Dodaj do ulubionych

Francuski spór o eurokonstytucję komentuje publ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 19:01
Jak islamskie ścierwo do reszty zaleje i Belgię Francję, to
Belgowie i żabojady będą same domagały się zawarcia odwołania do
chrześcijaństwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: loko Re: Francuski spór o eurokonstytucję komentuje pu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 21:07
    • Gość: Rober Re: Francja nie jest w stanie zmienić histori. IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl / 192.168.1.* 10.11.03, 09:36
      Tak jak Eurpejczyk przyjeżdża do krajów muzułmańskich tak i oani
      przyjechali w szczególności do Europy ale z tego powodu nie
      należy zapominać historii Europy i jej korzeni-to strach we
      francji przed tą mniejszością motywuje jej upór a laickość jaest
      wygodną metodą zmuszenia wszystkich młodych ludzi do bycia
      przynajmniej w szkołach tylko uczniami i na tych samych
      warunkach - I TO JEST JEDYNĄ RZCZĄ W KTÓREJ ZGADZAM SIĘ W PEŁNI
      Z DOKTRYNĄ PAŃSTWA FRANCUSKIEGO.CZADORKI, KRZYŻE - MOŻEMY BYĆ
      MUZUŁMANIMNEM LUB CHRZEŚCIJANINEM W DOMACH - W SZKOLE WSZYSCY
      MAJĄ WYGLĄDAĆ JEDNAKOWAO I PODLEGAĆ TYM SAMYM REGÓŁOM.
      • Gość: wwkorab drogi Rober: IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.11.03, 05:02
        Tak, gwoli dyskusji.

        Twoja postawa pomija jeden wazny element - swiatopoglad nie jest
        czym podobnym do mody czy hobby. W domu mozemy byc kibicami
        jakiejs druzyny czy zwolennikami jakiejs muzyki. Czlowiek ma
        prawo - uznane jako jedno z podstawowych - do przekonan
        religijnych.

        Czyli, ja nie jestem zwolennikiem równosci rasowej "w domu" - a
        w szkole czy pracy zgadzam sie z regulami uznajacymi na przyklad
        rasizm - zgodzisz sie ze mna? Takie byly reguly w RPA i diabli
        to wzieli.

        Podobnie z moimi przekonaniami religijnymi. Ja nie jestem
        Sikhiem w domu, tylko jestem Sikhiem, buddysta, chrzescijaninem -
        w zyciu. Religijny swiatopoglad jest jednoczesnie pewna
        postawa, wyborem. Oczywiscie, nie oznacza to prawa do
        narzucania "innym" moich zasad, ale oznacza to domaganie sie
        poszanowania moich!
        Inaczej mamy do czynienia z dyktatem okreslonej postawy - w tym
        przypadku laickosci anty-religijnej.

        I dla mnie ani "panstwo" ani "prawo" - twory historyczne,
        poddane ograniczeniom czy tez zmianom w odpowiedzi na zmiany
        pogladów, nie maja przewagi nad sumieniem, opartym o system
        normatywny odnoszacy sie do absolutu. Call me sentimental!

        Ja nie chce nikomu nic narzucac ani zabraniac, bo w obu
        przypadkach cierpi wolnosc jednostki. Czyli, jestesmy skazani na
        wspólistnienie, tylko, ze to tez rodzi problemy.

        BRozwaz, ja nie chce zdejmowac krzyzy w kraju tradycyjnie
        chrzescijanskim (Italia), ani zakazywac modlitwy z "Bogiem"
        (nowy pomysl lewaków w USA!)ani zrywac chust z glów mlodych
        muzulmanek.

        Problem:

        Czy szkola publiczna ma prawo regulowac religijne przepisy
        wiernych?
        W zadnym sadzie sie to dzis nie utrzyma, bo uznajemy prymat praw
        jednostki nad prawami grupy, stety czy nie.

        Czy prawa mniejszosci zawsze musza zmuszac wiekszosc do
        kapitulacji?
        Ryzyko jest takie, ze sie pewnego dnia wiekszosc wkurzy i diabli
        caly uklad wezma, bo ludzie maja swoje granice.

        Tylko na to jest prosta rada, realizowana od dawna. Nalezy ludzi
        tak oglupic, tak odkorowac, aby sie zadnymi rzeczami,
        poza "reality prostitution" w TV nie przejmowali i po klopocie!
        I tego idealu jestesmy blisko.

        I byloby wspaniale, na wieki wieków - tylko, ze niektórzy
        zachodnie idealy telewizji maja w nosie. Na przyklad
        wyksztalceni na zachodzie Arabowie nowych wartosci nie
        uwewnetrznili", co biogramy "pasazerów-pilotów" z 11/09 pokazaly
        doglebnie!
        I terz jest taki problem - w obliczu fundamentalnego zagrozenia -
        chcemy wzywac do obrony wartosci tych samych ludzi, których od
        dluzszego czasu przekonywalismy, ze wartosci nie ma!

        Gra wariata - nie prawda?



        Gość portalu: Rober napisał(a):

        > Tak jak Eurpejczyk przyjeżdża do krajów muzułmańskich tak i
        oani
        > przyjechali w szczególności do Europy ale z tego powodu nie
        > należy zapominać historii Europy i jej korzeni-to strach we
        > francji przed tą mniejszością motywuje jej upór a laickość
        jaest
        > wygodną metodą zmuszenia wszystkich młodych ludzi do bycia
        > przynajmniej w szkołach tylko uczniami i na tych samych
        > warunkach - I TO JEST JEDYNĄ RZCZĄ W KTÓREJ ZGADZAM SIĘ W
        PEŁNI
        > Z DOKTRYNĄ PAŃSTWA FRANCUSKIEGO.CZADORKI, KRZYŻE - MOŻEMY BYĆ
        > MUZUŁMANIMNEM LUB CHRZEŚCIJANINEM W DOMACH - W SZKOLE WSZYSCY
        > MAJĄ WYGLĄDAĆ JEDNAKOWAO I PODLEGAĆ TYM SAMYM REGÓŁOM.
      • Gość: Olka Odpowiedz dla Rober-a IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 12.11.03, 12:52
        Ciekawe to co mowisz o tym strachu, ktory kieruje Francja.
        Tylko wiesz, wydaje mi sie, ze latwiej powiedziec kiedy to nie
        dzieje sie u ciebie w domu. Kazdy kraj pilnuje swoich
        interesow. A czy my ich nie pilnujemy, wysylajac naszych
        zolnierzy do Iraku?

        A co do laickosci = zupelnie sie z Toba zgadzam. Tylko wiesz,
        mysle, ze nam Polakom czasem to trudno zrozumiec. Bo mamy
        wybitnie zle doswiadczenie laickosci w szkole. Nasza laicka
        szkola z czasow komunizmu sprowadzala sie do tego, ze "ani w
        szkole, ani w domu", prawda? Potem nagle pojawily sie krzyze,
        obok orla.
        Jestem katoliczka, mieszkam we Francji od osmiu lat(choc teraz,
        tymczasowo, wiatry powialy mnie nie do Polski, ale do kraju
        jakze mysleniowo jej zblizonego, Hiszpanii) = i jestem
        przekonana, ze = chociaz mozna dyskutowac co do wielu innych
        pozycji rzadu francuskiego = najlepszym osiagnieciem Francji
        jest jej laickosc. I wiesz, doceniam to nawet duzo bardziej
        stad, z Hiszpanii. Tutaj roi sie od siostrzyczek ze szkol
        katolickich, nie honor poslac dziecko do szkoly publicznej.
        Wybory miss wsi zaczynaja sie msza swieta.
        Laickosc w szkole to nie tylko rownosc, to dobra lekcja
        respektu dla innych = jakie by nie bylo wyznanie, czy
        swiatopoglad. Dla mnie to wlasnie ten "szczebel wyzej".

        Pozdrawiam serdecznie.








        Gość portalu: Rober napisał(a):

        > Tak jak Eurpejczyk przyjeżdża do krajów muzułmańskich tak i
        oani
        > przyjechali w szczególności do Europy ale z tego powodu nie
        > należy zapominać historii Europy i jej korzeni-to strach we
        > francji przed tą mniejszością motywuje jej upór a laickość
        jaest
        > wygodną metodą zmuszenia wszystkich młodych ludzi do bycia
        > przynajmniej w szkołach tylko uczniami i na tych samych
        > warunkach - I TO JEST JEDYNĄ RZCZĄ W KTÓREJ ZGADZAM SIĘ W
        PEŁNI
        > Z DOKTRYNĄ PAŃSTWA FRANCUSKIEGO.CZADORKI, KRZYŻE - MOŻEMY BYĆ
        > MUZUŁMANIMNEM LUB CHRZEŚCIJANINEM W DOMACH - W SZKOLE WSZYSCY
        > MAJĄ WYGLĄDAĆ JEDNAKOWAO I PODLEGAĆ TYM SAMYM REGÓŁOM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka