Dodaj do ulubionych

obciecie funduszy USA na wojne - przeciw Irakowi?

30.01.07, 20:11
USA: Debata w Senacie w sprawie eskalacji wojny w IrakuW Senacie USA
rozpoczyna się debata nad projektami legislacyjnymi w sprawie planowanego
przez administrację prezydenta George'a Busha tymczasowego zwiększenia liczby
wojsk w Iraku o 21 tysięcy żołnierzy. Demokratyczny senator Russ Feingold ze
stanu Wisconsin zgłosił projekt ustawy, zgodnie z którą Kongres wstrzymałby
prezydentowi fundusze na dalsze prowadzenie wojny. Feingold, najbardziej
radykalny pacyfista w Senacie, powoływał się na prawo Kongresu do
współudziału w decyzjach o wypowiadaniu wojny. Jego ustawa nie ma jednak
szans na uchwalenie, podobnie jak analogiczny pomysł zgłoszony w Izbie
Reprezentantów przez kongresmana Dennisa Kucinicha. Przywódcy Demokratów w
Kongresie odrzucili wcześniej obcięcie funduszy jako posunięcie, które
mogłoby być uznane za wymierzone w wojska w Iraku i za krok ośmielający
przeciwników USA na Bliskim Wschodzie. (ks, PAP)
---------------------------

Szans raczej nie ma, ale to dla smieszne,
ze obciecie nie jest mozliwe, bo
"mogłoby być uznane za wymierzone w wojska w Iraku i za krok ośmielający
przeciwników USA na Bliskim Wschodzie"

obciecie funduszy na USArmy, jako krok PRZECIW Irakowi...?
Obserwuj wątek
    • ossey Re: obciecie funduszy USA na wojne - przeciw Irak 30.01.07, 20:26
      Nie jest to rownoznaczne z tym ze do Iraku nie pojedzie 20 tys dodatkowych
      zolnierzy. Bush bedzie musial poszkac oszczednosci.
    • j-k no skoro nie ma, to o co chodzi? 30.01.07, 20:30
      andreas.007 napisał:
      Jego ustawa nie ma jednak
      > szans na uchwalenie, podobnie jak analogiczny pomysł zgłoszony w Izbie
      > Reprezentantów przez kongresmana Dennisa Kucinicha. Przywódcy Demokratów w
      > Kongresie odrzucili wcześniej obcięcie funduszy jako posunięcie, które
      > mogłoby być uznane za wymierzone w wojska w Iraku i za krok ośmielający
      > przeciwników USA na Bliskim Wschodzie. (ks, PAP)

      forum humorum masz gdzies obok
      tu jést forum polityka :)))
    • felusiak1 Re: obciecie funduszy USA na wojne - przeciw Irak 30.01.07, 20:30
      Źle odcyfrowałeś. Gdzie tu masz napisane, ze byłby to krok przeciwko Irakowi?
      PS. Ustawa nie ma szans na uchwalenie nawet w przypadku gdyby przywódcy demokratów
      poparli ją. Nie przejmuj sie to tylko przedwyborcze manewry.
      • andreas.007 źle chyba nie.... 30.01.07, 20:37
        No jak wyraźnie pisze, ze tak powiem białe na białym,
        znaczy czarne na bialym:
        "Przywódcy Demokratów w
        Kongresie odrzucili wcześniej obcięcie funduszy jako posunięcie, które
        mogłoby być uznane za wymierzone w wojska w Iraku i za krok ośmielający
        przeciwników USA na Bliskim Wschodzie."

        zapewne te wszystkie wojny na swiecie,
        to tylko przedwyborcze manewry w USA..... ;(((
        • j-k chcesz tak sobie bezsilnie podokuczac USA? 30.01.07, 20:40
          skoro jak sam piszesz - ustawa nie ma zadnych szans na uchwalenie?

          wolno ci.
          zlosc nic nie kosztuje.
          no, troche wlasnych nerwow :)
          • andreas.007 Re: chcesz tak sobie bezsilnie podokuczac USA? 30.01.07, 20:45
            ja "dokuczam bezsilnie"
            rozumiem, że TY dokuczasz skutecznie... ;)))

            Pisaniem na forum?

            Twoje pisanie jest skuteczne i przynosi konkretne efekty?
            • j-k jak najbardziej :) 30.01.07, 20:50
              andreas.007 napisał:
              > Twoje pisanie jest skuteczne i przynosi konkretne efekty?

              Skutecznie stwarzajac dyskomfort psychiczny dla co wrazliwszych islamuskow,
              lubiacych pluc na USA Izrael - jak np. marsa, czy mirmilka - skutecznie
              sklonilem ich do zaniechania zbyt czestych wystepow na tym forum :)

              A niejaki Split tez jest na granicy wyczerpania nerwowego :)
              potrzebujesz jakiejs pomocy w tym kierunku ? :)

              Pamietaj, ze GW jest proamerykanska i prozydoska i nie warto tu klekac
              na kolanach, gdy ma sie przeciwne poglady :)

              Forum al ahram po angielsku ukocha i przytuli :)
              polecam.

              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

              • andreas.007 Re: jak najbardziej :) 30.01.07, 20:57
                doprawdy skutecznośc oszałamiajaca,
                niech policze raz, dwa, trzy osoby zraziłeś do siebie...
                Brawo!

                Nie chce tu wyliczac,
                ale ja juz wiecej osób zraziłem do siebie...
                niestety pare watków usunieto!!!

                Brawo jestesmy dobrzy! ;)
                • j-k Re: jak najbardziej :) 30.01.07, 21:01
                  eeh.. no przecie 20-tke pomniejszych mustafow-g i innej islamskiej mieloczy
                  nie bede Ci wyliczal :)

                  PS. jak myslisz, kiedy beda naloty na Iran?
                  i kto ich dokona ?
                  USA, czy Izrael?
                  • i-love-2-ski Re: jak najbardziej :) 30.01.07, 21:36
                    j-k napisał:

                    >
                    >
                    > PS. jak myslisz, kiedy beda naloty na Iran?
                    > i kto ich dokona ?
                    > USA, czy Izrael?

                    jasiu widze,ze znowu ci samolocik zabrali bo przeszkadzales pensjonariuszowi
                    absztyfowi zasnac. uwazaj bo przyjdzie siostra milosierdzia z duza
                    strzykawka,aby cie upokoic. te twoje zwidy trwaja juz wiele lat i sa widac
                    niezmienne.
            • iamhotep Re: skuteczne to wszystko bedzie 30.01.07, 20:53
              jak adminstracja (bo kongres, kiedy o sprawy zwiazane z perpetualna wojna
              chodzi, nie ma nic do powiedzenia wedle felusiakowych neokomediantow) oglosi
              pobor i sie qu.. nikt nie stawi.
              • felusiak1 Re: skuteczne to wszystko bedzie 30.01.07, 21:26
                Nie felusiakowych neokomediantów lecz konstytucyjnego podziału władzy.
                Gdybyś przejawiał choć nieco wewnetrznej ciekawości to zamiast pisac dyrdymały
                raczyłbys nas dobrymi jakościowo wpisami.
                Pisałem już ci kiedyś, wielokrotnie, że Kongres może obciąć pieniądze, może też
                przydzielić pieniądze jednocześnie obwarowując kazdy wydatek specyficznymi
                warunkami ale nie może w drodze ustawy zabronic prezydentowi działań poza
                granicami kraju. Aby ogłosić pobór należy uchwalic ustawę przynajmniej 67
                głosami w Senacie. W przeciwnym wypadku trzeba jechac na ryby.
                • iamhotep Re: skuteczne to wszystko bedzie 30.01.07, 23:02
                  felusiak pisze:
                  >Aby ogłosić pobór należy uchwalic ustawę przynajmniej 67 głosami w Senacie.

                  Zgadza sie. Takie jest prawo.
                  Powiedz mi od kiedy to obecny rezydent zawraca sobie dupe prawem?
                  Nie jedna ustawe podpisal by tym samy piorem podpisac "executive orders"
                  uwalniajace go od przestrzegania tego co w ustawie.
                  • felusiak1 Re: skuteczne to wszystko bedzie 30.01.07, 23:14
                    Executive Orders to przepisy wykonawcze, które muszą byc zgodne z ustawą.
                    Prezydent może jedynie zaniechac wykonywania elementów ustawy ale nie może
                    działać wbrew. Ładnie napisałeś lecz myśle, ze tego typu oskarzenie jest
                    pustosłowiem
                    wynikajacym z głebokiej niecheci do Busha. Podaj mi konkretne przyklady albo nie
                    nie mów nic. Takimi bzdetami dyskredytujesz sie.
                    • w_ojciech Re: skuteczne to wszystko bedzie 30.01.07, 23:20
                      felusiak1 napisała:
                      > oskarzenie jest pustosłowiem wynikajacym z głebokiej niecheci do Busha. Podaj mi konkretne
                      > przyklady albo nie nie mów nic.
                      =================================================
                      Felusiak
                      nie zachłystuj się Talmudem. czytaj Nowy Testament.
                      • w_ojciech winno być "Testamentem" /bt 30.01.07, 23:21
                        • w_ojciech też źle "Testament" - idę spać /bt 30.01.07, 23:22
                    • iamhotep Re: Signing statement 30.01.07, 23:59
                      mialo byc.
                      Powiedz mi wiec od kiedy to obecny rezydent zawraca sobie dupe prawem?
                      Nie jedna ustawe podpisal by tym samy piorem podpisac "signing statement"
                      uwalniajace go od przestrzegania tego co w ustawie.

                      Czy w dalszym ciagu potrzeba ci przykladow?


                      • felusiak1 Re: Signing statement 31.01.07, 05:36
                        Chce przykładu a nie ogólnego stwierdzenia. Daj mi link.
        • felusiak1 Re: źle chyba nie.... 30.01.07, 21:16
          Czarno na białym, mówisz?
          Patrzę i nie widzę. Chyba, ze fragment "za wymierzone w wojska w Iraku"
          odczytujesz jako "wymierzone przeciwko Irakowi" zamiast "za wymierzone w wojska
          amerykańskie w Iraku".
          No, teraz wybierz jedna z wersji i do tańca.
          • andreas.007 Re: źle chyba nie.... 30.01.07, 21:32
            wiesz co, ale jaja...
            masz racje!!!
            Ale to zle skonstruowano to zdanie!

            Powinno byc osłabi "amerykańskie wojska w Iraku",
            bo tak to spokojnie mozna i poprawnie odczytac tak,
            jak ja i sie zdziwic!

            Rzeczywiscie chyba, powtarzam CHYBA tak miało byc,
            acz po prawdzie brak szmalu na wojne w Iraku osłabi tez wojska irackie!!
            Bo przeciez sa dozbrajane, szkolone i utrzymywane przez USA!

            tak wiec do konca nie wiem...
            naprawde nie wiem,
            bo z tak po prawdzie to moze znaczy i jedno i drugie...
          • w_ojciech o iluzjach 30.01.07, 21:34
            felusiak1 napisała:
            > No, teraz wybierz jedna z wersji i do tańca.
            ================================================
            Odpowiedz sobie na pytanie robaczku.
            Czy Irak w debatach w USA to podmiot czy przedmiot?

            Krecisz jak neokomoedianci.
            • felusiak1 Re: o iluzjach 30.01.07, 22:09
              umiłowany wojtusiu, królu mądrości, bedę nieprzyjemny na poczatek.
              Żyjesz sobie w Poznaniu albo w Rzeszowie i z tej przyczyny nie masz
              najmniejszego pojecia co i jak dzieje sie w USA. Powiem nawet, że w swoim
              mniemaniu wiesz wszystko lepiej i głębiej. Stad te sarkastyczne przytyki.
              Mnie to ani ziębi ani grzeje. Sam sobie robisz reklamę.
              Pamiętam jak wyśmiewano sie ze mnie kiedy twierdziłem, ze Kerry przegra:
              "Moim skromnym zdaniem Bush wygra, nie dlatego ze przedstawil sie jako lepszy
              kandydat lecz dlatego, ze jego przeciwnik jest zyciowym oportunista i mowi
              kazdemu z osobna to co ten chcialby uslyszec. Powoli wyborcy zauwazaja te ceche
              i sklaniaja sie ku Bushowi wmysl zasady ze znany diabel jest lepszy od
              nieznanego. Wszyscy wyborcy, bez wzgledu na przynaleznosc partyjna wiedza gdzie
              Bush stoi i albo sie z nim zgadzaja albo tez nie ale nikt nie wie gdzie stoi
              Kerry. Sam Kerry nie wie gdzie stoi."
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=16926607&a=16930985
              Zrobie ci wojtusiu przysługę i powiem ci co sie mówi.
              Otóz wszyscy, którzy głosowali za rezolucją zezwalajaca Bushowi na atak, a teraz
              są wojnie przeciwni z uporem podkreślaja, ze popieraja wojsko ale nie popieraja
              jego misji. O Iraku jako o Iraku nie dyskutuje sie wogóle, jedynie w kontekście
              geograficznym jako miejscu gdzie to wojsko przebywa.
              • w_ojciech Re: o iluzjach 30.01.07, 22:42
                felusiak1 napisała:
                > umiłowany wojtusiu, królu mądrości, bedę nieprzyjemny na poczatek.
                > Żyjesz sobie w Poznaniu albo w Rzeszowie i z tej przyczyny nie masz
                > najmniejszego pojecia co i jak dzieje sie w USA.
                ================================================
                A co to jest USA? Może czarownik szczepu Pigmejów rozumniej prowadzi
                swój lud w trzecie tysiaclecie. Co będzie jak pijany Wielkorus odpali rakiety
                na NY i w odpowiedzi szczur Bush odpali rakiety na Moskali.
                Czujesz kontekst? Wiecej pokory Felusiak dla rozumienia Świata.
                ================================================
                > Powiem nawet, że w swoim
                > mniemaniu wiesz wszystko lepiej i głębiej. Stad te sarkastyczne przytyki.
                > Mnie to ani ziębi ani grzeje.
                ================================================
                Kłamiesz. Walczysz o słowne niuanse. W nich tkwi dla Ciebie zysk.
                =================================================
                > Sam sobie robisz reklamę.
                =================================================
                Unikam realu na forum. Znam całkiem dużo waznych ludzi.
                ================================================
                > Pamiętam jak wyśmiewano sie ze mnie kiedy twierdziłem, ze Kerry przegra:
                > "Moim skromnym zdaniem Bush wygra, nie dlatego ze przedstawil sie jako lepszy
                > kandydat lecz dlatego, ze jego przeciwnik jest zyciowym oportunista i mowi
                > kazdemu z osobna to co ten chcialby uslyszec. Powoli wyborcy zauwazaja te ceche
                > i sklaniaja sie ku Bushowi wmysl zasady ze znany diabel jest lepszy od
                > nieznanego. Wszyscy wyborcy, bez wzgledu na przynaleznosc partyjna wiedza gdzie
                > Bush stoi i albo sie z nim zgadzaja albo tez nie ale nikt nie wie gdzie stoi
                > Kerry. Sam Kerry nie wie gdzie stoi."
                ================================================
                Pełna zgoada,
                ================================================
                > Zrobie ci wojtusiu przysługę i powiem ci co sie mówi.
                > Otóz wszyscy, którzy głosowali za rezolucją zezwalajaca Bushowi na atak, a teraz
                > są wojnie przeciwni z uporem podkreślaja, ze popieraja wojsko ale nie popieraja
                > jego misji.
                ===============================================
                Dystynkcje dla matołów. Zapomnij o tym, że w USA ustala się rozumienie
                spraw Świata. W massmediach agitpropoganda w wykoniu USA to
                "Games is over"
                ================================================
                O Iraku jako o Iraku nie dyskutuje sie wogóle, jedynie w kontekście
                > geograficznym jako miejscu gdzie to wojsko przebywa.
                ================================================
                Tu jesteś szczery. Miał rację Bobkowski pisząc o pilotach amerykańskich
                w czsaie II WŚ. Może wiesz kto to jest Andrzej Bobkowskii?
                • andreas.007 to jeszcze tylko wkleje ... 30.01.07, 22:47

                  Większe szanse na uchwalenie ma rezolucja zatwierdzona w zeszłym tygodniu
                  przez Komisję Spraw Zagranicznych Senatu; według niej wysłanie dodatkowych
                  wojsk do Iraku "nie leży w interesie narodowym USA".

                  Będzie ona poddana pod głosowanie na plenum Senatu prawdopodobnie w przyszłym
                  tygodniu. Poparli ją wszyscy Demokraci w komisji i republikański senator Chuck
                  Hagel.

                  Podobną, chociaż znacznie łagodniej sformułowaną rezolucję przygotowuje
                  senacka Komisja Sił Zbrojnych. Jej projekt wniósł najwyższy rangą Republikanin
                  w komisji, senator John Warner. Chce on w ten sposób ułatwić zadanie innym
                  senatorom republikańskim, którzy wahają się, czy przeciwstawić się planowi
                  Busha.

                  Obie rezolucje są nie wiążące prawnie, tzn. nie zobowiążą prezydenta do
                  niczego. Mogą mieć jednak spore znaczenie polityczne, ukazując, że w sprawie
                  Iraku traci on poparcie nawet we własnej partii.
                • felusiak1 aleś sie zapędził.... 30.01.07, 23:22
                  Nie wiem o co ci chodzi, wojtusiu.
                  Snujesz jakieś oboczne przypuszczenia, mózg gorący woda wrze.
                  Wszystko co chciałem ci zakomunikować to to, ze nie masz zielonego pojecia jak
                  sprawy odbywaja sie w USA tak jak ja nie mam pojecia jak sprawy odbywaja sie w
                  Polsce. Trzeba życ na miejscu aby zrozumieć. To nie książkowa wiedza, to
                  obserwacje reakcji, słownictwa. Nie uzurpuję sobie rozumienia swiata jak ty to
                  czynisz, Rozumiem natomiast amerykańska polityke, przepychanki, manewry, znam
                  Konstytucję i zasady Kongresu. To wszystko i tylko o tym dyskutuje.
                  • w_ojciech Re: aleś sie zapędził.... 30.01.07, 23:30
                    Skuszę sie by Ciebie Felusiaka odpisać mimo, żem senny.
                    To co "moralne i niemoralne" i "słuszne i niesłuszne" JUŻ
                    nie jest ustalane w USA.

                    Twoja robota jako machera od newsów to robota Syzyfa.
                    • felusiak1 Re: aleś sie zapędził.... 30.01.07, 23:46
                      > To co "moralne i niemoralne" i "słuszne i niesłuszne" JUŻ
                      > nie jest ustalane w USA.

                      Być może masz racje ale co to ma do rzeczy. Odnosze wrazenie, ze rozmawiasz na
                      jakis nieznany i inny temat.

                      > Twoja robota jako machera od newsów to robota Syzyfa.

                      Ale jak ja dobrze żyję z tych newsów, moge częśc robić w domu zamiast w trafficu
                      stać godzinę. No i lubię, nie powiem.
                      • w_ojciech Re: aleś sie zapędził.... 31.01.07, 00:09
                        felusiak1 napisała:
                        > Być może masz racje ale co to ma do rzeczy. Odnosze wrazenie, ze rozmawiasz na
                        > jakis nieznany i inny temat.
                        =================================================
                        To się nazywa formacja. Żyłem w PRLu tak jak i Ty, ale czytałem
                        Tygodnik Powszechny i św. Augustyna (potem innych). Wiedziałem
                        zawsze co to jest cywilizacja łacińska. Trzeba rozumieć Świat wtedy
                        gdy on się dzieje. Nie post factum. Jestem konserwatystą. I to właśnie
                        zmusza mnie do nazywania rzeczy po imieniu. Nie bujaj mnie kochasiu
                        w ocenach.
                        =================================================
                        > Ale jak ja dobrze żyję z tych newsów, moge częśc robić w domu zamiast w trafficu
                        > stać godzinę. No i lubię, nie powiem.
                        =================================================
                        Proza życia. Cieszę się, że nie wybrałem wolności w USA choć pokusa
                        była duża.
                        • felusiak1 Re: aleś sie zapędził.... 31.01.07, 05:40
                          wojtulek napisał:
                          > Nie bujaj mnie kochasiu w ocenach.

                          Nie wierzę własnym oczom. To nie ja a ty nieustannie oceniasz. Ja ze swojej
                          strony nie oceniam niczego. Podaje jedynie suche fakty i staram sie wytłumaczyć
                          jak pracuje system.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka