Dodaj do ulubionych

Historia Prasy w Ameryce

14.11.07, 14:52
Pewnej nocy, prawdopodobnie około roku 1880, znany nowojorski
dziennikarz, John Swinton, był gościem honorowym na bankiecie,
wydawanym przez liderów swojej branży. W pewnym momencie przyjęcia
jeden z zaproszonych gości, nieznający zapewne ani Swintona ani
kuluarów prasy, zaproponował, z czystej kurtuazji, wzniesienie
toastu okrzykiem "za niezależną prasę!". Wtedy głos zabrał Swinton.
Jego zdumiewająca i przez nikogo nieoczekiwana riposta przeszyła
dreszczem zgromadzonych gości, torując sobie jednocześnie drogę do
podziemia oficjalnej historii kapitalizmu. Brzmiała mniej więcej
tak:

"W obecnym momencie historycznym nie ma czegoś takiego, jak
niezależna prasa w Ameryce. Wiecie o tym tak samo dobrze, jak ja.
Nie ma jednej osoby wśród was, która odważyłaby się wyrazić na
piśmie swoje szczere poglądy, a wiadomo, że jeśli by to nawet
uczyniła, nie ujrzałyby one światła dziennego.

Cotygodniową pensję dostaję właśnie za to, aby moje opinie nie
ukazywały się drukiem (...) Inni z nas wynagradzani są w podobny
sposób za podobną pracę i wiemy dobrze, że każdy, kto byłby na tyle
głupi aby wyrażać swą szczerą opinię, wyląduje szybko na ulicy w
poszukiwaniu nowej pracy. Jeśli ja pozwoliłbym sobie na to, aby moja
szczera opinia pojawiła się w którymś wydaniu gazety, w przeciągu 24
godzin straciłbym posadę.

Zadanie dziennikarzy polega na niszczeniu prawdy, na kłamstwie w
żywe oczy, na wypaczaniu, oczernianiu, na płaszczeniu się u stóp
mamony i sprzedawaniu swego kraju i rodu za codzienną pensję. Wy o
tym wiecie i ja o tym dobrze wiem, więc po co wznosić te absurdalne
toasty za niezależną prasę?

Jesteśmy narzędziami w rękach bogaczy, którzy działają za kulisami.
Jesteśmy ich marionetkami, oni ciągną za sznurki, my tańczymy. Nasz
talent, umiejętności i nasze życie są własnością tych ludzi.
Uprawiamy intelektualną prostytucję".[22]

www.lewica.pl/index.php?id=15162
Obserwuj wątek
    • cyniol Re: Historia Prasy w Ameryce 15.11.07, 04:20
      Nie tylko historia prasy ale rowniez historia coraz silniejszych wplywow
      politycznych swiatowych korporacji. Na poczatku XX wieku poruszano ten problem,
      obecnie wielkie korporacje rzadza juz swiatem.

      "W roku 1901 konserwatywny dziennik Bankers' Magazine złowieszczym tonem
      tłumaczył swoim czytelnikom: "wzrost znaczenia korporacji i spółek zmierza do
      wzmocnienia sił, których celem jest kontrola mechanizmów władzy i prawa do
      obrony własnych interesów. Teoretycznie wybory decydują o wszystkim; jednak duch
      politycznej kooperacji, która tworzy się poza strukturą prawa, zmierza do
      kontrolowania wyborów. Jeśli koniecznym okazuje się objęcie kontroli nad rządem
      (...) stowarzyszenia przemysłowe i handlowe mobilizują siły polityczne do
      realizacji swoich celów. Moc sprawczą posiadają ci, którzy płacą. (...)
      Biznesmen, samodzielnie czy też w porozumieniu z innymi, stara się kształtować
      politykę i rząd w sposób odpowiadający jego interesom. (...) W coraz większym
      stopniu ustawodawcy i wykonawcze organy rządu zmuszone są dostosowywać się do
      żądań zorganizowanych przedsiębiorców".[11]"
    • glob1 Re: Historia Prasy w Ameryce 15.11.07, 12:42
      Na kapitalizm ludzie zawsze narzekali. Musi cos w tym byc. Chec
      zysku tworzy niewolnikow.
      • you-know-who Re: Historia Prasy w Ameryce 05.12.07, 08:49
        ciekawe. czyli ze sytuacja diametralnie sie zmienila od czasow tego bankietu.

        wtedy wszyscy wiedzieli, ale bali sie powiedziec.

        teraz skacza na nitkach, ale malo kto o tym wie. wieksza finezja. rowna skutecznosc.
    • felusiak1 Głębsza historia prasy 07.12.07, 15:46
      Tych historii o Swintonie namnożyło się.
      Ta prezentowana przez lewica.pl pochodzi z artykułu zamieszczonego w United
      Electrical, Radio & Machine Workers of America, NY, 1955/1979
      Jest w tym troche prawdy. Ale tylko trochę prawdy.
      Internet obfituje w różnego rodzaju historyjki, prawdziwe i stricte fabularne.
      Każdy zatem może znaleźć potwierdzenie własnych, jakże słusznych poglądów. Ta ma
      na celu potwierdzenie braku dostepu do
      informacji w USA a co za tym idzie potwierdzenie tezy, ze jesteśmy manipulowani.
      Coś w tym musi być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka