Gość: kibicWKS
IP: 213.199.225.*
05.07.03, 08:52
Coś czuję że do stworzenia nowego klubu jeszcze baaaaaaardzo daleka droga.
Z "Gazety Wrocławskiej":
"... W zdecydowanie mniej optymistycznych nastrojach wyszli z wczorajszych
rozmów Krzysztof Szewczyk i Piotr Jawny. - To była jakaś parodia. Na początku
ten pan stwierdził, że nie zna się na piłce i zapytał ile chciałbym zarabiać.
Dlatego w zasadzie nic nie odpowiedziałem i wyszedłem - powiedział nam
Szewczyk. - Szanse na to, że pozostanę w Śląsku są niewielkie. Na początku
tygodnia powinien wyjaśnić się mój wyjazd do Izraela. Co ciekawy, ten sam
kierunek może wybrać wieloletni stoper Śląska. - Przedstawiłem swoje warunki,
zostawiłem numer telefonu i mam czekać. Ale na takich warunkach, które
usłyszałem nie zostanę w klubie, bo są one o połowę gorsze, niż miałem
dotychczas. Na to się nie mogę zgodzić, choć niewykluczone, że jeszcze
powrócimy do rozmów. Pojawiła się też oferta z II ligi Izraela - powiedział
Jawny.
Polar trenuje
Kiepskie nastroje panują na Zakrzowie. W czwartek piłkarze pojawili się na
pierwszym treningu. - Na zajęciach było 24 zawodników, zabrakło tylko Piotrka
Juraszka, który przedłużył urlop, ale dojedzie w poniedziałek - powiedział
kierownik drużyny Władysław Tronina. Zawodnicy normalnie trenują, jakby nie
wierzyli, że tak naprawdę to ich drużyny już nie ma. Najlepsi mogą liczyć, że
załapią się do nowego Śląska, ale co z pozostałymi? - Trenujemy, a co innego
mamy robić? Tak naprawdę, to jeszcze nie wiemy na czym stoimy. I nie wiadomo
jak to się skończy - dodał Tronina. Nikt tego wprost nie mówi, ale piłkarzy
martwi sytuacja w jakiej znalazł się Polar (patrz również ramka obok). - Jak
chcą ratować piłkę we Wrocławiu, to czemu nie Polar. Mamy drużynę, wystarczy
pomóc znaleźć sponsorów. Po co walczyliśmy o utrzymanie się w II lidze? -
pytają piłkarze..."