czegoś co właśnie przed chwila skończyliśmy objaśniać.
      • goldsax mondrości felusiaka 01.09.06, 05:33
        felusiak1 napisała:
        > Byłbym zapomniał. Mamy również kontakt z turbanowymi Hindusami i z
        > nieturbanowymi.

        felusiak twoi turbanowi Hindusi to wyznawcy Sikh a nie Hindu.

        en.wikipedia.org/wiki/Sikh
      • schlagbaum Re: szlakbałma mondrości 01.09.06, 08:30
        felusiak1 napisała:

        > Na samym początku szlakbałm wyraził opinię, że stereotypów juz nie tworzymy.
        > Kiedyś tak ale dzisiaj już nie bo jeździmy tu i tam i mamy styczność.
        > Bardzo jest mi wesoło czytając szlakbałma. Ma chłop poczucie humoru.


        Mam dla ciebie dobra rade, phallusiak.
        Wstrzymaj sie z komentarzami przynajmniej tak dlugo jakdlugo nie rozumiesz tego
        co czytasz.
        Zacznij moze od przeczytania ze cztery razy. Moze pomoze ale gwarancji dac nie
        moge.
    • 1ja Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes+ 31.08.06, 17:42
      Czy rozmawiamy powaznie?
      Czy znowu to bedzie gledzenie na wszystkie tematy i pieprzenie kotaka ,,,,,,?
      Zaczynasz dyskusje.
      Przedstawiles trzy nacje.
      I odrazu przydzieliles im pewne cechy.
      A ja sie pytam:na jakiej podstawie?
      Czy cechy te-cechy zbadane i potwierdzone naukowo?
      Czy cechy te sa cechami,ktore oni sobie nadzielily,
      czy to jest robota antagonistow?

      P.S
      Gdzie sa Rosjanie i Chinczycy?
      • polski_francuz Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 19:50
        Powaznie, chociaz w sposob troche uproszczony. Taka "working knowledge". Napisz
        jak ty widzisz innych: Szwedow, Polakow...

        Takie poglady sa zawsze bardzo subiektywne.

        PF
    • gspnstr Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 17:49
      > P (pozytywnie): energiczni, zaradni, inteligentni; N (negatywnie): klotliwi,
      > lacza sie chetnie w mafie.

      No, tu sie z Toba nie zgodze. Klotliwi jestesmy, i owszem. Ale te mafie? My w
      ogole nie potrafimi sie laczyc - jestesmy na to zbyt swarliwi. Widac to
      zwlaszcza na emigracji. Nie potrafimy sobie sobie pomagac w ramach naszej
      wlasnej grupy, jak to swietnie robia np. Ukraincy (o Zydach nie wspomne, bo w
      ich przypadku ma to bardziej hucpiarski charakter).

      Polskie spolecznosci w USA to piekielka, Targowice, gdzie kazdy ciagnie dla
      siebie a nie dla dobra ogolu. Efekt jest taki, ze ci ktorych stac na to uciekaja
      od tych srodowisk jak najdalej, lepiej sie czujac wsrod Amerykanow (nie mylic z
      zatracaniem swiadomosci etnicznej). I przez to tez, niestety, polska spolecznosc
      w USA ma tak mala sile nacisku, bo rzadko kiedy potrafimy sie zjednoczyc w
      jakiejs sprawie.

      Niestety, potwierdza sie prawda, ze najlepsi jestesmy na wojnie. Czy to nie
      Churchill cos takiego o nas powiedzial?
      (zaraz sie zleca Fredzie i Dany beda mowic o szmalcownikach i pogromach)
      • 1ja Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes+ 31.08.06, 18:06
        1.
        "o Zydach nie wspomne, bo w
        ich przypadku ma to bardziej hucpiarski charakter".

        Czy to powazna rozmowa?
        Czy znowu pie..mi sie zajmujesz?

        2.
        Pierdoly nr.2:
        "Niestety, potwierdza sie prawda, ze najlepsi jestesmy na wojnie".
        Czy chcialbys to udokomentowac?
        • gspnstr Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 18:20
          W zasadzie nie rozmawiam z prowokatorskimi balwanami, ale prosze bardzo:

          > Czy to powazna rozmowa?
          > Czy znowu pie..mi sie zajmujesz?

          Powazna rozmowa.

          > "Niestety, potwierdza sie prawda, ze najlepsi jestesmy na wojnie".
          > Czy chcialbys to udokomentowac?

          Prosze bardzo. Nie jest dla nikogo tajemnica, ze w czasie wojny Polacy maja
          wieksze poczucie wiezi narodowej, sa mniej skloceni, bardziej sobie pomagaja niz
          w czasie pokoju. Oczywiscie sa wyjatki, ale wyjatki sa wszedzie. W czasach
          pokoju gore bierze prywata.

          A jesli twoje "podchwytliwe" pytanie dotyczylo Polakow w walce zbrojnej, to ci
          powiem, ze w tym tez nie jestezmy zli. O ile mamy dobry sprzet. Sa fakty ktore
          to potwierdza. Podejrzewam, ze duzo lepsi od was. Ale do tego potrzeba nam
          wojny, bo bez wojny nam sie nie chce.
          • 1ja Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes+ 31.08.06, 18:38
            1.
            <<<<<<<<<<<<<<<<Nie jest dla nikogo tajemnica, ze w czasie wojny Polacy maja
            > wieksze poczucie wiezi narodowej, sa mniej skloceni, bardziej sobie pomagaja
            ni
            > z
            > w czasie pokoju. Oczywiscie sa wyjatki, ale wyjatki sa wszedzie. W czasach
            > pokoju gore bierze prywata.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

            Byl taki facet,co rozmowe rozpoczynal:
            " Jak wiadomo ............."i tp.
            Temat i kierunek dyskusji przez zostawal okreslony.
            Nikt nie smial protestowac.
            Stalin sie nazywal.

            Wiec,zamiast goloslownej wypowiedzi,podaj dokumentacje.
            Tymbardziej,ze Stalinem nie jestes.
            Zadnych pytan opodchwytliwych nie podalem.
            Chce powaznej rozmowy,a nie gledzenia na temat "z gory ustalonych pozycji".
            Stac cie na to?

            A co do balwanow forumowych-przestan p.......c.
            Umiesz rozmawiax powaznie?

            • gspnstr Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 18:55
              > A co do balwanow forumowych-przestan p.......c.
              > Umiesz rozmawiax powaznie?

              Co ty, kpisz? Czy swoich postow nie czytujesz?
              • 1ja Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes+ 31.08.06, 19:18
                Pytam sie raz jeszcze i po raz ostatni?
                Czy chcesz rozmawiac powaznie?
                • gspnstr Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 19:21
                  > Pytam sie raz jeszcze i po raz ostatni?
                  > Czy chcesz rozmawiac powaznie?

                  Z toba? Nie.
                  • 1ja Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes+ 31.08.06, 19:43
                    Niestety,musze ci przyznac racje:balwan jestem.
                    Balwan,ktory chcial z ciulem glupim powaznie porazmawiac.
      • felusiak1 Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 18:25
        W zasadzie zgadzam sie tym co popełniłeś.
        Mam dwa pytania. Co rozumiesz pisząc hucpiarski charakter i jak Targowica
        znalazła sie w kontekście polskiej społeczności w USA?
        • gspnstr Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 31.08.06, 18:54
          > Co rozumiesz pisząc hucpiarski charakter

          To, ze srodowiska zydowskie pomagaja swoim, ale czesto dzieje sie to kosztem
          innych (tzn. srodowisk niezydowskich). Doskonalym przykladem jest dzialalnosc
          organizacji zwanej bodaj NYIANA czy jakos tak. Zbytnio sie ona nie reklamuje.
          Jest to organizacja pomocy nowym imigrantom, w znacznej mierze oplacana z
          funduszy stanowych. Jako taka nie ma prawa dyskryminowac. A pierwsze pytanie
          jakie petent slyszy to czy jest pochodzenia zydowskiego.

          > jak Targowica
          > znalazła sie w kontekście polskiej społeczności w USA?

          No moze tu sie troche zagalopowalem, ale to pierwszy obrazek jaki mi przyszedl
          do glowy myslac o przedkladaniu dobra wlasnego nad dobro ogolu. Moze niezbyt
          trafny, ale po prostu nie mam szacunku dla Targowiczan.
          • j-k Nie majac szacunku dla targowiczan, dzieciaku 31.08.06, 22:27
            mam szacunek dla Zydow.
            Zydzi przeciw swoim nie wystepuja...

            wydukaj w koncu , islamski biedaku, z czym masz problem ?
            • goldsax Zydzi przeciw swoim nie wystepuja... 01.09.06, 06:07
              j-k napisał:

              > mam szacunek dla Zydow.
              > Zydzi przeciw swoim nie wystepuja...
              >

              Wyjasnij mi pojecie "swojego".

              Bo wedlug dana33 sa rozne kategorie "swojego":
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45447331&a=45481078
              a takze innych uprawniony do wypowiedzi na ten temat:
              www.masada2000.org/shit-list.html

          • felusiak1 hucpiarski? 01.09.06, 04:04
            Myślę, że najlepiej zacząć od znaczenia słowa hutzpa.
            Co ono oznacza?
            hutzpa
            n : aggressive boldness or unmitigated effrontery; "he had the
            audacity to question my decision" [syn: audacity, audaciousness,
            chutzpah]
            • gspnstr Re: hucpiarski? 01.09.06, 04:30
              Alez ja wlasnie o tym mowie. "Audacity". Otrzymujac fundusze stanowe na pomoc,
              nie mozesz dyskryminowac. A oni tak robia uwazajac ze im sie nalezy i odmawiajac
              innym.

              Chcesz inny przyklad? Prosze bardzo. Kilkanascie lat temu ortodoksyjna gmina
              zydowska w upstate New York zaczela sie domagac finansowania z publicznych
              funduszy stanowych swojej szkolki yeshiva. Naturalnie wladze stanowe petycje
              odrzucily, jako ze fundusze publiczne nie moga sluzyc do finansowania szkol
              religijnych (wiadomo, rozdzial kosciola od panstwa).

              Wobec tego ci ludzie podali do sadu wladze stanu Nowy Jork. Oczywiscie
              przegrali, ale to wlasnie jest ich 'chutzpah'.
              • felusiak1 Re: hucpiarski? 01.09.06, 06:21
                Kiryas Joel jest nieco głebsze gdyż dotyczyło tylko i wyłącznie 200
                upośledzonych umysłowo, ortodoksyjnych Żydów. Stan jest zobligowany do
                finansowania nauki tych dzieci i w zasadzie poza aktywistami nikt nie miał do
                tego pretensji.
                Szkoła nadal istnieje z tym, że uczęszcza do niej 18 latynosów.
                Gwoli scisłości w tej szkole nie nauczano religii. Przedmiotem sporu nie była
                religia lecz wytyczenie dystryktu szkolnego w taki sposób aby jedynie zydowskie
                dzieci mogły do tej szkoły uczęszczać. Sad Najwyższy w 1994 roku (6:3) uznał to
                za niekonstytucyjne powołujac sie na Establishment Clause, która zdaniem sadu
                zabrania wytyczania granic dystryktu w oparciu o wyznanie.
                Stronami w sprawie byli Board of Education of Kiryas Joel, Board of Education of
                Monroe-Woodbury Central School District i Attorney General of New York przeciwko
                Louisowi Grumetowi, który był wtedy prezydentem New York State School Boards
                Association.
                Jak widzisz twój opis sprawy jest niezgodny z faktami, wymyśliłeś sam kto kogo o
                co sadził. Masz tu link do decyzji SN, tam jest wszystko dokladnie opisane:
                caselaw.lp.findlaw.com/scripts/getcase.pl?court=us&vol=512&invol=687
                Nie chcę być impertynencki ale ten przykład hutzpy był chybiony.

                PS. Hutzpa to wprawdzie żydowskie określenie ale nie żydowki charakter.
                Hutzpa w tłumaczeniu na polski to zuchwałość. Nam też tego nie brakuje.
                Niedawno prezydent Rzeczpospolitej olał prezydenta innego europejskiego kraju
                i to jest własnie hutzpa. Mieć kogoś w duupie i zawiadomić go o tym.
                Czy sadzisz, że owa zydowska organizacja zaqwiadamie władze, że ma je w d...?
                Wątpię. Mysle, że raczej na papierze wykazuje długie listy niezydów, których
                obsłuzyli. Przejawem hutzpy jest zachowanie Iranu. Jest nia też zachowanie
                Izraela odnoszące sie do przerwania blokady Libanu.

                Targowice podarowałem, kazdemu może sie zdarzyc. A co sadzisz o Samosierze?
                • gspnstr Re: hucpiarski? 01.09.06, 16:51
                  Sprawe cytowalem z pamieci, nie mam ochoty tracic przy komputerze wiecej czasu
                  niz musze. Z tego co pamietam, kwestia byla taka, ze Stan NY uznal, iz szkola ta
                  bedzie promowac religie, co jest niedozwolone.
                  Argumantacja Kiryat Yoel przy odwolaniu od decyzji Bd. of Ed, jeszcze przed
                  procesem, byla wlasnie taka, ze jest to jedyna tego typu szkola w dystrykcie,
                  wiec kwestia religii nie gra roli. Wtedy dopiero w gre weszly kwestie wytyczania
                  granic dystryktu.

                  > Gwoli scisłości w tej szkole nie nauczano religii. Przedmiotem sporu nie była
                  > religia lecz wytyczenie dystryktu szkolnego w taki sposób aby jedynie
                  > zydowskie dzieci mogły do tej szkoły uczęszczać.

                  Podales mi link, ale go chyba nie przeczytales (najwyrazniej):

                  "The state trial court granted summary judgment for respondents, and both the
                  intermediate appellate court and the New York Court of Appeals affirmed, RULING
                  THAT CHAPTER 748'S PRIMARY EFFECT WAS IMPERMISSIBLY TO ADVANCE RELIGION." [duze
                  literki moje wlasne].

                  Wiec twierdzzenie, ze przedmiotem sporu nie byla religia jest po prostu
                  klamliwe. To Zydzi chcieli sprawe wykrecic tak, by religia nie byla przedmiotem
                  sporu. I to jest hucpa. Sad uznal ze jest inaczej. Przyklad podtrzymuje.

                  > PS. Hutzpa to wprawdzie żydowskie określenie ale nie żydowki charakter.
                  > Hutzpa w tłumaczeniu na polski to zuchwałość. Nam też tego nie brakuje.

                  Ale ja piszac o hucpiarstwie nie pisalem o cechach narodowych tylko o
                  charakterze pomocy w srodowiskach etnicznych. Wiekszosc takich srodowisk
                  kombinuje, jak uszczknac wiecej z tego co im sie i tak nalezy. Grupy zydowskie
                  skrzetnie biora co im sie nalezy i wyciagaja rece po to co im sie nie nalezy.
                  Czego przykladem byl m.in. Kiryat Yoel.

                  NB, w kazdym narodzie sa ludzie mniej czy bardziej zuchwali wiec takie
                  zmienianie tematu prowadzi donikad.

                  > A co sadzisz o Samosierze?

                  Czyzbys chcial porownac Targowice z Samosierra?
                  Moze poczekam z odpowiedzia do czasu, az odpowiesz na moje pytanie o Alu Capone.
                  • felusiak1 Brnisz po pachy 01.09.06, 17:46
                    Przytaczałeś sprawę z pamięci, zapewne tak jak przekrety z Rangers były z pamięci.
                    Tyle, że twoje fakty nie są faktyczne. Podtrzymując dajesz dowód luźnego
                    traktowania faktów i naginania ich do własnych przekonań. Do tego nie rozumiesz
                    cytowanego przez siebie tekstu.
                    W skrócie cała twoja wypowiedź w temacie Kiryas Joel da sie streścić w taki oto
                    sposób. 31 sierpnia polskie oddziały napadły na radiostacje w Gliwicach. Rzad
                    Niemiec nie mógł dłuzej tolerować tego typu prowokacji i odpowiedział ogniem.
                    Tak zaczęła sie sprowokowana przez Polske wojna.
                    I to by było na tyle.

                    PS. Pytałeś o Capone. Czy to nie ten oszust podatkowy z Chicago?
                    • gspnstr Re: Brnisz po pachy 01.09.06, 17:57
                      A moze bys tak, zammiast mowic mi co JA wiem i jak JA cokolwiek rozumiem, podal
                      SWOJE argumenty.

                      Przeczytaj sobie caly werdykt i zobacz ile razy przewija sie tam slowo
                      'RELIGION'. A przeciez w tej sprawie religia rzekomo nie odegrala roli.

                      TO, ze jedna strona sporu stara sie odwrocic uwage od kwestii religii, nie
                      oznacza ze religia nic do tego nie ma. Ma, i to bardzo duzo. Miala juz wtedy,
                      gdy wytyczano granice dystryktu. Juz wtedy wladze stanowe sie nie popisaly. Ale
                      przynajmniej mialy wystarczajace jaja by odmowic hucpiarzom nieslusznych pieniedzy.

                      > Przytaczałeś sprawę z pamięci, zapewne tak jak przekrety z Rangers były z
                      > pamięci.

                      Ktoremu z podanych faktow zaprzeczysz? Czy tylko strzepisz jezor?

                      > PS. Pytałeś o Capone. Czy to nie ten oszust podatkowy z Chicago?

                      I oczywiscie NIE byl gangsterem, prawda?
                      • felusiak1 Toniesz w bagnie 01.09.06, 18:12
                        Werdykt czytałem i rozumiem czego zycze i tobie.
                        Powiedz mi kto był stroną w sporze. Bo z tego co wypisujesz to wnioskuje, że
                        zmienia sie to u ciebie w zależności od doraźnej potrzeby.
                        No i na miły Bóg skad wytrzasnałeś tę odmowę nisłusznych pieniedzy hucpiarzom?
                        Zapewne z zakamarka pamieci. Lezała obok przekretów Busha.

                        Któremu z podanych faktów zaprzeczysz. zapytałeś.
                        Well. Najpierw podaj fakty. Przeciez nie mogę dyskutować z twoją pamiecią.
                        To Capone był gangsterem? No zobacz, człowiek uczy sie każdego dnia.
                        Wiesz co, to pytanie o Capone jest przerazająco naiwne. W USA ludzie nie wiedzą
                        gdzie leży Irak i kto jest wiceprezydentem ale każdy wie kim był Capone.
                        Have a nice day.
                        • gspnstr Re: Toniesz w bagnie 01.09.06, 18:22
                          > Powiedz mi kto był stroną w sporze.

                          Przeczytaj sobie, tam jest jasno napisane. Ja nie ucze Reading Comprehension.

                          > Któremu z podanych faktów zaprzeczysz. zapytałeś.
                          > Well. Najpierw podaj fakty.

                          Nie bede sie powtarzal. Wejdz na watek i przeczytaj.

                          > To Capone był gangsterem? No zobacz, człowiek uczy sie każdego dnia.

                          Nie, byl tylko oszustem podatkowym. W koncu tylko to mu udowodniono, prawda?
                          A wczesniej FBI grala z nim w chowanego.

                          Sorry, I don't feel like indulging in a pissing contest with you.
      • polski_francuz Polacu i siebie i u innych 31.08.06, 19:56
        Mowisz o emigracji. I piszesz pikielko. Pelna zgoda, zaobserwowana przeze mnie
        w pierwszych 5-10 latach emigracji.

        Potem olalem tzw Polonie, bo szkoda czasu na swary.

        Powiedzmy, ze inaczej sie Poalcy zachowuja u siebie (i tworza uklady) a inaczej
        na emigracji.

        PF
        • gspnstr Re: Polacu i siebie i u innych 31.08.06, 20:04
          > Mowisz o emigracji. I piszesz pikielko. Pelna zgoda, zaobserwowana przeze mnie
          > w pierwszych 5-10 latach emigracji.

          No wlasnie. Ja dalem sobie spokoj z tzw. Polonia kilkanascie lat temu. Zycie
          jest zbyt krotkie ;o)

          > Powiedzmy, ze inaczej sie Poalcy zachowuja u siebie (i tworza uklady) a
          > inaczej na emigracji.

          Jasne. Choc jesli porownac jakie uklady i mafie tworza inni w tej sytuacji, to
          my naprawde jestesmy 'pikusie'. Mnie zreszta to nie przeszkadza, ze Wlosi, Ruscy
          czy Chinczycy organizuja swoje mafie duzo sprawniej.

          A co sie dotyczy Polski, to osobiscie uwazam, ze nie da sie na to patrzec bez
          pryzmatu komuny. Wiem, wiem, brzmi to jak wymowka, ale nauk ktore nam tluczono
          przez dziesieciolecia trudno sie wyzbbyc od tak.
          Komuna to byj jeden wielki uklad, narzucony nam sila, i tak naprawde dopiero
          zaczynamy dochodzic do tego jak bardzo sie on zakorzenil w narodzie i jak trudno
          jest tego chwasta wydrzec (bynajmniej nie jestem zwolennikiem PIS-u, choc tak to
          zabrzmialo :o))
          • polski_francuz Re: Polacu i siebie i u innych 31.08.06, 20:08
            "A co sie dotyczy Polski, to osobiscie uwazam, ze nie da sie na to patrzec bez
            pryzmatu komuny. Wiem, wiem, brzmi to jak wymowka, ale nauk ktore nam tluczono
            przez dziesieciolecia trudno sie wyzbbyc od tak.
            Komuna to byj jeden wielki uklad, narzucony nam sila, i tak naprawde dopiero
            zaczynamy dochodzic do tego jak bardzo sie on zakorzenil w narodzie i jak trudno
            jest tego chwasta wydrzec (bynajmniej nie jestem zwolennikiem PIS-u, choc tak to
            zabrzmialo :o))"

            Pocieszasz mnie. Ale Konwicki tez tak pisal. Moze wiec macie racje, oby:)

            PF
            • gspnstr Re: Polacu i siebie i u innych 31.08.06, 22:18
              > Pocieszasz mnie. Ale Konwicki tez tak pisal. Moze wiec macie racje, oby:)

              Trzeba miec troche optymizmu, nie? ;o)

              Poza tym, jest wystarczajaco wielu ktorzy z checia przylepia nam rozmaite latki,
              powodowani niezbyt szlachetnymi motywami.
              • goldsax Re: Polacu i siebie i u innych 01.09.06, 06:54
                Wiekszosc ludzi nie zdaje sobie sprawy ze spustoszenia jakiego dokonal w
                naszych umyslach okres okupacji komunstycznej w Polsce. Ja przezylem szok w
                kilka miesiecy po emigracji z Polski.

                Aby sie wyleczyc z komunistycznej propagandy przeszedlem okres intensywnego
                czytania publikacji o historii sowieckej rosji a szczegolnie opracowania
                rosyjskich dysydentow. Okres ten trwal u mnie przez kilka lat.

                Gdy w 1988 roku spotkalem sie z mlodymi ludzmi z mej rodziny: padlo pytanie
                dlaczego polscy emigranci sa tak antypolscy? To pytanie uswiadomilo mi moje
                wczesniejsze wyprawy za granice bo ja tez zadawalem podobne pytania.
                Poprostu nie widzielismy granicy pomiedzy komunistyczna propaganda a Polska
                niezaleznie czy komune popieralismy czy bylismy zdecydowanie przeciwko.

                Nietety to zamieszanie w uczuciach jest skrupulatnie wykorzystywane przez
                manipulatorow z GW a szczegolnie przez trockiste i mistrza manipulacji Adama
                Michnika.

                gspnstr napisał:
                > "A co sie dotyczy Polski, to osobiscie uwazam, ze nie da sie na to patrzec bez
                > pryzmatu komuny. Wiem, wiem, brzmi to jak wymowka, ale nauk ktore nam tluczono
                > przez dziesieciolecia trudno sie wyzbbyc od tak.
                > Komuna to byj jeden wielki uklad, narzucony nam sila, i tak naprawde dopiero
                > zaczynamy dochodzic do tego jak bardzo sie on zakorzenil w narodzie i jak
                > trudno jest tego chwasta wydrzec (bynajmniej nie jestem zwolennikiem PIS-u,
                > choc tak to zabrzmialo :o))"
                >
                > Pocieszasz mnie. Ale Konwicki tez tak pisal. Moze wiec macie racje, oby:)
                >
    • 1ja Re: Watek jest twoj+ 31.08.06, 19:44

      • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 19:48

        1.
        Prosze o przeczytanie wymiany zdan miedzy mna,a gspnstr.
        Jak widac rozmow miedzy nami nie bedzie.


        2.
        Wiesz skad ja jestem.
        Powiedz,wiec,kim ja jestem.
        • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 19:53
          Watek jest moj ale z twojej inspiracji.

          Propopnuje, bys powiedzial co myslisz o Polakach, Szwedach i Zydach...

          Szczerze. Ja twoja szczerosc uszanuje, bo u Litwina szczerosc w cenie:)

          PF
          • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:21
            Chcesz?
            Ok!
            Zona-Slazaczka.
            Slub -katolicki-jednostronny.-bylem obecny w kosciele.
            Corka chrzciona.

            Pomimo,ze niewierzacy,ojcem chrzestnym bylem dwa razy-w Polsce.

            3/4 rodziny-Polacy w Polsce-Katolicy.Niektorzy - bardzo.
            Chlopi byli zwiazani z gornictwem-kilka pokolen.Slazacy.
            Przedostatnia generacja-inzynierowie,projektanci,konstruktorzy-gornictwa.
            Szwagierka-prof.na politechnice.

            Kumple-dozgonni-3(trzech).Jestesmy kumplami dokladnie 42 lata.
            Jeden byly dyrektor generalny-emerytura.
            Drugi-byly naczelny kopalni-emerytura.
            Trzeci- sredniak,jak i ja.
            Spotykamy sie co roku w Polsce.Rodzinami.
            Bo i zony sa kumpelki.
            To tyle o Polakach.
            Kazdy jest inny.
            Jeszce cos o tym?

            Mam dwoch kumpli Rosjan.
            Dawno nie spotkalismy.

            Mam kumpli:
            Jeden Ukrainiec z Leningradu-prof.fizyki na politechnice w Szwecji.
            Jeden Ukrainiec z Ukrainy-prof.od mechaniki na tej ze uczelni.

            Szwedzi-rozni.
            Duzo z nimi pracowalem.
            Cale moje otoczenie we wspolnocie domkow jednorodzinnych-Szwedzi,Estonczyk.
            Calkiem ok!
            Nawet szef operatywny policji wojwodzkiej.
            Ale jest tez dwoch dupkow.
            No jak mam ci ich okreslic?
            Ludzie jak ludzie.

            Zydzi?
            Jednych lubie,drugich nie.
            Tak jak i Polakow i Szwedow.
            Jest wsrod nich (Zydow)jeden facet.Swiety,az do glupoty-drugi Perelman.
            Chociaz nie na tyle madry.

            Swieta tez jest moja sasiadka.Norwezka.Bez wyksztalcenia.Lat 70.
            Na statkach plywala,majac lat 16.
            Ksiazki pieze dla wnukow.O zyciu.

            Chcesz jeszcze cos?

            Z twego "litwinstwa" sie posmieje.
            Uwazaj,bym nie zostal "balwanem".
            A ty mnie sie wytlumacz,bo tego nie zrobiles:
            Skad wziales cechy Zyda,Polaka i Niemca?
            • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:27
              "Skad wziales cechy Zyda,Polaka i Niemca?"

              Jak pisal Tuwim o strasznych mieszczanach: ze dom, ze drzewo...(pamiec mnie
              zawodzi).

              Sprobuj zsyntetyzowac.

              O to tu chodzi.

              PF


              • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:31
                A tak od siebie bys nie chcial?
                Za Tuwima nie musisz sie chowac.
                Wiec co o nich myslisz?
                Szzerosc Zyd doceni.
                Zaczales?
                Ciagnij,wiec,dalej.
                • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:33
                  Alez ja zaczelem szczerze i wzialem w pierwszym wpisie byka za rogi.

                  Wcale sie nie chowam.

                  I staram sie byc szczery.

                  PF
                  • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:39
                    Mam uwazac,ze te cechy,ktore przypisales tym trzem grupom,sa twego "wyrobu"?
                    Wyjasnij w takim razie,skad wziales,ze my Zydzi uwazamy sie za lepszych w
                    porownaniu z innymi?
                    Zostales skrzywdzony?
                    • 1ja Re: P.S+ 31.08.06, 20:41
                      Nie odpowiedziales na pytanie:
                      "wiesz skad jestem.Wiec jaki jestem"?
                    • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:42
                      Chetnie ci powiem, ale treba cos konstruktywnego wniesc a nie ciagle "czujnie"
                      sie zaslaniac.

                      Powiedz co ty myslisz.

                      Pilka jest na twoim polu.

                      PF
                      • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:53
                        O nie!
                        Nie lubie podwojnie odbijac.
                        Twoja kolej.
                        Wiec pomysl o konstrukcji odpowiedzi.
                    • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 20:58
                      Skad tak uwazam?

                      Poznalem troche Zydow i Zydowek stad.

                      Macie elitarne przekonania, nie dopuszczacie innych do swoich tajemnic.

                      Tyle mowi moje doswiadczenia.

                      PF
                      • adolf16_bratevy15 Krytyka była tylko na pokaz 31.08.06, 21:19
                        FRANCJA Więzienie w Guantanamo odwiedzał francuski wywiad i kontrwywiad
                        Krytyka była tylko na pokaz
                        Francja oficjalnie potępiała bezprawne uwięzienie jeńców z Afganistanu, a w
                        sekrecie współpracowała z Amerykanami.
                        Gazeta "Liberation" opublikowała wczoraj tajne dokumenty, z których wynika, że
                        agenci francuskiego wywiadu (DGSE) i kontrwywiadu (DST) byli kilkakrotnie w
                        amerykańskiej bazie Guantanamo na Kubie. Przesłuchiwali uwięzionych tam sześciu
                        obywateli francuskich, przeszkolonych w Afganistanie w obozach Al-Kaidy, a potem
                        walczących po stronie talibów.

                        Dziennikarze "Liberation" odnaleźli teleks wysłany z ambasady Francji w
                        Waszyngtonie do MSZ w Paryżu 1 kwietnia 2002 r. Opatrzony jest klauzulą "tajne -
                        dyplomacja". Potwierdza on, że agenci DGSE i DST byli w Guantanamo przynajmniej
                        w styczniu i marcu tego samego roku. Mogli tam bez przeszkód przesłuchać
                        uwięzionych obywateli Francji. Zostali przyjęci "bardzo serdecznie" przez
                        amerykańskie władze bazy i korzystali z ich "wsparcia logistycznego". W teleksie
                        dodano też, iż protokoły przesłuchań zostały przesłane odpowiednim służbom,
                        które miały odbierać więźniów we Francji po ich zwolnieniu z Guantanamo (USA
                        przekazały ich do Paryża w 2003 i 2004 r.). W protokołach zawarte były
                        szczegółowe informacje na temat drogi, którą przebyło sześciu ochotników dżihadu
                        (świętej wojny) od wyjazdu z Francji do trafienia w ręce amerykańskich żołnierzy
                        w Afganistanie pod koniec 2001 r.

                        Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie podważyło autentyczności dokumentów,
                        opublikowanych przez "Liberation". Stwierdziło jedynie, że więźniów Guantanamo
                        odwiedzali kilkakrotnie przedstawiciele francuskich służb konsularnych. Było to
                        zgodne ze zwyczajową praktyką niesienia pomocy obywatelom, którzy znajdą się w
                        kłopotach poza granicami swego kraju. MSZ odmawia wyjaśnień.

                        Obrońcy w rozpoczętym w poniedziałek w Paryżu procesie "sześciu z Guantanamo" są
                        zdumieni dowodami "doskonałej współpracy francuskiej dyplomacji z władzami
                        amerykańskimi" w tej sprawie. Oficjalnie Paryż potępia traktowanie jeńców z
                        Afganistanu przez USA jako jawne bezprawie. Mecenas Paul-Albert Iweins
                        argumentował wczoraj, że postępowanie sądowe nie może się opierać na zeznaniach,
                        wydobytych przez agentów służb specjalnych od ludzi uwięzionych nielegalnie i
                        przetrzymywanych w haniebnych warunkach. Powtórzył również, że paryski proces
                        jest "anormalny". Sześciu obywateli Francji spędziło już bowiem w Guantanamo od
                        dwóch do trzech lat, potem przesiedzieli do dwóch lat we francuskich aresztach
                        tymczasowych, a teraz jeszcze grozi im kara do 10 lat więzienia. Obrona domaga
                        się więc zakończenia procesu bez wyroku



                        • polski_francuz Re: Krytyka była tylko na pokaz 31.08.06, 21:21
                          ????

                          Napisz swomi slowami co chcesz powiedziec. Jesli ma to zwiazek z tematem watku.

                          PF
                      • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 21:25
                        A jakie nasze tajemnice chcesz wiedziec?
                        • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 21:37
                          Twoje zdanie o Polakach, Zydach i Szwedach...i nie zmuszaj bym sie jeszcze
                          powtarzal, bo nie lubie.

                          PF
                          • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 21:45
                            Powiedzialem z kim mam do czynienia.
                            To chyba wyjasnia moje zdanie o ludzich.

                            Nie zajamuj sie wodolejstwem.
                            Odpowiadaj na pytania.
                            Ja na twoje odpowiedzialem.
                            • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 21:52
                              Albo nie jestes zdolny do syntetyzowania, albo nie masz odwagi podawac swoich
                              sadow.

                              Twoje CV o znajomoch i chrzcinach nikogo nie interesuje.

                              Wiec skonczmy te dyskusje bo jest sterylna.

                              Bonne nuit.

                              PF
                              • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 21:59
                                Podalem tobie z kim sie zadaje.
                                Co jeszcze chcesz?
                                Jakie tajemnice nasze chcesz wiedziec?Pytam sie poraz drugi.
                                Do cech Polakow-po obecnej konwersacji-moge dodac:
                                niektorzy z nich cierpia na gadulstwo.
                                A co do ciebie,to powinienes wiedziec,ze czlowieka ocenia sie wobec tego,czego
                                soba reprezentuje.
                                A nie jaki ciulik go splodzil i w jakim jezyku gada.
                                Jezeli emigracja ciebie nie nauczyla,to tym gorzej dla ciebie.
                                Mozesz to zsytentyzowac?
                                A jak ci to nie wystarczy,to scalkuj przy okazji.
                                Nie przpuszczam,ze gledziarstwo jest cecha Polaka czy Litwina-ale
                                twoja to napewno.
                            • obserwator-z-boku Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 21:55
                              coś mi sie wydaje,ze zostaniesz...........
                              "Uwazaj,bym nie zostal "balwanem"."

                              :)))
                              • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 22:01
                                Zostalem!
                                Trafilem najednego ....syna,a drugiego polintelegetnego wodoleja.
                                • dana33 Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 22:35
                                  trafiles na dwoch tchorzy.
                                  • gspnstr Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 23:01
                                    O masz ci... ales mi przygadala :o))))))
                                    • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 23:05
                                      Ten .....syn to ty jestes.
                                      Nie mozesz byc Polakiem.
                                      Bo wsrod nich takich ....wieli byc nie moze.
                                      • gspnstr Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 23:18
                                        I kto to mowi?

                                        A moze mi jeszcze w majtki zagladniesz zeby sprawdzic, czy nie jestem
                                        przypadkiem obrzezany?

                                        Ze co, ze nie chce mi sie z toba gadac? Wystarczy mi, ze widze jak "rozmawiasz"
                                        z innymi. Od razu sie odechciewa. Wiec wyzywaj mnie jak tylko chcesz - 'sticks
                                        and stones', pal! Mnie i tak to wisi.

                                        Ale co bede czas tracil. Nie warto.
                                        • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 23:23
                                          A co ci mam zagladac?
                                          U Zydow takich nie ma.
                                          I tak smierdzisz.

                                          A gadasz,jednak.
                                          Ze ci to wisi?
                                          ......synom to zasze wisialo.
                                          Wiec skad ty jestes?
                                  • 1ja Re: P.F-Watek jest twoj+ 31.08.06, 23:03
                                    Myslisz?

                                    Trafilem na prymitywy.
                                    Jeden-spolgloski same-s.....syn prawdziwy.
                                    Drugi intelektualiste zgrywa.Litwina w dodatku lub francuza polskiego.
                                    Wodolejstwo typowe dla lektora.
                                    To,ze sa Polakami,wplywa na moj wizerunek Polakow?
                                    Od kiedy szuje sa reprezentatami narodu sa?
                                    Sa szujami indywidualnymi.
                                  • polski_francuz Re: P.F-Watek jest twoj+ 01.09.06, 07:48
                                    No prosze.

                                    Zaczynamy dzien od rzucania doniczka.

                                    A ladny przynajmniej?

                                    PF
                                • obserwator-z-boku nie narzekaj:) 31.08.06, 23:07
                                  w watku chodzilo o to by dowiedziec sie czegos o inych.
                                  dowiedzialeś sie i badz zadowolony:)
                                  • 1ja Re: nie narzekaj:)+ 31.08.06, 23:11
                                    Przecie nie narzekam.
                                    Ten ze spolgloskami - sprawa jasna.
                                    Tego intelektualiste wyprowadzilo sie na czysta wode.
                                    Udalo sie udowodnic,ze szuja jest prawdziwa.
                                    Dotychczas sie zgrywal.
                                    Ale teraz twarz prawdiwa pokazal.
                                    Gnoj?
                                    Powiedz skad jestes,to powiem kim jestes:
                                    Czy musze powtarzac kim oni sa?
                                    Jasne?!
                                    • goldsax Kim jestes? smierdzisz czerwienia na dziesiatki 01.09.06, 07:14
                                      tysiecy kilometrow.
                                      Zydowski bolszewik!!!
                                      ale syjonistyczny patriotyzm obudzil sie podczas bombardowania dzieci i kobiet
                                      libanskich? masochista?
                                      • 1ja Re: Kim jestes? smierdzisz czerwienia na dziesia+ 01.09.06, 07:22
                                        Swinia ....... sie odezwala?
                                        • polski_francuz Moze 01.09.06, 07:46
                                          sprobuj bez wyzwisk i na temat.

                                          Czy to az tak trudne?

                                          I do watku nic nie wnosisz konstruktywnego.

                                          Idz sobie na inne...

                                          PF
                                          • 1ja Re: Moze?+ 01.09.06, 08:17
                                            <<<<<<<<<<<<<< Kim jestes? smierdzisz czerwienia na dziesiatki
                                            goldsax 01.09.06, 07:14 + odpowiedz


                                            tysiecy kilometrow.
                                            Zydowski bolszewik!!!
                                            ale syjonistyczny patriotyzm obudzil sie podczas bombardowania dzieci i kobiet
                                            libanskich? masochista?<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

                                            Przypuszczam,ze ty z tym panem rozmawiasz?
                                            Czy to takie trudne,zaznaczyc?
    • polani Re: Powiedz mi skad jestes, powiem ci jaki jestes 01.09.06, 10:57
      tak sie tez mowi w Erec Israel
      czy to nasze albo wasze ?
    • tees1 biznes rolny a charakter narodow 01.09.06, 14:03
      1. Tradycyjny kapitalizm:
      Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado sie powieksza,
      rozwijasz biznes, sprzedajesz poglowie, mleko itp.

      2. Korporacja amerykanska
      Masz dwie krowy, sprzedajesz jedna i zmuszasz druga zeby dawala mleko jak
      cztery krowy, jestes wielce zdziwiony jak krowa pada martwa

      3. Korporacja francuska
      Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz miec trzy

      4. Korporacja Japonska
      Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie zeby byly 10 razy mniejsze i
      dawaly 20 razy wiecej mleka, potem robisz o tym kreskowke, nazywasz ja
      Krowkemon i sprzedajesz ja po swiecie za chora kase

      5. Korporacja Niemiecka
      Masz dwie krowy, zamieniasz je na mechanicznie perfekcyjnie i twierdzisz, ze
      uzyskane mleko jest w pelni ekologiczne. Dodajesz oprogramowanie
      komputerowe - krowy zamieniaja sie w maszyny do zabijania.

      6. Korporacja angielska
      Masz dwie krowy, obydwie szalone

      7. Korporacja wloska
      Masz dwie krowy, nie wiesz gdzie one sa, robisz przerwe, zeby odpoczac, wypic
      wino i cos zjesc

      8. Korporacja rosyjska
      Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz sie, ze masz cztery, liczysz
      jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, ze masz ich 42, liczysz jeszcze raz i
      wychodzi, ze masz 12, konczysz z liczeniem i otwierasz kolejna flaszke

      9. Korporacja indyjska
      Masz dwie krowy - oddajesz im czesc i szacunek

      10. Korporacja chinska
      Masz dwie krowy i 300 osob, ktore je doi i hoduje, startujesz do konkursu
      na najlepsze gospodarstwo, najwieksza wydajnosc i jakosc, aresztujesz
      fotoreporterow, ktorzy chca opublikowac zdjecia wszystkich krow

      11. Korporacja izraelska
      Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

      12. Korporacja polska
      Masz dwie krowy. Twierdzisz, ze masz 20. Dostajesz wsparcie od Unii -
      musisz zarznac 18, zeby przystosowac sie do norm unijnych.
      Masz dwie krowy i mercedesa.
      • gspnstr Re: biznes rolny a charakter narodow 01.09.06, 16:11
        > 11. Korporacja izraelska
        > Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

        To chyba powinno byc tak:

        Wyrzucasz sasiada z zagrody i wprowadzasz sie do jego domu.
        Domagasz sie od wszystkich naokolo, zeby kazdy dal ci krowe, bo ci sie nalezy,
        poniewasz jakiegos dalekiego krewnego, ktorego i tak masz w d|_|pie, ktos kiedys
        zabil.

        Co jakisz czas zajmujesz miedze i kawalek pola sasiadow i przesuwasz plot.

        Idziesz do najbogatszego chlopa we wsi i mowisz mu ze jesli nie da ci dziesieciu
        krow to jego gospodarstwo opanuja rzekomi terrorysci, ktorzy mieszkaja za twoja
        miedza. Przy okazji kradniesz mu kilka krow i sprzedajesz chlopom z innej wsi.

        Przechwalasz sie przed wszystkimi jaki jestes gospodarny, a jednoczesnie sam do
        siebie mowisz, ze jakos tego, kurcze, malo. W zwiazku z tym co chwile nachodzisz
        chlopa z pobliskiej wioski, ktory ci kiedys udzielil gosciny bo nie miales gdzie
        mieszkac, twierdzac, ze pokoj w ktorym dal ci nocleg nalezy do ciebie wiec
        domagasz sie rekompensaty w wysokosci 10-krotnej wartosci tegoz pokoju.

        No, teraz to mniej wiecej byloby bardziej zgodne z faktami. ;o)
        • 1ja Re: biznes rolny a charakter narodow+ 01.09.06, 16:48
          A czyja ta jest korporacja.
          gspnstr ma dwie krowy.
          jedzie do niemiec.
          Widzi-mercedes.270 koni.
          Jedzie do domu.
          Co ma gspnstr?
          Dwie krowy i 270 kobyly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka