marcus_crassus
23.05.03, 11:03
widac ruskie madrzeja:)))
Izwiestija" chwalą Polskę
PAP 08:45
Na ten temat
» Losy Iraku w Warszawie
Komentarze
Internautów
» Granica polsko-chińska czyli Polak potrafi
» Ameryka, Ameryka ...
» Do Iraku z kneblem w ustach
» Kopciuszku, kopciuszku poczekaj
» Biało-czerwona na bezdrożach dyplomacji
» Wielki żart historii
» Jan Rokita: dla Niemców był to prztyk w nos
» Sen Dziadziusia Buszkiewicza
» Dumna Polska czyli jednak można
» Pójść za ciosem
» Do Bagdadu – koleją?
» Wojna, wojna i po wojnie...
Z uznaniem o polityce Polski w czasie kryzysu irackiego pisze w piątek
rosyjski dziennik "Izwiestija". Główne sukcesy dziennik przypisał
prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Jednocześnie gazeta stwierdza, że
Polacy nie są w stanie sami kontrolować strefy stabilizacyjnej w Iraku.
Polska, która w odróżnieniu od Rosji, Francji i Niemiec udzieliła pełnego
poparcia Waszyngtonowi i Londynowi w ich planach wojny z Irakiem, na swojej
polityce jedynie wygrała - uważa gazeta. "Postawienie przez Kwaśniewskiego
na Amerykę w konflikcie irackim okazało się w 100% prawidłowe" - ocenia
dziennik uważany za bliski rosyjskim kręgom dyplomatycznym. Dodaje przy tym,
że cena całkowitego zbliżenia z Waszyngtonem była dla Polski niewspółmiernie
mała wobec zysków.
"Za wysłanie do Iraku 200 polskich żołnierzy, którzy pojechali pomagać 130-
tysięcznej armii amerykańskiej, USA obiecały przekazać polskim
przedsiębiorstwom kontrakty na odbudowę Iraku o wartości setek milionów
dolarów, a za zakup w Ameryce 48 myśliwców F-16 Kwaśniewski zapewnił sobie
zgodę Waszyngtonu na zainwestowanie w polską gospodarkę 12 miliardów
dolarów - cztery razy więcej, niż wynosi cena (zakupionych) samolotów" -
piszą "Izwiestija".
Jednocześnie "Izwiestija" zauważają, że Polacy nie są w stanie sami
kontrolować strefy stabilizacyjnej w Iraku.
Dziennik dodaje jednak, że - niezależnie od bilansu zysków i strat - wybór
Polski na rzecz współpracy ze Stanami Zjednoczonymi ma historyczny charakter
i "praktycznie nie może być innym".
"W Ameryce mieszka około 10 milionów Polaków, siedmiu członków polskiej rady
ministrów studiowało w Stanach Zjednoczonych, korzystając z programu
międzynarodowego finansowanego przez rząd USA. Nawet na pierwszych plakatach
przedwyborczych w 1989 roku prezentowany był amerykański aktor Gary Cooper" -
komentuje rosyjski dziennik.
Zaznacza on jednocześnie, że Polska, która w przyszłym roku według
wszelkiego prawdopodobieństwa stanie się członkiem Unii Europejskiej, nie
może przy tym doprowadzić do konfliktu z innymi krajami UE. W ten
sposób "Izwiestija" interpretują "pojednawcze" inicjatywy polskich władz pod
adresem Francji i Niemiec.
Samemu Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, którego postać przewija się przez
większość tekstu i który uznany zostaje przez "Izwiestija" za głównego
autora proamerykańskiej polityki kraju, dziennik wróży z kolei dalszą - tym
razem międzynarodową - karierę polityczną. "Mówią, że w zamian za lojalność
w czasie kryzysu irackiego Waszyngton obiecał mu w przyszłości funkcję szefa
NATO. Francja i Niemcy nie sprzeciwiają się przy tym takiej nominacji.
Polski prezydent jest przekonany - jego wysiłki na rzecz utrzymania 'pokoju'
we wspólnocie europejskiej na pewno będą wynagrodzone" - konkluduje gazeta.
(ck)