Dodaj do ulubionych

SZKODA I UBEZPIECZENIE

03.09.05, 13:53
Witajcie

mam pytanko. Pracuję w biurze ubezpieczeń, ale ostatnio wyszła na jaw pewna
sprawa i szukam Kogoś, Kto miał może podobną sytuację. Ubezpieczałam
klientowi samochód w Koszalinie. Miał 4 lata beszkodowej jazdy, więc dałam mu
40% zniżek. Ubezp. trwa od lutego 2005 do lutego 2006. W kwietniu tego roku
klient miał kolizję drogową z autobusem MZK. Kolizję, a nie wypadek, jak
orzekła policja. Z ciekawości zadzwoniłam do ubezpieczyciela i okazało się,
że były z polisy 3 różne wypłaty na łączną kwotę 9 tys. z hakiem. Paranoja
polega na tym, że zaliczyli mu to jako 3 różne szkody, mimo że kolizja była
jedna - samochód - autobus. Skutkuje to tym, że przy wznowieniu polisy w
lutym 2006 będzie trzeba mu dać 60% zwyżki. W rozmowie z dyrektorem
Samopomocy, okazało się że jest to ich dowolona interpretacja, bo ustawa tego
nie reguluje. W innej firmie jest podobnie. Chyba jedynie PTU traktuje to
jako jedną szkodę.
Czyli - jeżdżąc 20 lat bez szkody, wpadłam w autobus i już mam 3?? A ktoś
zrobi jedną na 50 tys i będzie Ok? Czy jest szansa pisać jakieś odwołania i
kłócić się o swoje? Uważam osobiście, że jest to nabijanie klienta w butelkę.
Jeśli będziecie mieli kolizję z autobusem. Z polisy zostanie wypłacone 20
różnych kwot dla 20 różnych ludzi, to ja mam 20 kolizji w ciągu jednego dnia?
Śmiechu warte. Czekam na spostrzeżenia i może jakąś radę.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka