Dodaj do ulubionych

Francuzi będą mieli o jedno święto mniej

IP: *.pool80181.interbusiness.it 28.08.03, 19:17
A dlaczego nie 14 lipca - akurat tym swietem nie ma co sie
chwalic. Najpierw wyrzekaja sie jakiejkolwiek wzmianki o religii
w Konstytucji UE (ale nie wyrzekaja sie w niej uklonu w strone
ateizmu, ktory przeciez tez jest swiatopogladem, tyle ze
mniejszosci), a teraz chca zlikwidowac jedno ze swiat
wierzacych. Chetnie przyklasnalbym temu projektowi, gdyby
zrezygnowali takze ze swieta ateistow, czyli 14 juillet.
Obserwuj wątek
    • galaxy2099 Re: Francuzi będą mieli o jedno święto mniej 28.08.03, 21:26
      No,no imponujacy krok Francuzi poczynili dla likwidacji
      socjalizmu u siebie.
      Gospodarka ruszy z kopyta ze hej.
      • Gość: meerkat Będą mieli jeden dzien wiecej na swietowanie! IP: *.rasserver.net 29.08.03, 03:33
        galaxy2099 napisał:

        > No,no imponujacy krok Francuzi poczynili dla likwidacji
        > socjalizmu u siebie.
        > Gospodarka ruszy z kopyta ze hej.


        Przciez oni co dnia swietuja w pracy, wiec o co ten szum?
        • Gość: T Re: Będą mieli jeden dzien wiecej na swietowani IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 29.08.03, 17:19
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > galaxy2099 napisał:
          >
          > > No,no imponujacy krok Francuzi poczynili dla likwidacji
          > > socjalizmu u siebie.
          > > Gospodarka ruszy z kopyta ze hej.
          >
          >
          > Przciez oni co dnia swietuja w pracy, wiec o co ten szum?

          Imponujaca znajomosc tego kraju...
        • Gość: Krystyna Re: Będą mieli jeden dzien wiecej na swietowani IP: 62.39.205.* 29.08.03, 21:55
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > galaxy2099 napisał:
          >
          > > No,no imponujacy krok Francuzi poczynili dla likwidacji
          > > socjalizmu u siebie.
          > > Gospodarka ruszy z kopyta ze hej.
          >
          >
          > Przciez oni co dnia swietuja w pracy, wiec o co ten szum?


          ************
          ************
          przeczytaj dokladnie artykul (jezeli to potrafisz) i zorientuj sie na jaki
          cel beda przeznaczone pieniadze wygospodarowane przez ten 1 dzien w roku.
          A tak na marginesie, to Francuzi maja najwiecej dni swiatecznych w roku
          (mosty, wiadukty...), a dzieci najwiecej ferii szkolnych....pozdr. @+
          • Gość: Rzymianin Re: Będą mieli jeden dzien wiecej na swietowani IP: *.pool80181.interbusiness.it 29.08.03, 22:15
            Gość portalu: Krystyna napisał(a):

            (...)
            > przeczytaj dokladnie artykul (jezeli to potrafisz) i zorientuj sie na jaki
            > cel beda przeznaczone pieniadze wygospodarowane przez ten 1 dzien w roku.
            Sluchalem peanow na czesc tego pomyslu na FI i dziwilem sie, jak tez mogli w
            ten sposob wyprac mozgi biednym (?) Francuzom. Czy Ty tez sadzisz, ze beda z
            tego jakies realne oszczednosci? Wytlumacz mi wiec, jaka bedzie oszczednosc,
            jesli miliony pracownikow z administracji, szkolnictwa i innych sfer tzw.
            nieprodukcyjnych (klade nacisk na "tzw.", zeby ktos mnie nie posadzil o
            komuszyzm) przyjda jeden dzien w roku do pracy? Przeciez i tak, i tak trzeba im
            zaplacic. Gorzej, siedzac w ten dzien po biurach, szkolach itp. zuzyja
            dodatkowo megawaty pradu, hektolitry wody (na cafe au lait, siusiu etc.), a za
            to trzeba bedzie zaplacic. A jaka bedzie korzysc w handlu - tak czy siak sklepy
            sa otwarte, a jesli nawet nie byly, to zysk nie bedzie wiele wiekszy. Moze
            jedynie nieco zwiekszy sie produkcja, ale i tak czystego zysku, ktory bedzie
            mozna wsadzic do kieszeni emerytom, ktorzy jeszcze nie pomarli od upalow,
            bedzie tyle co kot naplakal (zwlaszcza ze trzeba bedzie dodatkowo oplacic armie
            urzednikow, ktorzy to wszystko beda obliczali, przelewali, wyplacali).

            > A tak na marginesie, to Francuzi maja najwiecej dni swiatecznych w roku
            > (mosty, wiadukty...), a dzieci najwiecej ferii szkolnych....pozdr. @+
            Aaa, to jest druga sprawa. Ale w takim razie, dlaczego nie zlikwidowac owych
            pontow i poncikow? Mnie osobiscie wprawdzie jest ganz egal, czy 15 sierpnia
            jest wolne, czy nie, bo sam sobie jestem sterem, zeglarzem i okretem, ale
            niejasno odczuwam, ze propozycja ta pieknie wpisuje sie w antyreligijna
            tradycje (czesci) Francuzow. I dlatego w pierwszym poscie proponowalem
            zniesienie 14 lipca, szczegolnie, ze nie jest to dzien, ktory nalezaloby
            swietowac.
            • Gość: Krystyna DO RZYMIANINA IP: 62.39.209.* 01.09.03, 00:36
              Gość portalu: Rzymianin napisał(a):

              > Gość portalu: Krystyna napisał(a):
              >
              > (...)
              > > przeczytaj dokladnie artykul (jezeli to potrafisz) i zorientuj sie na jak
              > i
              > > cel beda przeznaczone pieniadze wygospodarowane przez ten 1 dzien w roku.
              > Sluchalem peanow na czesc tego pomyslu na FI i dziwilem sie, jak tez mogli w
              > ten sposob wyprac mozgi biednym (?) Francuzom. Czy Ty tez sadzisz, ze beda z
              > tego jakies realne oszczednosci? Wytlumacz mi wiec, jaka bedzie oszczednosc,
              > jesli miliony pracownikow z administracji, szkolnictwa i innych sfer tzw.
              > nieprodukcyjnych (klade nacisk na "tzw.", zeby ktos mnie nie posadzil o
              > komuszyzm) przyjda jeden dzien w roku do pracy? Przeciez i tak, i tak trzeba
              im
              >

              ************************************************
              ************************************************
              Kiedys mialam na studiach taki przedmiot zbyteczny (jak na wielu zreszta
              wydzialach)....EKONOMIA POLITYCZNA...Moze Ty tez?....Uczono nas, ze tylko ci,
              ktorzy "produkuja", t.zn.klasa robotniczo-chlopska...etc.., a "les cols
              blancs", czyli "miliony pracownikow z administracji, szkolnictwa i innych
              sfer nieprodukcyjnych",....etc...., sa krotko mowiac , pasozytami.....
              .....Nie rozpisuje sie, bo wiem, ze mowimy wspolnym jezykiem....narazie...
              Teraz, jezeli chodzi o realia polityco-ekonomiczne , obecnie , itutaj...
              NIE MASZ RACJI; "produkcja", to nie jest "produktywnosc".
              Jezeli sie placi Pani w Banku (ponty, ponciki)...26 dni, np i ona pracuje
              25 dni + 1 dzien "wychodny"...to ona zarabia np 3000 €..., ok?
              Teraz: jezeli ona bedzie pracowala ten 1 dzien wiecej, tj 26 dni, to rowniez
              zarobi 3000 €, ALE....TEN 1 DZIEN BEDZIE "PRODUKTYWNY", mimo, ze nie
              wydobedzie pol tony wegla, czy stali wiecej..., ( czyli nie zwiekszy
              PRODUKCJI).... Jej PRODUKTYWNOSC , czyli to, co zasili Fond de Solidarité
              (Fundusz Solidarnosci), to beda: klienci obecni i potencjani lub nowi w tym
              dniu, nowe kontrakty, etc....
              Dla Pana Informatyka, to bedzie zakonczony w tym dniu program dla klienta ,
              kontakt z innym klientem , "wyczyszczenie" systemu komputerowego
              z ostatniego wirusa trzeciemu klientowi, aby jego przedsiebiorstwo moglo
              pracowac, etc...
              Dla Dyrektora firmy transportowej, to beda, byc moze, w tym dniu, rowniez
              jcys nowi klienci, nowe kontrakty, ... ale rowniez kierowcy, ciezarowki
              i statki na trasie,.....jednym slowem :PRODUKTYWNOSC.
              Panie Rzymianinie, ja rowniez, jak wiekszosc przecietnych ludzi w pierwszym
              momencie, mialam podobne refleksje jak Pan i dyskutowalam na ten temat z
              moja rodzina (n.b. powyzsze pzryklady , to oni), i w rezultacie nie wydaje
              mi sie, aby ta propozycja ustawy byla taka nielogiczna. W koncu, trudno
              powiedziec , zeby TO bylo nierozmyslane, wyszlo spod piora samych niekompe
              tentnych specialistow, zebysmy my sami zawsze wszystko lepiej wiedzieli,
              niz inni .etc... Moim zdaniem, zawsze lepiej jest probowac cos dzialac,
              ewentualnie w trakcie poprawic, dodac, ujac, itp , niz jak to z niesmakiem
              coraz czesciej dzieje sie na "wierchuszkach" w kraju, tzn.biadolic,
              oczerniac sie nawzajem, podstawiac noge, oglosic nowa ustawe, robic jej
              proces , mianowac jednego ministra, aby za moment go sciagnac, zastepujac
              nastepnym, ktory tez bedzie musial odejsc , bo "nadstawial kapelusza"...
              ....... (P.S. Nie mowie o "dyskusjach" w TV i o poziomie intelektualnym,
              i zachowaniu sie tych ludzi, ktorzy sa elita (rzadzaca) nacji...
              .........(P.S. 2) ...nic dziwnego, ze zdarzaja sie , nawet czesto,
              na stronach Forum zapiski z tak ograniczonym slownictwem, czesto wulgarnym,
              wiadomo, "przyklad idzie z GORY"......
              .....Ale rorgadalam sie nie na temat...chyba slonce za mocno przypieklo
              szare komorki podczas week-endu... Ciao!

              ****************************************************
              ****************************************************




              > zaplacic. Gorzej, siedzac w ten dzien po biurach, szkolach itp. zuzyja
              > dodatkowo megawaty pradu, hektolitry wody (na cafe au lait, siusiu etc.), a
              za
              > to trzeba bedzie zaplacic. A jaka bedzie korzysc w handlu - tak czy siak
              sklepy
              >
              > sa otwarte, a jesli nawet nie byly, to zysk nie bedzie wiele wiekszy. Moze
              > jedynie nieco zwiekszy sie produkcja, ale i tak czystego zysku, ktory bedzie
              > mozna wsadzic do kieszeni emerytom, ktorzy jeszcze nie pomarli od upalow,
              > bedzie tyle co kot naplakal (zwlaszcza ze trzeba bedzie dodatkowo oplacic
              armie
              >
              > urzednikow, ktorzy to wszystko beda obliczali, przelewali, wyplacali).
              >
              > > A tak na marginesie, to Francuzi maja najwiecej dni swiatecznych w roku
              > > (mosty, wiadukty...), a dzieci najwiecej ferii szkolnych....pozdr. @+
              > Aaa, to jest druga sprawa. Ale w takim razie, dlaczego nie zlikwidowac owych
              > pontow i poncikow? Mnie osobiscie wprawdzie jest ganz egal, czy 15 sierpnia
              > jest wolne, czy nie, bo sam sobie jestem sterem, zeglarzem i okretem, ale
              > niejasno odczuwam, ze propozycja ta pieknie wpisuje sie w antyreligijna
              > tradycje (czesci) Francuzow. I dlatego w pierwszym poscie proponowalem
              > zniesienie 14 lipca, szczegolnie, ze nie jest to dzien, ktory nalezaloby
              > swietowac.


              ***************************************************
              ***************************************************
              à propos: NIKT nie mowil TYLKO o 15 sierpnia!
              Ze swiat religijnych podaje sie przede wszystkim poniedzialek po Zielonych
              Swiatkach, a oprocz tego: 8 maja (Dzien Zwyciestwa) lub 11 listopada
              (zakonczenie 1 Wojny Swiatowej).
              Pozdrawiam z niedaleka.
              • Gość: Rzymianin Re: DO RZYMIANINA IP: *.pool80181.interbusiness.it 01.09.03, 09:31
                Dziekuje za tak obszerna i rzeczowa odpowiedz, ale nadal - niestety - obstaje
                przy swoim.

                Po pierwsze moja reakcja wynikala glownie z tego, ze nie przepadam za
                francuskim libertynizmem, ktory niestety czesto przejawia sie w formie sprzed
                wiekow: jesli cokolwiek ma jakikolwiek zwiazek z jakakolwiek religia (zwlaszcza
                katolicyzmem, bo juz islam jakos libertynom nie przeszkadza), to nalezy to
                zniszczyc. I choc sam daleki jestem od klerykalizmu, to wstepuje we mnie wtedy
                najgorszy czarnoseciniec. Stad tez propozycja ze zniesieniem swieta 14 juillet.

                Natomiast co do meritum. Zgadzam sie, choc tez nie calkowicie, z wywodem
                dotyczacym produkcji i produktywnosci, ale z tego niestety nie wynika, gdzie sa
                te REALNE pieniadze. Oczywiscie ze globalnie ujmujac wzrasta PNB etc., ale tu
                chodzi o zdobycie konkretnych euros czyli dawnych francs.

                Dlatego tez jest sposob prostszy, dajacy pieniadze juz, za miesiac, konkretnie
                wyliczalne. Po prostu trzeba nalozyc specjalny podatek solidarnosciowy, per
                capita, albo w zaleznosci od dochodow i koniec. Ja wiem, ze to nie byloby takie
                proste, bo zaraz podnioslby sie krzyk, ze nowe podatki... Ale przeciez ponoc
                chodzi tutaj o zbozne cele? Chyba ze nie, chyba ze jest to proba odwrocenia
                uwagi spoleczenstwa od niedoleznosci socjalistycznego rzadu: naopowiada sie
                ludziom rozne frazesy o tym jak rzad pochyla sie, jak sie martwi, jak dziala na
                rzecz itp., a w gruncie rzeczy panowie ministrowie (a i Monsieur Chirac tez)
                maja w d... (przepraszam) wszystkich tych, dla ktorych te pieniadze mialyby byc
                przeznaczone.

                A jeszcze inna sprawa jest to, czy nie za duzo jest tych roznych swiat i para-
                swiat, pontow i poncikow, wakacji i absencji. Mozna byloby tu niejedno
                uporzadkowac, wlacznie z niektorymi swietami koscielnymi, czemu nie, jesli i
                gdzie indziej to i owo sie obetnie. Tylko ze bez takiego pseudo-uzasadnienia
                jak to, o ktorym mowimy, nie byloby to takie latwe. Ale kto powiedzial, ze
                zycie ma byc latwe?

                Z transalpejskimi pozdrowieniami
    • Gość: Tomson Im szybcij Europa wyrzuci wszelką religię IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 23:26
      na margines tym lepiej dla kontynentu i dla swiata. Religie dają nam tylko
      nienawiść, wojny, terroryzm i tym podobne.
      • Gość: Rzymianin Re: Im szybcij Europa wyrzuci wszelką religię IP: *.pool80181.interbusiness.it 30.08.03, 10:39
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > na margines tym lepiej dla kontynentu i dla swiata. Religie dają nam tylko
        > nienawiść, wojny, terroryzm i tym podobne.

        Masz racje, drogi Tomsonie. Niestety dotychczasowe proby wyrzucenia religii na
        margines (Hitler, Stalin, Pol Pot) nie daly odpowiednich rezultatow. A to
        dlatego, ze nie nalezy "wyrzucac na margines", bo zawsze tej hydrze odrosnie
        leb, tylko po prostu zlikwidowac: religie, ich wyznawcow, domy i przedmioty
        kultu. Wprawdzie w rezultacie pozostanie tylko garstka ludzi na swiecie, ale za
        to jaka garstka! Dopiero wtedy ruszymy z posad bryle swiata!
        By, by!
        • Gość: Tomson Re: Im szybcij Europa wyrzuci wszelką religię IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 15:27
          Gość portalu: Rzymianin napisał(a):

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > > na margines tym lepiej dla kontynentu i dla swiata. Religie dają nam tylko
          >
          > > nienawiść, wojny, terroryzm i tym podobne.
          >
          > Masz racje, drogi Tomsonie. Niestety dotychczasowe proby wyrzucenia religii
          na
          > margines (Hitler, Stalin, Pol Pot) nie daly odpowiednich rezultatow. A to
          > dlatego, ze nie nalezy "wyrzucac na margines", bo zawsze tej hydrze odrosnie
          > leb, tylko po prostu zlikwidowac: religie, ich wyznawcow, domy i przedmioty
          > kultu. Wprawdzie w rezultacie pozostanie tylko garstka ludzi na swiecie, ale
          za
          > to jaka garstka! Dopiero wtedy ruszymy z posad bryle swiata!
          > By, by!
          Co ty chrzanisz? Hitler był ulubieńcem papierza Piusa któregośtam. Nazizm i
          kościół bardzo blisko ze sobą współpracowały (wojna domowa w Hiszpanii), a
          papież nigdy nie potępił hitlera. Pol Pot rozpierdalał wszystko więc dostało
          się też i religii, a Stalin to był psychol. Twoje przykłady są więc bardzo
          debilne.
          Dzisiejsza lewicowa i socjalistyczna UE próbuje wyrzucić religię na margines i
          chwała im za to, ale ludzie ci nie mają nic wspólnego z twoim idolami których
          na wstępie wymieniłeś.
          • Gość: Rzymianin Re: Im szybcij Europa wyrzuci wszelką religię IP: *.pool80181.interbusiness.it 30.08.03, 16:00
            Gość portalu: Tomson napisał(a):
            (...)
            > Co ty chrzanisz? Hitler był ulubieńcem papierza Piusa któregośtam. Nazizm i
            > kościół bardzo blisko ze sobą współpracowały (wojna domowa w Hiszpanii), a
            > papież nigdy nie potępił hitlera. Pol Pot rozpierdalał wszystko więc dostało
            > się też i religii, a Stalin to był psychol. Twoje przykłady są więc bardzo
            > debilne.
            (...)

            Kiedy dowiesz się o "któregotam" Piusa chodziło, co "rozpierdalał" (bardzo
            ładne słówko i ścisłe) Pol Pot, a co robił "nazizm" w Hiszpanii (papierza i
            hitlera potraktujmy jako literówki), to będziemy mogli podyskutować. Wbrew
            bowiem pozorom "Kapitał", "Argumenty i Fakty" oraz "Nie" trudno zaliczyć do
            lektur obowiązkowych, a nawet zalecanych, chociaż dla niektórych są niestety
            jedynymi...
            • Gość: Tomson Re: Im szybcij Europa wyrzuci wszelką religię IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 16:26
              Gość portalu: Rzymianin napisał(a):

              > Gość portalu: Tomson napisał(a):
              > (...)
              > > Co ty chrzanisz? Hitler był ulubieńcem papierza Piusa któregośtam. Nazizm
              > i
              > > kościół bardzo blisko ze sobą współpracowały (wojna domowa w Hiszpanii), a
              >
              > > papież nigdy nie potępił hitlera. Pol Pot rozpierdalał wszystko więc dosta
              > ło
              > > się też i religii, a Stalin to był psychol. Twoje przykłady są więc bardzo
              >
              > > debilne.
              > (...)
              >
              > Kiedy dowiesz się o "któregotam" Piusa chodziło, co "rozpierdalał" (bardzo
              > ładne słówko i ścisłe) Pol Pot, a co robił "nazizm" w Hiszpanii (papierza i
              > hitlera potraktujmy jako literówki), to będziemy mogli podyskutować. Wbrew
              > bowiem pozorom "Kapitał", "Argumenty i Fakty" oraz "Nie" trudno zaliczyć do
              > lektur obowiązkowych, a nawet zalecanych, chociaż dla niektórych są niestety
              > jedynymi...

              A do poważnych ludzi trudno zaliczyć fanatyków religijnych broniących religii
              która przez setki lat wsławiła się licznymi mordami w imię wiary, a dziś
              rozkrada Polskę. Im szybciej religia przestanie wpływać na działalność państw
              tym szybciej świat wejdzie na wyższy stopień ucywilizowania.
              • Gość: Rzymianin Re: Im szybcij Europa wyrzuci wszelką religię IP: *.pool80181.interbusiness.it 30.08.03, 17:23
                Gość portalu: Tomson napisał(a):
                (...)
                > A do poważnych ludzi trudno zaliczyć fanatyków religijnych broniących religii
                > która przez setki lat wsławiła się licznymi mordami w imię wiary, a dziś
                > rozkrada Polskę. Im szybciej religia przestanie wpływać na działalność państw
                > tym szybciej świat wejdzie na wyższy stopień ucywilizowania.

                Nie znoszę takich praktyk, ale muszę się zacytować:
                "Wbrew bowiem pozorom "Kapitał", "Argumenty i Fakty" oraz "Nie" trudno zaliczyć
                do lektur obowiązkowych, a nawet zalecanych, chociaż dla niektórych są niestety
                jedynymi..."

                W poprzednim poscie było to tylko mocno uzasadanione podejrzenie, obecnie mam
                niestety pewność... A szkoda, bo znam wolnomyślicieli, ateistów, także tych
                tzw. "walczących", którzy wychodzą poza argumentację rodem z lat 50. (ubiegłego
                wieku, ma się rozumieć)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka