panna_zuzanna
16.05.03, 19:32
MOTTO
https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6046254&a=6057578
„-nigdy nie widzialem tez konwencji genewskiej ani innej na oczy,
-nigdy nie widzialem tekstu porozumienia z 1956,”
Marcus Crassus
Jak na dobrego nauczyciela przystało, przygotowałam Ci, Marku, trochę
materiałów. Możesz się z nimi zapoznać, bo jak sam mówisz, żadnych konwencji
nie przeczytałeś, więc dam Ci okazję ich przeczytania. Już kilka razy Ci
podpowiadałam i zawsze sobie obiecywałam, że to już ostatni raz, bo ciężar
uczenia spoczywa tak na nauczycielu jak na uczniu, więc jak Cię proszę o
wykonanie jakiejś pracy domowej, to odrabiaj, bo inaczej będzie uwaga do
dzienniczka, a w domu pewnie baty od rodziców, a nie chciałabym do twych
cierpień umysłowych dodawać również katuszy fizycznych.
No nic, tak dla przypomnienia, kilka faktów:
Przed niezapowiedzianym atakiem Izaela na państwa arabskie Egipt zablokował
cieśninę Tiran, przez którą wpływa się do zatoki Akaba. Izraelski port Ejlat
znajduję z drugiej strony zatoki i do niego Egipt nawet się nie zbliżył.
Obejrzyjmy sobie mapkę, przy czym zauważmy, że cieśnina jest na dole, a port
na samej górze...
http://wyattmuseum.com/images/wpeE4.jpg
Maruś, zgodnie z propaganda izraelską twierdzi, że było to złamanie prawa
międzynarodowego i agresja. Pytanie: jakim prawem międzynarodowym? Skoro
żadne umowy dotyczące prawa morskiego Egiptu nie obowiązywały, więc trudno
według nich osądzać działań państwa, które ich nie podpisało, prawda?
Historia dyskusji z Mareczkiem:
Etap I: Konwencja Londyńska
Przypiął się do tej konwencji jak rzep do psiego ogona, jakby ona w ogóle
miała coś do rzeczy. Konwencja ta, która ma tyle do prawa morskiego, co
rozporządzenie Prezydenta Warszawy o parkometrach, definiuje pojecie agresji:
http://www.yale.edu/lawweb/avalon/imt/jackson/jack36.htm
International Conference on Military Trials : London, 1945
An aggressor, for the purposes of this Article, is that state which is the
first to commit any of the following actions:
(4) Naval blockade of the coasts or ports of another state;
Cóż, kiedy zablokowana została zatoka a nie port... Oczywiście poznaliśmy już
teorię Marka, że „formalnie” zablokowano cieśninę, a „w rzeczywistości”
zablokowano port. Tak, tak. Myśl sobie co chcesz, ale nie myl swoich
dywagacji z rzeczywistością. Jak powtórzysz 100 razy port, to port się w
cieśninę nie zmieni, a to właśnie tę cieśninę zablokowano. Opieraj się na
faktach, a nie na twoich wymysłach. A może nie widzisz różnicy między
pojęciami „port” i „cieśnina”? Sprawdź może w słowniku i przestań bajać.
Etap II: Konwencje genewskie
Aż do tej pory u marka w postach wzmianki o konwencjach nie było. Musiałam
chłopakowi pomóc:
https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6012790&a=6031649
„i poszukaj w koncu odpowiednich konwencji, podpowiem GENEWSKICH. ale jakie
to konwencje? oooo to juz musisz
odkryc sam. zadanie domowe.”
Od tej też pory w wiadomościach Marka pojawia się nowy motyw KONWENCJE
GENEWSKIE. Oczywiście bez uściślania, o jakie chodzi, bo Maruś tego nie wie,
ale i tak nie trzeba było długo czekać, aż się po raz kolejny popisał – teraz
dal na całej linji...
https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6012790&a=6038003
„przykladem jest art 16 konwencji genewskiej - nie znam panstw
sygnatariuszy (no nie ma się czemu dziwić, że nie zna. przyp. aut.), ale nie
podpisanie konwencji nie umozliwia niestosowania sie do
niej i dzialania na gruncie prawa miedzynarodowego jak barbarzynca.”
Oooo, jaka szkoda, obowiązują kraje, które jej nie podpisały? Ale sama
konwencja mówi co innego, więc zupełnie już nie wiem, skąd czerpałeś swoje
wiadomości. Może podaj źródło tych odkrywczych informacji? Z drugiej strony w
takim razie uważasz, że konwencje, których nie podpisały USA i Izrael też
obowiązują te państwa? I jeśli się do nich nie stosują, to są barbarzyńcami?
Dziekuję.
No nic, zobaczmy w ogóle o jaką konwencję chodzi. Nie trzeba dodawać, że
Egipt jej nie podpisał, więc go według artykułu 29 tejże konwencji nie
obowiązywała go ona... no ale cóż, Marek wie lepiej i skoro mówi, że
obowiązywała, to obowiązywała.
Konwencja o morzu terytorialnym i strefie przyległej, Genewa, 29.4.1958
http://www.un.org/law/ilc/texts/terrsea.htm
Article 29
1. This Convention shall come into force on the thirtieth day following the
date of deposit of the twenty-second instrument of ratification or accession
with the Secretary-General of the United Nations.
2. For each State ratifying or acceding to the Convention after the deposit
of the twenty-second instrument of ratification or accession, the Convention
shall enter into force on the thirtieth day after deposit by such State of
its
instrument of ratification or accession.
(PYTANIE, CO Z TYMI PANSTWAMI, A JEST
ICH CALA MASA, KTORE TEJ KONWENCJI NIE PODPISALY? KIEDY W ICH PRZYPADKU
WCHODZI
ONA W ZYCIE?????? NO WLASNIE MARUSIU czyli twoim zdaniem nie wchodzi w życie,
ale obowiązuje, tak?)
Dodajmy na koniec tego pociesznego paragrafiku, że Maruś, w chwili słabości,
bo przecież spędza całe dnie przed komputerem, pisząc swe dowcipne posty,
powołał się też na Konwencję ONZ o prawie morza, Montego Bay 10.12.1982. Tak,
tak. Blokada była w 1967, a tutaj przytaczane są dokumenty z 1982...
Trzeba tez chwile poświęcić „prawu zwyczajowemu”. Mareczek opisał to tak:
http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=6012790&a=6038003
„przy okazji,prawo zwyczajowe i szereg jego zasad zostalo stworzone przez
dawne
potegi morskie-anglie,francje,rosje,hiszpanie etc...nie ma zadnego znaczenia
ze arabowie sie do tego nie przylozyli,zgodnie z zasadami prawa
miedzynarodowego panstwa ktore nie uczestnicza w danej dzialnosci przystepuja
do porzadku prawnego juz zastanego w danej dziedzinie...”
Już się zorientowałam, Marku, co myślisz o Arabach, ale twierdzić, że to
Arabowie się przyłączali do działalności (tutaj chodzi o żeglugę) rozwiniętą
wcześniej przez takie kraje jak Anglia, Francja, itp. Hmmm... Czasami mnie
nachodzą wątpliwości, czy ty w ogóle masz pojęcie o historii, czym tak się
chwalisz na prawo i lewo. Kiedy Arabowie pływali po morzach, to podanych
przez Ciebie „potęg” jeszcze wcale nie było. Nie rozumiem, jak miały się
państwa arabskie przyłączyć do prawa zwyczajowego wypracowanego przez te
państwa, skoro takiej pierwszej z brzegu Hiszpanii jako państwa nie ma aż do
końca XV wieku? Podobnie z innymi podanymi przez Ciebie państwami. Może
raczej powinno być odwrotnie, hę? Skoro te państwa powoli pojawiały się na
scenie międzynarodowej i zajmują miejsce Arabów (choć pamiętajmy, że Turcja
jest też bardzo ważna do Lepanto pod koniec XVI, a oni stosowali swoje
muzułmańskie prawo zwyczajowe), to powinny były przyjąć zasady obowiązujące
czyli te, które ustalili Arabowie kilka wieków wcześniej?
Tak dla wyjaśnienia to prawa zwyczajowego cywilizacji arabskiej w tamtym
regionie broni Arabia Saudyjska, która zgodnie z tradycją uważa, ze cała
zatoka jest zamknięta i wolno po niej pływać tylko muzułmanom. Wiem,
Mareczku, że Cię to boli i nie możesz zrozumieć, jak to jest możliwe, że
arabskie prawo zwyczajowe właśnie tak nakazuje postępować. No ale cóż, nie
narzucaj swoich praw innym. To co w Europie zostało przyjęte jako prawo
zwyczajowe, nie jest częścią dziedzictwa innych cywilizacji... Jeszcze raz
widać pretensje Zachodu do uniwersalności jego własnych zasad i chęć
narzucenia innym własnego sposobu myślenia.
Choć nie ma co ukrywać, że jest to powszechnie przyjmowany jedyny sensowny
argument w całej sprawie. Ale tak, dlacze