wojciech.2345
18.02.09, 19:55
... siedziało u nas przecież bardzo wielu ludzi. .... W nowej Rosji wielu z nich
zajęło się biznesem, ucywilizowało. Ale ich język został z nimi. Ja nie biorę
udziału w zebraniach rad nadzorczych, grup biznesowych. W takim
towarzystwie kobiety się u nas prawie wcale nie pojawiają. I nic dziwnego. Bo
tam rozmawia się albo matem, czyli naszym bogatym językiem przekleństw,
albo slangiem kryminalnym.
wyborcza.pl/1,76842,6292220,Jezyk_rosyjski_czy_radziecki_.html