Gość: J.K.
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
15.06.03, 12:54
Niejaki Titus_Flavius, wylewajacy krokodyle lzy nad kazdym zabitym
Muzulmaninem, w ogole nie porusza sprawy Czeczencow walczacych o wyzwolenie
sie z rosyjskich wiezow.
Rosjanie w walkach i licznych pacyfikacjach zabili juz w Czeczenii
dziesiatki tysiecy osob, a nastepne tysiace z pewnoscia jeszcze zgina.
Nie ulega watpliwosci, ze Czeczency jako milionowy narod teoretycznie maja
prawo do niepodleglosci, chociaz rzucili sie na te walke duzo przedwczesnie.
Ale zostawmy ocene slusznosci i szans tej walki na inne okazje.
Tu istotne jest, czemu Titus_Flavius nie broni swoich braci w wierze???
Oficjalna polityka Swiata Islamu skupia sie na walce z Izraelem i USA,
czyli krajami, ktore realnie swiat Islamu najbardziej "przyduszaja".
Panstwa islamskie odpisaly Czeczencow na straty, slusznie uwazajac ,
ze ich walka z Rosja, wepchnelaby Rosje w objecia Ameryki...
Taka jest polityka...
Aby zachowac sobie przychylna, lub chociaz neutralna Rosje, Islamusy musialy
odpisac ten niewielki w koncu, muzulmanski kraj na straty.
Zadziwiajaca zgodnosc linii politycznej Flaviusa z oficjalna polityka
niektorych panstw arabskich, jest kolejna wskazowka, ze Flavi nie pisze
"od z serca", a na czyjes zlecenie.