Gość: babariba
IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl
10.11.03, 21:43
...i jeszcze parę orderów. A rodzinie prawo osiedlenia się na terenach okupowanych kiedyś przez Armię Radziecką.
Marszałek tak kiedyś wynagradzał swoich żołnierzy. Prawami osiedleńczymi. Legendy potem narodowe wokół tych nadań popowstawały.
***
Mać była jego, wokół jednego majora propaganda usiłuje histerię narodowopatriotyczną zrobić. A był on tylko najemnym TREPEM, który
za pieniądze pojechał demokrację w Iraku zaprowadzać.
I fakt, że majora Kupczyka tafiły te kule, to tylko przypadek, bo gdyby ćwierć sekundy wcześniej kierowca wcisnął pedał hamulca,
albo gazu - mógłby zginąć ktoś inny, jakiś kapral, albo sierżant nie przymierzając.
Tyle on ma zasług wojskowych, jakby nie przymierzając łeb rozwalił gdzieś po pijaku