Dodaj do ulubionych

Living in the past

28.06.08, 18:14
Kilka lat temu kupilem na pchlim targu francuska ksiazke o marszalku
Pilsudskim. Wydana w 2004 roku przy okazji wstapienia Polski do UE jakos nie
znalazla nabywcow.

Blisko 20 lat temu Francja swiecila 200 lat zburzenia Bastylii. Wazna sprawa i
wazne wydarzenia. Tylko, ze akurat zbieglo sie w czasie zunifikacja Niemiec,
najwazniejszym wydarzeniem ostatnich lat. Z takich co zmieniaja obraz Europy i
swiata. I Mitterand francuskiej racji stanu nie umial przeforsowac.

I nastepna akcja z tej serii: czy to Brtyjczycy spowodowami smierc generala
Sikorskiego:

uenahr.notlong.com

Powiedzmy nawet, ze to mozliwie i jakos to sie da udowodnic. I co wtedy z te
wiedza poczac? Potepic Anglie? zazadac odszkodowania?

Czy tez moze wrocic do waznych aktualnych problemow kraju? Przypuszczam, ze to
ostatnie przewazy. Wiec moze wartoby od razu sie temu poswiecic?

PF
Obserwuj wątek
    • j-k France - as usual : ) 28.06.08, 18:25
      polski_francuz napisał:
      I Mitterand francuskiej racji stanu nie umial przeforsowac.

      chyba nie mogl...
      by Francja mogla cos znaczyc w UE - musi miec wsparcie...

      Niemcy maja (prawie idealne) wsparcie Austrii...

      Francja tez takie miec powinna - Belgii

      czy ma ?
      - nie.

      pozostaje pare innych opcji..
      ale to temat na inny watek.
      rozwijaj dalej :)
      • polski_francuz Francja ma 28.06.08, 20:00
        interesujaca historie ale prawdziwa walka toczy sie o przyszlosc.

        I zreszta bardziej tu o Polske i jej przyszlosc chodzi.

        PF
        • j-k przyszlosc Polski - to triumwirat :) 28.06.08, 21:50
          I rozegra sie w ukladzie : USA - Niemcy - Francja

          i w tym - jak sprzeznosci miedzy tymi krajami bedziemy potrafili
          wykorzystac.
          • old.european Re: przyszlosc Polski - to triumwirat :) 01.07.08, 21:19
            j-k napisał:

            > I rozegra sie w ukladzie : USA - Niemcy - Francja
            >
            > i w tym - jak sprzeznosci miedzy tymi krajami bedziemy potrafili
            > wykorzystac.

            W deptaniu podskakujacych wszy WIELCY sa zazwyczaj zgodni.
            • j-k Re: przyszlosc Polski - to triumwirat :) 01.07.08, 21:21
              old.european napisał:
              > W deptaniu podskakujacych wszyscy WIELCY sa zazwyczaj zgodni.

              nie.
              gdyz kazdy ma swoje interesy.
              bredzisz.

    • spitt Re: Living in the past 28.06.08, 20:01

      Naglosnic i zostawic - Niech oni pomysla co z tym fantem zrobic ,...
      ====================================================================
      Powiedzmy nawet, ze to mozliwie i jakos to sie da udowodnic. I co
      wtedy z te wiedza poczac? ,...
      • polski_francuz Re: Living in the past 28.06.08, 20:11
        "Niech oni pomysla co z tym fantem zrobic"

        Wejdz w ich polozenie: maja wowczas dwie opcje: (i) zaprzeczyc; (ii) i uznac i
        przprosic.

        Nigdy korona nie przeprosi za to, ze dziala w swoim interesie. No wiec
        zaprzeczy. I troche utrudni zycie polskim emigrantom.

        Taki bedzie efekt calej akcji po kilku latach dzialan i udowodnieniu (jak?) ze
        generala zabito.

        Popatrzmy sie na to inaczej. jesli sie elity polskie skoncentruja na pozytywnych
        celach: wybuduja autostrady, szybkie koleje, uniwerki dadza kilka Nobli...to
        wowczas Angole do Polski przyjada sie uczyc. I wowczas bedzie okazja sie
        zemscic, jesli ochota do zemsty zostanie.

        PF



        • bywszy1 Re:a jelita,+ 28.06.08, 20:57
          swoja droga,od kogo maja sie tego nauczyc,by z kolei angoli nauczac?
        • dana33 Re: Living in the past 28.06.08, 22:31
          niezle, francuz.... trzeba w polsce budowac, co sie da, jak
          najlepiej, trzeba zeby "uniwerki" dawaly noble (nie wiedzialam, ze
          to uniwersytety daja noble, ale widac, ty wiesz lepiej), trzeba
          wszelkimi sposobami zwabic "angoli" i wtedy..... odemscic....
          i ty jeszcze uwazasz, ze masz moralne prawo pouczac tutaj wszystkich
          i nam zydom dawac porady, jak mamy traktowac terrorystow??????????
          nu, slow brakuje....
          ale nicha... israel i tak ma w nosie twoje porady, nawet ich nie
          zauwaza, ale fajnie pokazales tutaj swoj charakterek: pod przykrywka
          troski o polske, radzisz tutaj zemste....
          ale czego mozna sie bylo wlasciwie po tobie spodziewac? sam jestem
          czlowiekiem niesamowicie msciwym...
          • dana33 Re: Living in the past 28.06.08, 22:33
            powinno byc: sam jestes czlowiekiem niesamowicie msciwym
          • rijselman12.0 Re: Living in the past 29.06.08, 12:41
            Daj spokoj,Dana...Pef o zupie ,Ty o d...e.-Pef pisze o Polsce i
            Angolach,a Ty wciskasz Cesarstwo.-Ty cos wypilas?-Tekst bez sensu...
            Bywa,ze na uniwerkach rodza sie noble,a slowo "odemscic" nie ma
            doslownego sensu.
            -Komu Pef daje porady?-Zydom czy Izraelczykom ?
            -Polska i Izrael(pses duzom literkiem-proszem)
            -Nie widze wielkiego powodu nad rozwijaniem tematu.-Po jaka cholere
            czynic z Polski ekskluzywna ofiare Albionu?-Juz pisalem o
            Serbach,Belgach,Holendrach...-Chyba nie trzeba przypominac
            metod "made in UK" w mandatowej Palestynie,chlopaki z Irgun Zvai
            Leumi cos o tym wiedzieli...
            • krystian71 cos w tym jest 29.06.08, 14:01
              juz dawno podejrzewalem i probowalem nawet ja przekonnac ,ze polowa
              jej glupawych i zacietrzewionych odzywek z nieznajomosci polskiego
              jezyka pochodzi
              • rijselman12.0 Re: cos w tym jest 29.06.08, 17:26
                Obysmy,wszyscy posiadali "zacietrzewienie" Dany...swiat bedzie
                ladniejszy...
              • polski_francuz Re: cos w tym jest 29.06.08, 18:27
                Ja sadze, ze ona jest bardzo emocjonalna. I ze jak sie jej cos przywidzi, to sie
                nikagda nie odwidzi.

                I rozmawiac z nia nie da rady.

                To i przestalem.

                PF
            • dana33 Re: Living in the past 29.06.08, 16:19
              on nie o zupie a ja nie o..... ja z facetem nie dyskutuje, tylko
              pokazuje who is who.... namawiac narod do odemszczenia sie, to
              wlasnie peef.... nie budowac i rozwijac dla samych siebie, dla
              ulepszenia zycia, dla tego, zeby mlodzi nie wyjezdzali masowo z
              polski, tylko zebyl sie odemscic, wszystko jedno w jakiej formie...
              i to pogardliwe "angole"....
              rijselman.... ja widze co widze.... lokszn ten facet mi sprzedac nie
              moze...
              ja nie wciskam cesarstwa, ja mu pokazuje, ze on wszystkim naokolo
              tylko wciska wlasnie "porady", a sam jak wyglada? zalosnie....
          • spitt Re: Living in the past 29.06.08, 14:05

            O Boze ,... Why don't you hust shut up woman , tego belkotu nawet
            skomentowac nie mozna ,... Just shut up ,...
            ===================================================================
            niezle, francuz.... trzeba w polsce budowac, co sie da, jak
            najlepiej, trzeba zeby "uniwerki" dawaly noble (nie wiedzialam, ze
            to uniwersytety daja noble, ale widac, ty wiesz lepiej), trzeba
            wszelkimi sposobami zwabic "angoli" i wtedy..... odemscic....
            i ty jeszcze uwazasz, ze masz moralne prawo pouczac tutaj wszystkich
            i nam zydom dawac porady, jak mamy traktowac terrorystow??????????
            nu, slow brakuje....
            ale nicha... israel i tak ma w nosie twoje porady, nawet ich nie
            zauwaza, ale fajnie pokazales tutaj swoj charakterek: pod przykrywka
            troski o polske, radzisz tutaj zemste....
            ale czego mozna sie bylo wlasciwie po tobie spodziewac? sam jestem
            czlowiekiem niesamowicie msciwym...
            • bywszy1 Re: wlasnie+ 29.06.08, 14:17
              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              O Boze ,... Why don't you hust shut up woman , tego belkotu nawet
              > skomentowac nie mozna ,... Just shut up ,...

              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              twego belkotu nie komentuje.
              kyss mig i arslet!
            • dana33 Re: Living in the past 29.06.08, 16:20
              nie komentuj, splitowski.... nie do ciebie pisalam, wiec shut up and
              get lost.... ponial?
        • spitt Re: Living in the past 29.06.08, 15:16
          W aferze z "Lusitania" tez zaprzeczala ze sprowokowala jej zatopienie
          ostetacyjnym ladowaniem amunicji na poklad w nowojorskim porcie
          wiedzac ze jest pelen szpiegow tym samym robiac z niej ligit target
          z liniowca i dalej zaprzecza mimo ze amerykanski nurek i wlasciciel
          wraku dwa lata temu potwierdzil ten fakt zdjeciami skrzyn z amunicja
          do karabinow maszynowych uzywanych na froncie ,...

          Afera z Sikorskim powinna ujrzec swiatlo dzienne jako jeden wiecej
          przyklad ich perfidii i do czego sa zdolni byle nie zamoczyc ,...

          Dlaczego nie , niech swieca oczami ,...
          ===================================================================
          Nigdy korona nie przeprosi za to, ze dziala w swoim interesie. No
          wiec zaprzeczy ,...
          • rijselman12.0 Re: Living in the past 29.06.08, 17:43
            Takiego,Spit, Ciebie lubie...
            Mnie nie przeszkadzaja bledy jezykowe;-niektore sa AUTENTYCZNIE
            SYMPATYCZNE...-Wlasnie odbylo sie rozdanie dyplomow rabinackich w
            warszawskiej Jesziwie...-Mnie sie bardzo spodobala wypowiedz pewnego
            rabina z USA...;-" Ja cialby powiedziec,zebi w Hameryce i na calim
            swiecie wiedzieli ,jak nas doprze POLAKI przywitali i jak
            przijeli..."...-Tak trzymac !!!
            • rijselman12.0 Re: Living in the past 29.06.08, 22:50
              rijselman12.0 napisał:

              > Takiego,Spit, Ciebie lubie...
              > Mnie nie przeszkadzaja bledy jezykowe;-niektore sa AUTENTYCZNIE
              > SYMPATYCZNE...-Wlasnie odbylo sie rozdanie dyplomow rabinackich w
              > warszawskiej Jesziwie...-Mnie sie bardzo spodobala wypowiedz
              pewnego
              > rabina z USA...;-" Ja cialby powiedziec,zebi w Hameryce i na calim
              > swiecie wiedzieli ,jak nas doprze POLAKI przywitali i jak
              > przijeli..."...-Tak trzymac !!!
            • spitt Re: Living in the past 30.06.08, 14:34

              Jesli cos widzisz to badz laskaw i popraw zebym wiedzial o co
              ci chodzi - Wystarczy mi domyslow co Rothchildowa chce pokazac
              ta swoja tyrada oprocz tego ze nie moze przelknac frenchie ,...
              ====================================================================
              Mnie nie przeszkadzaja bledy jezykowe;-niektore sa AUTENTYCZNIE
              SYMPATYCZNE...
    • jorl Sikorski 29.06.08, 20:56
      polski_francuz napisał:


      > I nastepna akcja z tej serii: czy to Brtyjczycy spowodowami smierc generala
      > Sikorskiego:

      A moze wlasnie Anglicy zrobili to DLA Polski co dla Polski wlasnie bylo
      optymalne? Bo Polacy sami nie potrafili dla SIEBIE zrobic to co bylo akurat
      prawidlowe? Usuniecie Sikorskiego?
      Czasami trzeba wariata ratowac wbrew jego woli. Albo glupca.
      Pozdrowienia
      • j-k Sikorski - i bzdury Jörla 29.06.08, 21:39
        Sikorski byl elastyczny.
        chcial sie dogadac i z ze stalinem i z anglikami

        i dlatego byl grozny.
        gdyz potrafil bronic Polski Interes narodowy.
        • rijselman12.0 Re: Sikorski - i bzdury Jörla 29.06.08, 22:14
          Przepraszam...-nie pomylily sie Wam tematy?
        • jorl Re: Sikorski - i bzdury Jörla 29.06.08, 22:34
          Jakos nie widze w takim razie DLACZEGO Anglicy mieli interes w zabiciu
          Sikorskiego. To co slysze to ze Sikorski przeszkadzal Anglikom w wiekszej
          przyjazni z ZSRR. O to chodzi?
          To co, Anglicy kochali ZSRR? Sowietow by utopili w lyzce wody. A wiec jesli niby
          Stalinowi chceli dobrze zrobic to nie z milosci do niego a dlatego ze mieli w
          tym interes. A ten interes polegal napewno w pokonaniu Niemiec. To musial byc
          nadrzedny interes.
          Czyli jak faktycznie Sikorskiego Anglicy usuneli to TYLKO dlatego ze
          przeszkadzal obiektywnie w tym zadaniu.
          A i to zadanie bylo tak naprawde dla Polski tez najwazniejsze. Z tym ze
          niektorzy Polacy inaczej kombinowali.
          Pozdrowienia
          • rijselman12.0 Re: Sikorski - i bzdury Jörla 29.06.08, 22:49
            O!-Tu uzyles,Jorl,odpowiedniego slowa...-"INTERES".Jeszcze raz-
            skonczmy temat SAMEGO Sikorskiego...-Anglicy mase ludzi
            tak "wykiwali"...
      • polski_francuz Re: Sikorski 29.06.08, 22:19
        "Bo Polacy sami nie potrafili dla SIEBIE zrobic to co bylo akurat"

        Polacy maja wiele wad ale potrafia zyc w demokracji. Jak i Anglicy. I w
        warunkach demokratycznych Polacy by niewybrali Sikorskiego, jesli tak trzeba
        byloby. Tak jak i Anglicy wybrali po wojnie Atlee'ego a nie Churchilla.

        Takiej pomocy Polacy nie potrzebowali.

        Mowa jest o perfidnym Albionie. Ale to jest juz historia.<I o tym "living in the
        past" jest watek.

        PF
        • rijselman12.0 Re: Sikorski 29.06.08, 22:45
          Wic polega na tym,ze historia lubi sie powtarzac, a pamiec zbiorowa
          jest piekielnie krotka...-Moja najlepsza plyta jest "Return to
          forewer"...-Niedlugo cala paczka Corei przyjezdza do Paryzewa.
          • polski_francuz Re: Sikorski 29.06.08, 22:47
            Lubisz "jazz - rock" jak widze:)

            Ja lubia Petera Gabriela ale on niestety nie jest kreatywny(:

            PF
            • rijselman12.0 Re: Sikorski 29.06.08, 23:26
              Postarzal sie i...sporo chleje.-Ciekawe-wszedlem na nowy watek "jak
              nas beda widzieli", o Euro 2012.-Nie ma chetnych do tematu.
      • eva15 Sikorski szkodnik, Angole pragmatycy 01.07.08, 00:54
        jorl napisał:
        > A moze wlasnie Anglicy zrobili to DLA Polski co dla Polski wlasnie
        >bylo optymalne? Bo Polacy sami nie potrafili dla SIEBIE zrobic to
        >co bylo akurat prawidlowe? Usuniecie Sikorskiego?

        Bingo, podobną tezę rzuciłam w wąskim gronie po przeczytaniu art. na
        temat ekshumacji. Im dłużej nad tym myślę, tym sensowniejsze mi się
        to wydaje. Tyle, że Angole, jeśli już, nie działali dla dobra PL,
        bez przesady. Oni ewentualnie działali dla własnego dobra, a to, że
        na dodatek zrobili zwariowanej PL wbrew jej ograniczonemu
        pomyślunkowi dobrze to już efekt uboczny by the way.
        • spitt Re: Sikorski szkodnik, Angole pragmatycy 01.07.08, 03:38

          Dla Angoli wojna skonczyla sie w '45-tym , dla Polakow nie - Ponad
          160 tys rozgoryczonych zdrada zolnierzy z naczelnym wodzem ktory
          wiedzial co chcial stanowilo sile z ktora Angole musieli by sie
          liczyc , bez wodza inna sprawa - Czesc wrocila do domu jak moj tata
          czesc rozjechala sie po swiecie , reszta zalatala dziure na rynku
          pracy i po problemie ,...

          England 1946-47
          ==============

          1945: For Britain, war is over, but what to do with the Poles?

          At the beginning of World War Two Poland was Britain's most useful
          ally, defeated for the moment, but full of fight. This special
          relationship between Britain and Poland was cemented during the
          Battle of Britain when Polish pilots proved their worth in the skies
          above. In those early days it was clear that the Germans, especially
          the Nazis, were the enemy. The British however, took a neutral
          stance with respect to the Poles' hatred of the Soviets. Britain was
          not threatened by the Red Army and very little news leaked out of
          the Soviet occupied Polish territories. The Soviet Union did not
          appear to be such a bad place to live in. This view was enhanced by
          the Soviet and Communist propaganda machine in Britain.

          The relationship began to erode with the German invasion of the
          Soviet Union in the summer of 1941. For the British, Germany was now
          definitely the only enemy. Stalin and the Soviet Union suddenly took
          on the role of victim and became a firm ally of the west. The only
          good thing about the situation for the Poles was that a few of them
          were allowed to leave the Soviet prisons and Siberian slave labour
          camps. After the entry of the United States into the war and the
          arrival of American troops in Europe, the relatively small, non-
          English speaking Polish contingent gradually began to fade in
          importance.

          Into 1943 and through 1945 as the Soviets gained strength and then
          momentum against the Germans, it became clear that they might just
          mop up the Germans and keep heading west. Similarly, as Japan began
          to lose ground against the United States, the Soviets threatened to
          involve themselves in Japan as well. Suddenly, the British and
          Americans found themselves in a race to conquer Germany and Japan
          before the Russians did.

          Meanwhile, the ranks of the Polish forces in the west had continued
          to swell throughout the war (250,000 men by September 1945) as new
          recruits were added following their release from slave labour,
          concentration or POW camps. Forced conscripts from the German army
          were also assimilated as they were liberated. The Polish commanders
          were actively strengthening the Polish Armed Forces in the west as
          the war with Germany wound down because they were preparing for the
          war against the Soviet Union which they were sure would soon
          follow.

          Towards the end of the war, the British and Americans increasingly
          considered the Soviet Union to be a potential new enemy however, war
          weariness forced them to compromise with the Soviets. As a
          consequence Stalin was handed great concessions in an attempt to
          keep the world peace. One of these concessions was Poland itself
          (and other eastern lands). A further demand of Stalin was that the
          British abandon the Polish Army in the west. Fear of Stalin was such
          that, upon his insistence, the British did not allow the Poles to
          march in London's victory parade.

          So, what to do with the Poles? With the fighting in the west winding
          down, there was no plan to transfer the Polish forces to the Pacific
          War and they were considered too angry to serve effectively in a
          policing role. Churchill was not about to forcibly repatriate these
          honourable Allied soldiers as he understood the danger many of them
          would face in Soviet occupied territory. The only solution was to
          demobilize the Poles, send them away and hope they keep quiet.

          Pressured by Stalin from early on, the British authorities slowly
          began to put limits on the ability of the Polish army to function.
          To start, assistance to the Home Army was severely curtailed when
          all flights from Britain and Italy into Poland were discontinued in
          December 1944.

          Churchill and Roosevelt then handed over eastern Poland to Stalin at
          the Yalta conference in February, 1945. Although this meeting
          determined the fate of their country, Polish representatives had not
          been asked to attend. Also in February 1945, the British Foreign
          Office asked the Polish Government to stop sending radio messages to
          Poland. A few days later the request was expanded to include a ban
          on all communication with Poland.

          On March 15, 1945, the Polish Commanders were told that their units
          were to be demobilized with the men being given a choice to return
          to Poland or to remain in Britain. This was particularly difficult
          news for the 1st Polish Armoured Division which was heading east
          through the low countries into Germany and had always assumed that
          it would continue on to liberate Poland.

          The final blow for the exiled Poles came on June 30, 1945 when the
          British and American governments officially recognized Stalin's
          Provisional Government of National Unity as the effective government
          of all of Poland (not just the eastern provinces) until the free
          elections which were to be held at some point in the future. The
          Polish Government-in-Exile in London, in an instant, had lost all
          authority over its own country. The Communists managed to delay the
          elections until 1947 when they were certain that they had destroyed
          most of the opposition.

          The London Poles did not give up easily. Efforts to fight Soviet
          style Communist domination in Poland by the Polish Military in the
          west continued but became increasingly uncoordinated and inffective.
          The political and military situations in England and Poland were
          infinitely complex and without sufficient power and authority in
          their hands the exiled Polish leaders could not exert much control.
          In contrast, the Polish and Soviet Communist administrative,
          military and security organs were able to exert an increasingly
          powerful control over the land and population as time went on. The
          Polish people themselves were also ready for some law and order, no
          matter who provided it.

          During the years 1945 to 1947, Polish units in Italy, Western Europe
          and elsewhere were recalled to Britain and through the Polish
          Resettlement Corps (PRC) were disarmed, demobilized and given aid in
          leaving Britain. Of those who did arrive in Britain, some 6,800
          soldiers returned to Poland while the vast majority, some 160,000,
          decided to stay in the west. Many of those moved on to other
          countries overseas, leaving about 120,000 remaining in Britain.

          ===================================================================

          Oni ewentualnie działali dla własnego dobra, a to, że na dodatek
          zrobili zwariowanej PL wbrew jej ograniczonemu pomyślunkowi dobrze
          to już efekt uboczny by the way.
          • polski_francuz Wojna sie skonczyla? 01.07.08, 09:37
            Nie! trwa wojna na akta. Olszewski schowal akta i nie chce oddac. Bedzie wojna
            domowa o zdobycie akt:

            withai.notlong.com

            Proponuje rozwiazania do natychmiastowego wykonania:

            1. Pol populacji majacej w latach 1945-1989 of 25 do 75 lat donosilo na drugie
            pol i na innych donosicieli. Na wiec maja dac msze i serdecznie przeprosic.

            2. Cala populacja w wieku 25-75 lat obecnie, powinna zazyc leku na zapomnienie.

            3. Zarzadza sie wykreslenie z jezyka polskiego slow: lustracja, esbecja,
            komuchy,...lista jeszcze do dopracowania

            I ruszmy wreszcie w te swietlana przyszlosc, bo mowie wam, komuny juz dawno nie ma!

            PF
    • polski_francuz Osadzimy stan wojenny 30.06.08, 16:39
      Nastepny przyklad, osadzimy stan wojenny:

      netaex.notlong.com

      Czemu tak malo ambicji? Trzeba pod sad winnych rozbiorow. Zaczynam czytac takie
      wiesci jak z histo(e)rycznego domu wariatow.

      PF

      • spitt Re: Osadzimy stan wojenny 30.06.08, 17:02

        Jesli mozna sadzic i skazywac zomowcow z "Wujka" to dlaczego nie
        tych co ich tam wyslali , he ??? ,...
        ===================================================================
        Nastepny przyklad, osadzimy stan wojenny:
        • polski_francuz Stanowczo 30.06.08, 17:16
          "propaganda sukcesu" lezy mi bardziej niz "odgrzebywanie przeszlosci" jako linia
          rzadowa...

          PF
          • spitt Re: Stanowczo 30.06.08, 17:35

            Rzad niech sie zajmie sukcesem a sady draniami ,...
            ===================================================================
            "propaganda sukcesu" lezy mi bardziej niz "odgrzebywanie
            przeszlosci" jako lini a rzadowa...
      • eva15 Re: Osadzimy stan wojenny 01.07.08, 00:55
        polski_francuz napisał:

        > Czemu tak malo ambicji? Trzeba pod sad winnych rozbiorow. Zaczynam
        >czytac takie wiesci jak z histo(e)rycznego domu wariatow.

        Lepiej późno niż wcale.
        • polski_francuz Dajesz 01.07.08, 09:10
          mi order?

          Dzieki, na pewno nie zwroce i postawie na honorowym miejscu na komodzie!

          Pozdro

          PF
        • j-k Osadzimy stan wojenny - tylko po co? 01.07.08, 20:00
          co?

          bylo to juz 3 razy robione

          tylko teraz juz igrzyska niepotrzebne, bo przynajmniej aktualnie
          - chleba w kraju nie brakuje :)))

          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

          w 1981 dzialacz "S" - przewodniczacy "S"
          w jednym z warszawskich zakladow przemyslowych.
      • j-k hoholi taniec d... :) 01.07.08, 20:05
        polski_francuz napisał:
        Zaczynam czytac takie wiesci jak z histo(e)rycznego domu wariatow.

        Powod jest dosc prosty...
        PO - czujac na placach oddech PIS-u
        chce pokazac - ze oni tez "nie od macochy" :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka