goldbaum007
31.05.07, 09:00
Jak to sie stalo, ze (niewatpliwie) piekna i szczytna idea komunizmu
przeobrazila sie z czasem w najbardziej zbrodniczy system?
Dokonali tego sfanatyzowani neofici, ludzie bezgranicznie przekonani o
slusznosci sprawy, mordujacy w imie wolnosci, sprawiedliwosci i braterstwa
miliony.
Czyz obecnie nie mamy do czynienia z identycznym mechanizmem?
Niewatpliwie piekna idea demokracji doczekala sie rowniez swoich
"bolszewikow", ktorzy w imie jej wartosci chca mordowac kazdego rzeczywistego,
domniemanego i wyimiginowanego przeciwnika - grzebiac tym (podobnie jak ich
protoplasci) sama idee.
Wspolczesni bolszewicy marzacy o "grzybie nad Teheraem", "legionach"
"masakrujacych, mordujacych, rozdeptujacych" "robactwo", "likwidujacy na
miejscu" "80%" jakiejs populacji (itd. itd.) to ludzie rozumujacy dokladnie
tak samo prymitywnie jak ci, ktorzy swoja "walka o wolnosc" zamienili piekna
idee w rzeznie.
Czy wspolczesnym bolszewikom uda sie pogrzebac demokracje tak jak kiedys
pogrzebali komunizm?