Gość: marcin
IP: 62.233.188.*
11.10.03, 23:57
o tym że światowe kręgi lewicowych "Żydów" nienawidzą Izrael nie trzeba
mówić bo to truizm;
(mieli nadzieje na socjalistyczny raj na ziemi a tu hui; młode pokolenie
Sabra popiera wolny rynek i głosuje na prawicę..........)
i stąd ten ciągły ogień młodych lewackich publicystów pochodzenia ż.
niemniej troszkę kurewsko to wychodzi jak Michnik w GW pisze:
"bojownicy palestyńscy"
a gdy "bojownicy" balijscy, irlandzcy lub baskijscy wysadzają się w powietrze
to mowa o "terrorystach"
no cóż, tak to jest
sporo Żydów chciało oświecenia, asymilacji
potem zdesperowani uwierzyli w radziecki socjalkomunistyczny program naprawy
najlepszego ze światów
neofici zawsze są najgorliwsi w wierze.......
i stąd teraz ten syf Michnik Gebert i inni "Żydzi"; oraz cała masa
żydowskich demokratów w NY i Kalifornii
to oni (jako że Żydzi mają media) najbardziej jebią Izraela w gazetach i tv
syff......
gdyby nie to że drugą połowę mediów mają prawdziwi Żydzi to Izrael już byłby
prezentowany w TV jak Korea płn
ps
pozytwny akcent:
oczywiście lewactwo przegra!!
zostanie zgniecone tak jak się zgniata robaki
zarówno lewactwo żydowskie jak i każde inne; jako że nie jesteśmy (ludzie
prawi) rasistami i każdego lewaka jebiemy równo czy to murzynskiego czy
żołtego czy żydowskiego czy białego