unleashed 06.07.03, 18:25 A Michnik zapewne zaapeluje o publiczne przeprosiny i żal za rzekome grzechy ze strony Kwacha, ten to zrobi i znowu okaże się, że Polaków mogą kopać w dupę zawsze i wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kajetan Re: Celem IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 06.07.03, 19:39 "Celem akcji Ukraińców było zmuszenie do ucieczki z Wołynia wszystkich Polaków" Celem UPA było wyrżnięcie wszystkich mieszkających tam Polaków. Ginęli także Ukraińcy, którzy odważyli się Polakom pomagać lub żyjący w mieszanych małżeństwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez oczywiscie, ze tak. IP: 192.120.171.* 06.07.03, 20:15 gdyby tylko Ukraincy chcieli Polakow z Wolynia usunac, to nic prostszego. Mogli ich wsadzic na chlopskie wozy i pogonic na Zachod za Bug. wtedy moglbym w te bajki uwierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
iznota33 Re: oczywiscie, ze tak. 07.07.03, 18:48 ale ponieważ nie chcieli ich usunąć tylko wymordować więc mordowali. i chlubią się tym do dzisiaj. UPA=bandyci i mordercy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Gdyby nie polscy nacjonaliści, którzy widzieli IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 20:29 Ukrainę nie jako równorzędnego partnera, ale jako pachołka, to Ukraińcy sami wyeliminowaliby tych pojebańców z UPA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Gdyby nie nasi porąbani nacjonaliści, IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 20:24 którzy po IWŚ chcieli zrobić z Ukraińców swoich pachołków, to być może odrodziłaby się Rzeczpospolita, tym razem 4 narodów (Polaków,Ukraińców, Litwinów,Białorusinów), o tym właśnie marzył Piłsudski. Być może wtedy historia potoczyłaby się całkiem inaczej. Nazizm zostałby wytępiony w zarodku, a stalinizm "wzięty za mordę". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karen ... IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.07.03, 20:30 Zastanów się jak Piłsudski przystąpił do budowy państwa federacyjnego - przy okazji wojny z bolszewikami. Granicę pokoju ryskiego wywalczył sobie siłą wcielając ziemie Ukraińców, Białorusinów i Litwinów. Nikt tu nikogo nie pytał o zdanie. Większość historyków zgadza się z tym i nikt nie neguje, że ani Polska ani Piłsudski nie byli Wilkenriedami narodów i myśleli głównie o sobie pozbawiając innych własnych państw. Nie koloryzujmy tak naszej historii, bo nie zawsze mamy się czym chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Re: ... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 23:18 Gość portalu: Karen napisał(a): > Zastanów się jak Piłsudski przystąpił do budowy państwa federacyjnego - przy > okazji wojny z bolszewikami. Granicę pokoju ryskiego wywalczył sobie siłą > wcielając ziemie Ukraińców, Białorusinów i Litwinów. Nikt tu nikogo nie pytał o > zdanie. Większość historyków zgadza się z tym i nikt nie neguje, że ani Polska > ani Piłsudski nie byli Wilkenriedami narodów i myśleli głównie o sobie > pozbawiając innych własnych państw. > Nie koloryzujmy tak naszej historii, bo nie zawsze mamy się czym chwalić. Czy ja ją koloryzuję uznając że wiekszość Polaków to byli debile (ci nacjonaliści), a rozsądne jednostki to nieliczni (Piłsudski)? Odpowiedz Link Zgłoś
brennton Tomson, doceniam, 06.07.03, 20:35 (niekiedy) twoje wysilki w obronie polskosci i polskiej Racji Stanu. To, o czym piszesz, nie bylo jednak wtedy mozliwe. Rzeczpospolita czterech narodow (Polski , Litwy, Bialorusi, Ukrainy), to, pominawszy dawne wasnie narodowe (i polska zarozumialosc), bylo wtedy, w latach 1918-21, w sposob oczywisty wbrew interesom Rosji i Niemiec. Nie dziw sie, ze i jedni i drudzy robili wszystko, aby do RESTYTUCJI Dawnej Rzeczpospolitej nie doszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Re: Tomson, doceniam, IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 23:14 brennton napisał: > (niekiedy) twoje wysilki w obronie polskosci i polskiej Racji Stanu. Zawsze jej bronię, szczególnie gdy popieram eurosocjalizm,antyamerykanizm i obiektywnie patrzę na komunizm. > To, o czym piszesz, nie bylo jednak wtedy mozliwe. > > Rzeczpospolita czterech narodow (Polski , Litwy, Bialorusi, Ukrainy), > to, pominawszy dawne wasnie narodowe (i polska zarozumialosc), bylo wtedy, > w latach 1918-21, w sposob oczywisty wbrew interesom Rosji i Niemiec. Rosja była pogrążona w wojnie domowej, Niemcy były słabe i rozbrojone. Największą przeszkodą był Polski i Ukraiński nacjonalizm i zadawnione waśnie między oboma narodami. > Nie dziw sie, ze i jedni i drudzy robili wszystko, > aby do RESTYTUCJI Dawnej Rzeczpospolitej nie doszlo. Nie dziwię się, ale duża w tym też wina naszych polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Inimicus Tomson sed amica veritas IP: *.chemd.amu.edu.pl 09.07.03, 10:38 1) Na ogół nie zgadzam się z Tomsonem z powodu jego wrodzonego komunizmu, którego broni per fas et nefas, a często głupio. I zawsze denerwująco. 2) Nie jestem piłsudczykiem, uważam, że zamach majowy dyskwalifikuje Piłsudskiego, chociaż doceniam jego zasługi dla reaktywowania państwa polskiego i jego obrony przed bolszewikami w 1920 r. 3) Ale w kwestii wschodniej miał poglądy jak najbardziej słuszne. Trzeba było dążyć do federacji lub chociaż konfederacji ludów wchodzących w skład I Rzeczypospolitej. 4) Było to trudne, ale niemożliwe tylko w przypadku Litwinów. Tu nienawiść do Polski była tak wielka, że nic się nie dało zrobić, chyba siłą. Chociaż może gdyby połączyć siłę z odtworzeniem szczątkowego W. Ks. Litewskiego - z litewskim i polskim językiem oficjalnym (w takiej kolejności), to kto wie... 5) Wojska ukraińskie Petlury i białoruskie Bohuszewicza (tego nazwiska nie jestem pewien, nie mam przy sobie mojego archiwum) walczyły w obronie Polski przed bolszewikami licząc na polską pomoc w utworzeniu ich państw. Winniśmy im wdzięczną pamięć, a tej niestety jest zbyt mało. 6) Polska miała tyle siły, żeby się obronić, natomiast nie miała jej dosyć, żeby obronić, a właściwie utworzyć wolną Ukrainę, tym bardziej że stosunkowo niewielu Ukraińców poparło Petlurę, a Rosja Sowiecka była zdeterminowana, żeby Ukrainy nie wypuścić ze swoich objęć. 7) Natomiast była możliwość zatrzymania po polskiej stronie praktycznie całej Białorusi. Sprzeciwiła się temu endecja, która uznała, że należy zatrzymać tylko taką część Białorusi, jaką Polska jest w stanie strawić, czyli spolonizować. Trudno powiedzieć, co by było, gdyby utrzymać całą Białoruś. Trzeba by jej chyba było dać szeroką autonomię, co musiałoby się także odbić na większej swobodzie dla Ukraińców. Tego właśnie bała się endecja. Polonizacja się nie udała, chociaż gdyby polska władza trwała dłużej na tych terenach, postępy polonizacji byłyby być może większe. Natomiast obiektywnym skutkiem polskiej władzy na przedwojennych kresach było zapobieżenie rusyfikacji, a przynajmniej jej znaczne opóźnienie i ograniczenie rozmiarów. Gdyby nie błędy endecji, nie mielibyśmy teraz kłopotów z Łukaszenką, a także mniej byłoby polskich ofiar II wojny światowej i stalinizmu, przynajmniej jeśli chodzi o Kuropaty. 8) Po roku 1990 przegraliśmy Białoruś w sensie jej utraty dla demokratycznej Europy, przynajmniej na jakiś czas. Nie wiem, czy była możliwa jej obrona przed resowietyzacją i bliskimi kontaktami z Rosją, ale na pewno Polska nie zrobiła tyle, ile mogła w tej sprawie. 9) Sytuacja geopolityczna się zmieniła i Rosja nie jest, przynajmniej w najbliższym czasie, zdolna do podbicia Polski. Nie wiadomo jednak, jak będzie w przyszłości. W 1920 bolszewicy dobrze wiedzieli, że utworzenie wolnej Ukrainy to najlepsza gwarancja obrony Polski przed Rosją. Oczywiście, można było grać na resentymentach ukraińskich wobec Polski, a także na sojuszu Rosji z Niemcami, ale gra byłaby wtedy o wiele trudniejsza, niż to się realnie okazało w r. 1939. Jednakże i teraz lepiej jest mieć na południowym wschodzie niepodległą i przyjazną Ukrainę, niż Ukrainę połączoną z Rosją. Musimy robić wszystko, żeby nie przegrać Ukrainy, jak przegraliśmy Białoruś. 10) Nie oznacza to oczywiście aprobaty dla ukraińskich poglądów na "bratobójczą wojnę" . Trzeba długiej i cierpliwej polityki zbliżenia i tłumaczenia stanowiska polskiego, ale też przede wszystkim - polityki nakierowanej na niezrażanie sobie Ukraińców. Jest to zadanie bardzo trudne, ale trzeba zrobić tutaj bardzo dużo. Mi może łatwiej to mówić, niż ludziom stamtąd, bo pochodzę z przedwojennych kresów zachodnich. 11) W ramach polityki dobrej woli należy promować w Polsce kulturę ukraińską. Przeciętny absolwent polskiej szkoły średniej słyszał może o Szewczence, może obiło mu się o uszy nazwisko Franki i to chyba wszystko. O np. Łesi Ukraince słyszał mało kto, to samo o poetach współczesnych. Piszę bom smutny i sam pełen winy. A to przecież jeszcze daleko nie cała kultura. 12) Należy przede wszystkim zapobiec zbyt dużemu zbliżeniu ukraińsko-rosyjskiemu, ale na przyszłość ważna jest też rola Ukrainy jako przedmurza chrześcijaństwa (czy jak powiedzieliby być może ludzie odeszli od wiary: kultury europejskiej) w nasilającej się konfrontacji z islamem. W ogóle w polityce należy patrzeć dalej niż na najbliższych 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Re: Inimicus Tomson sed amica veritas IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 12:46 Gość portalu: Lykos napisał(a): ) 1) Na ogół nie zgadzam się z Tomsonem z powodu jego wrodzonego ) komunizmu, którego broni per fas et nefas, a często głupio. I ) zawsze denerwująco. NIE WRODZONY! Po 1989 byłem entyzjastą upadku komuny, a na początku lat 90-ych pałałem nieczęcią do każdej partii ze słowem "ludowy" lub przedrostkiem "socjal". Coprawda miałem wtedy niewiele ponad 10 lat, ale to świadczy że komunizm nie jest u mnie wrodzony. A i dziś traktuję go jedynie jako coś lepszego niż dzisiejszy ustrój w Polsce, a jako jakiś ideał. ) 2) Nie jestem piłsudczykiem, uważam, że zamach majowy ) dyskwalifikuje Piłsudskiego, chociaż doceniam jego zasługi dla ) reaktywowania państwa polskiego i jego obrony przed ) bolszewikami w 1920 r. Piłsudski podobnie jak Jaruzelski byli mężami stanu i nielicznymi wybitnymi jednostkami w samodestrukcyjnym Polskim Narodzie. Ktoś taki jak Piłsudski przydałby się dzisiaj, może wtedy nie dochodziłyby do władzy AWSy czy tym podobne. ) 3) Ale w kwestii wschodniej miał poglądy jak najbardziej ) słuszne. Trzeba było dążyć do federacji lub chociaż ) konfederacji ludów wchodzących w skład I Rzeczypospolitej. To był właśnie prawdziwy patryjotyzm, a debilny nacjonalizm z klapkami na oczach. ) 4) Było to trudne, ale niemożliwe tylko w przypadku Litwinów. ) Tu nienawiść do Polski była tak wielka, że nic się nie dało ) zrobić, chyba siłą. Chociaż może gdyby połączyć siłę z ) odtworzeniem szczątkowego W. Ks. Litewskiego - z litewskim i ) polskim językiem oficjalnym (w takiej kolejności), to kto wie... A skąd ta nienawiść Litwinów do Polski? Przecież przez setki lat tworzyliśmy jedność, wszystko to była kwestia obustronnych nacjonalizmów. ) 5) Wojska ukraińskie Petlury i białoruskie Bohuszewicza (tego ) nazwiska nie jestem pewien, nie mam przy sobie mojego archiwum) ) walczyły w obronie Polski przed bolszewikami licząc na polską ) pomoc w utworzeniu ich państw. Winniśmy im wdzięczną pamięć, a ) tej niestety jest zbyt mało. O petluri pamiętam i jestem mu wdzięczny, o Bohuszewiczu jeszcze nie słyszałem, ale jeśli to prawda to też zasługuje na uznanie. ) 6) Polska miała tyle siły, żeby się obronić, natomiast nie ) miała jej dosyć, żeby obronić, a właściwie utworzyć wolną ) Ukrainę, tym bardziej że stosunkowo niewielu Ukraińców poparło ) Petlurę, a Rosja Sowiecka była zdeterminowana, żeby Ukrainy nie ) wypuścić ze swoich objęć. Bo przez polski nacjonalizm Ukraińcy woleli trzymać ze swoimi nacjonalistymi i z bolszewikami. ) 7) Natomiast była możliwość zatrzymania po polskiej stronie ) praktycznie całej Białorusi. Sprzeciwiła się temu endecja, ) która uznała, że należy zatrzymać tylko taką część Białorusi, ) jaką Polska jest w stanie strawić, czyli spolonizować. ) ) Trudno powiedzieć, co by było, gdyby utrzymać całą Białoruś. ) Trzeba by jej chyba było dać szeroką autonomię, co musiałoby ) się także odbić na większej swobodzie dla Ukraińców. Tego ) właśnie bała się endecja. Polonizacja się nie udała, chociaż ) gdyby polska władza trwała dłużej na tych terenach, postępy ) polonizacji byłyby być może większe. Natomiast obiektywnym ) skutkiem polskiej władzy na przedwojennych kresach było ) zapobieżenie rusyfikacji, a przynajmniej jej znaczne opóźnienie ) i ograniczenie rozmiarów. Białoruś miała małe znaczenie strategiczne i dla odbudowującego się Państwa Polskiego byłaby dużym obciążeniem. ) Gdyby nie błędy endecji, nie mielibyśmy teraz kłopotów z ) Łukaszenką, a także mniej byłoby polskich ofiar II wojny ) światowej i stalinizmu, przynajmniej jeśli chodzi o Kuropaty. Dajcie spokój temu Łukaszence. On poprostu chciał chronić białoruski przemysł przed całkowitą wyprzedażą i przed oddaniem majątku w obce ręce (jak w Polsce). Jego ostatnie totalitarne posunięcia, to chęć utrzymania spójności w państwie, którego obywatele wciąż są podbużani przez zachód. Chodzi tu o to by pozwolili na sobie zarabiać, Łukaszenka przed tym broni. Gdyby nie taka nagonka na zachodzie na Łukaszenkę, to onby nie podejmował takich drastycznych kroków u siebie. Co do kłopotów to raczej my zachowujemy się agresywnie w stosunku do Białorusi niż ona do nas. ) 8) Po roku 1990 przegraliśmy Białoruś w sensie jej utraty dla ) demokratycznej Europy, przynajmniej na jakiś czas. Nie wiem, ) czy była możliwa jej obrona przed resowietyzacją i bliskimi ) kontaktami z Rosją, ale na pewno Polska nie zrobiła tyle, ile ) mogła w tej sprawie. Białoruś raczej sama pcha się w ręce Rosjan niż Rosjanie starają się ją zrusyfikować. ) 9) Sytuacja geopolityczna się zmieniła i Rosja nie jest, ) przynajmniej w najbliższym czasie, zdolna do podbicia Polski. ) Nie wiadomo jednak, jak będzie w przyszłości. W 1920 bolszewicy ) dobrze wiedzieli, że utworzenie wolnej Ukrainy to najlepsza ) gwarancja obrony Polski przed Rosją. Oczywiście, można było ) grać na resentymentach ukraińskich wobec Polski, a także na ) sojuszu Rosji z Niemcami, ale gra byłaby wtedy o wiele ) trudniejsza, niż to się realnie okazało w r. 1939. Zdolna jest cały czas (ja nie wieżę w gwarancje NATO), jednak dziś jest zbyt ucywilizowna by to zrobić. Nie ma co grać, ani bać się Rosji, Rosja nam nie zagraża i w przyszłości też nam nie zagrozi. Sojusz Polski i Ukrainy będzie możliwy tylko wtedy gdy nie będzie wymierzony przeciw Rosji. Powinniśmy się stać "pomostem" łączącym UE z Rosją, zamiast myśleć jak się Rosji przeciwstawiać. ) Jednakże i teraz lepiej jest mieć na południowym wschodzie ) niepodległą i przyjazną Ukrainę, niż Ukrainę połączoną z Rosją. ) ) Musimy robić wszystko, żeby nie przegrać Ukrainy, jak ) przegraliśmy Białoruś. Dziś sytuacja jest diametralnie inna niż przed wojną. Kraje jak Polska czy Ukraina nie mają w dzisiejszym świecie racji bytu jako samotne państwa. Dla nas przyszłością jest bycie jedną ze składowych Europejskiego Supermocarstwa i do tego trzeba dążyć, by ta UE zamiast pachołkiem USA, była super mocarstwem. Co do Ukrainy należy ją zachęcić do wstąpienia do UE i wspólnie bronić tam naszych interesów. ) 10) Nie oznacza to oczywiście aprobaty dla ukraińskich poglądów ) na "bratobójczą wojnę" . Trzeba długiej i cierpliwej polityki ) zbliżenia i tłumaczenia stanowiska polskiego, ale też przede ) wszystkim - polityki nakierowanej na niezrażanie sobie ) Ukraińców. Jest to zadanie bardzo trudne, ale trzeba zrobić ) tutaj bardzo dużo. Przedewszystkim każdy kraj musi we własnym zakresie tępić swoje szowinizmy. ) Mi może łatwiej to mówić, niż ludziom stamtąd, bo pochodzę z ) przedwojennych kresów zachodnich. ) ) 11) W ramach polityki dobrej woli należy promować w Polsce ) kulturę ukraińską. Przeciętny absolwent polskiej szkoły ) średniej słyszał może o Szewczence, może obiło mu się o uszy ) nazwisko Franki i to chyba wszystko. O np. Łesi Ukraince ) słyszał mało kto, to samo o poetach współczesnych. Piszę bom ) smutny i sam pełen winy. A to przecież jeszcze daleko nie cała ) kultura. Tak jest, tym bardziej że takie coś może dopomóc naszym przyszłym inwestycjom na Ukrainie i w handlu z nią. ) 12) Należy przede wszystkim zapobiec zbyt dużemu zbliżeniu ) ukraińsko-rosyjskiemu, ale na przyszłość ważna jest też rola ) Ukrainy jako przedmurza chrześcijaństwa (czy jak powiedzieliby ) być może ludzie odeszli od wiary: kultury europejskiej) w ) nasilającej się konfrontacji z islamem. Konfrontacji z islamem nie ma! Islam nie lubi tylko jankesów, którzy agresywnie atakują jego kulturę. Europa powinna zostawić tą kwestię i pozwolić by USA sami spili piwo którego naważyli, pilnując jednak by nie były łamane prawa międzynarodowe. ) W ogóle w polityce należy patrzeć dalej niż na najbliższych 5 ) lat. Racja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *<:o( Stan unleasheda nie uległ poprawie, niestety. IP: *.acn.pl 07.07.03, 08:21 unleashed napisał: > A Michnik zapewne zaapeluje o publiczne przeprosiny i żal za > rzekome grzechy ze strony Kwacha, ten to zrobi i znowu okaże > się, że Polaków mogą kopać w dupę zawsze i wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czeslaw Re: Pawliwka-Poryck IP: 195.205.33.* 07.07.03, 12:28 Nacjonalizm jest ciężką chorobą umysłową.Dwie plagi XX wieku - komunizm i faszyzm upadły.Ukrainski nacjonalizm integralny żyje.Jest to prawdziwe nieszczęscie , tak dla Ukrainców jak i dla sąsiednich narodów.Obym się mylił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka To beznadziejne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 13:14 On nie tylko zyje, on ma sie dobrze. W wydaniu UNA/UNSO z Kanady to czysta groteska, np Ukraincy pochodza od Gotow. Odpowiedz Link Zgłoś
fredzio54 Re: 'Pokajaj się Polsko!' - mityng w Pawliwce na 07.07.03, 17:28 Ja kocham polske i polakow jako mazochista ! Odpowiedz Link Zgłoś