Dodaj do ulubionych

PRAWDA O PALESTYNIE cz 1

06.05.03, 13:39
http://www.tygodnik.com.pl/


Agnieszka Sabor


Wydarzenia, których jesteśmy świadkami na Bliskim Wschodzie, nie są w tym
rejonie niczym nowym. Przyczyn konfliktu arabsko-żydowskiego należy szukać w
czasach, gdy państwo Izrael jeszcze nie istniało.



Turyści przyjeżdżający do Izraela mają zazwyczaj w programie wycieczkę do
ruin Masady, żydowskiej twierdzy, która w 73 r. broniła się przed Rzymianami.
Legioniści Tytusa trzy lata wcześniej zdobyli zbuntowaną Jerozolimę i
zburzyli drugą Świątynię. Władzę w niespokojnej Palestynie mieli sprawować aż
do roku 395, czemu nie przeszkodziło kolejne żydowskie powstanie, na czele
którego stanął w 132 r. Szymon Bar Kochba. Po Rzymianach przyszli
Bizantyjczycy, muzułmańska dynastia Seldżuków, krzyżowcy z Zachodu, egipscy
Mamelucy, wreszcie – Turcy Osmańscy.

SĄSIEDZI CZY KONKURENCI?

Wybitny przedwojenny historyk żydowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Majer Bałaban pisał o średniowiecznej Palestynie: „W roku 1267 odwiedził ją
Nachmanides i zastał w niej ledwie 3000 rodzin muzułmańskich i około 300
chrześcijańskich. Żydów w kraju prawie nie było, bo już to wyginęli, już to
uciekli...”. Na początku XIX w. mieszkało na tym terenie ok. 300 tys. osób, w
tym tylko 5 tys. Żydów. I właśnie wtedy w dalekim Sarajewie powstała idea
powrotu do Erec Israel. W 1834 r. sarajewski rabin Jehuda Alkalai zdołał
przekonać Sir Mosesa Montefioriego, że budowa osad w Palestynie przyspieszy
przyjście Mesjasza na ziemię. Montefiori, żydowsko-brytyjski polityk i
finansista podjął się mediacji z rządem tureckim oraz materialnie wspierał
osadników. Za nim poszli inni, choćby słynny francuski baron Edmond de
Rothschild. Żydzi, wobec rosnącego w Europie antysemityzmu, napływali z roku
na rok coraz liczniej nad Morze Martwe. Po pogromach w Rosji nastąpiła
pierwsza alija, czyli wielka fala żydowskiego wychodźstwa. W 1840 r. było w
Palestynie 10 tys. osadników, w 1881 r. – już 24 tys. Pod koniec wieku
stanowili oni większość mieszkańców Jerozolimy.
Jednocześnie u europejskich Żydów rodziło się silne – świeckie – poczucie
odrębności narodowej. Na ten grunt padały słowa wiedeńczyka Teodora Herzla,
zawarte w książce wydanej w 1896 r. pod znamiennym tytułem „Państwo
żydowskie” („Der Judenstaat”). Rodził się nowy ruch polityczny – syjonizm,
którego zasady skodyfikowali rok później uczestnicy kongresu w Bazylei.
Nadszedł czas syjonizmu romantycznego. Spalona słońcem palestyńska ziemia
stawała się podstawowym celem i dobrem. Dla syjonistów stanowiła zapowiedź
żydowskiego państwa. Niedaleko Jaffy od 1870 r. działała świetna szkoła
rolnicza, Mikwe Israel. Powstawały pierwsze kibuce – o dziwo, często
zwalczane przez komunistów, którzy widzieli w nich objaw syjonistycznego
nacjonalizmu. W pustynnej dolinie Dżezril zakwitły oliwne gaje. Wyrastało
skromne żydowskie przedmieście arabskiej Jaffy – Tel Awiw. Dziś Jaffa jest
dzielnicą wielkiego Tel Awiwu.
Osadnicza ekspansja wiązała się jednak z usuwaniem sąsiadów, zakorzenionych
tu od wieków Arabów, a to nieuchronnie doprowadzić musiało do konfliktu.
Naprzeciw siebie stanęli konkurenci do ziemi, nie partnerzy. Dawid Ben
Gurion, działacz marksistowskiej partii Robotnicy Syjonu, rozpoczynał karierę
polityczną jako robotnik rolny, chcąc dowieść, że praca Żyda jest
efektywniejsza od pracy Araba. Ten sam Ben Gurion widział w arabskich
robotnikach „naturalnych” komunistów, którzy powinni przeciwstawić się swoim
rodzimym ciemiężycielom. Tymczasem arabscy właściciele sprzedawali ziemię w
ręce przybyszów, którzy usuwali arabskich dzierżawców i nie chcieli arabskich
robotników. Procesu tego nie zahamuje nawet koraniczna klątwa, którą
zgromadzenie muzułmańskich uczonych zagrozi w 1935 r. każdemu Palestyńczykowi
pozbywającemu się ziemi na rzecz Żyda.

„SIEDZIBA NARODOWA”

Historia nabrała tempa, gdy podczas I wojny światowej Bliskim Wschodem
zainteresowały się walczące mocarstwa. Turcja opowiedziała się po stronie
Niemiec, nic więc dziwnego, że alianci starali się pozyskać zarówno
antyosmańskich Arabów, jak i Światową Organizację Syjonistyczną. W 1916 r.
przewodniczący Organizacji Chaim Weizman (późniejszy prezydent Izraela)
uzyskał brytyjskie poparcie dla żydowskich projektów, zapisane w tzw.
Deklaracji Balfoura. 9 grudnia 1917 r. do Jerozolimy wjechał – zdobywszy
wcześniej Gazę i Jaffę – marszałek Edmund Henry Allenby. Rozpoczął się
trzydziestoletni, usankcjonowany uchwałą Ligi Narodów okres administracji
brytyjskiej. Językami oficjalnymi stały się angielski, arabski i hebrajski.
Zarówno w Deklaracji Balfoura, jak i w uchwale Ligi Narodów mowa jest o
stworzeniu w Palestynie „siedziby narodowej” Żydów (przy zachowaniu pełnych
praw innych zamieszkałych tu społeczności). Konsekwencją było powstanie
Agencji Żydowskiej – organu doradczego współpracującego z administracją
brytyjską oraz Rady Rabinicznej, a później także Zgromadzenia Narodowego i
Rady Kraju. Znaczącym wydarzeniem było powołanie naczelnego rabina
aszkenazyjskiego. Do tej pory w Palestynie „wystarczał” rabin sefardyjski,
teraz jednak trzeba było odpowiedzieć na potrzeby imigrantów przybywających
masowo z krajów Europy Środkowej i Wschodniej.
Palestyńscy muzułmanie nie mieli skutecznie reprezentujących ich organizacji.
Zbyt niechętnie odnosili się do władz mandatowych, a tutejsze wielkie rody
zanadto były ze sobą skłócone, by stworzyć wspólny front. W 1920 r. powstała
uznana przez Brytyjczyków Najwyższa Rada Muzułmańska, na czele której stanął
wpływowy jerozolimski ród Husajnich. Jej głównym zadaniem była kontrola sądów
koranicznych, regulujących prywatne życie wyznawców. Z członków Rady wyłonił
się Arabski Komitet Wykonawczy, który długo nie uznawał w ogóle mandatu
Brytyjczyków, a później pozostawał wobec nich w opozycji. Przeciwko Husajnim
występował w dodatku inny arabski ród – Naszaszibi, wspierany potajemnie
przez Agencję Żydowską. Jednocześnie Palestyńczycy mogli porównywać swoją
sytuację z tym, co działo się w ościennych krajach wyzwolonych spod okupacji
ottomańskiej – choć również pozostawały one pod protektoratem państw
zachodnich, do głosu dochodzili tam Arabowie. W Damaszku koronowany właśnie
został Fajsal z rodu Haszymidów. To pogłębiało frustrację Palestyńczyków.

DWA ŚWIATY

Nic więc dziwnego, że pogłębiał się rozłam między Arabami, a tzw. olim –
imigrantami żydowskimi. Oto nagle zetknęły się ze sobą dwa światy. Z jednej
strony – społeczność przedkapitalistyczna oparta na zależnościach rodowych, w
której większość stanowili analfabeci (bo imperium ottomańskie nie pozwalało
Palestyńczykom na edukację), uprawiająca ziemię metodami pamiętającymi
nierzadko starożytność. Z drugiej – bardzo zróżnicowana, przywożąca z krajów
pochodzenia dawne spory i napięcia grupa imigrantów, w której znaleźli się
zarówno ortodoksyjni przybysze z Europy Środkowej, jak i młodzi
socjalistyczni entuzjaści. Osadników charakteryzowała jednak umiejętność
sprawnego współdziałania i świadomość wspólnego celu.
Musiał nastąpić wybuch. W kwietniu 1920 r. – gdy chrześcijanie świętowali
Wielkanoc, Żydzi Paschę, a Arabowie z okazji Nebi Musa pielgrzymowali do
grobu Mojżesza – doszło w Jerozolimie do rozruchów. Tłum zaatakował żydowskie
domy na Starym Mieście. Polała się krew. Po trzech dniach w więzieniu
znaleźli się zarówno Władimir Żabotyński – przywódca radykalnych syjonistów,
jak i Hadżi Amin al-Husajni – późniejszy mufti Jerozolimy i zwolennik
Hitlera. Brytyjczycy próbowali ratować sytuację za pomocą tzw. pierwszej
Białej Księgi, powstałej z inicjatywy ówczesnego ministra ds. kolonii
Winstona Churchilla, a stanowiącej interpretację Deklaracji Balfoura: „Rząd
Obserwuj wątek
    • prawda_o_palestynie Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 2 06.05.03, 13:41
      „Rząd chciałby zwrócić uwagę na fakt, że odpowiednie zwroty deklaracji nie
      mówią, że Palestyna jako całość ma być zamieniona na żydowską siedzibę
      narodową, lecz że w Palestynie ma być utworzona taka siedziba”. Dokument nie
      mógł oczywiście zmienić niczego. Rozruchy stały się codziennością: powracały,
      gdy Wysoki Komisarz zezwalał kolejnej grupie osadników na osiedlenie się w
      Palestynie albo gdy zapowiadał imigracyjne ograniczenia, gdy gospodarcza
      koniunktura rosła i gdy malała. Wybuchały nawet wtedy, gdy wydawało się, że
      Brytyjczykom udało się zmusić obydwie społeczności do współpracy. W 1935 r.
      powstała w Jerozolimie rada miejska, w której równy udział mieli Arabowie i
      Żydzi. We wrześniu 1936 r. sytuacja w mieście była jednak już tak groźna, że
      dla utrzymania spokoju trzeba było sprowadzić dodatkowe oddziały wojska.
      Na politykę i ekonomię nakładały się różnice religijne. Wzgórze, na którym
      znajduje się Mur Zachodni oraz zespół meczetów Haram al-Azarif, stało się od
      1928 r. miejscem nieustannych demonstracji. Jeśli Żydzi stawiali przed świętem
      Jom Kipur ogrodzenie przy „Ścianie Płaczu”, muzułmanie zaczynali roboty
      remontowe, aby przeszkodzić modlitwom. Jeśli ortodoksyjna młodzież żydowska
      ruszała w pochodzie na wzgórze, naprzeciwko pojawiał się tłum młodych Arabów.
      Podczas zamieszek 16 sierpnia 1929 r. zginęło w tym świętym dla obydwu religii
      miejscu 133 Żydów i 87 Arabów. I tak bez końca...
      Istniała już wtedy nielegalna organizacja zbrojna Hagana („Obrona”) – młodzież
      żydowska, wspierana przez Agencję Żydowską, odbywała ćwiczenia wojskowe,
      przemycała i produkowała broń. Po drugiej stronie stanął wielki mufti
      Jerozolimy – Hadżi Amin al-Husajni, cieszący się coraz większym autorytetem
      wśród rodaków. I nie pomogły wysiłki uczonych związanych z Uniwersytetem
      Hebrajskim – m. in. Gershoma Sholema, Martina Bubera, Judasa Magnesa, którzy
      powołali do życia stowarzyszenie Przymierze Pokoju, zmierzające do powołania
      państwa dwunarodowego. W latach 1936–1939 trwała w Palestynie niewypowiedziana
      żydowsko-arabska wojna, podczas której doszło do 10 tys. starć zbrojnych –
      skierowanych także przeciw Brytyjczykom.

      MEDIATORZY

      W listopadzie 1936 r. przybyła do Palestyny specjalna królewska komisja
      kierowana przez lorda Williama Roberta Wellesleya Peela. Po rocznej pracy
      przedstawiła raport, w którym po raz pierwszy przyznano oficjalnie, że Żydów i
      Arabów nie da się pogodzić i że jedynym rozwiązaniem jest podział kraju na dwie
      części. Kongres Syjonistyczny, który odbył się w 1937 r. w Zurychu, a także
      Liga Narodów uznały, że projektu Brytyjczyków nie da się zrealizować. Arabowie
      zapowiedzieli walkę aż do powołania własnego niepodległego rządu. W lutym 1939
      r. znów podjęto negocjacje, tym razem w Londynie. W maju opublikowano kolejną
      Białą Księgę, zapowiadającą utworzenie państwa palestyńskiego w ciągu 10 lat,
      ograniczenie imigracji żydowskiej i uzależnienie jej od zgody Arabów. Pomysł
      był kompletnie nierealistyczny – zbliżała się II wojna światowa, a w III Rzeszy
      trwały już prześladowania Żydów.
      Koniec wojny, w której największą ofiarę ponieśli Żydzi, postawił przed światem
      dramatyczne pytanie: co zrobić z tymi, którym udało się przeżyć Zagładę, i
      którzy nie chcą dłużej pozostać w Europie. W Palestynie przez całą wojnę
      obowiązywał limit imigracyjny, a Brytyjczycy, nie chcąc narażać się Arabom,
      okazali się nieugięci wobec nacisków międzynarodowej opinii publicznej.
      Symbolem tej powojennej sytuacji stała się historia statku „Exodus 1947”, na
      którego pokładzie przybyło 4,5 tys. uchodźców. Okręt został zatrzymany przez
      straż graniczną (doszło do starć, podczas których zginęło kilka osób), a
      następnie odesłany z powrotem do Europy. Najpierw znalazł się w Marsylii, a
      potem w Hamburgu, gdzie policja siłą usunęła pasażerów z pokładu. Już wcześniej
      Hagana ostrzegała rząd brytyjski, że „jeśli nie wypełni swych obowiązków
      wynikających z mandatu, przede wszystkim kwestii imigracji – Żydowski Ruch
      Oporu podejmie wszelkie wysiłki, by powstrzymać przenoszenie baz brytyjskich do
      Palestyny”. 22 września 1946 roku żydowska organizacja Ecel, na czele której
      stał Menachem Begin, wysadziła jerozolimski hotel King David, siedzibę
      brytyjskiej policji.
      W czasie gdy „Exodus 1947” powracał do Europy, Brytyjczycy przekazali już
      kwestię palestyńską do rozstrzygnięcia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ta 29
      listopada 1947 roku przegłosowała kres mandatu brytyjskiego na tym terytorium i
      jego podział na dwa państwa. Działacze syjonistyczni, umiejętnie wykorzystując
      międzynarodową koniunkturę, przyjęli rezolucję, choć nie zaspokajała ich
      oczekiwań (poza granicami nie istniejącego jeszcze państwa żydowskiego miały
      pozostać Judea i Samaria, Zachodni Brzeg Jordanu, a przede wszystkim
      Jerozolima). Wiedzieli, że otworzyła się droga do stworzenia niepodległego
      państwa. Tymczasem politycy arabscy zbojkotowali niekorzystną dla siebie
      uchwałę. Niektóre kraje arabskie miały zresztą własne plany wobec tych
      terytoriów i wcale nie były zainteresowane powstaniem państwa palestyńskiego.
      Początkowo mieszkańcy Palestyny gotowi byli – acz z poczuciem krzywdy –
      zaakceptować uchwałę ONZ w imię spokoju. Zdarzało się nawet, że arabscy chłopi
      zawierali swoiste „pakty o nieagresji” z kibucnikami... Dochodziło do strajków
      i manifestacji, ale partyzantka, którą dowodził Abd al-Kadir (uczestnik
      irackiego powstania przeciw Brytyjczykom w 1941 r.), nie była zbyt silna. W
      styczniu 1948 roku weszły jednak do Palestyny wojska Arabskiej Armii
      Wyzwoleńczej, w której znalazło się 8 tys. ochotników z Syrii, Iraku, Libanu,
      Arabii Saudyjskiej, Transjordanii i Egiptu.
      • prawda_o_palestynie Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 3 06.05.03, 13:42
        WOJNA O DROGI

        Rozpoczęła się wojna o drogi i osiedla. Hagada zakazała osadnikom opuszczania
        siedzib, które zamieniły się w twierdze. Krwawe walki toczyły się na szosie
        między Tel-Awiwem a Jerozolimą. W okrążonym przez Arabów świętym mieście „w
        sklepach wyprzedano nieomal wszystkie zapasy. Racjonowane porcje chleba
        zredukowano stopniowo do 120 g dziennie na osobę (...) władze tymczasowe
        opieczętowały wszystkie istniejące cysterny i same zarządziły dostarczanie i
        podział wody po wiaderku na głowę mieszkańca przez 5 dni w tygodniu”.
        Żydzi zaczęli zdawać sobie sprawę, że oddziały nieprzyjaciela mogą prowadzić
        działania na wielką skalę wyłącznie dzięki pomocy arabskich mieszkańców
        okolicznych wsi. W tej sytuacji Hagana rozpoczęła kontratak –
        operację „Nachszon” (od imienia biblijnego bohatera, który podczas ucieczki z
        Egiptu jako pierwszy wszedł do Morza Czerwonego). 9 kwietnia doszło do masakry:
        terroryści z Ecel zamordowali 250 arabskich mieszkańców wioski Dajr Jasin
        (kilka kilometrów na zachód od Jerozolimy), nie zaangażowanych w wojnę. Przez
        cały czas trwały zażarte – i nie rozstrzygnięte – walki w Jerozolimie. 25
        kwietnia Żydzi ruszyli na Jaffę. Przed atakiem Begin mówił do
        żołnierzy: „Obowiązuje was tylko jedna komenda – naprzód!”. Londyn żądał
        pozostawienia miasta w rękach arabskich. Na ulicach pojawiła się angielska
        piechota i artyleria – szybko powstrzymana przez Żydów. 13 maja Brytyjczycy
        odeszli, a wraz z nimi wszyscy niemal Palestyńczycy. Arabska Jaffa przeszła w
        ręce Żydów.
        W sobotę 15 maja 1948 r. Brytyjczykom wygasał mandat w Palestynie. Dzień
        wcześniej, tuż przed rozpoczęciem szabatu Ben Gurion odczytał deklarację
        niepodległości: „my, członkowie Rady Ludowej, reprezentujący lud żydowski
        Palestyny oraz światowy ruch syjonistyczny, zebraliśmy się na uroczystym
        posiedzeniu, w dniu ustania brytyjskiego mandatu Palestyny, na mocy naturalnych
        i historycznych praw ludu żydowskiego oraz uchwały Zgromadzenia Ogólnego
        Narodów Zjednoczonych. Proklamujemy niniejszym utworzenie państwa żydowskiego w
        Palestynie, które nazywać się będzie Państwo Izrael”. W Deklaracji nie było
        mowy o kształcie terytorialnym nowego państwa. Gdy odpływały brytyjskie statki,
        konflikt żydowsko-arabski rozpalał się coraz bardziej. Nadchodziła kolejna
        wojna.

        Kilka godzin po tym, jak 14 maja 1948 r. Ben Gurion odczytał deklarację
        założycielską Izraela, do Palestyny weszły wojska pięciu krajów Ligi Arabskiej.
        Premier młodego państwa oświadczył, że do walki stanie „jeden przeciwko
        czterdziestu”, Dawid przeciwko Goliatowi. Arabowie powtarzali, że ich celem
        jest „zepchnięcie Żydów do morza”.

        KIBUCNICY I LEGIONIŚCI

        Tymczasem obie strony nie były przygotowane do wojny na tak szeroką skalę. W
        obozie arabskim trwały nie kończące się waśnie. Ambicje króla Transjordanii
        Abdullaha, który chciał po prostu zająć część Palestyny, rozmijały się z
        interesami unikającego zatargów z Żydami króla Egiptu. Faruk do końca
        zastanawiał się, czy wziąć udział w inwazji, a kiedy wreszcie się na nią
        zdecydował, zrobił to niemal wyłącznie w celu pokrzyżowania planów
        konkurentowi. Trwał odwieczny spór między dwiema spokrewnionymi z Prorokiem
        Mahometem rodzinami – Haszymidów i Husajnich. Najmniej chodziło o stworzenie
        zagwarantowanego decyzją ONZ państwa palestyńskiego.
        Konflikty pojawiały się także po stronie żydowskiej. Nie istniała przecież
        jeszcze podporządkowana rządowi regularna armia. Dopiero 26 maja 1948 r.
        utworzono Siły Obronne Izraela, w które wcielono członków różniących się między
        sobą politycznie organizacji paramilitarnych Hagana, Ecel i Lehi. Niedawni
        bojówkarze z trudem przemieniali się w żołnierzy. Kiedy dowództwo armii chciało
        przejąć przeznaczony dla Ecel transport broni, który pod koniec czerwca
        przypłynął z Francji, doszło do rozruchów, na czele których stanął Menachem
        Begin. Premier Ben Gurion rozkazał ostrzelać statek. Byli zabici i ranni.
        W pierwszej fazie wojny, gdy młode państwo wydawało się jeszcze efemeryczną
        mgławicą, jego najbardziej skuteczną formacją wojskową okazali się uzbrojeni
        mieszkańcy kibuców. Tak było chociażby wtedy, gdy wojska syryjskie chciały
        otworzyć sobie drogę do Doliny Jordanu: nie dopuścili do tego obrońcy Deganii
        (na południe od Jeziora Tyberiadzkiego), miejscowości, w której na początku XX
        w. narodził się ruch kibuców.

        BITWA O ŚWIĘTE MIEJSCA

        Najważniejszym miejscem tej wojny stała się jednak Jerozolima. Rezolucja ONZ z
        listopada 1947 r. gwarantowała miastu status międzynarodowej enklawy na
        terytorium arabskiego państwa. Początkowo wydawało się, że wszystkie strony
        konfliktu akceptują tę decyzję. Jeszcze w kwietniu 1948 r. przedstawiciele
        Agencji Żydowskiej i palestyńskich Arabów spotkali się w Nowym Jorku, gdzie
        uzgodnili przerwanie walk w mieście i respektowanie jego ponadpaństwowego
        charakteru. Ale kiedy kilka dni później stojący na czele Legionu Arabskiego
        brytyjski oficer kontraktowy Glubb Pasza zaatakował okoliczne osiedla
        żydowskie, dowództwo Hagany odczytało to (wbrew intencjom generała) jako
        zapowiedź arabskiego ataku na Jerozolimę. Po wyjściu brytyjskich żołnierzy
        Żydzi – łamiąc rozejm – zajęli kluczowe punkty w śródmieściu. W tej sytuacji
        król Abdullach postanowił wystąpić jako obrońca świętych miejsc islamu (tu
        znajdował się zresztą także grób jego ojca) i 16 maja zmusił Glubba, by
        wkroczył do Jerozolimy. Następnej nocy Legion Arabski zajął Górę Oliwną,
        rankiem sforsował Bramę Lwów. 24 maja rozpoczął się szturm na Stare Miasto. Po
        czterech dniach walk pozbawieni żywności i amunicji Żydzi skapitulowali. Przez
        kilkanaście najbliższych lat nie będą mieli dostępu do najważniejszego dla
        judaizmu miejsca kultu – Muru Zachodniego...
        Pomimo zdobycia Starego Miasta przez Arabów, inicjatywa na wszystkich frontach
        zaczęła jednak stopniowo przechodzić w ręce Żydów. Kolejne rozejmy Izrael
        wykorzystywał bowiem na rozbudowę armii. W lipcu 1948 r. liczyła już ona 60
        tys. żołnierzy, w październiku – 90 tys. W Czechosłowacji, później także we
        Francji i USA kupowano broń, sprytnie omijając wszelkie obowiązujące zakazy.
        Dochodziło do spektakularnych akcji, chociażby wtedy, gdy kilka brytyjskich
        bombowców sprowadzono do Izraela najzupełniej legalnie – jakoby na potrzeby
        produkcji dokumentalnego filmu o historii RAF-u.
        • prawda_o_palestynie Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 4 06.05.03, 13:44
          NEGOCJACJE

          W połowie maja 1948 r. wiadomo już było, że konflikt żydowsko-arabski rozwija
          się tak dynamicznie, że rezolucji ONZ z listopada 1947 r. w żaden sposób nie da
          się zrealizować. Niewiele pomógł uczciwy, ale zupełnie nie znający Bliskiego
          Wschodu szwedzki dyplomata Folke Bernadotte – mediator z ramienia Organizacji.
          18 września, w dzień po napisaniu raportu, który miał zostać przedstawiony na
          zbliżającej się właśnie paryskiej sesji Zgromadzenia Ogólnego, Bernadotte
          zamordowany został w Jerozolimie przez terrorystyczną grupę Sterna.
          Dopiero w styczniu 1949 r. – gdy Zachód dostrzegł już w Izraelu najsilniejsze
          państwo regionu – podjęte zostały na wyspie Rodos, przy współudziale nowego
          mediatora ONZ Ralpha Bunche, rozmowy pokojowe. Znów ujawniły się spory wśród
          Arabów – tak jak jeszcze niedawno każde z państw Ligi prowadziło działania
          wojenne osobno, tak teraz osobno zasiadały do stołu rokowań. Te zakończyły się
          jedynie rozejmem. Choć państwa arabskie nie chciały uznać istnienia państwa
          Izrael, to praktycznie nastąpił jednak podział Palestyny. Transjordania
          otrzymała Judeę i Samarię, Egipt – Strefę Gazy. 77 proc. terytorium przypadło w
          udziale Izraelczykom – o 21 proc. więcej niż przewidywała to rezolucja ONZ z
          listopada 1947 r.

          WYGNANIE CZY UCIECZKA?

          Kiedy sto lat wcześniej w Europie rodził się syjonizm, nikt z jego przywódców
          nie zaprzątał sobie głowy kwestią mieszkających na terenie nie istniejącego
          jeszcze państwa żydowskiego Palestyńczyków. Stanowili oni wyłącznie pewien
          nieistotny margines, nie mieszczący się w romantycznych marzeniach przyszłych
          Izraelczyków. Realny problem dostrzeżono dopiero wtedy, gdy muzułmanie okazali
          się przeszkodą na drodze do Erec Israel. Josef Weitz, dyrektor departamentu
          osadnictwa Żydowskiego Funduszu Narodowego myślał o masowym przesiedleniu
          Arabów do państw ościennych już w czasie palestyńskiego powstania w latach 1936–
          1939. W kwietniu 1948 r. – gdy muzułmańscy mieszkańcy pogrążonych w wojnie
          wiosek zaczęli je w popłochu opuszczać, gdy rzesze arabskich robotników
          wybierały emigrację, obawiając się o swoje miejsce pracy w środowisku, w którym
          władzę sprawowali już Żydzi – Weitz mówił, że „stworzony przez uciekinierów
          stan anarchii winien być wykorzystany dla uwolnienia Palestyny od problemu
          arabskiego”. Wkrótce potem przedstawił plan ewakuacji, który szybko spotkał się
          z aprobatą dowódców Hagany i (co oczywiste) osadników. Dodajmy, że wciąż bardzo
          żywa była pamięć Holokaustu, a Arabowie uważani byli za popleczników nazistów.
          Izraelskie ataki na osiedla arabskie miały przede wszystkim cele militarne.
          Chodziło o pozbawienie palestyńskiej partyzantki zaplecza. Jednocześnie
          niszczono jednak pola uprawne, rujnowano handel i rzemiosło. Na to – zwłaszcza
          po masakrze w Dajr Jasin – nakładał się zwykły ludzki strach, podsycany zresztą
          skutecznie przez propagandę obydwu walczących stron. Dowódca frontu
          południowego Jigal Allon donosił: „Zgromadziłem wszystkich żydowskich muhtars,
          którzy mieli kontakty z Arabami i poprosiłem ich o rozpowiadanie, że wielkie
          siły żydowskie nadejdą do Galilei, paląc wszystkie wioski w dolinie Hula. Mieli
          sugerować po przyjacielsku Arabom ucieczkę, póki jeszcze czas”. Z czasem
          żołnierze żydowscy poszli krok dalej: siłą zaczęli zmuszać Arabów do odejścia.
          Jeden z dowódców Hagany pisał: „Nie odeszli oni chętnie, toteż nie było
          możliwości uniknięcia użycia siły i strzałów ostrzegawczych, aby zmusić ich do
          przemaszerowania 15 mil, aż do miejsca, gdzie napotkali żołnierzy Legionu
          Arabskiego”.
          W czerwcu 1948 r. rząd izraelski odebrał uchodźcom prawo do powrotu oraz do
          ubiegania się o porzucony majątek. Wydane w dwa lata później „Prawo o własności
          nieobecnych” stanowiło, że każdy, komu przysługuje obywatelstwo izraelskie, ale
          kto pomiędzy 29 listopada 1947 r. a 1 września 1948 opuścił miejsce
          zamieszkania, traci – jako „nieobecny” – możliwość dysponowania porzuconym
          majątkiem. Prawo to dotknęło ponad 700 tys. pozostających poza Izraelem
          palestyńskich Arabów.

          OBYWATELE I EMIGRANCI

          Ci Arabowie, którzy pozostali i uzyskali obywatelstwo Izraela, stanowili dla
          młodego państwa poważny – polityczny, ekonomiczny, ale także kulturalny i
          psychologiczny problem. Dwie społeczności różniły się między sobą wszystkim:
          historią, typem religijności, poziomem wykształcenia, punktem startu w
          konkurencji rynkowej. Rząd izraelski, choć skoncentrowany na problemach
          żydowskich mieszkańców, próbował podejmować inicjatywy pobudzające aktywność
          Palestyńczyków. W 1961 r. Departament Arabski Urzędu Premiera opracował –
          finansowany później w całości przez państwo – pięcioletni plan rozwoju
          rolnictwa arabskiego. Coraz więcej Arabów podejmowało pracę w
          innych, „żydowskich”, sektorach gospodarki, np. w budownictwie. Nieliczni
          Palestyńczycy wchodzili do aparatu państwowego – w latach 1951–1960 zasiadało w
          Knesecie pięciu arabskich deputowanych (wybranych z list komunistycznych).
          Powstawały publiczne szkoły, w których językiem nauczania był arabski. Pomysł
          burmistrza Hajfy Abby Housniego, by tworzyć szkoły zintegrowane, dla dzieci
          obydwu narodowości, nie znalazł jednak poparcia ani wśród Żydów, ani wśród
          Arabów.
          Trudno było bowiem mówić o jakiejkolwiek integracji. Choć poziom życia
          Palestyńczyków na pewno się poprawiał, to przecież nie mieli oni szans dorównać
          prężnej i nowoczesnej gospodarce żydowskich osadników. To potęgowało
          frustrację, rodziło poczucie wykluczenia. Wiele kontrowersji budził fakt
          zwolnienia Arabów z – jakże ważnego w tym kraju – powszechnego obowiązku służby
          wojskowej. Choć z jednej strony Izraelczycy nie mieli zaufania do palestyńskich
          żołnierzy, a w dodatku obawiali się, że w razie kolejnej wojny z państwami
          arabskimi po dwóch stronach frontu mogą stanąć członkowie tej samej rodziny, to
          z drugiej – Żydzi mieli poczucie niesprawiedliwości i nierównomiernego
          rozłożenia obowiązków wynikających z izraelskiego obywatelstwa.
          Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja Palestyńczyków, którzy w wyniku
          wojny znaleźli się poza krajem. Większość z nich uciekła na tereny znajdujące
          się pod władzą Jordanii, inni znaleźli się w administrowanej przez Egipt
          Strefie Gazy, w Libanie lub Syrii. Wbrew nadziejom Izraela te rolnicze, biedne
          państwa nie były w stanie wchłonąć imigrantów – zapewnić im miejsc pracy,
          możliwości stałego osiedlenia się i rozwoju. Zresztą nie chcieli tego także
          sami uchodźcy. Większość pozostawała w stworzonych dzięki ONZ obozach, licząc
          na rychły powrót do domu, co stawało się coraz bardziej nierealne ze względu na
          politykę wewnętrzną Izraela. Status uchodźcy stawał się więc dziedziczny. W
          obozach rodziło się nowe pokolenie Palestyńczyków, które w przyszłości
          kontynuować będzie wojnę przeciw Izraelczykom.
          • prawda_o_palestynie Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 5 06.05.03, 13:45
            KOLEJNE WOJNY

            W 1949 r. wojna zakończyła się rozejmem, a nie traktatem pokojowym. Państwa
            arabskie nadal nie uznawały Izraela – bojkotowały go zarówno politycznie, jak i
            gospodarczo, nie zezwalając np. na żeglugę przez Kanał Sueski. Jordania
            wyburzała zabytkowe synagogi na jerozolimskim Starym Mieście. Egipt wspierał
            palestyńskich partyzantów atakujących ze Strefy Gazy nadgraniczne osiedla
            żydowskie, coraz bardziej przypominające uzbrojone fortece. Gdy Żydzi
            rozpoczęli osuszanie bagien w zdemilitaryzowanej strefie Doliny Hula, Syria
            ogłosiła przejęcie tych terenów. Musiało dojść do nowego, otwartego konfliktu.
            Jego zwiastuny pojawiły się w lipcu 1952 r., kiedy doszło do obalenia monarchii
            w Egipcie. W dwa lata później Wlk. Brytania podpisała porozumienie o ewakuacji
            wojsk znad Kanału Sueskiego. Izrael liczył na to, że nowa sytuacja polityczna
            ułatwi otwarcie tej drogi dla żeglugi izraelskiej. Transportowiec „Bat Galim”
            wpłynął na wody Kanału, straż egipska zatrzymała go jednak, aresztując załogę.
            W odwecie wywiad izraelski zorganizował ataki bombowe w Kairze – zamachowcy
            zostali schwytani, a dwóch z nich skazano na karę śmierci. W lutym 1955 wojska
            izraelskie weszły ostrzegawczo do Strefy Gazy. Wkrótce potem rozpoczęły się
            rozmowy między Izraelem a tracącymi swe wpływy na tym terenie zachodnimi
            mocarstwami: Wlk. Brytanią i Francją. 24 października 1956 r. trzy kraje
            podpisały porozumienie w Sčvres. Pięć dni później rozpoczęła się wojna sueska.
            Pierwszy izraelski batalion został zrzucony w okolice Przełęczy Mitla.
            Zakończenie wojny w marcu 1957 r. przyniosło militarną klęskę i polityczny
            sukces Egiptowi, który mimo trwającej właśnie „zimnej wojny” uzyskał wsparcie
            zarówno Związku Radzieckiego (zadowolonego z faktu, że oczy świata odwracają
            się od wydarzeń na Węgrzech), jak i Stanów Zjednoczonych (które zagroziły
            europejskim sojusznikom wstrzymaniem pomocy gospodarczej). Administracja
            egipska wróciła do Strefy Gazy. Izrael uzyskał możliwość korzystania z wód
            Cieśniny Tirańskiej, ale nie zagwarantował sobie prawa do żeglugi po Kanale
            Sueskim. Po raz pierwszy jednak – i to stanowiło największe żydowskie
            osiągnięcie w tej wojnie – młode państwo zaistniało na arenie międzynarodowej
            jako aktywny uczestnik polityki bliskowschodniej.
            Następne dziesięciolecie to okres wyścigu zbrojeń. Bliski Wschód stawał się
            areną, na której coraz częściej walczyły o wpływy Związek Radziecki i Stany
            Zjednoczone. Przywódca Egiptu Gamal Abdel Naser starał się wykorzystać zdobytą
            w czasie wojny sueskiej popularność w świecie arabskim. Swój autorytet chciał
            budować także jako rzecznik praw Palestyńczyków. To właśnie dlatego w 1964 r. z
            inicjatywy Egiptu i Jordanii powstała Organizacja Wyzwolenia Palestyny.
            Powołana – dodajmy – jako przeciwwaga dla popieranej przez Syrię, istniejącej
            od lat 50. radykalnej organizacji al-Fatah („Zwycięstwo”).
            Układ sił w rejonie szybko zmieniał się na niekorzyść Izraela, który w dodatku
            tracił bezwzględne poparcie mocarstw zachodnich. Propaganda państw ościennych
            budziła niepokoje w społeczeństwie izraelskim. W tej sytuacji politycy
            żydowscy, licząc na poprawę sytuacji strategicznej, podjęli decyzję o wojnie.
            Rozpoczęła się o świcie 5 czerwca 1967 r. atakiem na Egipt. W kilka godzin
            później do działań wojennych dołączyły Syria i Jordania. O wyniku przesądził
            jednak już pierwszy atak izraelskich samolotów, który kompletnie zniszczył
            lotnictwo egipskie zgromadzone na Synaju. Wojska lądowe zajęły Strefę Gazy i
            ruszyły w kierunku Kanału Sueskiego. W izraelskiej prasie pojawił się slogan
            głoszący, że jest on najlepszą zaporą przeciwczołgową. Gdy Jordańczycy
            rozpoczynali ostrzał Tel Awiwu i wkraczali do budynku zajmowanego w Jerozolimie
            przez misję rozjemczą ONZ, samoloty przeciwnika nadlatywały nad Amman. Wkrótce
            potem oddziały żydowskie dotarły do jerozolimskiego Starego Miasta. 7 czerwca
            po krwawych walkach (wojsko izraelskie miało zakaz użycia w mieście ciężkiej
            artylerii) Legion Arabski wycofał się z Jerozolimy. Rabin Szlomo Goren i szef
            sztabu Mosze Dajan włożyli między kamienie odzyskanej Ściany Płaczu karteczkę z
            tekstem prastarej modlitwy: „Niech będzie pokój dla Izraela”. Wieczorem 10
            czerwca ustały walki.
            Izrael był już bliskowschodnim mocarstwem, ale skutki zwycięstwa kryły w sobie
            zapowiedź kolejnych niebezpieczeństw. Jerozolima wschodnia została połączona z
            zachodnią. Izraelczycy przejęli Strefę Gazy, Zachodni Brzeg Jordanu, Wzgórza
            Golan – obszary zamieszkane w większości przez Arabów, często uciekinierów lub
            wygnańców z terenów państwa Izrael, pamiętających jeszcze wydarzenia roku 1948
            i masakrę w Dajr Jasin. Widzieli oni w Żydach wyłącznie agresorów i sprawców
            dotykających ich nieszczęść. „Terytoria okupowane” na długie lata staną się
            ogniskiem nienawiści, wojny i terroru.

            • prawda_o_palestynie Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 6 06.05.03, 13:47
              Ziemie, w których posiadanie wszedł Izrael w czerwcu 1967 r., były dowodem
              militarnego sukcesu, ale zapowiadały też niepewną przyszłość. Żydzi stali się
              właścicielami terytoriów zamieszkałych niemal wyłącznie przez Arabów, dla
              których Izrael był agresorem. Na terenach okupowanych pojawili się pierwsi
              osadnicy, wywodzący się z ortodoksyjnych organizacji Ruch Ziemia dla Izraela
              oraz Blok Wiernych. Jeden z nich mówił: „Terytorium Erec Israel jest święte.
              Zobowiązuje to do jego zachowania, gdy zostało wyzwolone spod obcego panowania,
              oraz do zasiedlenia, nawet wbrew autorytetowi rządu”. 12 kwietnia 1968 r.
              pierwszych dziesięć rodzin przybyło do Hebronu. Rok później Mosze Dajan wzywał
              już do budowy na tych terenach wielkich żydowskich miast. Budziło to oczywiście
              opór Arabów: dochodziło do demonstracji i starć z policją, mordowano
              pośredników handlowych, mieszkańcy nowych żydowskich osiedli coraz częściej
              musieli starać się o wojskową ochronę.

              OKUPANCI I TERRORYŚCI

              Izraelczycy nie chcieli powtarzać błędów Brytyjczyków. Wiedzieli, jak wielkie
              znaczenie ma dla nich samych szybka poprawa warunków życia Palestyńczyków.
              Walter Ejtan wspominał: „Jakkolwiek było bardziej niż prawdopodobne, że większa
              część tych terytoriów nie pozostanie trwale pod władzą Izraela, inwestowano
              znaczne sumy w ich rozwój. Budowano drogi, rozwijano system oświatowy,
              wprowadzano nowoczesne metody agronomiczne, przeprowadzano wybory do rad
              miejskich i wiejskich, wspierano eksport i import towarów, budowano domy dla
              nomadów beduińskich”.
              Mimo to „wspaniałomyślni okupanci” nie byli w stanie zaspokoić
              niepodległościowych dążeń Palestyńczyków, którzy dostrzegali już w sobie
              niezależny naród. W utrzymywanych głównie z izraelskich funduszy państwowych
              szkołach (dzięki którym wśród Palestyńczyków jest dziś znacznie mniej
              analfabetów niż w innych społecznościach arabskich) powstawały ośrodki
              konspiracji palestyńskiej. Coraz większą popularnością cieszyły się idee
              głoszone przez Organizację Wyzwolenia Palestyny. Polityczna działalność
              Organizacji rozwijała się na emigracji. Do Izraela i na tereny okupowane
              wysyłała ona jednak dobrze wyszkolone grupy terrorystyczne. Palestyńska Karta
              Narodowa – rodzaj manifestu OWP – głosiła: „Działania fedajnów są podstawowym
              środkiem palestyńskiej wojny wyzwoleńczej. Wymaga to jej eskalacji, szerokiego
              zasięgu i mobilizacji wszelkich palestyńskich ludowych i edukacyjnych poczynań
              oraz ich zorganizowania i włączenia do zbrojnej rewolucji palestyńskiej”.
              Po wojnie sześciodniowej politycy izraelscy byli przekonani, że kraje arabskie
              zasiądą do negocjacji. Przecież izraelskie wojska znalazły się niecałe 100 km
              od Kairu! Tymczasem odpowiedź trzynastu państw arabskich brzmiała: „Nie będzie
              rozmów z Izraelem, nie będzie pokoju z Izraelem, nie będzie uznania tego
              państwa”. W tej sytuacji także wśród Żydów narastały nastroje zmierzające do
              konfrontacji. Premier Golda Meir mówiła: „To ja jestem Palestynką” i
              dodawała „Dla mnie najwyższą moralnością jest to, że lud żydowski ma prawo do
              istnienia”.
              Rozpoczynała się „wojna na wyczerpanie”, drobne incydenty zbrojne stały się w
              latach 1969-70 codziennością. Egipcjanie regularnie prowadzili ostrzał
              artyleryjski Izraela, Izrael rewanżował się rajdami spadochroniarzy w głąb
              terytorium przeciwnika. Zakupione w Stanach Zjednoczonych myśliwce bombardujące
              Phantom pojawiały się nad Port Saidem, Suezem i Kairem. Skala tej operacji
              lotniczej porównywana była do amerykańskich działań w Wietnamie. W lutym 1970
              Naser zwrócił się o pomoc do Rosjan. ZSRR skierował do Egiptu 200 pilotów, 12
              tys. artylerzystów i 4 tys. oficerów wojsk lądowych. Choć „wojna na
              wyczerpanie” nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć militarnych, to jednocześnie
              ukazała nowe oblicze konfliktu żydowsko-arabskiego. Po raz pierwszy wzięły w
              niej udział walczące o światową dominację supermocarstwa: Stany Zjednoczone i
              Związek Radziecki.

              DZIEŃ POJEDNANIA

              We wrześniu 1970 umarł Naser. Jego następcą został nie doceniany przez
              izraelskich polityków Anwar Sadat. W lipcu 1972 nowy przywódca Egiptu zwrócił
              się do Rosjan z prośbą o wycofanie wszystkich „specjalistów”. Zamienił ich na
              kolejne dostawy radzieckiej broni. Wydawało się, że Egipt może już podjąć walkę
              z Izraelem samodzielnie i doprowadzić do wycofania się Żydów z Synaju.
              6 października 1973 – w dniu, w którym rozpoczynało się żydowskie Święto
              Pojednania i arabski Ramadan – wojska egipskie przeprawiły się na wschodni
              brzeg Kanału Sueskiego. Na Wzgórzach Golan jedna brygada izraelska walczyła z
              trzema dywizjami syryjskimi. Po trzech dniach Izrael stanął wobec
              niebezpieczeństwa przesunięcia się linii frontu bezpośrednio na jego
              terytorium. Szalę zwycięstwa na stronę żydowską przeważyły dopiero ataki
              lotnicze: bombardowano, nie licząc się z własnymi stratami, syryjskie budynki
              rządowe, rurociągi, elektrownie. W efekcie nastąpił arabski odwrót za linię
              demarkacyjną ustaloną w 1967. Izraelczykom to jednak nie wystarczało – 11
              października ruszyli w kierunku Damaszku. Powstrzymało ich dopiero wezwanie
              Waszyngtonu, do którego wcześniej zwróciła się Moskwa, grożąc militarnym
              wsparciem syryjskich sojuszników.
              Na Synaju, gdzie wojska egipskie szykowały się właśnie do ofensywy, doszło do
              wielkiej bitwy pancernej, w której już w pierwszych godzinach walki Egipcjanie
              stracili 250 maszyn. Izraelski generał Szaron natychmiast zaproponował
              wykorzystanie luki między dwiema arabskimi armiami i przekroczenie Kanału. Ta
              operacja zadecydowała o wyniku wojny. W nocy z 17 na 18 października armia
              izraelska zagroziła Suezowi.
              Prezydent Egiptu zwrócił się do Związku Radzieckiego i Stanów Zjednoczonych o
              ustanowienie sił ONZ, które wymusiłyby zawieszenie broni. Wkrótce siły
              międzynarodowe pojawiły się na pograniczu egipsko-izraelskim. W lutym 1974
              podjęto rozmowy, w wyniku których Izraelczycy wycofali się w głąb Synaju. Egipt
              mógł wznowić żeglugę na Kanale. Młodemu żydowskiemu państwu znów udało się
              obronić. Tym razem koszta były jednak ogromne. Jeden z uczestników wojny Jom
              Kipur wspominał: „Między poległymi znalazłem co najmniej dwóch, którzy byli
              jedynymi synami ludzi uratowanych z Holocaustu. Znów poczułem się jak w
              potrzasku, bez przyjaciół, którzy podaliby nam pomocna rękę”.
              Droga do pokoju była długa i prowadziła aż do Camp David, gdzie 5 września
              1978, korzystając z amerykańskiej pomocy, rozpoczęto negocjacje egipsko-
              izraelskie. Po trzynastu dniach ustalono najważniejsze punkty traktatu:
              ustanowienie stosunków dyplomatycznych między obu krajami, wycofanie się
              Izraela z Synaju, przyznanie flocie izraelskiej prawa do żeglugi po Kanale
              Sueskim. Ogólnikowo wspomniano o autonomii dla Palestyńczyków. W grudniu tego
              roku Menachem Begin i Anwar Sadat otrzymali pokojową Nagrodę Nobla.
              • prawda_o_palestynie Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 7 06.05.03, 13:48
                „O POKÓJ DLA GALILEI”

                W tym czasie Izrael zainteresował się sytuacją w Libanie. Mieszkający tam
                palestyńscy uchodźcy – których biedne i pogrążone w wewnętrznych konfliktach
                państwo nie mogło wchłonąć – tkwili w poczuciu wykluczenia. Wielkie wpływy
                osiągała wśród nich silna, korzystająca z pieniędzy otrzymywanych od naftowych
                potęg Organizacja Wyzwolenia Palestyny. Stanowiła ona dla Izraela realne
                niebezpieczeństwo terroryzmu, czego najbardziej spektakularnym znakiem był atak
                Palestyńczyków na wioskę olimpijską w Monachium; w odwecie izraelski wywiad
                zamordował w Bejrucie trzech działaczy OWP.
                W Izraelu czekano tylko na pretekst. Stał się nim zamach, do którego doszło 3
                czerwca 1982 r. w Londynie: ambasador Szlomo Argow został postrzelony przez
                młodego Palestyńczyka. Rozpoczęła się bezwzględna i krwawa operacja „O pokój
                dla Galilei”. Armia izraelska szybko zajęła południowy Liban i okrążyła Bejrut,
                w którym przebywało kilka tysięcy fedajnów. Przywódca OWP Jasir Arafat zaczął
                zdawać sobie sprawę z konieczności ewakuacji, żadne państwo arabskie nie
                chciało jednak wpuścić na swe terytorium uzbrojonych bojowników. Wreszcie część
                z nich ewakuowano do Jordanii, Jemenu, Sudanu i Iraku, część zaś do Tunezji i
                Algierii. Sam Arafat na pokładzie greckiego liniowca „Atlantis” odpłynął do
                Tunisu. W maju 1983 r. Izrael i Liban podpisały układ pokojowy. Obydwa państwa
                zobowiązały się, że nie dopuszczą, by ich terytoria stały się bazą wypadową dla
                działań wymierzonych przeciw drugiej stronie. Dla Libanu nie nadszedł jednak
                czas pokoju. Z ogarniętego wojną domową kraju wycofały się zarówno siły
                pokojowe ONZ, jak i Izraelczycy.

                INTIFADA

                Tymczasem na terytoriach okupowanych do głosu dochodziło pokolenie, które
                pamiętało wojnę Jom Kipur. Jeden z zagranicznych dziennikarzy pisał: „Gaza
                przypomina kocioł pod ciśnieniem, który lada chwila eksploduje”. Jego proroctwa
                wypełniły się w grudniu 1987 – to właśnie tutaj, w Strefie Gazy, wybuchła
                intifada, palestyńskie powstanie. Zaczęło się od drobnego na pozór wydarzenia:
                izraelska ciężarówka wjechała na samochód osobowy, zabijając arabskich
                pasażerów. Na ulicach pojawiła się młodzież, rzucając kamieniami w izraelskie
                posterunki i podpalając samochody z izraelską rejestracją. Arabscy robotnicy
                zaprzestali pracy w Izraelu. Główną bronią Palestyńczyków stawały się zamachy
                terrorystyczne. Z Gazy ruch rozprzestrzenił się szybko na Zachodni Brzeg
                Jordanu i Wschodnią Jerozolimę. W styczniu 1988 narodził się Islamski Ruch
                Oporu – Hamas, głoszący, że na każdym muzułmaninie spoczywa obowiązek świętej
                wojny z Izraelem. Latem powstało Zjednoczone Narodowe Kierownictwo Powstania, w
                skład którego weszli przedstawiciele OWP.
                Izrael chciał stłumić powstanie, używając wojska. Zdarzały się przypadki
                łamania praw człowieka: młodzi izraelscy żołnierze mówili o powszechnym
                procederze łamania kości arabskim więźniom. Szokiem okazała się historia kilku
                Palestyńczyków, którzy zostali zakopani żywcem. Do 1991 r. w wyniku intifady
                zginęło 1225 Palestyńczyków, z czego połowa zabita została przez Izraelczyków,
                a reszta zginęła w wyniku wewnątrzarabskich porachunków. Sytuacja wymknęła się
                spod kontroli.
                W lipcu 1992 r. nowy premier izraelskiego rządu Icchak Rabin zadeklarował chęć
                osiągnięcia kompromisu z Palestyńczykami. W styczniu 1993 przedstawiciele
                izraelskiego rządu spotkali się w Oslo z przywódcą OWP Jasirem Arafatem.
                Osiągniętą z trudem „Deklarację Zasad” podpisano we wrześniu w Waszyngtonie. W
                zamian za uznanie państwa Izrael i podjęcie wszelkich starań, by zlikwidować
                islamski terroryzm, OWP miała przejąć administrację Strefy Gazy i Jerycha.
                Pozostałe ziemie na Zachodnim Brzegu miały znaleźć się w Autonomii
                Palestyńskiej w ciągu pięciu lat. Wydawało się, że to, co niemożliwe, stało się
                możliwe i pokój został osiągnięty. 10 grudnia 1994 r. Icchak Rabin, Szimon
                Peres i Jasir Arafat otrzymali pokojową Nagrodę Nobla.
                Rok później, gdy Izrael rozszerzył zakres kompetencji władz Autonomii
                Palestyńskiej podpisując układ „Oslo II”, premier Rabin mówił w Tel
                Awiwie: „Jestem żołnierzem od 27 lat. Długo nie wierzyłem w szansę dla pokoju,
                teraz wierzę w tę szansę, wielką szansę”. Za chwilę miał zginąć – zamordowany
                przez rodaka-nacjonalistę.

                CO DALEJ?

                Proces pokojowy stanął pod znakiem zapytania. W Gazie islamscy fundamentaliści
                zorganizowali – za zgodą Arafata – manifestację na cześć znanego terrorysty –
                Jehiji Ajasza. Oddziały Hamasu i Islamskiego Dżihadu zamordowały do końca 1995
                r. 100 Izraelczyków. Zorganizowana z inicjatywy Peresa militarna akcja
                odwetowa „Grona gniewu” nie przyniosła żadnych wymiernych efektów.
                W rezultacie władzę w Izraelu przejęła opozycja. Rząd objął Benjamin Netaniahu.
                Jego zastępca, Rafael Ejtan mówił podczas wizyty w Polsce: „Arabowie nie myślą
                o pokoju według naszej, zachodniej logiki. Ich logika pokoju polega na
                zniszczeniu państwa izraelskiego (...). Jest to walka między kulturami, między
                islamem, w którym nie ma miejsca na kompromis i porozumienie ani na pokojowe
                współżycie, a naszą cywilizacją i religią”. We wrześniu 1996 r., kiedy rząd
                izraelski udostępnił turystom tunel pod Wzgórzem Świątynnym w Jerozolimie,
                zostało to odczytane przez społeczność arabską jako świętokradztwo. W grudniu
                władze przyznały nowe fundusze żydowskim osadnikom na Zachodnim Brzegu Jordanu.
                W marcu 1997 podjęły decyzję o wybudowaniu we wschodniej Jerozolimie osiedla
                żydowskiego. Arafat tymczasem przymykał oczy na działalność organizacji
                terrorystycznych, wspieranych przez policję Autonomii Palestyńskiej. Trudno już
                było mówić o jakimkolwiek porozumieniu i nie zmieniły tego rokowania, które
                odbyły się z inicjatywy Billa Clintona. Stosunki Izraela z USA znacznie się
                pogorszyły, co przyczyniło się do upadku rządu Benjamina Netaniahu.
                Przedterminowe wybory 17 maja 1999 wygrał Ehud Barak, ten sam, który w 1972
                kierował akcją odbicia pasażerów belgijskiego samolotu, porwanego przez
                organizację „Czarny Wrzesień”. Najważniejszymi celami Baraka było wycofanie
                wojsk izraelskich z południowego Libanu (co dokonało się 23 maja 2000) i
                zakończenie konfliktu z Palestyńczykami. Początkowo rozmowy z przedstawicielami
                Autonomii przynosiły nadspodziewane efekty: Izrael zobowiązał się do wycofania
                żołnierzy z kolejnych części Zachodniego Brzegu oraz do zwolnienia 350 więźniów
                politycznych, przyjęto projekt wybudowania międzynarodowego lotniska w Gazie, a
                przede wszystkim – ustalono harmonogram dalszych rozmów. Wkrótce jednak – gdy
                pojawiły się kwestie dotyczące przyznania arabskim uchodźcom prawa do powrotu,
                pozostania żydowskich osadników na zajętych terenach, a zwłaszcza
                przynależności jerozolimskiego Starego Miasta – negocjacje musiały się załamać.
                Nowego Camp David nie było. Rozpoczynała się kolejna intifada, do której
                pretekstem stała się wizyta przywódcy izraelskiej prawicy, Ariela Szarona na
                Wzgórzu Świątynnym.
                6 lutego 2001 r. Izraelczycy, po rezygnacji Baraka, wybrali nowego premiera.
                Został nim Szaron.

                Przy pisaniu tekstu korzystałam z książek „Izrael” Andrzeja Chojnowskiego i
                Jerzego Tomaszewskiego oraz „Żydzi i Arabowie. Historia współczesnego Izraela”
                Doris Bensimon i Eglala Errery.
                • viri-palestyna Prawda o przyjazni palestynsko --irackiej 06.05.03, 14:07
                  Irakijczycy wypędzają uchodźców palestyńskich
                  Poniedziałek, 5 maja 2003
                  Kilkuset Palestyńczyków – mieszkańców Bagdadu – zostało pozbawionych mieszkań
                  przez Irakijczyków. Według tych ostatnich Palestyńczycy, cieszący się względami
                  za rządów Saddama Husajna, zajęli ich własność. Chodzi o rodziny, które
                  schroniły się w Bagdadzie w czasie wojen w roku 1948 i 1967.
                  Palestyńczycy boją się teraz prześladowań. Oni wypędzili nas z naszych domów.
                  Domagamy się, żeby kraje arabskie, a także Organizacja Narodów Zjednoczonych
                  umożliwiły nam powrót do Palestyny. Naszą duszę i krew poświęcimy Palestynie -
                  mówią.

                  Iracki Czerwony Półksiężyc zapewnił Palestyńczykom schronienie w namiotach,
                  jednak w obozie panują fatalne warunki. Nie ma wody, brakuje lekarstw -
                  alarmuje doktor Umaya Mohammad.

                  Jest tu ponad 300 rodzin, pozbawionych dachu nad głową tylko dlatego, że są
                  Palestyńczykami. Ludzie myślą, że każdy Palestyńczyk to przestępca i trzeba go
                  zabić, bez względu na to, czy chodzi o dziecko czy kobietę w ciąży. W całym
                  Iraku mieszka 35 tys. Palestyńczyków.

                • net4 Prawda patentowana przez radziecka 'Prawde'? 08.05.03, 06:00
                  prawda_o_palestynie napisała:

                  ) „O POKÓJ DLA GALILEI”
                  )
                  ) W tym czasie Izrael zainteresował się sytuacją w Libanie. Mieszkający tam
                  ) palestyńscy uchodźcy – których biedne i pogrążone w wewnętrznych konflikt
                  ) ach
                  ) państwo nie mogło wchłonąć – tkwili w poczuciu wykluczenia. Wielkie wpływ
                  ) y
                  ) osiągała wśród nich silna, korzystająca z pieniędzy otrzymywanych od
                  naftowych
                  ) potęg Organizacja Wyzwolenia Palestyny. Stanowiła ona dla Izraela realne
                  ) niebezpieczeństwo terroryzmu, czego najbardziej spektakularnym znakiem był
                  atak
                  )
                  ) Palestyńczyków na wioskę olimpijską w Monachium; w odwecie izraelski wywiad
                  ) zamordował w Bejrucie trzech działaczy OWP.
                  ) W Izraelu czekano tylko na pretekst. Stał się nim zamach, do którego doszło 3
                  ) czerwca 1982 r. w Londynie: ambasador Szlomo Argow został postrzelony przez
                  ) młodego Palestyńczyka. Rozpoczęła się bezwzględna i krwawa operacja „O po
                  ) kój
                  ) dla Galilei”. Armia izraelska szybko zajęła południowy Liban i okrążyła B
                  ) ejrut,
                  ) w którym przebywało kilka tysięcy fedajnów. Przywódca OWP Jasir Arafat zaczął
                  ) zdawać sobie sprawę z konieczności ewakuacji, żadne państwo arabskie nie
                  ) chciało jednak wpuścić na swe terytorium uzbrojonych bojowników. Wreszcie
                  część
                  )
                  ) z nich ewakuowano do Jordanii, Jemenu, Sudanu i Iraku, część zaś do Tunezji i
                  ) Algierii. Sam Arafat na pokładzie greckiego liniowca „Atlantis” odp
                  ) łynął do
                  ) Tunisu. W maju 1983 r. Izrael i Liban podpisały układ pokojowy. Obydwa
                  państwa
                  ) zobowiązały się, że nie dopuszczą, by ich terytoria stały się bazą wypadową
                  dla
                  )
                  ) działań wymierzonych przeciw drugiej stronie. Dla Libanu nie nadszedł jednak
                  ) czas pokoju. Z ogarniętego wojną domową kraju wycofały się zarówno siły
                  ) pokojowe ONZ, jak i Izraelczycy.
                  )
                  ) INTIFADA
                  )
                  ) Tymczasem na terytoriach okupowanych do głosu dochodziło pokolenie, które
                  ) pamiętało wojnę Jom Kipur. Jeden z zagranicznych dziennikarzy pisał: „Gaz
                  ) a
                  ) przypomina kocioł pod ciśnieniem, który lada chwila eksploduje”. Jego pro
                  ) roctwa
                  ) wypełniły się w grudniu 1987 – to właśnie tutaj, w Strefie Gazy, wybuchła
                  )
                  ) intifada, palestyńskie powstanie. Zaczęło się od drobnego na pozór
                  wydarzenia:
                  ) izraelska ciężarówka wjechała na samochód osobowy, zabijając arabskich
                  ) pasażerów. Na ulicach pojawiła się młodzież, rzucając kamieniami w izraelskie
                  ) posterunki i podpalając samochody z izraelską rejestracją. Arabscy robotnicy
                  ) zaprzestali pracy w Izraelu. Główną bronią Palestyńczyków stawały się zamachy
                  ) terrorystyczne. Z Gazy ruch rozprzestrzenił się szybko na Zachodni Brzeg
                  ) Jordanu i Wschodnią Jerozolimę. W styczniu 1988 narodził się Islamski Ruch
                  ) Oporu – Hamas, głoszący, że na każdym muzułmaninie spoczywa obowiązek świ
                  ) ętej
                  ) wojny z Izraelem. Latem powstało Zjednoczone Narodowe Kierownictwo Powstania,
                  w
                  )
                  ) skład którego weszli przedstawiciele OWP.
                  ) Izrael chciał stłumić powstanie, używając wojska. Zdarzały się przypadki
                  ) łamania praw człowieka: młodzi izraelscy żołnierze mówili o powszechnym
                  ) procederze łamania kości arabskim więźniom. Szokiem okazała się historia
                  kilku
                  ) Palestyńczyków, którzy zostali zakopani żywcem. Do 1991 r. w wyniku intifady
                  ) zginęło 1225 Palestyńczyków, z czego połowa zabita została przez
                  Izraelczyków,
                  ) a reszta zginęła w wyniku wewnątrzarabskich porachunków. Sytuacja wymknęła
                  się
                  ) spod kontroli.
                  ) W lipcu 1992 r. nowy premier izraelskiego rządu Icchak Rabin zadeklarował
                  chęć
                  ) osiągnięcia kompromisu z Palestyńczykami. W styczniu 1993 przedstawiciele
                  ) izraelskiego rządu spotkali się w Oslo z przywódcą OWP Jasirem Arafatem.
                  ) Osiągniętą z trudem „Deklarację Zasad” podpisano we wrześniu w Wasz
                  ) yngtonie. W
                  ) zamian za uznanie państwa Izrael i podjęcie wszelkich starań, by zlikwidować
                  ) islamski terroryzm, OWP miała przejąć administrację Strefy Gazy i Jerycha.
                  ) Pozostałe ziemie na Zachodnim Brzegu miały znaleźć się w Autonomii
                  ) Palestyńskiej w ciągu pięciu lat. Wydawało się, że to, co niemożliwe, stało
                  się
                  )
                  ) możliwe i pokój został osiągnięty. 10 grudnia 1994 r. Icchak Rabin, Szimon
                  ) Peres i Jasir Arafat otrzymali pokojową Nagrodę Nobla.
                  ) Rok później, gdy Izrael rozszerzył zakres kompetencji władz Autonomii
                  ) Palestyńskiej podpisując układ „Oslo II”, premier Rabin mówił w Tel
                  )
                  ) Awiwie: „Jestem żołnierzem od 27 lat. Długo nie wierzyłem w szansę dla po
                  ) koju,
                  ) teraz wierzę w tę szansę, wielką szansę”. Za chwilę miał zginąć – z
                  ) amordowany
                  ) przez rodaka-nacjonalistę.
                  )
                  ) CO DALEJ?
                  )
                  ) Proces pokojowy stanął pod znakiem zapytania. W Gazie islamscy
                  fundamentaliści
                  ) zorganizowali – za zgodą Arafata – manifestację na cześć znanego te
                  ) rrorysty –
                  ) Jehiji Ajasza. Oddziały Hamasu i Islamskiego Dżihadu zamordowały do końca
                  1995
                  ) r. 100 Izraelczyków. Zorganizowana z inicjatywy Peresa militarna akcja
                  ) odwetowa „Grona gniewu” nie przyniosła żadnych wymiernych efektów.
                  ) W rezultacie władzę w Izraelu przejęła opozycja. Rząd objął Benjamin
                  Netaniahu.
                  )
                  ) Jego zastępca, Rafael Ejtan mówił podczas wizyty w Polsce: „Arabowie nie
                  ) myślą
                  ) o pokoju według naszej, zachodniej logiki. Ich logika pokoju polega na
                  ) zniszczeniu państwa izraelskiego (...). Jest to walka między kulturami,
                  między
                  ) islamem, w którym nie ma miejsca na kompromis i porozumienie ani na pokojowe
                  ) współżycie, a naszą cywilizacją i religią”. We wrześniu 1996 r., kiedy rz
                  ) ąd
                  ) izraelski udostępnił turystom tunel pod Wzgórzem Świątynnym w Jerozolimie,
                  ) zostało to odczytane przez społeczność arabską jako świętokradztwo. W grudniu
                  ) władze przyznały nowe fundusze żydowskim osadnikom na Zachodnim Brzegu
                  Jordanu.
                  )
                  ) W marcu 1997 podjęły decyzję o wybudowaniu we wschodniej Jerozolimie osiedla
                  ) żydowskiego. Arafat tymczasem przymykał oczy na działalność organizacji
                  ) terrorystycznych, wspieranych przez policję Autonomii Palestyńskiej. Trudno
                  już
                  )
                  ) było mówić o jakimkolwiek porozumieniu i nie zmieniły tego rokowania, które
                  ) odbyły się z inicjatywy Billa Clintona. Stosunki Izraela z USA znacznie się
                  ) pogorszyły, co przyczyniło się do upadku rządu Benjamina Netaniahu.
                  ) Przedterminowe wybory 17 maja 1999 wygrał Ehud Barak, ten sam, który w 1972
                  ) kierował akcją odbicia pasażerów belgijskiego samolotu, porwanego przez
                  ) organizację „Czarny Wrzesień”. Najważniejszymi celami Baraka było w
                  ) ycofanie
                  ) wojsk izraelskich z południowego Libanu (co dokonało się 23 maja 2000) i
                  ) zakończenie konfliktu z Palestyńczykami. Początkowo rozmowy z
                  przedstawicielami
                  )
                  ) Autonomii przynosiły nadspodziewane efekty: Izrael zobowiązał się do
                  wycofania
                  ) żołnierzy z kolejnych części Zachodniego Brzegu oraz do zwolnienia 350
                  więźniów
                  )
                  ) politycznych, przyjęto projekt wybudowania międzynarodowego lotniska w Gazie,
                  a
                  )
                  ) przede wszystkim – ustalono harmonogram dalszych rozmów. Wkrótce jednak &
                  ) #8211; gdy
                  ) pojawiły się kwestie dotyczące przyznania arabskim uchodźcom prawa do
                  powrotu,
                  ) pozostania żydowskich osadników na zajętych terenach, a zwłaszcza
                  ) przynależności jerozolimskiego Starego Miasta – negocjacje musiały się za
                  ) łamać.
                  ) Nowego Camp David nie było. Rozpoczynała się kolejna intifada, do której
                  ) pretekstem stała się wizyta przywódcy izraelskiej prawicy, Ariela Szarona na
                  ) Wzgórzu Świątynnym.
                  ) 6 lutego 2001 r. Izraelczycy, po rezygnacji Baraka, wybrali nowego premiera.
                  ) Został nim Szaron.
                  )
                  ) Przy pisaniu tekstu korzystałam z książek „Izrael” Andrzeja Chojnow
                  ) skiego i
                  ) Jerzego Tomaszewskiego oraz „Żydzi i Arabowie. Historia współczesnego Izr
                  ) aela”
                  ) Doris Bensimon i Eglala Errery.

                  -----------------------------------------
                  Wielu ogl
                  • net4 Re: Prawda patentowana przez radziecka 'Prawde'? 08.05.03, 06:22
                    net4 napisał:

                    ) prawda_o_palestynie napisała:
                    )
                    ) ) „O POKÓJ DLA GALILEI”
                    ) )
                    ) ) W tym czasie Izrael zainteresował się sytuacją w Libanie. Mieszkający tam
                    ) ) palestyńscy uchodźcy – których biedne i pogrążone w wewnętrznych konfli
                    ) kt
                    ) ) ach
                    ) ) państwo nie mogło wchłonąć – tkwili w poczuciu wykluczenia. Wielkie wpł
                    ) yw
                    ) ) y
                    ) ) osiągała wśród nich silna, korzystająca z pieniędzy otrzymywanych od
                    ) naftowych
                    ) ) potęg Organizacja Wyzwolenia Palestyny. Stanowiła ona dla Izraela realne
                    ) ) niebezpieczeństwo terroryzmu, czego najbardziej spektakularnym znakiem był
                    ) atak
                    ) )
                    ) ) Palestyńczyków na wioskę olimpijską w Monachium; w odwecie izraelski wywiad
                    ) ) zamordował w Bejrucie trzech działaczy OWP.
                    ) ) W Izraelu czekano tylko na pretekst. Stał się nim zamach, do którego doszło
                    3
                    )
                    ) ) czerwca 1982 r. w Londynie: ambasador Szlomo Argow został postrzelony przez
                    ) ) młodego Palestyńczyka. Rozpoczęła się bezwzględna i krwawa operacja „O
                    ) po
                    ) ) kój
                    ) ) dla Galilei”. Armia izraelska szybko zajęła południowy Liban i okrążyła
                    ) B
                    ) ) ejrut,
                    ) ) w którym przebywało kilka tysięcy fedajnów. Przywódca OWP Jasir Arafat
                    zaczął
                    )
                    ) ) zdawać sobie sprawę z konieczności ewakuacji, żadne państwo arabskie nie
                    ) ) chciało jednak wpuścić na swe terytorium uzbrojonych bojowników. Wreszcie
                    ) część
                    ) )
                    ) ) z nich ewakuowano do Jordanii, Jemenu, Sudanu i Iraku, część zaś do Tunezji
                    i
                    )
                    ) ) Algierii. Sam Arafat na pokładzie greckiego liniowca „Atlantis” o
                    ) dp
                    ) ) łynął do
                    ) ) Tunisu. W maju 1983 r. Izrael i Liban podpisały układ pokojowy. Obydwa
                    ) państwa
                    ) ) zobowiązały się, że nie dopuszczą, by ich terytoria stały się bazą wypadową
                    ) dla
                    ) )
                    ) ) działań wymierzonych przeciw drugiej stronie. Dla Libanu nie nadszedł
                    jednak
                    ) ) czas pokoju. Z ogarniętego wojną domową kraju wycofały się zarówno siły
                    ) ) pokojowe ONZ, jak i Izraelczycy.
                    ) )
                    ) ) INTIFADA
                    ) )
                    ) ) Tymczasem na terytoriach okupowanych do głosu dochodziło pokolenie, które
                    ) ) pamiętało wojnę Jom Kipur. Jeden z zagranicznych dziennikarzy pisał: „G
                    ) az
                    ) ) a
                    ) ) przypomina kocioł pod ciśnieniem, który lada chwila eksploduje”. Jego p
                    ) ro
                    ) ) roctwa
                    ) ) wypełniły się w grudniu 1987 – to właśnie tutaj, w Strefie Gazy, wybuch
                    ) ła
                    ) )
                    ) ) intifada, palestyńskie powstanie. Zaczęło się od drobnego na pozór
                    ) wydarzenia:
                    ) ) izraelska ciężarówka wjechała na samochód osobowy, zabijając arabskich
                    ) ) pasażerów. Na ulicach pojawiła się młodzież, rzucając kamieniami w
                    izraelskie
                    )
                    ) ) posterunki i podpalając samochody z izraelską rejestracją. Arabscy
                    robotnicy
                    ) ) zaprzestali pracy w Izraelu. Główną bronią Palestyńczyków stawały się
                    zamachy
                    )
                    ) ) terrorystyczne. Z Gazy ruch rozprzestrzenił się szybko na Zachodni Brzeg
                    ) ) Jordanu i Wschodnią Jerozolimę. W styczniu 1988 narodził się Islamski Ruch
                    ) ) Oporu – Hamas, głoszący, że na każdym muzułmaninie spoczywa obowiązek ś
                    ) wi
                    ) ) ętej
                    ) ) wojny z Izraelem. Latem powstało Zjednoczone Narodowe Kierownictwo
                    Powstania,
                    )
                    ) w
                    ) )
                    ) ) skład którego weszli przedstawiciele OWP.
                    ) ) Izrael chciał stłumić powstanie, używając wojska. Zdarzały się przypadki
                    ) ) łamania praw człowieka: młodzi izraelscy żołnierze mówili o powszechnym
                    ) ) procederze łamania kości arabskim więźniom. Szokiem okazała się historia
                    ) kilku
                    ) ) Palestyńczyków, którzy zostali zakopani żywcem. Do 1991 r. w wyniku
                    intifady
                    ) ) zginęło 1225 Palestyńczyków, z czego połowa zabita została przez
                    ) Izraelczyków,
                    ) ) a reszta zginęła w wyniku wewnątrzarabskich porachunków. Sytuacja wymknęła
                    ) się
                    ) ) spod kontroli.
                    ) ) W lipcu 1992 r. nowy premier izraelskiego rządu Icchak Rabin zadeklarował
                    ) chęć
                    ) ) osiągnięcia kompromisu z Palestyńczykami. W styczniu 1993 przedstawiciele
                    ) ) izraelskiego rządu spotkali się w Oslo z przywódcą OWP Jasirem Arafatem.
                    ) ) Osiągniętą z trudem „Deklarację Zasad” podpisano we wrześniu w Wa
                    ) sz
                    ) ) yngtonie. W
                    ) ) zamian za uznanie państwa Izrael i podjęcie wszelkich starań, by
                    zlikwidować
                    ) ) islamski terroryzm, OWP miała przejąć administrację Strefy Gazy i Jerycha.
                    ) ) Pozostałe ziemie na Zachodnim Brzegu miały znaleźć się w Autonomii
                    ) ) Palestyńskiej w ciągu pięciu lat. Wydawało się, że to, co niemożliwe, stało
                    ) się
                    ) )
                    ) ) możliwe i pokój został osiągnięty. 10 grudnia 1994 r. Icchak Rabin, Szimon
                    ) ) Peres i Jasir Arafat otrzymali pokojową Nagrodę Nobla.
                    ) ) Rok później, gdy Izrael rozszerzył zakres kompetencji władz Autonomii
                    ) ) Palestyńskiej podpisując układ „Oslo II”, premier Rabin mówił w T
                    ) el
                    ) )
                    ) ) Awiwie: „Jestem żołnierzem od 27 lat. Długo nie wierzyłem w szansę dla
                    ) po
                    ) ) koju,
                    ) ) teraz wierzę w tę szansę, wielką szansę”. Za chwilę miał zginąć –
                    ) z
                    ) ) amordowany
                    ) ) przez rodaka-nacjonalistę.
                    ) )
                    ) ) CO DALEJ?
                    ) )
                    ) ) Proces pokojowy stanął pod znakiem zapytania. W Gazie islamscy
                    ) fundamentaliści
                    ) ) zorganizowali – za zgodą Arafata – manifestację na cześć znanego
                    ) te
                    ) ) rrorysty –
                    ) ) Jehiji Ajasza. Oddziały Hamasu i Islamskiego Dżihadu zamordowały do końca
                    ) 1995
                    ) ) r. 100 Izraelczyków. Zorganizowana z inicjatywy Peresa militarna akcja
                    ) ) odwetowa „Grona gniewu” nie przyniosła żadnych wymiernych efektów
                    ) .
                    ) ) W rezultacie władzę w Izraelu przejęła opozycja. Rząd objął Benjamin
                    ) Netaniahu.
                    ) )
                    ) ) Jego zastępca, Rafael Ejtan mówił podczas wizyty w Polsce: „Arabowie ni
                    ) e
                    ) ) myślą
                    ) ) o pokoju według naszej, zachodniej logiki. Ich logika pokoju polega na
                    ) ) zniszczeniu państwa izraelskiego (...). Jest to walka między kulturami,
                    ) między
                    ) ) islamem, w którym nie ma miejsca na kompromis i porozumienie ani na
                    pokojowe
                    ) ) współżycie, a naszą cywilizacją i religią”. We wrześniu 1996 r., kiedy
                    ) rz
                    ) ) ąd
                    ) ) izraelski udostępnił turystom tunel pod Wzgórzem Świątynnym w Jerozolimie,
                    ) ) zostało to odczytane przez społeczność arabską jako świętokradztwo. W
                    grudniu
                    )
                    ) ) władze przyznały nowe fundusze żydowskim osadnikom na Zachodnim Brzegu
                    ) Jordanu.
                    ) )
                    ) ) W marcu 1997 podjęły decyzję o wybudowaniu we wschodniej Jerozolimie
                    osiedla
                    ) ) żydowskiego. Arafat tymczasem przymykał oczy na działalność organizacji
                    ) ) terrorystycznych, wspieranych przez policję Autonomii Palestyńskiej. Trudno
                    ) już
                    ) )
                    ) ) było mówić o jakimkolwiek porozumieniu i nie zmieniły tego rokowania, które
                    ) ) odbyły się z inicjatywy Billa Clintona. Stosunki Izraela z USA znacznie się
                    ) ) pogorszyły, co przyczyniło się do upadku rządu Benjamina Netaniahu.
                    ) ) Przedterminowe wybory 17 maja 1999 wygrał Ehud Barak, ten sam, który w 1972
                    ) ) kierował akcją odbicia pasażerów belgijskiego samolotu, porwanego przez
                    ) ) organizację „Czarny Wrzesień”. Najważniejszymi celami Baraka było
                    ) w
                    ) ) ycofanie
                    ) ) wojsk izraelskich z południowego Libanu (co dokonało się 23 maja 2000) i
                    ) ) zakończenie konfliktu z Palestyńczykami. Początkowo rozmowy z
                    ) przedstawicielami
                    ) )
                    ) ) Autonomii przynosiły nadspodziewane efekty: Izrael zobowiązał się do
                    ) wycofania
                    ) ) żołnierzy z kolejnych części Zachodniego Brzegu oraz do zwolnienia 350
                    ) więźniów
                    ) )
                    ) ) politycznych, przyjęto projekt wybudowania międzynarodowego lotniska w
                    Gazie,
                    )
                    ) a
                    ) )
                    ) ) przede wszystkim – ustalono harmonogram dalszych rozmów. Wkrótce jednak
                    ) &
                    ) ) #8211; gdy
                    ) ) pojawiły się kwestie dotyczące przyznania arabskim uchodźcom prawa do
                    ) powrotu,
                    ) ) pozostania żydowskich osadników na zajętych terenach, a zwłaszcza
                    ) ) przynależności jerozolimskiego Starego Miasta – negocjacje musiały się
                    ) za
                    ) ) łamać.
                    ) ) Nowego Camp David nie było. Rozpoczynała się kolejna intifada, do której
                    ) ) pretekstem stała się wizyt
                    • net4 Re: Prawda patentowana przez radziecka 'Prawde'? 08.05.03, 06:23
                      bla bla bla
                      • net4 Prawda o prawdzie 08.05.03, 06:25
                        ==============
                        cos mnie obcinaja ostatnio, czyja to kospiracja....

                        Wielu oglaszalo prawdziwe prawdy, ten jest jeden z wielu (szkola Trybuny Ludu?)
                        Za duzo niedomowien o palestynskim terrorze; masakra w Hebronie 1929,
                        palestynskie mordy podczas wojny 1948, konsekwencje lista dluga. Opisany przez
                        autora przyczyny wojny "Pokoj dla Galilei" - lepiej bylo nic nie pisac. Autor
                        takze nie pisze dostatecznie o podlozu religijnym tego konfliktu (stosunek
                        Islamu do kwesti utratu terytoriow na zecz nie wiernych.

                        Moja ocena; stick it up (po angielsku jakos brzmi lepiej)

                        Tak czy inaczej trudno tu zrozumiec tych Polakow ktorzy nawoluja do zniszczenia
                        Israela (poprzez poparcie dla arabskich extermistow) - czy chcecie Zydow z
                        powrotem w Polsce zeby wreszcie ktos wyprotowal gospodarke?



    • fredzio54 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 06.05.03, 14:18
      cala prawda jedna jedyna jak swieta Bibla !
      Barwo Strach klamstwo Arbstwo i antysemitow !
      אחי גבורי התהלה!לבי עמכם
      • Gość: mirmil UCZCIWE PODEJSCIE TYGODNIKA POWSZECHNEGO IP: *.uBRgrb01.supercable.es 06.05.03, 15:26
        to tygodnik powszechny tez klamie? ten spisek antyzydowski zatacza coraz to
        wieksze kregi...

        mnie sie art podoba: pieknie widac, jak z poczatkiem wieku zydow tam nie bylo i
        jak krok po kroku, wpierw przez nielegalna emigracje i terroryzm na
        brytyjczykach, potem droga wojen i przymusowych wysiedlen, pozbywali sie
        palestynczykow. to prawo, ktore pozbawialo palestynczykow ich mienia jest jak z
        innego wieku zupelnie.

        milo tez, ze pani otwarcie mowi o terroryzmie palestynskim, ktorego sie nie
        pochwala, a jednak trudno tez po czesci go nie zrozumiec, czytajac o historii
        izraelskiej okupacji, gdzie za suchymi faktami kryje sie tyle cierpien rodzin
        wypedzonych z wlasnych domow i systematycznie maltretowanych przez armie i
        administracje izraela.


        no ale fredzio juz powiedzial, ze tygodnik powszechny to arabstwo i antysemici,
        wiec nie ma o czym gadac...




        fredzio54 napisał:

        > cala prawda jedna jedyna jak swieta Bibla !
        > Barwo Strach klamstwo Arbstwo i antysemitow !
        > אחי גבורי התה
        > לה!לבי עמכם
        • panna_zuzanna fajny artykul 06.05.03, 22:26
          czesc!
          znalazlam cie i dzisiaj. porzadnie napisany artykul. mnie tez sie podobal.
          biedni ci palestynczycy wypedzeni z domow.

          sluchaj: nie produkuj sie na forum. nie ma sensu. tu jest 10 z izraela i ty i
          nikt tego nie czyta a ich przeciez nie przekonasz. pa
          • Gość: mirmil Re: fajny artykul IP: *.uBRgrb01.supercable.es 07.05.03, 21:30
            dzieki za rady: jak widzisz, biore je sobie do serca.
            mnie tez sie art podobal.
      • Gość: mirmil Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 IP: *.uBRgrb01.supercable.es 06.05.03, 20:38

        > אחי גבורי התה
        > לה!לבי עמכם

        jak rowniez dodam, fredziu, ze w polsce nieladnie jest szeptac w towarzystwie.
        • Gość: dana33 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 IP: *.adsl.actcom.co.il 06.05.03, 21:53
          Gość portalu: mirmil napisał(a):

          >
          > > אחי גבורי הת&#
          > 1492;
          > > לה!לבי עמכם
          >
          > jak rowniez dodam, fredziu, ze w polsce nieladnie jest szeptac w towarzystwie.

          nu, mirmilciu, zlotko ty moje, fredzio nie szepcze, fredzio wlasnie ganz
          otwarcie, to ty zlotko, durak, swietego jezyka nie znasz, pfuj, analfabeto...
          • Gość: mirmil Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 IP: *.uBRgrb01.supercable.es 06.05.03, 21:59

            > nu, mirmilciu, zlotko ty moje, fredzio nie szepcze, fredzio wlasnie ganz
            > otwarcie, to ty zlotko, durak, swietego jezyka nie znasz, pfuj, analfabeto...

            oj, znow te brzydkie slowa.

            w hiszpanii mamy takie zwyczaje: rozmawiamy po polsku i jak sie zjawia ktos,
            kto nie kuma, to przechodzimy na hiszpanski, a nie mowimy, ze "durak"
            i "analfabeta". coz, co kraj to obyczaj.

            pozdrawiam, m.
            • Gość: dana33 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 IP: *.adsl.actcom.co.il 06.05.03, 22:04
              Gość portalu: mirmil napisał(a):

              >
              > > nu, mirmilciu, zlotko ty moje, fredzio nie szepcze, fredzio wlasnie ganz
              > > otwarcie, to ty zlotko, durak, swietego jezyka nie znasz, pfuj, analfabeto
              > ...
              >
              > oj, znow te brzydkie slowa.
              >
              > w hiszpanii mamy takie zwyczaje: rozmawiamy po polsku i jak sie zjawia ktos,
              > kto nie kuma, to przechodzimy na hiszpanski, a nie mowimy, ze "durak"
              > i "analfabeta". coz, co kraj to obyczaj.
              >
              > pozdrawiam, m.

              nu, bo wy tylko polski i hiszpanski, a my to ciut wiecej w glowie mamy i tez
              ciut wiecej jezykami gadamy, nu, jak to zydy, inteligenckie i madre glowy mamy,
              ty to w stanie pojac, zlotko?
        • fredzio54 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 07.05.03, 06:41
          Gość portalu: mirmil napisał(a):

          >
          > > אחי גבורי הת&#
          > 1492;
          > > לה!לבי עמכם
          >
          > jak rowniez dodam, fredziu, ze w polsce nieladnie jest szeptac w towarzystwie.
          Ty nie ucz mi o polskiego zachowanj czulem to jako zyd na podworku albo w szkole
          w polsce !!!
    • Gość: jarek Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 IP: *.fastres.net 06.05.03, 22:24
      Szkoda ze zamiast sie wdawac w diskusji z domenikanami nie pojechal tam wczesniej, w tym roku nie bylo juz w Palestynie( chyba Liban nie jest Palestyna ) wladzy frankonskiej i kto mogl uciekl albo zostal zabity, moze by bylo dobrze zaczac od roku 1090 przed przyjazdem krzyzowcow.
      • fredzio54 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 07.05.03, 06:46
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Szkoda ze zamiast sie wdawac w diskusji z domenikanami nie pojechal tam
        wczesni
        > ej, w tym roku nie bylo juz w Palestynie( chyba Liban nie jest Palestyna )
        wlad
        > zy frankonskiej i kto mogl uciekl albo zostal zabity, moze by bylo dobrze
        zacza
        > c od roku 1090 przed przyjazdem krzyzowcow.
        Krzyzowce byli dobry Chrzecyijanam mordowali weszytkich od 1099 nastepne 200 lat
        w imie tego Zyda z Nazaretu ale nie zna li w ziemie swietej siedzli w zamkach i
        wykonali orgie ! a papiez kasowal zlote dinary. to jest wasza wiara, wiara
        monety. wykonaj grzech zaplac papiezu i zaczynaj na nowo !
        • Gość: jarek Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 IP: *.fastres.net 07.05.03, 08:59
          Bo o tym sie zapomina, ze wielcy Krzyzowcy nie tylko mordowali Zydow po drodze do " ziemi Swietej " ale takze ich prawie calkowicie wymordowali juz po zdobyciu
          Jerosolimy i to co zostalo wykonczyl wielki Saladin ze swoja banda turecka.
    • fredzio54 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 07.05.03, 06:37
      Chcialem Pwiedzic ze Palestyna Osmanska w 1830
      byla Syria z Damaszku Liban Cisjordania Izrael Tereny i Sinai
      powiemy kol0 300 Tys KMM z 300 Tys Mieszkancow i kolo 10 Tys Zydow
      co nie mnieli warunki w tym kraju sie rozwyiac i osiedlic.
      Sultan Turecki zabronil Zydow osiedlic swoja Ziemie !
      • Gość: kawa BIEDNI CI PALESTYNCZYCY! IP: 213.121.248.* 08.05.03, 01:38
        ta historia jest wstrzasajaca! biedny narod palestyny:

        tak bez serca dreczeni przez te wszystkie lata. za co? bo nie chcieli bez walki
        oddac obcym swej ojczyzny!

        kiedys odzyskaja swa ziemie i nastanie pokoj.
        • fredzio54 Re: BIEDNI CI PALESTYNCZYCY! 08.05.03, 06:28
          Gość portalu: kawa napisał(a):

          > ta historia jest wstrzasajaca! biedny narod palestyny:
          >
          > tak bez serca dreczeni przez te wszystkie lata. za co? bo nie chcieli bez
          walki
          >
          > oddac obcym swej ojczyzny!
          >
          > kiedys odzyskaja swa ziemie i nastanie pokoj.
          To nie jest ich zimie glupku poczytaj bible i Herzla !
          niech ida do Cisjordani albo sinaju !!!
          Arabstwo won z mojej ziemi ! tak samo jak polacy mnie z polski wypedzili !
    • Gość: kaska to żyf IP: *.unisol.com.ar 09.05.03, 11:45
    • Gość: kaska to żydzi tez byli IP: 202.110.204.* 09.05.03, 11:46
    • Gość: kaska to żydzi tez byli IP: 211.45.21.* 09.05.03, 11:46
    • Gość: sam HISTORIA: izrael tez terrorysta! TYGODNIK KLAMIE? IP: *.prem.tmns.net.au 09.05.03, 21:25
      wpadlam tu bo czytala o tym hamasie i tam wszyscy tak pluli na izrael ale byl
      link i co widze!!!

      nie wiedzialam ze oni tez tyle zla zrobili!!!! ciagle tak sie trabi o
      terrorystach z palestyny i ja tez ich nienawidzilam jak wszyscy i tez ja
      myslala ze izrael powstal droga pokojowa i potem byl dobry dla arabskich
      obywateli. teraz widze ze to nieprawda. jak oni mogli tak zabijac, kiedy
      jeszcze niewiele wczesniej to ich zabijali? boze, to nieludzkie. i jeszcze
      wysiedlali jak w jugoslawi. nieznosze czystek etnicznych. teraz inaczej juz
      bede patrzec na cala sprawe. DOBRZE ZE TO NAPISAL TYGODNIK POWSZECHNY a nie
      jakas polska antysemicka gazetka polonijna. zaraz jeszcze poszukam wiecej info
      w internecie.
      • Gość: mirmil szukaj, szukaj, wpadnij na strone ONZ IP: *.uBRgrb01.supercable.es 09.05.03, 23:16
        na tej stronie znajdziesz wiele informacji, ktore nie pasuja do papki, jaka
        jestes karmiona w tv:

        www.un.org/depts/dpa/qpal/
        obejrzyj mapy, przeczytaj rezolucje. fajne jest strzeszczenie konfliktu w
        palestynie. nie daj sie oficjalnej propagandzie. tylko zmiana nastawienia na
        swiecie moze pomoc sprawie palestyny.
    • puls Arabstwo spamuje klamstwa caly czas tfu tfu 09.05.03, 23:19


      "Milosc" do palestynskich mordercow u arabstwa ha ha ha

      > Arabskie spojrzenie na to jest znane , nigdy tak naprawde nie poparli
      > ich w niczym oprocz broni.
      > Widzec tych swoich "braci " u siebie nie chca i o poparciu tylko
      > gadaja ,gadaja ,
      > Boja sie ich ,wszedzie gdzie sie pojawili arabowie z dawnej Palestyny
      > zaraz wybuchaly wojny domowe i rozlew krwi (Liban ,Jordania ),terror i
      > przemoc.
      > Lepiej trzymac ich w obozach ,ciemnocie i napuszczac na Izrael ,USA i
      > Europe.
      > Palestyny sa tak chciane w arabowie jak pryszczyca lub pryszcz na
      d..ie.

      > HEHEHE........arabstwo ,muslim ,niedorobki zatkalo kakao .
      > Prawda w oczy kole barany , sami arabowie w dupie maja
      > balestynczykow to widac przez te wszystkie lata.
      > Nie chca smierdzieli bo przynosza SMIERC i ZNISZCZENIE .

      Zatkalo gnojkow , arabstwo nie chce tych smierdzieli
      palestynskich ,zydzi swoich uciekinierow zaasymilowali ,a arabstwo , swoich
      trzyma z daleka od siebie jak zaraze .
      Bo sa jak zaraza , jak pryszczyca lub choroba szalonych krow te
      palestyny !!!
      Albo wrzod na tylku !
      A kto chce takie "prezenty" .



      • Gość: mirmil IZRAEL MUSI ROZWIAZAC PROBLEM UCHODZCOW IP: *.uBRgrb01.supercable.es 09.05.03, 23:42
        ze wg prawa miedzynarodowego to na izraelu spoczywa obowiazek rozwiazania tego
        problemu z uchodzcami. jak sie podpisywalo konwencje genewskie, to trzeba ich
        przestrzegac. trudno. IZRAEL MA OBOWIAZEK ZNOW PRZYJAC ALBO WYPLACIC
        ODSZKODOWANIA. nie zrobil ani jednego ani drugiego. PANSTWA ARABSKIE NIE MAJA
        TAKIEGO OBOWIAZKU.

        stosowne rezolucje na stronach ONZ

        www.un.org/depts/dpa/qpal/
        poza tym, nie przeczytales tego tekstu? biedne panstwa arabskie nie byly w
        stanie przyjac az takiej ogromnej liczby uchodzcow...

        no tak, zapomnialem, Tygodnik Powszechny to tez antysemici i klamcy...

        • fredzio54 Re: IZRAEL MUSI ROZWIAZAC PROBLEM UCHODZCOW 10.05.03, 08:59
          juz sa rozwiozane
          Jakis Arab siedzie w Wrocalwiu a ja w Natanii !
          Arab ma Blondynke Polke zajmuie sie handel Narkotykow i Kobiet odwiedza czesto
          Casin Wroclawskie !!! ja Fredzio musze czesto helm nosic bo ten araba zawsze ma
          ochote mnie zabic z polskim boguslawjenia !
          to kto ma lepiej !
      • puls Re: Arabstwo spamuje klamstwa caly czas tfu tfu 10.05.03, 00:19
        puls napisał:

        >
        >
        > "Milosc" do palestynskich mordercow u arabstwa ha ha ha
        >
        > > Arabskie spojrzenie na to jest znane , nigdy tak naprawde nie poparli
        > > ich w niczym oprocz broni.
        > > Widzec tych swoich "braci " u siebie nie chca i o poparciu tylko
        > > gadaja ,gadaja ,
        > > Boja sie ich ,wszedzie gdzie sie pojawili arabowie z dawnej Palestyny
        > > zaraz wybuchaly wojny domowe i rozlew krwi (Liban ,Jordania ),terror i
        > > przemoc.
        > > Lepiej trzymac ich w obozach ,ciemnocie i napuszczac na Izrael ,USA i
        > > Europe.
        > > Palestyny sa tak chciane w arabowie jak pryszczyca lub pryszcz na
        > d..ie.
        >
        > > HEHEHE........arabstwo ,muslim ,niedorobki zatkalo kakao .
        > > Prawda w oczy kole barany , sami arabowie w dupie maja
        > > balestynczykow to widac przez te wszystkie lata.
        > > Nie chca smierdzieli bo przynosza SMIERC i ZNISZCZENIE .
        >
        > Zatkalo gnojkow , arabstwo nie chce tych smierdzieli
        > palestynskich ,zydzi swoich uciekinierow zaasymilowali ,a arabstwo , swoich
        > trzyma z daleka od siebie jak zaraze .
        > Bo sa jak zaraza , jak pryszczyca lub choroba szalonych krow te
        > palestyny !!!
        > Albo wrzod na tylku !
        > A kto chce takie "prezenty" .
        >
        >
        >
    • fredzio54 Re: PRAWDA O PALESTYNIE cz 1 10.05.03, 08:56
      warsaw.mfa.gov.il/mfm/Data/19904.doc
    • fredzio54 W Izraelu jest z Doz Arabow i ciasno ! 10.05.03, 09:55

      w 1948 bylo 100 Tys Arabow a teraz ich jest kolo 1.3 Mil z dozo tych
      Zajacow !!!


      Jerusalem

      May 5, 2003

      103/2003



      ON THE EVE OF INDEPENDENCE DAY - 55
      6.7 MILLION RESIDENTS IN THE STATE OF ISRAEL



      The population of Israel today is more than eight times greater than that
      at the time of its Declaration of Independence

      The Jewish population today constitutes 81% of the general population,
      as was also the case in 1948

      The Arab population numbers approximately 1.3 million, of which 82%
      are Moslems

      The Jews in Israel are estimated at approximately 38% of the total Jewish
      population in the world




      On the eve of its 55th Independence Day, the population of Israel is estimated
      at
      approximately 6.7 million people- Population estimates do not include the
      population of
      foreigners residing in the country for more than a year. This population
      numbered approximately
      150,000 people at the end of 2001.

      (according to temporary estimates prepared by the CBS), more than 8 times
      greater
      than it was at the Declaration of Independence - 806,000 people in 15.5.48.


      The Jewish population ( "Jews and Others": refers to a population group which
      includes - in
      addition to Jews (who are so listed in the Population Register) - also
      Christians who are not Arabs, and
      residents who are not classified according to religion in the Population
      Register).

      today numbers approximately 5.4 million, and constitutes 81% of the general
      population, similar to its share in 1948. Since the establishment of the State,
      approximately 3 million Olim - New Immigrants - have settled in the country; of
      them, more than one million since 1990. Despite the massive immigration to
      Israel,
      Sabras - native-born Israelis -constitute a majority of the population today;
      close to
      two-thirds of the Jewish population, compared with approximately only

      one- third in the year the State was established - 1948.



      Today approximately one-half of native-born Israelis, approximately one-third
      of the
      total Jewish population, are third-generation Israelis (those born in Israel
      whose
      fathers were also born in Israel); at the time of the establishment of the
      State, third-
      generation Israelis constituted less than 1% of the population. Foreign-born
      Israelis
      constitute today approximately one-third of the population, as opposed to two-
      thirds
      at the time of the State's establishment.


      The Jews in the State of Israel constitute approximately 38% of the total
      Jewish
      population in the world, which is estimated at approximately 13.3 million
      people;
      and that, compared with the period of the establishment of the State, in which
      the
      Jews in Israel constituted only 6% of total world Jewry. The Arab population
      numbers approximately 1.3 million - 82% of it Moslems, 9% Christians and 9%
      Druze.


      Since the last Independence Day the population of the State of Israel has
      grown by
      approximately 131,000; this expresses an annual rate of growth of approximately
      2%. This rate of growth is relatively low compared to the past few years, due
      to a
      continuing trend of a drop in the number of immigrants arriving in Israel.


      During the past year approximately 31,000 people immigrated to Israel,
      approximately half from (the former) Soviet Union. Approximately 5,000
      immigrants
      arrived from Argentina, and the rest - from other countries. In previous years
      immigrants from the former Soviet Union had a greater share in the number of
      immigrants.


      During the past year more than 140,000 babies were born in Israel.

      Geographic Spread

      Jerusalem, the capital of Israel, numbers approximately 680,000 residents.
      During
      the past year the city grew by 1.7%; the overwhelming majority of this growth
      is due
      to natural increase, as a result of a relatively high concentration in the city
      of both
      Arab and Haredi - ultra-Orthodox - populations, both of whom characteristically
      have
      a high fertility rate.


      With the establishment of the State, most of the population in Israel
      (approximately
      70%) was concentrated in the Central, Tel Aviv and Haifa Districts. With time,
      due to
      a policy of population dispersal, the share of population in the periphery rose
      and the
      share of population in the three central districts dropped (from 70% to 58%).
      However, the population in the three central districts still constitutes the
      majority of
      the population in the country. Especially notable is the drop in the share of
      the Tel
      Aviv District, from 36% at the establishment of the State to only 18% today.


      More than 6% of the Arab population in Israel resides in the Northern
      District, 18%
      in the Jerusalem District, 15% in the Haifa District, 10% in the Central
      District and an
      identical percentage in the Southern District.




      Copyright © 1997- 2003 The State of Israel. All rights reserved. See
      "Terms of Use" for the conditions under which this service may be used.









    • Gość: TO COS NOWEGO nie wiedzialem.... IP: *.ispnetbilling.com / localhost 11.05.03, 01:11
      Nie wiedziałem, że żydzi stosowali czystki etniczne, takie jak w jugosławii.
      Ten fragment o masakrze 250 ludzi był wstrząsający. Wypedzanie cywili przez
      armie i oczyszczanie terenu dla osadników żydowskich. Okropne.
      • fredzio54 Re: nie wiedzialem.... 11.05.03, 06:29
        Gość portalu: TO COS NOWEGO napisał(a):

        > Nie wiedziałem, że żydzi stosowali czystki etniczne, takie jak w jugosławii.
        > Ten fragment o masakrze 250 ludzi był wstrząsający. Wypedzanie cywili przez
        > armie i oczyszczanie terenu dla osadników żydowskich. Okropne.
        Ale ja wiedzialem jak Arabstwo Zydowskie Konwoje w Jerozolimie do szpitala
        hadassa masakrowali Lekarzy i pilgniarki, tez 35 Bojownikow optneli ich
        genietalow i brzuchy i wasadzili buty polowe.Pamietam tez jak w Gusz Ezion
        zastrelili Arabstwo 220 Izraelskich Jencow tez na Starowce Jerozolima zstrzelili
        Starych Mieszkancow Jerozolima.
        Biedne Arabstwo chce mi sie plakac !
    • panna_zuzanna ten watek nalezy przeczytac 14.05.03, 12:24
      tygodnik powszechny jest bezstronny, wiec nie ma sie czego bac.
      • Gość: mirmil moze skromny przeczyta i dozna skruchy? IP: *.uBRgrb01.supercable.es 16.05.03, 00:20
    • Gość: Pissoffski A prawda jest taka, ze... IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.05.03, 02:35
      ...prawdziwi Arabowie sa, a prawdziwych Zydow nie ma (poza nieliczna, bo
      niespelna milionowa i mocno rozproszona grupka semicka, a wiec spokrewniona z
      Arabami, zwana Sephardim) , a sa tylko przebierancy (czyli nie-semiccy
      Ashkenazim), ktorzy zdominowali Izrael i USA, po tym jak wyrzucono ich z Rosji
      i Europy Srodkowej.
      • Gość: Pissoffski A w 850tym roku.. IP: *.nsw.bigpond.net.au 16.05.03, 15:19
        Chazar Abraham Prochownik nominowal Piasta na przywodce plemienia Polan.
        • Gość: mirmil nie zartuj? IP: *.uBRgrb01.supercable.es 16.05.03, 23:43
          Gość portalu: Pissoffski napisał(a):

          > Chazar Abraham Prochownik nominowal Piasta na przywodce plemienia Polan.

          ja myslalem, ze nasza panstwowosc to zasluga germanow i pln.
          • Gość: Pissoffski Wcale nie zartuje IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.05.03, 02:47
            Popatrz pod rok 850:
            www.jewishhistory.org.il/800.htm
            Wspomina tez o tym Arthur Koestler w 'The 13th Tribe'. Patrz rordzial Exodus
            str.147:
            www.jewishhistory.org.il/800.htm
            • Gość: Pissoffski Link do Koestlera IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.05.03, 02:49
              198.62.75.1/www2/koestler/
              • Gość: diabelek O co Ci Kagan chodzi ? IP: *.netcom.ca 17.05.03, 03:05
                Kontynentu amerykanskiego tez nie zdobyli marsjanie
                ale Anglicy , przybyli tez Holendrzy, Francuzi (Luizjana) Niemcy, Slowianie
                wszelkich nacji. Jakie znaczenie ma w takim razie pochodzenie wladcow izraela
                • Gość: Pissoffski Jaki Kagan. O co tobie chodzi ? IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.05.03, 03:23
                  ?
                  Pissoffski
                  • Gość: diabelek Re: Jaki Kagan. O co tobie chodzi ? IP: *.netcom.ca 17.05.03, 04:25
                    Gość portalu: Pissoffski napisał(a):

                    > ?
                    > Pissoffski
                    =============
                    Co , musiales zmienic nicka ?
                    • Gość: Pissowski Re: Jaki Kagan. O co tobie chodzi ? IP: *.nsw.bigpond.net.au 17.05.03, 05:00
                      Co jakis czas zmieniam nick, jak mnie nudzi, ale nigdy nie bylem Kagan. Ja
                      pisze z Sydney, a Kagan z Melbourne. Korzystamy oboje z broadband bigpond, stad
                      podobne adresy
            • Gość: mirmil hahahaha, zabawne IP: *.uBRgrb01.supercable.es 17.05.03, 21:49
              Gość portalu: Pissoffski napisał(a):

              > Popatrz pod rok 850:
              > www.jewishhistory.org.il/800.htm
              > Wspomina tez o tym Arthur Koestler w 'The 13th Tribe'. Patrz rordzial Exodus
              > str.147:
              > www.jewishhistory.org.il/800.htm

              niesamowite. myslelem, ze to polacy mamy manie wielkosci.
              • panna_zuzanna FAKTYCZNIE ZABAWNE :-))))))))) 22.05.03, 02:00
                Gość portalu: mirmil napisał(a):

                > Gość portalu: Pissoffski napisał(a):
                >
                > > Popatrz pod rok 850:
                > > www.jewishhistory.org.il/800.htm
                > > Wspomina tez o tym Arthur Koestler w 'The 13th Tribe'. Patrz rordzial Exod
                > us
                > > str.147:
                > > www.jewishhistory.org.il/800.htm
                >
                > niesamowite. myslelem, ze to polacy mamy manie wielkosci.
                • Gość: mirmil zgadza sie - ludzie to maja w glowach.... IP: *.uBRgrb01.supercable.es 23.05.03, 00:17
    • Gość: mirmil to tez warto przeczytac IP: *.uBRgrb01.supercable.es 29.05.03, 03:17
    • panna_zuzanna wstrzasajaca prawda przeczaca izraelskiej propagan 31.05.03, 01:09
    • konkurs_z_nagroda TO TEZ WSTRZASAJACA HISTORIA 18.06.03, 13:51
    • konkurs_z_nagroda vae stultis 19.06.03, 01:43
    • Gość: mirmil up IP: *.uBRgrb01.supercable.es 21.06.03, 00:23
    • pro+se Tu masz prawde ! 21.06.03, 07:17
      • Re: THE ARAB VIEW:


      Gość portalu: JIHAD napisał o wymyslonym
      niedawno "narodzie " "palestynskim" :

      Dobry artykuł. Ale przecież to wiadomo że nie chodzi o ziemie i
      o jakiś tam
      wymyślony naród który parę lat temu nawet nie istniał. Rasa
      Arabów jest wstydem
      ludzkości. Sami nic nie umieją zrobić, poza mordowaniem, nie
      wiedzą jak się
      zaopiekować własnymi krajami i rodakami. To jest banda leniwach
      durniów. Mają
      ropę i z jej dochodów mogli by oni wszyscy w dobrobycie żyć ale
      onie wolą żyć 3
      wieki poza resztą świata. Arabki produkują NIC!!! Nawet ropy
      którą cały świat
      chce nie wiedzą jak sami wydobywać. Pomyślcie tylko: jeśli
      arabstwo zniknęło by
      jutro z powierzchni ziemi, czy miało by to jakiś negatywny wpływ
      na twoje życie.
      Absolutnie nie, a wręcz odwrotnie. Arabstwo jest źródłem
      wszystkiego zła.





    • pro+se "osiagniecia naukowe muzulmanow " 21.06.03, 07:19


      >___Znowu_arabskie__osiagniecie_"naukowe"__FATWA_(

      Fatwa :
      "Wspaniale" osiagniecie arabskiej nauki , jeszcze jeden mulla
      oswiadcza : " kobiety islamskie moga byc "samobojcami bombowymi "
      i mordowac
      moga nawet odkryc glowe przed samym rozwaleniem sie i zabiciem
      niewiernych !!!!!

      May. 25, 2003
      Women may be terror suicide bombers, Muslim scholar rules
      By KHALED ABU TOAMEH

      One of the leading Muslim scholars has issued a fatwa permitting women to
      carry out suicide attacks.

      Sheikh Yusuf al-Qaradawi, an Egyptian who serves as the dean of Islamic
      Studies at the University of Qatar, issued his ruling in response to last
      week's bombing in Afula, which was carried out by 19-year-old Hiba
      Daraghmeh, a female student from Tubas in the northern West Bank.

      "Women's participation in the martyrdom [suicide] operations carried out in
      Palestine given the status of the land as an occupied territory, in addition
      to a lot of sacrilegious acts perpetrated by the Jews against the
      sanctuaries is one of the most praised acts of worship," Qaradawi said.

      "Also, the act is a form of martyrdom for the cause of Allah, and it
      entitles them, inshallah, to the same reward earned by their male
      counterparts who also die in the cause of Allah." He said Muslim jurists
      have unanimously agreed that when the enemy attacks part of the Muslim
      territories, jihad becomes the duty of every individual.

      "This obligation reaches the extent that a woman should go out for jihad
      even without the permission of her husband, and the son without the consent
      of his parents," he added.

      According to his fatwa, the organizers of the suicide attacks "could benefit
      from some believing [in] women, as they may do what is impossible for men to
      do." He said Muslim women are allowed to violate Islamic teachings by
      traveling unaccompanied by a close male relative and without having to cover
      their heads for the sake of carrying out an attack.

      "Concerning the issue of the hijab [veil], a woman can put on a hat or
      anything else to cover her hair," Qaradawi ruled. "When necessary, she may
      even take off her hijab in order to carry out the operation, for she is
      going to die in the cause of Allah and not to show off her beauty or uncover
      her hair."

      "I don't see any problem in her taking off the hijab in this case. I think
      the committed Muslim women in Palestine have the right to participate and
      have their own role in jihad and to attain martyrdom."
      Previous article Next article










Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka