Dodaj do ulubionych

Atlas - Apator - wypowiedzi

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.03, 18:52
DO pracy panie Ćieślak.Samym narzekaniem i przkretami sukcesow
sie nie osiaga. Załosne, ale prawdziwe - medalu nie będzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tommi Atlas - Apator - wypowiedzi IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 19:37
      To co się stało na stadionie olimpijskim we Wrocławiu w biegu X
      zakrawa na pociągnięcie sędziego zawodów za brak
      odpowiedzialności, po zajechaniu drogi Ogórowi przez Sawinę
      gdzie ten upadł i nie podnosił się sędzie z niewyjaśnionych
      powodów zamiast zapalić czerwone światło, zapalił bursztynowe.
      Przez to zaniedbanie naraził życie czterech zawodników!!! Gdyby
      nie szybka reakcja obslugi mogło dojść do groźnego wypadku. A w
      biegu XIV Sawina powtórzył przewinienie niestety z gorszym
      skutkiem. Wbrew niezadowoleniu kibiców po biegu X nie została ta
      sytuacja skomentowana w żaden sposób, gazety też milczą!!! Czy
      trzeba czekać na tragedię by się zajęto takimi sprawami jak
      kontrolowanie sędziów by nie czuli się bogami???
      • Gość: dolnoślązak Re: Atlas - Apator - wypowiedzi IP: *.lanet.wroc.pl 02.09.03, 10:48
        Gazeta wykazała się refleksem podobnym do tego, jaki wykazał pan sędzia. Ale
        lepiej późno niż wcale:
        www1.gazeta.pl/wroclaw/1,35760,1646823.html
        Kuriozalna była także decyzja sędziego nakazująca powtórkę XIV biegu: kraksa
        miała miejsce przu wyjściu z ostatniego wirażu i nie miała wpływu na jazdę
        będących daleko w przodzie Hampela i Protasiewicza, którzy minęli linię mety,
        zanim Pan Sędzia zdąrzył zareagować. Pragnę przypomnieć, że wiosną podobna
        sytuacja miała miejsce w meczu z Polonią B., gdzie szarżujący Nicholls
        spowodował upadek wychodzącego z ostatniego łuku T. Golloba. Wówczas arbiter
        (nie pamiętam kto) wykluczył z biegu Nicholls'a, zaliczył wyniki 1. i 2.
        zawodnikowi na mecie, a T. Gollobowi przyznał 1 pkt, mimo iż ten nie minął
        linii mety.
        Zawsze wydawało mi się, że żużel to nie gimnastyka artystyczna, gdzie wynik
        zawodnika zależy od wrażeń, jakie zrobił na jurorach. Bo i co tu interpretować:
        liczba zdobytych przez zawodnika punktów zależy od kolejności w jakiej minął
        linię mety. Okazuje się, że życie przerasta regulamin i czuwanie nad
        regulaminowym przebiegiem meczu przerasta możliwości wielu sędziów. Niestety,
        p. Proszowskiego też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka