you-know-who
07.10.07, 04:03
mam naiwne pytanie.
dlaczego francja popiera (a nawet wyrecza w mordowaniu obywateli) dyktatora
bozize w rep. srodkowej afryki? tak jak przedtem bokasse, ktory zabijal dzieci
i w koncu zjadl szefa opozycji, w ktorym to momencie francuzi w koncu
zdecydowali sie zastapic go kims innym.
bozize tez moze zastapia niedlugo innym, ale w srodkowej afryce zostana.
teraz tez dzieja sie tam straszne rzeczy, o ktorych nic nie wiemy,
z udzialem armii francuskiej, w tej de facto kolonii pod francuaskim ciezkim
wojskowym butem.
glowne postulaty rebeliantow, czesto nieletnich i niezbyt dobrze ubranych?
Why, I ask, did you join the rebellion? "Bozize killed my father, my mother
and my brother," their leader steps forward to say, in a low voice. He peels
up his vest and shows an angry scar where he says he was bayoneted. "They
thought I was dead, so they left me." I ask what the rebels want. "We want
peace, we want schools, we want roads," the leader says. Most of them nod. Do
you want power? "That's up to God. We want roads and schools."
za takie postulaty samoloty francuskie pala wsie?
udaja ze bronia car=central african rep. przed sudanem, z tym jednak ze to
nieprawda. celem jest uran i inne zasoby naturalne, ktorymi bardzo
zainteresowane sa kompanie francuskie.
i nie chodzi tylko o car, rwanda tez byla przygotowana przez francuzow:
pieniadze na bron dla hutu byly od mitteranda, a dowody osobiste z zaznaczona
przynaleznoscia plemienna (co bardzo ulatwilo rzez) wydrukowano w paryzu.
mitterand nie przejal sie specjalnie ludobojstwem, "ludobojstwo nikogo we
francji nie obchodzi" powiedzial.
o ile inne panstwa po spladrowaniu zasobow naturalnych afryki sypna grasikow
do kapelusza, francja juz dala sobie spokoj z tym teatrem:
podrzuca juz tylko bomby i amunicje.
news.independent.co.uk/world/africa/article3030349.ece